Gnieźnieńskie Forum Internetowe
www.ForumGniezno.pl - jedyne niezależne i niekomercyjne gnieźnieńskie forum!

Ogólnie - Gnieźnieńskie bary, puby, kafejki - nasze opinie o lokalach

remikk - 12-04-03, 15:01
Temat postu: Gnieźnieńskie knajpki
Przychodzi weekend i mamy ochote gdzies sie wybrac na piwko pobyc w towarzystwie, posluchac muzyki...
I stad pytanie do jakich knajpek chodzicie ?
Ja odpowiem tez na to pytanie :
Dlugi okres czasu chodzilem do Kliniki (ul.Mieszka I), fajna muzyka ... niestety zaczelo sie tam robic coraz gorzej... a szczytem wszystkiego jest toaleta platna 50 groszy a jak ktos ma slaby pecherz a wiadomo po piwku czesto sie chodzi... wiec klientela wychodzi zalatwiac swoje potrzeby na dwór koło Szkoly Muzycznej(niedaleko sa mieszkania, a czy chcielibyscie otwierac swoje okna w mieszkaniu i czuć smród odchodów?)... no bo w koncu w jakiej knajpie gdzie jest podawane piwo klient ma placic jeszcze za toalete... z reszta powoli lokal traci klimat ... duzo karkow itp...
Kolejny lokal to Jazzgot .... fantastyczna atmosfera ostatnimi czasy sie tam zrobila ze wzgledu na organizowane koncerty praktycznie co weekend. Mozna posluchac naprawde bardzo dobrej muzy ... i to na żywo... Ludzie jacy tam przychodza sa stałymi bywalcami ... i nie ma sytuacji żeby dostać po pysku od jakiegos dresiarza itp.
Ostatnio także odwiedzam Zaścianek - nowy lokalik od Tumskiej w bok ulica(nie pamietam nazwy). Mila przytulna atmosfera, można wyłożyc sie na kanapie posluchac muzyki, ktora co prawda nie jest za rewelacyjna, ale zawsze można przynieść swoja plyte. Muzyka nie jest za głośno wiec jesli chcemy porozmawiac nie przekrzykujac sie to jest to własnie ten lokal.
Kolejnym z lokali a bardziej klubów jest DMD. BArdzo fajne imprezki bywały tam house'owe niestety coś sie tam zepsuło w tym lokalu ostatnio. Stracil swoj klimat... odkad troche pozmieniali tam... ALe i tak w jakas sobote znow pojde tam pobawic sie przy swietnej muzyce house'owej puszczanej przez DJ'a.
Zostaje jeszcze ALFA czy tez jak kto woli Ypsylon Pub na Krzywym Kole i Hades na ul. Lecha.... Hmm nie przepadam nie chodze.
Oczywiscie jest wiele innych lokali gdzie mozna sobie spokojnie wypic piwko, lecz nie bardzo znam. Wiec moze Wy ?
Wiadomo można w domu przed TV wypic piwko, ale akurat nie jestem domatorem i lubie wychodzic...

Thorr - 14-04-03, 07:48
Temat postu: Re: najlepsze knajpy
remikk napisał/a:
Nie trzeba wcale. Chodzilo mi o porównanie miejsc

Jesli nie trzeba to czemu tyle osob chodzi :?: ... :P :twisted:
A tak w ogole to ja jestem abstynent i po knajpach nie chodze ... pozniej beda o mnie moowic bezdomny bo caly czas po knajpach :P

peem - 18-04-03, 16:17
Temat postu: Re: najlepsze knajpy
hubi napisał/a:
towarzystwo które nas obgadywało. Następną knajpą był Stop na Chociszewskiego no i tam bylo fajnie ale niestety knajpa zostala zamknięta przez co stracilem swój kufel :)


A szkoda bo bylo fajnie w stopie... Wygodne fotele, wygodna kanapa :)
Bilard... Muza w sam raz...
Albo stara jedynka - to bylo cos :)
Kiedys byla tez piwniczna, gdzie odbylo sie pierwsze oficjalne ircparty #gniezno... ilu z ludzi to pamieta... kilku tylko... same mlokosy teraz :P

Klinika się zepsuła zgadzam się.
Pod piątką jak dla mnie za dużo dzieci i za głośno.
Wieża - byłem w piątek... spokojnie.. do pewnego momentu, potem zwaliła się jakaś ekipa i zrobiło się do d....

Ostatnio bywam w Stopie na winiarach... Ktos tam mi mowil, ze same dresy tam chodza.. A ostatnio mielismy tam (jako SGIF) bardzo fajne spotkanie z dyrektorem i radnym Piotrem Gruszczynskim. Kulturka, rezerwacja stolikow, piwo w duzych kuflach, niedrogo.
Potem mozna bylo pograc w bilarda... Fajnie tam jest :)
A dresow nie spotkalem :P

remikk - 18-04-03, 17:33
Temat postu: Re: najlepsze knajpy
PeeM... napisał/a:
same mlokosy teraz :P

Co masz na myśli ?

peem - 18-04-03, 22:51
Temat postu: Re: najlepsze knajpy
remikk napisał/a:
PeeM... napisał/a:
same mlokosy teraz :P

Co masz na myśli ?


Raczej kogo.
Mlokosow.

Viman - 19-04-03, 11:44
Temat postu: hie hie hie
....odezwali się seniorzy :lol:

Viman

Thorr - 22-04-03, 07:39
Temat postu: Re: hie hie hie
Viman napisał/a:
....odezwali się seniorzy :lol:


no wlasnie :twisted:

Diabel-Tasmanski - 25-04-03, 13:57
Temat postu: hmmmmmmmmmcZY MI SIE WYDAJE CZY UZYTKOWNICY FORUM CIERPIA NA
ZAUWAZYLEM ZE UCZESTNICY FORUM CIERPIA NA ZBIOROWA OBSESJE NA PUNKCIE MILOSNIKOW SPORTÓW SILOWYCH... :twisted: :wink: :D :lol:
I MILOSNIKOW ODZIEZY SPORTOWEJ

klf - 10-06-03, 16:05

od kiedy lokal ma nowych wlascicieli i jest po remoncie calkiem przyjemnie zrobilo sie w bylym hadesie (teraz to sie chyba nazywa prolog ale nie jestem pewny) na lecha. fajna muza, fajny wystroj. nie bylem tam juz kilka tygodni, mam nadzieje, ze tej knajpy tez nie opanowali dresiarze:) (to faktycznie jakas fobia przed odzieza sportowa:) )
ale ta knajpa ma jedna ale powazna wada. nic sie nie zmienilo w sprawie wentylacji, wiec jesli jest wiecej osob to dym papierosowy jest nie do zniesienia dla kogos kto nie pali

pozdrawiam

peem - 14-06-03, 11:44

klf napisał/a:

ale ta knajpa ma jedna ale powazna wada. nic sie nie zmienilo w sprawie wentylacji, wiec jesli jest wiecej osob to dym papierosowy jest nie do zniesienia dla kogos kto nie pali
pozdrawiam


No to to chyba wada większości knajp.
Albo raczej ludzi w nich przebywających.
;)

klf - 16-06-03, 13:55

no niestety, ale w hadesie wentylacja jest chyba najgorsza w gnieznie. no ale trzeba sie czasami dostosowac:) wole zniesc zla wentylacje niz zle towarzystwo:)
fakt ze na poczatku bylo przyjemnie w klinice, ale teraz ta knajpa jest tam nie do zniesienia. no chyba ze wczesnie jak nie ma jeszcze za duzo ludzi

gigi - 15-07-03, 14:39

jeszcze jest 10,5 :)
GOSiR - 23-07-03, 21:15

Zapraszam do Restauracji mieszczącej się w Hotelu Lech przy ul.Jolenty.
Tu można tanio i smacznie oraz w spokoju zjeść i złocistego napoju też w spokoju można się napić. Zapraszam na stronę www.hotel-lech.pl
Pozdrawiam

peem - 24-07-03, 07:10

A przedwczoraj spalił się Miętowy Kot :(
Thorr - 24-07-03, 07:38

PeeM napisał/a:
A przedwczoraj spalił się Miętowy Kot :(

sam sie spalil ?!?

peem - 24-07-03, 07:53

Thorr napisał/a:
PeeM napisał/a:
A przedwczoraj spalił się Miętowy Kot :(

sam sie spalil ?!?


No nie wiem, ale podejrzewam że tak.. Może to przez ten kominek ?

A może masz inne informacje ?

maken - 24-07-03, 07:57

Mietowy spalil sie sam!!! w trakcie burzy jakies spiecie instalacji elektrycznej czy cus.....
to nie gewert zeby go ktos podpalal - chyba ze kochajacy inaczej mieli jakies wonty (sorka, ale takie wrazenie sprawiali tam przesiadujacy ostatnio)

triathlonistka - 24-07-03, 13:43

skoro mowa o knajpkach . może ktoś z was był we wieży rewelka polecam.super atmosfera, dobra muza..:)
remikk - 24-07-03, 15:16

maken skad taki osąd ? J tam też dosyć często chodziłem ale tego typu ludzi niezauważyłem
peem - 24-07-03, 18:05

triathlonistka napisał/a:
skoro mowa o knajpkach . może ktoś z was był we wieży rewelka polecam.super atmosfera, dobra muza..:)


ostatnio jak byłem to nie słyszałem co mówi do mnie siedząca metr ode mnie koleżanka taki gwar był.

kiedyś tam... było fajnie...

i bilard był...

kiedyś

triathlonistka - 25-07-03, 09:08

[quote="PeeM"]
triathlonistka napisał/a:
ostatnio jak byłem to nie słyszałem co mówi do mnie siedząca metr ode mnie koleżanka taki gwar był.

kiedyś tam... było fajnie...

i bilard był...

kiedyś


nie przesadzajmy, był bilard to fakt ale co jest teraz
- piłkarzyki
- lotki
fajne rozwiązanie nie sądzisz. bilard zajmuje dużo miejsca zgodzisz sie chyba ze mną.
a to że przychodzi dużo ludzi i to w dużej mierze stałe ekipy o czyms świadczy.
spokojnie można porozmawiać ze znajomymi. zapewniam.

triathlonistka - 25-07-03, 09:09

sorki to napisał PeeM:)
peem - 25-07-03, 09:31

triathlonistka napisał/a:

nie przesadzajmy, był bilard to fakt ale co jest teraz
- piłkarzyki
- lotki
fajne rozwiązanie nie sądzisz. bilard zajmuje dużo miejsca zgodzisz sie chyba ze mną.
a to że przychodzi dużo ludzi i to w dużej mierze stałe ekipy o czyms świadczy.
spokojnie można porozmawiać ze znajomymi. zapewniam.


No właśnie nie można porozmawiać spokojnie skoro przychodzi dużo ludzi z tego większość na darmowe piłkarzyki... Obsiadują ten stół godzinami.. wrzeszczą, krzyczą...
Może im się tam podoba.

btw. czy ty aby czasem nie stoisz tam za barem ? ... tak nas zachęcasz... żeby odwiedzić toto ;)

triathlonistka - 25-07-03, 09:40

nie nie stoję za barem:) a piłkarzyki tam mecze są rozgrywane systemem kto wygrywa ten zostaje wiem bo sama gram. zachecam bo uważam ,że jest ok. każdy z nas ludi coś innego. Ja lubię przebywać wśród ludzi mi to odpowada nie lubię hałasu . Jak dla mnie jest to jedyne miejsce gdzie naprawde lubie chodzic.
Mr Frog - 24-08-03, 16:53
Temat postu: Miętowy Kot - co to takiego?
Witam
Jestem spoza Gniezna ale słyszalem ze jest taka knajpa "Miętowy Kot" - co to takiego? Warto sie tam wybrać? :shock:

gigi - 24-08-03, 21:05

poczytaj sobie w temacie o gnieznienskich knajpkach;)
a szczerze to kiedys tam bylo inaczej ..
pozdrawiam!

skorpione - 25-08-03, 14:08
Temat postu: KOT Mietowy
Całkiem łOKej !

Ale osobiście polecam Alfę.

Skorpione

Vegeciooh - 08-09-03, 15:53

Hehe ;) Ja tam nigdy nie bylam (tez jestem spoza Gniezna) ale slyszalam, ze podaja ogorki do wszystkiego co zamowisz :>
peem - 08-09-03, 16:17

gigi napisał/a:
poczytaj sobie w temacie o gnieznienskich knajpkach;)
a szczerze to kiedys tam bylo inaczej ..
pozdrawiam!


Kiedyś to była tam Jedynka...
Kiedyś to było tam pierwsze oficjalne ircparty #gniezno.
Trwało kilkanaście minut i przenieśliśmy się do innego lokalu - kto pamięta gdzie ? :)
A potem do jeszcze jednego.....
;)

skorpione - 08-09-03, 17:33
Temat postu: ogórki ?
Vegeciooh napisał/a:
Hehe ;) Ja tam nigdy nie bylam (tez jestem spoza Gniezna) ale slyszalam, ze podaja ogorki do wszystkiego co zamowisz :>





Ja tam ogórka nie dostałem :-( (
Ale do piwa ? Chyba jednak nie.

SKORPIONE

kwapa - 08-09-03, 21:53

Hmm.... kiedyś tam chodziłem i jak była jedynka i jak był mietowy. Wystrój pierwsza klasa, towarzystwo (nie wiem bo zawsze bawie się ze swoimi znajomymi) :lol:
Onyx - 09-09-03, 01:47

Temat prawie umiera, ale nie bylbym soba gdybym nie zareklamowal baru "Pod Orzechami" na ulicy Kasprowicza. Ostatnia atrakcja jest tutaj mozliwosc obejrzenia GP oraz fortunny wystroj wnetrza :) Smakoszom ciemnego zlota serdecznie polecam!
maken - 09-09-03, 08:21

PeeM napisał/a:


Kiedyś to było tam pierwsze oficjalne ircparty #gniezno.
Trwało kilkanaście minut i przenieśliśmy się do innego lokalu - kto pamięta gdzie ? :)
A potem do jeszcze jednego.....
;)


ty PeeM jakie pierwsze irc party ?? ? chory - pierwsze irc party samego #gniezno bylo w piwnicznej, a pozniej w viva - chyba ze mam skleroze, a pamietam dopsze.. koteccek i karolinka z poznania ehhhh

Thorr - 09-09-03, 09:29

Onyx napisał/a:
Temat prawie umiera, ale nie bylbym soba gdybym nie zareklamowal baru "Pod Orzechami" na ulicy Kasprowicza. Ostatnia atrakcja jest tutaj mozliwosc obejrzenia GP oraz fortunny wystroj wnetrza :) Smakoszom ciemnego zlota serdecznie polecam!

studyjne zycie mi sie przypomina :D

peem - 09-09-03, 11:21

maken napisał/a:
PeeM napisał/a:


Kiedyś to było tam pierwsze oficjalne ircparty #gniezno.
Trwało kilkanaście minut i przenieśliśmy się do innego lokalu - kto pamięta gdzie ? :)
A potem do jeszcze jednego.....
;)


ty PeeM jakie pierwsze irc party ?? ? chory - pierwsze irc party samego #gniezno bylo w piwnicznej, a pozniej w viva - chyba ze mam skleroze, a pamietam dopsze.. koteccek i karolinka z poznania ehhhh


No właśnie o tym mówiłem maken !! !
PIerwsze irc party było umówione w Jedynce i tam się spotkała większość a potem poszliśmy do Piwnicznej :) a potem via Radio Gniezno do Vivy gdzie Inwazja tak ładnie z Honoratką tańcował :)

deranged - 29-09-03, 21:37
Temat postu: NOWA KNAJPKA!!!!!
PCK SANATORIUM

czyli Prywatne Centrum Kultury "SANATORIUM"

JUŻ NIEDŁUGO!!!!!!!



PS. NA RAZIE NIC WIĘCEJ NIE POWIEM BO NIE MOGĘ ;)

remikk - 29-09-03, 21:39
Temat postu: Re: NOWA KNAJPKA!!!!!
deranged napisał/a:
PCK SANATORIUM
czyli Prywatne Centrum Kultury "SANATORIUM"
JUŻ NIEDŁUGO!!!!!!!
PS. NA RAZIE NIC WIĘCEJ NIE POWIEM BO NIE MOGĘ ;)


Sorry ale ja dopowiem. Dawna klinika tak ? Umiejscowienie na Cierpiegach sorry ale ja tam sie jakoś boję przyjść. Nie chce mieć do czynienia z miejscowym marginesem społecznym.

Marcineek - 29-09-03, 22:39
Temat postu: Re: NOWA KNAJPKA!!!!!
remikk napisał/a:
Sorry ale ja dopowiem. Dawna klinika tak ? Umiejscowienie na Cierpiegach sorry ale ja tam sie jakoś boję przyjść. Nie chce mieć do czynienia z miejscowym marginesem społecznym.


Tak sie wtrace bo akurat mieszkam w bezposrednim sasiedztwie tego "marginesu spolecznego"...
Remikk... nie wiem gdzie mieszkasz... ale u Ciebie nie ma "marginesu spolecznego" ?
Co takiego jest teraz w ul.Cierpiegi ze wzbudza takie emocje?
Okej. Kiedys strach bylo tam przejsc po 21 (nawet)...
ale teraz?
kiedy wiekszosc zadymiarzy siedzi za # a reszta ma zawiasy?
Moze to fakt ze mieszkam tuz obok Cierpieg wplywa na moj stosunek do tej ulicy... ale ja sie tamtedy nawet o 24 przejsc nie boje...
I zeby nie bylo... nie znam tamtejszego "swiatka"...

Marcineek - 29-09-03, 22:41

a jak juz jestesmy w tych okolicach...
moglby ktos potwierdzic (lub zaprzeczyc) moim informacjom jakoby na ul. Krotkiej byl budowany dom... ekhm.. wiadomo jaki ;)

zeby nie bylo ze nie w temacie - na dole ma byc "knajpka" ;)

DJ_wAgLiK - 29-09-03, 23:02

ja też tam niedaleko mieszkam, co prawda od kilku miechow, ale mieszkam. Nic niepokojącego tam nie zauważyłem. Prawda, że kiedys było inaczej, bo słyszało się to i tamto, ale teraz jest spokój. Bynajmniej z moich obserwacji - codziennie tam przechodzę.
gavinb - 30-09-03, 10:11

Tak jesli chodzi o knajpki...od najblizszego piatku zaczyna sie ponoc powrót do starego w DMD...(3 października) Dwóch rezydujacych DJ-ów. DJ - Jamol i DJ Luka - s klasse i sporo imprez z przyjezdnymi...czy wróca ludzie nie wiem...
Myslę, że warto zagladac do Prologu ex 67 i ex Hades - po latach znowu jest tam fajnie dobra muza bez brudnego rocka ambitnie i przyjemnie.

remikk - 30-09-03, 11:32

Czy informacja o starym DMD jest sprawdzona ?
gavinb - 02-10-03, 10:48

Tak info o powrocie DMD mam od szefowej klubu...
remikk - 25-10-03, 11:00
Temat postu: Nowy pub - młyn
Tradycyjnie skomentuje coś nowego, czyli nową knajpę na Roosvelta Pub muzyczny.
Wczoraj było otwarcie- oczywiście miejsca już nie było, ale to chyba wina tego. że na tak duży lokal jest za mało stołów. Ogólnie wystrój świetny (scena, bilard) i klimat zapowiada się super... no może poza tym, że klimat psują tak zwane gnieźnieńskie męty czyli "szrama" itd.. jakby ktoś nie kojarzył- punkole. no ale mam nadzieje, że ci którzy wiecznie "sępią" nie będą tam często przychodzić.

Kolejna podpowiedź do konkursu o ostatni bilet na Brygadę Kryzys:

Kryzys, Tilt, Brygada Kryzys, Izrael, Falarek, Fotoness, Czad Komando Tilt, Armia...To tylko wazniejsze formacje powiazane personalnie z liderami Brygady Kryzys. Gdyby jeszcze dodać wszystko co działo sie w polskiej muzyce dzieki studiu Złota Skała i wszelkie projekty solowe Roberta Brylewskiego i Tomka Lipińskiego to w połowie istotnych zespołów rockowych w kraju mozna doszukac sie udziału, wpływu bądź inspiracji jedynej chyba od czasów SBB prawdziwej Supergrupy w Polsce.

peem - 25-10-03, 13:50

remikk napisał/a:
Tradycyjnie skomentuje coś nowego, czyli nową knajpę na Roosvelta Pub muzyczny.
Wczoraj było otwarcie- oczywiście miejsca już nie było, ale to chyba wina tego. że na tak duży lokal jest za mało stołów. Ogólnie wystrój świetny (scena, bilard) i klimat zapowiada się super... no może poza tym, że klimat psują tak zwane gnieźnieńskie męty czyli "szrama" itd.. jakby ktoś nie kojarzył- punkole. no ale mam nadzieje, że ci którzy wiecznie "sępią" nie będą tam często przychodzić.


A na piętrze do góry cosik jest?

burson - 26-10-03, 12:08
Temat postu: młyn
szczerze , jestem troche zawiedziony
Marcineek - 26-10-03, 12:15
Temat postu: Re: młyn
burson napisał/a:
szczerze , jestem troche zawiedziony


troszke wiecej szczegolow?

burson - 26-10-03, 12:32

hmm.. juz mówię, oczywiscie to jest moja opinia nie musi sie nikt z nią zgadzac.
Zbyt wczesnie mówic o "klimacie" bo "klimat" tworzą przede wszystkim klienci , nie pasuje mi troszeczke wystrój , brak tzw. przytulnosci :
zbyt jasno , sale (dól i góra ) powinny byc troszke podzielone np. "boksy"

peem - 26-10-03, 12:51

Interesuje mnie taka kwestia: czy wg. was jest to miejsce nastawione głównie na taniec/dyskotekę (w końcu "klub muzyczny") czy bardziej na miejsce przyjść/wypić piwo/posiedzieć ze znajomymi ?
Klub czy pub ?

Z tego co powiedział mi dzisiaj remikk (a co mnie bardzo ucieszyło): brak hiphopu, brak techno, za to dobry rock :)

Patryk - 26-10-03, 19:15

:) bylem tam ogolnie bardzo dobrze ale... dziwne wejscie, pochyły schodek.... bedzie problem jak bedzie snieg ... jak sie ludzie zaczna przewracac

swiatlo za mocne .. no i zimno troche :)

reszta oki

Thorr - 27-10-03, 07:51

Klimat knajpy tworza ludzie - klienci ... a w piatek to wszyscy najwidoczniej przyszli sie napic ... zero zabawy.
Jak dla mnie wielkim minusem jest brak wentylacji ... sam jestem palacy ale po 1,5 godzinie to mialem dosc ... oczy mi lzawily a przyslowiowa siekiera by wisiala ... dymem to "smagolily" mi nawet skarpety ;)
troche za jasno ... troche za duzo przestrzeni niezagospodarowanej ... troche nijak jakos ;)
ale pewnie sie rozkreci ... i pewnie znowu zancza sie schodzic roozni tacy ... i pewnie znowu kolejna knajpka straci swoj klimat ... lajf

kajtkowa(kaj) - 27-10-03, 16:50

a gdzie dokładnie mieści się to cos nowego?? Roosevelta? gdzie? obok czego?
remikk - 27-10-03, 17:27

obok Polanexu
peem - 01-11-03, 12:22

Byłem wczoraj w Młynie....

i jestem totalnie zachwycony...

Dobra muzyka... przestronne wnętrze... dużo miejsc... miła obsługa... piwo sprzedają również na piętrze...

Zapraszam do odwiedzenia :)

Jak dla mnie... o ile się nie zepsuje to pierwszy jakiś taki porządny lokal z klasą w naszym mieście... - dobry standard. Słyszałem że wejście od >18 (dobry pomysł :)) - następnym razem muszę zapytać się czy to prawda...

Naprawdę podobało mi się bardzo i myślę, że (pomimo brzydkiego napisu na zewnątrz) będę tam stałym bywalcem... mam nadzieję że lokal się nie zepsuje...

Marcineek - 01-11-03, 13:02

dodajmy do tego nie szczedzenie na piwie...

jeden z lepszych lokali w Gnieznie

maken - 03-11-03, 08:26

zajebusta muza (lecieli akorat Pudelski jak bylem) zakonczylem degustacje browara o 3:30 AM klimacik fajny ludzie tez.. !!
w skali 1-10 dostaje 8
(brak jedzenia i piwa w butli), ale napewno sie poprawi - nigdzie indziej juz nie ide!!!

peem - 08-11-03, 23:03

Dzisiaj grał jakiś zespół. Naprawdę było bardzo klimatycznie i super piosenki (Maaaarrrrcheeeewwkooooweeeee.... pooollee rooośnieeee wokół naaaaaaasssssss)... tylko troszkę za głośno... Trudno było gadać.

remikk pewnie napisze coś jeszcze... o czymś :)

remikk - 09-11-03, 11:33

Peem masz racje.

Widać, że właściciel dba o swoją klientele. Zespół rockowy z Poznania. Świetnie zagrał covery, choć czasem nie pasował mi głos wokalistki do męskich utworów.

Podsumuje tak: myślę, że wreszcie w Gnieźnie jest kulturalny i elegancki pub dla ludzi rockowej, gdzie w dodatku można posłuchać muzyki na żywo.

AdamH. - 09-11-03, 22:53

wszystkich zainteresowanych dobra muza w mlynie zapraszam do mojego wpisu: 'scianka' w 'mlynie'
adam

gigi - 10-11-03, 00:26

no ja musze przyznac, ze calkiem fajny klimacikw tym mlynie..calkiem fajnie..dzis tam bylam.. chcoiaz wczorja miejsc wolnych ne bylo:(
no i minusem jest oswietlenie.za jasno tam!
POZDRAWIAM!

MozillaMAN - 11-11-03, 17:23

@llo
Młyn jest knajpą jakiej brakowało w Gnieźnie. Muza taka jaką lubie czyli rock. Jej zaletami jest to, że nie spotkasz małolatów, dresiarzy i shreków. Browar z kija jest browarem, a nie roztworem wodnym piwa. Mozna kupić piwa butelkowe ale szkoda, że z polskich ma tylko warke pozostałe to zagraniczne.
MozillaMAN

pafcio - 12-12-03, 10:05
Temat postu: po miesiacu....
Mlyn ostatnio schodzi na psy......tzn bardzo symaptyczna knajpeczka ale ostatnie 2 tygodnie to muza tragedia, jakby mieli tylko 1 plyte i katowali ja bez konca. Ludzie przeciez utworkow na swiecie jest troche wiecej niz 17!!!! Czy mam wam plyty dostarczyc???
peem - 28-12-03, 12:31

Pytanie do kogoś z Młyna: jakie są szanse na to aby wkrótce w Młynie pojawiło się ulubione piwo dużej ilości forumowiczów czyli ciemna fortuna ? :)

ps. wczoraj byłem.. wyszedłem z kwitkiem o 18.30.... tłum ludzi... będzie trzeba przychodzić wcześniej...

remikk - 29-12-03, 10:31

Powstała porządna knajpa z jeszcze porządniejszą muzyką.
No ale niestety wczoraj się bardzo zawiodłem. Niedziele godzina coś około 19.40 muzyka diskomulska. Utwór np. Freestyler
Całe szczęście po paru minutach zawitała z powrotem normalna muzyka czyli Pudelsi.

Yokash - 29-12-03, 11:32

remikk napisał/a:

Całe szczęście po paru minutach zawitała z powrotem normalna muzyka czyli Pudelsi.


ja tam pudelsow w mlynie mam po dziurki w nosie. leca na okraglo co tydzien, zreszta w weekendy dosc czesto ta sama muza sie przewija, jak nie pudelsi, to t.love, muza fajna ale szkoda ze ciagle te same plyty.

remikk - 29-12-03, 15:28

Z tym, że ciągle3 ta sama muza to się zgadzam też. ALe co do diskomulskiej muzyki to jak zacznie tam lecieć to kolejny lokal będzie "skończony".
remikk - 01-01-04, 14:13

Sylwester w Młynie.
Byłem.
Za 90 zł od osoby niespodziewałem się niczego rewelacyjnego jeśli chodzi o jedzenie. Alkoholu w tym nie było. Trzeba było kupić w barze. Grał zespół Menski.
Zaskoczeniem dla mnie był już sam początek imprezy. Podano tyle jedzenia, że nie dało się tego przejeść. Najpierw obiad później zimny bufet. Jedzenie było naprawdę super jak na taką cenę. Do teraz ślinka mi leci na myśl o grzybkach. mniam. Zimnych napoi oczywiście też było wbród.
Zespół Menski doskonale rozbawił i roztańczył cały Młyn. Nie potrzebna była żadna muzyka mechaniczna.
Sylwester ten zaliczam do najbardziej udanych.
Życzę Piotrowi w Nowym Roku, aby jego Młyn był cały czas przedsięwzięciem dochodowym, ale także kulturalnym. Bo tej kultury w Gnieźnie brak.

Mlody82 - 19-02-04, 10:05

Możecie mówić co chcecie, ja mam swoje 3 ulubione knajpki i tylko tam chodze juz od długich lat :D
Czyli krótko mówiac Alpha, Panda, Staromiejska (popołudniami).
Ewentualnie teraz czasami lubie iść do Młynu.
Tylko szkoda ze tak zadko jestem w Gnieźnie :(

gigi - 28-02-04, 23:06

mlody: rzadko i do Mlyna:P

no ja ostatnio jesli juz gdzies pojawie sie w Gnieznie to najczesciejw Mlynie..
a tak przdtem bywalam w 10,5 chociaz juz tam nie bylam kilak miesiecy..
ale nie ma to jak poznanskie knajpki ;)

skorpione - 31-05-04, 02:00
Temat postu: Re: NOWA KNAJPKA!!!!!
deranged napisał/a:
PCK SANATORIUM

czyli Prywatne Centrum Kultury "SANATORIUM"
JUŻ NIEDŁUGO!!!!!!!

PS. NA RAZIE NIC WIĘCEJ NIE POWIEM BO NIE MOGĘ ;)



Czy to prawda, że zamknięty lokal na amen ?

Kwiatuszek - 13-06-04, 16:04

Od niedawna funkjonuje także przy ul. 3 maja "Zielony Pub". Miłe i przytulne miejsce fajna atmosfera ( bez karków :D ), tylko biorac pod uwagę to, że jest to rzekomo pub w irlandzkim stylu, to muzyka jest trochę nie taka, ale to mały szczegół :)


To jest mój 200 POST

waldek_r - 06-02-05, 03:31
Temat postu: [Klub Muzyczny Młyn] WADY i propozycje zmian
Dzisiaj wieczorkiem wybraliśmy się z moja dziewczyną i przyjaciółmi do Klubu Muzycznego Młyn (KMM; a poza tym widziłem tam równiez Remika - może się wypowie). Moim zdaniem jest to NAJLEPSZY KLUB W GNIEŹNIE - nie ma takiej drugiej knajpy, która ma taki niepowtarzalny klimat - to moje zdanie i nie jest CELEM DYSKUSJI. Ale jak to bywa na tym swiecie nic nie jest doskonałe - ale mogło by być.

-== ZAPRASZAM DO DRUGIEGO TEMATU [ZALETY KMM] ==-
link: [Klub Muzyczny Młyn] ZALETY


Wada nr 1.: ZA MAŁO MIEJSCA DLA TAŃCZACYCH i NA STOLIKI
Przyszlismy i wszystko zajęte, udało nam się dopaść do jednego stolika, który był zarezerwowany od 22, a później siedzieliśmy na beczkach - na 1 piętrze. W końcu znalazło się ok 30 osob, które nie miały gdzie usiąść, więc "koczowały" na schodach, na parapetach i po kątach. Na parkiecie ostra zabawa, ale jak się wpadło w "kocioł", trzeba była skakac jak każdy bo nie sposob sie zatrzymac na chwilkę. Scisk taki, że aż w pewnym momencie nie czułem przyjemności z zabwy na parkiecie. A do tego widziłem np. osoby strasze - moja nauczcielka od polskiego z podstawowki, zmuszona była stac z boku, gdyz z razcji wieku nie mogła wraz męzem dołaczyc do zabawy - choc jest dos sprawna i nie stało by nic na przeszkodzie, gdyby nie ŚCISK.


Propozycja: Wiem, że miejsce, w którym umiejscowiony jest KMM podlega ochornie - zabytek. Ale moze mozna by wyburzyć tylnią ścianę - tę za sceną i dobudowac trochę ? Chociaż parter można by powiększyć.
Załącznik:

Oraz mozna by zrobić limit osób, które moga wejśc do lokalu. - Patrząc chociażby na większe lokale w Wa-wie, gdzie "bramkarze" wpuszczają do środka tylko wtedy gdy zwloni się miejsce.

Teraz jestem zmęczony i nie wiedze więcej WAD. Może nie będzie :D Zapraszam do dyskusji i jednocześnie prosze GFI o przekazanie uwag właścicielowi. Zapewne przydadzą mu się takie infomacje - dalsze inwestycje i rowój :D

Jedna UWAGA - ceny tam są jak wszędzie więc prosze o nich nie wpominać np. ze sok kosztuje 3zł a nie 2 jak w wiekszości lokali.

wojtas_im - 06-02-05, 10:52

Jeśli chodzi o wadę, którą wymienił "Kudłaty", to całkowicie się z nią zgadzam :) Słyszałem, że kiedy był koncert zespołu Hey, do tego lokalu przyszło bawić się ok. 300 osób :o W tym momencie narodziło się w mojej głowie pytanie: jakim cudem tylu ludzi zdołało się tam pomieścić??????
Może rzeczywiście, trafionym w 100% pomysłem byłoby wyburzenie tylnej ściany :)
Na razie - podobnie jak Waldek - więcej wad nie zdołałem się dopatrzeć.

remikk - 06-02-05, 12:00

Wadą wg mnie jest także brak miejsca w trakcie koncertów oraz brak otwartego drugiego piętra :| Faktem, że poza wczorajszym dniem to nigdy problemów z miejscem siedzącym nie miałem.
Co do wyburzenia tylnej ściany to niestety, ale wiąże się to na pewno z kosztami to raz, dwa konserwator zabytków.

Ps. Osobiście przekaże właścicielowi Wasze posty :)

budyn - 07-02-05, 10:27

remikk napisał/a:
Co do wyburzenia tylnej ściany to niestety, ale wiąże się to na pewno z kosztami to raz, dwa konserwator zabytków.



Przede wszystkim jest to ściana NOŚNA i tak naprawde nie można jej zburzyć...a jeśli już to roboty w pip...
To nie przejdzie na bank...

Nika - 22-02-05, 22:40

Ja też uważam MŁYN za najlepsze miejsce na spotkania ze znajomymi no i na :piwo: W Gnieźnie, nie ma nigdzie takiego klimatu ;) no i te koncerty :D nawet nasze "władze" nie potrafią załatwić takich zespołów :lol:
MŁYN cieszy się baaaaaaardzo dużym powodzeniem i czasami niestety ciężko o miejsce siedzące. Moim zdaniem możnaby dołożyć kilka stolików, bo miejsca na nie jest sporo i na pewno kilka się zmieści ;) Mam nadzieję, że właściciele coś z tym zrobią ;)

Nika - 22-02-05, 22:42

Zapomniałam dodać, że na stronie MŁYNA trochę mało zdjęć - zwłaszcza Zuzy hiehiehie ;)
Szkoda, że nie ma fotek z T.LOVE i z koncertu HEY :cry:

Patryk - 23-02-05, 02:01

wlasiciel decyduje jakie maja byc zdjecia - galeria bedzie się powiekszała
zdjecia z t.love sa na stronie

wojtas_im - 23-02-05, 21:48

Nika napisał/a:
MŁYN cieszy się baaaaaaardzo dużym powodzeniem i czasami niestety ciężko o miejsce siedzące. Moim zdaniem możnaby dołożyć kilka stolików, bo miejsca na nie jest sporo i na pewno kilka się zmieści ;) Mam nadzieję, że właściciele coś z tym zrobią ;)

Hmmm... tylko że jeśli dodamy więcej stolików, to będzie jeszcze mniej mniejsca niż jest teraz w czasie koncertów... :| Chodzi mi, oczywiście, o miejsce do tańczenia, a nie do siedzenia, bo po to chyba się idzie na koncert, żeby się wyszaleć, no nie :P ??
Pozdrawiam wszystkich bywalców Klubu Muzycznego "Młyn" ;)

wojtas_im - 13-11-05, 21:49

Czas odświeżyć temacik :D :D :P Jakiś czas temu doszły mnie słuchy na temat Klubu Muzycznego "Młyn", ale... przy ul. Wrzesińskiej (oczywiście, oprócz tego, który mieści się przy Roosevelta). Kiedy przejeżdżałem tam autobusem w dzień finałowego meczu żużlowego z Ukrainą Równe (25 września 2005), odniosłem wrażenie, że coś się "święci"... Ale może to były tylko pozory, tak więc jeśli ktoś z Was wie coś więcej na ten temat - będę wdzięczny za jakiekolwiek sensowne informacje :)
peem - 13-11-05, 22:13

A to nie ma być klub umc umc umc ?
luziczek - 13-11-05, 22:21

Szczerze mówiąc też takie słuchy chodziły i oglądałem ten budynek - utrzymany w konwencji bardzo "Młynowej" (okna, wykończenia zewnętrzne). Jestem więc pełen takiej samej niepewności (radosnej, bo to budynek stosunkowo duży).

Może remikk wie coś więcej? ;-D

Floyd - 13-11-05, 22:23

z tego co się orientuję będzie to młyn II nawet o podobnym wystroju , ponoc mają się w nim odbywać większe koncerty bo salka na Roosevelta nie mieści zawsze wszystkich chętnych , ale to tylko z zasłyszenia ;)
raiden - 14-11-05, 00:38

PeeM napisał/a:
A to nie ma być klub umc umc umc ?

Wedle zaslyszanych mi opinii lokal, jak to piszesz umc umc, ma powstac duuuzo pozniej i w zupelnie innym miejscu.

Ukasz - 14-11-05, 22:12

PeeM napisał/a:
A to nie ma być klub umc umc umc ?


pod lokal tego typu to raczej by nie podchodziło.. z reszta budynek przypomina Młyn jakjasna ch.... no bardzo przypomina... ;) wiec jaos nie wydaje mi sie zeby to była knajpa w takim klimacie o jakim piszesz....

hasz - 15-11-05, 09:11

Jak dla mnie Młyn II jest za daleko i w nieciekawej okolicy. Myśle że nie będzie miał dużo bywalców. Żeby sobie posiedzieć w tygodniu na piwku wystarczy jeden Młyn. A jeśli chodzi o koncerty to są tylko raz w tygodniu i bezsensu otwierać coś co zdawało by egzamin tylko raz w tygodniu. Doszło do moich uszu ze ma być to taki klub - restauracja gdzie sie wesela robi komunie itp (ni chce mi sie wierzyć w to). Poczekamy zobaczymy.
waldek_r - 15-11-05, 10:09

hasz napisał/a:
Młyn II jest za daleko


A dla mieszkańców tamtej okolicy - których jest zapewne wielu - daleko jest do ul Roosevelta, więc coś w ich pobliżu z pewnością wypali :) Jeśli będzie miało taki sam klimacik, a nie bedzie miejsce w M1 to jestem w stanie nawet przjesc się do M2 (lub taxi na 5 osob wyjdzie tanio). Jeśli ma byc większa sala na koncerty to lepiej :) Pod tym względem M1 kuleje - za mało miejsca - nie lubię ścisku - podniesiesz rękę i już jej nie opuścisz bo miejsca nie ma :D !!

luziczek - 15-11-05, 16:08

Hasz, większe młynowe koncerty są kilka razy w roku. I nie chodzi o to, aby tworzyć to tylko na te koncerty. Ale tak jak mówisz, wesela, komunie i wszelkie imprezy rodzinne. Jak najbardziej. Ale skoro można to jeszcze wykorzystać do większych koncertów, na które z pewnością przyjdzie o wiele więcej osób niż może być teraz, to dlaczego nie? W końcu z tego też są pieniądze...
remikk - 16-11-05, 18:15

Rozmawiałem przed chwilą z Piotrem i chciałbym w jego imieniu zdementować plotki, które krążą.
Po 1 lokal nie jest jeszcze otwarty.
Po 2 Piotr nie ma z tamtym lokalem nic wspólnego.
Tyle Piotr prosił Wam przekazać i pozdrowienia dla forumowiczów.

hasz - 17-11-05, 14:11

No i dzięki temu Młyn I i Młyn II miał ciutke reklamy na forum :D
wojtas_im - 19-04-06, 09:59
Temat postu: Bar "Miś" - co to takiego?
Niedawno, idąc ulicą Roosevelta, przy budynku siedziby m.in. TV Gniezno (widok od strony ul. Paczkowskiego) zauważyłem dosyć pokaźnych rozmiarów szyld reklamujący... nowy bar (?). Jego nazwa brzmi "MIŚ", a na szyldzie znajduje się kultowy miś z filmu Stanisława Barei pod - rzecz jasna - tym samym tytułem (identyczny jak w moim aktualnym avatarze :peace: ) oraz napis informujący o bilardzie i imprezach.

Przyznam szczerze, że zdziwiłem się tym, co zobaczyłem, bo po pierwsze: nigdzie w pobliżu nie zauważyłem nowo powstałego baru (chyba, że przy Lidlu nam się coś szykuje ;) ), a po drugie - na owej reklamie nie ma żadnych danych adresowych... :? Wiem, że to mój rejon, ale może ktoś z Was słyszał coś niecoś na ten temat :cool: ??

Lodolamacz - 19-04-06, 10:07

wojtas_im napisał/a:
bo po pierwsze: nigdzie w pobliżu nie zauważyłem nowo powstałego baru (chyba, że przy Lidlu nam się coś szykuje ), a po drugie - na owej reklamie nie ma żadnych danych adresowych... Wiem, że to mój rejon, ale może ktoś z Was słyszał coś niecoś na ten temat

Bo to może, właśnie jak w filmie Barei, tylko fikcja, a rzeczywistość jest zupełnie inna.

wojtas_im - 19-04-06, 11:10

W sumie... bardzo dobra koncepcja... ;]
Floyd - 20-04-06, 23:43

no informuję że to nowa knajpa a mieścić się będzie w piwnicy budynku Gosatu, w zasadzie to już się mieści. spokojny klimat, nie za duża, za to najlepszy stół bilardowy w Gnieźnie. Jest czysto i schludnie, jest dart i szafa grająca.
Ukasz - 21-04-06, 00:20

Floyd napisał/a:
za to najlepszy stół bilardowy w Gnieźnie.
hmm rozwin :) ile kosztuje jedna partyjka i ile piwko :clever:
Floyd - 21-04-06, 09:49

co do ceny piwka to niestety nie wiem , ale przypuszczalnie będzie po 4 złocisze (jak byłem na przedpremierze to piwo było darmowe :> ) a bilard jeśli się nie mylę 10 zł za pół godziny, ale stół jest rewelacyjnie wypoziomowany i płaski jak...stół ;) ale zobaczymy jakie ceny będą po otwarciu, jeśli już nie jest otwarte.
kajtkowa(kaj) - 22-04-06, 00:43

Lol.. ja tez się troszkę zdziwiłam.. Wracałam z pracy a tu szyld: Bar Miś... Myślę sobie gdzie on jest, a tu kawałeczek dalej za płotkiem robotnicy dokańczają dzieła... Brama zachęca żeby wejść... za płotkiem stoliki i parasolki przygotowane... szkoda, ze nie przepadam za piwnicznymi lokalami... tak to bym z chęcią się tam przeszłą i looknęła ten Bilardzik :P

pozdrawiam:)

luziczek - 22-04-06, 21:39

O ile wiem to dzisiaj było otwarcie, bo strasznie dużo ludzi tam się krzątała i głośna muzyka grała... Ale mogę się mylić, bo widziałem tylko z daleka.
Marcineek - 02-05-06, 15:09

Byłem, widzialem.
Bardzo fajnie urzadzone (choc z Misiem nie ma nic wspolnego) miejsce z dobrym stolem bilardowym (15zl za godzine).
Towarzystwo wieczorem typowo "osiedlowe"... Nie mowie ze złe, ale trzeba by troche pochodzic zeby czuc sie swobodnie.

Shparag - 02-05-06, 22:56

Bar grubego Rycha ha ha ha
Floyd - 03-05-06, 01:39

dla informacji, piwo 4,5 złocisza :)
Bergol - 15-03-09, 03:26
Temat postu: Gnieźnieńskie bary, puby, kafejki - nasze opinie o lokalach
Odwiedziłem dzisiaj "Dziuplę" na ul.Moniuszki. Mam sentyment do tego lokalu ale minusem dla mnie jest wentylacja a raczej jej brak. Wystarczy 5 minut spędzone w barze aby nasza odzież przesiąknęła całkowicie nikotyną. Dzisiaj po wyjściu padł ciężki tekst, że "Religa był tylko raz w Dziupli i jak skończył?". To mówi samo za siebie. Toalety też zostawiają wiele do życzenia. Gdyby pominąć te dwa mankamenty pub Dziupla oceniam bardzo pozytywnie. Czasem może faktycznie jak zauważył Floyd średnia wieku powala.
Marcinio - 15-03-09, 11:59

" Dziupla" :ups: no proszę - to chyba najgorszy pub lub bar, który jest w Gnieźnie. Inspektorzy sanitarni powinni zajrzeć tam od czasu do czasu. A może nawet pomyśleć o jego zamknięciu dla dobra na przykład okolicznych mieszkańców.
Ivan - 15-03-09, 12:19

A ja wczoraj byłem w nowej knajpie "PASSOA" (były Miętowy Kot) miejsce ciekawe ;)
Dymu nie aż tak dużo. Ceny normalne ;)

Raf - 15-03-09, 15:38

Bergol napisał/a:
Wystarczy 5 minut spędzone w barze aby nasza odzież przesiąknęła całkowicie nikotyną.


3 minuty =] Ale są fanki, które tam lubią chodzić :boje:

klara - 16-03-09, 22:22

lubią :PPP .... od kiedy nie palę już tak nie lubię :mruga: ale zawsze odpowiadała mi atmosfera w tym barze
44 - 16-03-09, 22:43

Ja w całym swoim życiu byłem w "Dziupli" tylko raz... Jakoś tak się złożyło, że nigdy tam ze znajomymi nie zaglądaliśmy.

Odwiedziłem miejsce niecały rok temu. Zobaczyłem tam m. in. dwóch kleryków ;)
Ale najciekawsze było, gdy kumple ustawili szafę grającą. Że opłaca się zamówić więcej piosenek - tak zrobili. By wprawić klientów w konsternację zapodali na początek 3x Andreę Bocelliego (nie wiem jak się pisze jego nazwisko), potem 3 kawałki Marleya i znów Andreę.
Mi podobał się tylko Marley ;)
Gdy leciało "No woman, no cry", podszedł do stolika jakis facet (miał chyba z 40 lat na oko, był też już raczej po jakimś piwku ;) ) i pyta: "Kto to właczył?" Popatrzyliśmy na siebie i nic. Pyta jeszcze raz "Wy to włączyliście?". Odpowiadamy, że tak. Na to gość "Stawiam wszystkim piwo, uwielbiam ten kawałek!" i poszedł do baru. Przyjęliśmy to wesoło i zapomnieliśmy. Po kilku minutach podszedł barman i pyta kto z nas chce piwo, bo gość przy barze chce nam postawić! To już byliśmy w szoku ;) 3 kumpli wzięło, reszta już nic nie chciała, bo i tak zaraz wychodziliśmy.

W każdym razie - jak będziecie, to wiecie, który kawałek zamawiać w "Dziupli" ;)

Floyd - 17-03-09, 00:06

Oj, bardzo się ograniczyłem z Dziuplą. Uwypuklony przez Ciebie Bergol fetor nikotynowy jest silniejszy niż chęć wypicia piwka w dobrym towarzystwie. Klimat jaki tworzą tam ludzie jest faktycznie in plus. Na pewno w moim przypadku gdyż mam tam wielu znajomych, powiedzmy, stałych klubowiczów więc zawsze jak tam wchodzę czuję się swobodnie.

Obecnie zaglądam tam sporadycznie, 1-2 razy w miesiącu. Znajomi już przechrzcili nazwę Dziupla na "Śmierdzące gacie" - jak mówią, po powrocie do domu z tej knajpy śmierdzą fajami nawet gacie. Nie wiem nie próbowałem :F Ale pewnie jest to możliwe :)

Duży plus to szafa grająca, można zbudować swoją playlistę i już robi się przyjemniej. Ale znowu ta pretensjonalna średnia wieku :whoeva:

Nadal darzę sympatią i sentymentem Dziuplę ale mój wstręt od smrodu jest większy od tej sentymentalnej miłości ;)

Ivan napisał/a:
A ja wczoraj byłem w nowej knajpie "PASSOA" (były Miętowy Kot) miejsce ciekawe ;)


Właśnie widziałem gdzieś reklamę. To już tej Pizzeri tam nie ma ? jaki klimat ? jaki wystrój ?

Bergol - 17-03-09, 00:31

Dziupla i klimat jest zaj...y ale to co powtarzają Wszyscy - czyli nikotynowy fetor odstręcza bardzo skutecznie. Szafa - bajka. Uwielbiam wertować płyty i ustawiać kawałki a że lubię wszelkie klimaty to zazwyczaj są mocno wykręcone. Zdarzały się mixy w stylu Dire Straits, Doors, Machine Head, Electric Rudeboyz, The Clash, Jimmy Hendrix, Tina Turner i wiele innych. Znajomych zawsze bez liku no ale te fajki - ble!
Miejmy nadzieję, że Jarek w końcu coś o tym pomyśli.

Ivan - 17-03-09, 08:31

Floyd napisał/a:
Właśnie widziałem gdzieś reklamę. To już tej Pizzeri tam nie ma ? jaki klimat ? jaki wystrój ?


Powoli chłopaki tworzą knajpę "motorową" swoją siedzibę ma tam Born ... z Wrześni (ekipa z Gniezna ) wisi juz trochę zdjęć motorowych.
W jednej części stoi motor śp. Wolfa , tam NLC (No Limit Crew) się zainstalowało .

Myślę że to miejsce ma szanse stania się knajpą kultową i z klimatem motorowych .
Mnie się osobiście podobało , spędziłem tam wieczór z ekipą z NLC i było bardzo miło ;)
No i knajpa ma dość dobry system wentylacyjny... ;) po wieczorze w knajpie gdzie było na ok 50/60 osób , dużo palących , nie czuć aż na sobie tak bardzo fajek.

Zdjęcie mam w sumie jedno z motorem :

kaszi - 17-03-09, 12:08

Floyd napisał/a:
Znajomi już przechrzcili nazwę Dziupla na "Śmierdzące gacie" - jak mówią, po powrocie do domu z tej knajpy śmierdzą fajami nawet gacie.
Gacie to chyba od zielska ;]
Floyd - 17-03-09, 13:32

Ivan napisał/a:
Zdjęcie mam w sumie jedno z motorem :


O nie! jak mogli te wyczyszczone cegły z czasów Miętowego oblabrać jakimś tynkiem i białą farbą :/ wygląda to jak potraktowane wapnem, coś a'la PGR. Zaprzecz że tak całą knajpę zrobili.

Ivan - 17-03-09, 13:54

Nie nie cała taka nie jest ;) po za tym na dniach pojawią się mam nadzieje antyramy ze zdjęciami i inne pierdoły ;)

No tak trochę pgr przez te białe ściany ;)
Ale piwko dobre ;) i dymu dużo nie było.

lasica - 17-03-09, 17:42

Byłam tam ze 2-3 razy, niby fajnie i milo, atmosfera jest, ale niestety - "fajowo" było, skutecznie odstraszajacy papierosowy dym.

skojarzyl mi sie kawal, z tym ze zamiast atmosfery powinno byc powietrza :P

Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi: - wiesz co, Armstrong?
Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jakoś... atmosfery nie ma

Ivan - 17-03-09, 18:28

lasica, ale o jakim miejscu mówisz ? Bo niestety trudno się zorientować...
Luis - 18-03-09, 00:27

W dziupli na Moniuszki fajnie ;) Odstrasza jednak to, że nie ma wody w wc. Nawet umyć rąk nie mozna. Dla mnie to największy minus ;) Natomiast za bilard i szafę grającą duży plus.
Większy ład panuje w dziupli na Ustroniu, był ktoś może? ;P

klara - 18-03-09, 00:53

jak ostatnio tam zaglądałam to nie było bilarda, w kibelku brak zamka, mniej dymu niż w drugim lokalu no i mniej miejsca, szafa grająca była ;] więcej nie pamiętam - ostra imprezka była :mruga:
Luis - 18-03-09, 10:45

klara napisał/a:
więcej nie pamiętam - ostra imprezka była :mruga:
hyhy nieźle ;)
Teraz jest bilard, szafa grająca i dart ;) Co do zamka to fakt, nie ma go, ale za to można chociaż umyć sobie ręce :P Ogólnie obie dziuple oceniam pozytywnie :)

Bergol - 18-03-09, 12:50

W innym temacie na forum Floyd rzucił hasło: mordownia. I tak skojarzyły mi się czasy wędrówek na lekcje za czasów szkoły podstawowej i mijanie "kultowych" mordowni - Lechicka i Wiarus. Mgła taka, że zadymienie w Dziupli do pięt nie dorasta, latające kufle i wylatujący z impetem na chodnikowe płyty zarzygani degustatorzy piwa i czystej... Pamiętacie takie lokale?
Ivan - 18-03-09, 12:54

Ale w Dziupli i tak kiła i syf ;p

Zdecydowanie wole inne , nowe i czyste miejsca ;p

:D

Bergol - 18-03-09, 13:02

Ivan napisał/a:
Ale w Dziupli i tak kiła i syf ;p

Jak ktoś lubi klimat "Trainspotting" nie będzie narzekał :F
Ivan napisał/a:
Zdecydowanie wole inne , nowe i czyste miejsca ;p

Zielony, Nest, Pub, Sokół...?

Ivan - 18-03-09, 13:13

Raczej PASSO , Owca , Młyn ;p

:D chyba z naciskiem na Passo , bo tam wentylacja działa bardzo fajnie :)

Floyd - 18-03-09, 16:34

Bergol napisał/a:
Pamiętacie takie lokale?


Swego czasu różne opinie były o Hadesie i Alphie - wynikające pewnie z jednostkowych zdarzeń do jakich tam dochodziło. Generalnie różnie też bywało w Staromiejskiej a dziś do nieprzyjemnych knajp należą te gdzie można kupić wino na szklanki. Knajpy takie funkcjonują dla pewnego grona stałych klientów z okolicy dostarczając im dachu i siedzenia do spożywania tanich trunków. W pamięci mam jeszcze różne "pijalnie piwa" spadki po epoce PRL gdzie ludzie pracy a później bezrobotni spotykali się na piwku. Koniecznie z wielkich kufli z dużym uchem - jak Pod Lipami np. bójki i latające kufle to była tam niemal codzienność.

Ivan - 18-03-09, 16:38

Floyd napisał/a:
Hadesie i Alphie


Ja bardzo Hades lubiłem ;) Alphe też ale jeszcze tą starą na piętrze i potem "nową" na dole , ale zaraz po przeniesieniu jej na dół za czasów "Micha" za barem :)

Bergol - 18-03-09, 16:44

Hades i Alpha to już nowsze czasy. W Hadesie nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek był więc się nie wypowiem. W Alphie kilkakrotnie: klimat swojski - nie czułem się jak intruz po przekroczeniu progu chociaż nikogo nie znałem. Szafa - pozytyw. Kiedy tam chodziłem były jeszcze piłkarzyki. Trochę mało miejsca jak na bar ale ok.

Z tych PRL-owskich mordowni oprócz "Lechickiej" na ul.Mickiewicza i "Wiarusa" na krzyżówce Warszawska/Z.Rynek przychodzą mi na myśl bodajże "Chłop" czy coś takiego na ul.Wrzesińskiej przy skręcie w kierunku Stelli oraz "Kolorowa" na wylocie z ul.Warszawskiej.

Ivan - 18-03-09, 17:05

Ale Apha była kiedyś na pietrze i ta Alpha miała swój klimat :D scena za siatką (płotem) :D
I inne takie ah ^^

Floyd - 18-03-09, 17:12

Bergol napisał/a:
Z tych PRL-owskich mordowni oprócz "Lechickiej" na ul.Mickiewicza i "Wiarusa" na krzyżówce Warszawska/Z.Rynek przychodzą mi na myśl bodajże "Chłop" czy coś takiego na ul.Wrzesińskiej przy skręcie w kierunku Stelli oraz "Kolorowa" na wylocie z ul.Warszawskiej.


No tak, Mickiewicza pamiętam, Wiarusa nie. Ta mordownia na Wrzesińskiej już po przekształceniach ale jeszcze niedawno miała swój "ceratowy" klimat PRL. "Kolorową" też pamiętam.

lasica - 18-03-09, 21:33

Ivan napisał/a:
lasica, ale o jakim miejscu mówisz ? Bo niestety trudno się zorientować...


oj, pardon, o Dziupli pisalam, ale z kontekstu da sie chyba wywnioskowac ;)

ka-rat - 18-03-09, 21:53

No to z tych starych knajp zostały Wam jeszcze: "Szatan" na Rynku /oficjalna nazwa Bar Piastowski - teraz chyba "Dwa światy"/, "Robotnicza" na rogu Mieszka I i Dąbrówki, "Stella" na rogu Łubieńskiego i Mieszka I-go, "Teatralna" na Chrobrego i "Soplica" koło dawn. Spomaszu. No i jeszcze "Turysta" na Witkowskiej. Wszędzie tam było wesoło, łącznie z tymi latającymi kuflami i "pięknymi paniami" w tle. A takich flaków jak w Szatanie to dzisiaj nigdzie nie zjecie. Pozdr.
Floyd - 18-03-09, 22:25

Cóż za cenny spis ka-rat :) dzięki.

ka-rat napisał/a:
"Robotnicza" na rogu Mieszka I i Dąbrówki


Późniejsza restauracja, dziś kolejny w centrum pustostan.

ka-rat napisał/a:
"Teatralna" na Chrobrego


Prawie po sąsiedzku dla mnie. Pamiętam Dancingi, awantury i hałasy w latach 80'. Wielkie okna od Chrobrego, wielki neon (prawdziwy!) z napisem Teatralna i wielką salę taneczną.

ka-rat napisał/a:
"Soplica" koło dawn. Spomaszu.


Soplica jak najbardziej, drewniana boazeria na ścianach i koronkowe obrusy. Dziś w części sklep spożywczy a w części restauracja Herbowa.

Nie wolno nam zapomnieć o Banderozie na Roosevelta no i wspomnianego "Pod lipami" - świeżo po wojnie centrum grania w pokera na piętrze kamieniczki.

Pamiętam jeszcze kasyno w budynku koszarowym przy Sobieskiego, tam gdzie teraz TEB. zielone wojskowe obrusy i wódka w szklankach.

ka-rat - 18-03-09, 22:49

A jeszcze wspomnę o kilku lokalach, choć to już była wyższa półka i tam właśnie zaczynałem swoje przygody kawiarniane w latach sześćdziesiątych; o "Pionierku" na Rynku, skąd poprzez "Moccę" na Chrobrego trafiłem do "Gwarnej" /kto uwierzy,że na stolik czekało się nawet godzinę w drzwiach lokalu/ a stamtąd już do "Esplanady" na Łubieńskiego. Czasami była jeszcze "Europejska, ale ona jeszcze istnieje więc każdy może tam wejść i zobaczyć. Chyba niewiele się zmieniło od tamtych czasów. Mała czarna w "Pionierku", pamiętam do dziś, kosztowała - 2,30 zł.
Ach co to były za czasy. Pełna "Kareja" młodzieży, nie trzeba było się z nikim umawiać, każdego mogłeś tam spotkać, pogadać, a jak dobrze poszło to spotkać swoją wybrankę losu. Łza się w oku kręci.....

Floyd - 18-03-09, 23:02

Cytat:
Ach co to były za czasy. Pełna "Kareja" młodzieży, nie trzeba było się z nikim umawiać, każdego mogłeś tam spotkać, pogadać, a jak dobrze poszło to spotkać swoją wybrankę losu. Łza się w oku kręci.....


I choć byłem szczylem w tamtych czasach to jednak mam sentyment do takich pijalń piwa, kawiarń, restauracji itp. Może utrwala to we mnie obraz polskich filmów fabularnych i dokumentalnych z tamtych czasów które namiętnie oglądam. Tak można poznać te mordownie, choćby z filmów w których role swoje grali Janek Himilsbach i Zdzich Maklakiewicz.

ka-rat - 18-03-09, 23:53

Przypomniało mi się jeszcze jedno rozrywkowe miejsce; "U Leona" na Dalkach. Balety przy piwie i inne rozrywki, ale to już tak... moje wczesne dzieciństwo... oczywiście ja piwa /wtedy jeszcze/ nie piłem.
Jakaś knajpa była też na rogu Łaskiego, ale nie za bardzo kumam jej nazwy....
To tyle wspomnień na dziś. Pozdro dla wszystkich "rozrywkowych chłopaków".

Bergol - 19-03-09, 07:33

"Turysta" - jak mogłem zapomnieć :ups: Pasuje jak ulał do tych pozostałych, które wymieniłem.
klara - 19-03-09, 18:26

za "starych dobrych" czasów bywałam w knajpie na Wschodniej ale ni cholerki nie pamiętam jak się nazywała ... już jej tam nie ma ...
Bergol - 12-11-09, 05:50

Ostatnio odwiedziliśmy piwiarnię na Roosevelta. Świetnie przygotowany lokal. Angielski styl wycięty rodem z reklamy Warki. Mają Tequillę więc wszystko ok jeśli chodzi o alkohole. Pizza mi nie smakowała ale ponoć maja dobre dania obiadowe. Ceny przystępne. Czysto i schludnie. Pełen pozytyw.
klara - 25-11-09, 20:26

jest tam jeden poważny minus - tylko jedna damska toaleta
Jedzenie dobre; pizzy akurat nie jadłam. Ciekawie napisane menu =]

Kifer - 29-11-09, 01:07

Wracam do Gniezna po dwóch tygodniach i co się okazało? Zastałem zamknięte Aribo i Retro... Lokal po Retro już zajęty przez Żabkę, w oknie wywieszka do wynajęcia. Smutne :( .
Bergol - 10-12-09, 22:56

Widziałem dzisiaj na mieście plakaty informujące o otwarciu nowego pubu MOHITO na ul. Wawrzyńca.
kaszi - 13-12-09, 03:07

Kifer napisał/a:
Wracam do Gniezna po dwóch tygodniach i co się okazało? Zastałem zamknięte Aribo i Retro... Lokal po Retro już zajęty przez Żabkę, w oknie wywieszka do wynajęcia. Smutne :( .
Wygląda na to, że Retro zainstalowało się kilka metrów za Żabką - w podwórzu, po tej samej stronie ulicy.
john_wayne1 - 14-12-09, 00:14

Mohito to były klub Play. Jeszcze tam nie byłem, ale przejeżdzałem obok... Sam jestem ciekaw...
Bergol - 14-12-09, 00:58

Nawet nie wiedziałem, że to jeszcze ul. Wawrzyńca :ups:
Jak ktoś odwiedzi lokal to dajcie komentarz jak tam jest to znaczy jaki wystrój i jak wyglądają cenowo.

Bergol - 16-12-09, 11:59

Wczoraj w nocy zauważyłem, że na Tumskiej w miejsce księgarni wskoczył "Lunch Bar". Nie wiem czy już jest otwarty, zzqa szyb wygląda dość nowocześnie.
john_wayne1 - 16-12-09, 19:26

Tak!! Chyba niebawem otwierają, bo ostatnio jeszcze w środku ustawiali...
To ta sama firma co LEOLIBRA i stołówka w Kolegium Europejskim - jem tam regularnie ;)

Muzzy - 16-12-09, 19:29

john_wayne1 napisał/a:
Mohito to były klub Play. Jeszcze tam nie byłem, ale przejeżdzałem obok... Sam jestem ciekaw...

W takim razie dziwne... bo Play z tego co kojarzę, był przy Kaszarskiej (a przynajmniej wejście do niego)

john_wayne1 - 17-12-09, 23:16

od ulicy Wawrzyńca zawsze było wyjście (tzn. drzwi, szyld i neon Millera - teraz jest tam reklama Mohito)
Bergol - 21-12-09, 23:22

Był już ktoś w środku tego nowego pubu?
klara - 15-01-10, 08:13

Możecie polecić fajny lokal (nie chodzi o restauracje), który nada się na spotkanie służbowe i w którym jest zakaz palenia?
kobieta70 - 15-01-10, 12:01

Spotkania służbowe - ostatnio byłam na takim w Neście. MOŻESZ ZASTRZEC SOBIE NAKAZ NIEPALENIA. To wszystko zależy od charakteru spotkania. Ma być nudno i smutno a oficjalnie, czy może z luzikiem.
kobieta70 - 15-01-10, 12:04

Bergol napisał/a:
Ostatnio odwiedziliśmy piwiarnię na Roosevelta. Świetnie przygotowany lokal. Angielski styl wycięty rodem z reklamy Warki. Mają Tequillę więc wszystko ok jeśli chodzi o alkohole. Pizza mi nie smakowała ale ponoć maja dobre dania obiadowe. Ceny przystępne. Czysto i schludnie. Pełen pozytyw.

Jestem pod wrażeniem tego miejsca. Dania obiadowe...mnie smakowało. Nawet potańczyć można. Tak lubię.

Dj.BRONX - 26-01-10, 10:18

WITAM A WIĘC KTOŚ PISAŁ TU O PUBIE "MOHITO" W MINIONY PIĄTEK BYŁEM W TYM PUBIE I BARDZO MNIE ZMARTWIŁO ZACHOWANIE JEDNEGO Z WŁAŚCICIELI TEGO LOKALU A MIANOWICIE:
DOSZŁO DO SZARPANINY MIEDZY KOMPLETNIE PIJANYM ZATACZAJĄCYM SIĘ SZUKAJĄCYM ZACZEPKI I CHŁOPAKIEM KTÓRY SIEDZIAŁ ZE SWOIMI ZNAJOMYMI I BYŁ TRZEŹWY.PODCZAS SZARPANINY PODBIEGŁA BARMANKA I WTRĄCIŁA SIĘ MIEDZY NICH KTÓRA NIE BYŁA W TEN DZIEŃ W PRACY TYLKO NACHLAŁA SIĘ OSTRO W LOKALU I ZOSTAŁA PRZYPADKOWO OTARTA TWARZĄ O RĘKĘ JEDNEJ Z TYCH OSÓB. POPŁAKAŁA SIĘ BO JEJ DAMSKA DUMA ODNIOSŁA WRAŻENIE ZE "DOSTAŁA W TWARZ" POBIEGŁA DO WŁAŚCICIELA LOKALU I NAOPOWIADAŁA ŻE ZOSTAŁA POBITA:) A TEN JESZCZE BARDZIEJ SPITY NIŻ ONA ZROBIŁ BOGU DUCHA WINNEMU KOLESIOWI AWANTURĘ I O MAŁO CO NIE POBIŁBY SIĘ Z NIM STWIERDZIŁ ŻE MA ZAKAZ WCHODZENIA DO LOKALU. ZROBIŁ Z NIEGO KOZŁA OFIARNEGO BO KTOŚ KTO BYŁ WINNY TEMU ZDARZENIU PO PROSTU NAGLE ZBIEGŁ.MAŁO TEGO ZNAJOMI TEGO KULTURALNEGO WŁAŚCICIELA CHODZILI PO SALI I NAMAWIALI KLIENTÓW BY GO POPARLI WTRĄCAJĄC SIĘ W NIE SWOJE SPRAWY ORAZ ROBIĄC JESZCZE WIĘKSZE ZAMIESZANIE.JAKI WY DAJECIE PRZYKŁAD LUDZIE? OGARNIJCIE SIĘ BO TAKIM ZACHOWANIEM NIE ZATRZYMACIE KLIENTÓW W LOKALU!!!

Proszę Cię abyś nie używał klawisza "caps lock" przy pisaniu postów; pozdrawiam Klara

klara - 03-02-10, 13:31

Dla mnie spalony lokal to "Pod 5" ... komuś się w główce poprzewracało ... Nie ma co płakać są inne lokale.
klara - 29-06-10, 00:03

Ostatnio lubuję się w lokalu "Za drzwiami". Przyznam, że na początku nie lubiłam tam chodzić ale spotkania biznesowe tam wypadały więc .... Teraz jest tam całkiem miło (nowe, milsze kelnerki), osobne sale dla niepalących i palaczy, kącik dla mamy z dzieckiem, siedziska dla dzieci, dobre jedzenie, miła atmosfera. Jeden poważny minus to taki, że aby dojść do toalety albo do w/w kącika, trzeba przejść przez salę dla palących.
problemowy - 23-10-10, 16:39

byłem wczoraj w wspomnianym Mohito i miłe zaskoczenie :) dużo ludzi można tańczyć a jedno co mnie zmartwiło to ilość 15 latków na imprezie jednak duży plus dla ochrony która o godzinie 22 robiła selekcję jeśli chodzi o te dzieci :) połowa ludzi musiała po prostu wyjść także brawa dla tych państwa. Polecam
DaVe - 30-10-10, 14:51

Wie ktoś, czy robią dziś coś w tym Mohito na halloween? W ogóle jakie opcje dziś są aktywne- Nest, Vehikul, Sokół, Mohito?
raiden - 30-10-10, 14:53

Vehikuł dziś i jutro :)
DaVe - 30-10-10, 15:00

A po ile wjazd i jaka muza dziś?
raiden - 30-10-10, 18:59

Przeboje lat 70, 80-tych i 90tych to główna część nocy i w większości wykonywana będzie na żywo przez grupę instrumentalno wokalną. Niespodzianki i poczęstunek od początku imprezy która rozpocznie się od 21.00. Czekają na Was pyszne przekąski, degustacja piwa i powitalnych drinków (ilość ograniczona). Wstęp 20 zł. Na wybrane produkty do 22.00 promocje cenowe oraz bilet do wykorzystania w barze minimum do 23.00.
Raf - 07-11-10, 21:51

raiden, reklama idzie już w jednym wątku, może już starczy :)
raiden - 07-11-10, 23:54

Luz, wiecej nie bede :) :yes:
Bergol - 20-01-11, 19:44

Na ul.Chrobrego otwiera się nowy lokal: Sport Pub. Z tego co widziałem na szybie otwarcie 22.01. Czyżby kolejny krok w stronę nocnego życia miasta?
Zsamot - 28-01-11, 11:20

Wygląda super, żarcie bodajże z Miami. ;)
Roberto - 28-01-11, 16:47

Co ma niby oznaczać ten pierwszy człon nazwy?
newager - 28-01-11, 17:00

Pewnie telewizor i polsat sport ;]
Luis - 28-01-11, 17:02

Kiedyś muszę się wybrać i zobaczyć co to za pub :)
raiden - 28-01-11, 17:40

Zsamot napisał/a:
Wygląda super, żarcie bodajże z Miami. ;)

Jedzenie z Miami, bo to ten sam własciciel jest :)

Tymczasem już niebawem pub'owo także i w Vehikule Czasu. Szczegóły jak przyjdzie na to pora :)

DaVe - 29-01-11, 13:29

Bergol napisał/a:
Czyżby kolejny krok w stronę nocnego życia miasta?
Czyli max do 23:59? :D :D
Bergol - 29-01-11, 14:02

Brakuje lokali czynnych w nocy nie tylko w soboty. Póki co nocne wojaże mogą się kończyć jedynie w City Barze :(
Roberto - 30-01-11, 18:29

Brakuje, ale jakie jest faktyczne zapotrzebowanie na takie miejsca w dni powszednie?
newager - 30-01-11, 18:56

No cóż... City Bar czasy świetności ma za sobą, a jeden, dwa lokale na początek by się przydały. Pamiętam pewną historię, otóż ok. 21 zaczepiła mnie grupa amerykańskich żołnierzy. Mieli jakieś ćwiczenia w Powidzu i przez tydzień nocowali w hotelu w Gnieźnie. Jakież było ich zdziwienie, a mój wstyd, gdy okazalo się, że najbliższą rozrywkę oferuje im... Poznań... :whoeva:
Zsamot - 31-01-11, 07:56

Też to miałem, ale jeszcze gorzej było jak mnie kumpel przejazdem odwiedził w czwartek... "Hamburger" u Pietraka o 23 na szybko, taaa... Impreza na całego.
Bergol - 31-01-11, 14:35

Sports Pub odwiedzony. W skrócie: czysto, schludnie i na poziomie.
Zsamot - 31-01-11, 14:50

A piwa- tylko kampania piwowarska, czy coś spoza?
44 - 31-01-11, 20:08

Bergol napisał/a:
i na poziomie


Oby się tego trzymali.

Bergol - 31-01-11, 22:39

Roberto napisał/a:
Brakuje, ale jakie jest faktyczne zapotrzebowanie na takie miejsca w dni powszednie?

Jeśli nie ma nic czynnego to tak naprawdę nie wiadomo. Przydałoby się spróbować zbadać rynek otwierając większość do min. północy.

Roberto - 01-02-11, 15:11

I to jest właśnie to kluczowe pytanie: czy brak ruchu w interesie w dni powszednie wynika z braku miejsc, do których można by pójść po 23, czy też z braku zapotrzebowania na takie usługi?
raiden - 21-02-11, 21:07

Vehikuł Czasu zaprasza pubowo codziennie :) aby nie zaśmiecać tego tematu zbędną i zbyt nachalną reklamą zapraszam do wątku który jest poświęcony temu lokalowi :)
T E M A T

Raf - 21-02-11, 21:25

raiden napisał/a:
aby nie zaśmiecać tego tematu zbędną i zbyt nachalną reklamą

No właśnie, bo najdalej wczoraj był taki przypadek w innym temacie.

dawid3012 - 24-02-11, 00:55

Co sądzicie o restauracji EUROPEJSKA na ul. Dąbrówki?
:start_1:

newager - 24-02-11, 00:58

Kolejny user na przeszpiegach? Pierwszy i ostatni raz byłem tam w 2006 roku na studniówce. Więcej nie mam zamiaru mimo, iż podobno całkiem niedawno zrobili remont.
Raf - 24-02-11, 01:01

I podobno jakaś kolejka stała do wejścia ostatnio! :)
newager - 24-02-11, 01:09

A to nie była kolejka do bankomatu czasem? ;)
Raf - 24-02-11, 08:15

newager napisał/a:
A to nie była kolejka do bankomatu czasem? ;)


Nie wiem, bo to nie ja widziałem, ale może dawid3012 jest w temacie ;)

dawid3012 - 24-02-11, 20:30

Nie jestem w temacie, ale niedługo ide tam na "impreze" i sie chciałem co nieco dowiedzieć :D :start_1:
raiden - 24-02-11, 22:24

Bylem wczoraj w Miami Sport Pub. Fajny wystrój lokalu. Bogato zaopatrzony bar. Do tego jedzenie, smaczne jedzenie, dobrze znane z wcześniejszych punktów Miami.

Jeśli chodzi o lokale w centrum miasta - w koncu wyrosła konkurencja z prawdziwego zdarzenia dla "Pietrak Company" :)

Jestem na TAK :)

Raf - 24-02-11, 23:15

raiden napisał/a:
w koncu wyrosła konkurencja z prawdziwego zdarzenia dla "Pietrak Company"


A to Pietrak wymaga konkurencji? Sam się już dawno zakopał =]

newager - 25-02-11, 14:59

Stare dobre czasy... Takie coś ostatnio znalazłem http://isap.sejm.gov.pl/D...30610311&type=2
bobo - 07-03-11, 09:43

dawid3012 napisał/a:
Nie jestem w temacie, ale niedługo ide tam na "impreze" i sie chciałem co nieco dowiedzieć


Jesli wybieracie sie do Vehikulu rezerwacje miejsc siedzacych trzeba robic z 3tygodniowym wyprzedzeniem a do lokalu lepiej isc o 21.00 bo o 22.30 juz nie wpuszczaja aby nie robic przetloczenia . pozdrawiam :mruga:

newager - 12-01-12, 19:08

Mam nadzieję, że filtr mi tego nie wywali ;]

A jednak :/

http://gdziemamkur waisccoswypic.pl/ Usuńcie spację ;)

Bergol - 12-01-12, 23:56

Wulgarne ale mimo wszystko dobre i być może kiedyś się przyda. Na razie dodaję do zakładek - niech czeka na swoje pięć minut :)
Bergol - 26-06-12, 21:17

Na Warszawskiej widziałem w piwniczce jakiś nowy (tak mi się wydaje) bar Desperado (o ile mnie pamięć nie myli co do nazwy). Był ktoś? speluno-mordownia czy coś sensownego?
Raf - 02-07-12, 00:24

Bergol napisał/a:
Był ktoś? speluno-mordownia czy coś sensownego?

Możemy przetestować z okazji narodzin ;)

Bergol - 05-07-12, 18:08

Niespecjalnie mnie tam ciągnie.
Z ostatniego spaceru po mieście zauważyłem, że na rogu ulic 3maja i Dąbrówki wisi reklama otwarcia nowego baru "Kaskada". Coś nikt tam nie może zagrzać dłużej miejsca.

Raf - 10-10-12, 00:31

Kuchenne rewolucje w najbliższy czwartek nasza LeoLibra ;]
Cytat:

W Gnieźnie, w otoczeniu bloków i firm przemysłowych znajduje się lokal „LeoLibra”. Jego właścicielką jest Barbra, która od zawsze marzyła o swojej własnej, dużej restauracji. Miejscu miłym i sympatycznym, gdzie można dobrze zjeść. I tak pierwsze miesiące były tłoczne i gwarne. Niestety ci co przyszli z ciekawości, już nie wrócili. Pozostała duża przestrzeń, spięta właścicielka i od czasu do czasu imprezy okolicznościowe.

newager - 10-10-12, 05:44

Lokalizację na "rodzinne obiadki" to mają przeciętną... :ups:
Raf - 10-10-12, 08:52

newager napisał/a:
Lokalizację na "rodzinne obiadki" to mają przeciętną... :ups:


Tak jak i wiele innych lokali. Po prostu jeśli wiesz, że jest tam kaczka, a chcesz tego spróbować to i tak dojedziesz.

newager - 10-10-12, 17:02

Raf napisał/a:
prostu jeśli wiesz, że jest tam kaczka, a chcesz tego spróbować to i tak dojedziesz
Raz może i pojadę, ale stałym bywalcem to raczej nie zostanę. Na romantyczną kolację też bym nie pojechał ;)
tomanek53 - 11-10-12, 14:40

A ja już sobie zarezerwowałam czas na oglądanie TVN. Dziś o 21,30.

***

newager - 12-10-12, 20:11

http://poznan.gazeta.pl/p...ezygnacji_.html

Echo wizyty pani Gessler.

Raf - 12-10-12, 20:37

newager napisał/a:
Echo wizyty pani Gessler.


Basia dostała opiernicz... i dobrze. Basia, więcej luzu! :ok: :yes:

Bergol - 13-10-12, 22:07

Nawet nie wiedziałem, że tam jest jakiś lokal. Programu nie widziałem. Przeczytałem jeden z komentarzy pod artykułem, że wielkopolska to totalna kulinarna pustynia. Też tak uważacie? Tak w ogóle Poznań to tylko pyry z gzikiem czy mamy jeszcze jakieś regionalne specjały? Przyznam szczerze, że nigdy się nie zagłębiałem w ten temat.
Grzegorz - 13-10-12, 23:15

Cała Polska to kulinarna pustynia.
Oklepane menu większości restauracji różnią się jedynie wesołą twórczością ich autorów co jednoznacznie kojarzy mi się z tym skeczem:
http://www.youtube.com/watch?v=HNqVCYuHoCI
Dobrze, że mam w domu zawodowego szefa kuchni i czasami mogę spróbować potraw których próżno szukać w naszych restauracjach =]

Raf - 14-10-12, 00:06

Grzegorz napisał/a:
Cała Polska to kulinarna pustynia.


Nie zgadzam się. Faktem jest, że niedawno słyszałem wypowiedź starego kucharza na jakiś targach na Mazurach - teraz w szkołach uczą... chińszczyzny itp. i w tym panie uczące są uczone... a w daniach polskich jest jedna, wielka lipa. Mówił dalej, że kiedyś byliśmy mistrzami w pasztetach np. Zatem Grzegorz czasem uda się posmakować czegoś z dziczyzny, czy kaczki u Basi. Wszystko zależy czy chcemy czegoś kulinarnego spróbować, a przede wszystkim poszukać. Piw to szukacie po sklepach, więc może czas na jedzenie :)

Bergol - 14-10-12, 00:41

Ale wciąz nie powiedzieliście co z tym rejonem poznańskim więc ponawiam pytanie:
Wielkopolska to tylko pyry z gzikiem czy mamy jeszcze inne specjały?

tomanek53 - 14-10-12, 00:53

Każdy region ma swoje specjały i w każdym mieście istnieją restauracje, które warto odwiedzić a nawet polecić znajomym czy przyjaciołom.
Niestety słabo się znam na kuchni i nie mogę sypać przykładami jak z rękawa.

Ale też pamiętam, że jako mały chłopiec jadłem u dziadka szparagi, których praktycznie nie ma w Łodzi a może nawet w całej środkowej Polsce.
Dziadkowy dom na Libelta słynął z wypieków! Takich ciast jak tam, nie jadłem nigdzie.
Weźmy np. taką "pszczółkę", czyli cienkie drożdżowe ciasto z grubą warstwą masy orzechowej na wierzchu.

Po prostu nie ma nic lepszego!

***

Bergol - 14-10-12, 00:59

tomanek53 napisał/a:
Każdy region ma swoje specjały

Super. A co z tą wielkopolską? Po trzech wypowiedziach zaczynam wierzyć w naszą kulinarną czarną dziurę.

tomanek53 - 14-10-12, 01:19

Bergol napisał/a:
zaczynam wierzyć w naszą kulinarną czarną dziurę

Niesłusznie! Po prostu miejscowi nie zwracają uwagi na specjały, które są dla nich oczywistą oczywistością (że zacytuję klasyka!).
Dla Was, to pospolitość i szara zwyczajna rzeczywistość. U nas nikt nie wie, co to bimba - a u Was, co to migawka.
Miejscowy obyczaj ciekawy jest nadzwyczaj.

A jak nazywają się te rogale, które wtrajacie na Św. Marcina ??

***

Raf - 14-10-12, 01:25

Bergol,

daniami z ziemniaków są:
* placki ziemniaczane, zwane plyndze,
* szagówki - kluski z gotowanych ziemniaków i mąki krojone na ukos,
* kulanki - okrągłe kluski z kulanych ziemniaków,
* pyzy ziemniaczane z farszem mięsnym lub sosem.
Innym wielkopolskim przysmakiem są pyzy drożdżowe zwane też kluchami na łachu lub parowcami, które gotuje się na parze i podaje do mięs i sosów.
Do miejscowych specjałów, które można skosztować w poznańskich restauracjach należą:
Zupy
* zupa z kapusty włoskiej (parzybroda),
* rosół z kury,
* czernina z kaczej krwi,
* zupa ziemniaczana ze śmietaną i koperkiem (ślepe ryby)
* krupnik,
* zupa z dyni,

Mięsa
* smażony ozorek cielęcy lub wołowy,
* golonka z grochem i kapustą,
* gołąbki z mięsem,
* pieczeń cielęca,
* zrazy wołowe,
* sztufada wołowa,
* kaczka ze słodką kapustą,
* bigos.

Przystawki
* nóżki wieprzowe w galarecie (galart),
* śledzie w śmietanie.

Ciasta
* babka poznańska,
* drożdżówki (szneki z glancem),
* faworki (chruściki),
* rogale marcińskie nadziewane masą migdało-orzechową.

Gzik - wielkopolska potrawa postna. Biały ser rozrobiony ze śmietaną (niektórzy zamiast śmietany stosują mleko lub jogurt), wymieszany ze szczypiorkiem i rzodkiewką (bywają też inne dodatki, np. jajko).

Babka poznańska

Bigos wielkopolski

Buraczki zasmażane po poznańsku

Comber z zająca z brusznicami po poznańsku

Kaczka po wielkopolsku

Parzybroda

Pieczona kaczka z jabłkami po poznańsku

Plyndze z gulaszem

Pogacze z zsiadłym mlekiem

Potrawka wielkopolska

Poznańskie gołąbki

Poznańskie pyzy drożdżowe

Poznańskie szare kluchy

Pyry z gzikiem

Rogale marcińskie

Sos wielkopolski

Szneki z glancem

Zalewajka

Ziemniaki z jajem po bambersku

Zupa wielkopolska

Zupa z bażanta po poznańsku

Zupa ziemniaczana

Szare kluski z wędzonką

:jupi:

tomanek53 - 14-10-12, 01:30

Raf napisał/a:
Ziemniaki z jajem po bambersku
Aż mi ślinka pociekła.

Rafciu!! Wielki tomankowy szacunek!

***

Raf - 14-10-12, 01:37

Jeszcze coś:

Krówki (zwane gwarowo mordoklejkami) - ciągnące się cukierki produkowane ze słodkiej masy z cukru, mleka i masła. Znane na kresach jako "ciągutki".

tomanek53 - 14-10-12, 01:45

Uwielbiam, tyle, że kruche.
Ostatnio w Sandomierzu udało mi się kupić krówki nad krówkami. Z wierzchu chrupiące a w środku mięciutkie jak nadziewane.
Podobno z tej samej wytwórni pod Lublinem, która produkuje krówki dla wojska w Afganistanie (żołnierze rozdają je dzieciom), dla pałacu prezydenckiego i jako reklamówki (w odpowiednich papierkach) dla wielkich i znanych firm.

***

Lodolamacz - 14-10-12, 12:27

Bergol napisał/a:
... wielkopolska to totalna kulinarna pustynia. Też tak uważacie?


Raf napisał/a:
Grzegorz napisał/a:
Cała Polska to kulinarna pustynia.


Nie zgadzam się. Faktem jest, że niedawno słyszałem wypowiedź starego kucharza na jakiś targach na Mazurach - teraz w szkołach uczą... chińszczyzny
To jest słuszna odpowiedź.
Te wszystkie "fasatfudy" niszczą polską kuchnie.

Ja z wielką ochotą wracam do wspomnień kuchni mojej babci.
Prawdziwe (!) pyzy robione domowym sposobem, jak mi się dzisiaj wydaje znanym tylko mojej babci, są nie do zapomnienia. Podobnie kaczka - tutaj ta Gesslerowa ma rację że to wielkopolska specjalność- z nadzieniem z jabłkiem. Pycha! Nigdzie dzisiaj tego nie spotykam.

Raf napisał/a:
Jeszcze coś:

Krówki (zwane gwarowo mordoklejkami) - ciągnące się cukierki produkowane ze słodkiej masy z cukru, mleka i masła. Znane na kresach jako "ciągutki".


Takie krówki w latach 60 (XX w) produkowała fabryka cukierków, która była na targowisku w obecnym "Piaście", o czym pewnie niewielu wie i pamięta.
Na szkolnych wycieczkach wręcz obżeraliśmy się do granic możliwości ich smakiem.

Bergol - 14-10-12, 16:45

No i coś już mamy na widelcu. Pyzy "babciowe" u mnie w domu podawane z gulaszem wołowym lub roladką wołową i sosem - palce lizać. Kluski szagówki u mnie babcia robiłem z dodatkiem białego sera - też świetne. Kaczki z jabłkiem nie było mi jeszcze dane skosztować. Krówki były fantastyczne, teraz już odmawiam z obawy o plomby ;) U nas można kupić te "mordoklejki" w hurcie i detalu na Piekarach.
newager - 14-10-12, 18:26

Lodolamacz napisał/a:
Takie krówki w latach 60 (XX w) produkowała fabryka cukierków, która była na targowisku w obecnym "Piaście", o czym pewnie niewielu wie i pamięta.
Na szkolnych wycieczkach wręcz obżeraliśmy się do granic możliwości ich smakiem.
Ja, będąc w podstawówce, jakoś w połowie lat 90. ub. wieku byłem z klasą na Piekarach w fabryce krowek. Do dziś chyba istnieje, ale nie wiem, czy nie produkują wyłącznie na eksport.
Bergol - 14-10-12, 18:48

Napisałem wyźej, źe moźna.
newager - 14-10-12, 18:56

Mój błąd :ups: Ale w sklepach ich nie widziałem.
nansen - 15-10-12, 06:31

newager napisał/a:
Lodolamacz napisał/a:
Takie krówki w latach 60 (XX w) produkowała fabryka cukierków, która była na targowisku w obecnym "Piaście", o czym pewnie niewielu wie i pamięta.
Na szkolnych wycieczkach wręcz obżeraliśmy się do granic możliwości ich smakiem.
Ja, będąc w podstawówce, jakoś w połowie lat 90. ub. wieku byłem z klasą na Piekarach w fabryce krowek. Do dziś chyba istnieje, ale nie wiem, czy nie produkują wyłącznie na eksport.


SAVITOR - można jeszcze niedawno było na miejscu kupić. Najlepsze krówki jakie ciągnąłem ostatnio.

newager - 15-10-12, 08:59

Wiem, ze na miejscu można. Ale w osiedlowym sklepie u pana Józka, czy w Piotrze i Pawle nie uraczysz ich.
RUNner - 15-10-12, 14:45

newager napisał/a:
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,12657440,Gessler_rzucala_talerzami_i_myslala_o_rezygnacji_.html

Echo wizyty pani Gessler.

Program obejrzałem i prawdopodobnie się kiedyś wybiorę na kaczkę. Mimo wszystko jest to dobra promocja dla restauracji.
Odnośnie naniesionych zmian to nie są one zbyt korzystne. Głupia nazwa "Dziki Dwór pod Kaczką" nijak nie pasuje do tego lokalu i jego lokalizacji. Wystrój sali też nie robi na mnie wrażenia w tv. Być może na żywo będzie inaczej. W każdym razie obrazki kaczek na ścianach to zły pomysł, skoro zaraz będzie się jadło potrawę z tego zwierzątka. Myślę że serwowanie świeżych potraw to utopia, o czym doskonale wie właścicielka, a czego nie można już powiedzieć o pani Gessler. Jakoś nie wierzę w to że przychodząc do jakiejkolwiek restauracji dostanę świeżo wyjętą z pieca kaczkę. No chyba że zaczekam 2-3 godzinki to ok ;] Jestem ciekaw aktualnych cen potraw w tym lokalu, bo Gniezno to dość ubogie miasto i restauracja może podzielić los chociażby Pizzy Hut jeśli za obiad będzie trzeba dużo zapłacić. A trzeba zapłacić dużo bo przecież kaczka jest dość drogim daniem jak na nasze warunki.
Każdy restaurator doskonale wie że zarabia się na imprezach okolicznościowych. Myślę że tutaj Leo Libra dobrze się wypromowała i nawet jeśli klienci indywidualni pojawią się raz, z czystej ciekawości, to lokal będzie na tyle rozpoznawalny że chętnych do organizacji tam imprezy nie zabraknie.

Senczyn - 15-10-12, 17:28

Ja również obejrzałem z ciekawosci ten program. Reklama na pewno jakaś jest dla tej restauracji, ale nie wydaje mi się żeby nagle więcej klientów indywidualnych przychodziło tam. Lokalizacja jest beznadziejna, lokal może i ładny( duży ), wszystko nowe, typowy na na wesela i inne imprezy okolicznosciowe. Nazwa również mi się nie podoba, może kiedyś będzie mi dane tam być to zobacze, posmakuje na własne oczy, wtedy coś więcej będzie można napisać.
Bergol - 15-10-12, 19:35

Czytając Wasze wypowiedzi widzę, że najważniejszy punkt programu czyli reklama został osiągnięty w 100%. Wszak nie ważne jak się mówi, ważne że się mówi.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group