Gnieźnieńskie Forum Internetowe
www.ForumGniezno.pl - jedyne niezależne i niekomercyjne gnieźnieńskie forum!

Ogólnie - McDonald's w Gnieźnie?

Tewie - 04-04-07, 14:49
Temat postu: McDonald's w Gnieźnie?
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??
Sir Troll - 04-04-07, 14:55

Co do McDonald'sa to stwierdzenie, że "wszystko idzie w dobrym kierunku" w zależności od gustu może oznaczać dwa zupełnie różne "kierunki".
revolta - 04-04-07, 14:56
Temat postu: Re: McDonald's w Gnieźnie?
Tewie napisał/a:
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??
Po bylej stacji Esso jest stacja Lotos i chyba juz zawsze tam bedzie. Piszesz o terenie w "zakolu" Gdanskiej, po przeciwnej stronie Trasy Zjazdu Gnieznienskiego. Teren ten byl na sprzedaz i jest przeznaczony pod funkcje gastronomiczno - handlowe.
Tewie - 04-04-07, 14:59
Temat postu: Re: McDonald's w Gnieźnie?
revolta napisał/a:
Tewie napisał/a:
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??
Po bylej stacji Esso jest stacja Lotos i chyba juz zawsze tam bedzie. Piszesz o terenie w "zakolu" Gdanskiej, po przeciwnej stronie Trasy Zjazdu Gnieznienskiego. Teren ten byl na sprzedaz i jest przeznaczony pod funkcje gastronomiczno - handlowe.


Nie, pisze o terenie gdzie znajduje się obecnie nieużywany "domek tirowca". Ma zostać zlikwidowany, parking przebudowany a na miejscu tego domku ma być zbudowana restauracja.

TuRyStAAA - 04-04-07, 15:39

Fajnie by było jak by jeszcze w centrum miasta mogli zrobić McDonald =]
Mick - 04-04-07, 16:09
Temat postu: Re: McDonald's w Gnieźnie?
Tewie napisał/a:
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??



yhym ;/ tyle że tam już stoi jakaś stacja ;/ więc tak nie bardzo widze tam McDonald's ;]

Andrzej - 04-04-07, 16:11
Temat postu: Re: McDonald's w Gnieźnie?
Mick napisał/a:
Tewie napisał/a:
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??



yhym ;/ tyle że tam już stoi jakaś stacja ;/ więc tak nie bardzo widze tam McDonald's ;]

A przeczytałeś to co Tewie napisał w swoim drugim poście?

Lodolamacz - 04-04-07, 18:51

TuRyStAAA napisał/a:
Fajnie by było jak by jeszcze w centrum miasta mogli zrobić McDonald =]
I tak takiej rybki jak, kargulena, w barze " Pod lipami" w żadnym makdonaldzie nigdy nie będzie.
Floyd - 04-04-07, 20:52

Plany były takie jak pisał Revolta, co do Donalds'a to już kolejne podejście w naszym mieście, wcześniej paru lokalnych inwestorów zjadło sobie na planach zęby (ogromna kasa za licencję), poważnie mówiło się o budowie Donalds'a w okolicy Galerii, no cóż zobaczymy. Teren budki "tirarzy" jest blisko wiaduktu i wjazdu dla PWiK bodajże, jak już to byłby bliżej samej trasy Zjazdu Gnieźnieńskiego za Lotosem tak uważam, ale w sumie z drogami dojazdowymi to może być.
Muzzy - 04-04-07, 21:00

A co z tym terenem na przeciwko Esso/Lotosu?

Cytat:
Co do McDonald'sa to stwierdzenie, że "wszystko idzie w dobrym kierunku" w zależności od gustu może oznaczać dwa zupełnie różne "kierunki".

Dobrze ujęte :D

Tomasz Fiedor - 04-04-07, 21:48

Co prawda nie są to oficjalne informacje, ale od znajomego, który zajmuje się branżą gastronomiczną słyszałem, że powstanie Mc Donalda w Gnieźnie to tylko kwestia czasu, być może najbliższego roku, dwóch. Co do lokalizacji to dokładnie nie potrafił określić, ale mówił o 3 propozycjach - jedna na trasie wylotowej na Bydgoszcz w okolicy galerii, druga to wspomniane wcześniej okolice stacji LOTOS, ale dokładnie gdzie to ciężko powiedzieć. Ostatnia propozycja nie jest mu znana. Dodatkową ciekawostką jest fakt, iż w naszym mieście planuje pojawić się również sieć KFC, która w planach rozwoju na najbliższe lata uwzględia także lokalizację w Gnieźnie. Nasze miasto to bez dwóch zdań smaczny kąsek dla sieci fast food'ów. Biorąc pod uwagę, że turyści często traktują wizytę w tego typu "restauracjach" jako kolejną atrakcję turystyczną danego miasta oraz to, iż przebiegają tutaj ważne szlaki komunikacyjne sprawia, że opłacalnośc takiego przedsięwzięcia nie stanowi tutaj żadnego problemu. Teraz wystarczy tylko czekać co będzie pierwsze :mruga:
Floyd - 04-04-07, 22:05

Jeśli chodzi o inwestycje dużych sieci to małe szanse żeby Mc Donald's czy KFC same chciały otwierać koroporacyjne sieci w tak "małych" miastach jak to nasze, obecnie odwraca się trend stawiania własnych restauracji przez same sieci na korzyść knajp "franczyzowych" które po latach są odkupywane zawyczaj przez macieżystą sieć i myślę że w tym przypadku tak mogłobyć w Gnieźnie ale koszty dla franczyzobiorcy są poprostu gigantyczne i śmiem wątpić czy któryś z lokalnych przedsiębiorców by się na to porwał.
Tomasz Fiedor - 04-04-07, 22:07

Cytat:
śmiem wątpić czy któryś z lokalnych przedsiębiorców by się na to porwał.


Nie liczmy na lokalnych przedsiębiorców, to raczej będzie ktoś z zewnątrz, kto doskonale zna temat :mruga:

luziczek - 05-04-07, 00:41

Koszt pojawienia się McDonalds'a czy KFC w ramach franczyzy to około 1 miliona złotych. Wielu lokalnych przedsiębiorców przymierzało się już do takiej inwestycji, w tym jeden z nich dość poważnie - właśnie na przeciwko Lotosu.

Z informacji uzyskanych jednak pod koniec zeszłego roku od menedżera Galerii Gniezno wynika, że w niedługim czasie w okolicach Galerii pojawi się tego typu restauracja. Pisałem o tym już w innym temacie. Rzekomo plany zagospodarowania terenu były już ustalone, pozostała jedynie kwestia wybudowania restauracji. Czas jednak pokaże, jak z tym wszystkim będzie...

Floyd - 05-04-07, 09:31

luziczek napisał/a:
Koszt pojawienia się McDonalds'a czy KFC w ramach franczyzy to około 1 miliona złotych. Wielu lokalnych przedsiębiorców przymierzało się już do takiej inwestycji, w tym jeden z nich dość poważnie - właśnie na przeciwko Lotosu.


Dokladnie to 45 tys. USD netto za licencje i inwestor sam musi przeprowadzić inwestycję czyli postawić pudło i je wyposażyć a to średni koszr 3 mln złociszy. Jak widać kasa nie mała.

revolta - 05-04-07, 10:10
Temat postu: Re: McDonald's w Gnieźnie?
Tewie napisał/a:
revolta napisał/a:
Tewie napisał/a:
Doszły mnie słuchy, że na terenie po byłej stacji Esso ma powstać restauracja McDonald's. Ponoć wszystko idzie w dobrym kierunku. Ma ktoś może jakieś informacje na ten temat??
Po bylej stacji Esso jest stacja Lotos i chyba juz zawsze tam bedzie. Piszesz o terenie w "zakolu" Gdanskiej, po przeciwnej stronie Trasy Zjazdu Gnieznienskiego. Teren ten byl na sprzedaz i jest przeznaczony pod funkcje gastronomiczno - handlowe.


Nie, pisze o terenie gdzie znajduje się obecnie nieużywany "domek tirowca". Ma zostać zlikwidowany, parking przebudowany a na miejscu tego domku ma być zbudowana restauracja.
OK:)
Tomasz Fiedor - 05-04-07, 11:37

Cytat:
Dokladnie to 45 tys. USD netto za licencje i inwestor sam musi przeprowadzić inwestycję czyli postawić pudło i je wyposażyć a to średni koszr 3 mln złociszy. Jak widać kasa nie mała.


Ale w dość niedługim czasie się zwraca :)

cichy92 - 05-04-07, 15:05

Mc Donalds suuper by bylo.... ale nie wiem po co zlikwidowali Pizze Hut to najepsza pizza
revolta - 05-04-07, 16:06

cichy92 napisał/a:
Mc Donalds suuper by bylo....
Nie lubie tych smierdzacych bulek... :palacz:
cichy92 napisał/a:
ale nie wiem po co zlikwidowali Pizze Hut to najepsza pizza
Renegocjowali umowy wynajmu lokali w calej Europie srodkowo - wschodniej i rozwiazywali umowy tam, gdzie ceny wynajmu byly wyzsze od lokalnej sredniej. Generalnie firma ma problemy finansowe i szuka oszczednosci gdzie tylko sie da. Nawet amerykanskie firmy bankrutuja :pada:
Tewie - 06-04-07, 22:26

Miałem przyjemność zobaczyć plan zagospodarowania przestrzennego stacji Lotos z uwzględnieniem restauracji McDonald's. Przedstawia się naprawdę ciekawie. Być może jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem to w tym roku jeszcze ruszą roboty budowlane.
Tewie - 13-10-07, 17:09

Powraca temat McDonalds'a w naszym mieście. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu mają się pojawić przedstawiciele tej firmy w Gnieźnie. Inwestycja jest przesądzona i czeka już tylko na pozwolenie na budowę.
kabzik - 13-10-07, 20:40

fajowo.. :) beda miejsca pracy, bedzie zdrowe zarcie :) i wycieczki w Gnieznie beda sie zatrzymywac :D
Raf - 14-10-07, 00:57

... i dzieciaki będą d... truć, aby tam pójść :(
Floyd - 14-10-07, 09:36

Mnie ciekawi czy to w ramach franczyzy jakiegoś prywatnego inwestora czy inwestycja koncernu ?
Luis - 14-10-07, 10:23

Raf napisał/a:
... i dzieciaki będą d... truć, aby tam pójść :(


Pójdą 2 razy i się im znudzi, bo ile można jeść to samo... ;)

remikk - 14-10-07, 10:41

Dobrze, że społeczeństwo polskie jest lepiej wykształcone od brytyjskiego i wie o tym, że nie należy jeść tego świństwa ciągle. Ja czasami widzę co się dzieje w fast foodach w godzinach lunchu. Kolejki jak za w Polsce za komuny, wszyscy jedzą tylko fast foody, a d... rośnie. Wiem od osób, które pracowały w fast foodach, że są tacy, którzy potrafią jeść dwa razy dziennie. Po prostu żywią się tylko na tym. Niestety w Polsce co raz częściej matka zamiast uszykować dziecku kanapki do szkoły, daje pieniądze. Dziecko nie kupi sobie czegoś zdrowego, tylko chipsy.
Floyd - 19-10-07, 22:39

remikk napisał/a:
Niestety w Polsce co raz częściej matka zamiast uszykować dziecku kanapki do szkoły, daje pieniądze. Dziecko nie kupi sobie czegoś zdrowego, tylko chipsy.


Niestety same firmy kreują lifestyle na przebywanie u nich w restauracjach, to forma popkultury, mody. Młodzi także w Polsce masowo chodzą do Mc Donalds'a bo najtańsza bułka to już za 2 złote. Teraz jak pracuję w Poznaniu to widzę kolejki młodocianych siedzących na "blauce" w KFC na kurczaczku, obok inne koleżanki w nowych ciuszkach pokazują że są cool.

Tewie - 20-10-07, 15:14

Oficjalne otwarcie McD w Gnieźnie 1.05.2008
kabzik - 20-10-07, 19:39

a w jakim to miescu sie to usadowi ?
macinho - 20-10-07, 21:22

koło LOTOSu na Żwirki i Wigury tam gdzie była budka dla "Tirowców"
Floyd - 22-10-07, 08:33

Tewie napisał/a:
Oficjalne otwarcie McD w Gnieźnie 1.05.2008


lol! w święto pracy, już widzę te kolejki do McDriva i rodziny ciągnące po Chesburgery za 2 zeta. Ale należy się cieszyć i się cieszę. Nasi sąsiedzi (Kalisz, Konin, Poznań, Swarzędz) mają to i my też. Tylko cały czas mnie ciekawi kto jest inwestorem.

kabzik - 22-10-07, 10:21

ja na pewno nie. ale wiesz Floyd.jakby nie patrzec bedzie to czynne raczej dluuugo. dla wracajacych z miasta na winiary po nocnych imprezach zawsze to bedzie lepszym rozwiazaniem niz hotdogi ze statoil za 4 zl... a i ja sie tam wybiore :)
TRooLL - 22-10-07, 18:49

Panowie, panowie mamy cos lepszego a nasz McDrive Mniam Mniam na CH Max.
Zartuje, niech sobie nawet KFC otworza ale dzieciakom to sie przyda, pamietacie czasy kiedy jezdziliscie na wycieczki szkolne np. do Poznania Warszawy Krakowa Wroclawia Gdnska.Oprocz ogladania miasta jednym z celow wycieczki Gnieznienskich dzieciakow byl McDonald's, czemu tak nie mialo by byc z gnieznem. przeciez w nie wszystkich miastach dzieciaki to maja (chodzi o male miasteczka i wsie). A nasze miasto jest celem wycieczek szkolnych.

luziczek - 23-10-07, 13:09

Inwestorem? Właściciel stacji, pan Rogacz. Coś ktoś wyżej wspominał też, że częściowo samo Miasto Gniezno (w końcu miasto otwarte, a jak!), ale nie mam pojęcia czy tak jest faktycznie.
Tewie - 23-10-07, 22:12

luziczek napisał/a:
Inwestorem? Właściciel stacji, pan Rogacz. Coś ktoś wyżej wspominał też, że częściowo samo Miasto Gniezno (w końcu miasto otwarte, a jak!), ale nie mam pojęcia czy tak jest faktycznie.


Z tego co się orientuje to w/w pan nie jest żadnym właścicielem stacji a tylko jej ajentem. Tym samym nie sądzę, żeby właśnie on był inwestorem. Właścicielem jest zapewne sam koncern. A teren jest przecież miejski więc miasto ma tu najwięcej do powiedzenia.

Floyd - 24-10-07, 00:18

Tewie napisał/a:
Właścicielem jest zapewne sam koncern


Ale że sam koncern miałby zainwestować w Gnieźnie ? myślałem że inwestują tylko w dużych miastach (ewentualnie o dużym ruchu turystycznym) bo odchodzą od inwestycji własnych na rzecz franczyzy. Skłaniam się że to inwestycja prywaciorza z poza powiatu.

Tewie - 24-10-07, 10:20

Floyd napisał/a:
Tewie napisał/a:
Właścicielem jest zapewne sam koncern


Ale że sam koncern miałby zainwestować w Gnieźnie ? myślałem że inwestują tylko w dużych miastach (ewentualnie o dużym ruchu turystycznym) bo odchodzą od inwestycji własnych na rzecz franczyzy. Skłaniam się że to inwestycja prywaciorza z poza powiatu.


Miałem tu na myśli właściciela stacji benzynowej LOTOS. Wydaje mi się,że należy do rąk samego koncernu paliwowego. Przecież to oni odkupywali od ESSO 39 stacji.

remikk - 24-10-07, 12:41

A ja polecam artykuł http://dziecko.onet.pl/43...ka,artykul.html
luziczek - 25-10-07, 22:14

Tewie - nie wiem dokładnie jak jest teraz, ale niedawno jeszcze stacja działała na zasadzie franczyzy. Zatem p. Rogacz był właścicielem działającym jedynie pod szyldem Esso/Lotos. Być może teraz coś się zmieniło, trudno jest mi powiedzieć, aczkolwiek wiem, że do zeszłego miesiąca stacja działała właśnie na takiej zasadzie.

I taki jeszcze jeden przykład, akurat adekwatny. McDonald's to też niby jedna firma, a tak naprawdę wiele jest restauracji otwieranych właśnie na zasadzie franchisingu. Przykłady można mnożyć...

Tewie - 26-10-07, 06:25

luziczek napisał/a:
Tewie - nie wiem dokładnie jak jest teraz, ale niedawno jeszcze stacja działała na zasadzie franczyzy. Zatem p. Rogacz był właścicielem działającym jedynie pod szyldem Esso/Lotos. Być może teraz coś się zmieniło, trudno jest mi powiedzieć, aczkolwiek wiem, że do zeszłego miesiąca stacja działała właśnie na takiej zasadzie.


Niestety jesteś w błędzie, tak nigdy nie było jak piszesz. Może po prostu ktoś wprowadził Cię w błąd. Co do McD, to wróble ćwierkają, że restauracja ma być prowadzona przez człowieka ze Szczecina. Jak będzie w rzeczywistości to czas pokaże...

Floyd - 26-10-07, 22:21

Cytat:
Co do McD, to wróble ćwierkają, że restauracja ma być prowadzona przez człowieka ze Szczecina.


tak właśnie przypuszczam, sama sieć by u nas nie otworzyła a lokalnych przedsiębiorców na to nie stać, to musi otwierać ktoś z zewnątrz kto w tym biznesie robi.

ZIMNY PRYSZNIC - 28-10-07, 06:52

Gdy w Moskwie kilkanaście lat temu otwierano pierwszego w Rosji McDonaldsa to kolejki po hamburgera były kilometrowe 24h przez kilka miesięcy i w zasadzie nie można było dokonywać wyboru cvo chce się zjeść tylko wszystkim wciskali najprostrzą bułę, a tylko niektórzy "szczęśliwcy" mogli nasycić się Big Mackiem. Myślę, że Gnieznu to nie grozi, ale i tak jak w przypadku basenu przez chwilę będzie wzmożony ruch. Lepszym jednak miejscem byłby chyba parking przy ul. Łaskiego, bo to i wycieczek więcej, i też przy głównej trasie przelotowej. Ale być może nie zgodziły się na to władze kościelne no i gnieźnieńscy restauratorzy (jeśli wogóle był taki temat tej lokalizcji).
Floyd - 28-10-07, 09:46

Zimny to już pewnie swoiste lobby by zablokowało. Kiedyś mówiło się o Mc Donaldsie w miejscu obecnego Netto. Bliskość osiedli, centrum, stacja benzynowa, drogi przelotowe do tras krajowych.
peem - 28-10-07, 10:18

Netto tak kiepsko przędzie?
Floyd - 28-10-07, 11:33

peem napisał/a:
Netto tak kiepsko przędzie?


Jeszcze zanim powstało Netto ( 97,98 rok chyba)

Floyd - 02-12-07, 22:06

I jak tam z tym Donaldem ? jakieś nowe wieści ? grzebią już coś w ziemi ? Kiedy dołączymy do elitarnego klubu miast z Clownem w logo firmy ?
Tewie - 03-12-07, 10:37

Floyd napisał/a:
I jak tam z tym Donaldem ? jakieś nowe wieści ? grzebią już coś w ziemi ? Kiedy dołączymy do elitarnego klubu miast z Clownem w logo firmy ?


Na grzebanie w ziemi poczekamy. Prace mają ruszyć na wiosnę.

Floyd - 02-04-08, 13:59

Tewie napisał/a:
Oficjalne otwarcie McD w Gnieźnie 1.05.2008


Jupi za niecały miesiąc otwarcie :jupi:

kabzik - 02-04-08, 14:47

yyy gdzie..? bo cos nie widze zadnych prac... :no:
cichy92 - 02-04-08, 20:38

yy no właśnie? (Prima Aprillis było wczoraj :P )
kabzik - 02-04-08, 22:14

hmm.. to chyba byl "Sarkazm" :D
Floyd - 02-04-08, 23:39

kabzik napisał/a:
hmm.. to chyba byl "Sarkazm" :D


coś w ten deseń :) robót ani widu ani słychu ale pamiętam jak w ubiegłym roku usuwano budkę także coś się ruszyło :)

Tewie - 05-04-08, 20:15

Ponoć opóźnieniu inwestycji winny jest... zbiornik z gazem. Znajduje się o parę metrów za blisko McD. Pewnie dopiero ruszy budowa jak przeniosą go w inne miejsce.
cichy92 - 05-04-08, 21:11

xD to czekamy xD
Floyd - 06-04-08, 09:57

Tewie napisał/a:
Ponoć opóźnieniu inwestycji winny jest... zbiornik z gazem. Znajduje się o parę metrów za blisko McD. Pewnie dopiero ruszy budowa jak przeniosą go w inne miejsce.


A wcześniej podczas projektowania go nie widzieli ? przecież pewnie wszystkie mapy go pokazują. Ale cóż, no poczekamy ale jak słyszę że trzeba zbiornik przenosić to może to potrwać nieokreśloną ilość czasu. :yes:

kabzik - 07-04-08, 18:30

kazda wymowka dobra. aczkolwiek ja zaczynam przechodzic na zdrowe jedzenie, wiec mc juz mi nie wchodzi w gre :) moze sobie powstawac i 1000 lat :]
Floyd - 08-04-08, 12:04

kabzik napisał/a:
kazda wymowka dobra. aczkolwiek ja zaczynam przechodzic na zdrowe jedzenie, wiec mc juz mi nie wchodzi w gre :) moze sobie powstawac i 1000 lat :]


Yhy, do pierwszego nocnego głodu po wyjściu z knajpy kiedy nikomu diety w głowie :)

Tewie - 09-04-08, 00:19

Jak oddawano do użytku zbiornik z gazem, to nie było jeszcze pozwolenia na budowę McD. Stąd problemy... To nie jest problem wymówek. Po prostu mieszkamy w Polsce...
Floyd - 10-04-08, 23:44

Znane są jakieś szczegóły tej inwestycji ? ilość miejsc, wizualizacja ? ilość zatrudnionych osób ? ilość miejsc parkingowych ?
ZIMNY PRYSZNIC - 12-04-08, 08:19

Ja w każdym razie kibicuję ... aby się nie udało i jak najdłużej tego przybytku u nas nie było... To jest Gniezno - szanse na szczęśliwe zycie bez fast-foodów mam duże :mruga: .
Floyd - 12-04-08, 08:49

Ahhh nie zdziwiłbym się jakby na terenie CH Max powstało jakieś KFC albo McDonald's. Miejsce idealne a zastanawiam się czy po przejęciu Aholda przez Carrefoura spółka nim zarządzająca przejęła całe centrum handlowe które chyba postawił właśnie Ahold. Jeśli tak to jest szansa że coś tam drgnie, bo na razie lipa. Na wieży miała być w pierwotnych planach restauracja a na razie są garaże dla wózków na parkingu odlatujące przed wiosną do zimnych krajów.
Floyd - 17-05-08, 22:03

Kolego Tewie, mniemam że jesteś najbardziej zorientowany w temacie McDonaldsa więc liczymy od czasu do czasu jak tam się sprawy mają. Jak im idzie. Pozdrawiam!
robak - 23-07-08, 19:41

Z informacji które uzyskałem od kuzynki ktora pracuje w UM,jest już gotowy plan zagospodarowania przestrzennego pod sieć Mc,Donalds koło stacji Lotosu(gdzieś w pobliżu).Ja osobiście zrozumiałem że na stacji Lotos a nie po drugiej stronie ulicy.Jak dowiem sie szczegółów to napisze co i jak.
Floyd - 24-07-08, 10:46

robak napisał/a:
Z informacji które uzyskałem od kuzynki ktora pracuje w UM,jest już gotowy plan zagospodarowania przestrzennego pod sieć Mc,Donalds koło stacji Lotosu(gdzieś w pobliżu).Ja osobiście zrozumiałem że na stacji Lotos a nie po drugiej stronie ulicy.Jak dowiem sie szczegółów to napisze co i jak.


To znaczy że już sobie z rzeczony wcześniej zbiornikiem poradzili ? ale nawet tam nie kopali!

Co do umiejscowienia będzie obok stacji Lotosu w miejscu sławetnej budki "tirowca". To już chyba pewne.

Tewie - 30-07-08, 17:36

Floyd napisał/a:

To znaczy że już sobie z rzeczony wcześniej zbiornikiem poradzili ? ale nawet tam nie kopali!


Jak to nie kopali? Przecież już od miesiąca jest w innym miejscu niż był pierwotnie

Floyd - 30-07-08, 22:17

Tewie napisał/a:
Jak to nie kopali? Przecież już od miesiąca jest w innym miejscu niż był pierwotnie


lol! jakiś czas temu jak jechałem nie było śladu po robotach ziemnych, albo ładnie uprzątnęli albo mało dokładnie patrzyłem.

Jak tam Tewie sprawy się mają z restauracją ? jakieś nowe newsy ? kiedy wchodzą ekipy budowlane, może wiesz ?

Tewie - 30-07-08, 23:34

Floyd napisał/a:

Jak tam Tewie sprawy się mają z restauracją ? jakieś nowe newsy ? kiedy wchodzą ekipy budowlane, może wiesz ?


Na razie pewne jest tylko, że powstanie i to na terenie stacji Lotos. Raczej w tym roku ;) Więcej nic nie wiem.

kabzik - 31-07-08, 10:41

tak. specjalnie do Gnieznaz mcdonald kupil taki mc'autobus w ktorym beda robic objazdem ;]
Floyd - 01-08-08, 07:52

Dziwi mnie silne zaangażowanie władz miasta w temat negocjacji z McDonaldsem. Prezydent Spachacz na komisjach RM wypowiada się często enigmatycznie o rozmowach z jakąś tam dyrekcją tej sieci i długimi negocjacjami. Mogliby tak dbać o inwestorów którzy już w mieście są, np. po przymilać się do "bateryjek" i pobudować im wreszcie wjazd od Kawiar dla tirów, bo to dziwne że nawet jeszcze Velux się nie zbuntował na ciągi tirów przez osiedle domów jednorodzinnych. Mam takie wrażenie że na komisji gospodarki oprócz załatwiania własnych interesów przez radnych to już tylko Mc Donald's coś znaczy w tematach, bo by o hamburgerach dyskutować wiedzy nie trzeba mieć rozległej.
robak - 03-08-08, 10:14

Floyd napisał/a:
bo to dziwne że nawet jeszcze Velux się nie zbuntował na ciągi tirów przez osiedle domów jednorodzinnych.

Velux sie nie "buntuje" bo owe auta dojeżdżają,ale wiem że mieszkańcy ul.Słonecznej,mają już dosyć przejeżdzających tam ciężkich aut..

Floyd - 03-08-08, 10:44

robak napisał/a:
Velux sie nie "buntuje" bo owe auta dojeżdżają


Tak, tylko jaki wstyd dla dyrekcji kiedy przyjeżdżają pryncypały z centrali i widzą krzywą Słoneczną, krzywe oświetlenie uliczne z prefabrykatów macane przez Gierka i ciąg rzeczonych tirów pędzący przez osiedle domków. "Nowoczesna" dzielnica przemysłowa. No comment. A plany są rozbudowy i nowych ciągów komunikacyjnych dla tirów ale miasto jak zwykle nie ma pieniędzy, od lat.

Wróćmy jednak do tematu ;)

Floyd - 19-09-08, 10:45

Wczoraj przyglądałem się inwestycji, szybko idą, ściany już pną się w górę. Co prywatny kapitał to jednak nie amatorka (vide basen miejski)
Roberto - 19-09-08, 21:33

Podobno w zestawach dziecięcych z zabawką mają być maleńkie imitacje katedry. :mruga:
Floyd - 20-09-08, 09:58

Roberto napisał/a:
Podobno w zestawach dziecięcych z zabawką mają być maleńkie imitacje katedry. :mruga:


Happy Meal z Chrobrym i Mieszkiem ;)

Floyd - 04-11-08, 00:15

Zastanawia mnie czy nasza restauracja będzie miała kawiarnię McCafe, takowa pojawiła się już w Swarzędzu i dwóch Poznańskich restauracjach. Zmienia się profil McDonaldsa z jadłodajni fast foodów na nowoczesną kawiarnię z dodatkowymi posiłkami, ekskluzywne wnętrza, wygodne kanapy, wygodne skórzane fotele, bardziej wyglądają obecnie knajpy jak salony dyskusji a nie miejsce szybkiego spożywania posiłków, a sama kawiarnia McCafe serwuje wyśmienite kawy we wszelakich odmianach i to bardzo interesujące miejsce.
Bergol - 04-11-08, 00:21

Podejrzewam, że z początku ów światowy przybytek będzie namiętnie oblegany przez miłośników hamburgerów i żeby sobie wygodnie usiąść będziesz musiał krążyć jak rekin wokół ofiary tak samo jak teraz krążysz wokół domu za jakimś sensownym miejscem parkingowym :mruga:
klara - 04-11-08, 08:37

a ja muszę się przyznać, że jeszcze nigdy nie byłam w McDonald`s - może do naszego gnieźnieńskiego wejdę z ciekawości :mruga:
tatiana g. - 04-11-08, 22:09

klara napisał/a:
muszę się przyznać, że jeszcze nigdy nie byłam w McDonald`s

Na pewno nie jest to powód do wstydu, chyba raczej świadczy dobrze o Tobie. MD to KFC, wszystko zawsze smakuje identycznie, wszystko zawsze identycznie wypieczone, do tego Cola bez granic i najnowsza zabawka z jakieś tam serii. No i pytanie sprzedawcy, "czy życzy Pani sobie dodatkowe frytki za 1,20 zł i powiększenie porcji o 20 % za 3,50 zł". Klara, nawet nie wiesz, ile tracisz...

Floyd - 04-11-08, 22:32

tatiana g. napisał/a:
Na pewno nie jest to powód do wstydu, chyba raczej świadczy dobrze o Tobie


A dlaczego ? chodzi o imperializm koncernu ? globalizację ?

tatiana g. - 04-11-08, 22:47

Chodzi przede wszystkim o obciach. Można jeść w MD, można ubierać się w Quelle. Można...
Floyd - 04-11-08, 23:44

tatiana g. napisał/a:
Chodzi przede wszystkim o obciach. Można jeść w MD, można ubierać się w Quelle. Można...


Rozumiem że chodzi o szufladkowanie, fastfoody dla hołoty nieświadomej ? ludzie świadomi i światli nie powinni tam jadać ?

Luis - 05-11-08, 10:46

tatiana g. napisał/a:
Chodzi przede wszystkim o obciach. Można jeść w MD, można ubierać się w Quelle. Można...
Floyd napisał/a:
Rozumiem że chodzi o szufladkowanie, fastfoody dla hołoty nieświadomej ? ludzie świadomi i światli nie powinni tam jadać ?

Tatiano, słowa napisane przez Ciebie to niesamowite spłycanie tematu. To tak jak w innym temacie zostało napisane, że inteligentni, bardzo znani ludzie kultury, nauki itp nie noszą tatuaży, co jest kompletną bzdurą, tak samo jak Ty to teraz napisałaś w swoim poście... ;]

Bergol - 05-11-08, 12:01

Wiadomo z czym tak naprawdę związany jest Mc... i inne koncerny serwujące fast food - z poważną otyłością. Co prawda "Mac" oferuje teraz sałatki, jogurty, jabłka ale królują hamburgery + frytki + cola. Tak naprawdę sporadyczne odwiedziny w tej szybkiej restauracji niewiele zmieniają (podczas powrotu z zawodów dla mnie to przeważnie obowiązkowy przystanek w zależności od potrzeb podróżujących) ale już codzienne opychanie się ty jedzeniem to łaskotanie podniebienia ale torturowanie ciała... Jak to się mówi - "Jesteś tym co jesz".

Wiem, że to nie ten temat ale gorąco polecam dwa filmy:


klara - 05-11-08, 12:45

W MD nie byłam ale zdarzyło mi się odwiedzić KFC - nie traktuję tego ani jak obciach ani jak coś szczególnego (wiecie, żeby mówić, że jadam tam czy tam) uwielbiam jeść i jadam różne rzeczy (nawet "egzotyczne świństwa", na które mój mężuś patrzy krzywym okiem :mruga: ) Po prostu jem to na co mam apetyt i tam gdzie chcę, nie zwracam uwagi na to co jest "modne" ; chciałabym powiedzieć, że odżywiam się zdrowo - ale nie mogę; jednak staram się nie zapychać fast food`ami. Jeśli chodzi o restauracje czy bary to znacznie wolę zupełnie inne klimaty smakowe niż MD czy KFC itp.

JEDZENIE JEST DRUGĄ NAJPRZYJEMNIEJSZĄ RZECZĄ NA ZIEMI ZARAZ PO SEKSIE ;]

Może następne spotkanie forumowe odbędzie się nie przy piwie tylko przy jakimś ciekawym jedzonku :jem1:

Senczyn - 05-11-08, 16:57

a ja szczerze wątpie czy zdarza z pracami i wybuduja Mc na czas...
a co do samego Mc to fajnie ze powstaje w Gnieznie na poczatku pewnie bedzie duzo ludzi tam chodziło....

Bergol - 06-11-08, 16:14

Senczyn napisał/a:
a ja szczerze wątpie czy zdarza z pracami i wybuduja Mc na czas...


A na kiedy przewidziany jest ten właściwy czas? Przejrzałem temat i początkowo miał być maj - jak wygląda na teraz?

Floyd - 06-11-08, 23:59

Bodajże 19 grudnia, realna data. Od rozpoczęcia robót ziemnych 3 miesiące budowy - wiadomo - prywatny kapitał.
Floyd - 12-12-08, 00:10

A jednak 27 grudnia otworzą swe włości. Po nowym roku wybiorę się na przepyszną 100 % Arabicę do McCafe albo bardzo dobre Latte. Myślę że ruch będzie znośny pewnie w drugiej połowie stycznia, tak będzie potop.
Ivan - 12-12-08, 11:01

Floyd, dobrze mówisz ;) kawa idealna :)
ziut83 - 16-12-08, 20:20

Floyd napisał/a:
Rozumiem że chodzi o szufladkowanie, fastfoody dla hołoty nieświadomej ? ludzie świadomi i światli nie powinni tam jadać ?


A można wiedzieć co (oprócz w miarę smacznego jedzenia) Ciebie i innych tak gromadnie przyciąga do MCD?
Może wysokie standardy sanitarne?
Czy może wysoka wartość energetyczna i jakościowa serwowanych dań? :ups:
Czy może klimatyczny, oryginalny, nastawiony na klienta urok i wystrój?
A może pełne zrozumienie i zaangażowanie MCD ochronę przyrody i środowiska naturalnego w Ameryce Południowej?

Floyd - 17-12-08, 00:05

Pyszna kawa w wielu postaciach, 100 % Arabica, świeżo palona i mielona z pełnych ziaren, nigdzie indziej chyba w Gnieźnie takiej nie dostanę :) Do tego kiedy muszę na szybko coś zjeść ciepłego (zdarza się) a nie mam czasu na czekanie w lokalnych lokalach gastronomicznych na przygotowanie posiłku, wtedy mogę udać się do takiego wynalazku jak McDrive i uzyskać owy posiłek zaraz po zapłaceniu. Urok samej knajpy mnie bynajmniej nie urzeka, podobnie wartość energetyczna kanapek i innych dań, jak muszę zjeść to mnie wartości nie obchodzą ;) Zrozumienie i zaangażowanie McD w Ameryce Południowej ma z pewnością podobny wydźwięk jak działanie Pepsi w skali całego globu która zdarza mi się wypić, jak działanie SAB Miller które produkuje jedno z moich ulubieńszych piw a tworzy plantacje w Afryce (z której koncern się wywodzi) i przyczynia się do wycinek drzewostanu, jak koncern Danone którego jogurty czasami jadam, który to owy koncern zakupuje produkty mleczne z farm w których zwierzęta są elementem przemysłowym do dojenia z mleka w ilościach ponad normatywnych i przy pomocy wspomagaczy, jak koncern Ikea który wycina drzewostan w Polsce i całej Skandynawii by mi dostarczyć meble. Uwierz, wolę papierową tytkę z kanapka z McD która ta tytka ulegnie szybkiej biodegradacji i wróci do gleby w stanie obojętnym niż sreberko i foliową siatkę w pierwszym lepszym kebabie na co drugiej ulicy w Gnieźnie które to będą wędrować po naszym ekosystemie w niezmienionej formie setki lat bo natura nie umie ich rozłożyć i zaadoptować na własne potrzeby.

Nie miejmy błędnego pojęcia o globalizacji, nie jedząc w McD albo nie pijąc Coca-Coli nie zmienimy świata, to utopia, tutaj potrzebny jest Alterglobalizm, czyli wykorzystanie globalizmu do uzyskania jak najwięcej plusów z takiej działalności. Pomaga w tym krajowe prawodawstwo ograniczające nawyki koncernów, wprowadzanie papierowych tytek, informowanie o zawartości kalorii na opakowaniu kanapki, ograniczenia monopolistyczne i przeciwko kartelom przemysłowym. Zlikwidowanie McD który jest jednym z największych pracodawców w Polsce nie było by bez znaczenia dla siły gospodarki, tej ogólnonarodowej jak i lokalnej.

ziut83 - 17-12-08, 18:27

No cóż drogi Floydzie temat chyba nie dotyczy Pepsi, Ikei i Danona, więc pozwól że skupimy się na McD. Co do
Floyd napisał/a:
Do tego kiedy muszę na szybko coś zjeść ciepłego (zdarza się) a nie mam czasu na czekanie w lokalnych lokalach gastronomicznych na przygotowanie posiłku, wtedy mogę udać się do takiego wynalazku jak McDrive i uzyskać owy posiłek zaraz po zapłaceniu


to się zgodzę, na szybko, wygodnie i bez wychodzenia z auta-ma swoje plusy.

Natomiast nie zgodzę się że w dobie internetu, błyskawicznego przekazu niczym nie skrępowanej informacji zachowania konsumenckie oraz poszerzanie świadomości konsumenta jest bez sensu i jak to napisałeś
Floyd napisał/a:
nie jedząc w McD albo nie pijąc Coca-Coli nie zmienimy świata, to utopia,


Ponieważ gdzieś, nie pamiętam dokładnie gdzie ale czytałem/słyszałem że właśnie podejmowane na szeroką, masową skalę działania konsumenckie bodajże w UK doprowadziły do tego że wymusiły na koncernie X zmianę sposobu uzyskiwania półproduktów. Po prostu jeśli jesteś takim bystrym kolesiem zasiadjącym w zarządzie to od razu się pokapujesz(patrząc na słupki) co się opłaca a co nie w 21 wieku. A nie opłaca się na pewno ignorowanie i uważanie ludzi za nic nie myślących konsumentów.
Działając razem można naprawdę dużo osiągnąć. Wystarczy taki pomysł odpowiednio sprzedać w mediach i nagłośnić. W kupie tkwi siła!

Floyd, przecież nie na wszystkie wykłady przychodziłeś na kacu :ups: ;)

tatiana g. - 18-12-08, 00:25

Floyd napisał/a:
nie jedząc w McD albo nie pijąc Coca-Coli nie zmienimy świata, to utopia

90 procent gnieźnian marzyło o MCD, bo miasto z MCD ma większe znaczenie niż miasto bez MCD. Bo nasz niedościgniony Poznań ma, bo Swarzędz (ten po drodze) też ma. Więc koniec z zaściankowością. Spece od turystyki zacierają ręce, bo będzie co zrobić z wycieczką opuszczającą mury katedry. Władze miasta cieszą się, bo „stworzyły warunki do pojawienia się poważnego inwestora”. 20 osób znajdzie pracę na trzy zmiany. Stacja Lotos wreszcie zerwie ze sprzedażowym marazmem. Plusy gonią plusy.
A minusy? Pewnie ich w ogóle nie ma. Przecież można pić kawę w MCD, można w mieszkaniu wieszać obrazy zakupione w IKEI, można śmigać w BMW z opuszczonymi szybami, można chodzić w dresach Adidasa. Można.

Floyd - 19-12-08, 00:09

ziut83 napisał/a:
Ponieważ gdzieś, nie pamiętam dokładnie gdzie ale czytałem/słyszałem że właśnie podejmowane na szeroką, masową skalę działania konsumenckie bodajże w UK doprowadziły do tego że wymusiły na koncernie X zmianę sposobu uzyskiwania półproduktów.


Podejrzewam że w takich działaniach udział brały jakieś organizacje plus mała część "zwykłego" społeczeństwa, szczerze to nie słyszałem o tym. Akcje antyglobalistów wymierzone w restauracje McD owszem były i zdarzają się cały czas (choć to już wymierające zjawisko) głównie atakuje się restauracje przy okazji szczytów klimatycznych, gospodarczych, ekologicznych. Ale walczą bojówki antyglobalistyczne, powiązane z ruchem nacjonalistycznym, skrajnie lewackie które są przeciwko wszystkiemu co przychodzi robić biznes w ich kraju.

ziut83 napisał/a:
w UK doprowadziły do tego że wymusiły na koncernie X zmianę sposobu uzyskiwania półproduktów. Po prostu jeśli jesteś takim bystrym kolesiem zasiadjącym w zarządzie to od razu się pokapujesz(patrząc na słupki) co się opłaca a co nie w 21 wieku. A nie opłaca się na pewno ignorowanie i uważanie ludzi za nic nie myślących konsumentów.


Jest taka opcja że to konsumenci walczą o zmiany, ale w nowoczesnym i świadomym społeczeństwie konsument działa pośrednio, tzn. wybiera odpowiedzialną władzę która to władza za pomocą prawa potrafi ukracać praktyki takich firm jak McD czy też innych koncernów działających w kraju, poprzez regulacje podatkowe, tworzenie strefy wolnej od żywności GMO, nakaz używania papierowych tytek, ochronę dóbr pracowniczych, restrykcyjne prawo pro-konsumenckie. Czasy się zmieniają, kto jeszcze 2 lata temu przypuszczał że papierowe torby czy siatki na zakupy z materiału będą modne, a trzeba zwrócić honor że McD od zawsze używał papierowych opakowań które zgniją w ziemi i które dadzą się sprasować i znów przerobić na papier. Kiedyś w latach 90 popularne było atakowanie McD bo te przez swoje papierowe tytki w ilościach wręcz kosmicznych przyczyniało się do wycinek lasu, dziś kiedy świadomość świata i nauki wzrosła nikt nie używa tego argumentu, wycinka idzie, to fakt ale to że produkt z tej wycinki czyli tytka znowu jest przerabiana na papier powoduje że wycinka się zmniejsza bo proporcje między wykorzystywaniem papieru a produkcją nowego zanikają, u nas do jest w powijakach ale i dojdzie do nas, w innych państwach po zjedzeniu posiłku i wyrzuceniu tytki ta jest segregowana i wykorzystywana na nowo po uprzedniej technologi prasowania i nowego żywota.

Bynajmniej nie jestem jakimś maniakiem McD, miłośnikiem marki, jestem po prostu bacznym obserwatorem, analizatorem wielu dziedzin życia i uważam że myślenie o McD jak i innych koncernach w stylu zła najgorszego, przyłączenie się do dochodu narodowego kraju w którym żyjemy przez koncern McD jest nie ocenione, a zwiększenie dochodu kraju jest dobrobytem nas wszystkich. Ok, McD w 70 % robi jedzenie spożywane w większych ilościach mało zdrowe, ale trzeba z tego powodu ograniczać ekspansję spółki ? Nauczmy społeczeństwo kultury odżywiania by samo miało świadomość co jeść, w jakich ilościach. Nie mówmy społeczeństwu że McD czy Pepsi jest złe i be, nauczmy społeczeństwo myśleć logicznie i mądrze by samo podejmowało decyzje co jest be a co super. Globalizacja ? tak ! ale pod pewnymi warunkami i nie na jedną modłę i wdg. jednego modelu, jeśli chce u nas zainwestować wielki koncern to musi się dostosować do lokalnego rynku, prawa i bilans jego działalności musi być zdecydowanie na plus niż straty które może przynieść. Globalizacja, tak ale z głową - to założenia alterglobalizmu. Mamy ziut wspólnych znajomych anarchistów, radykałów którzy nie wstydzą się kanapki z McD i bynajmniej nie jest to powód do wstydu i 10 letniego postu karnego za zjedzenie zła, żyjemy w XXI i umiejmy mechanizmy które działają od lat przekuwać i zmieniać na korzystne dla nas.

tatiana g. napisał/a:
Więc koniec z zaściankowością. Spece od turystyki zacierają ręce, bo będzie co zrobić z wycieczką opuszczającą mury katedry. Władze miasta cieszą się, bo „stworzyły warunki do pojawienia się poważnego inwestora”.


Tu nie podoba mi się zaangażowanie władz, zgadzam się. W moim odczuciu władza łasząc się o restaurację pokazała swoją słabość, ja wiem że tłumaczą to walką o miejsca pracy, ale nie rozumiem takich poczynań w kontekście upadku miejskiej gospodarki, braku mądrej kampanii inwestycyjnej, braku przygotowywania terenów inwestycyjnych i usilnych starań i lobby w ściąganiu dużych inwestorów.

tatiana g. napisał/a:
20 osób znajdzie pracę na trzy zmiany.


Ogólnie zatrudniono 75 osób.

tatiana g. napisał/a:
Przecież można pić kawę w MCD, można w mieszkaniu wieszać obrazy zakupione w IKEI, można śmigać w BMW z opuszczonymi szybami, można chodzić w dresach Adidasa. Można.


A tatiana przyprawia sobie obce zachowanie polegające na tym że neguje wszystko co posiada znane logo, bo jest złe, obciachowe i imperialistyczne i doi rodaków z kasy oferując podrzędny produkt. Nachodzą mnie podejrzenia tatiano że zmieniasz własne zachowania by nie korzystać z ogólnodostępnych marek bo są obciachowe, postanowiłaś nie używać logo i stosujesz tą zasadę do wszystkiego na siłę, bo tak sobie założyłaś i choć czasami jest to uciążliwe trzeba w postanowieniu wytrwać, no bo logo i latami wyrobiona marka to obciach, i pewnie pijesz kawę ze sklepu z podlaskiej plantacji, wieszasz obrazy mistrzów gdańskiego undergroundu z ramach z polskiego drewna z lokalnego tartaku, jeździsz polonezem (choć w niektórych kręgach logo FSO wyrobiło sobie markę kultowej i stało się podmiotem walki, co za tym idzie, snobizmu więc odpada) a ubierasz buty tworzone u szewca z polskiej sztucznej skóry. Tylko po to by nie być obciachowym i z tłuszczą się nie identyfikować, być pod prąd. Można ... Naomi Klein, autorka biblii Alterglobalizmu w książce No Logo (polecam!) pojechała znane marki ze wszystkich stron, tu pewnie byście się zgodziły, tylko że podczas niedawnej wizyty p. Klein powiedziała że bez tych marek świat nie byłby w tym miejscu w którym jest (te marki rewolucjonizują świat i technologie) a trzeba im pozwalać działać ale na naszych warunkach, naszym mądrym prawie (trzeba takie tworzyć) i wydoić firmę w legalny sposób. Marka nie jest obciachem. Nie trzeba zmieniać swoich zachowań by się jej przeciwstawić, nie trzeba patrzeć na innych tylko trzeba patrzeć na siebie i mieć świadomość. Podejrzewam że musisz zmieniać się dla ignorowania marek, a ja nic nie muszę, mam świadomość i jak mam ochotę na dobry produkt to go kupię bez względu jakiej będzie marki, a na politykę firmy wpływam poprzez wybory i wspieranie organizacji pozarządowych które przygotowują normy prawne normalizujące działania korporacji. Chcę zmieniać McD jak i chcę zmieniać polskiego Sphinxa ale nie przez bojkoty, bo one wymuszają we mnie zmianę postaw, zmieniać wolę przez mądre wybory, gdy 5 państw w Europie nakaże firmie stosowanie papierowy tytek, patrzeć będzie na jakoś produktów i za pomocą prawa powie z jakich półproduktów można produkować swoje produkty to zmieni się cała polityka firmy.

W to wierzę bo tak pokazuje doświadczenie. I naprawdę szanuję wasze poglądy, bo każdy takowe ma, ja się nie do końca z nimi zgadzam i za tym pośrednictwem je pokazuję.

tatiana g. - 19-12-08, 01:15

Floyd, tylko niektóre zagraniczne marki są obciachowe. Można na przykład bez obawy jeździć mercedesem czy golfem.
Jeśli jednak jeździsz na kawę do MCD i kupujesz obrazy w IKEI, to raczej nie powinieneś siebie określać mianem wolnomyśliciela, a po prostu modelowo sformatowanego statystycznego światowego konsumenta. Próbujesz tłumaczyć swoje zachowanie brakiem czasu. Musisz do MCD czy KFC, bo nie masz czasu (chęci) spałaszować golonki w oberży w Łubowie.
Piszesz, że chcesz zmieniać MCD jak i polskiego Sphinxa. Wyobraź sobie, że nie zmienisz tych potężnych korporacji, a to one mogą jedynie jeszcze bardziej zmienić Ciebie. Bo przecież marketingowo nastawione są na to, by z konsumentów zrobić bezmyślnych pożeraczy kanapek.
Floyd, też szanuję Twoje poglądy i wybory. Jeśli lubisz, korzystaj z sieciowych uroków, ale forum jest raczej miejscem do wyrażania niezależnych i oryginalnych poglądów.

Floyd - 19-12-08, 11:56

tatiana g. napisał/a:
Floyd, tylko niektóre zagraniczne marki są obciachowe. Można na przykład bez obawy jeździć mercedesem czy golfem.


Obciachowość wynika z narzuconych konwenansów wytwarzających się w pewnych kręgach, czy BMW jest marką skompromitowaną i słabą bo wybrali ją sobie ludzie mający zazwyczaj jednolite upodobania muzyczne, stylu życia ? I nie warto kupować tej dobrej marki, wytwarzającej produkty światowej jakości i technologii bo obawiasz się jak ludzie będą Ciebie postrzegali w takim aucie w którym jeżdżą ludzie pewnego innego stylu ? Myślę że to asymilacja i z góry narzucanie kto jest dobry a kto zły, każdy ma prawo być tym kim chce i jak mu jest wygodniej, świat jest różnorodny, kolorowy. Nie narzucam sobie ograniczeń i kagańca tylko dlatego że mogę być źle postrzegany, pieprzę to jak mnie widzą inni, widzisz, co do BMW. Mam znajomych z poznańskiego stowarzyszenia inwestycyjnego, ludzi bardzo majętnych, ze smakiem, ludzi kultury, kilku z nich z pasją kupiło BMW serii 3 i to w rocznikach 1994 np. pucują je, dbają o nie ... dlaczego ? bo seria 3 z początkowego okresu to legenda techniki, właściwości jezdnych, kanciatych kształtów których później w BMW już nie było, pojawienie się trójki na początku lat 90 było przełomem myślenia o samochodach, i w życiu bym nie powiedział że są przez to obciachowi, nic nie produkuje się obciachowe, to ludzie wpływają na postrzeganie produktów. Ja nie uważam że BMW np. jest marką obciachową, jest marka legendarną a posiadanie pięknie zadbanego BMW serii 3 może być powodem do dumy i dobrego smaku. Zresztą wystarczy wybrać się za zachodnią granicę kraju by zobaczyć że tam trójka jest smakiem i jeżdżą nią rodziny z dziećmi, z dumą jednym z najlepszych BMW ostatniej dekady. Tylko u nas, w Polskim piekiełku lubimy się katować stwierdzeniami co jest szczytem obciachu i wstydu a co szczytem smaku, wyrafinowania i gustu.

Wyobrażenie o markach to konwenanse, przykład Ikei. Powiedzmy że mamy stolarza który robi meble u siebie w warsztacie, w Gnieźnie. Szczyt nowoczesnego designu, stylu, stolarz jest artystą deski. Ciężko u niego dostać meble, kolejka zamówień, ale artysta jak każdy chce się rozwijać, buduje drugi warsztat, zatrudnia ludzi i tworzy te same meble. Przyciąga kolejnych wirtuozów deski, tworzą rzeczy niezwykłe, otwierają kolejne sklepy, zakłady. Po 20 latach są siecią sprzedającą meble a ich świetny design staje się bardziej dostępny, co raz więcej ludzi może obcować z naprawdę świetnie wyglądającymi meblami, kultura designu może zajrzeć pod strzechy, dać ludziom radość i pomóc dotknąć czegoś wielkiego. I tak świetny designer który cały czas robi rzeczy wyjątkowe i piękne choć pozwala im zagościć u każdego a nie tylko ludzi "ikon stylu i niezależności" staje się obciachowy ? jego wyrafinowany styl się nie liczy ? jakość ? świetne, nowoczesne produkty ?

Floyd - 19-12-08, 12:04

tatiana g. napisał/a:
Piszesz, że chcesz zmieniać MCD jak i polskiego Sphinxa. Wyobraź sobie, że nie zmienisz tych potężnych korporacji, a to one mogą jedynie jeszcze bardziej zmienić Ciebie. Bo przecież marketingowo nastawione są na to, by z konsumentów zrobić bezmyślnych pożeraczy kanapek.


Staram się zmieniać poprzez wspieranie organizacji i instytutów typu Think-tank które pracują nad unormowaniami prawnymi normalizującymi działania sieci korporacji. Również przez pomoc organizacjom ekologicznym. Nie trzeba rezygnować z dobrych produktów, dlaczego człowiek ma rezygnować z produktu dobrego ? Bo logo ?

tatiana g. - 20-12-08, 00:47

Floyd napisał/a:
Obciachowość wynika z narzuconych konwenansów wytwarzających się w pewnych kręgach, czy BMW jest marką skompromitowaną i słabą bo wybrali ją sobie ludzie mający zazwyczaj jednolite upodobania muzyczne, stylu życia ?

Ależ ludzie generalnie kupują BMW nie dlatego, by udowodnić swoją niezależność, ale wręcz przeciwnie - status majątkowy. Prawdziwy lub wirtualny, kiedy biorą auto na raty… BMW nie jest oczywiście złą marką, ale jest symbolem obciachu. Wiesz, jakieś 70 procent użytkowników tego auta w pierwszej kolejności pucuje znaczek firmowy, by było go dobrze widać.

Floyd napisał/a:
Mam znajomych z poznańskiego stowarzyszenia inwestycyjnego, ludzi bardzo majętnych, ze smakiem, ludzi kultury, kilku z nich z pasją kupiło BMW serii 3 i to w rocznikach 1994 np. pucują je, dbają o nie ... dlaczego ?

W tym przypadku o obciachu rzeczywiście nie ma mowy, ale zwróć uwagę, że Twoi znajomi to ludzie majętni i BMW rocznik 94 jest w ich rodzinach trzecim lub czwartym samochodem.

Floyd napisał/a:
Powiedzmy że mamy stolarza który robi meble u siebie w warsztacie, w Gnieźnie. Szczyt nowoczesnego designu, stylu, stolarz jest artystą deski. (…) Po 20 latach są siecią sprzedającą meble a ich świetny design staje się bardziej dostępny, co raz więcej ludzi może obcować z naprawdę świetnie wyglądającymi meblami, kultura designu może zajrzeć pod strzechy, dać ludziom radość i pomóc dotknąć czegoś wielkiego.

Stolarz do tej chwili będzie wirtuozem, jak długo będzie bazował na swoim talencie. Gdy machina marketingowa zastąpi jego kunszt, zacznie się – sam wiesz, co. Gdy swój warsztat stolarski wzbogaci sklepem z hot-dogami, myjnią samochodową, salonem masażu i czym tam jeszcze, przestanie być stolarzem, a stanie się sieciowcem.

Floyd napisał/a:
Staram się zmieniać poprzez wspieranie organizacji i instytutów typu Think-tank które pracują nad unormowaniami prawnymi normalizującymi działania sieci korporacji. Również przez pomoc organizacjom ekologicznym.

Floyd, wychodzi na to, że korzystanie z sieci postrzegasz jako coś nie do końca zgodnego z własnym sumieniem i wspierasz działania „anty”, rozgrzeszając tym samym swą prosieciową postawę. To trochę tak, jakbyś powodował wypadki komunikacyjne wspierając jednocześnie stowarzyszenia pomagające ich ofiarom. Ale dobre i to.

PS Floyd, dyskutowanie z Tobą należy do przyjemności. Dobrze bronisz swojego zdania. Mam nadzieję, że kiedyś je (w tej kwestii) zmienisz.

Floyd - 21-12-08, 20:28

tatiana g. napisał/a:
Ależ ludzie generalnie kupują BMW nie dlatego, by udowodnić swoją niezależność, ale wręcz przeciwnie - status majątkowy


No i co z tego, to oznacza że powinienem zrezygnować z zakupu dobrego auta BO INNI takie używają ? Nie dajmy się tatiano zwariować.

tatiana g. napisał/a:
BMW nie jest oczywiście złą marką, ale jest symbolem obciachu.


A dla mnie np. jest symbolem nowatorskości, legendy, techniki, właściwości jezdnych. I w tym się różnimy.

tatiana g. napisał/a:
W tym przypadku o obciachu rzeczywiście nie ma mowy, ale zwróć uwagę, że Twoi znajomi to ludzie majętni i BMW rocznik 94 jest w ich rodzinach trzecim lub czwartym samochodem.


Zgadza się, i nie wstydzą się pokazać je przed znajomymi czy kilka razy w miesiącu pojeździć sobie nimi po Poznaniu z wielką dumą i radością.

tatiana g. napisał/a:
Gdy swój warsztat stolarski wzbogaci sklepem z hot-dogami, myjnią samochodową, salonem masażu i czym tam jeszcze, przestanie być stolarzem, a stanie się sieciowcem.


To prawda, stanie się sieciowcem, a to źle jeśli dalej będzie robił takie same, dobre meble ?

tatiana g. napisał/a:
Floyd, wychodzi na to, że korzystanie z sieci postrzegasz jako coś nie do końca zgodnego z własnym sumieniem i wspierasz działania „anty”, rozgrzeszając tym samym swą prosieciową postawę. To trochę tak, jakbyś powodował wypadki komunikacyjne wspierając jednocześnie stowarzyszenia pomagające ich ofiarom. Ale dobre i to.


Nie, nie. Generalnie jak wiesz dużo do zarzucenia McD nie mam, pijam tam kawę, czasami zakupię bułkę. I nie jest mi z tym źle, wspieram fundacje i organizacje (jak np. Centrum im. Adama Smitha) które opiniują zmiany prawne, takowe przedstawiają i nie chodzi mi tu bynajmniej o samego McD, ale ogólnie o pilnowanie korporacji by nie wariowały. Chodzi o pilnowanie porządku i by nikt nie mówił że prawo tego nie zabrania. Wolę wymusić na przykład na firmie by zmieniła foliowe torebki na papierowe ale nie będę zmieniał gustu do świetnej kawy Jacobs bo nic tym nie zmienię i nie zmieni również postawa moich znajomych i ich znajomych, nie cofnę się do lasu przed wielkimi firmami i nie zacznę jeść korzonek by zakupami nie wspierać ich kieszeni, nie będę także rzucał kamieniami i stał z transparentem, będę za pomocą organizacji pozarządowych starał się zmienić prawo tak by takie torebki foliowe były ustawowo zakazane, a dotknie ta pozytywna zmiana nie tylko ten sklep który wpycha te torebki ale i setki tysięcy innych, podobnych sklepów.

Zbaczamy z tematu :) Proponuję by skupić się na samym McD a jak będzie zainteresowanie tematami korporacji, obciachu i matek to wydzielę nowy temat.

tatiana g. - 21-12-08, 23:48

Floyd napisał/a:
Wspieram fundacje i organizacje (jak np. Centrum im. Adama Smitha)

Floyd, momentami odnoszę wrażenie, że polemizuję z Kulczykiem. Piszesz, że wspierasz organizacje pokroju CAS. Wiesz, takie organizacje poradzą sobie bez Twojego wsparcia… To trochę tak jakbyś wspierał NASA w ramach kolejnego realizowanego przezeń projektu kosmicznego.

Floyd napisał/a:
Wolę wymusić na przykład na firmie by zmieniła foliowe torebki na papierowe

Floyd, ale przecież Ty nic na tej firmie nie wymusisz, a jedynie usprawiedliwisz siebie. Chyba, że przejmiesz jej udziały, to wtedy jako właściciel będziesz mógł.

Floyd napisał/a:
Będę za pomocą organizacji pozarządowych starał się zmienić prawo tak by takie torebki foliowe były ustawowo zakazane

Tak, panie Kulczyk, ekologia jest naszą wspólną sprawą.

Floyd - 22-12-08, 11:18

Chwila, chwila, uporządkujmy fakty. Moje zdanie zarówno o McD jak i innych korporacjach, jest już powszechnie znane i przedstawiłem je w tym wątku. Tatiana także swoje zdanie przedstawiła czyli że jedzenie (tudzież picie kawy) w McD jest obciachem, jak jeżdżenie BMW i kupowanie mebli z Ikea. Odnoszę wrażenie tylko że ludzi korzystających z usług tych przybytków uważasz za hołotę (tylko nie piszesz tego wprost) a utożsamianie się z nimi poprzez korzystanie z usług tych przybytków i jazdę BMW uwłacza ludzkiej godności ludzi niezależnych (tych dobrych, lepszych, światłych i mądrych) (moim zdaniem nakładanie sobie ograniczeń że tutaj mogę jeść a tam nie bo są "oni" jest zaprzeczeniem niezależności, jest już zależnością). Przykład BMW pokazuje mi że łatwo Cię tatiano zmusić do zmiany postaw, wystarczy że z legendą utożsamiać się będzie pewien zbiór społeczny to trzeba zmienić postawę i znienawidzić tę legendę, tutaj nie ma niezależności, to podporządkowanie się jakiejś presji (może opinii o sobie wśród innych?)

Rozgraniczyć bym chciał dwie sprawy, mianowicie tego że nie widzę nic złego w zakupie kawy w McD czy segregatora w Ikea ze wspieraniem organizacji wzmacniających praworządność i ustrój prawny w moim kraju, nie wspieram organizacji po to by walczyły z McD który notabene wspieram przez zakup kawy i wszystko się wyklucza i traci sens, źle interpretujesz a może nie wyrażam się jasno. Nie wspieram organizacji do walki przeciwko komuś, wspieram po to by pomagały zmieniać system prawny na sprawiedliwy i rzeczywisty do potrzeb obecnych czasów by WSZYSTKIE podmioty w moim kraju działały na równych, sprawiedliwych, wymagających ale nie krępujących, prospołecznych zasadach i systemie prawnym. Cieszę się że np. McD nie używa w ogóle folii a np. Ikea sadzi w Polsce rokrocznie setki tysięcy drzewek jako rekompensatę za wycinkę dla mebli. Są to decyzje oddolne firm ale dobrze by było gdyby stało się to normą prawną albo szeroko respektowaną normą obyczajową.

tatiana g. napisał/a:
Wiesz, takie organizacje poradzą sobie bez Twojego wsparcia… To trochę tak jakbyś wspierał NASA w ramach kolejnego realizowanego przezeń projektu kosmicznego.


Pomagam zbierać podpisy pod projektami zmian prawnych by weszły do laski marszałkowskiej w postaci uchwał, tak działają organizacje a bez podpisów i pomocy ludzi na dole nie poradzą sobie z tym, również przez podpisywanie się pod petycjami ekologicznymi (w kupie siła i zwrócenie na to że los nie jest obojętny - taka informacja dla rządzących) - bez tego było by trudniej, nawet zmiany byłyby niemożliwe, organizacje pozarządowe byłyby niczym.

tatiana g. napisał/a:
Tak, panie Kulczyk


Przyjmę ten sarkazm jako komplement .... bo co mi innego pozostaje ? Lepszy Kulczyk niż Goebbels.

Tewie - 22-12-08, 18:59

tatiana g. napisał/a:
klara napisał/a:
muszę się przyznać, że jeszcze nigdy nie byłam w McDonald`s

Na pewno nie jest to powód do wstydu, chyba raczej świadczy dobrze o Tobie. MD to KFC, wszystko zawsze smakuje identycznie, wszystko zawsze identycznie wypieczone, do tego Cola bez granic i najnowsza zabawka z jakieś tam serii. No i pytanie sprzedawcy, "czy życzy Pani sobie dodatkowe frytki za 1,20 zł i powiększenie porcji o 20 % za 3,50 zł". Klara, nawet nie wiesz, ile tracisz...


A ja jak jestem głodny, to tak naprawde mało mnie interesuje czy ta restauracja jest obciachowa czy może jakaś pionierska, szczególna. Czy w "dobrym smaku" jest posilanie się w owym miejscu czy może jednak będe przez to źle postrzegany i w efekcie wytykany palcem podobnie jak ten z BM-ki. W chwili gdy jestem głodny, gdy moje jelita domagają się pożywienia to wtedy tylko i wyłącznie liczy się MÓJ NASYCONY ŻOŁĄDEK. A tym bardziej jeśli serwowane jedzenie nie wykrzywia mi ze wstrętu twarzy. Wtedy nie myśle gdzie wypada zjeść a gdzie lepiej tego nie robić. Jeśli pierwszy na mojej drodze stanie bar mleczny to właśnie tam zjem, jeśli będzie to McD to na pewno tam wejde. Mimo, że Twoim zdaniem będzie źle o mnie świadczyło...

tatiana g. - 23-12-08, 00:12

Floyd napisał/a:
Tatiana także swoje zdanie przedstawiła czyli że jedzenie (tudzież picie kawy) w McD jest obciachem, jak jeżdżenie BMW i kupowanie mebli z Ikea. Odnoszę wrażenie tylko że ludzi korzystających z usług tych przybytków uważasz za hołotę (tylko nie piszesz tego wprost)

Dopraszam się czytania ze zrozumieniem. BMW dla świadomej części społeczeństwa jest symbolem obciachu, tak jak kilogramowy łańcuch na szyi czy przepiękny dres. Wiem, że nie dla wszystkich, ale zrozum, że jest. Nie pisałam, że kupowanie mebli w IKEA jest przestępstwem, uważam tylko, że kupowanie tam obrazów (!) jest estetycznym zwyrodnieniem.

Floyd napisał/a:
Przykład BMW pokazuje mi że łatwo Cię tatiano zmusić do zmiany postaw

Dobrze, że piszesz „mi”. Powiem tak, ale Ci się marzy. Floydzie drogi, wątek z BMW tłumaczę Tobie po raz ostatni. BMW na raty wyposażone w pojemniejsze od silnika radio = obciach; BMW odrestaurowane, po tuningu lub po prostu do zwykłej jazdy = SZACUNEK lub OK. I nie pisz mi proszę, za kogo uważam każdego korzystającego z tej marki. Jest różnica, jeżeli jej nie chcesz dostrzec, to już nie mój problem.

Floyd napisał/a:
Nie wspieram organizacji do walki przeciwko komuś, wspieram po to by pomagały zmieniać system prawny na sprawiedliwy i rzeczywisty do potrzeb obecnych czasów by WSZYSTKIE podmioty w moim kraju działały na równych, sprawiedliwych, wymagających ale nie krępujących, prospołecznych zasadach i systemie prawnym.

Floyd, Ivo Pesek (ten tańczący od Ivana Mladka) zapytany, czym tłumaczy swoją popularność w Polsce, mówił: „Ne rozumim, ne rozumim”.

Floyd napisał/a:
Lepszy Kulczyk niż Goebbels

Jesteś pewien? :ups:

Tewie napisał/a:
W chwili gdy jestem głodny, gdy moje jelita domagają się pożywienia to wtedy tylko i wyłącznie liczy się MÓJ NASYCONY ŻOŁĄDEK

Twój żołądek przekazuje impuls do mózgu. Co robi mózg? Szuka sposobu na zrealizowanie prośby żołądka. Co ma mózg zakodowane? Ano z reklam i wypowiedzi na forach ma, że szybko jest tylko w MCD, bo tam i pyszna kawa i zabawki dla dzieci w cenie frytek, no i czwarty sos gratis. Mózg szuka drogi do MCD. Lądujesz w MCD i jesz. Myślisz sobie: „mam w d…. wszystkie opinie – przecież MCD był akurat po drodze. Gdyby był bar mleczny, stanąłbym tam. W czym problem?”. Problem w tym, iż z Poznania do Gniezna mogłeś jechać krótszą drogą przez Pobiedziska, a wybrałeś dłuższą przez Swarzędz.

tatiana g. - 23-12-08, 00:35

Ale, pomijając nasze z Floydem różnice, to dobrze, że przy Lotosie to coś powstało. No bo lepiej dla mojego Miasta jak się dzieje wiocha, niż jak nic się nie dzieje. Amen.
peem - 23-12-08, 07:58

tatiana g. napisał/a:

Tewie napisał/a:
W chwili gdy jestem głodny, gdy moje jelita domagają się pożywienia to wtedy tylko i wyłącznie liczy się MÓJ NASYCONY ŻOŁĄDEK

Twój żołądek przekazuje impuls do mózgu. Co robi mózg? Szuka sposobu na zrealizowanie prośby żołądka. Co ma mózg zakodowane? Ano z reklam i wypowiedzi na forach ma, że szybko jest tylko w MCD, bo tam i pyszna kawa i zabawki dla dzieci w cenie frytek, no i czwarty sos gratis. Mózg szuka drogi do MCD. Lądujesz w MCD i jesz. Myślisz sobie: „mam w d…. wszystkie opinie – przecież MCD był akurat po drodze. Gdyby był bar mleczny, stanąłbym tam. W czym problem?”. Problem w tym, iż z Poznania do Gniezna mogłeś jechać krótszą drogą przez Pobiedziska, a wybrałeś dłuższą przez Swarzędz.


Większych bzdur w życiu nie słyszałem. Co ideologia robi z człowiekiem...

ps. droga przez Swarzędz jest o wiele przyjemniejsza niż droga przez Pobiedziska. Nie mówiąc już o tym że spełnia swoje zadania - szybciej docieram do celu.

Tewie - 23-12-08, 14:33

tatiana g. napisał/a:
Problem w tym, iż z Poznania do Gniezna mogłeś jechać krótszą drogą przez Pobiedziska, a wybrałeś dłuższą przez Swarzędz.


Gwarantuje Tobie, że jade wtedy krótszą drogą i posilam się w restauracji w Łubowie...

tatiana g. - 23-12-08, 21:45

peem napisał/a:
Większych bzdur w życiu nie słyszałem

Może dlatego, że dawno nic nie pisałeś

ale nadrabiasz
peem napisał/a:
droga przez Swarzędz jest o wiele przyjemniejsza niż droga przez Pobiedziska


Tewie napisał/a:
Gwarantuje Tobie, że jade wtedy krótszą drogą i posilam się w restauracji w Łubowie...

I tak trzymać :-)

klara - 24-12-08, 08:44

dyskusja trochę odbiegła od tematu ...
Luis - 24-12-08, 10:18

Ja jakoś nie szufladkuje tak ludzi: kto posila się w MC jest jakiś ciemny, robi obciach czy tam inne określenia tego typu. Dla mnie to "budka z jedzeniem" jak każda inna, tak jak masa pizzeri itp. Jeśli ktoś chce, to niech tam sobie jada hamburgery, pije kawę, kupuje ciastka czy zabawki. Tak samo można się wyrazić na temat ludzi kupujących w biedronce czy obojętnie jakim innym sklepie, że są beznadziejni, bo... przecież to nie ma sensu, co to w ogóle za myślenie?
peem - 24-12-08, 12:47

Luis napisał/a:
Jak samo można się wyrazić na temat ludzi kupujących w biedronce czy obojętnie jakim innym sklepie, że są beznadziejni, bo... przecież to nie ma sensu, co to w ogóle za myślenie?


To jest taki światopogląd: "ja jestem zajebisty bo nie jadam w McD, nie idę za tym całym konsumpcjonizmem i tak dalej i tak dalej"... Jedyny, niepowtarzalny, oryginalny...

Raf - 25-12-08, 10:49

Ja natomiast w McD w życiu byłem 2x. Pierwszy raz oblałem się kawą, bo kubek miał papierowe ucho, które mi się "wyrobiło", a drugi raz na urodzinach jakiegoś dziecka. To co jadłem nie smakowało mi i stwierdziłem, że nie moje klimaty.
tatiana g. - 25-12-08, 22:59

Raf napisał/a:
Ja natomiast w McD w życiu byłem 2x. Pierwszy raz oblałem się kawą, bo kubek miał papierowe ucho, które mi się "wyrobiło", a drugi raz na urodzinach jakiegoś dziecka. To co jadłem nie smakowało mi i stwierdziłem, że nie moje klimaty.

Raf, znaczy się jesteś świadomym konsumentem. Byłeś, zobaczyłeś, masz zdanie. Jeżeli tam ponownie się pojawisz, to po prostu dlatego, że tak chcesz, a nie dlatego "że jest po drodze", "że reklama w tv Cię nakłoniła", "że w cenie podwójnych fytek są pluszaki dla dzieci". Czyli w moim rozumieniu nie bedzie obciachu.

Luis napisał/a:
Tak samo można się wyrazić na temat ludzi kupujących w biedronce

Mylisz pojęcia. Ludzie kupujący w Biedronce zwykle nie mają zbyt wiele na koncie i kupowanie w Biedronce obciachem nie jest. Obciach jest wtedy, jak jest pełny żołądek i czyni się wiochę!

Raf - 25-12-08, 23:26

Lubiłem natomiast Pizzę Hut, szczególnie jak mieli promocję, ale zlikwidowali mi... :whoeva:
tatiana g. - 25-12-08, 23:56

Raf napisał/a:
Lubiłem natomiast Pizzę Hut, szczególnie jak mieli promocję, ale zlikwidowali mi... :whoeva:

Z PH to jest podobnie. Masz zestaw wyselekcjonawany do konsumpcji. Jeśli na amerykańskim rynku coś się sprawdzi, to "witamy w Polsce". Identyczny zestaw, identyczna ilość coli gratis. Nic, tylko jeść. Mniam.

To trochę tak jak w programie "Mam talent". Niewidoma pieśniarka, człowiek-wąż itp. - kopia amerykańskiej wersji. Fuul wypas!

Nie piszemy postu pod postem, do 15 minut można edytować stary post // Floyd

Tewie - 26-12-08, 00:10

tatiana g. napisał/a:
Jeżeli tam ponownie się pojawisz, to po prostu dlatego, że tak chcesz, a nie dlatego "że jest po drodze", "że reklama w tv Cię nakłoniła"


A jeśli jest, że tak chcę a przy okazji po drodze? Co jest mniejszym złem?

Bergol - 26-12-08, 13:21

Ja osobiście nie widzę nic złego i obciachowego w pożywieniu się, w McD... No chyba, że ktoś ma zamiar zjadać tam wszystkie posiłki 7 razy w tygodniu - to już jest problem. Jak chcę zjeść coś szybko i "średnio" zdrowo to wybiorę McD, jak mam czas to jadę do domu, obieram ziemniaki i stawiam kurczaka, jak jest więcej czasu i mam ochotę zjeść na mieście to wybiorę Sphinxa albo Ready's. Jak na spacerze najdzie ochota to atak na budki z goframi, zapiekankami, hot-dogami a innym razem pierogarnia albo naleśniki. Nie widzę sensu rozdmuchiwania zbędnego sprawy McD i postaw typu: jesz w McD jesteś "#@!?" a nie jesz to jesteś :ok: bo to jest bez sensu. Tak czy siak jedząc na mieście nabijamy komuś portfel, kupując produkty na obiad w domu również więc co to za różnica komu zapłacimy :hmmm: Dyskusja zbiegła na niewłaściwy tor moim zdaniem.
ZIMNY PRYSZNIC - 28-12-08, 08:41

Dawno temu, gdy regularnie tutaj pisywałem, nie pamiętam w jakim temacie, napisałem, że Polsce jak coś staje się powszechne, popularne to dla niektóych osób natychmiast staje się obciachowe, i wg nich w dobrym tonie jest to krytykować. Tak jest z popularnymi serialami, programami telewizyjnymi, piosenkarzami i piosenkarkami. Tak jest teraz z McDonalds. Jadłodajnia jakich wiele, na zachodzie przeznaczona dla niskozarabiających robotników, a u nas tylko patrzeć jak zacznie być w dobrym tonie zorganizować tam urodziny dla dziecka ;] , albo oficjalne przyjęcie. Nasi możni już byli na oficjalnym otwarciu, najedli się do syta, zapewne są zachwyceni...
Luis - 28-12-08, 11:12

tatiana g. napisał/a:

Raf, znaczy się jesteś świadomym konsumentem. Byłeś, zobaczyłeś, masz zdanie. Jeżeli tam ponownie się pojawisz, to po prostu dlatego, że tak chcesz, a nie dlatego "że jest po drodze", "że reklama w tv Cię nakłoniła", "że w cenie podwójnych fytek są pluszaki dla dzieci". Czyli w moim rozumieniu nie bedzie obciachu.
To teraz wprowadzasz nowy podział w swoim rozumowaniu. Już nie jest obciachowe według Ciebie samo chodzenie do McDonalda, tylko odwiedzenie go pod wpływem reklamy itp. Jeżeli ktoś nigdy tam nie był, to może sugerować się reklamą lub opiniami innych osób, które już tam były - wytłumacz mi proszę co w tym jest obciachowego, bo ja nie dostrzegam tu żadnego związku. Sugerowanie się reklamą i pójście sprawdzić jak rzeczywiście jest w danym miejscu, nazywane jest przez Ciebie obciachowe, ale jak ktoś już tam był i teraz tam idzie, bo chce, już nie jest. W takim rozumieniu, ktoś będąc tam pierwszy raz źle robi, bo sugeruje się reklamą, ale ta sama osoba jak już tam będzie X raz, bo tak chce (jest świadomym konsumentem) to wszystko Twoim zdaniem gra. Naprawdę ciekawy sposób postrzegania sprawy...

Czyli znowu odwołanie do Biedronki: osoby idące do tego sklepu, ze względu na "ujrzaną reklamę w tv" lub, że sklep jest "po drodze do domu" też w Twoich oczach są obciachowi? Te same przyczyny przecież, co wymienione przez Ciebie w Twoim poście ;>

Floyd - 28-12-08, 13:51

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
Tak jest teraz z McDonalds. Jadłodajnia jakich wiele, na zachodzie przeznaczona dla niskozarabiających robotników, a u nas tylko patrzeć jak zacznie być w dobrym tonie zorganizować tam urodziny dla dziecka ;] , albo oficjalne przyjęcie


Zauważ Zimny że każde "zachłyśnięcie" mija, kiedyś masowo w Poznaniu natrafiało się na urodziny dziecka, teraz polikwidowało się specjalne baby roomy z braku chętnych. Od jakiś 2 lat nie widziałem urodzin w McD. Wszystko się zmienia, u nas też będzie zachłyśnięcie ale sytuacja się unormuje, jest sporo osób w mieście których w McD nie było, zobaczą, pochodzą z pół roku i wyrobią sobie zdanie, zaczną wpadać rzadziej albo częściej.

tatiana g. - 28-12-08, 21:13

Floyd napisał/a:
każde "zachłyśnięcie" mija, kiedyś masowo w Poznaniu natrafiało się na urodziny dziecka, teraz polikwidowało się specjalne baby roomy z braku chętnych. Od jakiś 2 lat nie widziałem urodzin w McD. Wszystko się zmienia, u nas też będzie zachłyśnięcie ale sytuacja się unormuje

Czyli i nas czeka dwa lata "czegoś tam". Zorganizowanie urodzin w MCD będzie dla wielu okazją do zamanifestowania swojej pozycji materialnej. Część przyjęcia urządzać będzie na raty, bo one naprawdę podnoszą prestiż rodziców. No ale cała nadzieja w tym, Floyd, że "to coś" nie potrwa dłużej niż dwa lata.

Luis - 29-12-08, 14:50

Wczoraj około 18.30 przejeżdżałem mostem koło McD. Wewnątrz niekończąca się kolejka, a na zewnątrz bardzo długi wężyk samochodów. Niezbyt dobrze świadczy i wygląda takie oblężenie, bo ukazuje jak zwykła budka z jedzeniem, stanowi nie wiadomo jaką atrakcję dla niektórych osób z naszego miasta. A przecież to żadna rewelacja.
Floyd - 29-12-08, 14:58

Mnie bardziej boli syf i nie okrzesanie naszych współmieszkańców miasta, całe miasto obsypane jest kartonikami i tytkami z McD, ludzie już śmietników nie używają ? Fakt faktem, odcinek od McD np. do chyba połowy ulicy 3 maja nie posiada śmietnika, ulica Sienkiewicza też nie ma kosza, ale to nie usprawiedliwienie ale zobowiązanie do większego "wysiłku" w niesieniu tytki do najbliższego kosza, przecież to nie boli.

Inna sprawa, wokół McD nie ma chodników dla pieszych, tzn. osoby idące z miasta idą drogami wewnętrznymi stacji Lotos i PWiK, tworzy to groźne i nieprzyjemne sytuacje.

peem - 29-12-08, 15:14

Floyd napisał/a:
Mnie bardziej boli syf i nie okrzesanie naszych współmieszkańców miasta, całe miasto obsypane jest kartonikami i tytkami z McD, ludzie już śmietników nie używają ?


To się nazywa promocja miasta. Idzie wycieczka dzieci z Iławy i widzi torebki. Krzyczą "na wolny czas do McD, do McD".... Nie pamiętam już dobrze ale jest nawet jakieś określenie na to w marketingu i tym całym PRze...

Cytat:
Fakt faktem, odcinek od McD np. do chyba połowy ulicy 3 maja nie posiada śmietnika, ulica Sienkiewicza też nie ma kosza, ale to nie usprawiedliwienie ale zobowiązanie do większego "wysiłku" w niesieniu tytki do najbliższego kosza, przecież to nie boli.


Pamiętam jak kilka lat temu codziennie chodziłem z 1000-lecia do 15-tki to żadnego kosza nie było od parku do skrzyżowania ze żwirki i wigury...

Cytat:
Inna sprawa, wokół McD nie ma chodników dla pieszych, tzn. osoby idące z miasta idą drogami wewnętrznymi stacji Lotos i PWiK, tworzy to groźne i nieprzyjemne sytuacje.


Bo to jest typowy McD dla samochodów, dla "przejeżdżających" przez Gniezno... Gdyby im zależało na tym aby odwiedzali ich gnieźnianie to lokal powstałby w centrum. Skąd mogli wiedzieć że gnieźnianie tacy głodni....

Tewie - 29-12-08, 20:03

peem napisał/a:
Skąd mogli wiedzieć że gnieźnianie tacy głodni....


I to masowo zrobili się nagle głodni. W sobotę wszyscy solidarnie zapragnęli bułek. Ten ogólno-społeczny głód w naszym mieście trwa do dziś...

Raf - 29-12-08, 22:52

Teraz już tylko 3 samochody stały, sugeruję nocne wypady :dres:
raiden - 29-12-08, 22:59

Ja bylem w sobote przed polnoca na przeszpiegach, to dosc duza ilosc osob.. ale obsluga szla sprawnie i mimo zblizajacej sie polnocy mieli usmiechy na twarzy :)
Raf - 29-12-08, 23:48

raiden napisał/a:
i mimo zblizajacej sie polnocy mieli usmiechy na twarzy :)


Przyklejone podobno ;)

Floyd - 30-12-08, 00:00

Wybieram się na kawkę, ale do McDrive, mam uczulenie na kolejki generalnie, więc wolę się po kisić w aucie.
Luis - 31-12-08, 15:16

Tylko nie rozlej kawy w samochodzie, szkoda siedzeń :P
ZIMNY PRYSZNIC - 01-01-09, 07:21

Raf napisał/a:
Teraz już tylko 3 samochody stały, sugeruję nocne wypady :dres:
A to niezdrowo o tej porze jeść :nonono: Spytaj lekarza rodzinnego ;] Zresztą w pozostałych porach odżywianie się tam też za zdrowe nie jest. Ale przecież ludzie palą, piją, narkotyzują się, więc żywienie się w fast foodach typu McDonalds czy KFC to pikuś. Ciekawe czy wzorem innych jadłodajni wprowadzą obiady rodzinne, abonamentowe czy inne promocje :hahaha:
Senczyn - 01-01-09, 10:05

rowniez zadebiutobwałem tam jako klient, i nawet całkiem ładnie tam jest ,obsługa jak ktoś wspomniał szybko działa , ceny tak jak wszedzie w tego typu lokalach.
klara - 01-01-09, 10:24

nie zamierzam ani namawiać do chodzenia tam ani do nie chodzenia; jeszcze na zwiady się nie wybrałam, pewnie w końcu tam zajrzę ... to będzie mój pierwszy raz w McDonalds ;]
ZIMNY PRYSZNIC - 02-01-09, 06:22

klara napisał/a:
to będzie mój pierwszy raz w McDonalds ;]
:P
A potem do Kryszaka do programu "Mój pierwszy raz"

klara - 08-01-09, 22:22

zgrzeszyłam - spróbowałam jedzenie z McDonald`s :mruga:
Floyd - 08-01-09, 22:35

klara napisał/a:
zgrzeszyłam - spróbowałam jedzenie z McDonald`s :mruga:


Żyjesz, to jeszcze nie tak źle ;) co jadła ?

klara - 09-01-09, 09:15

jadłam ale nie w lokalu (nawet nie przejeżdżałam jeszcze tak blisko by się mu przyjrzeć) więc nie opiszę wrażeń z pobytu tam ;] Jadłam cheeseburger`y (bo przecież nie jednego - takie byki są :mruga: ) i piłam szejka (shake`a ?) żeby się ochłodzić w ten ciepły dzień :PPP Jedzenie dobre tylko przystosowane dla ludzi z podwiązanymi żołądkami (jeśli chodzi o wielkość) a napój - potwierdzam to co słyszałam - pychotka
cichy92 - 09-01-09, 12:18

Oj tak ostatnio zasmakowałem w Shake'ach. Raz jak Pani chciała nalac, niedokładnie włożyła kubek w uchwyt i przy końcu nalewania jak prysnął na podłogę... ;p
DaVe - 28-01-09, 03:31

Ja również, jak tam jadę, to tylko Shake'i. Jak jeden z pierwszych razów bylem w McDrivie, to mi ta nazwa właśnie wyleciała z głowy i pani przyjmująca zamówienie się uśmiała, jak jej tłumaczyłem o co mi chodzi:>
klara - 29-01-09, 19:46

moja znajoma z pracy chyba nigdy nie tknie tego napoju - nasłuchała się co może w nich się znaleźć :hahaha:
Bergol - 30-01-09, 02:42

To co może się w nim znaleźć wywodzi się z działu Miejskie legendy.
Przemek B - 09-05-09, 13:41

Bergol napisał/a:
To co może się w nim znaleźć wywodzi się z działu Miejskie legendy.

Obawiam się że nie...

Raf - 09-05-09, 21:00

Przemek B napisał/a:
Bergol napisał/a:
To co może się w nim znaleźć wywodzi się z działu Miejskie legendy.

Obawiam się że nie...

Jakaś wiedza w tym temacie?

Kukiz`03 - 09-05-09, 22:38

Mój znajomy pracował w McDonaldzie (nie w Gnieźnie) i opowiadał mi odnośnie co niektórzy tam wyrabiali.
Od razu zaznaczył żeby nie tykać z tamtąd napoi typu soki które są dostarczane w takich opakowaniach z którymi mają styk pracownicy. Cola jest przywożona w gotowych z których od razu nalewają.
A nad sokami to czasami ręce myją itp. :)
No ale wszędzie może trafić się jakiś idiota który pracuje na kuchni gdzie może nam napluć do sałatki. I to chyba właśnie w pizzeriach czy małych restauracjach gdzie kucharz jest tylko jeden prędzej taki incydent może się zdarzyć.
Przy okazji filmik na temat:
http://www.youtube.com/watch?v=dvH6PrcWnO8
:)

tatiana g. - 09-05-09, 22:47

Byłam, zobaczyłam, spróbowałam. Żarcie różne (kiepski burger, dobre fryty, pyszna kawa - Floyd miał rację). Moje dziecko zmusiło mnie do zakupu zestawu z zabawką. Zwierzaczek super. Kręcisz ogonkiem, a ten obraca głową. Lody - OK. Chyba nawet lepsze niż w Nikodemie. Ogólnie nie było dramatu. Pójdę tam znowu, jak moje bejbi będzie naciskać.
Floyd - 12-05-09, 23:20

Kukiz`03 napisał/a:
Mój znajomy pracował w McDonaldzie (nie w Gnieźnie) i opowiadał mi odnośnie co niektórzy tam wyrabiali.


Już sam nie wiem co myśleć o tego typu zwierzeniach. Takie opowieści słychać od byłych pracowników Sphinxa, KFC, McDonalds'a, Pizza Hut, nawet Burger Kinga więc albo jesteśmy świadkami narodzin nowej świeckiej tradycji plucia do produktów albo wirus kozaczenia jakim się jest "asem" plując klientom do żarcia zaraża nawet tych którzy nigdy ze strachu by tego nie zrobili. Co do Mc Donald'sa to raczej, jak pisał Bergol, włożyłbym te opowieści między bajki z cyklu Urban Legends. Kierownik non stop wędruje po kasach i kuchni, do tego monitoring i tak ostry zapieprz że nikomu pewnie by do głowy nie przyszło by jeszcze spluwać w sałatkę.

tatiana g. napisał/a:
kiepski burger, dobre fryty


Jakiś czas temu widziałem filmik w treści którego postanowiono sprawdzić jakie przeobrażenia i transformacje przejdą produkty z sieci Burger King i Mc Donald's po umieszczeniu ich w słoikach na kilkadziesiąt dni. Nie zagłębiając się w banały - w konkluzji wyszło że wszelkie burgery już po kilku dniach zmieniły się w formy nieznane gatunkowi ludzkiemu natomiast frytki z Mc Donalds'a zupełnie nie zniekształciły się i zachowały formę i kolory. I tutaj nasuwa się pytanie. Czy faktycznie frytki są porządne czy ostro balsamowane olejem ;)

Bergol - 14-05-09, 09:34

Co do niechlujstwa związanego z przemysłem przetwórczo-żywnościowym nie ma o czym mówić. Gdybyśmy widzieli jak powstaje większość produktów żywnościowych musielibyśmy nic nie jeść :(


Co do "naszego" Mc ostatnio krążyła wybujała plotka powtarzana i upiększana przez wszystkich o rzekomo znalezionej w kanapce prezerwatywie. Oczywiście przytrafiło się to znajomemu opowiadających. Najwidoczniej wszyscy mamy tego samego znajomego ;)

Floyd - 14-05-09, 22:41

Bergol napisał/a:
Oczywiście przytrafiło się to znajomemu opowiadających. Najwidoczniej wszyscy mamy tego samego znajomego ;)


Tak jak swego czasu w Poznaniu okazywało się dość powszechnie że w sprawach i plotkach o annałach szatni Lecha Poznań to każdy zna szwagra Piotra Reissa który to niby pikantne informacje przekazywał ;) Po jakimś czasie sformułowanie "podobno szwagier Reissa mówił ..." zrobił ogromną karierę w Poznaniu. Ale to tak abstrahując.

peem - 16-05-09, 21:04

Ochydna kawa McD....


Bergol: masz rację odnośnie tej produkcji w sektorze żywnościowym ;)

Przedwczoraj widizialem jeden news w Polsacie odnośnie tego że niemieckie jest lepsze niż -polsce (np. Persil, Milka itp.). Powiem wam jedno - *** PRAWDA :)

DaVe - 17-05-09, 01:40

peem napisał/a:
Przedwczoraj widizialem jeden news w Polsacie odnośnie tego że niemieckie jest lepsze niż -polsce (np. Persil, Milka itp.). Powiem wam jedno - *** PRAWDA

Kup proszek w Niemczech, a kup potem taki sam w Polsce - ponoć jest różnica - podobnie jest z innymi rzeczami.

klara - 17-05-09, 04:36

ja mogę wypowiedzieć się na temat karmy dla zwierząt - jest różnica i wcale nie na korzyść Polski ... podobnie jest z produktami chemii gospodarczej
Bergol - 17-05-09, 09:29

O co by się nie kłócić i tak "wszystko" ma na metce: Made in China :jezor:
Przemek B - 18-05-09, 22:23

Raf napisał/a:
Przemek B napisał/a:
Bergol napisał/a:
To co może się w nim znaleźć wywodzi się z działu Miejskie legendy.

Obawiam się że nie...

Jakaś wiedza w tym temacie?

Obawiam się że tak...Więcej w naszym sanepidzie

Floyd - 21-05-09, 19:47

peem napisał/a:
Ochydna kawa McD....


Nie lubisz 100 % Arabica Tchibo ?

klara - 07-08-09, 00:58

odwiedziłam naszego Mc`a, muszę przyznać, że dość ładnie to wygląda od środka - mogliby tylko bardziej dbać o kosze na śmieci, z których po prostu kipiało.
Bergol - 07-08-09, 10:38

W Swarzędzu, w KFC przez cały czas na sali jest osoba odpowiedzialna za porządek na stolikach, podłodze, koszach, toalecie. W naszym Mc nie zauważyłem nikogo, kto by się tym interesował.
No chyba, że na dwie godziny przed zamknięciem jest to olewane - nie wiem jak to wygląda w ciągu dnia kiedy to ruch jest zapewne większy.

Floyd - 09-08-09, 23:47

Te kosze w środku na odpadki to już niestety przeżytek w sieci McD. W Europie odeszło się od niewygodnych budek z charakterystyczną klapą z napisem "dziękuję" na rzecz zwykłych stojaków na tace. Odkładamy po prostu tacę na piętrowy stojak i ten odwożony jest po zapełnieniu na zaplecze a podstawiany jest pusty. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie.
lasica - 10-08-09, 20:30

Ja to wole jednak omijac takie miejsca ;) ale ten stojak na tacki, to chyba dobre roziwazanie, ludzie zawsze walczyli z klapka "dziekuje" aby wywalic smieci z tacki.
Floyd - 10-08-09, 23:16

lasica napisał/a:
ludzie zawsze walczyli z klapka "dziekuje" aby wywalic smieci z tacki.


I prawie zawsze się przy tym upaćkasz.

Kukishor - 10-08-09, 23:48

Lubię Gnieźnieńskiego McDonalda chocby dlatego, że sprawnie i szybko dostałem tam pracę (tymczasową, warto dodac, a to zazwyczaj utrudnia podjęcie jakiejkolwiek z nich) i odnośnie dbania o porządek na sali muszę powiedziec, że różnie to bywa o różnych porach. W godzinach szczytu (czyli bądź co bądź od samego rana do późniego wieczora) praktycznie zawsze na sali jest osoba, która dba tam o czystośc. Śmietniki zapełniają się bardzo szybko, a wspomniana osoba ma oprócz nich na głowie stoliki, tacki, podłogę, szyby itp itd, dlatego czasem może to wyglądac tak, jakby nie było nikogo. Nie mniej jednak, im później, tym mniejszy kładzie się na to nacisk - wiadomo, ruch się zmniejsza i osoba z lobby bardziej przyda się gdzie indziej. Wierzcie mi, w kwesti Maka można sporo dyskutowac, ale trzeba tam choc trochę popracowac, by w pełni móc zabrac głos.
Bergol - 14-08-09, 00:55

Kukishor napisał/a:
trzeba tam choc trochę popracowac, by w pełni móc zabrac głos.

Gdybyśmy mieli się tego trzymać to w wielu dyskusjach niestety nie moglibyśmy zabrać pełnego głosu :mruga:

klara - 15-08-09, 02:17

no cóż - są tu ludzi, którzy twierdzą, że skoro w danym miejscu się pracuje, to nie jest się osobą wiarygodną w temacie ;] Do tego dochodzą znajomości, sympatie do pewnych miejsc czy ludzi etc. - nigdzie nie mogłabym się wypowiadać :mruga:
Floyd - 16-08-09, 21:43

Ciekawe czy bilans finansowy i wszelkie nadzieje szefostwa McD okażą się na tyle spełnione że restauracja będzie otwarta całą dobę. Czy ten moment już następuje czy jest do niego blisko. Mając w pamięci zapowiedzi menagementu McD.
Kukishor - 17-08-09, 18:35

Ciekaw jestem czy w takim przypadku zatrudniliby JESZCZE więcej ludzi, czy tylko zredukowali ilośc dni wolnych.
Bergol - 17-08-09, 18:38

A jaki tam w ogóle panuje system pracy?
Kukishor - 17-08-09, 19:27

Zatrudniona jest bardzo duża ilośc pracowników, jak na (wydawac by się mogło) małą placówkę. Każdy z pracowników ma kilka dni wolnych w tygodniu, nigdy nie pracuje się okrągły tydzień.
lasica - 17-08-09, 20:59

Bergol napisał/a:
Kukishor napisał/a:
trzeba tam choc trochę popracowac, by w pełni móc zabrac głos.

Gdybyśmy mieli się tego trzymać to w wielu dyskusjach niestety nie moglibyśmy zabrać pełnego głosu :mruga:


A Polak tego nie potrafi :D my sie znamy na wszystkim. Oczywiscie najlepiej ze wszystkich. skoki narciarskie, f1, inflacja, data wprowadzenia euro, choroby zakazne, itd. nikt nas nie zagnie :D

Bergol - 18-08-09, 19:45

I życia nam nie starczy żeby wszystko ogarnąć. Chociaż "po łebkach" trzeba wszystko poznać.

A po ile godzin pracuje się w Mc? Ile jest potem przerwy do następnej zmiany. Ile godzin w tygodniu spędza się w pracy? Dają umowy na stałe czy jest duża rotacja pracowników? Oferują jakieś ciekawe świadczenia socjalne?

Kukishor - 18-08-09, 20:03

Bergol napisał/a:
A po ile godzin pracuje się w Mc?


Średnio 8, w sytuacjach iście hardcore'owych do 12, ale to raczej przy stałym zatrudnieniu. Mi najwięcej zdarzyło się pracowac 10 godzin dziennie.

Bergol napisał/a:
Ile jest potem przerwy do następnej zmiany.


Jest to dobrze rozłożone, bo na przykład, jesli idzie się w poniedziałek do pracy w godzinach powiedzmy 14-24, to we wtorek pójdziesz mniej więcej tak samo. Dlatego przeważnie w ciągu jednego tygodnia, rozkład godzin jest podobny dla danego pracownika.

Bergol napisał/a:
Ile godzin w tygodniu spędza się w pracy?


Nie powiem Ci teraz, mam to gdzieś w umowie, ale szukac tego teraz nie mam ochoty. Ale można to sobie w przybliżeniu obliczyc - jeżeli dziennie pracuje się minimum 8 godzin i w ciągu tygodnia ma się średnio dwa dni wolnego. Inna sprawa, to że w jednym tygodniu można mniec jeden dzień wolny a w nastepnym już 4. No i nigdy nie wie się jak godziny przypadną. Mówię, tłumaczono mi to przy podpisywaniu umowy, ale wyleciało mi z głowy.

Bergol napisał/a:
Dają umowy na stałe czy jest duża rotacja pracowników?


Umiarkowanie z tym zjawiskiem.

Bergol napisał/a:
Oferują jakieś ciekawe świadczenia socjalne?


Musiałbym znów umowę przejrzec. Przy podpisywaniu byłem nieco śnięty, bo myślałem że po podpisaniu wracam jeszcze do domu a okazało się że to mój pierwszy dzień pracy.

Bergol - 18-08-09, 20:29

Czyli ogólnie nie ma co narzekać. No chyba, że płace nieciekawe. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie na "wydawce" :no:
Kukishor - 18-08-09, 20:53

Bergol napisał/a:
Czyli ogólnie nie ma co narzekać.


Nie, jedynie praca sama w sobie jest ciężka, ale to żadne narzekanie. Łatwe pieniądze raczej nie istnieją. Płaca też jest dobra, bo jeśli nowy pracownik dostaje stawkę 8zł/1h to jest nieźle.

Bergol napisał/a:
Osobiście nie wyobrażam sobie siebie na "wydawce"


W sensie na kasie? Mi się też to nie uśmiecha, aczkolwiek jeszcze tego na szczęście nie doświadczyłem. Cały miesiąc na kuchni, za co Bogu dziękuję.

Bergol - 18-08-09, 21:02

Ostatnio się zastanawiałem na temat tego w jaki sposób osoby na wydawce/kasie zapamiętują zamówienie i niczego nie pominą :hmmm:
Kukishor - 18-08-09, 21:09

Te komputerki przed nimi to ekrany dotykowe. Klikają na to, co się zamówi (w tym samym czasie, na ekranach w kuchni wyskakują zamówienia), a gdy zamówienie się kończy, komputer wyświetla to co zamówione. Później jeszcze osoba z serwisu wybiera odpowiednią opcję pieniężną na komputerze (np. ktoś kupił zamówienie za 27.50zł i dał banknot 50zł - klika się ikonkę takiego banknotu i komputer wyświetla ile trzeba wydac) i życzy się smacznego. Sprawna organizacja.
klara - 19-08-09, 22:15

niby takie proste i oczywiste ... niestety często zdarza się, że czegoś z zamówienia zapominają podać ... może to z przepracowania.
Kukishor - 20-08-09, 12:32

klara napisał/a:
niestety często zdarza się, że czegoś z zamówienia zapominają podać ... może to z przepracowania.


Pewnie zależy na jak doświadczonego pracownika trafisz ;)

Floyd - 01-09-09, 20:27

klara napisał/a:
niby takie proste i oczywiste ... niestety często zdarza się, że czegoś z zamówienia zapominają podać ...


Innym czegoś nie dadzą a innego czymś niespodziewanym premiują. Ja kiedyś znalazłem w tytce w domu dodatkowego Cheeseburgera, jak się okazało - niezapłacony. Można i tak ;)

lasica - 01-09-09, 21:35

Cytat:
Innym czegoś nie dadzą a innego czymś niespodziewanym premiują. Ja kiedyś znalazłem w tytce w domu dodatkowego Cheeseburgera, jak się okazało - niezapłacony. Można i tak ;)


to znaczy, ze ktos w swoim zamowieniu nie znalazl cheeseburgera, w przyrodzie nic nie ginie :P

Bergol - 12-09-09, 10:59

A co sądzicie o tym, że McD serwuje menu śniadaniowe i dopiero potem "normalne". Na nic prośby - nie dostaniemy np. BigMaca o 10-tej rano.
Kukishor - 30-09-09, 20:50

Z prostej przyczyny, że o tej porze na kuchnie nie są wyniesione odpowiednie składniki, ani sprzęt do ich przygotowania, a jedynie wszystko to, co potrzebne jest do zrobienia menu śniadaniowego.
Bergol - 01-10-09, 11:10

No i wszystko wiadomo a w dodatku prosto ze źródła.

Ciekawe jaki produkt jest statystycznie najczęściej sprzedawany w Mc?

Raf - 01-10-09, 11:35

Ostatnio po raz pierwszy w życiu podjechałem samochodem... zaskoczyła mnie jakaś gadająca budka, ale dałem radę :rotfl2:
Kukishor - 01-10-09, 13:48

Bergol napisał/a:
Ciekawe jaki produkt jest statystycznie najczęściej sprzedawany w Mc?


Tego nie jestem w stanie określic, ale jeżeli miałbym wskazac coś według własnego uznania, to postawiłbym na cheesburgery - większośc "dań" przygotowywana jest po złożeniu zamówienia, podczas gdy wspomnaine cheesy robi się "na górkę" w sporych często ilościach i po chwili trzeba je robic znów, bo się rozchodzą.

Bergol - 08-06-10, 20:18

Czy w McD jest nocna zmiana?
Luis - 09-06-10, 10:26

McD w nocy jest zamknięty, jednakże nocna zmiana jest ;) Sprzątają lokal i przygotowują kuchnię do otwarcia o 6.
Bergol - 09-06-10, 10:27

To, że jest nieczynny od 24-tej to wiedziałem ale zastanawiał mnie właśnie tych w tym przybytku po tej godzinie. Dzięki za wyjaśnienie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group