Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 4709 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 30-07-08, 22:26
Bergol napisał/a:
Przykładem niech będzie super rondo towarzysza "Bolka"...
Tu się powstrzymajmy, sądu jednoznacznie twierdzi że tak nie jest i tego się trzymajmy.
Wracając do tematu, dużo w mieście słyszy się o Kasprowiczu dzięki jego wódkom i likierom, czy jest jakaś praca w której można poczytać o innych przedsiębiorcach w tym o rzeczonym Nakulskim ?
Z przyjemnością informuje że jeśli ktoś interesuję się historią i działalnością firmy S.Nakulskiego może przeczytać o niej w artykule:
"Smok" z Gniezna: Fabryka broni i amunicyi S.Nakulskiego w Gnieźnie
Strzał- magazyn o broni nr10(66) październik 2008 s.68-71
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 4709 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 10-10-08, 17:50
PJB napisał/a:
"Smok" z Gniezna: Fabryka broni i amunicyi S.Nakulskiego w Gnieźnie
Strzał- magazyn o broni nr10(66) październik 2008 s.68-71
Z przyjemnością przeczytam ale wątpię czy w Gnieźnie można gdzieś to wydawnictwo nabyć, wątpię czy jest w Empiku ale popytam. Dzięki za informację PJB !
Dołączył: 28 Sie 2005 Posty: 4709 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 16-10-08, 14:53
Otóż przeczytałem rzeczony artykuł i polecam go wszystkim, nie tylko miłośnikom broni, z racji ciekawych informacji dotyczących przedsiębiorczości gnieźnian, innowacyjności i samej historii miasta. Dużo wysmakowanych informacji, zdjęcia. Wszystko zgrabnie opisane!
Miałem tylko możliwość potrzymania go w ręce. Niesamowite wrażenie, zważywszy na wielkość (naprawdę pistolet kieszonkowy) oraz że to kawał naszej historii.
Osobiście wiem o istniejących dwóch egzemplarzach "Smoka" - ile ich ocalało trudno powiedzieć.
Natomiast historia firmy Nakulskiego pisze się dalej, zbieram kolejne materiały, informacje itp.. Był już artykuł więc kiedyś może przyjdzie pora na książkę.
Dzięki dużej uprzejmości redakcji miesięcznika "Strzał- magazyn o broni" mam możliwość sprezentowania (wystarałem się ) wam pełnej wersji publikacji artykułu o firmie S.Nakulskiego jaki ukazał się w wymienionym czasopiśmie.
Powiem szczerze, liczyłem na to że umieszczenie artykułu spowoduje całą masę postów na temat informacji i pamiątek związanych z działalnością firmy p. Nakulskiego. których nie zawarłem w artykule.
Wiek: 32 Dołączył: 14 Lip 2007 Posty: 4467 Skąd: Stare Miasto
Wysłany: 09-02-10, 21:47
PJB napisał/a:
A tu nic
Pomogłem prawie 2 lata temu robiąc zdjęcie kamienicy na Rynku Niestety moja wiedza w tym temacie jest zerowa i poza odszukaniem miejsc i faktów doczesnych raczej nie pomogę. Może jestem za młody
Twój udział w tym jest nieoceniony, nie zapominam tu również o wkładzie Floyd-a.
Myślałem tu o dokumentach, pamiątkach materialnych, wygrzebanych ze starej szafy tudzież strychu. Liczyłem na to że historia zacznie pisać się sama przez samych uczestników forum.
Artykuł to wierzchołek góry lodowej. Wiemy że firma istniała i co dalej? To rodzi następne pytania:
- ktoś musiał w niej pracować
- ktoś w niej kupował
- z kimś firma musiała współpracować na jakim etapie
Kim byli ci ludzie, jak i gdzie żyli?
Z tego tworzy się pajęczyna zależności która potrafi łączyć ze sobą czasami całkiem odległe bieguny.
Ja także jestem jeszcze stosunkowo młody, a przynajmniej mi się tak wydaje
W oczekiwaniu na opracowanie monografii dla uprzyjemnienia czasu miłośnikom historii miasta Gniezna relacja p. S. Nakulskiego który w roku 1910 wybrał się na Międzynarodową Wystawę Łowiecka do Wiednia
W sprawie wystawy łowieckiej w Wiedniu.
Fabrykant broni w Gnieźnie p. S. Nakulski donosi nam, że komisaryat wystawy doniósł mu, iż otwarcie wystawy nastąpi dnia 7-go maja, a nie jak w [...] nr. 2 umieszczono 2 maja.
I nas ta wiadomość doszła, lecz nie mogliśmy już zmiany daty w zeszłym numerze dokonać, ponieważ był już wydrukowany.
Dalej oznajmia p. Nakulski, że o mieszkaniach dobrych, po umiarkowanych cenach, poinformować się można w biurze wystawy przy ulicy Florianigasse nr. 8 w Wiedniu.
Generalny komisaryat ogłosił w dziennikach wiedeńskich, że opóźnienie to stało się koniecznem skutkiem śnieżycy, która w marcu Wiedeń nawiedziła. Kto wszakżeż zwiedził wystawę przed 10 dniami, ten przyznać chyba musi, iż do tego przyczyniły się inne, z atmosferą w łączności nie stojące powody. Zewnętrznie zdaje się jakoby było wszystko gotowe; ale zajrzawszy do środka, przerazić się można na panującą tam pustkę.
Wielkie pawilony z wewnętrznem skomplikowanem urządzeniem nie są nawet jeszcze w budowie wykończone. Gmach miasta Wiednia, sztuki w przemyśle, „pawilon skomunikowania się przyjezdnych”, a wreszcie olbrzymia rotunda, w głównych zarysach wewnętrznego rozdzielenia, czekają jeszcze na wykończenie — a widok ten wobec skromnej liczby pracujących robotników tym przykrzejsze czyni wrażenie. Jeżeli kiedy i gdzie,to tutaj oszczędność taka jest zupełnie nie na miejscu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach