Wysłany: 27-11-09, 23:09 "gaz, gaz, gaz... GAZ na ulicach"
Grupa Aktywności Zaangażowanej,
zaprasza do wzięcia udziału w grudniowym happeningu. Ten zaś, dotyczyć będzie praw zwierząt, w tym wypadku okrutnym transportowania i przetrzymywaniu karpi.
Ponoć we wigilię, zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Szkoda że karpie nie mają takiej możliwości - może wspomniały by o pływaniu we własnych odchodach i krwi, męczeniu się w zbiornikach bez tlenu, półgodzinnych przeprawach w reklamówkach i o trującej wodzie z chlorem, która czeka je w domowych wannach...
Może warto by o tym... pomyśleć?
Potrzebni są ludzie mający pewien zmysł plastyczny, amatorzy aktorstwa i instrumentów dętych. Zapraszam zarówno do Grupy, jak i na tę jednorazową akcję.
Wiek: 32 Dołączył: 14 Lip 2007 Posty: 4460 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 20-12-09, 17:49
Właśnie obejrzeliśmy z Klarą teleskop - był krótki zarys akcji. Szkoda, że nie wyszło więcej ludzi, którzy zechcieliby coś zrobić - jednak w naszym mieście funkcjonuje coś takiego jak publiczny strach i wstyd. Mam nadzieję, że następne akcje będą skupiać co raz większe kręgi osób chcących działać. Brawo dla WAS!
jednak w naszym mieście funkcjonuje coś takiego jak publiczny strach i wstyd.
Może inaczej, nie każdy czuje potrzebę takiego demonstrowania. Mam pytanie do obrońców - czy ryba która połknie haczyk wędkarza, to ją to nie boli? czy ona nie cierpi?
Z tego co się przyglądałem problemowi karpia, to chodzi o transport żywej ryby w zamkniętej reklamówce oraz przetrzymywanie ich w ciasnych basenach. Czy nie można po prostu udać się do SM i złożyć wniosek o kontrolę sprzedawców na terenie miasta?
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 02-01-10, 13:15
Raf napisał/a:
czy ryba która połknie haczyk wędkarza, to ją to nie boli?
tym razem sprawa dot. tego co dzieje się w okresie świąt z tymi rybami.
Raf napisał/a:
Czy nie można po prostu udać się do SM i złożyć wniosek o kontrolę sprzedawców na terenie miasta?
teoretycznie to odpowiednie służby miały takie kontrole przeprowadzać. Wiemy dobrze, że to nie wystarczy. Niektórymi trzeba wstrząsnąć. Na dodatek owe kontrole dotknęły by tylko sprzedawców a informacje powinny "uderzyć" głównie kupujących. Takie jest moje zdanie.
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 03-01-10, 12:23
nie chcę być zgryźliwa ale gdyby akcji dot. zwierząt było więcej nie musiałbyś zadawać tego pytania ... a więc czy na prawdę tego typu akcje są zbędne?
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
Nie są zbędne, ale są... nie wiem jakiego słowa użyć... modą? Bo ktoś wymyślił i teraz na święta nagłe olśnienie? Gdzie w podobny sposób nękanych jest wiele innych zwierząt - przytoczone przeze mnie wędkowanie, myślistwo (ranne, nie trafione zwierze ucieka i cierpi), przetrzymywane w "wybiegu" 20x20 cm kurki nioski itd. itd. Ja nie kupuję żywego karpia, a filet już obrobiony. Spełniam swój obowiązek i nie nękam karpia, ale z tego powodu mam defilować przeciwko innym? To tak właściwie musiałbym całe życie defilować przeciwko wszystkim i wszystkiemu, dlatego nie spodobało mi się zdanie
Bergol napisał/a:
jednak w naszym mieście funkcjonuje coś takiego jak publiczny strach i wstyd
, bo tyczyło się również mnie. Wskazuję zatem, że problemów jest więcej, a latanie w sprawie karpia jest jakąś nową falą.
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 05-01-10, 14:48
Przytoczone zdanie nie jest moje więc nie będę się zbytnio rozwijała choć uważam, że coś w nim jest; możliwe, że osobiście ten "strach i wstyd" zamieniła bym na obojętność.
Masz rację, ze problemów jest więcej ale czy to znaczy, że każda nowa akcja to moda? Może i takowych akcji w naszym mieście nie ma wiele ale czy to znaczy, że nie wolno niczego zmieniać? Osobiście wiem co to znaczy organizować podobne akcje i uważam, że dyskusja nie powinna się toczyć dlaczego niektóre akcje są przeprowadzane tylko dlaczego tak wielu z nich nie ma w naszym mieście? Dlaczego Gniezno do wielu akcji na rzecz zwierząt się nie przyłącza? Dlaczego tak mało gnieźnian bierze w nich udział? Raf co widzisz złego w edukacji innych?
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
Nic złego nie widzę. Akcję nawet mogę poprzeć duchowo. Nie podoba mi się jednak, że się mówi o innych że są obojętni. Czy nie maczając karpia w ciasnej wannie, nie nosząc go w reklamówce niejako nie odebrałem akcji pozytywnie nie robiąc mu krzywdy? Czy jak nie robię z siebie bałwana przebierając się za coś przed Netto, to już jestem ten obojętny? I mam więcej pytań, czy ten karp jest aż tak faktycznie dręczony? Nie wydaje mi się, stąd przytaczam inne problemy, nad którymi jakoś owa grupa nie protestuje i nie widać aby robiła pikiety. Po prostu zasłyszane, że w innych miastach coś się takiego robi, więc siłą rozpędu ktoś coś u nas próbuje. A gdzie jest organizator, dlaczego nie dyskutuje tutaj ze mną? Bo już po świętach i problemu nie ma czy jak?
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 07-01-10, 00:10
Raf potraktowałeś to zbyt osobiście, ja przynajmniej Ciebie osobiście nie atakuję, ale podtrzymuje swoje zdanie o pewnej obojętności wobec mieszkańców Gniezna (od razu wyjaśnię - co nie znaczy, że myślę tak totalnie o wszystkich ). Nikt nie każe się Tobie przebierać. Popierać, wspomagać czy też nie być obojętnym, to niekoniecznie samo uczestniczenie w danej akcji. Jak na razie to ja odniosłam wrażenie, że Tobie po prostu przeszkadzają owe akcje. Szkoda, że nie wsłuchałeś się w to co mówili Ci młodzi ludzie, dlatego teraz pytasz się
Raf napisał/a:
czy ten karp jest aż tak faktycznie dręczony? Nie wydaje mi się
Chciałabym też aby takich akcji uświadamiających było więcej i to nie tylko na temat zwierząt.
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
Szkoda, że nie wsłuchałeś się w to co mówili Ci młodzi ludzie, dlatego teraz pytasz się
Raf napisał/a:
czy ten karp jest aż tak faktycznie dręczony? Nie wydaje mi się
Ponieważ nie widziałem na ulicach i hipermarketach Gniezna, aby jakaś totalna rzeź się odbywała. Czy ktoś mógłby coś napisać w tej sprawie, kto kupował gdzieś karpie i jak to wyglądało? Ja na Warszawskiej widzę wannę, która ma nawet jakieś napowietrzenie. Co do stłoczenia ryb... nie wiem ile taki karp powinien mieć miejsca, aby nie być dręczonym, ale jak patrzę na ryby w sklepie akwarystycznym, czy ptaszki, to jakoś dziwnie mi się wydaje, że mają też mało miejsca....
Powtarzam, nie jestem przeciw akcji, oczywiście dręczeniu należy zapobiegać, ale nie podobają mi się takie akcje jak chodzenie we workach i nawoływanie. Jak każdy obywatel wie, na łamanie prawa należy reagować, czy to jest karp, czy łoś, czy człowiek i nikogo uświadamiać nie trzeba. Na stronie Gaja wyczytałem, że składają wnioski, wpływają na zmianę prawa i to jest OK. Kolejną czynnością jest kontrola służb upoważnionych, tak jak się doraźnie kontroluje sprzedawców np. fajerwerków.
Wiek: 29 Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 3355 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 07-01-10, 14:46
Raf napisał/a:
Na stronie Gaja wyczytałem, że składają wnioski, wpływają na zmianę prawa i to jest OK. Kolejną czynnością jest kontrola służb upoważnionych, tak jak się doraźnie kontroluje sprzedawców np. fajerwerków.
masz rację ale tu już nie
Raf napisał/a:
i nikogo uświadamiać nie trzeba
bo w wielu przypadkach to właśnie z niewiedzy dochodzi do tragedii. To moje zdanie.
Co do karpi - tu nie chodzi o jakąś krwawą rzeź a przede wszystkim o to, że jest za dużo karpi w "basenach" i one strasznie cierpią m.in. z powodu braku tlenu i swobody, następny terror dla tych ryb to ich transport ze sklepu do domu w reklamówce; można to mniej więcej sobie wyobrazić, spróbujmy założyć sobie reklamówkę na głowę ...
Raf napisał/a:
ale jak patrzę na ryby w sklepie akwarystycznym, czy ptaszki, to jakoś dziwnie mi się wydaje, że mają też mało miejsca....
a to już zależy od sklepu i od danego przypadku, ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat ogólnie bo różnie to wygląda w różnych sklepach.
_________________ Najjaśniejsza gwiazda na niebie, to słońce,
a ta w domu, to dziecko.
1.że brak na stronce wpisu, na dniach spróbuje załadować zdjęcia... od miesiąca na przemian (lub równocześnie) choruje i zaliczam jakieś bzdury na uczelni.
2. że nie dałem znać na forum (patrz wyżej)
Zgadzam się z Bergolem, w mieście jest coś takiego jak strach i wstyd przed publicznymi akcjami. Podzielę się osobistym odczuciem, że miałem podobnie - niemniej jestem naprawdę rad, że udaje się to przełamać.
Dzięki za pomoc: Klara, Bergol - dzięki za wsparcie!
2 minuty, a na tej stronie znajdziesz informacje i dowiesz się, że nie chodzi tylko o zabijanie.
-Pytasz o haczyk wędkarza - nie cierpię wędkarstwa. Jak byłem mały i zobaczyłem, jak mój haczyk wyszedł rybce przez oko... wolałem futbol.
-jeśli chodzi o rzeczy, które dzieją się cały czas, nie jem mięsa i nie wspieram tego przemysłu.
-uświadamiać trzeba! prawo jest najważniejsze i instytucje, które prawo będą egzekwować. Ale prawo zmienia się dzięki świadomości, a o nią walczymy. resztę napisała Klara.
A to link, do tekstu, który napisałem świeżo po emocjach karpich, jeśli kogoś interesuje...
http://pokazywarka.pl/kxsrkj/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach