Około miesiąca temu podróżowałem na tracie Poznań - Gniezno (posp. g. wyjazdu z Poznania 14:54), który porusza się przez Wrześnię. Posiadam miesięczny z dopłatą na pośpieszne. Jako, że nigdy nie było problemu i tego typu objazdy były traktowane jak normalny przejazd przez Pobiedziska, to musiała się znaleźć jednak "mądra" konduktorka. W pierwszym wagonie doczepiła się do ludzi z miesięcznymi, że mają zły bilet (nie przez Wrześnię), ale dała im spokój. W drugim wagonie (ze mną) zażądała dopłaty od dziewczyny, która Bogu ducha winna kupiła bilet w kasie do Gdyni, ale że sprzedano jej przez Pobiedziska.. to miała na bilecie za mało kilometrów!!! Dopłata 3 zł plus wypisanie 6 zł!!! Stanąłem w obonie dziewczyny, czym naraziłem się i pod groźbą kary wykonała mi nie dopłatę do mojego biletu, a wystawienie całkowicie nowego, gdyż mój miesięczny był... przez Pobiedziska. Szanując swoje nerwy i skracając już tą opowieść dodam, ze zapłaciłem 14 zł i pobrałem od pani stosowne numery identyfikacyjne. Żeby było śmiesznie, na dworcu PKP Gniezno wisiały ogłoszenia o honorowaniu biletów przez Pobiedziska właśnie na tej trasie i w tym pociągu, szkoda że wcześniej tego nie wiedziałem, mój błąd.
No ale co dalej? Pochodziłem, popytałem i jest tak, że w Gnieźnie na Lecha jest Biuro Przejazdów Bezbiletowych, ale tam składamy odwołania jeśli dostaliśmy wezwanie do zapłacenia kary (nie daliśmy kasy w pociągu). Tak, że mój przypadek to nie tutaj. Sprawę (pismo plus oryginał biletu) przesłałem na Biuro Rozliczeń i Kontroli Dochodów (10-410 Olsztyn, ul. Lubelska 46). Wczoraj dostałem zwrot kasy wraz z pismem, że reklamacja przyjęta. Niestety nic na temat ewentualnego ukarania tej pani, bo na nią to był osobny temat. Była arogancka, nie tylko do mnie, żądała i straszyła, a i wyglądała jak...
To tak tyle, piszę po to, aby nie odpuszczać, nawet jak to jest 14 zł i straciło się na znaczek 4 zł, chociażby za ten syf co mamy na co dzień w pociągu..
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 4709 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 08-04-08, 23:02
No cóż, zazwyczaj na kanarów w PKP nie narzekam bo jeżdżę w specyficznych godzinach i kanary wiedzą że jadą specyficzni ludzie i zaczepek nie ma ale fakt że sytuacja z tą Wrześnią i Pobiedziskami może doprowadzić do szału. Oby poszedł sygnal do krewkiej konduktorki że popełnia błąd i po tej ripoście jej podejście się zmieni.
Wiek: 27 Dołączył: 14 Maj 2005 Posty: 895 Skąd: z chatki Piasta Kabzika
Wysłany: 09-04-08, 18:42
jak zwykle proza życia- brak przepływu informacji; lokalne drużyny konduktorskie wiedzą o tym honorowaniu, ale zdarza się, że pociąg prowadzi drużyna z dalszych stron, może o tym nie wiedzieć.
Po małej akcji PKP wycofania ważnego pociągu rano do Poznania, podróżni nie wytrzymali...
Oto efekt: Przewozy Regionalne "odwiesiły" zawieszone od początku lutego pociągi na trasie do Gniezna. http://poznan.gazeta.pl/p...czatek_dwa.html
Przewozy Regionalne "odwiesiły" zawieszone od początku lutego pociągi na trasie do Gniezna.
I bardzo dobrze się stało. Aż żal było patrzeć na dużą grupę ludzi ściśniętych jak sardynki w jednym składzie pociągu. Szkoda tylko, że do tego w ogóle musiało dojść. Chyba w dość rychłym rozwiązaniu problemu pomogły niektóre media, które nagłośniły sprawę.
Klimatyzacja, eleganckie toalety, komfort - za nieco ponad półtora roku pasażerowie odczują różnicę. Wielkopolska kupi nawet 25 nowoczesnych pociągów elektrycznych za blisko pół miliarda złotych!
- W zimie jest tak: albo przenikliwe zimno i śnieg wpadający przez nieszczelne okna, albo sauna, bo ogrzewanie chodzi pełną parą. W dodatku grzejniki są pod siedzeniami, więc często skaj czy plastik się nagrzewa i parzy w tyłek. W lecie z kolei jest tak duszno, że nie można wytrzymać. Mimo że okna pootwierane - tak pani Janina dojeżdżająca codziennie pociągiem do Poznania opisuje warunki, w których przyszło podróżować jej i innym pasażerom.
Pociągi elektryczne, czyli te żółto-niebieskie lub czerwone, mają po 30-40 lat. Nie dość, że nie jeździ się nimi komfortowo, to jeszcze często się psują. Śnieżna zima dobiła tabor Przewozów Regionalnych: bywały dni, gdy z 59 składów wyjeżdżało na tory 35-40. Pociągi miały problemy z hamulcami, silnikami. Część z nich trzeba było odwołać. - Ja już miałam tego dość. Przesiadłam się na autobus, który jest czysty, punktualny i tańszy niż kolej - mówi Małgorzata Kropiwinicka, nauczycielka z Puszczykowa.
Cierpliwość stracił też Urząd Marszałkowski, który finansuje przewozy regionalne w Wielkopolsce. Wicemarszałek Wojciech Jankowiak: - Nie możemy dłużej czekać z zakupem nowych pociągów.
Zarząd województwa podjął więc wczoraj decyzję: w poniedziałek ogłaszamy przetarg.
To jedno z największych zamówień w historii wielkopolskiej kolei. Nasze województwo wyda na nowe pociągi elektryczne ponad 488 mln zł: 198 mln z własnego budżetu, pozostała kwota to dofinansowanie z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Za to uda się kupić od 22 do 25 (nie wiadomo, jakie ceny zaoferują firmy startujące w przetargu) nowoczesnych składów elektrycznych wyposażonych m.in. w klimatyzację, czy gniazdka do laptopów, które pomieszczą ok. 450 osób (220 miejsc siedzących). Pociągi mają być przystosowane dla niepełnosprawnych. Będą mogły jechać z maksymalną prędkością 160 km na godz. - Super, byłoby dobrze, gdybyśmy mieli nowy sprzęt. Ten jest przecież coraz starszy i gorszy - cieszy się maszynista, pan Piotr, który pracuje na kolei od 26 lat.
Blisko pół miliarda złotych to łakomy kąsek dla firm produkujących pociągi, więc w przetargu wystartują zapewne wszystkie liczące się na rynku: m.in. bydgoska Pesa, nowosądecki Newag, Stadler, Alstom czy Bombardier. Kto wygra - przekonamy się w maju.
Pierwsze nowe pociągi powinny wyjechać na tory w drugiej połowie przyszłego roku (w specyfikacji przetargu określony termin to 18 miesięcy od podpisania umowy), ostatnie - w 2013 r. - Pociągi nie stoją na półkach, musimy dać czas firmie na ich wyprodukowanie - tłumaczy Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim.
Nowe składy będą własnością województwa, a nie Przewozów Regionalnych. Będzie więc z nich korzystać spółka Koleje Wielkopolskie, która ma rozpocząć działalność - według optymistycznych prognoz - już w grudniu tego roku. Na początek na liniach do Wolsztyna i Wągrowca, gdzie jeżdżą szynobusy, a potem - wraz z dostawą pociągów elektrycznych, na trasach do Gniezna, Leszna, czy Krzyża.
Zarząd województwa ogłosi przetarg na zakup pociągów, mimo że nie ma jeszcze tzw. notyfikacji Komisji Europejskiej. Każde zamówienie z pieniędzy unijnych powyżej 50 mln euro musi bowiem zyskać akceptację Komisji. - Projekt wysłaliśmy do Brukseli już na przełomie lutego i marca zeszłego roku, jesienią na prośbę komisji uzupełniliśmy go. Co do meritum nie ma problemów, dlatego zdecydowaliśmy się uruchomić przetarg, nie czekając na rozstrzygnięcie komisji - zaznacza marszałek Jankowiak.
Gdyby KE nie notyfikowała projektu, województwo nie mogłoby skorzystać z pieniędzy unijnych. - Jest pewna doza ryzyka. Ale wszystko na niebie i ziemi wskazuje, że nic takiego się nie stanie - zapewnia dyr. Kriger.
Rocznie pociągami regionalnymi w Wielkopolsce jeździ ok. 23 mln podróżnych.
Z tym co dzisiaj się podróżni spotkali w pociągu relacji Poznań - Gniezno godz. 15.16 to chyba tylko szmatami idzie powalczyć z PKP.
W każdym razie dziś nie zmokłem idąc do pociągu, nie zmokłem idąc z pociągu, ale zmokłem w pociągu
Oglądając marnej jakości filmik z komórki proszę zwracać uwagę na stoliczki, tam widać najlepiej opad deszczu
Z PKP MOŻNA a nawet trzeba powalczyć. Kilkuktornie złożyłem reklamację ze względu na skandaliczne warunki podróży i zwrócono mi 100% wartości biletu! W takim wypadku trzba powołać się na WYKONIANIE PRZEWOZU NIEZGODNIE Z UMOWĄ.
Nie wiem jak wygląda rozliczenie miesięcznych. Na pewno aż tak to się liczy?
Też nie wiem, ale na chłopski rozum pewnie coś koło tego.
Bergol napisał/a:
Nawet jeśli nie dla zwrotu pieniędzy to dla zasady takie skargi powinny masowo i regularnie trafiać do zarządu PKP.
I trafiają, przecież jak wycofali pociągi nie tak dawno, to na peronie przecież TV była nawet. Już nie chcę mówić ile konduktorzy muszą się nasłuchać, żal mi ich czasem.
konduktorzy muszą się nasłuchać, żal mi ich czasem.
Zwłaszcza, że oni nie są zwykle winni sytuacji. Pociąg o 8.19 do Poznania robi się jeżdżącą sauną. Nie jest jeszcze upalnie, ale już wytrzymać się nie da. Czy to prawda, że w weekendy o 8 do Poznania jeździmy przez wrześnię?
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 09-06-10, 13:16
Cały problem w tym, że ci co się "żalą" (znaczna część z tych osób) robi to w niewłaściwy sposób i niewłaściwym osobom; ot takie bidulenie dla bidulenia, czy też wyżywanie się na niewinnej osobie.
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
Wiek: 32 Dołączył: 14 Lip 2007 Posty: 4460 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 21-07-10, 19:12
Ale u nas w przeciwieństwie do zachodu stosuje się jeszcze politykę rodem z PRL-u czyli ciesz się z tego co jest i nie narzekaj a jak się nie podoba to wyjazd.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach