Gnieźnieńskie Forum Internetowe
www.ForumGniezno.pl - jedyne niezależne i niekomercyjne gnieźnieńskie forum!

Strefa wolna - Humor ;)

peem - 23-07-03, 14:29
Temat postu: Humor ;)
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście
pierwsze uderzenie żony w piłeczkę i... okno stojącego obok pola
golfowego domku zostaje rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i
może nawet zapłacić.
Tak więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Momentalnie
dochodzi ze środka miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku: zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę
i siedzącego na kanapie faceta. Ten pyta ich:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm... właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony
w tej wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie
obrazicie się jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na
koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż. - Ja bym chciał dostawać
milion dolarów co roku...
- Nie ma problemu - mówi dżin. - Do tego gwarantuję, że będziesz
bardzo długo żył. A ty młoda kobieto, czego chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy z najlepszymi
na świecie służącymi...
- Mówisz i masz - odpowiada dżin. - Do tego obiecuje ci, że do żadnego
z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym jak o
seksie z tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż. - Mamy tyle kasy i domy... może
się zgódź?
Tak więc kobieta z dżinem idzie na pięterko... Całe popołudnie się
kochają. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego
seksu dżin złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile macie lat, ty i twój mąż?
- Oboje mamy po 35.
- Coś ty!? 35 lat i wierzycie w dżiny?

------------------------------------------------------

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy
Nagle wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył,
BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady
zahamować i przyj~~1 w tył.
Z BMW wysiada dwóch byków:
- I co dziadek przyje~~1?
- Tak (cieńkim wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- A ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie bo ty się
do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku
byków i jeden z nich mówi:
-I co tatuś Przypi~~1 jak cofał?

:)

remikk - 25-07-03, 11:09

http://ochwal.net/var/fun/nagrywarka1.jpg
peem - 25-07-03, 11:11

http://fun.from.hell.pl/2003-07-17/pani.jpg
peem - 06-08-03, 19:09

Ze słowniczka biologa :)

http://fun.from.hell.pl/2003-08-05/slowniczek.jpg

Nasze kochane stacje PKP:

http://fun.from.hell.pl/2...KP-Terespol.jpg

Onyx - 12-05-04, 22:15

Fajne uśmieszki. Zobaczcie jacy naprawde sa Mexykanie :)

http://www.polonium.de/do...ty/smiles.shtml

skorpione - 03-06-04, 09:57

http://www.ebaumsworld.com/trippymirror.html
skorpione - 12-06-04, 12:59

http://www.unix.bydgoszcz.pl/

echhh...sam nie wiem co lepsze

remikk - 12-06-04, 16:06

http://www.forum.gniezno.com.pl/images/reklama.jpg

Polecam !! :DDDD

To cała prawda jest !! !

Marcineek - 12-06-04, 23:41

remikk napisał/a:
http://www.forum.gniezno.com.pl/images/reklama.jpg


:hahaha: :hahaha: :hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha:

a zeby bylo "na temat" ;)

Siedzi sobie tasiemiec w żołądku. Nagle patrzy, a tu biegną bakterie.
- Hej, bakterie, gdzie biegniecie?
Bakterie na to:
- Tasiemiec, ty się nie pytaj tylko uciekaj stąd, bo zaraz tu będą
antybiotyki!
I pobiegły w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec lekko przestraszony
myśli:
- Co jest?
Tymczasem nadbiega glista ludzka z walizkami.
- Ej glista, - pyta tasiemiec - gdzie lecisz?
- Tasiemiec, ty nie pytaj, ty stąd wiej. Za pięć minut będą tu
antybiotyki!
I pobiegła w dół przewodu pokarmowego. Tasiemiec przestraszył się nie na
żarty, spakował plecaki wieje w dół przewodu pokarmowego. Dobiega do
ujścia, a tam siedzi glista na walizkach i beczy. Tasiemiec pyta się:
- No co się stało, czego beczysz?
- A bo mi ostatnia kupa o 14 uciekła...

:D

remikk - 13-06-04, 23:24

http://www.choody.com/maria.avi

Plik ma 10 Mega ale warto :D

Radek Rynarzewski - 14-06-04, 01:00

remikk napisał/a:
http://www.choody.com/maria.avi
Plik ma 10 Mega ale warto

Takich parapetów to nawet ja w domu nie mam... tyle tytułem komentarza. Pytanie do tych, którzy ściągnęli sobie ten plik: Czy ten człowiek cierpi na jakąś chorobę? :hahaha:
Polecam... naprawdę warto!!! :-D

Viman - 14-06-04, 09:20

Radek Rynarzewski napisał/a:
remikk napisał/a:
http://www.choody.com/maria.avi
Plik ma 10 Mega ale warto

Takich parapetów to nawet ja w domu nie mam... tyle tytułem komentarza. Pytanie do tych, którzy ściągnęli sobie ten plik: Czy ten człowiek cierpi na jakąś chorobę? :hahaha:
Polecam... naprawdę warto!!! :-D


Aż się popłakałem ze śmiechu...
Nie sądzę, żeby chorował... poprostu lubi śpiewać....

Radek Rynarzewski - 14-06-04, 11:30

Viman napisał/a:
Nie sądzę, żeby chorował... poprostu lubi śpiewać....

W takim razie pływa rozwalona na głowie to Twoim zdaniem coś na bis, tak? :-D

Viman - 14-06-04, 12:32

Radek Rynarzewski napisał/a:
Viman napisał/a:
Nie sądzę, żeby chorował... poprostu lubi śpiewać....

W takim razie pływa rozwalona na głowie to Twoim zdaniem coś na bis, tak? :-D


To był ten singiel był z innego wątku po odsłuchaniu.. :D :D
nie poznałeś?

Norbert Nowakowski - 16-06-04, 22:28

To właściwie powinno być w Polityce ale dałem tutaj.
To rzuca nowe swiatło na sprawę lądowania talibów w Klewkach!

skorpione - 21-06-04, 15:59

http://www.akuku.pl/link_...52Fitalien.mpeg


warto zobaczyć na czasie

modemowcom nie polecam

peem - 25-06-04, 20:28

http://got3.gitara.org/poli2.jpg


nie ma to jak politechnika :)

waldek_r - 29-06-04, 17:44

http://tinyurl.com/yv4lm

a kolejny to:

http://www.lecia.neostrada.pl/granda.html

:)

Viman - 30-06-04, 08:36

Kobieta dzwoni do radia:
-Dzien dobry, chcialam powiedziec, ze znalazlam dzis rano portfel. W srodku bylo trzy tysiace zlotych w gotowce, oraz czek na okaziciela opiewajacy na sume 10.000 euro. Bylo tez prawo jazdy na nazwisko Stanislaw Kowalski zamieszkaly przy ulicy Koszarowej 15 m 6
w Warszawie.
Mam w zwiazku z tym mala prosbe:
...Prosze panu Stasiowi puscic jakis fajny kawalek z dedykacja ode mnie!

Viman - 02-07-04, 10:07

Spróbujcie odprowadzić kolegę do domu po imprezie...

http://www.wagenschenke.ch/

waldek_r - 02-07-04, 14:24

No no - ach ci Anglicy :D :D:D:D

http://student.tu.kielce.pl/~e41wit/x.jpg

Grzegorz - 02-07-04, 19:18

znajdź 10 szczegółów :D
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html

Pozdrawiam 8)

remikk - 07-07-04, 18:09

A oto co Wojciech Mann zeznał:

Kiedyś podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych moi amerykańscy koledzy
namówili mnie na wycieczkę do Meksyku. Nie miałem wizy tego kraju, więc nie
zabrałem też paszportu. Granicę przekroczyłem nielegalnie. To był bardzo
miły pobyt, ale w pewnym momencie musiałem wrócić. Również nielegalnie.
Koledzy pocieszali mnie, że na amerykańskiej granicy tylko co 10-15
kierowca jest sprawdzany czy nie przewozi kobiet meksykańskich, tequili i
innych zakazanych rzeczy.


Tak się złożyło, że wyrywkowa kontrola trafiła na nasz samochód. Wprawdzie
nie przewoziliśmy tequili ani kobiet meksykańskich, ale przygranicznik
zapytał, czy mam jakiś dokument. Ponieważ nie miałem, bardzo grzecznie
poprosił, abym wysiadł z samochodu i udał się pieszo do Meksyku. Przez
chwilę wydawało się, że jestem bez szans, ale widać zaintrygowałem go, bo
zapytał:
- Jesteś biały, mówisz po angielsku, skąd tu się wziąłeś?
Powiedziałem, że z Polski, to taki biedny kraj w Europie - i tu rzuciłem
rys historyczny. Tak udało mi się go zmiękczyć, iż obiecał, że jeśli
koledzy przywiozą mój dowód tożsamości, to mnie do Meksyku nie wygna.
Schwytałem się tej szansy i czym prędzej kazałem im jechać do San Diego,
gdzie został mój paszport. Oni ruszyli, ja zostałem. Było 40°C, pełnia
słońca, usiadłem na takiej kamiennej ławce i obserwuję, jak działają ci
panowie, którzy mnie zatrzymali. W pewnym momencie z samochodu wracającego
do Ameryki wyciągnięto z bagażnika wielki galon tequili. Ten pan, co go
wykrył, kazał właścicielowi iść w moim kierunku. Tamten podszedł, otworzył
galon i spytał, czy bym się napił. Na wszelki wypadek, żeby nie wywoływać
konfliktów, napiłem się. Tequila w tej temperaturze smakuje szczególnie
dziwnie. Wtedy też zorientowałem się, dlaczego on w ogóle do mnie podszedł.
Otóż siedziałem oparty o taką kamienną rynnę, do której wszyscy
przemycający alkohol z Meksyku musieli go wylewać. Jemu się pewnie zrobiło
żal, i żeby był z tego jakiś pożytek, chociaż trochę tequili wlał we mnie.
Zobaczyli to amerykańscy pogranicznicy i zaczęli specjalnie przeszukiwać
samochody. Facetów z przemycanym alkoholem perfidnie wysyłali z zaleceniem,
żeby temu co siedzi przy rynnie dać się trochę napić. Po godzinie byłem
nieprzytomny. Gdy przyjechali znajomi z paszportem, musieli mnie zanieść do
samochodu. Okazało się że weseli Amerykanie obstawiali, ile jeszcze
wytrzymam. Powiedzieli, że faktycznie muszę być Polakiem, bo Amerykanin to
by umarł po tym, co mnie spotkało. A ja wypiłem kilkadziesiąt samochodów
tequili i jeszcze miałem otwarte oczy...

Viman - 15-07-04, 09:10

dzień mieszczucha :

Wake up,

Nokia, Colgate, Nescafe, Hochland, Orbit.
Renault, Compaq, Epson, Nokia, Nokia, Nokia.
McDonalds, Coca-Cola, Orbit.
Compaq, Epson, Nokia, Nokia, Nokia.
Renault.
Heineken.
Heineken.
Heineken-Marlboro-Heineken-Marlboro-Heineken.
Nokia... Nokia.
Durex.
Colgate.

The day is over.

skorpione - 15-07-04, 11:47

Jadą 2 blondynki na rowerach. Nagle jedna z nich zsiada z roweru i zaczyna
spuszczać powietrze w obu kołach.
Druga zdziwniona pyta:
- A PO CO TY TO ROBISZ?
- A BO MAM SIODEŁKO ZA WYSOKO
Na co ta druga zaczyna majstrować przy swoim rowerze i zamieniać miejscami
siodełko z kierownicą.
- A TY CO ROBISZ ? - pyta pierwsza
- ZAWRACAM NIE BĘDĘ JEŹDZIŁA Z TAKĄ IDIOTKĄ!

skorpione - 21-07-04, 17:40

Do siedzącej pod ścianą w dyskotece dziewczyny podchodzi przystojny chłopak:
- Zatańczysz następny taniec?
- Oczywiście!
- To świetnie, nareszcie będę miał gdzie usiąść.

skorpione - 21-07-04, 17:44

Jeszcze jeden dziś.


Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma pieniędzy.
Więc kierowca zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
Kobieta:
- ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża...
- a ja 40 królików , rwij trawę!

Nika - 22-07-04, 01:10

o. Rydzyk w Rozmowach Niedokończonych:
? Podchodzi do mnie taka mała dziewczynka... no może miała z dziesięć lat i opowiada, że na początku wakacji przyszli do niej do domu koledzy i koleżanki i zaproponowali: założymy bandę. I założyli... podwórkowe kółko różańcowe. Takie wspaniałe dziecko... :D

marcin - 22-07-04, 01:38

tez cos o ksiezach

Do klasztoru przychodzi młody chłopak i w pierwszym dniu "przełozony" oprowadza go po klasztorze
wchodzą do jadalni
- tu jest jadalnie, tutaj bedziesz jadł wspólnie z innymu bracmi we wszystkie dni oprócz czwartku
idą dalej, wchodzą do kaplicy
- to jest kaplica klasztorna tutaj bedziesz sei modlił razem z innymi bracmi we wszystkie dni oprócz czwartku
obeszli juz cały klasztor i wchodzą do pokoju w którym to na srodku stoi szafa, a z niej wystaje du**
- tutaj bedziesz mogł przyjsc i ulzyc sobie we wszystkie dni oprócz czwartku
- a co ja bede robił w czwartek
- w czwartek masz dyzur w szafie

Nika - 22-07-04, 02:03

Marcin, ale oblecha hehehe ;) :hahaha:
Marcineek - 22-07-04, 21:38

Był sobie sławny judoka Józef K., mistrz nad mistrze, nie miał równych sobie
przeciwników, za jednym wyjątkiem Japończyka Yamamoto. Ten miał opracowany
do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedział dokładnie na czym ten
chwyt polega. Japończyk stosował go tak szybko, że nikt nie był w stanie
zorientować się w jaki sposób to robi. Również próby sfilmowania tego chwytu
nic nie dały - widać było tylko szybki błysk... i zaraz potem przeciwnik
leżał bezwładnie na macie.
Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie, Yamamoto i Józef K. walczyli w
pewnym niezwykle prestiżowym turnieju. Józef K. pokonał wszystkich
przeciwników i zakwalifikował się do walki finałowej. Podobnie rzecz się
miała z Japończykiem, który wszystkie walki w ćwierć i półfinałach wygrał,
stosując chwyt precelkowy. Tak więc Józef i Yamamoto mieli się spotkać w
finale. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż nikt nie znał obrony przed chwytem
precelkowym, niewielu tylko dawało Józefowi szanse na złoty medal.
W dzień przed walką trener, masażysta, specjalista od odnowy biologicznej,
psycholog, kierownik ekipy, działacz sportowy oraz nasz zawodnik zasiedli do
narady. Po długiej dyskusji postanowiono spróbować pokonać Yamamoto przy
pomocy fortelu: oto przez pierwszą minutę walki Józef miał przed
Japończykiem uciekać unikając zwarcia. Przez drugą minutę miał również
uciekać, udając jednak, że ciągnie resztkami sił. Dopiero pod koniec
trzeciej minuty miał przejść do ataku. Zgodnie z rachubami trenera taka
taktyka dawała pewne szanse na zwycięstwo. Yamamoto mógł już być zmęczony i
nie spodziewać się nagłej zmiany zachowania Józefa. Z przyjęciem takiego
planu wiązało się niebezpieczeństwo - za unikanie starcia groziła
dyskwalifikacja, ale trener uznał, że warto zaryzykować.
Jak postanowiono, tak zrobiono. Na drugi dzień miało mieć miejsce spotkanie.
Tak jak było ustalone Józef K. uciekał przed Japończykiem biegając w kółko
po macie. Publiczność, wielce niezadowolona z takiego przebiegu walki
zaczęła gwizdać, ale Józef K. pomny jak wysoka jest stawka stosował się
ściśle do zaleceń trenera. Gdy sędziowie już zaczęli się zastanawiać czy nie
ogłosić dyskwalifikacji nadeszła ustalona chwila - trener mrugnął znacząco
do Józefa, ten gwałtownie zawrócił i rzucił się jak lew na Yamamoto,
...który jak się okazało tylko na to czekał i natychmiast zastosował chwyt
precelkowy.
Nie mogąc znieść widoku tego, co teraz miało nastąpić trener zamknął oczy,
usłyszał przeraźliwy, rozdzierający krzyk, po którym nastąpiła nagła cisza,
przerwana po krótkiej chwili okrzykiem sędziego: "ippon!" oznaczającym
koniec walki. Z bólem serca trener spojrzał na matę i ujrzał Józefa K.
stojącego nad pokonanym Japończykiem.
Dopiero po dłuższym czasie, już po rozdaniu medali trener doszedł do siebie
na tyle, aby móc zapytać Józefa K. o przebieg walki. Ten, gdy usłyszał
pytanie złapał się za głowę.
-Panie trenerze, to było straszne, ten chwyt precelkowy to jest okropność,
gdy go zastosował myślałem, że już nie żyję, zobaczyłem tylko rękę, plecy,
sufit, ścianę, nogę...
-No dobrze, ale jak się z tego wybroniłeś?
-Och, to było straszne... Nagle, proszę sobie wyobrazić, zobaczyłem przed
sobą taką wielką dupę...
-No dobrze, dobrze, ale powiedz jak się wybroniłeś.
-No to mówię... A zaraz obok widzę, takie tego, jakby to powiedzieć, no
nabiał, za przeproszeniem pana trenera, nabiał...
-No i co?
-No to ja wziąłem i je tego, no ten nabiał ugryzłem z całej siły, no i tak
wygrałem...
-Chłopie! Czy ty wiesz coś ty zrobił? Przecież, gdyby to sędziowie
zobaczyli, to dożywotnia dyskwalifikacja pewna!
-Może i trener ma rację. Ale nie zauważyli, więc po co się martwić. Ale z
drugiej strony, to człowiek dostaje niesamowitej siły, gdy się ugryzie we
własny nabiał...

marcin - 29-07-04, 04:14

Facet siedzie przed porodówką, wychodzii położna
- chłopiec ??
-nie
- A CO ??

Mąz wyjechał w delegacje, po powrocie kochają sie i nagle słychac pukanie do drzwi
-Ona- to pewnie mój mąż!!
-On- gdzie, gdzie ?? - i chowa sie do szafy

Thorr - 30-07-04, 09:27

No to niesmaczne wrazenia wakacyjne.

Bedac nad Baltykiem poznalem prawdopodobnie przyszlego meza mojej kolezanki. Zakochany po uszy amerykaniec, ktory zostawil wszystko i z milosci przyjechalal do Polski - znajomosc polskiego 100 slow (w tym najwazniejszych kilku nauczylem osobiscie bo nikt sie nie kwapil).

I wracajac do niesmacznych spraw kojarzy mi sie przygoda na plazy. Jako ze do toj-toja bylo daleko, a koles byl przy potrzebie i nie bardzo mial ochote moczyc sie w zimnej wodzie - wyrwal od jakiegos typa butelke plastikowa (przy okazji uhandlowal papierosa) i poszedl do przebieralni. Zrobil co mial zrobic i przynosci efekt upustu potrzebie fizjologicznej w owej butelce stwierdzajac, ze jakby mu sie zachcialo to prywatnego przenosnego toj-toja juz ma.

Wszystko by bylo cyk gdyby nie fakt, ze wlasnie spozywalem napoj, ktory swoich kolorem przypominal zawartosc butelki. Mam zle skojarzenia :P

marcin - 30-07-04, 21:56

spotkało sie trzech księży i opowiadaja jak to dzielą pieniądze miedzy siebą a Bogiem
- pierwszy- no ja po połowie
- drugi - ja mam taką kratke i te drobne co przeleca to oddaje a reszte sobie zostawiam
- a Ty pytają sie trzeciego
- ja bior tace podrzucam do góry i co złapie to Jego


miałęm podobna historie coi Thor. Bylismy z kolegami w trampie na pietrze no i koledze sie zachciało, a ze nie chciało mu sie zchodzic na dól poszedł w kąt. Niestety jak wracal to sie potknął i i butelka (odkrecona) wraz z zawartoscią spadła na schody

Marcineek - 01-08-04, 13:24

Miałem cholerne szczęście! Ostatnio Jechałem do Lublina, a że
się spieszyłem, to dałem ognia w moim Volvo. Jadę ok. 160 i
patrzę, a z naprzeciwka, zza ciężarówki wyłania się ***
w "maluszku" i próbuje ją wyprzedzić. Kretyn cholerny. Zjechałem
na pobocze przy szybkości 160 km/h. Zahaczyłem troche o rów i
wpadlem w poślizg. Gdyby nie Track Control i ABS, to
wpierniczyłbym się przy tej prędkości w drzewo albo
w "maluszka", a wtedy nie wiem czy bym uszedł z życiem. Zdarzają
mi się niebezpieczne sytuacje, ale coś takiego mi się jeszcze
nie przydarzyło. Zdążyłem jeszcze kątem oka zauwazyć przerażoną
minę bezmózgowca w tym cholernym "maluchu". Może podzielicie się
podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam. Pozdrawiam.
Cudem uratowany

************

Jade sobie moim "kaszlem", tak z 90 km/h. Jedzie jakaś
cięzarówka. No to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 500m
wolnego od nadjeżdżającego Volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi
całkiem nieźle (mam już ok. 100 km/h), ale widzę, że chyba źle
oceniłem predkość tego *** w Volvo, bo on, idiota, zapieprza
na pewno 160 km/h. Skąd się mialem spodziewać, że na
zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i z
drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec
będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuly 1? Oczywiście
na cokolwiek było już za późno - przytulilem się do trucka, a
ten idiota w Volvo jechał tak szybko, że nawet nie zmieścil się
w "czarnym" i zwiedził pobocze. Naprawdę załuję, że się tym
razem nie zabił, bo kiedy indziej to może też zabić niewinnych
swiadków. Pozdro. Kapelusz

************

Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu wiedzę kawał pustej
drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie - dam mu
fory, bo pozycją jest strudzony. A tu jak nie wyskoczył jakiś
*** z przeciwka...
Pozdrawiam

************

Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wjeżdża
roztelepana ciężarówka. "Maluch" zaczyna ją wyprzedzać na ciągłej,
a z drugiej strony wyskakuje Volvo z prędkością światła.
Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd
należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z
pola widzenia - przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
Posterunkowy Kania

************

Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa - Lublin, patrzę w
dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca
ciężarówki próbuje puścić "maluszka", a z przeciwka mknie, dużo
przekraczając predkość, Volvo.
Bartek

************

Jadę swoim motorkiem 280 km/h, z przodu człapie jakiś gostek w
Volvo, z przeciwka ciężarówka - chyba stoi. No to daję w ogień,
nagle wyłania się "maluch", mówię sobie - koniec ze mna...
puszczam kierownicę... a tu nagle gostek w Volvo - równy gość -
ustępuje mi z drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w
manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej
strony jednak - dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich
wolnojazdów pózniej są wypadki! A ja i tak wam nie dam swojej
nerki!

Edek

************

Łykam sobie po pracy winko w rowie, patrzę, a tu z jednej
strony jakaś ciężarówka, która próbuje wyprzedzić
jakiś "kaszel", z drugiej strony jakiś gostek w Volvo podlatuje
bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów...
(NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża, p.... jeden, jak go k...
dorwę, to nogi z dupy powyrywam - niech no tylko poczeka, aż z
gipsu wylezę!
Rolnik Stasiu

************

Lecę sobie UFO na podświetlnej, patrzę w dół, a tam jeden
gostek na prehistorycznym sprzęcie bez UFO-esu daje 160 km/h.
Wpadłby do rowu, ale pomogłem mu swoim polem magnetycznym i
jakoś wyciągnąłem go z opresji. Później ten drugi, co go mykał,
ledwo przeszedł, a chłopu w rowie też się udało... Ludzie!!! Nie
możemy wszystkim ciągle pomagac! Czy Wy wiecie, ile takich
zacofanych planet mamy pod opieką?

marcin - 02-08-04, 18:11

Heniek poszedł do kumpla na mała libacje i patrzy u niego na scianie wisi patelnia a obok na sznurku młotek
- po co ci to - sie pyta
- pózniej ci powiem
panowie juz sobie porządnie wypili juz dawno noc
- no wiec co to jest
- zegar z kukułką
- co???? :o
gosciu podchodzi bierze młotek i wali nim porządnie w patelnie
-a zza sciany słychac głos - ku... ku ....kur** mać człowieku jest 3 w nocy

Lemo - 02-08-04, 18:56

Pytania z sal sądowych...

Pytanie: Czy to prawda doktorze, ze jeżeli ktoś umrze we śnie to dowie się o tym dopiero rano?

Pyt: Ile lat ma pański dwudziestoletni syn?

Pyt: Czy był pan obecny, kiedy zrobiono panu zdjęcie?

Pyt: Doktorze, czy zanim pan rozpoczął sekcje, sprawdził pan puls?
Odp: Nie.
Pyt: Ciśnienie?
Odp: Nie.
Pyt: Sprawdził pan czy pacjent oddycha?
Odp: Nie.
Pyt: Czyli istnieje prawdopodobieństwo, ze pacjent żył kiedy rozpoczął pan sekcje?
Odp: Nie.
Pyt: Na jakiej podstawie pan to twierdzi, doktorze?
Odp: Ponieważ jego mózg znajdował się w słoju leżącym na moim biurku.
Pyt: Czy mimo wszystko pacjent mógł wciąż być żywy?
Odp: Ależ oczywiście! Możliwe jest, ze wciąż żył i praktykował gdzieś prawo!

Pyt: Czy on pana zabił?

Pyt: Jak daleko od siebie znajdowały się samochody w chwili zderzenia?

Pyt: Był pan tam dopóki pan nie wyszedł, czy to prawda?

Pyt: Ile razy popełniła pani samobójstwo?

Pyt: Ona ma trójkę dzieci, tak?
Odp: Tak.
Pyt: Ilu jest chłopców?
Odp: Żadnego.
Pyt: A są jakieś dziewczynki?

Pyt: Powiedział pan, ze schody prowadziły w dół, do piwnicy?
Odp: Tak.
Pyt: A czy te schody prowadziły też do góry?

Pyt: Co przerwało pańskie pierwsze małżeństwo?
Odp: Śmierć.
Pyt: A czyja śmierć?

Pyt: Czy może pani opisać podejrzanego?
Odp: Był średniego wzrostu i miał brodę.
Pyt: To była kobieta, czy mężczyzna?

Pyt: Ile sekcji przeprowadził pan na zwłokach, doktorze.
Odp: Wszystkie moje sekcje były przeprowadzone na zwłokach!

Pyt: Pamięta pan o której rozpoczęła się sekcja?
Odp: Sekcja zaczęła się o 20:30
Pyt: I pan Dennington już wtedy nie żył?
Odp: Nie, siedział na stole i zastanawiał się dlaczego robię mu sekcje!

Pyt: Czy jest pan w stanie oddać próbkę moczu?
Odp: Od urodzenia, Wysoki Sadzie!

Marcineek - 02-08-04, 23:53

Pare kwiatkow z pewnego radia...

"Ekspert RM: - Człowiek, który nie modli się codziennie, to jest zwykłe
bydle.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Dobrze, że Ojciec Święty nie jeździ tramwajami,
bo jak by zobaczył, że dziewczyna siada chłopakowi na kolanach i całuje
się z nim, to by musiał pomyśleć tylko jedno: No *** jakaś zwyczajna.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Ja już nie mogę się na to wychowanie seksualne patrzeć. I
popatrzcie, jak ono jest wprowadzane w Polsce. Rękami katolików jest
wprowadzane. To jest normalny instruktaż. Dzieci się instruuje, jak robić
samogwałt, jak sobie robić dobrze... bez Boga.
¤ ¤ ¤
Gość RM: - Jestem autorem czterech książek o masonerii,
a ostatnio ukazał się mój artykuł w "Naszym Dzienniku".
Dostałem po nim list aż z Australii i ten list więcej mówi o masonach niż moje publikacje. Autor pisze w nim: "Jak czytam pierdoły, które pan wypisuje, to już nie wiem, czy pan jest głupszy, czy ten *** Rydzyk".
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Ojciec mówi o pornografii, a może zaczęlibyśmy jej
zwalczanie od kościołów, od tych kobiet, które przystępują
do komunii w spódniczkach tak krótkich, że im cały interes widać, a
kapłan, zamiast to przez mikrofon zganić, to tylko się oblizuje.
¤ ¤ ¤
fragment piosenki śpiewanej przez dziecko na antenie RM:
- Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Niestety jestem za tym, że jak dziecko jest chore... to znaczy płód jest chory nieuleczalnie, to powinno się dopuszczać aborcję.
Prowadzący audycję: - To panią powinno się w pierwszej
kolejności zabić, a nie to dziecko.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Byłem w Białymstoku i widziałem taki perfidny plakat. Taki
wielki... niby był przeciwko AIDS. Pisało na nim: "Wszyscy to robicie,
ale róbcie to z głową". Jakież to wstrętne... wszyscy robicie,
a przecież ja tego nie robię.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i
kultura śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
o. Jacek: - To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
¤ ¤ ¤
quiz na antenie RM: - Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie
naszego quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
- A ona leży nad morzem?
- No... każda wyspa leży nad jakimś morzem.
- No to nad jakim ona leży?
- Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - "Tygodnik Powszechny", "Gość Niedzielny"
i "Fakty i Mity" zatruwają dusze katolików.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Filmy rysunkowe są narzędziem dewastacji psychiki dziecka. Ich
bohaterowie są głosicielami satanizmu... na przykład ten kwaczący
kaczor Donald... On nie zna litości. Jest okrutny
i bezwzględny. Jeśli nawet dochodzi do jakiegoś celu, to po trupach. Jego
prawem jest prawo zemsty.
¤ ¤ ¤
dowcipy na antenie RM:
- Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
- Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.

Miś prowadził sklep
w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z górnej półki.
Wściekły miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego
dnia historia się powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka,
już sam wszedł na drabinę, a ten mówi: - Poproszę masło z dolnej
półki.

Matka w ZOO do syna: - Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo
się przeziębisz.
Scena w ZOO: - Kiedy będzie pan karmił małpy?
- A co? Już pani jest głodna?
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Właśnie minął mi okres...
- I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - W Oświęcimiu nigdy nie było komór gazowych. Ta
propaganda głoszona jest przez lobby homoseksualistów amerykańskich.
o. Piotr: - Chyba przez lobby żydowskie.
Słuchacz: - A to nie na jedno wychodzi?
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Ja sam na sobie dokonałem eutanazji, bo się zatruwam
trucizną o nazwie alkohol. Dzisiaj byłem w kościele
- pierwszy raz od wielu lat - i jak posłuchałem co wy tam za idiotyzmy
wygadujecie, to Bogu dziękuję, że jestem alkoholikiem. Nazywam się
Marian z Płocka...
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Idę sobie ulicą, patrzę, a tu takie szesnastoletnie
ku... wkładają za wycieraczki samochodów ulotki agencji towarzyskich.
Patrzę za chwilę, a jedną taką ulotkę wyciąga nasz ksiądz proboszcz.
No to pytam się jego, po co mu ona. A ksiądz odpowiedział, że przyda się jako zakładka do książki. Już nie wiem, co o tym myśleć.
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Jedna zakonnica przechodziła koło księgarni
i zobaczyła na wystawie "Biblię szatana". To było w Lublinie.
Zaraz weszła do środka i zaczęła pyskować... to znaczy awanturować się,
jakie szkody to robi. Ludzie w środku się zainteresowali i zaczęli kupować tę książkę. Ja też. Takie dała wspaniałe świadectwo prawdy.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Jest u nas w Toronto taki jeden Amerykanin, który przez całe życie wyszukuje i opisuje negatywne postacie Żydów.
A ja się pytam, czy w imię miłości Chrystusa nie mógłby
wyszukać kilku pozytywnych postaci tej nacji?
o. Piotr: - Proszę pani... to za niego robi "Gazeta Wyborcza".
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Słuchałam pana wypowiedzi i muszę przyznać, że
była ona na bardzo niskim poziomie, wręcz na poziomie żenującym.
o. Rydzyk: - Widzicie... to telefonował do Radia Maryja szatan, choć o
niewieścim głosie. A jeśli to nie sam szatan dzwonił, to jego
niewolnik o imieniu Urszula.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Jak już go rozbijemy, to należy obtoczyć w mące,
jajku i bułce tartej, a później podać z kremem z brokułów.
o. Jacek: - Tylko, że te brokuły pasują do schabowego jak
pięść do nosa.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Są jeszcze w Polsce takie punkty, gdzie nie przyjmują do
sprzedaży "Naszego Dziennika", za to biorą "Nie" oraz
"Fakty i Mity". Za mało siejemy... Siać... siać... siać, ale też i plewić
podobne ohydztwa.
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Najdroższy ojcze Rydzyku. Jesteśmy z tobą. Jak by
ktoś chciał na ciebie rękę podnieść, to ja nie wiem co bym mu
zrobiła... najdroższy i uwielbiony ojcze. Ty jesteś dla mnie więcej jak Bóg...
(płacz)
Sto razy więcej jak Bóg... ukochany ojcze. Oni wszyscy będą musieli
z tego kiedyś zdać świadectwo. Przed Bogiem i przed tobą, bo ty
będziesz siedział na jego prawicy.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Moja siostra nie ma już jednej nogi, a teraz jest w szpitalu i
grozi jej druga amputacja.
o. Piotr: - Ale Chrystus ją kocha i ma w tym zapewne jakiś plan.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Papierosy, chłopcy, trochę alkoholu... no puszczam się i
jestem szczęśliwa, i jest mi dobrze.
o. Piotr: - Dziecko... czy ty wykręciłaś właściwy numer telefonu?
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - Czy jak się modlę codziennie i spowiadam, ale też
używam wibratora - wie ksiądz, co to jest? - ale po to, aby nie grzeszyć z
mężczyznami, to grzeszę?
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Wy tylko alleluja, alleluja, alleluja i do przodu... siać,
siać i siać. Czy to nie jest już nudne?
o. Piotr: - A pan się schlał po prostu jak świnia...
¤ ¤ ¤
rozmowa na antenie RM:
- Wy tak ciągle mówicie, że ona była zawsze dziewica.
- Tak, proszę pana.
- To ja jej strasznie współczuję.
¤ ¤ ¤
telefon do RM: - Ja tak kocham księdza w tym Radiu Maryja, bo ksiądz, jak
prowadzi audycje, to tak pięknie się uśmiecha...
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - Dzisiaj w Polsce nie produkuje się już nic polskiego. Nawet,
jak się głupią żarówkę chce kupić, to trzeba kupić,
za przeproszeniem, osram.
¤ ¤ ¤
Słuchaczka RM: - Zawsze jestem zabezpieczona i noszę przy
sobie prezerwatywę. I co w tym złego? Ktoś by powiedział, że
jestem puszczalska...
o. Jacek: - No więc jest pani puszczalska... Na szczęście... to znaczy,
niestety...
¤ ¤ ¤
Prowadzący audycję: - Pani Rozalio... czy może pani już
zakończyć swoją wypowiedź? Już dosyć głupot pani, jak na jeden raz, powiedziała.
¤ ¤ ¤
piosenka dziecka dla RM:
A skąd masz, Jezusku, takie piękne butki? Oddał mi je Janek, Polaczek
malutki.
¤ ¤ ¤
Zapraszamy wszystkich do audycji kulinarnej. Jak zwykle przed mikrofonem wystąpi siostra Leonilia. Dziś na szczęście nie jest
w kuchni...
¤ ¤ ¤
Słuchaczka: - A ci kolarze co to jadą z pielgrzymką do Hiszpanii, to
powinni jechać przez Gwadelupę, bo będzie im bliżej.
Prowadzący audycję: - Bardzo dziękujemy za ten telefon,
z tym że w Hiszpanii nie ma Gwadelupy, tylko w Meksyku, a to by było
trochę za daleko... ale dziękujemy.
¤ ¤ ¤
Gość RM: - A co robisz, ojcze Jacku, gdy widzisz, teraz
w lecie, piękną, skąpo ubraną dziewczynę?
o. Jacek: - To rzeczywiście trudne pytanie, ale tylko trudne na oko. Bo ja
wtedy natychmiast myślę
o wielkości Stwórcy, który był w stanie coś tak doskonałego
stworzyć. I jestem dla niego pełen wdzięczności.
¤ ¤ ¤
Ekspert RM: - To nieprawda, że inkwizycja hiszpańska wysyłała na stosy
tysiące ludzi. To jest takie tylko uproszczenie. Nawet jak wysyłała, to
robiła to pod przymusem, a nie z własnej woli i dziś jest to
wykorzystywane przez wrogów Kościoła.
¤ ¤ ¤
Słuchacz: - Ksiądz nie chciał pochować za darmo mojego ojca. Jak
się zapytałem, co mam zrobić, bo jest lato i gorąco, to on odpowiedział:
"Zamarynuj go sobie".
Prowadzący audycję: - No... pan jest chyba członkiem SLD.
¤ ¤ ¤
o. Rydzyk: - Kochani... należy siać, siać, siać! Trzeba siać,
aby urosło.
Siać... siać, a jak nie będziecie siać, to... to i tak urośnie."


:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Lemo - 03-08-04, 17:38

Długie ale naprawdę dobre, polecam...

PAMIĘTNIK CHIRURGA

Sobota.
Jestem trochę niespokojny. Wczoraj zacząłem dość zawiłą operację na panu Łukaszu spod siódemki. Nie zauważyliśmy, jak czas zleciał i zrobiła się szesnasta i koniec roboty. Pan Łukasz został na stole do poniedziałku. Martwię się, że będzie próbował sam się zaszyć.

Poniedziałek.
Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W czasie weekendu była przerwa w dostawie prądu. Urządzenia przestały działać i pan Łukasz też. Dzisiaj miałem tylko dwa wyrostki. Dziwne, że u jednego pacjenta. No, ale poniedziałek jakoś zleciał, tym bardziej, że siostra Kulanka znalazła między protezami podręcznik anatomii. Bardzo ciekawy. Nigdy bym nie przypuszczał, że aż z tylu części składa się człowiek.

Wtorek.
Od rana pech. Podczas operacji plastycznej znów zabrakło skóry. Pożyczyłem co prawda kawałek ceraty od ajenta bufetu, no ale jak długo można nadużywać dobrej woli człowieka nie związanego przecież ze służbą zdrowia?

Środa.
W dalszym ciągu pechowa passa. Siostra Narcyza potrąciła mnie podczas operacji, kiedy akurat zerkałem na siostrę Honoratkę. Wszystko stało się bardzo szybko. Rodzina pana Korytko, który był na stole chce mnie skarżyć o to, że mu przyszyłem butlę z tlenem do pleców. Kiedy już ochłonąłem, to zrobiłem sobie na próbę zastrzyk nową jednorazówką z tego transportu, który dopiero co nadszedł. Bardzo bolesny, dwa razy zemdlałem, zanim wprowadziłem wszystko dożylnie. Siostra Jola powiedziała, że niepotrzebnie się męczyłem, bo igły do tych strzykawek przyjdą w przyszłym tygodniu i iniekcje mają być ponoć łatwiejsze. Eee, pożyjemy zobaczymy.

Czwartek.
Dzisiejszy dyżur na oddziale reanimacji minął nadspodziewanie spokojnie. Praktycznie przez cały czas nie było prądu, więc aparatura nie hałasowała. Na szczęście włączyli fazę i zdążyłem jeszcze wypełnić wypiski. Natomiast mocno zastanawiająca historia przytrafiła mi się podczas porannego obchodu. Otóż spotkałem mojego sąsiada z bloku, inżyniera Bazydło. Powiedział, że przyszedł do naszej kliniki do Rentgena. Ciekawe to o tyle, że nikt z pracowników naszej placówki, ani też żaden, żaden z jej pacjentów nie nosi takiego nazwiska. No i kto mi teraz wytłumaczy, dlaczego inżynier Bazydło ukrył przede mną prawdziwy cel swojej wizyty?

Piątek.
Obchodzę mały jubileusz. Właśnie dziś wykonałem moją setną operację. Radość tym większa, że dzisiejszy zabieg był pierwszym udanym. Coraz częściej, szczególnie podczas trepanacji czaszki, odzywa się moje najskrytsze marzenie: chciałbym kiedyś rozpocząć studia medyczne. I może nawet je skończyć.

Sobota.
To był naprawdę ciężki tydzień. Jestem już bardzo zmęczony. Dosłownie przewracam się o każdego leżącego.

Wtorek.
Bardzo silnie uderzyłem się w twarz butlą tlenową. Nigdy by do tego nie doszło, gdybym nie zrobił sobie omyłkowo zastrzyku ze spirytusu. Przypuszczam, że spirytus podrzucił mi pielęgniarz Gniady z zemsty za to, że zamiast od bólu głowy, dałem mu na przeczyszczenie. Kiedy go czyściło, zrobiłem mu trepanację i napchałem do głowy gazet. Myślę, że bredzę. Dobranoc, kochany dzienniczku. Chyba już w tym tygodniu nic nie napiszę.

Środa.
Dzisiaj rano otworzyłem pana Bielinka, tego spod czternastki. Już od tygodnia skarżył mi się, biedaczek, że mu coś leży na wątrobie. A jednak niczego nie znalazłem. Ciekawe, dlaczego chciał mnie wprowadzić w błąd. Podobnie zresztą, jak pan Paprotka, który usiłował mi wmówić, że ma zimną krew. A kiedy przetoczyłem mu ją do butli, to się okazało, że jej temperatura wynosi grubo powyżej zera. A ściślej mówiąc, 36 i 6, czyli razem 42. A ten Paprotka, widocznie ze wstydu, już się więcej do mnie nie odezwał.

Czwartek.
Popadłem w konflikt z naszym anestezjologiem, doktorem Zegrzyńskim. Zegrzyński uważa, że przekraczam swoje kompetencje usypiając bardziej kłopotliwych pacjentów bez jego wiedzy i na dłużej. A ja pytam co to znaczy dłużej? Te dwa, trzy miesiące zdrowego snu tylko wzmocnią organizm chorego i obsługi.

Piątek.
Konflikt trwa. Nie miałem innego wyjścia. Uśpiłem doktora Zegrzyńskiego.

Sobota.
Dzisiaj przywieziono czterech pacjentów z wypadków. Po ich uśpieniu i długotrwałej operacji wyszło mi dwóch. Zdecydowałem się ich uśpić.

Niedziela.
Zbudzili Zegrzyńskiego, żeby mnie uśpił.

Wtorek.
Salowy Wiśniewski powiedział dzisiaj do mnie podczas obchodu Doktorze, dzisiaj nie wtorek, zapnij rozporek. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że dzisiaj właśnie jest wtorek. Nie wiem, dlaczego ten cham tak się śmiał. Siostra Kulanka też. Nienormalni.

Środa.
Myślałem długo nad wczorajszym incydentem z Wiśniewskim. Sprawdziłem dokładnie w kalendarzyku, potem jeszcze specjalnie włączyłem dziennik. Wczoraj na pewno był wtorek.

Czwartek.
Wiem, że dorosły człowiek, i do tego lekarz nie powinien zaprzątać sobie głowy drobiazgami, ale nie mogę zapomnieć o wtorkowym obchodzie. Dziś przezornie przed wyjściem z toalety zapiąłem sobie rozporek. W końcu dzisiaj nie wtorek, tylko czwartek. Jutro piątek. Może się położę na kilka dni.

Lemo - 03-08-04, 22:03

I jeszcze jeden link...

http://www.mp3s.pl/aleryj2/

Ukasz - 04-08-04, 11:56

Młoda dziewczyna jedzie tramwajem, trzymając na kolanach psa. Punk siedzący naprzeciwko niej, mówi:
- Wiesz co, laluniu? Chciałbym być na miejscu tego szczeniaka!
- Nie wiem, czy byłbyś z tego zadowolony. Jadę z nim do weterynarza, żeby go wykastrował



Po ostatniej bijatyce skinów z punkami przywieziono do szpitala połamanego punka. Podchodzi do niego lekarz i mówi:
- Zegnij nogę w kolanie, młodzieńcze.
- W którą stronę, doktorku?



- W jaki sposób udało się przekonać pierwszego szkockiego
kosmonautę, aby wsiadł do rakiety?
- Wrzucono do środka monetę 1-pensową.


Fąfara był na imieninach u kolegi i trochę wypił. Wracając wieczorem do domu zauważył odbijający się w rzece Księżyc. Przeciera oczy i po chwili pyta przechodzącego obok faceta, wskazując na odbicie Księżyca:
- Co to za światło tam, w dole?
- To Księżyc.
- O, kurde! Więc jednak wystrzelili mnie w kosmos...


Dwa duchy zauważyły samochód stojący przy bramie cmentarnej.
- Chodź, stary. Przejedziemy się!
- Dobra. Ale zaczekaj chwilę, po coś pójdę.
Po chwili duch wraca, dźwigając swoją tablicą nagrobną.
- Po co to dźwigasz?
- Przecież nie można jeździć bez dokumentów!



Amerykański multimilioner zastanawia się nad możliwością kupna starego zamku w Anglii. Rozmawia w tej prawie z sędziwym lokajem mieszkającym w zamku. - Słyszałem, że jakiś duch nawiedza ten zamek.
- Ludzie plotą bzdury! Mieszkam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem



Blondynka mówi do męża:
- Już trzy miesiące zastanawiasz się jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
- Ależ kochanie. Kupno samochodu, to poważna sprawa.


Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
- Kto zabił ostatniego dinozaura?
Cisza.
- No, kto zabił ostatniego dinozaura?
Zza krzaczka wychyla się zajączek:
- To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!


Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.


- Słyszałeś? Niedawno wprowadzono nowe zasady gry w szachy.
- Co zmienili?
- Skoczek będzie się nazywał Małysz

Gdy Ludwik van Beethoven był u szczytu sławy, pewna dama zapytała go, dlaczego się nie żeni. On odpowiedział:
- Droga pani, jestem taki brzydki, że żadna kobieta nie wyraziła dotąd chęci zostania moją żoną. A gdyby nawet znalazła się taka, to i tak nie ożeniłbym się z nią, bo nie lubię kobiet o złym guście.

Lemo - 04-08-04, 23:03

I jeszcze trochę betonów...

Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany.
- Co się stało? - pyta się kumpel.
- Wyjąłem nie ta pałę...

Do knajpy portowej wpada podpity marynarz. Idzie, zataczając się, prosto do baru i krzyczy:
- Kiedy ja piję - to wszyscy piją!
Na to hasło rzuciła się do baru cala sala: prostytutki, orkiestra, goście, kelnerzy.
Wszyscy przepijają zdrowie marynarza. Kiedy wypito pierwsza kolejkę, marynarz wola:
- Kiedy ja piję drugą kolejkę - wszyscy piją drugą kolejkę.
Z takiej okazji oczywiście wszyscy znowu korzystają. Za druga kolejka idzie trzecia, czwarta, piąta. Wreszcie pijany marynarz wyciąga z kieszeni dolara, rzuca na bar i woła:
- Kiedy ja płacę - wszyscy płacą!

Siedzi dwoch facetów w knajpie i po wypiciu kilku kufli, piwo powiedziało im, ze najwyższa pora iść do WC. Wiec poszli. Jeden stanął przy pisuarze, a drugi wlazł do kabiny. Ten, co był przy pisuarze po pewnym czasie skończył, a ten, co był w kabinie nie wychodził, a nawet stamtąd dobiegają jakieś steki.
- Józek, co ty tam robisz? - wola ten co lal do pisuaru.
Tamten otwiera drzwi i mówi:
- Wiesz, wypadła mi sztuczna szczeka do muszli i jej właśnie szukam.
- To czemu masz taka mordę ufifrana?
- Bo znalazłem już trzy, ale nie moje.

W saloonie kowboj do swojego kumpla:
- Widzisz tego faceta, który siedzi przy stoliku pod ściana?
- Którego? Tam jest trzech facetów.
- Tego co pije whisky.
- Oni wszyscy piją whisky. O którego dokładnie ci chodzi?
- Tego w koszuli w kratę.
- No tak, ale wszyscy trzej mają koszule w kratę.
- Poczekaj zaraz ci pokażę.
Kowboj wyciąga spluwę i strzela do dwóch facetów przy stoliku. Zabici faceci spadają z krzeseł. Ten który został jest mocno przestraszony.
- Teraz już widzisz o którego mi chodzi?
- No, a co?
- On mi się nie podoba. Chyba go zastrzelę.

Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża.
- Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył!
- Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel..

Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieć!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!

Żona ZOMO-wca (oops, funkcjonariusza służby prewencyjnej) zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow był, skur..syn!

Marcineek - 04-08-04, 23:16

Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i
przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku. Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:

- Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów stał się młodym, żwawym ksieciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...

Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i
sosem śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
- No k u r w a , nie sądze...
I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce...

Marcineek - 05-08-04, 06:33

Hehe... czasem jakby zmienic "Lista" na "Forum".... 8)

Pytanie: Ilu użytkowników listy dyskusyjnej potrzeba do zmiany żarówki?

Odpowiedź: 1331:

1 zmieni żarówkę i wyśle wiadomość na listę dyskusyjną, że żarówka
została zmieniona
14 podzieli się podobnymi doświadczeniami ze zmianą zarówek i jak w
różny sposób można zmieniać żarówki
7 wyśle ostrzeżenia na temat niebezpieczeństw związanych ze zmianą
żarówki
27 wskaże na błędy gramatyczne w postach na temat zmiany żarówki
53 będzie obwiniać za to programy do sprawdzania pisowni
156 napisze do administratora listy skarżąc się na dyskusję o zmianie
żarówki i jej niestosowność na tej właśnie liście dyskusyjnej
41 poprawi pisownię w sporach na temat literówek czy błędów
gramatycznych
109 wyśle informacje o tym, że ta lista nie jest o żarówkach i poprosi
o przeniesienie dyskusji na alt.zarowka
203 będzie się domagać zaprzestania wysyłania krospostingów do grup
alt.gramatyka, alt.pisownia i alt.interpunkcja
111 będzie bronić prawa wysyłania postinów w sprawie żarówek
tłumacząc, że my wszyscy używamy żarówek i z tego powodu dyskusja o nich
jest właściwa dla tej listy
306 będzie dyskutować nad tym, która metoda zmiany żarówki jest
najlepsza, gdzie kupić najlepsze żarówki, jaka marka żarówek jest najlepsza
a jakie marki są kiepskie
27 wyśle adresy url do miejsc, w których można zobaczyć przykłady
różnych żarówek
14 zauważy, że podane adresy są nieprawidłowe i wyśle poprawione
adresy
3 napisze o odnośnikach, które znaleźli odwiedzając podane adresy
33 zbierze wszystkie dotychczasowe posty wraz z ich nagłówkami i
podpisami pod nimi, po czym wyśle je z dopiskiem "popieram"
12 oznajmi, że zaprzestają subskrypcji tej listy, ponieważ nie mogą
znieśc dyskusji o zmianie żarówki
19 odpowie na postingi "popieram" dopisując "podpieram"
4 zasugeruje, że warto by stworzyć faq dyskusji na temat zmiany
żarówek
1 zaproponuje utworzenie nowej grupy alt.zarowka.zmiana
47 stwierdzi, że nie ma takiej potrzeby, takie dyskusje doskonale leżą
w tematyce alt.fizyka.zimna-fuzja
143 zagłosuje za utworzeniem alt.zarowka.zmiana
:twisted:

remikk - 05-08-04, 07:37

W czasach agroturystyki, pewien mieszczanin wybrał się na wczasy - na wieś. W niedzielę, nudziło mu się nieco, więc przeszedł się po wsi. Natknął się na gospodarstwo, w którym zobaczył w zagrodzie świnkę z drewnianą nogą. Zaintrygowało go to do tego stopnia, że odszukał gospodarza i pyta:

- Gospodarzu, a dlaczego ta świnka ma jedną nogę drewnianą?

- Aaa, ja panu zaraz wszystko opowiem jak to było. To było dwa lata temu. Nie! Trzy lata temu. U nas była powódź, wszystko zaczęło pływać, a myśmy spali. Ale świnka, świnka proszę pana wiedziała, co nam grozi. Przeskoczyła swoją zagródkę, podpłynęła do chaty, obudziła nas i myśmy się uratowali, gdyby nie ona...

- Dobrze, dobrze, ale dlaczego ona ma nogę drewnianą?

- Aaa, ja jeszcze nie skończyłem, zaraz panu wszystko opowiem jak to było. To było chyba 2 lata temu. Ktoś podłożył ogień w gospodarstwie i my byśmy się popalili wszyscy, ale świnka, świnka wiedziała, co nam grozi. Przeskoczyła swoja zagródkę i wyciągnęła mnie spod palącej się belki. Ja wyciągnąłem rodzinę, inwentarz....

- Nnno dobrze, ale dlaczego ta świnka ma jedną nogę drewnianą?

- Aaa, ja już panu wszystko opowiem jak to było. To było chyba zeszłego lata. Nas napadli zbójcy. Związali nas, pieniędzy chcieli. A przecież my pieniędzy nie mamy. Ale świnka, świnka wiedziała co nam grozi. Przeskoczyła swoją zagrodę, spłoszyła zbójców...

- Proooszę pana..., opowiada mi pan trzecią historię, a ja chciałem tylko wiedzieć, dlaczego ona ma jedną nogę drewnianą?

- A pan by zjadł taką kochaną świnkę od razu?

Lemo - 06-08-04, 22:21

Przychodzi baba do lekarza z wróblem w d**ie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.

Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
- Otwór u baby na literę *p*.
- Poziomo czy pionowo.
- Poziomo.
- To pisz *pysk*.

Wymień co najmniej dwie wspólne cechy blondynki i pijawki:
Obie mają mały mózg i obie lubią ssać.

Przychodzi pijak do apteki.
- Ma pani jakieś tabletki po których nie ma efektu jo-jo ?
Aptekarka zmierzyła go wzrokiem, gość chudy jak patyk...
- Ale po co to panu ? Przecież jest pan taki szczupły ?
- Nie w tym problem. Chodzi mi o to, że co się nawalę to trzeźwieję.

11 września 2001, World Trade Center, 80 piętro. Na windę czeka John. Podchodzi do niego niezbyt rozgarnięty kolega:
- Cześć. Na windę czekasz ?
- Nie, na samolot.


kupił sobie facet papuge... uczył ją mówić i takie tam... aczkolwiek od pewnego dnia papug zaczął wołać na faceta "rogacz, rogacz", facet z poczatku zdziwiony zachowaniem papugi nei reagował, kiedy sytuacja zaczęła sie powtarzać coraz częściej, facet postanowił coś uczynić z ów faktem, krótko mówiąc postanowił jej wyjebać;
i tak pewnego razu wracając do dom z kieratu (z zamiarem skrzywdzenia ptaka), wszedł do domu i słyszy "rogacz rogacz" nie czekając rusyzł do klatki na co ptak "nei krzywdź", facet po chwili namysłu odrzucił pomysł skrzywdzenia i postanowił ocalić ptaka, następnego dnia sytuacja podobna, facet wbiega a ptak prosi jak może, facet rezygnuje, kolejnego dnia, już nie chcąc darować durnemu ptaszysku, wbiega do domu i biegnie do klatki, ku jego zdziwieniu zauważa że na fotelu obok klatki siedzi jakiś przerośnięty faceet (z 7.0 w bicepsie) na co papuga :"rogami go, rogami go"

Lemo - 07-08-04, 09:18

Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego
dla alkoholików BOLSAT.

06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami
08:30 - Piwko czy winko - program poranny
09:00 - Wiadomości
09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej
10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących
11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska
12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show
12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej
13:00 - Sport - MŚ : Sztafeta 4x100
15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska
14:20 - Teatr Bolstatu : Shakesbeer : To drink or not to drink.
15:30 - Łowienie na żywca - program dla samotnych kobiet
16:00 - 1410 - Program historyczny
17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne
17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny
18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film słowacki
19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures of Johny Walker) - film animowany prod. angielskiej
19:30 - Zagrożenia XXIw. - Esperal
20:00 - SUPERKINO : Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki -film fab. USA
21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show
22:00 - 40% - lista,lista,lista przebojów
22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu
23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka
00:00 - Kino Mocne : Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA
02:00 - Gość Bolsatu : The Beertels
02:30 - Na planie : Absolwent
03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny
03:30 - Wycieczki Bolsatu : TATRA
04:15 - X-Flaszki - program nocny

skorpione - 08-08-04, 09:56

Bill Gates, jako gość o dużych wpływach, dostał kontrakt na wyposażenie
amerykańskiej armii do Iraku. W miesiąc jego firma skleciła super lekki
karabin, który w ciągu minuty miał skosić ponad dwa tuziny wojaków, a do
tego zero odrzutu, sam się przeładowywał itp. itd.
Nastał więc dzień próby. Na poligon zajechał sam Bill. Wziął do ręki
karabin, rozłożył trójnóg, ustalił ilość pocisków na 5, sprawdził cel na
ekranie komputerka i delikatnie nacisnął spust. Pięć pocisków śmignęło w
stronę celu... Po chwili przychodzi wiadomość, że wszystkie chybiły.
Niezrażony Bill, przeładował karabin i odpalił kolejne pięć kul. I znowu
wiadomość, że nie trafił. Bill zajrzał do lufy, przeczyścił ją, sprawdził
komputerek, ustawił karabin i nacisnął spust drugą ręką. I znowu pudło!
Zdenerwowany Bill bierze do ręki krótkofalówkę i mówi:
- Nic z tego nie kumam... U mnie wszystko gra - problem jest po stronie
celu!

Lemo - 11-08-04, 17:20

Przychodzi schorowany facet do lekarza. Lekarz go bada dokladnie i po chwili odklada sprzet, kreci glowa i z duzo mowiaca mina mowi:
- mam do pana 2 wiadomosci; jedna dobra, druga zla... od ktorej zaczac?
Nogi sie pod chorym ugiely, ale...
- niech pan zacznie od tej zlej... - mowi
- zostaly panu 2 miesiące zycia
Chory az przysiadl ale pyta:
- no dobra, a ta druga wiadomosc?
Lekarz pokazuje glowa na sexy ponetna pielegniareczke pod drugiej stronie gabinetu, z duzym biustem, dlugimi zgrabnymi nogami
- widzi pan ta pielegniareczke?
- tak, widze - mowi mimo swojej sytuacji podekscytowany pacjent
- panie... posuwam ją juz od pół roku! )))

Studenci wybrali się na egzamin. Czekaja pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej sciany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w scianę trafił indeksem pod drzwi, i do sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4. Koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi i staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!


Policyjny Volkswagen Transporter zatrzymuje się przy TIR'ówce.
Uchyla się szybka.
- Ile?
Prostytutka:
- Z przodu 100, z tylu 150.
Na to głosy z głębi radiowozu:
- Dlaczego my z tyłu mamy więcej płacić ?? ?

Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
- Na czym byłyście? - pyta trzecia.
- Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi... Co to jest, takie czerwone z łodygą i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- Róża.
- O właśnie! Róża na czym byłyśmy?


Siedzi sobie Jasio w ławce, pstryka długopisem i głośno myśli:
- Wchodzi, wychodzi, wchodzi, wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego nie będzie!
Przychodzi nauczycielka i się pyta:
- Co robisz Jasiu?
- No proszę zobaczyć (tu znowu pstryka długopisem): wchodzi, wychodzi, wchodzi, wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego nie będzie!
- Ależ Jasiu, o co Ci chodzi, o czym ty mówisz?
- No bo proszę zobaczyć (tu znowu pstryka długopisem): wchodzi, wychodzi, wchodzi, wychodzi i niby wszystko okej ale dzieci z tego nie będzie (tu rozkręca długopis i wskazując na sprężynę), bo w środku spiralka!

Kowalski poszedł do sklepu z bronią i kupił strzelbę. Od sprzedawcy dowiedział się, że jest obecnie sezon na Rumunów. Idzie sobie przez miasto, patrzy, a tam stoi Rumun przy śmietniku. Przymierzył, strzelił, Rumun leży. Przyjechała policja:
- Jak pan mógł !?
- Przecież jest sezon na Rumunów !
- No, ale żeby przy paśniku ?? ?

Rai-Hino - 11-08-04, 18:52

Spotyka się dwóch facetów w niebie i jeden pyta drugiego:
-Jak umarłeś?
-Ja zamarzłem. A ty?
-A ja przychodzę do domu i patrzę, a żona leży nago w rozbebeszonym łóżku. Więc zacząłem szukać faceta, pod łóżkiem, w szafie, na balkonie... i nic. I z tego zdziwienia zmarłem.
- A jakbyś otworzył lodówkę, to obaj byśmy żyli.

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
"Dawaj pieniądze!". "Dlaczego?" - pytam groźnie. "Prima aprilis" - woła on na to. To ja mu naplułem w oko i mówię "Śmigus dyngus!!!". Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi: "Popielec!". No więc ja chwyciłem go za gardło i powiedziałem: "Zaduszki!".

Lemo - 13-08-04, 12:01

Lata 80-te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy może kupić Skodę 105.
- Tak, proszę bardzo, czerwona, proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10-lat.
- No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy po południu?
- Panie! coś pan, bedzie pan czekać 10 lat i nie jest panu obojętne czy rano czy po południu?
- Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tę Skodę - rano czy po poludniu?
- A dlaczego jest to dla pana takie ważne?
- Bo rano bedą mi zakładać telefon.

Przychodzi chlopak do spowiedzi:
- Prosze ksiedza uprawialem sex oralny.
- O ciezki grzech. A z kim?
- Nie moge ksiedzu powiedziec .
- Moze z Kryska od Zarebów?
- Nie
- A moze z Kaska od Kowali?
- Nie
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawde nie moge prosze ksiedza.
- To moze z Zoska od Graboszy?
- Nie
- Idz nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chlopak z kosciola - czekaja na niego kumple:
- I co? Dostales rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów pare mam

peem - 16-08-04, 11:36

Tato! Już nigdy nie pójde z Tobą na sanki!!!
- Nie *** tylko ciągnij ***...

skorpione - 16-08-04, 14:55

- Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?

- W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej

Lemo - 16-08-04, 23:18

Tak się złożyło, że miś i zajączek spali w jednym łóżku.(nie to żeby byli pedałami czy coś)
Zajączek często chodził na imprezy i zawsze wracał, kładł się do łóżka i rano budził się cały we krwi, posiniaczony i poobijany. Pewnego dnia przed wyjściem stwierdził, że i tak dostanie wpier**l jak wróci, ale tym razem ubłagał misia, żeby go nie bił jak wróci. No i poszedł. Oczywiście wrócił położył się i rano się obudził znowu cały poturbowany i pokrwawiony. Wkurzony i z wyrzutem pyta misia czemu nie dotrzymał obietnicy i go pobił. Na to miś odpowiada: Słuchaj, mimo tego że jak zwykle mnie obudziłeś w środku nocy nic ci nie zrobiłem. Powiedziałeś, że jestem największym pedałem w lesie, ale też ci nic nie zrobilem. Krzyczałeś, że moja matka jest największą k**wą na świecie i sprzedaje się za talerz zupy i też ci nic nie zrobilem. Ale jak po tym wszystkim nasrałeś na środku łóżka, powbijałeś patyczki w *** i powiedziałeś, że dziś jeżyk śpi z nami to nie wytrzymałem.

Lecą ludzie samolotem. Nagle slychac glos pilota:
- Prosze panstwa, mamy mala awarie, ale prosze sie nie denerwowac. Prosze przejsc na lewa strone samolotu i spojrzec przez okienka.
Ludzie przechodza na lewa strone, samolot przechyla sie, a pilot informuje:
-Jak panstwo slusznie zauwazyli, lewy silnik plonie.
Na pokladzie wybucha panika, ale nie za wielka, bo od czego drugi silnik...
Za chwile pilot odzywa sie ponownie:
- Prosze panstwa, a teraz spokojnie, bardzo powoli prosze przejsc na druga strone samolotu i spojrzec przez okienka...
Ludzie, juz bardziej podenerwowani, przebiegaja na druga strone.
- Widzice panstwo, ze drugi silnik rowniez plonie...
Panika na pokladzie narasta...
- A teraz prosze spojrzec w dol!
Wszyscy przylepiaja sie do okienek. Glos informuje nadal:
- Drodzy panstwo, pod wami rozposciera sie duze, piekne jezioro, a posrodku widac maly zolty pontonik. Z malego zoltego pontoniku mowila do panstwa zaloga samolotu...

Dwaj kumple spotykają się w barze:
- Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje!
- Mój Boże! A co mu się stało?
- Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował właściwie i bum! - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę, Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze.
- Rany, jaka okropna śmierć...
- Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę, która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I nagle huk! Masywna szafa przewróciła się na niego, przygniotła go i pogruchotała mu kości.
- Psiakrew, strasznie zginął.
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołał wydostać się spod szafy i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego ciężarem poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane
części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do podłogi.
- Ożesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata.
- No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełzł
do środka, próbuje podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą skórę.
- O rany! Okropne tak umrzeć...
- Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem, gdy zauważył telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony prądem.
- Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć.
- Ależ nie, wcale wtedy nie zginął...
- To, do groma jasnego, jak właściwie umarł?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go??? A czemu do diabła go zastrzeliłeś?!
- Kurcze, człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę...!!!

ONZ opracowało ankietę na temat: "Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie,
jak pani (pana) zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w
wielu krajach na świecie".
Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ
1. W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. W Niemczech nikt nie wiedział, co to jest "szczerze"
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest Rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział, co to znaczy "proszę".
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje
8. W Europie Wschodniej powiedzieli ze nic nie beda wypelniali dopóki
ankieter z nimi nie wypije, a jak wypili to dostał w morde bo wygladal na
Niemca .

cyklista - 16-08-04, 23:41

Malzenstwo obchodzilo 25 rocznice slubu.
Srebrne wesele.
Pan mlody siedzi jakis markotny i zamyslony.
Co Ci kotus? pyta zona. O czym myslisz?
Mysle o tym, ze jak bym Cie *** udusil zaraz po slubie to dzis bym wyszedl z wiezenia!

Lemo - 17-08-04, 18:18

Zajączek był ciągle bity przez niedźwiedzia .By to skończyć poszedł na skargę do lwa
-Drogi lwie jesteś królem zwierząt i tylko ty możesz mi pomóc !. Zrób cośżeby niedźwiedź mnie nie bił !
Lew po wysłuchaniu skarg zajączka postanowił zwołać zebranie wszystkichzwierząt wieczorem na polanie .
Po zmroku wszyscy mieszkańcy lasu czekali na swoich miejscach na rozpoczęcie jednak brakowało zająca.
Nagle zając pojawia się miedzy zwierzętami w prezerwatywie na głowie !! !!!
Wszyscy w wielkim szoku. co odjebało zajączkowi ?
Lew nie wytrzymał i pyta :
-Zając dlaczego *** masz prezerwatywę na głowie ?? ??
A zając na to cichutko :
-Chciałem podkreślić swoją hujowa sytuację

przychodzi dwóch podpitych gości do domu, i ten który jest gościem zauważając na ścianie metalowy talerz pyta:
-sstary, co to jest??
-to? mój zegar z kukułką
-no jak to zegar? :/
-nie wierzysz? a weź rzuć w niego butem..
zaintrygowany facet zdejmuje buta i rzuca w żelastwo na ścianie.. momentalnie słychać:
-"ku-ku-ku-***!!!! 2-ga w no-o-o-ocy!!!"

atina - 17-08-04, 21:48

Siedzi sobie zajączek pod krzakiem i coś sobie wyciska z pupy. Przechodzi obok drugi i uprzejmie sie pyta:
- Wągierek?
- Nie, śrucik.

- Dlaczego policjant spi na brzuchu?
- Żeby mu nikt pały nie ukradł

atina - 17-08-04, 21:56

Uwaga: zagadki! Co to jest?
1. Ropucha i 40 małych żabek.
- Teściowa wiesza firanki.
2. Mały ptaszek, duża klatka.
- Kulturysta.
3. Pchła.
- Zwierzę, które zeszło na psy.
4. Białe, okrągłe i goni.
- Tabletka na przeczyszczenie.
5. Zielone, ogolone i skacze.
- Żołnierz na dyskotece.
6. Dlaczego Murzyn ma białe dłonie?
- Bo się trzymał drążka jak go wędzili.




he he he he he he he :-D

atina - 17-08-04, 22:06

- Ppaannie proffessorze, czczy pipijany student mooże zddać uu pana egzamin?
- Jeśli pijany student umie, to tak.
- Umie, umie. Chchłopakki, wnośśccie Ssteffana.


Pewien rolnik powiesił swoje konie na drzewie i powiedział do nich:
- Wiśta!


Hrabia z hrabiną siedzą naprzeciw siebie w wygodnych fotelach i rozmawiają o pogodzie. Nagle hrabina puściła bąka. Zarumieniła się lekko.
- Przepraszam bardzo hrabio i mam nadzieję, że to zostanie pomiędzy nami...
- Wolałbym, żeby się to rozeszło...

Lemo - 18-08-04, 22:00

Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy. Przebiera tam, rozmiary dobiera i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, oooo i malinową też poproszę!
Wkurzona już mocno aptekarka:
- Panie... Pan będziesz dupczyć czy kompot gotować?

Do ginekologa przychodzi piękna dziewczyna....
Jest tak piękna, że lekarz całkiem zapomina o swoim profesjonalizmie i niezadając ani jednego pytania każe się jej rozebrać.
Kiedy dziewczyna staje przed nim naga podniecony lekarz zaczyna dotykaćwewnętrznej strony jej ud i cichym, lekko drżącym głosem pyta:...
Czy wie pani co robię...?
Tak - odpowiada dziewczyna - sprawdza pan czy nie mam żadnych podrażnie naskrka lub zmian dermatologicznych...
Słusznie - odpowiada lekarz zaczynając pieścić jej piersi... A teraz? Wie pani co robię?
Tak - sprawdza pan czy nie mam wewnętrznych zgrubień lub guzów
Ma pani rację - odpowiada podniecony do granic ginekolog i rozpoczyna z
dziewczyną regularny stosunek. A czy wie pani co TERAZ robię pyta
lekarz?
TAK odpowiada nie speszona dziewczyna
ŁAPIE PAN RZEŻĄCZKĘ !! !!!

czym się różni brzydka dziewczyna od motorynki?
-niczym. i na tym i na tym się dobrze jeździ, dopóki kumple nie zobaczą

Pani pyta dzieci w szkole, kim chcą zostać w przyszłości.
- Prawnikiem - mówi Małgosia
- Lekarzem - mówi Zbysio
- Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio!!!
- A co robi taki Harleyowiec? - pyta Pani
- Jak to co?? Jeździ na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki....
- Jasiu, ale ty jesteś na to za młody!!!
- Ale ja już jestem młodym Harleyowcem - odpowiada Jasio.
- A co robi młody Harleyowiec?
- Młody Harleyowiec jeździ na rowerze, pije oranżadę i się onanizuje...

Ukasz - 19-08-04, 23:12

Do gabinetu naczelnika więzienia wchodzi strażnik i mówi:
- Panie naczelniku, więzień z celi numer 128 zachowuje się skandalicznie. Trzeba go ukarać.
- Zróbcie mu dwa dni postu.
- Dwa dni temu już miał dwa dni postu.
- To dajcie mu na te dwa dni książkę kucharską do przeglądania!



Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia:
- Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.



Policjant zatrzymuje samochod.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.



Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.

Lemo - 20-08-04, 07:42

Przychodzi króliczek do misia i mówi: - Misiu, mam do ciebie sprawę.
- No co, mów!
- No bo wiesz... mam fortepian i muszę go wnieść na dziesiąte piętro w wieżowcu. Sam sobie chyba nie dam rady.
- Pomogę ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zajebisty kawał, taki, żebym się polał ze śmiechu.
Króliczek pomyślał chwilę i zgodził się. Misio wciąga fortepian na pierwsze piętro i mówi:
- No to teraz opowiedz mi ten kawał.
- No dobra... - i opowiedział misiowi kawał... i misio posikał się ze śmiechu. Tak samo było na 2., 3., 4., 5., 6., 7., 8. i na 9. piętrze. Na 10. misio bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz na koniec opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich.
- Stary, jak ci opowiem, to nie tylko posikasz się ze śmiechu...
- OK, wal...
- To nie ta klatka...

***************************

(_!_) zwykla pupa

(__!__) gruba pupa

(!) cienka pupa

(_._) plaska pupa

(_X_) pupa ocenzurowana

(_$_) pupa wartosciowa

[_T_] pupa kwadratowa

(_:_) pupa dziwna

(_@_) cyberpupa

(_?_) pupa tajemniczna

(_#_) pupa skaleczona

(_%_) pupa z hemoroidami

***************************

(o)(o) biust doskonaly

( + )( + ) piersi na silikonie

(*)(*) piersi ze stwardnialymi sutkami

(@)(@) piersi z wielkimi sutkami

(^)(^) piersi zmarzniete

(o)(O) piersi niesymetryczne

(::o)(o) piersi pogryzione przez wampira

o/o/ piersi babci

( - )( - ) piersi rozgniecione na drzwiach od prysznica

|o||o| piersi androidki

. . piersi Kate Moss (albo Alicji Bachledy - Curuś :)

( o Y o ) piersi do playboya

***************************

O-
Sikajacy meksykanin (widok z lotu ptaka)

-O-
meksykanin na rowerze

-O-O-
meksykanie na tandemie

O~
O-
O~
3 meksykanow sikajacych. Ten w srodku opowiada dowcip


O~~~
O-
O-
3 meksykanów sikających. Ten na górze sie brechta ze sika najdalej

---EO
Meksykanin z widelcem w tylku

......O
Meksykanin który wzlazł w psie ***
(prawa noga, podobno przynosi to szczęście)

OOOOOOOOOO
Pluton meksykański


Nauczycielka mówi do ucznia:
- "Jasiu, nie wolno ci palić papierosów - przecież jesteś dopiero w 3 klasie."
- "Tak, proszę Pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił ...."
- "Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat. "

Ukasz - 20-08-04, 14:33

Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są - odpowiada aptekarz.
- A trudne są pytania?

Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
- Na drugie?
- Agnieszka!

Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
- Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
Blondynka:
- Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.

Blondynka, która pojechała na wczasy, zwraca się do kioskarza:
- Poproszę o pocztówkę przedstawiającą mysz.
- A nie może być zwyczajna, z kwiatkiem?
- Nie, koniecznie musi być z myszą, bo chcę napisać do mojego kotka.

Blondynka kupuje makaron. Ekspedientka pyta:
- Czy może być spaghetti?
- Nie, dziękuję. Nie mam takiego długiego garnka.

peem - 21-08-04, 00:41

http://www.kodamus.neostrada.pl/wtf1.jpg

:D

(to chyba Renata Mauer? :)

Ukasz - 22-08-04, 01:09

ogłoszenia parafialne

Bracia i siostry,

Jestem księdzem i niedawno dostałem pracę w kościele na stanowisku Marketing Assistant w parafii. Ksiądz proboszcz kazał mi się zająć projektem MOC (Marketing Oriented Church) czyli Świątynia Zorientowana Na Usługi Rynkowe (SZNUR), który to projekt zastąpił SZPAGAT (Świątynia Zarządzana Przez Autonomiczne Gremium Autorytetów Teologicznych), i jest wstępem do aktualnego w czasach globalizacji zadania LINA (Legion Internacjonalistycznych Namiestników Arcykapłaństwa). Mamy dosyć obszerne bazy danych wiernych (ks. dobrodziej chodził po kolędzie z laptopem w tym roku) oraz sieć akwizytorow (prawo jazdy + znajomość branży), którzy obecnie zajmują się głównie dystrybucją opłatków. Wg mnie istnieje szansa dotarcia z naszą ofertą do wiernych w drodze marketingu bezpośredniego - mailingu. Moim zadaniem jest przystosowanie oferty naszego kościoła do obecnych czasów. Sam mam kilka propozycji, ale jestem jednak amatorem i wolę się skonsultować z prawdziwymi fachowcami w dziedzinie marketingu. Jeżeli możecie coś do tego dorzucić, bardzo proszę - mam na utrzymaniu trójkę dzieci, a czwarte jest w drodze i bardzo mi zależy na tej robocie.

1. Do końca miesiąca odpust zupełny TYLKO 99 zl!
2. Jutro komunia o smakach paprykowym, cebulowym i bekonu - tylko u nas!
3. Przy zamówieniu czterech wesel - jeden pogrzeb gratis.
4. Tylko u nas! Woda święcona pH 5,5! Nie zawiera konserwantów. Dla pierwszych 100 wiernych nasz czerwony kubek.
5. Posezonowa obniżka pokuty. Do 20% mniej za grzechy ciężkie!.
6. Zapraszamy na koncert muzyki POPowej. Występują: kapłani z cerkwii prawosławnej...
7. Nowość! Pogrzeby rodzinne! Dzieci do lat 7 - bezpłatnie! Mlodzież pod opieką dorosłych - 50% bonifikaty!
8. Zestaw głośnomówiący i hands-free do spowiedzi.
9. Karta Master Biskupcheque uprawnia do 0,05% zniżki przy tacy w naszej sieci!
10. Ostatnie namaszczenie - przeciw zmarszczkowe z ceramidami.
11. Posypujemy głowę popiołem ekologicznym. 100% recycled, ozone friendly.
12. Wielki konkurs - zdrapka w naszej parafii! Kup obrazek, a może pojedziesz na Hawaje?


PRZYKAZANIA SZCZESLIWEGO CZLOWIEKA

1 Człowiek rodzi się zmęczony i żyje, aby odpoczywać.

2 Kochaj swe łóżko jak siebie samego.

3 Odpoczywaj w dzień abyś mógł spać w nocy.

4 Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.

5 Praca jest męcząca wiec należy jej unikać.

6 Co masz zrobić dziś zrób pojutrze- będziesz miał dwa dni wolnego.

7 Jeśli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.

8 Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.

9 Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.

10 Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.

Lemo - 22-08-04, 18:02

Na dorocznej konferencji poświęconej naukowym metodom rozwiązywania spraw kryminalnych, prezydent organizacji AAFS, Dr. Don Harper Mills, zadziwił słuchaczy opowieścią o najdziwniejszym przypadku, dotyczącym kwalifikacji prawnej i przyczyny śmierci, z jakim przyszło mu się spotkać:

23 marca 1994, koroner badał ciało młodego chłopaka - Ronalda Opus - i stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zgonu była rana postrzałowa głowy.
Jednak według świadków denat skoczył z 10 piętra budynku chcąc popełnić samobójstwo. Zostawił on list pożegnalny, w którym wyjaśnił przyczyny swojej decyzji, a którego autentyczność potwierdzono po dokładnym zbadaniu.

W chwili oddania skoku, gdy był na wysokości 9-go piętra, w jednym z mieszkań nastąpił wystrzał ze strzelby - kula przebiła szybę i trafiła Ronalda prosto w głowę powodując jego natychmiastową śmierć. Ani strzelający, ani Ronald nie wiedzieli, że tuż poniżej 8-go piętra zamocowana była siatka ochraniająca pracujących na wysokości robotników przed niespodziewanym upadkiem - czyli Ronaldowi nie udałoby się popełnić samobójstwa - siatka by go zatrzymała.



Zwyczajowo - kontynuował dr Mills - osoba, która próbuje popełnić samobójstwo i osiąga swój efekt nawet innym sposobem niż to sobie zaplanowała nadal jest uważana za przypadek samobójstwa. Jednak w przypadku pana Opus?a mamy do czynienia z nieco inną sytuacją - został on śmiertelnie postrzelony podczas skoku z dziesiątego piętra, który normalnie zakonczyby się jego śmiercią, jednak z powodu siatki, nie udałoby mu się popełnić samobójstwa - dlatego też koroner uznał, że w tym przypadku należy sprawę traktować jako morderstwo.

Śledztwo wykazało, że pokój na 9-tym piętrze, z którego oddano strzał zamieszkany był przez starsze małżeństwo, które właśnie w tym momencie się kłóciło, a mężczyzna groził żonie bronią. Był on
tak zdenerwowany, że pociągnął za spust, ale nie trafił w żonę, a kula ugodziła spadającego Rolanda.
Kiedy ktoś zamierza zabić osobę A, ale zabija osobę B jest winny morderstwa osoby B. Gdy mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa, zarówno on jak i żona byli zszokowani. Oboje stwierdzili, że myśleli, że broń była nie naładowana. Mężczyzna twierdził, że ma taki nawyk, że podczas kłótni grozi żonie nie nabitą bronią, ale nigdy nie miał zamiaru jej zabić, czy zranić. Dlatego śmierć Rolanda powinna zostać uznana za wypadek - ze względu na fakt,że broń była przypadkowo naładowana.

Dalsze śledztwo ujawniło świadka, który widział jak syn starszej pary ładował nieszczęsną broń kilka tygodni przed zdarzeniem. Okazało się, że kobieta odmówiła synowi wsparcia finansowego gdy poprosił ją o pieniądze na usunięcie ciąży swojej 16-stoletniej dziewczyny, a ten, znając zwyczaj grożenia bronią przez ojca, naładował strzelbę w nadziei, że matka zostanie zastrzelona.
W takiej sytuacji sprawa znów stała się sprawą o morderstwo Ronalda Opus. I tu następuje najciekawsza część opowieści:

W śledztwie okazało się, że synem małżeństwa był właśnie Ronald Opus!

Ciąża dziewczyny, brak środków finansowych i nieudana próba zemsty na matce spowodowała, że chłopak zdecydował się na samobójczy skok z dachu budynku. Skok ten został przerwany strzałem w głowę ze strzelby, którą sam naładował w nadziei, że zginie jego matka. I tak dochodzimy do ostatecznego zamknięcia sprawy - uznanej w efekcie za udaną próbę samobójstwa.

Ukasz - 23-08-04, 00:38

Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo.
- PPPPPPP - W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika - DUPA.
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik. To ja piszę elegancko: Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pośpiesznym Pociągiem, a Pan mi tu wulgaryzmy ? - Ja ? Ależ ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.

Podwieszone pod szczytem jaskini wiszą sobie nietoperze-wilkołaki. Wiszą sobie i myślą, że dobrze byłoby wybrać się na jakąś krwiożerczą ucztę. Wreszcie najstarszy z rodu odzywa się:
- Czterech najmłodszych poleci na zwiady: jeden na wschód, jeden na północ, jeden na zachód i jeden na południe. Czekają dzień, wrócił pierwszy zwiadowca i nic nie znalazł. Jeszcze jeden dzień i nocą wróciło dwóch następnych i też nic. Czekają jeszcze dwa dni i dwie noce, aż wreszcie wpada ostatni zwiadowca z mordą całą we krwi. Gdzieś się tak urządził ? Pokaż i nam - krzyczą stadnie. Na to zwiadowca-nietoperz-wilkołak rusza w sobie tylko znanym kierunku za nim reszta. Lecą dzień i noc i nic, lecą jeszcze jeden dzień, aż ukazuje się przed nimi olbrzymia skała.
- Widzicie to ? - pyta zwiadowca.
- No jasne ! - odpowiadają stadnie.
- A ja właśnie ostatni raz jak tu byłem cztery dni temu w nocy to nie zauważyłem tej skały i się na nią wpierdzieliłem !


Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra z krowy leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:
- Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić ?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Wściekły Franio zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką.
- Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić ?
- Jedz Franiu jedz, bo się wyda.
Zeżarł, a za chwilę:
- Rany Boskie oni z wiadrem wody idą. Co robić ?
- Pij Franiu pij, bo się wyda.
Wypił, i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:
- Ty, Franek z czego tak rechoczesz ?
- Trzymaj się mocno Józiu. Oni byka prowadzą !

Panie kelner, co to za żyjątka ruszają się w mojej sałatce?
- Nie słyszał pan nigdy o witaminach?

Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka.
- Nie, ta ostatnia dwója go załamała...

Dowódca kompani wzywa kaprala:
- Słuchajcie, Kazikowi trzeba delikatnie powiedzieć o śmierci ojca.
- Tak jest. Rozkaz.
- Kompania zbiórka! - woła kapral. Kto ma ojca wystąp!... A ty Kazik gdzie się pchasz baranie.


Szedł pijany generał z adiutantem przez las. Coś zaszeleściło w krzakach. Generał niewiele myśląc strzelił. Adiutant pobiegł zobaczyć co. Po chwili wraca:
- Melduje posłusznie, że zastrzeliliście zwykłą krowę!
- To nie mogła być zwykła krowa, zwykłe krowy nie wałęsają się po lasach! To musiała być dzika krowa! Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło. Generał strzelił i adiutant poleciał sprawdzić. Wraca:
- Melduję posłusznie, że zastrzeliliście dziką babę


Jednym z ulubionych akcentów kapitana Stelmacha w studium wojskowym Politechniki Warszawskiej był o powiedzenie:
"A buty to się wam mają świecić jak psu co?"
Na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwała
"Jaja".
Raz kapitan z dumą popatrzył w dół i ku ogromnej radości kompanii dodał:
"Albo jak moje".


Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!

Przed bramą nieba staje ksiądz i kierowca autobusu. święty Piotr mówi:
- Ty kierowco do nieba, a ty księże do czyśćca.
- Ale czemu tak? - pyta ksiądz.
- Bo widzisz, jak ty prawiłeś kazania to wszyscy spali, a gdy on prowadził autobus to wszyscy się modlili.


Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go św. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzkości i Kościoła dostaniesz Ferrari i najlepsza chatę w niebiosach!
J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadące wiele szybciej piękne, czerwone Lamborghini, w którym siedział za kierownicą młody, straszliwie zapuszczony facet z długimi włosami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do św. Piotra i mówi:
- Ja tu św. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym coś!!!
Św. Piotr z zadumą w głosie:
- Ciężka sprawa, syn Szefa...

Stoi facet na parapecie jedenastego piętra z zamiarem skoku, ale stwierdził, że jest za wysoko, chciał się wycofać i niechcący wypadł. Leci i krzyczy:
- Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał.
Spadł, podniósł się otrzepał i powiedział:
- Człowiek w szoku to takie głupoty gada...

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus patrzy a tu impreza na całego drogie wino i luksusowe żarcie.
- Zaraz zaraz miało być skromnie... skąd wzięliście na to pieniądze ?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Bóg stworzył osła i rzekł do niego:
- Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł:
- 50 lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak 30 lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
- Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz 25 lat.
Pies na to:
- Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
- Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła:
- Boże, 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego:
- Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to powiedział człowiek:
- Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Proszę daj mi te 20 lat, które odrzucił osioł, 15 psa i 10 małpy.
I tak się stało. Człowiek 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie 10 lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie miny i zabawiając swoje wnuki.

Diabel-Tasmanski - 27-08-04, 12:06

Przychodzi do Restauracji 2 Murzynów i Mulat, siadaja przy stoliku, podchodzi Kelner i mowi do Mulata, Slucham Najjasniejszego pana

Mamo idę na dwór - krzyczy Jasio!
- A po co?- pyta mama
- Ulepić posła...

- Jaka jest różnica między MS Windows a kobietą?
- Żadnej! Zasypuje cię setką bezsensownych komunikatów i co najmniej
trzykrotnie żąda potwierdzenia rzeczy oczywistych.

Dziadzio siedzi w bujanym foteliku przed kominkiem ćmiąc fajeczkę...
nagle
łomot - ktoś wali do drzwi:
- Kto tam?!
- Jean Claude van Damme!
- Nie znam... wszyscy czterej wypier*alać!

Małżeństwu urodziło się dziecko. Przyjaciółka przyszła je o bejrzeć i zachwyca się:
- Jakie słodkie maleństwo! Jak je nazywacie?
- W dzień, czy w nocy?

Gorący Nius:
Archeologowie znaleźli pod Zakopanem dobrze zachowaną skocznię mamucią.
Dokąd i po co skakały mamuty niestety nie udało się określić...

Moja prababcia była bardzo silną kobietą. Pochowała trzech mężów. Z tego
dwóch podczas ich popołudniowej drzemki...

- Jaka jest różnica między tymi, którzy się modlą w kościele
a tymi, który
się modlą w kasynie?
- Ci w kasynie modlą się naprawdę szczerze!

Żona zgłasza na policji zaginięcie męża.
Dyżurny przesłuchuje ją, spogląda na zdjęcie męża, które przyniosła, a na
koniec pyta:
- Czy chciałaby pani, abyśmy mężowi coś przekazali, jak go znajdziemy?
- Tak! Powiedzcie mu, że mamusia jednak nie przyjechała.

Lemo - 28-08-04, 21:12

Po kilku nocach panna mloda skarzy sie matce:
- Wiesz mamo juz kilka nocy spimy razem i nic, jeszcze sie nie kochalismy .
- Alez córeczko, moze jest zestresowany
- Ale mamo on tylko ksiazke czyta i wcale nie zwraca na mnie
uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi to moze ja sie położę zamiast ciebie i sprawdze o co chodzi .
I tak zrobily. Maz w lózku czyta ksiazke, tesciowa sie kladzie i lezy, nagle maz wsuwa reke pod koldre i w majteczki zaczyna reke wkladac .
Wyskoczyla tesciowa z lózka i do córeczki:
- Alez kochanie, chwile lezalam i zaczal sie do mnie dobierac
- Tak, tak..., palec zmoczy, kartke przewróci i dalej czyta

Poniższy pamiętnik to zbiór oryginalnych tekstów z serialu "Świat według Bundich". Sam Al Stwierdził kiedyś: "Nie sprzedaję butów dla pieniędzy, tylko żeby torturować grube baby". Ciekawe tylko, kto na tym lepiej wychodził...

Poniedziałek
Do sklepu przyszła gruba baba. Spytała o buty numer 4. Zapytałem czy zje je na miejscu czy mam je zapakować. A ona złożyła na mnie skargę...

Później do sklepu przyszła jeszcze jedna gruba baba. Była tak gruba, że trzy chudsze krążyły po jej orbicie...

Wtorek
Do sklepu przyszła gruba baba. Powiedziała, że potrzebuje coś co nie przepuszcza wody. Powiedziałem jej żeby się nie martwiła, bo jej celulitis zapewni nam bezpieczeństwo przez następne kilka lat. Naprawdę nie wiem kto pozwolił kobietom nosić paralizatory...

Środa


Do sklepu przyszła chudziutka kobieta. Powiedziała, że chce coś co sprawi, że będzie wyglądała sexy. Powiedziałem jej, że musimy poczekać aż przyjdzie ktoś naprawdę ohydny i stanie obok niej. Nie wiem od kiedy kobiety noszą w torebkach żelazka?

Czwartek
Do sklepu wlała się gruba baba. Mówi, że chce coś w czym będzie się czuła całkiem swobodnie. Spytałem co powie na Wyoming? Do cholery! Od kiedy kobiety noszą z sobą łańcuchy?!

Potem przyszła kobieta która nie mówiła po angielsku i pokazuje na buty. Ja jej pokazuję na drzwi. Na co ona pokazuje sufit i kopie mnie w krocze...

Piątek
Do sklepu przyszła tak gruba baba, że chyba chroniona. Powiedziała, że chce coś do chodzenia po lesie. Powiedziałem jej, że najlepszy będzie znak z napisem: ?Nie strzelaj! Z przodu wyglądam prawie jak człowiek!?. Od kiedy kobiety mogą nosić katany?

Po pracy wracałem prosto do domu... do żony i dzieci... sam nie wiem po co...

peem - 29-08-04, 12:25

--------------------------------------------------------------------------------

Oprogramowanie jest jak katedra - budujesz, budujesz, budujesz, a potem... modlisz się!
--------------------------------------------------------------------------------

Rozmawia dwóch informatyków:
- Stary wpadaj do mnie będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka ok, drinki ok, a tych panienek ile będzie?
- Ze 6 GB


--------------------------------------------------------------------------------

- Jakie sa idealne wymiary kobiety informatyka ?
- 1024 x 768

// hehe to dobre (dop peem)

--------------------------------------------------------------------------------

Informatyk prosi swego kumpla, też informatyka:
- Słuchaj stary, pożycz mi 1000zł.
- OK, albo wiesz co, pożyczę ci 1024 dla równego rachunku.

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1kB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, ze 1km to 1024m.


--------------------------------------------------------------------------------

- Dlaczego informatycy mylą Haloween z Bożym Narodzeniem?
- Bo 25dec = 31oct

// hehe to też dobre (dop peem)

--------------------------------------------------------------------------------

- Co jest najszybsze w kompie 286 ?? ?
- Wiatraczek.


--------------------------------------------------------------------------------

Bill prowadzi własną jednostkę wojkową.Czy wiesz jak nazywają się jego ulubieni generałowie?
- General Failure i Generel Protection

:lol: :lol: :lol:
--------------------------------------------------------------------------------

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem.
Nagle silnik prycha, buczy, gaśnie i auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik,
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik,
A na to informatyk.- Wiecie co, wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże.


--------------------------------------------------------------------------------

- Czym się różni kobieta informatyk w spódnicy od kobiety informatyka w spodniach?
- Czasem dostępu.
- A czym się różni kobieta informatyk z obrączką na palcu od kobiety informatyka bez obrączki?
- Prawami dostępu.


--------------------------------------------------------------------------------

Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na swiecie.
- Na począątku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg?
- Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto jak nie inżynier budowlany?
- Zaraz zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć!


--------------------------------------------------------------------------------

Studentka informatyki zdaje egzamin.
- Co się kładzie na stos? - pyta profesor.
- Na stos... na stos... aaa! Na stos! Czarownice!

marcin - 29-08-04, 19:59

zona do meza-programisty
- idz do sklepu kup parówki, jak bedą jajka to kup 10
gosciu wchodzi do sklepu
- są jajka ?
- są
- to poprosze 10 parówek

Lemo - 30-08-04, 18:10

Umarł banknot 200 złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?

Umierający ojciec własciciel masarni postanowił przekazać synowi masarnie.
Podchodzą do wielkiej maszyny:
- Synu to jest maszyna do której wkładasz barana a wychodzi kiełbasa.
- A jest taka maszyna która działa w drugą strone?
- Tak twoja matka. :)

Bolek i Lolek spędzali razem wakacje pod namiotem. Wiadomo, jak to lato - dni gorące, noce chłodne. Pewnego wieczoru Lolek mówi więc do Bolka:
- Bolek, wiesz, w nocy zimno jest, to może byśmy spali razem w jednym śpiworze?
Bolek zgodził się bez zastanowienia. Leżą, leżą, środek nocy, po chwili Bolek mówi do Lolka:
- ty.. Lolek.. walisz sobie konia?
- To tak - mówi Lolek
- To wal swojego!

Pewnego dnia mała dziewczynka przyglądała się, jak jej matka zmywa
naczynia. Nagle zauważyła kontrastujące z brązowymi włosami matki siwe
pasma. Spytała zatem:
- Mamo, dlaczego niektóre pasma Twoich włosów są siwe?
Matka odpowiedziała:
- Za każdym razem, gdy mnie zdenerwujesz lub doprowadzisz do płaczu
niektóre moje włosy stają się siwe.
Dziewczynka przemyślała chwilę tę rewelację i odrzekła:
- Musiałaś nieźle wkurzyć babcię.

Do gabinetu naczelnika więzienia wchodzi strażnik i mówi:
- Panie naczelniku, więzień z celi numer 128 zachowuje się skandalicznie. Trzeba go ukarać.
- Zróbcie mu dwa dni postu.
- Dwa dni temu już miał dwa dni postu.
- To dajcie mu na te dwa dni książkę kucharską do przeglądania

-Kiedy pies w Rumunii widziłą ostatni raz kość?
- Kiedy miał otwarte złamanie!!!

Ukasz - 02-09-04, 19:50

Towarzyski mecz hokejowy Polska-Rosja. Wygrali nasi. Jelcyn przesłał telegram: Gratulacje STOP Ropa STOP Gaz STOP.


Gerhard Schroder składa zamówienie w barze:
- Poproszę piwo, a dla mojego przyjaciela Helmuta cola.



Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.


W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
- I coście zrobili ?
- Zdjęliśmy sztukę.
- Dobrze. A co z reżyserem?
- Został zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie żyje.
- A toście chyba przesadzili...
Pomiędzy ambasadami USA i CCCP zorganizowano wymianę sekretarek.
Po dwóch tygodniach amerykańska sekretarka pisze depeszę do swoich:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciągle robię czaj szefowi, a spódnicę to dostałam taka długą, że ledwo chodzę".
W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszędzie te komputery, światełka, guziki, nie mam co robić, nudzę się. A spódnicę to mi dali taką krótką, że mi chyba widać jajca i kałasza"

- Kiedy w Polsce jest Boże Narodzenie ?
- Dwa dni po tym gdy w Niemczech jest rozdanie prezentów.
- Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej szkole nauki jazdy ?
- Otwierać drzwi przy pomocy klamki.

Lemo - 03-09-04, 13:16

Przychodzi facet do okulisty, wchodzi do gabinetu zdejmuje gacie i wychyla tyłek do pana doktora.
Lekarz patrzy i mówi:
- Panie! Ale pan się chyba pomylił! Ja jestem lekarzem od oczu a nie od ekhm odbytów...
- Ale nie, nie panie doktorze. Ja do pana na pewno, bo widzi pan tę czarną dziurkę pomiędzy pośladkami?
- Widzę no i co?
- Wokół tej dziurki są takie czarne kręcone włoski. Widzi pan?
- No widzę, ale o co chodzi?! - pyta lekarz lekko poirytowany
- No i na końcu tych włosków są takie brązowe kuleczki. Widzi pan doktor?
- no widzę ale co to ma wspólnego ze mną?! - pyta lekarz nieźle już wkurzony
- no bo panie doktorze jak ciągnę za te kuleczki to mi łzy z oczu lecą...

Mąż wieczorem dobiera się do żony
Żona: Nie dziś kochanie, jestem zmęczona i boli mnie głowa.
Mąż (poirytowany): Czy wyście się do cholery zmówiły?!

Idzie facet brzegiem rzeki i widzi na pomoście wędkarza. Myśli sobie "podejdę do niego i spytam czy biorą, jak mi odpowie, że biorą to mu odpowiem "takiemu chujowi jak ty to zawsze biorą", a jak odpowie, że nie biorą to mu odpowiem "takiemu chujowi jak ty to nigdy nie biorą"". Podchodzi i zagaduje:
- I jak? Biorą?
- *** chuju!

Lemo - 04-09-04, 13:06

-wiesz dlaczego słonie mają czerwone oczy?
-nie?
-żeby mogły schować sie w jarzębinie!
-a widziales kiedys słonia w jarzębinie?
-nie?
-a widzisz jak dobrze sie chowają!!

Ida cztery zakonnice do nieba i staja przed swietym Piotrem.
Sw. Piotr sawia przed nimi miske z woda swiecona i pyta pierwszej zakonnicy:
- Czy siostra dotykala kiedys meskiego członka
- Tak dotykalam go palcem
- To niech siostra zanurzy tu ten palec a bedzie rozgrzeszona i pojdzie do nieba.
Zanurza i odchodzi.
Sw Piotr pyta nastepnej:
- czy siostra dotykala kiedys meskiego czlonka
- tak, mialam go w dloni
- to niech siostra zanurzy tu ta dlon, a bedzie rozgrzeszona i pojdzie do nieba.
Zanurza i po chwili odchodzi.
Juz ma isc trzecia ale w tym momencie wyrywa sie czwarta:
- No nie k.u.r.w.a ! Jak ona tam d.u.p.e zanurzy to ja juz tego nie wypije !


Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn.
Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro, Turner Brown.
Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w
twarz, potrzasa nim i pyta:
- Kurcze facet, cos nie tak?
Malutki bialy czlowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil.
Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe jadro, nazywam sie Turner Brown.
Malutki bialy czlowiek mowi:
- Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi turn around!

Ukasz - 04-09-04, 23:57

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Cholera, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś.
- O.K.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan, to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś?
- No, syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- O.K. teraz kupię jaguara.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.


Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi.
Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi.
Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mówię, że kiełbasa.
- Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?


Przychodzi Indianin do wodza i mówi:
- Dlaczego mamy takie brzydkie imiona?
- Brzydkie? A nie podoba ci się imię syna Sokole Oko?
- No... podoba...
- A imię brata, Ryczący Niedźwiedź?
- No... podoba...
- To nie zawracaj mi głowy Śmierdzący Mokasynie!


Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego *** złapałem - co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - *** to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego ***. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica:
- O jaka piękna, duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego *** kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się *** - tak jak inne węgorz czy szczupak.
- Aaaa, to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała *** na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny *** - prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
- A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się *** - tak jak inne nazywają się karp czy lin.
Siostra kazała przygotować *** na kolację z biskupem.
Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
- To ja *** znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego *** skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja *** usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- ***, widzę, że tu sami swoi!

Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru.
W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować.
Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy hałas.
Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo.
Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie światło

Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i woła:
- Jaki piękny dzionek!
A echo z przyzwyczajenia:
- ...Mać, mać, mać...!


Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy.
Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy!


Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.
Matka na to:
- Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia.
- Spadaj chłopcze.
- Bo będę krzyczał.
- Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
- Oddaj misia.
- Nie oddam.
- Oddaj bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole.
Matka do Jasia:
- Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- ***, już nie mam kasy.


Do firmy zajmującej się usuwaniem padłych zwierząt z ulic miasta dzwoni telefon:
- Dzzdzzieńń dddobry jajaja chchcciałem popowiedzieć, że leleży papapadly kkkoń.
- Oczywiście, przyjedziemy i zabierzemy, tylko niech pan powie na jakiej ulicy.
- Na po...pooo...po..poooo
- Może na Poznańskiej?
- Nnnie, na poo.po..poo
- Może na Podgórnej?
- Nnnie, nnnie...
- To jak Pan się zastanowi, proszę zadzwonić.
Facet dzwoni po chwili.
- Dzie dzie dzień...
- No witam, witam, co z tym koniem, na jakiej ulicy?
- Na poooo...po...po
- No jaka, może Poznańska?
- Nnnie, nnnie, pooo...po...po
- Może jednak Poznańska?
- Nnnnie...
- Proszę sie zastanowić i zadzwonić później, dobrze?
Facet dzwoni po godzinie.
- Ddzi...
- No witam, witam, jak tam konik, na jakiej ulicy leży?
- Na pppo..poooo..
- Poznańskiej?
- Ttttak!
- No widzi Pan, mówiłem że na Poznańskiej!
- Bo gggo kkurrrwa pppprzeniosssłem...

Lemo - 06-09-04, 18:00

Do baru wchodzi zaba w fartuchu murarskim, lekko ubrudzonym od cementu i zamawia setke wodki.
barman zdziwil sie widzac gadajaca zabe ale spelnil jej prosbe i podal setke.
zaba wypila, zaplacila, podziekowala i wyszla.
nastepnego dnia zaba znowu wchodzi do baru, tym razem w fartuchu murarskim upackanym od pasa w dol cementem i ponownie zamawia setke wodki.
sytuacja sie powtarza - barman podaje, zaba wypija, dziekuje, placi i wychodzi.
barman mysli:
-mam znajomego - dyrektora cyrku.. zaprosze go do siebie jutro zeby zobaczyl ta zabe.. na pewno chcialby miec u siebie jakies gadajace zwierze..
nastepnego dnia do baru wchodzi zaba calutka zachlapana cementem i jak zwykle zamawia setke wodki.
dyrektorowi oczy ze zdziwienia wyszly az na wierzch.. zagaduje wiec zabe i oferuje jej bardzo dobrze platna posade u siebie..
zaba przemyslala sprawe, jednak widac ze ma pewne watpliwosci, pyta sie wiec dyrektora:
-cyrk.. to taki okragly, wysoki gumowy namiot?
-tak jest! dokladnie! - odpowiada dyrektor
-i w srodku jest taka okragla arena wysypana piaskiem..?
-tak tak! to jest wlasnie cyrk!
-i wokol areny stoi pelno drewnianych laweczek dla gosci..?
-tak! zgadza sie!
-to na ch** ci murarz? :D

Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony posłał znaczące spojrzenie, żona wzruszając ramionami wskazała małego Jasia.
-Jasiu, dziecko kochane posłuchaj tatusia i idź do kuchni, powyglądaj sobie przez okno.
Jasiu posłuchał, ale po chwili krzyczy z kuchni.
- Tato, tato!
- Co, syneczku?
- U Kowalskich też się bzykają, bo Arek w oknie stoi!

W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i zauwaza ze trzech jest identycznych.
- Czy wy jestescie trojaczkami?
- Tak - odpowiadaja dzieci.
- A jak sie nazywacie?
- Krzysio - mówi piskliwym glosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio - mówi piskliwym glosem drugie dziecko.
- Wladyslaw - mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta - A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie glosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miala tylko dwie piersi wiec ja musialem pic browar.

Przychodzi pijany maz do domu. W progu wita go zona:
- Gdzie byles?!
- Na czynie.
- Na jakim czynie?!
- Naczynie, bede rzygal...

Lemo - 08-09-04, 17:50

Franek i Kowalski łowią ryby
Kowalski co chwilę coś wyciąga, a Franek nic.
- Jak ty to robisz, Kowalski? - pyta z zazdrością Franek.
- Bo ja, widzisz, łapię na robaki, które mają po dziesięć centymetrów.
- A skąd je masz?
- Normalnie! Dwieście dwadzieścia wolt do ziemi i wyłażą takie duże glisty.
- Ja też tak zrobię!
Spotykają się po tygodniu. Franek ma na głowie bandaż, a pod oczami siniaki.
- Co ci się stało? - pyta Kowalski.
- Tak żem zrobił jak ty. Puściłem dwieście dwadzieścia wolt, wyszły robaki po dziesięć centymetrów. Dałem pięćset wolt i wiesz ? Wyszły robaki po trzydzieści centymetrów. Pomyślałem, że jak dam tysiąc wolt, to wyjdą jeszcze większe. I dałem tysiąc wolt do ziemi.
- I co, wyszły większe?
- Nie, wyszli górnicy

Rozmawia trzech ojców.
Pierwszy: Ja u swojej córki znalazłem papierosy ,nie wiedzałem ,że ona
pali...
Drugi: To nic, ja u swojej znalazłem piwo ,nie wiedziałem ,że ona pije...
Trzeci: To wszystko nic, ja u swojej znalzałem prezerwatywy, ja nie
wiedziałem że ona ma penisa!

Rozmowa dwóch dziewczyn:
- Wczoraj był u mnie Wania. Zjedliśmy kolację. Przespaliśmy się. Rano zjedliśmy śniadanie i poszedł.
- A po co przyszedł?
- A nie wiem, może chciał coś powiedzieć?....

Jakie jest dla prawdziwego mężczyzny najbardziej romantycznemiejsce?
- Olbrzymi stadion piłkarski oświetlony świeczkami...

Onyx - 08-09-04, 19:46

Lemo napisał/a:

Jakie jest dla prawdziwego mężczyzny najbardziej romantycznemiejsce?
- Olbrzymi stadion piłkarski oświetlony świeczkami...


NIEPRAWDA!!!!!!!!!

...zuzlowy :D

remikk - 09-09-04, 08:39

Onyx napisał/a:
Lemo napisał/a:

Jakie jest dla prawdziwego mężczyzny najbardziej romantycznemiejsce?
- Olbrzymi stadion piłkarski oświetlony świeczkami...


NIEPRAWDA!!!!!!!!!

...zuzlowy :D


Żaden !! !

skorpione - 09-09-04, 23:23
Temat postu: MANIERY
Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż.
A ona krzyczy dalej:
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!

skorpione - 09-09-04, 23:34

mogę jeszcze 2 sztuki dziś ? ;)

Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?



Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.

peem - 12-09-04, 21:40

http://www.forum.gniezno....mapa-Polski.jpg

http://www.forum.gniezno....dzeniedresa.gif

skorpione - 13-09-04, 11:30

Na biurku Saddama H. odzywa się telefon.
- Słucham - mówi Saddam.
- Saddam? - odzywa się bełkotliwy głos z silnym akcentem - słuchaj, jestem
Paddy, czyli rozumiesz, Irlandczyk. Strasznie mnie *** dlatego
wypowiadam ci wojnę.
- Tak? - zamyślił się Saddam - a ile ty masz żołnierzy?
- Nooo.. jestem ja, mój szwagier i nasi koledzy od rzutek z pubu - w sumie
osiem osób!
- Ale ja mam 1 600 000 wojska!
- Tak? To ja jeszcze zadzwonię, tylko się naradzę.
Za tydzień na biurku Saddama znów dzwoni telefon
- Saddam? Znowu mówi Paddy, pamiętasz. Ja w sprawie tej wojny, cośmy ci
wypowiedzieli. Poczyniliśmy pewne przygotowania i mamy sprzęt.
- Tak? A jaki można wiedzieć?
- Kosiarkę do trawy, traktor ogrodowy i dwa kije do bejsbola!
- No... ale ja mam 20 tys. czołgów i 30 tys. transporterów opancerzonych, a
od ostatniej naszej rozmowy zmobilizowałem dodatkowe pół miliona żołnierzy.
- To wiesz co? Ja jeszcze muszę parę rzeczy sprawdzić i ci oddzwonię.
Za kolejny tydzień Paddy dzwoni znów:
- Saddam? Wiesz ja jeszcze raz w sprawie tej wojny, cośmy ci ją
wypowiedzieli. Wiesz co, zapomnij o tym.
- O! A dlaczegóż to?
- Bo wiesz, poczytaliśmy ze szwagrem konwencję genewską i doszliśmy do
wniosku, że ni chuja - nie wyżywimy dwóch milionów jeńców...

Lemo - 14-09-04, 23:05

"Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku,na który stać nas dzięki pracy Mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie Swojego dziubdziusia. Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką,znalazłyśmy, więc wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeżeli już skończyłam pranie i sprzątanie, które daje mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwile relaksu przy płycie z Ojcem świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka jest jawnym znakiem Jego woli. Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nieumiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój maż wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu, poczym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia."

Był to FRAGMENT Z: Szczęśliwa Kobieta "Przygotowanie do życia w rodzinie", podręcznik zaaprobowany przez MEN i opłacony z Twoich podatków

<*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*><*>

Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zagląda do pokoju
córeczki i znajduje na lóżku następujący liścik:

Droga Mamo!

Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana
i postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie "się urwać". Wiem, że Tobie się to nie spodoba ale on jest taki słodki! Te jego tatuaże i piercing na każdym kawałku ciała...A ten jego motocykl! Ali ( tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda na nim w kasku
to grzech. Ali jest kompletnie na moim punkcie zwariowany.Mówi,że go
uratowałam, bo ten alkohol by go w końcu zabił... Aha, i najważniejsze.
Będziesz miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdziś w lesie drewnianą chatkę. Trzeba ją wyremontować i nie ma w niej światła ani wody ale to będzie nasz nowy dom. Nie martw się! Bądziemy mieli z czego żyć.
Ali ma kapitalny pomysł. Będziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego kupa forsy. Tak się cieszę! I nie martw się proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie sama uważać.
Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogło...

Twoja ukochana córeczka.

P.S.
Wszystko bzdura!!! Jestem u Krychy i oglądamy telewizję. Chciałam Ci
tylko uświadomić, że są gorsze rzeczy niż to świadectwo, które znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki!!!

Lemo - 16-09-04, 20:52

Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzezu i chce popelnic samobójstwo. Widzi to mlody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiore cie na poklad naszego statku, ukryje, przemyce do Ameryki i zaczniesz nowe zycie. Przez caly rejs bede cie karmil, bede ci dawal radosc, a ty bedziesz mnie dawac radosc. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipujaca z cicha, postanowila dac sobie jeszcze jedna szanse i poszla z nim na statek. Jak obiecywal tak zrobil - ukryl ja pod pokladem, raz na jakis czas podrzucal jej kanapke, jakis owoc lub cos do picia, a cale noce spedzali na milosnych igraszkach. Sielanke przerwal kapitan, który pewnego dnia odkryl kryjówke dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytal surowo.
- Mam uklad z jednym z marynarzy. Zabral mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robic ze mna, co chce. Mam nadzieje, ze kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedzial kapitan. - Chcialbym jednak, zebys wiedziala, ze jestes na pokladzie promu Wolin - Swinoujscie - Wolin.

Poszedl facet do lekarza z probka moczu. Lekarz odkrecil sloiczek, pociagnal spory lyk. Facet zbladl, a lekarz poplukal troche w ustach, zadarl glowe do gory i zrobil tak: glugluglu - po czym polknal. Usmiechnal sie i powiedzial:
- Mocz w porzadku. Prosze jutro przyniesc kal...
Na drugi dzien facet przychodzi z probka kalu, podaje lekarzowi. Ten wyjmuje z szuflady lyzeczke, otwiera sloik... Pacjent znowu blednie. Lekarz miesza lyzeczka w sloiku, wyciaga porcje, oglada wacha... Facet robi sie zielony... Wtedy lekarz wklada lyceczke do ust, mlaska, usmiecha sie. Facet ma juz zoladek w gardle.
Nagle lekarz przelyka i podsuwa lyzeczke pacjentowi z pytaniem:
- Poczestuje sie pan?
Pacjent energicznym ruchem glowy zaprzecza: y-y. Wtedy lekarz rzuca z triumfem:
- Mamy pierwszy objaw!
Po czym zapisuje w zeszycie: BRAK ŁAKNIENIA.

Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, ze cały czas powtarzał sobie: "Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem, który sypia ze
swoją pacjentką, na pewno nie będziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!" Ale glos wewnętrzny przypominał mu: "Howard, ale ty jesteś weterynarzem..."

Jedzie pieciu Niemcow samochodem marki Audi Quatro. Przekraczaja
granice wloska. Celnik oglada dokumenty i orzeka:
- Jeden z was nie moze przekroczyc granicy!
- Dlaczego? - pytaja Niemcy?
- Bo to jest Audi Quatro.
- Ale samochod jest zarejestrowany dla 5-ciu osob! - ripostuja Niemcy
- Nic z tego, nazwa mowi quatro, wiec tylko czterech.
Wkurzony kierowca Audi mowi:
- Sluchaj kretynie, chce mowic z twoim przelozonym, moze on nie jest
tak glupi jak ty!
- Oczywiscie - odpowiada celnik- ale bedziesz musial poczekac, az
skonczy klocic sie z dwoma pasazerami Fiata Uno.

Łukasz Naczas - 18-09-04, 08:26
Temat postu: zlot feministek
Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
— Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować.
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
— Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia — widzę — gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
— Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia widzę — pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
— Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia – zaczynam widzieć na prawe oko.

Lemo - 18-09-04, 10:15

Jedzie dziadek na rowerze i sie śmieje że koła się kręcą.

Kowalska do szefowej:
-pracuję tutaj tylko na pół etatu, więc proszę krzyczeć na mnie półgłosem.

W dniu 18 urodzin ojciec bierze syna na rozmowe i mówi: Pamiętaj synu w życiu zawsze są dwa wyjścia. Teraz kiedy już jesteś dorosły to albo się ożenisz albo pójdziesz do wojska. Jak się ożenisz to będziesz miał przesrane a jak pójdziesz do wojska to znowu masz dwa wyjścia. Albo zostawią cie w koszarach albo zabiorą na front. Jak cie zostawią w koszarach to masz przesrane a jak pójdziesz na front to znowu masz dwa wyjścia: Albo zginiesz albo wezmą cie do niewoli. Jak wezmą cie do niewoli to masz przesrane, a jak zginiesz to znowu są dwa wyjścia: Albo cie pochowają albo nie, jak nie to będzie przesrane, a jak cie pochowają to znowu są dwa wyjścia: Albo na twoim grobie wyrośnie kwiat albo drzewo, jak to będzie kwiat no to przesrane jak drzewo to znowu mamy dwa wyjścia: Albo przerobią to drzewo na opał albo na papier toaletowy, jak na opał to przesrane a jak na papier toaletowy to znowu są dwa wyjścia: Albo powieszą ten papier w damskiej albo w męskiej ubikacji, jak w męskiej no to będzie naprawde przesrane a jak w damskiej to znowu masz dwa wyjścia: Albo kobieta podetrze się z przodu albo z tyłu, jak z tyłu no to przesrana ale jak sprzodu to.........synku to prawie tak jakbyś się ożenił

peem - 18-09-04, 13:49

A dostałem mailem. Puszczę dalej.

-------------------


"Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do szkoły. Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku,na który stać nas dzięki pracy Mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie Swojego dziubdziusia. Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką,znalazłyśmy, więc wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeżeli już skończyłam pranie i sprzątanie, które daje mi tyle radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na chwile relaksu przy płycie z Ojcem świętym i robię na drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka jest jawnym znakiem Jego woli. Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem kobieta nieumiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją. Mój maż wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu, poczym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki do cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w telewizji. Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy, mój mąż szybko spełnia obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuję to w milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami, ale którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia."

FRAGMENT Z: Szczęśliwa Kobieta "Przygotowanie do życia w rodzinie", podręcznik zaaprobowany przez MEN i opłacony z Twoich podatków.

--------------

Bez komentarza

Lemo - 18-09-04, 15:07

Małżenstwo 90-latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
Lekarz pyta go jak minął mu dzień?
On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedlem dziś do ubikacji zapalil mi swiatło, a jak skonczylem to zgasił.
Doktor pokiwał glową, dał tabletki i kazał wejść żonie. Powiedział, co przed chwilą usłyszał od jej meża, a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
Lekarz na to: Zaraz! Nie skończyłem z panią jeszcze! Co się stało?
Na to starowinka: Ten skubaniec znowu nasrał do lodówki!


- Pani Ziuto! Ma pani majtki na lewą stronę...
- A po czym pan poznał, po szwie?
- Nie. po gównie.

Siedzi Jaś z Małgosią w kinie i Jaś mowi:
- Małgosiu, włóż mi rękę w majtki...
Małgosia włożyła a Jas na to:
- Czujesz?
- Czuję.
- Twardy?
- Twardy.
- Gruby?
- Gruby.
- Długi?
- Długi.
- Ciepły?
- Ciepły.
- Dawno się tak nie zesrałem...

Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle pozieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w dupę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się tobą.

Pani w szkole kazała napisać wypracowanie ze słowem "prawdopodobnie".
Jas napisał:
"Ojciec wziął gazetę i poszedł do kibla. Prawdopodobnie będzie srał bo czytać nie umie"

Mały Jasiu pyta się swoje ojca:
- Tato, skąd się biorą dzieci?
Tatuś troszkę zakłopotany odpowiada:
- Yyyyy, najdłuższą część ciała u mężczyzny wsadza się tam gdzie mamusia sika...i za 9 miesięcy będzie dziecko.
Po chwili przybiega siostra Jasia:
- Tato! Jasio wkłada nogę do sedesu!

Marcineek - 22-09-04, 12:01

Lech Poznań - KSZO Stasiak Ostrowiec

Cytat meczu

- Kibice!
- Co?
- Gdzie jesteście?
- W domu, bo zimno! Ha, ha, ha.

Okrzyk obecnej na meczu garstki fanów Lecha w 84. min

Viman - 23-09-04, 11:30

PeeM napisał/a:
"Jestem kobietą szczęśliwą.(...ciach...)i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia."

FRAGMENT Z: Szczęśliwa Kobieta "Przygotowanie do życia w rodzinie", podręcznik zaaprobowany przez MEN i opłacony z Twoich podatków.

--------------

Bez komentarza


Jakbym czytał posty daglezji....


Wojtas_im - ty już lepiej pisz te hymny.......

hasz - 23-09-04, 11:48

Wchodzi remikk na www.forum.gniezno.com.pl patrzy a tam HASZ adminem jest :P :P :P
inwazja - 24-09-04, 12:54
Temat postu: na fakcie
Pewna firma w USA , chcąc przeprowadzić reorganizację, zatrudnila kolesia - specjaliste od tego typu roboty. Koleś był zdeterminowany i za punkt honoru postawil sobie wziąć sie za wszystkich opierdalaczy. W trakcie pierwszej rundki po firmie, facio zauważyl gostka który nic nie robiąc podpieral ścianę. W pokoju bylo pelno pracowników, więc bylo na kim zrobić
wrażenie i pokazać co to znaczy prawdziwy business !! Podszedl do niego i pyta:
- Ile kasy zarabiasz tygodniowo ??
Trochę zdziwiony i speszony mlody czlowiek odparl:
- 300$ tygodniowo. A co ?? ?
Koleś - reorganizator siegnal do kieszeni krzycząc:
- Masz tu 1200$ za 4 tygodnie pracy i wynooooocha!!!
Od razu poczul sie lepiej - pierwsze zwolnienie z pracy ma z glowy!!
Rozejrzal sie zadowolony po pokoju i zapytal:
- Czy ktos z was może mi powiedziec co ten dupek tu robil ?? ??
Na to jeden z pracownikow z lisim uśmiechem na twarzy odparł:
- To byl dostawca pizzy z Domino's...

inwazja - 24-09-04, 12:56

Nie radzisz sobie ze stresem?
Wkurzyła Cię jakaś menda?
Jest sposób na ukojenie nerwów:

Wyobraź sobie siebie nad strumieniem. Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim
powietrzu. Nic Cię nie rozprasza. Jestes całkowicie oddzielony od tego, co
nazywamy "światem zewnętrznym". Cichy
dżwięk wody z oddalonego wodospadu spada łagodną kaskadą. Woda w
strumieniu jest idealnie przejrzysta.
...
...
...
...
...
...
...
...
Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, którą trzymasz pod wodą...

wojtas_im - 24-09-04, 15:56

Staruszka przychodzi zapisać się do ZBoWiD-u (ZBoWiD = Związek Bojowników o Wolność i Demokrację) i zostaje jej zadane następujące pytanie:
- A czym takim się Pani wsławiła, że chce się do nas zapisać, co?
- W czasie drugiej wojny światowej pomagałam Niemcom w lesie.
- Jak to... pomagała Pani Niemcom?!?
- Tak, ale z NRD...

Lemo - 25-09-04, 20:22

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, bardzo mnie boli łokieć.
- Proszę jutro przynieść mocz do analizy.
Zdenerwował się facet, bo co ma wspólnego analiza moczu z bólem łokcia. Postanowił zakpić sobie z lekarza i do naczynia wlał mocz swój, córki, żony i to wszystko doprawił zużytym olejem silnikowym. Na drugi dzień otrzymuje wyniki dogłębnej analizy moczu:
- Pana córka jest w ciąży, żona z kimś pana zdradza, silnik w pańskim samochodzie jest do wymiany, a pan powinien przestać się onanizować w czasie kąpieli, bo uderza pan łokciem w brzeg wanny i stąd ten ból.

Chłopak odprowadza swoja dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się
dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
-kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...?
-tutaj? jesteś nienormalny .
-no tak szybciuko, nic się nie stanie.. .
-nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.. .
-ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto.. proszę
-nie, a jak ktoś będzie wychodził.. ?
-no dawaj nie bądź taka...błagam
-powiedziałam ci ze nie i koniec!
-no weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia .
-nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
-Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić ta laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie bedzie chcial, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie ręke z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy!

Ukasz - 25-09-04, 22:22

Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kija i uderza w piłkę
która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może? - pyta się zawstydzona siostra - tak nie można... co na to Pan powie?
Ksiądz patrzy się na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie
więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić - upomina go nieco zdenerwowana
już siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci
i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafiłem!!! - krzyczy ze złością.
Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z
nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy Diabli! Nie trafiłem!!!...



Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na
wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona
lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem
jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo się bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!
Komandos: Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie.
Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...


Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...

inwazja - 25-09-04, 22:43

czy tu można brzydkie kawały dawać? :D
czy może można ale w tych miejscach brzydkich słów dawać "piiiiiiii" ? :)

ZIMNY PRYSZNIC - 26-09-04, 08:32

Dwie siostry blondynki pojechały na kolonie letnie. Piszą list do mamy:
"Kochana mamo na kolonii jest bardzo fajnie, bawimy tutaj się jak damy."
PS. A jak nie damy to się nie bawimy....

wojtas_im - 26-09-04, 10:36

Stalin rozpoczął przemówienie. Nagle w absolutnej ciszy rozlega się kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. Milczenie. - Kto kichnął? - powtarza zniecierpliwiony. Znowu milczenie.
- Towarzyszu Beria - rzekł Stalin - wyprowadzić cały jedenasty rząd.
Po chwili z zewnątrz dobiega zebranych seria - ta-ta-ta-ta.
Stalin kontynuuje przemówienie. Wtem znów przerywa mu głośne kichnięcie.
- Kto kichnął? - pyta Stalin. I znów odpowiada mu milczenie.
- Towarzyszu Beria, wyprowadzić szesnasty rząd.
Po chwili z zewnątrz znów słychać serię automatów.
- Ta-ta-ta-ta!
Stalin przemawia dalej i znów kichnięcie.
- Kto kichnął? - gniewnie pyta Stalin.
- To ja - wstaje biały jak śmierć staruszek i, jąkając się ze strachu, przyznaje się. - To ja kichnąłem.
- Na zdrowie, towarzyszu - serdecznie odpowiada Stalin.

(za: Jurij Boriew - "Prywatne życie Stalina"; Oficyna Literatów "Rój"; Warszawa, 1989; str. 25)

inwazja - 27-09-04, 12:01

70 rzeczy , które powinna umieć kobieta:
a) gotować
b) 69

pozdrawiam
miłego poniedziałku

Lemo - 27-09-04, 19:46

Ruskie dziewczyny są jak wózki z hipermarketu>> wkładasz 2 zł i pchasz ile chcesz.
Viman - 29-09-04, 09:12

Edek ukończył właśnie termin w warsztacie rzemieślniczym. Majster wzywa go
do siebie i puszcza oficjalną przemowę:
"Edek, zakończyłeś terminowanie w moim zakładzie. Od dzisiaj nie będę już
mówił do ciebie per "ty". Nie będziesz też już musiał zamiatać podłogi w
warsztacie. Od dzisiaj pan będzie to robił..."

***************************
Konkurs skoków narciarskich... gdzieś w Afryce...
Skoki trwają, uczestnicy skaczą z lepszym lub gorszym skutkiem...
Obok skoczni na palmie siedzi Małysz z trenerem... Siedzą, obserwują... i
nagle Małysz się odzywa:
- A my nic, tylko banany i banany...

***************************
Pani Stefania, dawna kościelna organistka, miała już 80 lat i była ogólnie
lubiana i szanowana za swoją dobroć dla wszystkich. Pewnego wiosennego dnia
postanowił odwiedzić ją miejscowy pastor. Zaprosiła go do swego pokoju,
gdzie w rogu stały małe, domowe organy. Tym co przykuło szczególna uwagę
pastora, była przezroczysta bańka z wodą, po powierzchni której coś pływało.
To co zobaczył pastor przyprawiło go niemal o szok, zadyszkę i poważny
wstrząs - na powierzchni wody pływała prezerwatywa. " Pewnie coś się jej
pomieszało w głowie na starość", pomyślał i postanowił, że nie będzie o nic
pytał, pomimo że ciekawość go zżerała.
Kiedy Stefania wróciła z ciastkami i herbatą, rozpoczęli rozmowę. Pastor
długo powstrzymywał się od pytania o bańkę z wodą, w końcu jednak nie
wytrzymał:
- Pani Stefanio - pyta wskazując na bańkę - może mi pani powiedzieć coś o
tym?
- Ależ oczywiście - odparła staruszka - Czy to nie wspaniałe? Spacerowałam
sobie po przedmieściu parę miesięcy temu i znalazłam mała paczuszkę. Było na
niej napisane : Założyć na organ i utrzymywać w wilgoci, a zapobiegnie
chorobom.
I myślę, że to działa, bo przez całą zimę nie złapałam przeziębienia...

***************************
Żona do męża:
- Ty to mnie wcale nie słuchasz...
- Oj słucham, słucham.
- A właśnie, że nie słuchasz, bo już dawno byś był wk**wiony.

***************************
- Doktorze, dlaczego wszyscy mi mówią, że jestem nimfomanką?
- No tak od razu to ciężko powiedzieć.. trzeba się temu przyjrzeć, badania
porobić.. No ale niech pani puści mego członka bo karty nie wypełnię!!!

***************************
Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu.
Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
"No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy
śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę
lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz? Na pewno
odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret..."
W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
"No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz
zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi
mi z ust? Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz?
Nie ma szans! Na 100% się zorientuje..."
Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł
do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział:
- Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać...
- Ja też muszę Ci coś wyznać...
- Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!!!

***************************
Żona do pijanego Wani:
- Codziennie pijany przychodzisz, idź na cmentarz, zobacz ilu młodych ludzi
od wódki umarło.
Na drugi dzień Wania tradycyjnie wtacza się do domu i mówi:
- Byłem na cmentarzu, przeczytałem wszystkie szarfy: "od żony" "od sąsiadów"
"od rodziny ....." ale nikt OD WÓDKI.

***************************
Artykuł z Onetu:

Kup "coś, czego nie widział jeszcze świat"

W Berlinie otwarto niedawno sklep z niezwykłymi towarami.
Można w nim znaleźć m.in. granaty ręczne z logo Chanel.

Oprócz tego w ofercie sklepu są też tampony ze złotym łańcuszkiem,
ubrania z wszytym na stałe wieszakiem służące jedynie do podziwiania
ich w szafie oraz przeciwdziałające agresji przytulanki, które wydzielają
uspokajający zapach lawendy.

Właściciel sklepu Michael Kuhn poprosił 90 znanych projektantów,
aby wymyślili "coś, czego nie widział jeszcze świat".

i komentarze na forum:

żaluzje do telewizora, pompke do sanek, widokówkę na baterie,
wentylator do kalkulatora, przedłużacz od patelni,
fotelik dziecięcy do odkurzacza, sandałki zimowe, sznurówki do skarpetek,
lodówkę rozkładaną, koło zapasowe od pralki, pokrętło od widelca
~zaklęty w matoła, 2004-09-23 15:26

- Zapasowe dziurki do durszlaka...
~Kolog 2004-09-23 16:01

- dziurkacz do calego ;) )
~Tyger_ 2004-09-23 16:07

- przednia szybe do wiertarki...drzwi do lasu...:P
~nadol85, 2004-09-23 16:10

- Przejściówka prodziż-eurozłącze, czarnobiałe lusterko,
tester fałszywych monet, gofry z paprykarzem
~MaxiKaz 2004-09-23 16:13

Dodałabym jeszcze rękawiczki na obcasach, kozaczki z daszkiem,
szalik na pompkę i kożuch z żywych lisów, pozdrawiam:)
~wdowa, 2004-09-23 16:22

bulbulator z przyczłapami, konsola do termoforu,
obstrugacze do ciećwoków...etc
~Bombadill 2004-09-23 16:26

i kilka lokalnych pomysłów:
- kanapki piętrowe do stołu przykręcane
- kryptorurki robaczne ramplowane podwójnie
- chechłacz elektryczny,
- obkrętałka do wiertarki
- młotek z celownikiem optycznym
- magnetowid z głowicą jądrową...

Lemo - 29-09-04, 20:07

Tym razem z korespondencji przychodzącej tekścik o tym...
- Jak uciec przed Urzędem Skarbowym?

Jedna kobieta udawadniała przed Urzędem Skarbowym skąd wzięła kasę na
remont mieszkania...

Było tak, że wystąpiła o zwrot podatku.
Wezwano ją i zadano pytanie - skąd przy pani zarobkach miała pani
pieniądze na remont w wykazanej skali? Ona na to - a proszę pana
- to WY udowodnijcie mi że mam je nielegalnie, a nie JA mam udawadniać
że uczciwie zarobiłam.

Urzędas zbaraniał...

Będzie pani miała kłopoty, to PANI ma udowodnić że NIE JEST pani
garbata i nie jest pani wielbłądem - czyli skąd pani miała pieniądze?

Poszła do adwokata - ten poradził jej sposób i tak zrobiła...

Zgłosiła się do urzędu skarbowego ponownie i napisała oświadczenie iż
pieniądze zarobiła z czystej prostytucji. Alfonsa nie miała, kasa od
klienta szła wprost do kieszeni - określila na piśmie dokładnie ile
razy się puściła, jaka była stawka za numerek i ładnie jej wyszła brakująca
do wykazania kwota.

Urzędnik po raz wtóry zbaraniał ale NIC nie mógł zrobić bowiem:

1. Czerpanie korzyści z prostytucji przez osobę trzecią jest zakazane
(nierząd), zaś prostytucja jako taka w ramach dwóch osób - jest
legalna i nie ma podstawy prawnej by jej zakazać.

2. Podatku od prostytucji się nie płaci, ponieważ w roli alfonsa
występowałby urząd skarbowy a co za tym idzie - państwo. A to jest
zakazane przez Kodeks Karny, więc prostytutka chcąc płacić podatek
od swej działalności - złamałaby prawo. Oto metoda!

************

Jest jeszcze jedna metoda wykazania przed urzędem skarbowym skąd
miało się kasę. Należy napisać oświadczenie że pieniądze zarobiło się
z przydrożnej sprzedaży runa leśnego - jagody, borówki lub maliny.
Wedle ustawy podatkowej - zbiór i sprzedaż runa leśnego jest
nieopodatkowany, zatem nie ma podstawy prawnej by płacić państwu haracz.
Udowodnienie zaś że ktoś nie zarobił jakiejś kwoty na przydrożnej
sprzedaży runa leśnego - jest niemożliwe bowiem nie ma sposobu by
wykazać ile runa można zebrać. A jeśli nawet byłby - i tak nikt
nie udowodni zbieraczowi, że nie sprzedał tego za jakieś duże pieniądze -
bowiem ceny dyktuje rynek i nie ma możliwosci wykazania, że kilograma
jagód nie sprzedał za tysiąc złotych...

To co drogie Panie? Zachowujemy godność, czy pieniążki?

skorpione - 10-10-04, 17:41

Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach, rozmawiają:
Ten z nieba: No jak ci tam w piekle kochany kolego!
Ten z piekła: Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie?
Ten z nieba: Praca, praca, praca i jeszcze raz praca.
Ten z piekła: ty, a co wy tak pracujecie?
Ten z nieba: Mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!!

wojtas_im - 10-10-04, 22:21

Pytanie: Jak przetłumaczyć na język czeski angielskie wyrażenie "Go, go, Power Rangers!!"??
Odpowiedź: "Paszli, paszli, Strażniaki Mocy!!"
:D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

Viman - 11-10-04, 11:47

Ledwo wstałem z krzesła......

http://raff.nkjo.torun.pl/rozowadupa.mpeg

Lemo - 12-10-04, 12:02

Ilu użytkowników listy dyskusyjnej potrzea do zmiany żarówki?

1 zmieni żarówkę i wyśle wiadomość na listę dyskusyjna, ze żarówka została zmieniona.

14 podzieli się podobnymi doświadczeniami ze zmianą żarówek i jak w różny sposób można zmieniać żarówki

7 wyśle ostrzeżenia na temat niebezpieczeństw związanych ze zmiana żarówki.

27 wskaże na błędy gramatyczne w postach na temat zmiany żarówki.

53 będzie obwiniać za to programy do sprawdzania pisowni.

156 napisze do administratora listy skarżąc się na dyskusje o zmianie żarówki i jej niestosowność na tej właśnie liście dyskusyjnej.

41 poprawi pisownie w sporach na temat literówek czy błędów gramatycznych.

109 wyśle informacje o tym, ze ta lista nie jest o żarówkach i poprosi o przeniesienie dyskusji na alt.zarowka.

203 będzie się domagać zaprzestania wysyłania crosspostingów do grup alt.gramatyka, alt.pisownia i alt.interpunkcja.

111 będzie bronić prawa wysyłania postingów w sprawie żarówek tłumacząc, ze my wszyscy używamy żarówek i z tego powodu dyskusja o nich jest właściwa dla tej listy.

306 będzie dyskutować nad tym, która metoda zmiany żarówki jest najlepsza, gdzie kupić najlepsze żarówki, jaka marka żarówek jest najlepsza a jakie marki są kiepskie.

27 wyśle adresy URL do miejsc, w których można zobaczyć przykłady rożnych żarówek.

14 zauważy, ze podane adresy są nieprawidłowe i wyśle poprawione adresy.

3 napisze o odnośnikach, które znaleźli odwiedzając podane adresy.

33 zbierze wszystkie dotychczasowe posty wraz z ich nagłówkami i podpisami pod nimi, po czym wyśle je z dopiskiem ?Popieram".

12 oznajmi, ze zaprzestają subskrypcji tej listy, ponieważ nie mogą znieść dyskusji o zmianie żarówki.

19 odpowie na postingi ?Popieram? dopisując ?Podpieram".

4 zasugeruje, ze warto by stworzyć FAQ dyskusji na temat zmiany żarówek.

1 zaproponuje utworzenie nowej grupy alt.zarowka.zmiana.

47 stwierdzi, ze nie ma takiej potrzeby, takie dyskusje doskonale leżą w tematyce alt.fizyka.zimna-fuzja.

143 zagłosuje za utworzeniem alt.zarowka.zmiana.

Lemo - 12-10-04, 13:36

Kilka utworów zainspirowanych, hm... kupą :D


Teoria srania do skorzystania

Dziadek, babcia - cała rodzina
Każdy na kiblu, dupę wypina
Każdy się stara, zgina kolana
Popołudniu, wieczorem i z rana
Każdy ma chęci i dużo zapału
Lecz amatorzy - pomału, pomału!
Tu chodzi o styl i technikę
A, więc poznajcie kupy robienia mechanikę...
Siadasz na kiblu, z nogami do dole...
Zdejmujesz spodnie... - Nie tak Matole!
Powoli, dokładnie, majteczki także...
Tak, zdejmujesz! ... A jakże!
Siedzisz tak sobie, mięsnie napinasz...
Z organizmu się kału pozbywasz...
Raz powoli, raz energicznie...
Bardziej się przykładaj - nie tak anemicznie!
Już prawie koniec jest Tu Twego pobytu...
Zajmij się potrzebami własnego odbytu...
Papieru narwij- ile Ci trzeba...
Nie żałuj sobie, choć giną drzewa
Dupę wypucuj, by aż błyszczała...
By nikt nie poczuł, że właśnie żeś ***...
Spłucz wodę bardzo dokładnie,
upewnij się czy nic nie tkwi na dnie...
Z muszli szczotką zetrzyj dowody
I rozpyl Brise'a by zabić smrody...
Umyj ręce, zaciągnij dżiny
Zaraz się zlecą much całe rodziny...
Moją technikę wprowadź w swe życie
Miłego srania, życzę Ci skrycie



Och Ty Kupo moja miła...
Tyś mi życie ubarwiła...
Tyś powodem mej radości
W zależności od wielkości...



Kupo, Kupeńko moja, Ty jesteś jak zdrowie!
Ile Cię trzeba robić ten tylko się dowie...
Kto się zesrał...
Dziś piękno Twe widzę i opisuję...
Bo zesrać się próbuję...



Miałam pisać tu o kupie lecz Wam powiem:
Mam ją w dupie!
Jest obleśna, brzydko śmierdzi
Czuć ją nawet gdy się pierdzi.

skorpione - 14-10-04, 20:47

Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec
Zajaca i pyta:
- Kto jest królem dzungli.
- Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac.
Lew puscil go i zlapal zebre:
- Kto jest królem zwierzat?
- Ty Lwie. Ty jestes królem.
- Ok. - Lew puscil zebre.
Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
- Mów kto jest królem zwierzat.
Mis byl nie w sosie wiec mówi:
- No dobra , ty jestes królem zwierzat.
Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
- Ty słon, kto jest królem zwierzat.
Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i *** nim
o skaly. Wybił mu zeby i pogruchotal kosci. Lew otrzasnal sie i mówi: -
Kufa, slon jak nie wies to sie nie denerfuj

Lemo - 14-10-04, 22:20

Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku
rozumiesz... Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic,...mówi że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki w pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka,chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać.
Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest Co ci się dzieje
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, ze nie pierwszy raz -Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...

Lemo - 14-10-04, 22:21

Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
- Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku
rozumiesz... Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic,...mówi że mu to nie przeszkadza. Tak siedzą, rozmawiają, popijają drinki w pewnym momencie gość mówi:
- Słuchaj, może zatańczymy
- Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
- Nie szkodzi, jakoś to będzie
I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek tańczą, kółka się z piskiem kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka,chłopak zaczyna się ostro do niej dobierać.
Dziewczyna się nieco opiera:
- Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
- Spoko spoko. Przewieszę cię przez płot, poradzimy sobie I tak właśnie zrobił. Przewiesił ją przez płot, zerżnął, ubrał, posadził z powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość zaniepokojony pyta:
- Co jest Co ci się dzieje
- Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
- Co ty mówisz, przecież czułem, ze nie pierwszy raz -Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu...

ZIMNY PRYSZNIC - 16-10-04, 11:38

Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

ZIMNY PRYSZNIC - 17-10-04, 08:48

Dzisiaj dowcip dla wszystkich uczniów, studentów i innych osób dojeżdżających do pracy:

Do ruszającego z przystanku autobusu podbiega mężczyzna krzycząc:
- Ludzie, zatrzymajcie ten autobus, bo się spóźnię do pracy!
- Panie kierowco - wołają pasażerowie - niech pan stanie! Jeszcze ktoś chce wsiąść!
Kierowca zatrzymuje autobus, mężczyzna zadowolony wsiada i mówi z ulgą:
- No, nie spóźniłem się do pracy... Bilety do kontroli proszę!

remikk - 22-10-04, 12:15

Papież zmarł. Idzie se do nieba i staje przed niebieskimi wrotami.
Puka. Otwiera się małe okienko a w nim święty Piotr.
- Kto tam
- Papież
- Czego ?
- Jak to ? Chcę wejść.
- Sekunde. Sprawdzę na liście.
Mija pare chwil...
- Papież? Nie ma Papieża na liście. Nie możesz wejść.
- Jak to nie ma? Byłem papieżem na ziemi. Sprawdź. Może Jan Paweł II jest na liście...
Mija znów chwila...
- Hmmm. Nie ma.
- A Karol Wojtyła ?
- ......... Nie ma
- To jakiś cyrk. Papieża nie ma na liście ? Zapiżdżaj po szefa! Mija znów chwila... Schodzi Jezus.
- Tak słucham ? O co chodzi ?
- Byłem papieżem na ziemi, CHCĘ WEJŚĆ DO NIEBA !
- Papież, Jan Paweł II, Karol Wojtyła. Hmmm nie ma na liście... Nie możesz wejść.
- To niemożliwe. To niemożliwe. Zaraz zwariuje...
Wtedy Jezus:
- Spokojnie Karol. MAMY CIE...!

Lemo - 24-10-04, 20:17

Kazdy z Nas chcialby znac pytania na klasowke badz kartkowke ;-) Tutaj macie pytania na kartkowke ktore przydadza sie naszym dzieciom i wnukom na historii współczesnej ;-) za jakies 50 i moze 100 lat...



Wchodzi nauczyciel dzieli klase na rzedy :-)

"pierwszy rzad omowi mi Afere Orlenu, drugi Afere Rywina a trzeci Afere w Łódzkim pogotowiu"

polecenie numer dwa

Wyjasnij pojecia: skóry, pawulon, lobbing, ***, wąglik,

polecenie trzecie
Połącz ze soba punkty 1 2 3 z A B C

1 Anita Błochowiak
2 Poseł Ziobro
3 "Meszczyzne poznajemy po tym jak konczy"

A "jest pan zerem"
B Leszek Miller
C "pedały noszą kolorowe skarpetki"

pytanie nr 4

uzupełnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejść"

pytanie 5

Skresl nie pasujace slowo: arc. Petz, Andrzej S.,Michał Wiśniewski, Dyrektor Chóru Słowiki,

I zadanie dodatkowe na szostke: Wymien z kazdej partii politycznej po trzech politykow ktorzy nie mieli konfliktu z prawem (dla ułatwienia możesz przyjąć, że jazda po pijanemu nie jest przestepstwem).

Lemo - 27-10-04, 20:38

Idzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy
nagle spotyka strażnika.
- Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza?
- Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium.
- Rybki z akwarium?
- Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam
je, żeby sobie
popływały i kiedy klasnę dwa razy, wracają do wiaderek.
Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro. Wędkarz
wypuszcza
wszystkie ryby do wody i czeka. Mija piętnaście minut i nic.
Zniecierpliwiony strażnik pyta:
- No i co? Niech pan je woła!
- Kogo?
- Rybki!
- Jakie rybki?

W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi dwie strzałki: "Mężczyźni", "Kobiety". Idzie w kierunku wskazanym przez pierwszą z nich i dochodzi do następujących strzałek: "Miłość do matki" i "Nienawiść do matki". Znów podąża za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzałkach widzi napisy: "Miłość do ojca" i "Nienawiść do ojca". Wybiera kierunek wskazany przez pierwszą z nich. Po chwili staje przed parą drzwi. Na jednych wisi tabliczka: "Ponad 20 tys. dolarów dochodu", na drugich - "Poniżej 20 tys. dolarów dochodu". Otwiera te drugie i... wychodzi na ulicę.

Facet podróżujący pociągiem wraca z ubikacji do swego przedziału. Siedząca naprzeciw niego kobieta zauważa, że facet zapomniał zapiąć rozporek. Zwraca mu delikatnie uwagę:
-Proszę pana, "magazyn" się panu otworzył.
-I co, magazynier stoi w drzwiach?
-Nie, tylko jakis fizyczny śpi na workach!


modlitwa
Lekcja religii w pierwszej klasie. Temat: modlitwa. Katechetka pyta:
- Co wasz tatuś robi zaraz po przebudzeniu - chodziło oczywiście o poranną modlitwę. Zgłaszają się dzieci:
- Mój tata idzie do łazienki i się goli...
- Mój tata robi kawę i pali papierosa...
- Mój tata włącza radio i słucha wiadomości...
- A mój śpieszy się do pracy...
Cóż, żadne z dzieci nie wspomniało o pacierzu. Katechetka ponownie pyta:
- Bardzo ładnie, ale chodzi mi o to, co robi dobry katolik po przebudzeniu... - Jasio usilnie stara się włączyć do dyskusji dotąd nie pytany. Katechetka wskazuje na niego.
- Mój tata po wstaniu z łóżka klęka - uśmiech na twarzy katechetki - i wyjmuje sobie słomę z dupy bo ma dziurawy siennik.

ZIMNY PRYSZNIC - 01-11-04, 04:49

Wiek kobiet:
0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.

marcin - 01-11-04, 08:28

Faceci:
0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
20 - 30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
30 - 40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
40 - 50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
50 - 60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować.
60 -... lat - wypada zmienić markę

peem - 01-11-04, 11:08

hmm słyszałem inaczej o tym polonezie - bez ssania nie pójdzie :)
raiden - 01-11-04, 23:18

To ja z tym humorem proponuje sie przeniesc na nasze gnieznienskie podworko. Oto regulamin Gnieznienskiej Kolejki Waskotorowej :-)

Obowiązki podróżnego

Zabrania się zbierania grzybów podczas jazdy pociągu.
W czasie jazdy wyskakiwanie z pierwszego i wskakiwanie do ostatniego wagonu jest surowo wzbronione.
Wyśmiewanie się z pieszych i rowerzystów nie jest wskazane (w końcu i tak nas wyprzedzą).
Zabrania się wznosić okrzyki w rodzaju "gaz do dechy", gdyż denerwują maszynistę i mogą spowodować u niego czasową niezdolność do pracy.
Reklamacje dotyczące szybkości kolejki nie będą uwzględniane, albowiem jedzie ona wolno ze względu na dobro podróżnych, a nie dlatego, że szybciej nie może.
Podczas jazdy nad brzegiem jeziora, zabrania się łowienia ryb z okien wagonu - istnieje niebezpieczeństwo wciągnięcia kolejki do wody przez wyrośniętą rybę.
Kąpiel w jeziorze podczas jazdy wzbroniona.
W razie trudności przy wjeździe na wzniesienie podróżni z o statniego wagonu zobowiązani są do popychania kolejki.
Wnoszenie do wagonów żółwi lub innych równie powolnych zwierząt traktowane będzie jako prowokacja.
Prawa podróżnego

Podróżny ma prawo głośno wyrażać zachwyt, będący wyrazem jego uwielbienia dla kolejki.
Podziwiać uroki mijanej okolicy i dzielić się uwagami z innymi współtowarzyszami podróży.
Chwalić doskonałą obsługę i opiekę, jakiej nie szczędzą mu pracownicy kolejki.
Podróżny ma prawo czuć się wyróżniony, jadąc kolejką, podczas gdy inni pędzą na złamanie karku samochodami.
Podczas jazdy podróżny ma prawo śpiewać, deklamować wiersze oraz doskonale się bawić.
Podróżny ma prawo wiedzieć, że dzieci nie są dla nas jakimkolwiek utrapieniem.
Kupno pamiątek, pocztówek i innych atrybutów turysty jest niezaprzeczalnym prawem każdego podróżnego.
Podróżny ma prawo oczekiwać od obsługi pociągu uśmiechu i dobrego słowa.
Każdy podróżny ma prawo przynieść ze sobą gitarę, grzebień lub inny instrument muzyczny i przygrywać innym podróżnym podczas jazdy pociągu.

ZIMNY PRYSZNIC - 04-11-04, 05:50

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.

Marcelina - 05-11-04, 22:27

Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem: "kur**".
- Co powiedziałeś tatusiu? - pyta Jasio.
- Aaaa... powiedziałem... "duduś" - odpowiada ojciec.
- Tatusiu, a co to jest duduś?
- Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko .
- Tato, a jak on wygląda?
- A, ma takie rączki i nóżki...
- Tatusiu, a co jedzą dudusie?
- Mmm. Jedzą warzywa, owoce...
- A tato, a czy dudusie mają dzieci?
- Noo, tak.
- To znaczy, że dudusie się rozmnażają?
- Tak.
- A jak się nazywają dzieci dudusia?
- Eee... dudusiątka.
- A jak wyglądają dudusiątka?
- Też mają rączki i nóżki... tak samo jak dorosłe.
- A co jedzą dudusiątka?
- Eeee... mleczko piją...
- Tato, a gdzie mieszkają dudusie?
- KUR**! POWIEDZIAŁEM KUR**!!!

------------------------------------

Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.

Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedzący.
- Rozszczepienie jaźni
- Szczęśliwe zrządzenie losu.


Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:

- Dziękuję, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
- Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
- No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym spiewał(a).

hasz - 10-11-04, 18:03

dlaczego usunieto posta thora ??
bo zupa admina była za słona !! :D

ZIMNY PRYSZNIC - 13-11-04, 07:08

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu
Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja.
PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco.

[ Dodano: Sob Lis 13, 2004 07:10 ]
Pewien ksiądz musiał pilnie wyjechać. Miał wkrótce wrócić. Akurat był Wielki Post i miała odbyć się Droga Krzyżowa. Ksiądz poprosił więc organistę ,aby ten poprowadził ją za niego. Nie miał jednak kończyć przed jego powrotem. Okazało się, że na mieście były straszne korki, ksiądz wrócił po dwóch godzinach. Wchodzi do kościoła i słyszy:
-Stacja 152. Pan Jezus idzie do wojska. Wszyscy śpiewamy: Przyjedź mamo na przysięgę...

skorpione - 13-11-04, 11:00

Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na
męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego
kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!

ZIMNY PRYSZNIC - 15-11-04, 06:56

Komisja Europejska postanowiła wybudować bramę w trzecie tysiąclecie jako symbol coraz ściślejszych więzi łączących państwa członkowskie. Wyłoniono podkomisję do przeprowadzenia przetargu, która ów przetarg ogłosiła. Do wykonania bramy zgłosiło się trzech oferentów: Turek, Niemiec i Polak.
Pierwszy ofertę przedstawił Turek: brama solidna, projekt kompletny - wszystko w porządku - koszt: 6000 euro.
Drugi był Niemiec: projekt w zasadzie nie odbiegał od projektu Turka, podobne wykonanie, cena: 10.000 euro. Komisja pyta:
- Czemu aż 10.000!?
Niemiec na to:
- Solidny niemiecki projekt, solidne niemieckie materiały solidne niemieckie wykonanie, a to kosztuje.
OK. Ostatni był Polak, który przedstawił projekt bardzo podobny, wręcz identyczny do projektów Turka i Niemca, ale cena wynosiła 56.000 euro. Tu komisja o mało nie spadła z krzeseł, ale pytają czemu tak astronomicznie wysoka kwota, na co Polak:
- 25.000 euro dla mnie, 25.000 dla Szanownej Komisji za trud włożony w przeprowadzenie przetargu i skuteczne jego rozstrzygnięcie, a 6.000 dla Turka, bo ktoś te bramę musi postawić...

wojtas_im - 15-11-04, 12:37

Pytanie: Czym się różni gołąb od zwłaszczy????
Odpowiedź: Gołąb lubi siadać na oknie, a zwłaszcza na parapecie :D :D :D





Przed chatą bacy leży solidny stos drewna. Nagle ktoś puka do drzwi chaty i pyta:
- Baco, potrzebujecie drewna?
- Nie - odpowiada baca.
Po kilku minutach wychodzi przed chatę, patrzy... a tu nie ma drewna :D :D :D

skorpione - 18-11-04, 01:05

Siedzi facet nad stawem i lowi ryby.
W pewnym momencie wynurza sie zaba i pyta:
- Prosze Pana, czy ja moglabym wejsc na splawik i skoczyc do wody?
- A skocz sobie - odpowiada facet.
Zaba skoczyla, a facet dalej lowi ryby.
Po chwili zaba znowu sie wynurza i pyta:
- Prosze Pana, a czy ja moglabym jeszcze raz wejsc na splawik i
skoczyc do wody?
- No, skocz sobie - odpowiada facet.
Zaba skoczyla, a facet dalej lowi ryby.
Po chwili zaba znowu sie wynurza i pyta:
- Prosze Pana, a czy ja moglabym usiasc kolo Pana?
- A siadaj - odpowiada facet.
Zaba siada kolo faceta, a ten dalej lowi ryby.
Siedza tak sobie w milczeniu, az ze stawu wynurza sie druga zaba pyta:
- Prosze Pana, czy ja moglabym wejsc na splawik i skoczyc do wody?
Na to pierwsza zaba:
- ***! Dobrze mówie, Prosze Pana?

wojtas_im - 18-11-04, 10:11

Siedzi sobie Jan Kulczyk nad stawem i łowi ryby. W pewnym momencie poczuł lekki ciężar na wędce, wyjął ją z wody i zauważył, że złowił złotą rybkę. Złota rybka była bardzo przrerażona tą sytuacją, dlatego Kulczyk postanowił z powrotem wrzucić ją do wody.
Złota rybka pyta:

- Ej, zaraz, a życzenie...??

Na co Kulczyk:

- No, co chcesz??

:D :D :D

skorpione - 18-11-04, 14:46

Idzie sobie Krzysztof Ibisz ulica. Nagle podbiega do niego facet i mowi:
Panie Krzysztofie jestem Pana najwiekszym fanem, czy moge zrobic Panu laske?
Na to Krzysio:
- *** nie mam czasu, idz mi stad.
- Ale prosze, blagam jak tylko chcesz, daj choc raz Ci zrobie
W koncu Krzysio sie zgadza, ida w brame I fan zaczyna ciagnac. Ciagnie jakis
czas i nie wypuszczajac fajki z dzioba probuje cos powiedziec:
- mmmmmm...mmmmmm.
Na to Ibisz:
- zamknij ryja I ciagnij!.
Po jakims czasie fan znowu:
- mmmmm...mmmmm...mmmmm.
*** Ibisz pyta:
- No co ***? Gadaj!
A facet na to:
- mmmmmMamy Cie!

ZIMNY PRYSZNIC - 20-11-04, 05:54

Jak jest ulubiona biżuteria Jolanty Kwaśniewskiej?

kulczyki...

Marcineek - 20-11-04, 09:43

Zimny - slyszalem Twoj dowcip juz dosc dawno ale wtedy kulczyki byly ulubiona bizuteria prezydenta Grobelnego ;)

A z tej samej beczki:

Jaki jest najlepszy prezent dla starej, zmeczonej zyciem, zgorzknialej kobiety?


...Stary browar

;)

skorpione - 20-11-04, 11:07

Kobieta i mężczyzna, którzy wcześniej się nie znali, dostali miejsca w tym samym przedziale pociągu sypialnego. Początkowo byli tym nieco zakłopotani, ale w końcu udało im się zasnąć kobieta na górnym, mężczyzna na dolnym łóżku. W środku nocy kobieta wychyla się ze swojego posłania i budzi mężczyznę. Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest mi potwornie zimno. Czy mógłby mi pan podać jeden z tych zapasowych koców? Mężczyzna z błyskiem w oku odpowiada: Mam lepszy pomysł, udawajmy, że jesteśmy mężem i żoną. Dlaczego nie? odparła zaintrygowana kobieta. Świetnie ucieszył się mężczyzna. No to weź sobie sama.
inwazja - 26-11-04, 17:02

Trzy etapy seksu :
Pierwszy to tak zwany SEKS DOMOWY, podczas ktorego stosunki Nowozencow
odbywaja sie czesto i w roznych miejscach, np. w kuchni, w goscinnym, na
podlodze, w wannie itd.
Nastepnie przychodzi etap zwany SEKSEM SYPIALNIANYM, podczas ktorego
stosunki plciowe odbywaja sie regularnie i jak sama nazwa wskazuje w
sypialni.
Z czasem, nieublagalnie pojawia sie trzeci etap zwany SEKSEM
PRZEDPOKOJOWYM.Podczas tego etapu malzonkowie mijaja sie sporadycznie w
przedpokoju mowiac: "*** sie".

[ Dodano: Pią Lis 26, 2004 17:03 ]
Kobieta u sexuologa
- Co mam robic panie doktorze maz mnie nie zaspokaja?
- Prosze pani,ja moge cos pani przepisac,ale moze znalazlaby pani sobie
kochanka. W sumie maz nie musi o niczym wiedziec.
- Mam panie doktorze,tez nie wystarcza
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane,ze to ma byc jeden
- Mam ich dziesieciu i wciaz to za malo
- DOBRZE, przepisze pani jakies hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani do
kontroli. Kobieta wraca do domu kladzie recepte przed mezem:
- Widzisz, zadna k***a, tylko chora jestem!

ZIMNY PRYSZNIC - 27-11-04, 06:33

Amerykanin, Niemiec i Rosjanin mieli nakarmić kota ostrą musztardą.
Amerykanin położył dwa kawałki wołowiny, a między nimi spodek z musztardą.
- To przekupstwo! - krzyczy Ruski.
Niemiec posmarował kawałek wołowiny musztardą, a drugi zjadł.
- To oszustwo! - krzyczy Ruski
Ruski zjadł wołowinę, posmarował kotu pod ogonem musztardą. Kot zamiałczał żałośnie i wszystko wylizał do czysta. Ruski:
- Zwróćcie uwagę towarzysze, że kot zjadł musztardę dobrowolnie i z pieśnią na ustach.

skorpione - 27-11-04, 10:49

dobre :D


Mąż do żony:
- Masz ochotę na szybki numerek?
- A umiesz jakieś inne?

Renata Zimna - 27-11-04, 20:36

Przypadkowe spotkanie po latach Jasia z panią nauczycielką z Liceum

- Co u ciebie Jasiu, czym sie zajmujesz?
- No cóz, wykładam chemie, sorko.
- To zupelnie nieprawdopodobne!!! Nigdy bym sie nie spodziewala!!! A gdzie wykladasz, jesli to nie tajemnica??
- W supermarkecie.

peem - 28-11-04, 11:23

http://wojtekn.spymac.net/na/najezdzca.jpg
Marcineek - 29-11-04, 15:31

Zaznaczam, ze niektore z fotek umieszczonych pod ponizszym linkiem sa po prostu niesmaczne.
Osoby o slabych nerwach nie powinny na nia wchodzic!!

Dzien po imprezie

:twisted: :twisted: :twisted:

[ Dodano: Pon Lis 29, 2004 8:25 pm ]
No i kolejna porcja gifa ;)

Modlitwa

ZIMNY PRYSZNIC - 30-11-04, 06:35

Marcineek napisał/a:
Zaznaczam, ze niektore z fotek umieszczonych pod ponizszym linkiem sa po prostu niesmaczne.
Byłem... widziałem... większość jest jednak po prostu śmieszna a nie niesmaczna...
Marcineek - 30-11-04, 14:27

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
Marcineek napisał/a:
Zaznaczam, ze niektore z fotek umieszczonych pod ponizszym linkiem sa po prostu niesmaczne.
Byłem... widziałem... większość jest jednak po prostu śmieszna a nie niesmaczna...


Toć przecie napisalem ze "niektore"... :mrgreen:

ZIMNY PRYSZNIC - 01-12-04, 07:05

Profesor mówi do studenta:
- Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
- Niech da mi pan szansę!
- Przykro mi.
- A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł spowrotem na ziemię, da mi pan 3?
- Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!!!
Jednak po dłgich namowach profesor zgadza się. Student, ku ździwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, jednak obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks. Uczeń jednak mówi:
- A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, "spadając" spowrotem na sufit, dostanę 4?
Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno ździwiony bierze się za wpisywanie oceny.
- A jeśli wejdę teraz na stół i obsiusiam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje małego, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry. Uczeń na to:
- Nooooo, niech zostanie czwórka.

skorpione - 02-12-04, 22:05

Dlaczego warto być bezrobotnym.

Prawdziwy mezczyzna powinien wybudowac dom zasadzic drzewo i spłodzic syna. Potem nie musi sie już w zasadzie robic nic , a zwłaszcza parcować . Oto graść kolejnych powodów , by byc bezrobotnym
1- bo nie trzeba świetować 1 maja
2- bo bezrobocie jest ostatnio trendowe w naszym kraju
3- bo spędza sen z oczu politykom
4- bo praca jest niezdrowa - najwięcej zasłużonych pracowników mozna znaleść w nekrologach
5- bo bezrobotni biora zasiłki
6- bo nie boisz sie ze stracisz prace
7- bo nie muszisz sie załatwiac by załatwic swoje sparwy
8-bo praca nie zając nie ucieknie
9-bo masz dużo czasu na piwo i ksiażki
10- bo cywilizacja nie po to sie rozija bys ty sie ograniczał
11- bo w pracy nie można pic
12- bo bezrobotni nie maja głupich szefów
13- bo masz wrescie czas dla rodziny
14- bo nie tylko soboty powinny byc wolne
15- bo nie jestes zle wynagradzany
17- bo mozesz muwic co myslisz
18- bo możesz mysleć
19- bo nie pracując też do niczego nie dojdziesz ale o ile mniejszym wysilkiem
20- bo robisz to na co włąsciwe zasługujesz a wąłsciwie nie robisz nic

Jack321 - 03-12-04, 10:20

Wraca do domu poseł Gruszka po całym dniu ciężkiej pracy w komisji.
Żona pyta go:
-przesłuchiwałeś dzisiaj Pana Kulczyka ?
Gruszka długo nic nie odpowiada.
W końcu odparł:
- Nie bo sam sie wykulczyłem

ZIMNY PRYSZNIC - 05-12-04, 08:18

Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka!
- Cudownie, córeczko, a co on studiuje?
- Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!

Marcineek - 05-12-04, 12:36

- Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta?
- Jak mu się psy łamią na zakręcie.

ZIMNY PRYSZNIC - 06-12-04, 05:31

Jakich języków uczą się obecnie ludzie na Ukrainie?
- To zależy.
Optymiści uczą się angielskiego i niemieckiego.
Pesymiści uczą się rosyjskiego i chińskiego.
Realiści uczą się obsługi kałasznikowa.

skorpione - 07-12-04, 12:39

Autentyczny zapis rozmowy przeprowadzonej przez lotniskowiec klasy Nimitz z
niezydentyfikowanym obiektem.
N: Mamy was na radarze, płyniecie wprost na nas, zmieńcie kurs.
O: Myu również was widzimy, zmieńcie kurs.
N: Powtarzam, zmieńcie kurs, płyniecie na nas.
O: To wy zmieńcie kurs.
N: Zmieńcie kurs, jesteśmy pięćdziesięciotysięcznikiem! Lotniskowiec klasy
Nimitz.
O: To wy zmieńcie! Kanadyjska latarnia morska.

Viman - 07-12-04, 12:43

Siedzi nad woda kelner i lowi ryby.
nagle wyciaga zlota rybke.
ta mowi:
- jak mnie wyposcisz to spelnie twoje zyczenie
- chcialbym miec taka wielka reke, zebym mogl wziac najwieksza tace i za jednym razem obsluzyc wszystkich gosci na sali.
no i dostal.
przychodzi nastepnego dnia do pracy bardzo zadowlony i blyskawicznie obsluguje klientow. jego szef zapytal sie co sie stalo i jak sie dowiedzial, ze to sprawka rybki to poszedl nazajutrz nad jezioro. tak dlugo siedzial, az zlapal rybke.
rybka mowi:
- jak mnie wyposcisz to spelnie twoje zyczenie
- chcialbym miec wielkiego penisa
no i dostal.
tak sie patrzy na niego i mowi:
- ty rybka, a teraz to mi zalatw do niego jakas dziewczyne !
na to rybka:
- dzieczyny to ci nie zalatwie, ale znam faceta z wielka reka

*******************************
- Co robi najbogatsza polka w poniedziałek rano ??
- Otwiera browar.

*******************************
Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do
sprzedawczyni:
- Dzien Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś
wypaśne puzzle, ale, żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
Sprzedawczyni przyniosła mu 1.000 elementów - obraz przedstawia du...pe zebry - same czarne i białe elementy. Koleś na to patrzy i mówi:
- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układam jak się śpieszę na tramwaj. Sprzedawczyni popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza
puzzli:10.000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas śnieżycy - wszystkie szare.
Koleś patrzy i mówi:
- Chyba SE PANI jaja robi ze mnie Takie klocuszki to moje dzieci pykają ze mną przy śniadaniu.
Babka juz złapala ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego.
Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło.
Zawartość: 50.000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmien! ie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli. Ale koleś na to patrzy i mowi:
- No nie Serio - Pani myśli, że taki słaby jestem?!
Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:
- PANIE WYPIER...DALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIĘ, WEJDŹ PAN
DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN
KURRRRWA ROGALA UŁÓŻ!

********************************
Wraca facet późnym wieczorem do domu nawalony jak stodoła. Wchodzi cicho do sypialni, widzi nogi wystające spod kołdry, klęka, całuje, wsuwa łeb pod kołdrę, całuje coraz wyżej, w końcu robi to co Ty wiesz, a ja rozumiem. Jak skończył pędzlować, wyłazi z łóżka i idzie do> kuchni, bo poczuł głód. Wchodzi i widzi w kuchni siedząca żonę. - Co ty tu robisz!? Ciiicho, bo mamusie obudzisz.

********************************
Ogłoszenie w gazecie Sprzedam encyklopedie Britanica. 40 tomów. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wie k...wa wszystko najlepiej

********************************
jasio siedzi w szkole, nagle energicznie podnisi reke do gory.
- co sie stalo jasiu? - pyta nauczycielka
- bo ten kolege przede mna to sie wlasnie zjebal!!!
- jasiu!! jak tak mozesz !! ! mowi sie, zepuscil baka
jasio siada i za jakies 5 min znowu macha reka
- no co tam znowu? - pyta nauczycieka
- bo ten kolego, co siewczesniej puscil baka .... znowu sie zjebal !! !

*********************************
Zona do meza:
- Kochanie, jutro są urodziny mojej mamy. Co jej kupimy? Wiem, ze
chcialaby cos na prad.
- Moze krzeslo?

remikk - 08-12-04, 07:48

W warsztacie serwisowym mechanik kończy składanie silnika po kapitalnym
remoncie. Wszystko już zmontowane, jeszcze tylko dokręcić głowicę, podłączyć
resztę bebechów i gotowe. Zadowolony z efektów pracy, otarł zroszone czoło i
zauważył, że do warsztatowego sklepiku wszedł zamożny klient, w którym
rozpoznał światowej sławy kardiochirurga. Mechanik machając przywołująco
ręką, krzyczy do klienta przez całą halę:
- Hej doktorku! Pozwól pan tu na momencik!
Kardiochirurg nieco zaskoczony obcesowym potraktowaniem, lecz przyzwyczajony
do tego, że różni ludzie rozpoznają jego twarz, podszedł do mechanika i pyta
uprzejmie:
- Tak, słucham, o co chodzi?...
Mechanik wskazując na świeżo naprawiony silnik, zagaja z przekąsem:
- Popatrz pan na ten silnik, "serce" tego wozu... Rozebrałem go do ostatniej
śrubki, wymieniłem olej i wszystkie zużyte części, poskładałem i teraz jest
jak nowy. Powiedz mi pan, jak to możliwe, że za taką samą robotę pan
bierzesz wielki szmal, a mnie ledwo starcza na podatki?
Sławny kardiochirurg uśmiechnął się i powiada:
- Więc niech pan spróbuje to zrobić na pracującym silniku.

skorpione - 12-12-04, 20:51

Druga w nocy. Do drzwi Romana Giertycha puka facet.
- Czego pan chce o tak późnej porze?
- Chcę wstąpić do Ligi Polskich Rodzin i to od zaraz.
- Panie, jest druga w nocy! Przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego,
to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
- Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz. Zdjęcie mam przy sobie...
- Ale panie, daj pan spokój. Nie mam w domu druków, pieczątek... Przyjdź pan rano do biura.
- Nie ruszę się stąd, do rana będę stał aż zostanę członkiem LPR!
Facet przekomarzał się tak przez godzinę, w końcu Giertych zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty, gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu, gdy Giertych zatrzymał go i pyta:
- Dlaczego panu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Ligi Polskich Rodzin?
- A bo, panie, to było tak: wróciłem wcześniej niż było planowane z delegacji, wchodzę do domu, patrzę: żona bzyka się z sąsiadem.
Wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się, z dwoma facetami na raz, z czego jeden był Murzynem. Wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem więc na środku mieszkania i wrzasnąłem na całe gardło:
- To ja wam, k...a, teraz wstydu narobię!!!

ZIMNY PRYSZNIC - 13-12-04, 04:10

Dowcip świetny, ale stary i przerobiony z Samoobrony i Leppera....

[ Dodano: Nie Gru 19, 2004 06:11 ]
Obok uczestników wiecu wyborczego SLD przechodzi Giertych z Rokitą. W pewnej chwili Giertych podnosi rękę i woła:
- Gorące pozdrowienia! Gorące pozdrowienia!
- Dziękujemy - odpowiada tłum.
Po chwili Rokita pyta:
- Romek, od kiedy ty ich tak polubiłeś?
- Jasiek, przecież nie będę krzyczał: "A żebyście się wszyscy w piekle smażyli!".

Slamer - 20-12-04, 17:14

List do Sw Mikolaja ;d
http://rotfl.pl/img.php?l...le_na_czasi.jpg

skorpione - 22-12-04, 07:02

Zdjęcie Poznań-centrum
ZIMNY PRYSZNIC - 23-12-04, 06:08

Autentyk przyniesiony przez moje dziecko w poniedziałek ze szkoły:
Jak co wieczór przy kolacji dziecko opowiada... Buzia mu się nie zamyka (ma gadane za mamusią :P ) i w pewnym momencie mówi tak: A wiesz tata - dzisiaj na lecji WF pan się zdenerwował... ? no bo ustawił taki tor przeszkód z materacami, pachołkami i powiedział, że będzie sprawdzian. No to my się pytaliśmy czy bedziemy biegać na czas. Pytałem ja, Kuba, Bartek i inni a pan nie odpowiadał bo rozmawiał z panem woźnym... W końcu nie wytrzymał i zaczął krzyczeć: ciągle tylko naczas i naczas, człowiek już na jarmark nie może pójść bo tam też Naczas!. Tata o co panu chodziło, bo pan woźny strasznie się śmiał... A ze sprawdzianu dostałem piątkę...

Możecie wierzyć lub nie, ale my z żoną nie mogliśmy dokończyć kolacji....

Przepraszam Łukasza, ale mam nadzieję, że jesteś na luzie w kwestiach swojego nazwiska i zapewne nie raz ludzie mają skojarzenia tego typu. Mnie rozbawiło najbardziej autentyczne niezrozumienie przez dziecko tematu, frywolnie naruconego przez nauczyciela, a nie posłużenie się twoim nazwiskiem w tym kontekście...

remikk - 23-12-04, 18:58

spadłem pod stół.
Złota statuetka dla syna Zimnego oraz dla nauczyciela syna.

skorpione - 23-12-04, 22:38

a mówiłem !! !!

strach konserwe otworzyć

Marcineek - 23-12-04, 23:26

skorpione napisał/a:
strach konserwe otworzyć


nie mowiac juz o lodowce............ ;)

ZIMNY PRYSZNIC - 27-12-04, 06:07

Dzieci zawsze powodują komplikacje militarne w rodzinie. Jak się ma synów, to zabierają ich do wojska, a jak się ma córki, to znów pełno mundurowych w domu...
skorpione - 27-12-04, 07:08

Elektryk do pomocnika:
- Franek, potrzymaj przez chwile te druty!
- Już trzymam.
- Czujesz coś?
- Nie...
- W porządku. To znaczy, ze pod wysokim napięciem są tamte druty.

Viman - 29-12-04, 13:53

W szpitalu leży nieprzytomny mężczyzna, przy nim siedzi troskliwa żona. W pewnym momencie chory budzi się, patrzy na żonę i pyta: Byłaś przy mnie zawsze, kiedy spotykało mnie jakieś nieszczęście, prawda? Tak, kochanie. Byłaś przy mnie, kiedy mnie z pracy wywalili? Tak, kochanie. A gdy moja firma zbankrutowała, też przy mnie byłaś? Tak, kochanie. A gdy nam się chałupa spaliła? Też przy tobie byłam, kochanie. Teraz, gdy miałem ten chol erny wylew, też przy mnie jesteś? Tak, kochanie. Wiesz co? Ty mi przynosisz pecha!

**********************
Kobieta bierze lekcje golfa, ale nie moze trafic w pileczke, gdyz ciagle zle chwyta kij. W koncu zniecierpliwiony instruktor mowi:
- Niech pani wezmie kij tak, jakby pani dotykala czlonka swojego meza! Kobieta bierze zamach i ... pileczka toczy sie na jakies 10 metrow.
- Dobrze.... - cedzi instruktor. A teraz prosze wyjac kij z ust i uderzyc porzadnie...

**********************
Lezy facet na lozu smierci. Lekarz powiedzial, ze nie dotrwa do rana. Nagle poczul z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez zone. Ostatkiem sil wydobyl sie z lozka i czolga sie do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominal mu dziecinstwo, on wiedzial, ze zasmakuje ich po raz ostatni. Wczolgal sie do kuchni i widzi jak jego zona przygotowuje te ciasteczka, o ktorych teraz marzyl. Ostatnimi silami siegnal po jedno i w tym momencie zona go zdzielila scierka:
- ZOSTAW KU***, TO JEST NA STYPE!

**********************
Pewnej nocy zona zauwazyla swojego meza przy kolysce ich nowonarodzonego dziecka. W ciszy obserwowala meza. Kiedy patrzyl w dol na spiace malenstwo, zauwazyna na jego twarzy mieszanke emocji: niewiare, watpliwosc, rozkosz, zdziwienie, zauroczenie, sceptycyzm. Wzruszona tym niezwyklym przejawem glebokich uczuc, kobieta podeszla do meza i przytulila sie do plecow, obejmujac go ramionami.
- Dam grosik za twoje mysli - szepnela mu do ucha.
- To niesamowite! - odpowiada maz - Po prostu nie moge sobie wyobrazic, jak oni robia takie kolyski tylko za 29.99 zl!

***********************
Sprzedam BMW 525i ! PILNE !
Rok produkcji: 1998, kolor: czarny, alufelgi, przebieg: 31,250 km.
Uwaga: Na dachu male wgiecie spowodowane piłką (chol erne dzieciaki !! !
Cena: 14.000 PLN (do negocjacji)
Ponizej zamieszczam zdjecie:
http://g.pl/~frontier/bmw.jpg

***********************
Spotyka sie Beduin na pustyni z bialym. Bialy ma
papuge na ramieniu, a Beduin weza wokol szyi.

- Te, bialy... - mówi Beduin - cos ty za jeden?
A on mu: - Polak.
- Slyszalem, ze wy tam niezle chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy sie od czasu do czasu
- A napijesz sie jednego?
- Napije!
- Ale wiesz, to taki cieply bimberek, z buklaka...
- Dawaj!
Wypil jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypije!
Nalal. Polak wypil i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypije!
Nalal. Polak wypil i tylko rekawem otarl gebe...
- A czwartego!?
A zniecierpliwiona papuga Polaka na to:
- I czwartego, i piatego, i w morde dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...

**********************
Tyle na dziś...

skorpione - 03-01-05, 19:25

Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

++++++++++++++++++++++

Okulista zasiadający w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakieś litery ?
- Nie widzę.
- A widzicie w ogóle tablice ?
- Nie widzę.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!

++++++++++++++++++++++

Synek do tatusia: - Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone. Cały dzień biegały na twoją prośbę.
- Tatusiu proszę! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj ostatni raz, bo słoniki padną!
- Kooompaniaaaaa! Maski włóż! 3 okrążenia dookoła poligonu!

ZIMNY PRYSZNIC - 04-01-05, 05:53
Temat postu: CCCP
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!...

Łukasz Naczas - 05-01-05, 00:11

Cytat:
Przepraszam Łukasza, ale mam nadzieję, że jesteś na luzie w kwestiach swojego nazwiska i zapewne nie raz ludzie mają skojarzenia tego typu. Mnie rozbawiło najbardziej autentyczne niezrozumienie przez dziecko tematu, frywolnie naruconego przez nauczyciela, a nie posłużenie się twoim nazwiskiem w tym kontekście...


Bardzo dobre :) :):) :brawo: :brawo: Również się uśmiałem!!!!!!! Proszę pozdrwić Zimny obiorce nawoływań pana od wf-u :)

skorpione - 06-01-05, 23:24

Premier Miller odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł sie w chlewni, pośród stada dorodnych swiń, towarzyszący grupie oficjeli fotoreporterzy natychmiast strzelają fotki. Na to Miller:
- Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęcięm ! Typu "Miller i świnie" czy coś takiego...
- Ależ skąd panie Premierze ! - odpowiadają reporterzy. Wszystko będzie cacy. Nazajutrz ukazuje się gazeta ze zdjęciem Millera wśrod świń, podpis: "Miller (drugi od lewej)".

Kolka - 07-01-05, 19:36

Rozmawiają dwie koleżanki.
-Wreszcie wczoraj w restauracji mój chłopak wypowiedział te cztery słowa, na które tak długo czekałam!
-Spytał: „Czy zostaniesz jego żoną?”
-Nie, powiedział: „Schowaj portfel ja zapłacę.

Kolka - 07-01-05, 19:38

Do polskiego żołnierza w Iraku przychodzi list od dziewczyny: ,,Kochany Jaśku, odległość między nami jest za duża, zdradziłam cię. Proszę tylko, abyś odesłał mi zdjęcie, które ci kiedyś dałam na pamiątkę.
Buziaki, Ania''.
Żołnierz zaczyna chodzić po jednostce i zbierać od chłopaków fotografie ich dziewczyn, matek, sióstr i w ogóle wszystkich kobiet, których zdjęcia mają przy sobie. Kiedy uzbierało się tego kilkadziesiąt sztuk, pakuje je wszystkie w kopertę i wysyła do Polski. Dziewczyna otwiera list, zdjęcia wysypują się na podłogę razem z notatką: ,,Kochana Aniu, niestety nie mogę sobie ciebie przypomnieć, dlatego wyświadcz mi tę przysługę i wybierz sobie swoje zdjęcie, a resztę odeślij mi do jednostki. Buziaki, Jasiek''.

Kolka - 07-01-05, 19:39

Chwalą się cztery katoliczki:
-Mój syn jest księdzem. Jak tylko wchodzi do pokoju to wszyscy do niego mówią "Ojcze".
-Mój syn jest biskupem. Jak tylko wchodzi do pokoju to wszyscy do niego mówią "Wasza wielebność"
-Mój syn jest kardynałem. Jak tylko wchodzi do pokoju to wszyscy do niego mówią "Wasza eminencjo".
Zapadła cisza i wszystkie patrzą na czwartą. Ta chwilę myśli i dodaje:
-Mój syn jest kulturystą. Jak tylko wchodzi do pokoju to wszyscy do niego mówią "O mój Boże!".

Kolka - 07-01-05, 19:40

Długoletnie małżeństwo. Mąż coś naprawia. - Stara, chodę no tu!
- Co?
- Złap no ten drucik.
Zona chwyta przewód i pyta:
- I co?
- No nic. Widocznie faza jest w tym drugim...

Kolka - 07-01-05, 20:01

Prezydent Rosji udał się z wizytą do USA. Po oficjalnej części
postanowił zakosztować uroków nocnego życia. Założył okulary, perukę, przykleił wąsy i wymknął się ze swoim kierowcą na miasto.
Znaleźli szybko jakiś burdelik, kierowca został w samochodzie i czeka.
Po powrocie pyta:
- I jak było panie prezydencie?
- A idź w cholerę! Wszystkie *** mnie tu znają. Próbowałem z trzema i za każdym razem musiałem uciekać bo mnie rozpoznały.
- Jak to!? Niemożliwe! Może tylko się panu wydawało...
- Wydawało? Z każdą było tak samo. Na początku takie tam barabara, a gdy już miałem przejść do konkretów to zaczynały się drzeć: Put in! Put in!

ZIMNY PRYSZNIC - 08-01-05, 04:47

No...no... jak na kandydata na księdza to sobie pozwalasz nieźle...
Marcineek - 10-01-05, 00:10

Są trzy prawdy w życiu:
Tyż prowda, Święta prawda i g ó w n o prawda
;)

skorpione - 10-01-05, 00:18

Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.
Podchodzi do niego miła stewardessa i pyta:
- Życzy pan sobie obiad ?
- A jaki jest wybór ?
- Tak lub nie.

Marcineek - 10-01-05, 00:41

- Jak sie macie?!? -zazartowal szef.
- Swietnie!! -zazartowali pracownicy.
;)

peem - 10-01-05, 00:56

http://www.axefeather.com...red=&country=uk
No całkiem przyjemna strona :)

skorpione - 10-01-05, 01:11

W 1968r., po słynnym wystawieniu "Dziadów", delegacja polska bawiła w Moskwie. Chruszczow zwraca się do Gomułki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecką sztukę?
- No, tak, "Dziady" - z pokorą potwierdza Gomułka.
- I coście zrobili ?
- Zdjęliśmy sztukę.
- Dobrze. A co z reżyserem?
- Został zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie żyje.
- A toście chyba przesadzili...

___________________________________

W jednym z miast Związku Radzieckiego postanowiono wystawić pomnik Czajkowskiemu. W czasie uroczystego odsłonięcia rzeźby oczom obecnych ukazał się siedzący w fotelu Lenin.
- Miał być pomnik Czajkowskiego - dziwi się jeden z obecnych.
- Wszystko w porządku - odpowiada drugi - przeczytajcie podpis na cokole: "Towarzysz Lenin słucha muzyki Czajkowskiego".

Marcineek - 10-01-05, 08:12

COŚ DLA STUDENTÓW!!! KLIK KLIK... :mrgreen:
skorpione - 11-01-05, 23:26

Dwóch bezrobotnych rozmawia ze soba, wreszcie jeden pyta drugiego:
- Powiedz stary, jaka jest różnica pomiędzy pudrem a rządem?
- Nie wiem - odpowiada zapytany.
- Puder jest do twarzy a rząd do d...
Usłyszł to policjant i przyskoczył do nich.
- Co panowie żeście powiedzieli?
Bezrobotny powtórzył zagadkę.
Policjant krzyknął:
-Pójdziecie ze mna na komisariat za obrazę rządu!
- Kiedy ja mówiłem to o rządzie amerykańskim - zaczął sie tłumaczyć bezrobotny.
Policjant roześmiał się ironicznie.
- Co mi tu chrzanicie. Dziesięć lat służę w policji i dobrze wiem, który rząd jest do d...



____________________________________________


Do baru wchodzą prezesi Redsa, Lecha i Perły. Każdy z nich siada przy osobnym stoliku.
Po kilku minutach przychodzi kelner do prezesa Redsa i pyta:
- Co podać?
- Oczywiście zimnego Redsa - odpowiada prezes Redsa
Następnie kelner podchodzi do prezesa Perły:
- Co podać?
- Oczywiście zimną Perłę
Wreszcie kelner podchodzie do prezesa Lecha z tym samym pytaniem:
- Co podać?
Na to prezes Lecha odpowiada:
- Poproszę zimną colę.
Na to prezesi Redsa i Perły:
- Co ty, głupi, nie zamawiasz zimnej Lecha?
- Jak wy nie pijecie piwa, to ja też - odpowiada prezes Lecha.

ZIMNY PRYSZNIC - 13-01-05, 06:16

Mąż wraca do domu pijany.
- Znowu wódkę piłeś!?! Krzyczy żona.
- A piłem! - odpowiada mąż.
- Zainteresowałbyś się trochę kulturą albo sztuką! - mówi zdenerwowana żona.
- Tak??? To ja mam dla ciebie mały test - wymień mi dwie waluty.
- To proste: dolar i euro.
- Dobrze. A teraz wymień mi dwa środki antykopcepcyjne.
- Znam przynajmniej dziesięć!! Wymienić?
- No dobrze. A kto dostał literacką nagrodę Nobla w 1986 roku?
- Nie wiem...
- Ha! Nie wiesz! Widzisz? Tobie to tylko sex i pieniądze w głowie!!

peem - 13-01-05, 09:30

- Halo.. czy to pralnia ?
- Sralnie nie pralnia kur.... Ministerstwo Kultury ty kut.. jeb....... !! !!!!!!!!

skorpione - 13-01-05, 10:54

PeeM napisał/a:
- Halo.. czy to pralnia ?
- Sralnie nie pralnia kur.... Ministerstwo Kultury ty kut.. jeb....... !! !!!!!!!!



co tu było śmiesznego Peem ?
kura nie zrozumiałem.

skorpione - 13-01-05, 10:57

- Jaka jest różnica pomiędzy rządem przedwojennym a obecnym?
- Przedwojenny rząd oderwał się od ludzi, a rzą obecny dorwał się do ludzi!!!


_________________________


teleturniej "Jeden z dziesieciu":
Sznuk: Znajduje sie w spodniach i na swiadectwie?
Zawodniczka: PAŁA!
Sznuk: Hmm...to tez, ale chodzilo nam o pasek.

ZIMNY PRYSZNIC - 15-01-05, 05:40

skorpione napisał/a:
Sznuk: Znajduje sie w spodniach i na swiadectwie?
Zawodniczka: PAŁA!
Sznuk: Hmm...to tez, ale chodzilo nam o pasek.
Dobre ! To tylko kawał czy autentyk? Baby są zdolne przecież...
remikk - 15-01-05, 09:55

PeeM napisał/a:
- Halo.. czy to pralnia ?
- Sralnie nie pralnia kur.... Ministerstwo Kultury ty kut.. jeb....... !! !!!!!!!!


TRagiczne to. Myśle ze znowu miales doline pewnie.

Marcineek - 16-01-05, 09:03

Dwoch mezczyzn siedzi w barze. Jeden z nich zaglada do szklanki i zagaduje drugiego
- Stary! Pierwszy raz widze kostke lodu z dziurka!
Drugi smetnym glosem odpowiada:
- Malo widziales. Ja z taka zyje od 15 lat..

Ukasz - 16-01-05, 12:18

Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Dokąd jedziemy?
- 192.168.4.1


Kolega zwraca się do kolegi informatyka z prośba:
- Pożycz mi 1000 zł.
Na to informatyk:
- No dobra, masz 1024 - dla równego rachunku.


- Jakie są idealne wymiary kobiety informatyka ?
- 1024 x 768

Viman - 17-01-05, 09:10

Dla wszystkich uczniów, studentów i tych co mają jakieś klasówki, sesje, egzaminy...

http://granda.room-303.com/

Viman - 17-01-05, 09:40

Teleturniej "Jeden z dziesięciu":

Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra ?
Zawodniczka: Trzy
T.Sz.: To chyba kulawa...

- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!

Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
Odpowiedź: - Latryna.

Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...

- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje?
[odp: słomiany wdowiec]
Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz

- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- Syfon.

- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów

- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio

- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile
w liczbie mnogiej?
- Tyle samo

Sznuk: Znajduję się w spodniach i na świadectwie?
Zawodniczka: PAŁA!
Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek

Viman - 17-01-05, 09:48

Noc.

W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z
niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego
sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd
rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez
środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest
przed wejściem gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej
malutki kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod
nosem:
- Jak dzieci, kur.wa , jak dzieci.

Viman - 21-01-05, 08:33

Normalna katolicka rodzina. Pewnego dnia cisze przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oświadczając poważnie:
- "Nie jestem już dziewica".
Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki:
- "Marta, ty tu jesteś winna! Jesteś ***! Ubierasz się tak frywolnie, ze faceci oglądają się za tobą i gwizdają! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce!"
Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
- "I ty, ty tez tu jesteś winna! Tak samo jesteś ***! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! Kilka dni temu znalazłem na poduszce ślady spermy! I nie myśl sobie, ze nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato!" Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca: "Zamknij się, do licha! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. To właśnie ty wydajesz pól wypłaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z nasza małą córeczka! A odkąd mamy telewizje kablowa cały czas oglądasz pornole, nawet przy malej! Żeby już nie wspominać o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, ze ja normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z nasza córka!"
Zaszokowana i pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki:
- "Ale jak to się stało, skarbie? Zostałaś zgwałcona czy dziabnął cię kolega z klasy?"
Mała patrzy dużymi oczyma na matkę i mówi:
- "Ale nie mamo, pani zmieniła mi role w jasełkach, nie jestem już dziewica tylko pastereczka."

******************************
Maż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc maż szybko się rozbiera i przytula się do niej.
Żona:
- Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj, czy co, do jasnej chol.ery?

******************************
Leci sobie samolot, w kabinie siedzi kapitan, nagle przybiega stewardesa i mówi:
- Pppanie kkkapitanie sa... samolot ssię ppali!
- To idź to powiedzieć pasażerom!
- A... ale ja nnie mo... mogę bbo kkkiedy się de... de... denerwuję to się ja... jąkam.
- A kiedy się nie jąkasz?
- Kie... kkiedy śpie... śpiewam.
- To idź im zaśpiewaj, że samolot się pali.
Stewardesa wyszła więc do pasażerów i zaczyna śpiewać:
- Samolot się pali...
A pasażerowie:
- Sialalalala!

******************************
Przychodzi "kobieta karzeł" do ginekologa i mówi, że strasznie ociera ja w kroku. Lekarz kazał jej się położyć na fotelu i zbadał ja "dogłębnie". Niestety, nic nie stwierdził.
- Jest Pani zdrowa, jest pani prawidłowo zbudowana...
- Ale, panie doktorze to mnie ociera tylko w czasie deszczu!
- To proszę przyjść, kiedy będą dolegliwości. Zobaczymy o co chodzi?
Nie minęło 5 dni i karlica zjawia się okutana w pelerynę i z parasolem w dłoni.
- Panie doktorze, ja już nie wytrzymam! Strasznie dokucza mi to ocieranie...
Lekarz położył "kobietę karla" na fotel, obejrzał i przystąpił do działania. Walczył z narzędziami około 15 minut, po czym powiedział, że już po bólu.
"Kobieta karzeł" zeszła z fotela, zrobiła kilka kroków i faktycznie, po dolegliwościach ani śladu.
- Panie doktorze! Jest pan cudotwórca, jak pan to zrobił?
- Obciąłem pani kalosze.

******************************
Słodka zemsta
12-letni chłopiec z martwa żaba na smyczy wchodzi do burdelu.
Staje przy barze i mówi do Burdelmamy, że co prawda jest jeszcze za mały na seks, ale ma dużo pieniędzy i koniecznie musi teraz, zaraz puknąć jakąś lale..
Burdelmama patrzy na wypchany portfel chłopca i nie zadając więcej pytań mówi:
- "Więc wybierz sobie którąś".
Chłopiec nie zwraca jednak uwagi na *** tylko mówi:
- "Chcę z taka, która ma jakąś potworna chorobę weneryczna"..
Zaskoczona szefowa dalej o nic nie pyta tylko mówi: "W takim razie najlepiej będzie jak zrobisz to z Mariolka"...
Chłopiec wbiega po schodach na górę, wpada do pokoju Mariolki gdzie załatwia to, o co mu chodziło.
Za pół godziny schodzi na dół wciąż ciągnąc za sobą martwa żabę na smyczy. Już ma wychodzić, gdy Burdelmama nie wytrzymuje i pyta
-dlaczego chciał wytłoczyć lalę, która cierpi na straszna chorobę weneryczna..
"Widzi Pani", mówi chłopiec "Jak wrócę teraz do domu to będę do wieczora sam na sam z moja opiekunka.
Ona strasznie leci na takich chłopaczków jak ja, więc pewnie nakłoni mnie w końcu do tego, żebym ją przeleciał. Oczywiście w ten sposób zarazi się ode mnie tym, czym ja zaraziłem się właśnie od Mariolki. Wieczorem, po tym jak mój stary odwiezie ja do domu na pewno zerżnie ja na tylnym siedzeniu naszego auta. Potem jak wróci, będzie wciąż nienasycony i wydyma mamę przed snem. A jutro rano mamusia - znam ją dobrze, pozwoli by mleczarz napakował ja na stole w kuchni. A to jest ten gnój, który rozjechał moja żabę ..."

******************************
Złapali Indianie białego, przywiązali do pala męczarni, postawili strażnika i poszli się naradzić, co z nim zrobić.
Siedzi sobie biedak przy palu i myśli:
- Co tu zrobić? Niestety, mam przejebane. Mam najbardziej przejebane jak tylko sobie można wyobrazić.
Nagle w chmurach zrobił się niewielki otwór, a przez ten otwór spłynęło na nieszczęśnika jasne, aczkolwiek nie oślepiające światło i usłyszał głos potężny, ale nie ogłuszający, który rzekł:
- Nie obawiaj się synu, potrząśnij rękami.
Potrząsnął. Ku jego zdumieniu więzy opadły.
- Podejdź do strażnika - mówi dalej głos.
Podszedł lekko przestraszony.
- Nie obawiaj się, strażnik śpi - kontynuował Głos.
- A teraz wyrwij strażnikowi tomahawk i uderz. To syn wodza.
Wyrwał i uderzył. Zabił syna wodza i czeka, co dalej. Wtedy Głos z lekkim rozbawieniem:
- Teraz to masz dopiero przejebane...

Muzzy - 21-01-05, 09:16

pewna kobieta wybrała się do wróżki:
"spowoduje pani śmierć milionów ludzi na całym świecie!"
przerażona kobieta wyszła na ulicę, i cała roztrzęiona myślała tylko o tym że to przecież niemożliwe, że tak nie może się stać. Nagle zauważyła wielką ciężarówkę jadącą wprost na przechodzącego przez ulicę chłopca.
"skoro mam spowodować śmierć milionów istnień, to chociaż uratuję jedno" - pomyślała i odpychając chłopca na bok rzuciła się pod koła. Do chłopca podbiegł policjant:
- "nic ci nie jest chłopcze? jak się nazywasz?"
- " Adolf Hitler, prosze pana."

Viman - 21-01-05, 13:08

Środek nocy. Do domu powraca zmęczony nocnymi libacjami, kompletnie
zalany mężczyzna. Otwiera drzwi, cichutko, delikatnie skrada się w
przedpokoju,
żeby tylko nie obudzić żony, bo awantura gwarantowana. Nagle słychać
zgrzyt zegara, wysuwa sie kukułka i kuka 3 razy.

"O ku...!" - myśli przerażony mężczyzna - "zaraz wszystko się wyda...,
chyba, że dokukam jeszcze 8 razy i nawet jak by się obudziła, będzie
myślała, że wróciłem o 11:00".

Jak postanowił, tak zrobił, i zachwycony własną przebiegłością położył
się spać. Rano budzi go żona.
- Kochanie, musisz dzisiaj wcześnie wstać.
- A po co? Przecież dziś sobota - odpowiada skacowany maż.
- Musisz wstać i oddać nasz zegar do naprawy.
- A co się stało?.
- Cos jest nie w porządku z kukułką . Wyobraź sobie, zakukała w nocy 3
razy, potem zachichotała szyderczo, parę razy beknęła, dokukała 8 razy,
puściła bąka, zaryczała jak wół i poszła do łazienki się porzygać.

**********************
Zamknęli gościa do więzienia na 20 lat, siedział sam w celi, nie miał co
robić, ale po latach złapał mrówkę. Wyuczył ją tańczyć, śpiewać, robić
fikołki, zrobił jej mały parasolik i ubranko. Ćwiczył ją i ćwiczył,
poświęcał jej cały czas. W końcu wyszedł na wolność i zabrał mrówkę ze sobą.
Nie wiedział co z sobą zrobić, więc poszedł do dobrej restauracji coś
wreszcie porządnie zjeść. Ale nie miał pieniędzy. Podchodzi kelner:
- Słucham pana?
- Proszę pana, chciałbym zjeść coś naprawdę super, ale nie mam pieniędzy...
- Och, bardzo mi przykro...
- Ale zróbmy tak: da mi pan dobry obiad, a ja pana w zamian czymś zadziwię.
Założę się, że tego pan jeszcze nie widział!
- No, niech będzie. Co to takiego?
- Proszę pana, niech pan popatrzy, tu na stole jest mrówka...
Kelner ściera mrówkę serwetą mówiąc:
- O, najmocniej przepraszam...

***************************
Jas i Malgosia bawia sie w lekarza.
Jas sciaga koszulke i pokazujac na sutki pyta:
-A to masz?
Malgosia szybko sciaga sukienke i sprawdza:
-Mam takie same.
Jas pokazujac na pepek:
-A to masz?
Malgosia sprawdza:
-Takie samo.
Jas sciaga majtki:
-A to?
Malgosia nerwowo szuka w majteczkach, po czym biegnie z placzem
do mamy. Za chwile wraca i z usmiechem mowi:
- Mamusia powiedziala ze jak skoncze 16 lat to bede ich miala
ile wlezie!

*******************************
Pewien facet cierpiał na zaniki pamięci. Pewnego dnia, gdy przyszli do
niego goście, zaczął opowiadać, że teraz leczy się u bardzo dobrego
lekarza. Przyjaciele zapytali więc, jak ów medyk się nazywa.
- No właśnie, miałem na końcu języka...
Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. Ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim
miastem, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa?
Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu
tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Ta żona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- Właśnie. Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony myjącej w kuchni naczynia
- Jak się nazywa ten mój lekarz?
------------------------------------------------------

Leca samolotem Polak Francuz i Niemiec
Nagle samolot zaczyna spadac i trzeba obniżyc cieżar.
Wyzucili wszystko co sie dalo ale nie pomoglo - wiec ktos musi wyskoczyc.
Pierwszy zadeklarowal sie Francuz - wypil cale wino w samolocie, zrobil
wiadomo co (francuskiego ) wszystkim Francuzkom, krzyknal Vive la France i
wyskoczyl.
Niestety nie pomoglo: teraz zageklarowal sie niemiec - wypil cale piwo w
samolocie przelecial analnie wszystkie Niemki, krzyknal Deutshlan uber
alles i wyskoczyl.
To tez nie pomoglo wiec Polak przelecial wszystkie panienki w samolocie,
wypil wszystko co bylo w samolocie, krzyknal Niech zyje Mozambik i wyrzucil
Murzyna....

-------------------------------------------------------

Malutki bialy facet wchodzi do windy. Jest juz tam taki
wieeeeeeeeeeeeeeeeeelki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mowi:
- 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, Turner Brown.
Malutki facet mdleje! Murzyn podnosi go z podlogi, cuci uderzeniami w
twarz,
potrzasa nim i pyta:
- Kurcze facet, cos nie tak?
Malutki bialy czlowieczek odpowiada:
- Przepraszam pana, ale prosze powtorzyc co pan mowil
Murzyn patrzy z gory na czlowieczka i mowi:
- 2 merty wzrostu, 200 kg wagi, 30 cm penis, 2 kg lewe jadro, 2 kg prawe
jadro, nazywam sie Turner Brown
Malutki bialy czlowiek mowi:
- Dzieki Bogu, myslalem, ze pan mowi "turn around!"

--------------------------------------------------

Dyrektor firmy potrzebował nowego pracownika. Dał więc ogłoszenie do prasy.
Po dokonaniu preselekcji przrez dział personalny wybrano czterech
kandydatów, których dyrektor postanowił przeegzaminować osobiście.
Wezwał ich więc do swojego gabinetu i posadził obok siebie.
Pierwszego z nich spytał "co według pana jest najszybsze na świecie"
Facet pomyślał chwilę i mówi "To myśl. Wpada do głowy, nic jej nie
poprzedza po prostu jest."
"Świetnie" komentuje naprawdę zadowolony z odpowiedzi dyrektor i zwraca
się z tym samym pytaniem do drugiego kandydata.
"Mrugnięcie" odpowiada kandydat "Mruga się okiem cały czas, a nawet tego
nie zauważamy."
"Bardzo dobrze" mówi dyrektor i pyta trzeciego.
Ten miał więcej czasu więc starannie przygotował odpowiedź "No więc w
domu mojego ojca jak się wyjdzie na zewnątrz budynku to jest tam taki
mur. Jest na nim przycisk a jak się go wciśnieto momentalnie zapala się
światło na całej posesji. Nie ma nic szybszego niż włączenie światła."
"Doskonale!, a pan?" pyta czwartego kandydata.
"Według mnie najszybsza jest biegunka."
"Co?!" pyta zdziwiony dyrektor
"Spokojnie wyjaśnię. Widzi pan przedwczoraj źle się poczułem i pobiegłem
do kibla. Ale zanim zdążyłem pomyśleć, mrugnąć czy włączyć światło
zesrałem się w gacie...

-------------------------------------------------

Po całonocnej libacji budzi się rosyjski generał, otwiera oczy i widzi jak
adiutant czyści jego mundur z wymiocin.
Żeby się jakoś wytłumaczyć generał tako rzecze do niego:
- Wot młodzież dzisiejsza, w ogóle nie umieją pić. Wczoraj jakiś porucznik
całego mnie zarzygał!
Na to adiutant:
- Rzeczywiście panie generale! Całkiem go popier-doliło! Nawet w spodnie
panu nasrał!

----------------------------------------------------

Na lekcji z historii Pani opowiada o bitwie pod Grunwaldem. Kwiat rycerstwa
polskiego, Litwini, te klimaty. Pani się nakręca coraz bardziej
patetycznie. Mały Jasio nadmuchał torebkę po cukrze i sruuuu, strzelił.
Dzieciaki w śmiech, atmosfera prysła.
- Jasio. Jutro chcę widzieć ojca.
Przyszedl ojciec, Pani sie skarzy, że Jasio zepsuł taką podniosłą chwilę i
wykład.
Wie Pani. On rzeczywiście ma coś z tymi torebkami. Przedwczoraj stoję sobie
za stodołą, rucham kozę, a Jasiu jak nie *** z torby po cemencie.
Tylko rogi mi w rękach zostały.

********************************
I jeszcze jeden - specjalnie na dziś:

Wnuczek przysyła babci małą paczkę z wojska.

Babcia otwiera pudełko a w środku granat i mała karteczka. Babcia wyciąga
karteczkę i czyta:

"Kochana babciu, jak pociągniesz za kółeczko, to dostanę przepustkę na trzy
dni..."

Marcineek - 21-01-05, 19:05

Klasyka swiatowego kina w... 30sek! :)

Egzorcysta

Szczeki

Obcy

Lsnienie

Titanic

Teksanska masakra pila mechaniczna

Krzyk

:mrgreen:

Ukasz - 21-01-05, 21:33

50 powodow, dla ktorych fajnie jest byc mezczyzna:

01. Rozmowy telefoniczne zalatwiasz w ciagu 30 sekund.
02. Wiekszosc osob wystepujacych w filmach porno to kobiety.
03. Wiesz cos o czolgach.
04. Na 5-cio dniowy urlop wystarcza ci jedna walizka.
05. Nie musisz kontrolowac zycia seksualnego przyjaciol.
06. Mozesz samodzielnie otworzyc kazdy sloik.
07. Starzy przyjaciele nie wspolczuja ci, gdy przytyjesz.
08. Na pewno sie nie pochlastasz, gdy ktos placze.
09. Twoj tylek nie gra zadnej roli w rozmowach kwalifikacyjnych.
10. Wszystkie twoje orgazmy sa prawdziwe.
11. Piwny brzuszek nie czyni cie niewidzialnym dla plci przeciwnej.
12. Nie targasz ze soba toreb wyladowanych niepotrzebnymi przedmiotami.
13. Mozesz sobie sam upolowac zarcie.
14. W warsztacie wszystko nalezy do ciebie.
15. Nigdy nie potrzebujesz czyscic toalety.
16. Mozesz wziac prysznic i ubrac sie w ciagu 10 minut.
17. Seks nie popsuje ci reputacji.
18. Nawet jesli ktos zapomni cie zaprosic, nadal pozostanie twoim przyjacielem.
19. Twoja bielizna w opakowaniu po 3 szt. kosztuje 18 PLN
20. Zaden wspolpracownik nie doprowadzi cie do placzu.
21. Nie musisz sie golic ponizej glowy.
22. Nie musisz spac co noc obok owlosionego tylka.
23. Nikogo nie interesuje, ze w wieku 34 lat jestes sam.
24. Mozesz napisac swoje imie sikajac na snieg.
25. Wszystko na twojej twarzy zachowuje naturalny kolor.
26. Przez 90% czasu, ktorego nie przesypiasz, myslisz o seksie.
27. Trzy pary butow to wiecej niz dosc.
28. Mozesz publicznie jesc banana.
29. Mozesz mowic, co chcesz, bo zwisa ci to, co inni o tobie mysla.
30. Gra wstepna jest dobrowolna.
31. Nikt nie przerwie swojego swietnego brzydkiego dowcipu, gdy wchodzisz do pokoju.
32. Mechanicy samochodowi mowia ci cala prawde.
33. Kompletnie cie nie obchodzi, czy ktos zauwazy twoja nowa fryzure.
34. Zawsze jestes w takim samym nastroju.
35. Potrafisz podziwiac Clinta Eastwooda nie pragnac wygladac tak jak on.
36. Znasz przynajmniej 20 sposobow otwierania butelki piwa.
37. Mozesz siedziec z rozlozonymi nogami niezaleznie od tego, co na sobie masz.
38. Taka sama praca - wyzsze wynagrodzenie.
39. Siwe wlosy i zmarszczki wzmacniaja twoj charakter.
40. G...o cie obchodzi, czy ludzie rozmawiaja o tobie za twoimi plecami.
41. Majac do dyspozycji 400 mln plemnikow na "raz" mozesz w pietnastu
podejsciach podwoic zaludnienie ziemi - teoretycznie.
42. Pilot od telewizora nalezy do ciebie... wylacznie do ciebie.
43. Ludzie nigdy nie rzucaja okiem na twoja klatke piersiowa kiedy z nimi rozmawiasz.
44. Kiedy inne chlopaki na imprezie nosza takie same ciuchy, moze byc,
ze znajdziesz kumpli na cale zycie.
45. Smierc ksieznej Diany to tylko kolejny nekrolog.
46. Przygodne, mocne bekniecie bedzie zawsze tak dobre, jak oczekiwales.
47. Nigdy nie zmarnujesz szansy na seks, bo "nie jestes w nastroju".
48. Filmy porno sa krecone wedlug twoich wyobrazen.
49. To, ze nie lubisz jakiejs dziewczyny nie wyklucza uprawiania z nia wspanialego seksu.
50. Co to do diabla jest cellulitis?

peem - 30-01-05, 17:55

http://piorun.ds.pg.gda.p...xxx/simplus.mpg

Zastanawiam się czy to aby nie początek dość ciekawej rywalizacji... :)

ZIMNY PRYSZNIC - 31-01-05, 06:46

Ukasz napisał/a:
50 powodow, dla ktorych fajnie jest byc mezczyzna:

Mnie najbardziej podoba się pkt. 16 :-D

inwazja - 03-02-05, 12:17

Przychodzi gość do pani doktor i mówi:
- mogłaby pani mi coś dać bo mam erekcje 24 godziny na dobę
- mogę panu dać spanie, jedzenie i tysiąc złotych miesięcznie.

inwazja - 03-02-05, 13:01

Pewnego razu, Misio tak nieszczęśliwie się
wywrócił, ze stracił wszystkie zęby.
Bardzo się tego wstydził i ukrywał się w lesie w krzakach.
Lecz pewnego dnia leśniczy zauważył, że coś się w tych krzakach rusza, więc
przyświecił mocno latarką i zawołał:
- Ktoś ty, mów!
- Niesfieć. - powiedział Misio

Rai-Hino - 17-02-05, 23:20

Studentka historii odpowiada na egzaminie:

- No to niech nam pani powie: jaka była pierwsza stolica Polski?

Po długim namyśle i podpowiedziach egzaminatorów wreszcie wyksztusiła:

- Gniezno.

Dostała trójkę. Kiedy wyszła koleżanki obstąpiły ją z zapytaniem: o co pytają?

Studentka opowiedziała całe zajście, a jedna ze zdających zapisała sobie odpowiedź na karteczce i wsadziła do buta.

Przyszła i jej kolej. Po długich męczarniach przed egzaminatorami znowu padło pytanie o pierwszą stolicę Polski. Zadowolona studentka sięgnęła dyskretnie do buta wyjęła karteczkę, z uśmiechem i pewnością siebie przeczytała: - RADOSKÓR.

****************************************************************

Podchodzi mamut do mamucicy...

On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu??????

Sytuacja się powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu??????

Sytuacja się powtarza... On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!! Ona - Muuuuu??????

I tak wyginęły mamuty...

*****************************************************************

A to co mówi mąż do żony w kolejnych
latach małżeństwa, przechodząc przez ulicę:
Rok 1. Poczekaj kochanie aż samochód przejedzie.
Rok 2. tu imię poczekaj, bo samochód!
Rok 3. Czekaj, samochód!
Rok 4. Nie widzisz samochodu?!
Rok 5. Cholera ślepa jesteś?!
Rok 6. (To już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa to leć pod koła!

*******************************************************************
Mąż zwraca się do żony:
Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
Żona (zalotnie):
A czarodziejskie słowo?
Mąż: Biegiem!

ZIMNY PRYSZNIC - 20-02-05, 08:29

Pasażerowie autobusu zginęli w wypadku, wszyscy dostali się przed bramę niebios. Jeden z nich pyta się św. Piotra:
- Czy Pan Bóg jest biały czy czarny?
- Pan Bóg nie jest ani biały, ani czarny - odpowiada św. Piotr.
- A czy Pan Bóg jest kobietą czy mężczyzną?
- Pan Bóg nie jest ani kobietą, ani mężczyzną - mówi św. Piotr.
- ...a czy On preferuje miłość z kobietami czy z mężczyznami?
- Mówię Ci, Pan Bóg to jest Pan Bóg, Jemu jest wszystko jedno czy to kobieta, czy też nie - odpowiada św. Piotr.
Na to pasażer zwraca się do pozostałych:
- A mówiłem wam, że Michael Jackson jest Bogiem!

skorpione - 20-02-05, 10:07

Do lekarza przychodzi kobieta. Doktor pyta:
- Co pani dolega?
Pacjentka pokazuje mu gardło.
- O, widzę, że trzeba pani wyciąć migdałki. Ma pani jeszcze jakieś dolegliwości?
Kobieta pokazuje brzuch. Lekarz bada ją i stwierdza:
- O,to wyrostek,trzeba wyciąć. Czy jeszcze coś panią boli?
- Ostatnio bardzo boli mnie głowa - mówi drżącym głosem kobieta - ale już przechodzi...

Ukasz - 20-02-05, 23:04

Morze Karaibskie, XVII wiek. Slup piracki plynie, z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopia nas!
Kapitan spokojnie:
- Nie bojcie sie chlopaki, zdobedziemy, bedzie lup... tylko podajcie mi moja czerwona koszule i do abordazu!
Walka wygrana, pieciu piratow padlo, ale lup jest.

Po chwili z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, hiszpanski galeon na bakburcie, zginiemy!!!
- Spokojnie chlopaki, dajcie mi moja czerwona koszule i do walki. Wygramy!
Po chwili walka zakonczona, 10 piratow nie zyje, ale galeon zdobyty.

Pierwszy oficer pyta:
- Kapitanie, o co chodzi z ta koszula?
- Widzisz chlopcze, marynarze wierza, ze przynosi szczescie, ale to psychologia - gdy zostane ranny, krwi na czerwonym nie widac i wszyscy dmysla, ze nie da sie mnie zranic. Wiec swoi walcza jeszcze zacieklej, wrogowie traca ducha.
W tej chwili rozlega sie okrzyk:
- Kapitanie, piec fregat od dziobu!
Kapitan zas spokojnie:
- Podajcie mi moje brazowe spodnie...

Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Też ze stali
- Źle.
- Dlaczego źle?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału"


Po parkingu obok baru łazi pijany w sztok facet. Chodzi od samochodu do samochodu i obmacuje ich dachy. Ochroniarz chce się dowiedzieć, co jest grane.
- Co pan robi?
- Szukam swojego samochodu.
- A dlaczego głaszcze pan dachy wszystkich wozów?
Zaskoczony mężczyzna odpowiada z trudem:
- Bo mój miał na dachu takie duże czerwono-niebieskie światła.


Idzie dwóch kupli do baru. Kupili sobie piwko, wypili, nastepne, nastepne... W koncu skończyły im sie pieniadze. Jeden mowi do drugiego
- Słuchaj, ja mam 3,50. Starczy akurat na hod-doga. Kupimy go, wyciągniemy parówke i ty bedziesz udawał ze mi robisz loda.
Kumpel przystał na ten pomysł. Zamawiali sobie piwka, drinki i w ogole az w koncyu barman poprosił aby zpałacili. Uznali jednak ze chcą jeszcze hot-doga. Kupili hot-doga, wyjeli parówke, jeden wsadził ją sobie w rozporek a drugi udaje ze mu robi loda. Barman wyrzucił ich z baru. I tak w nastepnym barze to samo. Upili sie, nabili rachunek, barman ich wyrzucił.
W 20 barze z kolei jeden kumpel mowi do drugiego
- Wiesz co, zamieńmy sie, teraz ty ssaj ta parówke bo mnie juz kolana bolą od klęczenia przed toba.
Na co drugi odpowiedział
- OK, zgoda. Zamienmy sie bo ja zgubiłem parówke w trzecim barze i mnie już ch*j boli...

waldek_r - 21-02-05, 14:54

Najważniejsza różnica pomiędzy Europą i USA
skorpione - 22-02-05, 06:28

siedzą 3 blondynki w kawiarni jedna mówi:
ale ja bym chciała SCHUŚĆ
druga mówi :
ale ja bym chciała ZGRUBŻĆ
a trzecia na to:
dziewczyny jak się słucha tej waszej polszczyzny to można ze śmiech PENC.

wojtas_im - 22-02-05, 10:31

Spotyka się Lech Wałęsa z Janem Miodkiem i żali się:
- Panie profesorze, ludzie zarzucają mi coraz częściej, iż używam niewłaściwych słów; co Pan myśli na temat używania przeze mnie słowa: "szachuje"
- No wie Pan, Panie Prezydencie - odpowiada profesor Miodek. - Ja bym na Pana miejscu zaczął po prostu używać słów: "Zamknąć się, panowie!" :rotfl:

Pytanie: Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie??
Odpowiedź: Ponieważ na początku stawia pałę, a później pieprzy przez 45 minut. :rotfl:

skorpione - 25-02-05, 21:11

Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań :
- A ile masz lat ?
- Siedem ...
- A do kościółka chodzisz ?
- Chodzę ...
- Co niedziela ?
- Co niedziela ..
- Z całą rodziną ?
- Z całą ...
- A do którego ?
- Do Carrefoura ....

ZIMNY PRYSZNIC - 01-03-05, 06:10

W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszła do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiłeś w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No więc co robiłeś w wakacje John?
- Ja leżałem na werandzie, jadłem śniadanie, znowu leżałem na werandzie, jadłem obiad, leżałem na werandzie, jadłem kolację, leżałem na werandzie...
- Ale to musiało być strasznie nudne? No dobrze, a Ty Małgosiu co robiłaś w wakacje?
- Nie Małgosia, tylko Weranda...

Kowal - 02-03-05, 09:47

42 POWODY DLACZEGO PIWO JEST LEPSZE OD KOBIETY

1. Piwo nie ma krewnych.

2. Piwo nie żąda równoci.

3. Piwo zawsze cię zadowoli.

4. Piwo jest zawsze wilgotne.

5. Piwo nigdy się nie spóźnia.

6. Piwo nie potrafi cię obrazić.

7. Chłodne piwo to dobre piwo.

8. Piwo zawsze wchodzi gładko.

9. Piwo nie narzeka na chrapanie.

10.Piwo nigdy nie ma bólu głowy.

11.Piwo lubi jeździć w bagażniku.

12.Piwo możesz pić przy ludziach.

13.Piwa nie obchodzi, ile zarabiasz.

14.Po piwie kac zawsze przechodzi.

15.Piwo nie pójdzie samo do kolegi.

16.Piwo nie narzeka na plamy od potu.

17.Piwa nie trzeba zapraszać na kolację.

18.Od piwa nie można się niczym zarazić.

19.Naklejki z piwa zdejmuje się bez walki.

20.Piwa nie obchodzi pora, o której wracasz.

21.Piwo nie mówi dla żartów, że jest w ciąży.

22.Piwo nie ma włosów tam, gdzie nie trzeba.

23.Piwem możesz się podzielić z przyjaciółmi.

24.Za zmianę piwa nie trzeba płacić alimentów.

25.Piwo nie narzeka na wakacje, które wybrałe.

26.Piwa nie trzeba myć, żeby dobrze smakowało.

27.Piwo nigdy nie jest zazdrosne, gdy weźmiesz inne.

28.Nie trzeba mieć zezwolenia, żeby mieszkać z piwem.

29.Piwu nie trzeba tłumaczyć swoich uczuć żeby je wypić.

30.Zawsze wiesz że jeste pierwszym, który otwiera butelkę.

31.Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu.

32.Niezależnie od opakowania, piwo zawsze dobrze wygląda.

33.Gdy idziesz do baru, masz zawsze gwarancję dostania piwa.

34.Piwo się nie zmartwi, gdy przyjdziesz do domu z innym piwem.

35.Nie musisz wstydzić się piwa, z którym przyszedłe na imprezę.

36.Piwo nie będzie ci miało za złe, jeli zaniesz zaraz po jego wypiciu.

37.Jedyną rzeczą o jakiej myli piwo jest pora, kiedy musisz ić do WC.

38.Z imprezy można wyjć z innym piwem niż to, z którym się przyszło.

39.Gdy już wypijesz piwo, masz zawsze butelkę wartą co najmniej 40gr

40.Możesz wypić więcej niż jedno piwo w ciągu nocy i nie czuć się winnym.

41.Możesz trzymać wszystkie swoje piwa w jednym pokoju i nie będą się bić.

42.Piwo zawsze będzie cierpliwie czekać w samochodzie, aż skończysz grać w piłkę.

ZIMNY PRYSZNIC - 04-03-05, 06:43

Siedzą w pociągu ważni Unici,
Grubi, nadęci, lekko podpici,
Wiozą do Polski ustaw czterdzieści,
Każda w wagonie ledwo się mieści,
Pierwsza zawiera setki koncesji,
Pewną przyczynę rychłej recesji,
Druga przynosi drogą benzynę,
Kolejną naszych nieszczęść przyczynę,
Trzecia wprowadza nowe podatki,
Podnosi VATy, akcyzy, składki,
By "ludzie pracy" pieniądze mieli,
W kieszeniach swoich przedstawicieli,
Czwarta rozwala polskie mleczarnie,
Wszak smrodu i brudu to wylęgarnie,
Piąta morderców od kary zwalnia,
W więzieniach będzie miła sypialnia,
Szósta pomnoży nam urzędników,
W siódmej są wzory nowych pomników,
W ósmej feminizm i parytety,
Wybierz cymbałów - byle kobiety,
W dziewiątej instrukcja indoktrynacji,
Za hojną kasę z Eurodotacji,
Aktorzy, panienki i dziennikarze,
Wyklepią wszystko, co im się każe,
Za szkolnej dziatwie,
Przyniesie chlubę,
Udział w błękitnym Eurojugent,
Miłość do Unii w wierszu, w piosence,
Wszystko co robisz, nawet w łazience -
Robisz dla Unii, pamiętaj o tym,
Inaczej szybko wpadniesz w kłopoty,
Nie skończysz studiów,
Wylecisz z pracy,
Eurogestapo zrobi cię na "cacy",
W dziesiątej i dalej,
Czytać się nie chce,
Można z pociągu wyskoczyć jeszcze...

waldek_r - 07-03-05, 09:13

Koleżanka podesłał mi na maila takie oto coś,

Coś dla mężczyzn

ZIMNY PRYSZNIC - 08-03-05, 06:14

kudłaty napisał/a:
Koleżanka podesłał mi na maila takie oto coś,

To koleżanka podesłał czy kolega podesłała, bo juz się zgubiłem :P W pierwszej chwili nie wiedziałem o co chodzi z tymi cyckami, ale po najechaniu na nie myszką....

peem - 13-03-05, 12:13
Temat postu: Humor [obrazki]
Część z nich jest stara. Paru jeszcze nie widziałem :)


http://peemovsky.info/pliki/humor/7lasek_week.jpg
http://peemovsky.info/pliki/humor/nokia.jpg
http://peemovsky.info/pliki/humor/kolokwiu.jpg
http://peemovsky.info/pli...lski_e_mail.jpg
http://peemovsky.info/pli...psychicznie.jpg
http://peemovsky.info/pli...z_hypernova.jpg
http://peemovsky.info/pliki/humor/uszy.jpg
http://peemovsky.info/pliki/humor/odchody.jpg
http://peemovsky.info/pliki/humor/nieroby.jpg
http://peemovsky.info/pli...ydzial_tpsa.jpg
http://peemovsky.info/pli...-od-radnego.jpg
http://peemovsky.info/pli...r_z_dlugami.jpg
http://peemovsky.info/pli...el_katowice.jpg
http://peemovsky.info/pli...ej_wspolzyc.jpg

raiden - 13-03-05, 21:40

Caaaalkiem niezly ziomal z kolegi:
http://www.serv-net.pl/~raiden/yo.wmv

waldek_r - 14-03-05, 09:49

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
To koleżanka podesłał czy kolega podesłała, bo juz się zgubiłem :P


No wiesz moda na Miriam kwitnie :D

A tak na serio to nie zauważyłem tej literówki, oczywiście ' podesłała ' ;)

wojtas_im - 15-03-05, 12:30

raiden napisał/a:
Caaaalkiem niezly ziomal z kolegi

Jakby nie było, było bardzo miło ;)

raiden - 18-03-05, 16:51

Pamietacie zapewne reklame Simplusa, ktora byla swego rodzaju ciosem dla Heyah.
Czerwona lapa nie pozostala dluzna, bowiem przygotowala inna, calkiem ciekawa reklame.
Oto i ona: http://www.gsmonline.pl/d...ah_simplus.mpeg
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

raiden - 18-03-05, 16:53

Powyzej troche doznan filmowych, a teraz pora na maly kacik poetycki na GFI :D

Raz ślimaczek - nieboraczek
by się wysrać, wlazł za krzaczek,
zdją skorupę, wypiął dupę,
chciałby wreście zrobić kupkę!
Od tygodnia już nie robię.

Stęka, posapuje równo,
a tu ciągle z g.ó.wn.a-g.ówn.o,
żarł laxigen,z marnym skutkiem.
Nawet ciepłym raz wieczorkiem,
czyścił dupkę wyciorkiem.

Jednak sytuacja głupia,
wciąż ślimaczek się nie skupia.
Teraz sapie, teraz stęka,
sranie myśli - to ci męka !

Czy do wuja iść winniczka?
Wszyscy mówia, że to wtyczka,
może wtyczka mi pomoże?
Tak się zesrać chciał nieboże..

Lasem biegnie pani sarna,
która chciała być ciężarna,
czy z jeleniem czy też z dzikiem,
z pozytywnym wszak wynikiem.

Podniecona tym biedaczka,
rozdeptała nieboraczka.
Wszytko wyszło z niego równo,
mózg i upragnione gó.wn.o.

Morał:

Pamiętajcie, drogie dzieci
Gdy się, które pieprzyć leci,
Uważajcie ! Nie po trupach !
Nie was jednych swędzi du.pa.

rękawiczka - 19-03-05, 22:07

Jeden z moich kolegów z byłej klasy dostał uwagę następującej treści:
"Niszczy rośliny w klasie. Je liście."
:D

ZIMNY PRYSZNIC - 20-03-05, 06:31

Ogłoszenie na dziekanacie:
Proszę o zgłoszenie się studentów III roku prawa i administarcji na okresowe badania krwi i kału celem oszacowania ile procent studentów ma naukę we krwi a ile w du.pie...

ZIMNY PRYSZNIC - 20-03-05, 06:34

Dobre! Najbardziej rozśmieszył mnie znicz z pozytywką grającą "Wstań powiedz nie jesteś sam..." i ogłoszenie o kupnie domu od radnego (ciekawe czy się ktoś zgłosił...)
wojtas_im - 20-03-05, 15:59

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
Ogłoszenie na dziekanacie

Zimny, ale to ogłoszenie to chyba fikcyjne jakieś, nie ;) ?? Ale i tak świetne :rotfl: Przypomniał mi się dowcip następującej treści:
Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d****, a lekarz się pyta: Co Pani jest??.
Baba odpowiada: Dziekanat!! [:rotfl2:]

ZIMNY PRYSZNIC - 21-03-05, 05:38

No to idąc za ciosem - w serii ogłoszenia studenckie:
Student II roku filologii angielskiej zamieni namiot dwuoosobowy, materace i śpiwory na wózek i łóżeczko dziecięce. Kontakt tel. 0505....

rękawiczka - 22-03-05, 21:42

A mi najbardziej spodobała się kartka na toalecie. :hahaha:
wojtas_im - 22-03-05, 22:48

Przychodzi baba w ciąży do lekarza. Lekarz się pyta: "Co Pani jest??", na co baba odpowiada: "A tak sobie zaszłam..." :rotfl:

Co mówi blondynka, widząc gniazdko w ścianie??
"Biedna świnka, kto cię tu zamurował...??" :rotfl:

raiden - 22-03-05, 23:57

Cos z gatunku +18

Na rozkaz marszałka Mózgu, generał Członek przeprowadził
ofensywę na twierdze w Dolinie Miłości, znajdującej się
w rejonie Uda i tuz przy wsi Podbrzusze. Generał Członek
w porozumieniu z majorem Rączką posłał kaprala Paluszka
na zwiady. Kapral Paluszek stwierdził, że teren jest nieco
podmokły. Wobec takiej sytuacji terenowej generał Członek
wydal rozkaz ataku i wczesnym rankiem przesunął się do wsi
Brzuchowice wolne, zdobywając bez wysiłku Pępków.
W międzyczasie major Rączka zaatakował wieś Cyckowice,
gdzie po zaciętej walce zdobył dwa wzgórza o wyjątkowym
znaczeniu strategicznym. Po chwili odpoczynku rozpoczął
się atak na najwyższy szczyt twierdzy w Dolinie Miłości.
Tutaj dowództwo objął major Gołogłowy.Przesunął się on pod
osadę Włosienice, stad z cala siła ruszył do ataku.
Rozgorzała walka, polała się krew, a w ogniu walki zginął, broniąc
swojego odcinka, porucznik Błonka, który przez jakiś czas
stawiał zacięty opór majorowi Gołogłowemu. Major
Gołogłowy wykazał się niespotykana umiejętnością manewru.
To atakował, to wycofywał się w mury Doliny Miłości.
Walczył tam sierżant Śmietanka, który niestety dostał
się do niewoli.Według informacji naszego wywiadu został
skazany przez obrońców na 9 miesięcy wiezienia w lochach
twierdzy w Dolinie Miłości,zginął także kapral Sztywny,
po którym dowodzenie objął chorąży Flak. Sytuacja
majora Gołogłowego stawała się beznadziejna, gdyż zaczął
on wykazywać brak amunicji, toteż zmuszony był wycofać
się do pobliskiej wsi Portkowice wraz z majorem Flakiem
w celu odpoczynku i zmobilizowania nowych sil do
ponownego ataku.

:lol:

skorpione - 23-03-05, 22:55

Pan Bóg do Adama i Ewy wypedzając ich z Raju:
- Ty Adamie będziesz pracował w pocie czoła, a ty Ewo krwią zapłacisz za grzech......... w wygodnych ratach miesięcznych

bigART - 26-03-05, 20:13

ze zniczem to jest przegięcie :o :D
ZIMNY PRYSZNIC - 28-03-05, 06:30

raiden napisał/a:
Cos z gatunku +18

No to w rewanżu w tej kategorii:
Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal mówi do żony:
- Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie tego nie zauważyłem.
- Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!

rękawiczka - 29-03-05, 11:44

Ostatnio wpadła mi w łapki książka z dowcipami, żadna rewelacja, ale coś napiszę. :lol:

- Jaka jest liczba mnoga rzeczownika człowiek?
- Kolejka. :D

- Jakie było najpopularniejsze imię żeńskie w 1975 roku?
- Iza.
- Dlaczego?
- I za chlebem
I za mięsem.
I za cukrem
I za wszystkim.
- A jakie było najpopularniejsze imię żeńskie w 1976 roku?
- Ania.
- Dlaczego?
- Ani chleba.
Ani mięsa.
Ani cukru.
:mrgreen:

wojtas_im - 29-03-05, 12:58

Siedzi sobie jeż w lesie i je jabłko. Przychodzi koza i pyta:
- Co jesz??
- A co koza?? - odpowiada jeż. [ :rotfl2: ]

skorpione - 31-03-05, 23:02

Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w
pierwszym rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun
Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imie?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jestes tulowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie
szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
- Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz
Cietej Riposty.
No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz
Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep
Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj
znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
- *** !

wojtas_im - 01-04-05, 11:15

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz mówi:
- Proszę się rozebrać.
- Ależ, panie doktorze... Jeszcze nigdy tego nie robiłam...
- A to się dobrze składa, bo ja jestem lekarzem pierwszego kontaktu. [ :rotfl2: ]

Marcineek - 08-04-05, 23:03

W tym smutnym dniu troche humoru...

Dwie łasice siedzą na barowych stołkach. Jedna zaczyna drzeć się do drugiej ’spałem z twoją matką!!!’. W barze zapada cisza, bo wszyscy są ciekawi, co zrobi druga łasica. Pierwsza wciąż wyje ’spałem z twoją matką!!!’. Druga na to ’chodźmy do domu, tato. Jesteś całkiem pijany


;)

skorpione - 15-04-05, 05:28

Nie pierwszej już młodości pan zamarzył o pięknych, kowbojskich
butach. Kiedy już sobie takie sprawił, przybiegł do żony i
zapytał radosnym głosem:
- No, jak ci się teraz podobam?!
- Tak jak wczoraj i tydzien temu, i miesiąc temu. Te same gacie,
ta sama koszula...
Mąż szybko więc rozebrał się do naga i ponownie stanął przed
żoną, teraz już w samych butach.
- A teraz?
- Nic się nie zmieniło. Zwisał wczoraj, zwisał tydzien temu,
zwisał miesiąc temu...
- Zwisa, bo patrzy się na moje nowe buty! - odgryzł się
zniecierpliwiony mąż.
- To trzeba było kupić kapelusz.


--------------------------------------------


Pewnej nocy złodziej włamuje się do pustego mieszkania. Szpera po ciemku,
przerzuca rzeczy w komody szukając pieniędzy aż tu nagle słyszy:
- Jezus cię widzi...
Zapala światło rozgląda się po pokoju. Nikogo nie ma. Dalej przerzuca
rzeczy.
- Jezus cię widzi...
"Co u licha!!" - rozgląda się dokładniej a tu papuga w klatce.
- Te papuga to ty mówiłaś?
- Ja
- A jak masz na imię?
- Nepumenozenia
- Nepu... co? Głupie imię jak dla papugi.
- Jezus tez głupie jak dla rotwailera.


--------------------------------------------


Szef do sekretarki:
- Jolu, jaki mamy dziś dzień??
- Służbowo piątek, a prywatnie bezpłodny...


--------------------------------------------


Młody, niedoświadczony człowiek dostał pracę w pewnej wielkiej, bardzo
znanej firmie. Pracował przez tydzień, radził sobie średnio, a tu nagle
wzywa go dyrektor biura:
- Szanowny panie - mówi - zdecydowaliśmy się przenieść pana na wyższe
stanowisko. Teraz będzie pan kierownikiem działu.
Tak też się stało. Po tygodniu dość marnej pracy, młodego człowieka wzywa
szef koordynacji działów:
- Szanowny panie - mówi - zdecydowaliśmy się pana awansować, teraz będzie
pan szefem filii w naszym mieście.
I tak mija kolejny tydzień takiej sobie pracy - ale oto prezes wzywa
młodego człowieka do siebie.
- Postanowiłem Cię awansować. Teraz będziesz szefem naszej firmy na całą
Polskę. Twoja pensja będzie dziesięciokrotnie większa niż dotychczas.
Będziesz miał do dyspozycji służbowe auto, własny gabinet, będziesz
wyjeżdżać na wiele zagranicznych delegacji.
- Dziękuję! - mówi ucieszony młody człowiek.
- I tylko tyle? - mówi prezes. - Taka propozycja, a tu tylko "dziękuję"?
- Dziękuję, tato!


--------------------------------------------


Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, ja mam... to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć...
- Rozumiem, rozumiem - przerywa jej lekarz. Aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks.
- Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno.

ZIMNY PRYSZNIC - 15-04-05, 06:24

Dowcip dedykuję niektórym forumowiczom (wiecie którzy...) oraz obrońcy demokracji z Gniezna...
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim!...

skorpione - 15-04-05, 06:47

Pani pyta się jasia na lekcji:
- Wymień mi znanych polaków
A Jasio:
Boniek, Deyna, Dudek
Pani:
- A nic ci nie mówią nazwiska: Sienkiewicz, Mickiewicz, Słowacki??
Jasio:
- Nic mi sie mówią... musieli chyba w III lidze grać

rękawiczka - 15-04-05, 20:51

Misio był właścicielem jedynego sklepu w lesie. Zajączek postanowił otworzyć drugi i udał się do misia, aby go poprosić o zgodę na prowadzenie interesu. Miś się zgodził, ale postawił warunek - jeżeli przyjdzie do sklepu zajączka, a ten nie będzie czegoś miał - zwinie mu interes. Zajączek się zgodził.

Po kilku dniach misio postanowił odwiedzić konkurenta i udał się do niego na zakupy. Kiedy poprosił o ziemniaki, zajączek zapytał go czy życzy sobie młode, małe, duże... Sytuacja powtórzyła się, gdy miś poprosił o ciasteczka: z kremem, z lukrem, z rodzynkami...

Interes zajączka kwitł i coraz mniej zwierzątek odwiedzało sklep misia. Poirytowany tym faktem miś poszedł do zajączka i powiedział:
- Poproszę bułkę z prądem.
Zajączek podrapał się za uszkiem, myśli, myśli. Nie chciał przecież, żeby miś zamknął mu interes, więc przyniósł misiowi bułkę, a wśrodek włożył baterię. Pomysł chwycił i miś poszedł.

Po kilku tygodniach mało kto przychodził do sklepu misia. Wkurzony miś idzie do zajączka i mówi:
- Poproszę pół kilo "ni c.h.o.l.e.r.y"!
Zajączek myśli co zrobić, już prawie pogodził się z zamknięciem sklepu, kiedy nagle wpadł na pomysł i zaprowadził misia do ciemnej piwnicy. Mówi do niego:
- Widzisz tu coś?
- Ni c.h.o.l.e.r.y.
- No to bierz pół kilo i wyrywaj stąd!
:D

ZIMNY PRYSZNIC - 17-04-05, 14:43

Nie no... ten wizerunek naszego admina powyżej bomba! Brawo kudłaty....
waldek_r - 17-04-05, 15:29

Mała reklama, bardzo mnie rozbawiła :D :D:D

GORĄCO POLECAM

wojtas_im - 17-04-05, 18:38

kudłaty napisał/a:
Mała reklama, bardzo mnie rozbawiła :D :D:D

Rzeczywiście, dobre, dobre :D :D :D

wojtas_im - 20-04-05, 21:57

Oto dwa dowcipy usłyszane niedawno w telewizji:

W dyskotece. Podchodzi facet do tańczącej na parkiecie dziewczyny i pyta:
- Lubisz clubbing??
- Ja jestem tradycjonalistką - odpowiada dziewczyna. - Wolę petting.

[ :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: ]

Na budowie. Robotnik krzyczy:
- Łopata mi się złamała!!
- To oprzyj się na betoniarce - odpowiada drugi.

[ :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: ]

ZIMNY PRYSZNIC - 27-04-05, 06:35

Skoro ma być o budownictwie:
Panie majster - Kowalski spadł z rusztowania!
To powiedz mu, żeby już nie wchodził bo jest za pięć trzecia...
Panie majster, ale on nie żyje!
To mu wyjmij ręce z kieszeni!
Po co?
Aby wyglądało na wypadek przy pracy!

Ukasz - 27-04-05, 09:30

- Panie profesorze,
dlaczego nazywamy nasz
język ojczystym, a nie
matczynym?
- Bo ojciec z matką często
nie mogą się ze sobą
dogadać.


Facet wychodzi z toalety na polu golfowym
cały uśmiechnięty. Zagaduje do niego inny golfiarz:
- Co lepiej?
- o niebo lepiej. Jedyne miejsce na tym
cholernym polu, w którym nikt nie
kazał mi zmienić pozycji ani poprawiać uchwytu.


Nauczyciel złości się na ucznia:
- Masz więc starszego brata! Zapewne jest
takim samym nierobem i nicponiem, jak ty!
- Zgadza się, panie psorze! Jest
nauczycielem.


Kelner ponagla gościa, by zapłacił za obiad.
- Czemu panu tak śpieszno? Jeszcze nie zacząłem jeść!
- Właśnie! Ale zamówił pan grzyby...

inwazja - 05-05-05, 09:55

Wywiad jest autentyczny przeprowadzony na antenie radia
wrocławskiego.
Wywiad z rzecznikiem wroclawskiego MPK:
Joanna Banas: Dlaczego pasazer waszego tramwaju nie moze przesiasc sie z
wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wroclawskiego MPK: Moze, tylko musi skasowac
drugi bilet.
JB: Jak to? Przeciez nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
Rzecznik: Regulamin przewozowy mowi wyraznie: bilet jest wazny w tym
wagonie, w ktorym zostal skasowany.
JB: Przepis przepisem, ale staram sie zrozumiec jego sens. Tak naprawde,
dlaczego nie moge zmienic wagonu?
Rzecznik: Przebiec na czerwonym tez pani moze, tyle ze ryzykuje pani
wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, ze zlapie ja kontroler.
JB: Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a
przesiadanie sie z wagonu do wagonu nie.
Rzecznik: Jakby sie ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byloby trudno
pracowac.
JB: Czyli wygoda kontrolerow ma byc argumentem?
Rzecznik: Argumentem jest przepis. A poza tym jesli kupuje pani bilet na
pociag, to chociaz do Gdanska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma
bilet tylko na ten o 15.30.
JB: Przepraszam, ale tylko jesli to miejscowka, a u nas jakos w
tramwajach ich nie ma.
Rzecznik: A po co w ogole sie przesiadac?
JB: Przeciez sa sytuacje, kiedy trzeba sie przesiasc, na przyklad gdy w
naszym wagonie jada pijani, agresywni ludzie.
Rzecznik: O tak, uciec jest najprosciej, a przeciez trzeba zainterweniowac.
JB: Szczegolnie gdy sie jedzie na przyklad z malym dzieckiem?
Rzecznik: Nie ma powodu, by zmieniac wagon. Mozna podejsc do
motorniczego, a on juz wie, co robic.
JB: Ale przeciez w drugim wagonie nie ma motorniczego...
Rzecznik: No wlasnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim
wagonie, bo nie moze przejsc, gdyz tez musialby skasowac bilet.
JB: To jak interweniowac, jesli jest sie w drugim wagonie, w ktorym nie
ma motorniczego?
Rzecznik: Przejsc do pierwszego i skasowac bilet...
JB: Skasowac bilet?!
Rzecznik: Oczywiscie. Przepis jest wyrazny.
JB: Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i zainterweniuje?
Rzecznik: Jesli skasuje mu Pani bilet, to tak.
JB: Ja mam kasowac bilet za motorniczego?!
Rzecznik: Oczywiscie, przeciez mowilem Pani, ze motorniczy nie
przechodzi, bo musialby kasowac bilet. Jesli chce Pani interwencji, to
musi Pani miec dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, zeby
mogl wrocic do pierwszego wagonu.
JB: A po co bedzie jeszcze przechodzil?
Rzecznik: Jak to po co? Ktos musi kierowac tramwajem!
JB: To nie moze po prostu przejsc jak czlowiek?!
Rzecznik: Prosze Pani, przeciez przepis wyraznie mowi, ze bez skasowania
dodatkowego biletu nie mozna przechodzic... Poza tym motorniczy to nie
jakis czlowiek, a motorniczy. To zasadnicza roznica!
JB: Wie Pan, to ja wole zostac w tym pierwszym wagonie i nie
interweniowac...
Rzecznik: No widzi Pani, od razu mowilem: po co przechodzic i robic
zamieszanie....

pozdrawiam

ZIMNY PRYSZNIC - 06-05-05, 04:53

inwazja napisał/a:
Wywiad jest autentyczny przeprowadzony na antenie radia
wrocławskiego.
No bez jaj... Naprawdę to autentyk? Wiem, że w Polsce głupota goni głupotę, ale żeby aż tak...
bonanno - 08-05-05, 02:14

Witam
Jezeli cos juz bylo to przepraszam ;)

Stoi nagi facet przed lustrem i podziwia:
- Gdyby był o centymetr dłuższy, byłbym królem.
Na to jego żona:
- Gdyby był o centymetr krótszy, byłbyś królową
***************************
Mężczyzna już bardzo długo kocha się z niezwykle namiętną i wygimnastykowaną blondynką. Zmęczony i spragniony przeprasza ją na chwilę i wychodzi do kuchni. W lodówce jest tylko mleko. Nalewa sobie szklankę i zaczyna pić. Czuje jednak, że jego kogucik jest rozgrzany niemal do czerwoności, aby więc sobie ulżyć, wkłada go na chwilę do szklanki z mlekiem. W tym samym momencie wchodzi blondynka.
- Ach, a ja zawsze zastanawiałam się, jak wy go napełniacie.
***************************
Idą dwaj Żydzi przez Watykan i podziwiają przepych i bogactwo. Jeden z nich mówi:
- Zobacz, zaczynali od stajenki.
***************************
Kolega do Kolegi:
- Stukasz czasem żone w tą drugą dziurkę?
- Po co! Żeby mi w ciąże zaszła?!
***************************
Koleś wstaje rano z kacem gigantem po wczorajszym piciu na swoich imieninach. Wstaje, przeciąga się i nagle zaczyna się nad czymś strasznie zastanawiać. Drapie się po głowie, chodzi od ściany do ściany w sypialni. Nagle żona krzyczy z kuchni:
- Staszek, wstawaj. Śniadanie.
Facet wali się w czoło i mówi uradowany:
- No właśnie. STASZEK!!!
***************************
Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów
2. Superpedałów
3. Antypedałów
4. Pedałów-magików
5. Pedałów-pirotechników.

Dlaczego ?
Szef pedał mówi: "Ja Cię, Kowalski, wypier...ę"
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypier...ę"
Szef antypedał mówi: "Ja sie, Kowalski, z Tobą pier...ić nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypier...ę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypier...ę z hukiem"
****************************

ZIMNY PRYSZNIC - 08-05-05, 07:21
Temat postu: TO JEST SKUTECZNOŚĆ...
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

skorpione - 09-05-05, 17:46

--
- Ostatnio ciągle dostaję listy z żądaniem pieniędzy...
- Ty, to poważna sprawa, zawiadom policję, niech ona się tym zajmie!
- Niestety, te listy przysyła mi Urząd Skarbowy...
-------
Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie.
- Co słychać? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem,
co z tym zrobić.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on
znajdzie sposób.
Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach.
- No i co, byłeś u tego psychoterapeuty?
- Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny.
- Już się nie moczysz?
- Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!

ZIMNY PRYSZNIC - 13-05-05, 06:46

Rano wstaje-myje członka... Po sniadaniu-myje członka... Przed wyjsciem do pracy-myje członka... Wracam z pracy myje-członka... Zjem obiad-myje członka... Nogi z dupy powyrywam temu, ktory maluje mi członki na tych drzwiach!!!
remikk - 14-05-05, 10:13

Siedzi dwóch żuli przy stole, w końcu jeden udał się do kuchni i Postawił
przed drugim litra denaturatu i parówki. Kompan na to:
"Zenek, co? Ty?! Chcesz mnie otruć?! Te parówki sa z Constaru!!"

* * *

Wchodzi potencjalny klient do sklepu mięsnego.
- Poproszę kilogram tych ogórków z trzeciej półki
- To nie sa ogórki.To jest kiełbasa.
- Jaka kiełbasa?
- Biała.
- A dlaczego ona jest zielona?
- Bo jeszcze nie dojrzała
- A dlaczego ona jest z kożuszkiem?
- Bo to jest kiełbasa przytulanka ....


* * *
- Wiecie gdzie przeprowadza się najwięcej skrobanek w Polsce??
- W Constarze


* * *


Przychodzi blondynka do ginekologa. Lekarz po badaniu stwierdza:
- Obawiam się, że ma pani grzybicę pochwy...
- Cholerne parówki z Constaru!

***

Pomysły na hasła reklamowe:
Kiełbasa boomerang - wraca do producenta.
Kiełbasa z Constaru jak wino - im starsza tym lepsza.
A mielonki jak chałwy..
Constar Polski przemysł przetwórstwa mięsnego......kwitnie...

* * *

Lepiej troche pochorować
Niżby miało się zmarnować!

***

Propozycje na nowe nazwy wyrobów z Constaru:
Pasztet "przeglad miesiaca"
Szynka plesniowa "Sekret magazynu"
Kiełbasa "jadowita"
Kabanosy: "Podwawelska", "Krakowska"."Szynkowa"
Salami z futerkiem, bez pieprzu
Boczek z grzywą
Kiełbasa parówkowa "Kamikadze"
Pasztet Milczenie Owiec
Szynka "Jak dawniej"
Trzy Kolory - Zielony
Nasza Szkapa
Szynka "Nekroszynka"
Kiełbasa Plesniowa
Szynka Staropolska
Parówki "Wspomnień Czar"
"Ostatnie namaszczenie"
"Reinkarnacja"
Kiełbasa EUTANAZJA
Parówki recyklinki,
Kiełbasa mechata
Kiełbasa "Grzybowa"
Pasztet "Mogiła"
Kiełbasa "REAKTYWACJA"
Salceson "Sepuku"
Pasztet masowego rażenia
"Ostatnia wieczerza"

****

W Akademikach Medyka w Krakowie ludzie sobie normalnie chlali w pokoju,
imprezka, jest gites. W pewnym momencie ktoś już nieźle naprany mówi tak:
"Ej, a ciekawę czy taka żarówka to się do ust zmieści?". No i nie
zastanawiając się długo wsadza sobie do gęby. Zmieściła się, ledwo ledwo,
ale siedzi. Ludzie się śmieją, że fajnie itp. Ale w pewnym momencie koleś
zaczyna robić jakieś rozpaczliwe gesty i macha, że nie może wyjąć. Ludzie
się z niego śmieją, że niby sobie jaja robi, bo jak włożył to i musi wyjąć!
Ale gościu widać mocuję się z tą żarówką już dłuższy czas i coraz poważniej
to wygląda. Strach w oczach, szczękościsk z nerwów no i nie wyjmie. Zbić
żarówki nie można, bo wiadomo próżnia to mu szkło pocharata całe
podniebienie i gardło.

Nie ma rady - "jedziemy do lekarza". Zadzwonili po taxe, podjechała,
wsiadają. Taksówkarz jak gościa zobaczył to się zaczyna śmiać, no bo koleś z
żarówką w ryju to niecodzienny widok, ale nic jadą do szpitala i w tym
czasie ten drugi koleś opowiada taxówkarzowi co się stało. Gościu też nie
wierzy, bo przecież "jak się da włożyć to się też da wyjąć!". No nic.
Dojechali, zapłacili taksiarzowi i do lekarz. Lekarz też się ubrechtał, że
czego to te studenty nie wymyślą po pijaku. Obejrzał go i mówi, że niestety
trzeba mu "poszerzyć śmiech"
skalpelem. Zoperował, zaszył, koleś wyjął żarówkę.

LUZ

Wracają, wchodzą do pokuju, a tam ... siedzi drugi koleś z żarówką w gębie
Nie wierzył, że się nie da wyjąć Jak zobaczył tego ze szwami to odrazu mina
mu zrzedła. No to nic, jadą do tego samego szpitala z gościem. Zabrał ich
jakiś inny taksówkarz. Dojeżdzają, a tu lekarz jak ich zobaczył to mało się
nie poryczał ze śmiechu. Odsłania parawan, a tam siedzi... taksówkarz z
żarówką w ustach.


***


Idzie Ahmed a przed nim jego żona.
- Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi chodzić
z tyłu za mężem!
- Kiedy pisali Koran, nie było przeciwpiechotnych min. Naprzód Fatima,
naprzód...

***

Facet wraca pijany do domu po firmowej imprezie integracyjnej. Dumnie taszczy pod pachą wielką butelkę szampana:
- To nagroda - wyjaśnia zdziwionej żonie.
- Wygrałem konkurs na największego penisa w naszej firmie!
- Czy ty, stary, zgłupiałeś już kompletnie? Pokazałeś całego ptaka publicznie?
- Nie, tylko tyle, żeby wygrać...

ZIMNY PRYSZNIC - 16-05-05, 06:44

remikk napisał/a:
Propozycje na nowe nazwy wyrobów z Constaru:

Dodałbym jeszcze:
- Panorama tygodnia...

raiden - 16-05-05, 18:54

Jak dla mnie, tekst jest naprawde dobry!!
http://www.serv-net.pl/~s..._internauta.mp3

Polecam wszystkim! :lol:

^f0rm@c!k_? - 17-05-05, 09:47

raiden napisał/a:
Jak dla mnie, tekst jest naprawde dobry!!
http://www.serv-net.pl/~s..._internauta.mp3

Polecam wszystkim! :lol:


Nio dobre... Tak dobre, że kolega raiden na wielu forach to rozpowszechnia :P

waldek_r - 20-05-05, 17:06

http://www.csua.berkeley.edu/~erickyo/bush.jpg

oraz więcej

www.csua.berkeley.edu/~erickyo/

peem - 23-05-05, 20:15

Trzech mężczyzn obserwuje dom. W pewnym momencie do domu wchodzą dwie osoby. Za pół godziny wychodzą trzy.
Biolog mówi: Rozmnożyli się.
Fizyk: Nie, to błąd pomiaru.
Matematyk: Jak do środka wejdzie jeszcze jedna to dom będzie pusty...



--



Pewnego razu egzaminator zapytał studenta:
- Jak można zmierzyć wysokość budynku za pomocą barometru?
- To bardzo łatwe - odpowiedział student - trzeba wejść na dach budynku, przywiązać barometr do długiego sznura i opuścić go tak, że dotknie powierzchni gruntu; potem wystarczy wciągnąć go, mierząc długość sznura - będzie ona dawała szukaną wysokość.
- Czy to jedyna metoda, jaką pan zna? - zapytał zaskoczony profesor.
- Ależ nie, można jeszcze, na przykład, zrzucić barometr z dachu budynku, mierząc czas jego spadku na ziemię; potem wystarczy tylko skorzystać ze szkolnego wzoru na drogę w spadku swobodnym.
- I to już wszystko , co pan wie na ten temat? - rzekł coraz bardziej zdenerwowany egzaminator.
- Znam jeszcze inne metody wyznaczania wysokości budynku za pomocą barometru - odpowiedział ze spokojem student.
- Proszę więc je podać - wykrzyknął zniecierpliwiony profesor.
- Można, na przykład, wchodząc po schodach na dach, przykładać niesiony barometr do ścian klatki schodowej i zaznaczać kolejne jego długości; potem wystarczy tylko policzyć te znaczki i to daje wysokość budynku w jednostkach długości barometru. Można też, jeżeli dzień jest słoneczny, zmierzyć długość barometru i jego cienia, a następnie długość cienia budynku, skąd przez prostą proporcję obliczamy wysokość budynku. Jeśli ktoś woli bardziej wyrafinowane metody, to może przywiązać barometr do kawałka sznurka, żeby zrobić proste wahadło, a potem zmierzyć okres wahań tego wahadła na powierzchni gruntu i na dachu budynku. Wykorzystując wzór na okres wahadła, można wyznaczyć z tych pomiarów efektywne wartości przyspieszenia ziemskiego, a stąd - posługując się prawem grawitacji Newtona - w zasadzie obliczyć wysokość budynku. Ale ja uważam - ciągnął dalej niezmieszany student, nie zwracając uwagi na mdlejącego z wrażenia profesora - że najdokładniejszy wynik otrzymałbym, zanosząc ten barometr do biura zarządcy budynku. "Mam tu ładny barometr - powiedziałbym do zarządcy - i podaruję go panu, jeśli poda mi pan dokładną wysokość budynku".
- Czy naprawdę nie zna pan konwencjonalnej odpowiedzi na zadane pytanie? - wyszeptał zrezygnowany egzaminator.
- Ależ znam, tylko to takie nudne, więc chciałem wymyślić coś bardziej oryginalnego.



--------------

Nauczycielka fizyki chce wyjaśnić uczniom pojęcie ciepła i mówi:
- Złóżcie dłonie i pocierajcie jedną o drugą. Co się teraz dzieje?
- Robią się takie czarne okruszki! - stwierdza Jasiu.

Marcineek - 24-05-05, 23:11

http://fun.from.hell.pl/2005-03-31/aukcja.jpg
ZIMNY PRYSZNIC - 25-05-05, 06:25

Marcineek napisał/a:
http://fun.from.hell.pl/2005-03-31/aukcja.jpg
Bomba! Gdyby tak były konstruowane wszystkie ogłoszenia to może przekonałbym się i do Przemian?
ZIMNY PRYSZNIC - 28-05-05, 12:38

Na szkoleniu policjantów oficer pyta pierwszego policjanta:
- Do you speak English?
- Hee? - odpowiada policjant.
Pyta drugiego policjanta:
- Do you speak English?
- Hee? - odpowiedział drugi policjant.
Pyta trzeciego policjanta:
- Do you speak English?
- Yes, I do. How are you?
- Hee? - odpowiada oficer.

PS. Pamiętacie jak Nikoś Dyzma (Cezary Pazura) uczył się angielskiego?

skorpione - 05-06-05, 11:39

Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem.

Nagle podjeżdza elegancki samochod z którego wysiada jakies zamożne małżeństwo.
Kupuja w sklepie niegazowana wode i zaczyna ja sobie popijac.

- Popatrz - mówi jeden z pijaczkow - Pija wode!
- No - mowi drugi - Jak zwierzeta...

wojtas_im - 05-06-05, 13:37

Myślę, że tego pana wszystkim kibicom piłkarskim przedstawiać specjalnie nie trzeba :)

http://www.jakubec.arplus...igi_collina.jpg
http://images.icnetwork.c...0C328ECFE6C.jpg
http://www.boreme.com/bor.../lookalikes.jpg
http://www.helsinginsanom...6153118537.jpeg

wojtas_im - 05-06-05, 13:55

Na ławce znajdującej się przed jednym z blokowisk miejskich siedzi sobie dwóch staruszków. Co chwilę obok nich przechodzą młode (i w dodatku bardzo ładne i zgrabne) dziewczyny. Nagle jeden ze staruszków się odzywa:
- I jak, Marian... pozarywamy panienki...??
- Eeee tam... - odpowiada kompan. - Jeszcze sobie posiedzimy... :wink:

:D :D :D

ZIMNY PRYSZNIC - 05-06-05, 15:39

wojtas_im napisał/a:
Na ławce znajdującej się przed jednym z blokowisk miejskich siedzi sobie dwóch staruszków.
Kontynuując ten wątek:
Koło tych samych staruszków przechodzą dwie nastolatki wystrzałowo ubrane, mini, stringi etc...
- Wiesz Marian - jak widzę te młode dziewczyny to aż mi się krew burzy...
- Ty stary głupolu - to nie krew ci się burzy ino wapno ci się lasuje!

Marcineek - 05-06-05, 15:41

wojtas_im napisał/a:
Na ławce znajdującej się przed jednym z blokowisk miejskich siedzi sobie dwóch staruszków. Co chwilę obok nich przechodzą młode (i w dodatku bardzo ładne i zgrabne) dziewczyny. Nagle jeden ze staruszków się odzywa:
- I jak, Marian... pozarywamy panienki...??
- Eeee tam... - odpowiada kompan. - Jeszcze sobie posiedzimy... :wink:

:D :D :D


Troche spaliles ten dowcip... powinno byc:

"- I jak, Marian... podrywamy dupcie...??
- Eeee tam... - odpowiada kompan. - Jeszcze sobie posiedzimy..."

Teraz ten dowcip ma sens....

ZIMNY PRYSZNIC - 05-06-05, 15:45

Marcineek napisał/a:

Troche spaliles ten dowcip...
Jak to trochę? Kompletnie spalony...
wojtas_im - 05-06-05, 17:38

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
Marcineek napisał/a:

Troche spaliles ten dowcip...
Jak to trochę? Kompletnie spalony...


Kurde, rzeczywiście :D :D :glupek2: Niezwykle rzadko mi się to zdarza... :mrgreen: Sorry... :( Aha, i dzięki - oczywiście - za reakcję ;)

Marcineek - 06-06-05, 15:09

Pamiętnik studenta:
poniedziałek: jestem głodny,
wtorek: jestem głodny,
środa: dostałem stypendium,
czwartek: nic nie pamiętam...
piątek: nic nie pamiętam...
sobota: jestem głodny!

====

Pewien 10-latek miał problem z matematyką. Jego rodzice próbowali wszystkiego: od korepetycji do hipnozy, niestety bez skutku. W końcu, zrezygnowani postanowili wysłać go do szkoły przyklasztornej.

Po pierwszym dniu chłopak wrócił do domu bardzo skupiony na twarzy, minął swoich rodziców, zamknął się w pokoju i przez dwie godziny zakuwał matematykę. Potem wyszedł na obiad, szybko go zjadł i zaraz wrócił do pokoju, a potem robił zadania do późnej nocy. Od tego czasu każdy dzień wyglądał podobnie.
Po miesiącu matka wróciła uradowana z wywiadówki.

- Synku, dostałeś szóstkę! Powiedz jak to się stało? Czy to dlatego, że uczyły cię zakonnice?
- Nie.

- To może dlatego, że uczycie się w małych grupach?
- Nie.

- Podręczniki? Nauczyciele? Klimat szkoły?
- Nie.

- To co?
- Kiedy przyszedłem tam pierwszego dnia i zobaczyłem tego kolesia przybitego do plusa, wiedziałem, że mam tu przechlapane...

====

Spotyka się dwóch kumpli w barze. Jeden do drugiego mówi:
- Wiesz, chyba moja żona nie żyje.
- Dlaczego tak sądzisz? - odpowiada mu ten drugi.
- Bo seks to jak zwykle, tylko prania ciągle przybywa.

====

Trzech ludożerców umówiło się w sobotę na grila.
W sobotę dwóch już rozpala ogien:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyniosł duże i muskularne męskie ramię z łopatką.
W koncu nadchodzi też trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
- Coś Ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko GORĄCY KUBEK.

====

Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i sie pyta,
czy moze zdawac, jezeli jest pijany. Egzaminator byl litosciwy,
wiec stwierdzil, ze nie ma sprawy. Na rozgrzewke kazal studentowi
narysowac sinusoide. Student wzial krede, podszedl do tablicy i
narysowal piekna sinusoide. Egzaminator powiedzial:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na to student:
- Niech Pan poczeka, to dopiero uklad wspolrzednych.

====

Zatrzymuje policjant studenta, legitymuje go, otwiera dowód i czyta:
- Widzę, że nie pracujemy.
- Nie pracujemy - potwierdza student.
- Opieprzamy się... - mówi dalej policjant.
- Ano, opieprzamy się - potwierdza student.
- O! Studiujemy... - rzecze policjant.
- Nieeee, tylko ja studiuję. - odpowiada student.

wojtas_im - 06-06-05, 21:14

A teraz coś dla miłośników obraz(k)ów ruchomych :)

http://madness.superhost.pl/avatary/pingwiny.gif

P.S. To podobno stary motyw (ba, słyszałem nawet o wersji z podkładaniem nogi :P ), ale dla mnie niebywale śmieszny, dlatego pozwoliłem go sobie tutaj zamieścić :D :D

Niech żyją pingwiny :-D !! !!!!

ZIMNY PRYSZNIC - 07-06-05, 06:28

Podczas kolejnego spotkania w Białym Domu Gorbaczow i Reagan postanowili się zabawić: Reagan rysuje karykaturę Gorbaczowa, a Gorbaczow - Reagana. Z jednym tylko zastrzeżeniem: nie można rysować "poniżej pasa". Po kilku minutach Gorbaczow pokazuje swoją pracę. Reagan pyta:
- Dlaczego na twoim rysunku jedno ucho mam małe, a drugie duże?
- Bo dużym uchem słuchasz kongresu, a małym - narodu.
Teraz swoją pracę pokazuje Reagan. Gorbaczow pyta:
- Dlaczego na twoim rysunku jedną pierś mam dużą, a drugą - małą?
- Bo większą piersią karmisz ministrów, a mniejszą - dyrektorów fabryk i generałóww.
- A co z narodem?
- Przecież umawialiśmy się, że nie będziemy rysować poniżej pasa!

Viman - 09-06-05, 13:36

Dawno tu nie pisałem...

zadanie_matematyczne_na_mature_2005_jak_najbardziej_do_rozwiazania!
SUPER


zadanie_matematyczne_na_mature_2005_jak_najbardziej_do_rozwiazania!

Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat Dziecko będzie 5 razy młodsze od matki.Pytanie:
Gdzie jest ojciec?
To zadanie jest do rozwiązania i nie jest tak trudne, na jakie wygląda.Nie patrz na rozwiązanie, można je rozwiązać matematycznie, naprawdę.Uwaga:
Pytanie: Gdzie jest ojciec? musisz dokładnie przeanalizować.
Rozwiązania szukaj niżej...




Rozwiązanie:

Dziecko ma dzisiaj X lat, a jego matka Y lat.
Wiemy, ze matka jest 21 lat starsza od dziecka.

W następstwie:

X + 21 = Y

Wiemy również, ze za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki.

Możemy zatem napisać następujące równanie:

5 (X + 6) = Y + 6 Zastąpimy Y przez X i rozpoczynamy rozwiązywać:

5 (X + 6) = X + 21 + 6
5X + 30 = X + 27
5X - X = 27 - 30
4X = -3
X = -3/4
Dziecko ma dzisiaj -3/4 roku, co jest równe -9 miesięcy... Rozumując matematycznie, można przez to dowieść, ze matka
jest
w
tym właśnie momencie BZYKANA
Rozwiązanie:
OJCIEC JEST NA MATCE

***********************************

Przy skrzyzowaniu siedzi na koniu straznik miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku maly chlopiec. Straznik wola go do siebie.
- E, maly chodz no tu.
Chlopczyk podjezdza, a straznik pyta.
- Swiety Mikolaj przyniósl ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chlopczyk.
- To napisz mu, zeby w tym roku przyniósl ci lampke do tego roweru.
I zadowolony z siebie ukaral mlodego mandatem za 50 zlotych.
- A pan to od Mikolaja dostal tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada straznik miejski.
- To niech pan napisze Mikolajowi w tym roku, zeby kutasa montowal konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.

***********************************
Do wlaściciela klubu Go-Go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym sie zatrudnić.
- Tańczyłaś już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdź na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasow:
- Nie nadasz sie, za mało, ten no, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowości pracować

***********************************
Policjant zatrzymuje kierowce który jechał ponad 180 km/h i pyta:
- dokumenty ma pan?
- ja dokumenty ? po co?
na to policjant: - a nie wozi ich pan w skrytce?
- nie nie woże, ponieważ trzymam tam pistolet!
zszokowany policjant :
- słucham?? pistolet??
- tak ! a w bagażniku wioze trupa...!
Policjant zdenerwowany dzwoni po swego przełożonego, który po kilku minutach pojawia sie na miejscu.
- ponoć ma pan trupa w bagażniku?
- słucham? cóz podobnego? nigdy w życiu!
- hmm? no przyzekam ! nigdy prosze sprawdzić !
Przełozony sprawdza - patrzy - nie ma.
- a pistolet w schowku pan ma?
- pistolet pan chyba żartuje !! !
- to czmeu pan policjant tak mówił?
- hehe... nie mam zielonego pojecia - chyba oszalał... ale zaraz pewnie panu wmówi że jechałem 180 km/h !! !!

********************************
Pijany policjant zatrzymuje pijanego kierowcę. Policjant:
-Widzę dwóch za kierownicą
Na to kierowca:
-Ale to jeszcze nie powód żebyście nas otaczali.

********************************

na razie wystarczy...

Viman - 09-06-05, 14:15

A i jeszcze to niezłe jest:

Kontrola Legalnosci Pracy wypytuje w Holandii Polaka:
- Mowi pan po holendersku?
- Tak, troche.
- A ma pan pozwolenie na prace?
- Oczywiscie mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma?
- Naturalnie tez ma.
- Moglby pan go zawolac?
- Oczywiscie. JOZEEEEK!!! SPIE*DALAJ!!!

Jack321 - 21-06-05, 14:19

Jesli nie potrafisz wybaczać proponuję krótki filmik poglądowy jak robią to nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy.
Po obejrzeniu wszystko powinno pójść już bez problemów (mam na myśli wybaczanie).

Użyj tego linku:
"Wybacz Mi"

remikk - 27-06-05, 09:02

Za chwilę do Pozka śmigam ale jeszcze przed wyjazdem :


Bios do Windows: "Pobudka! Wstajemy!"


Windows do Biosa: "Pomału, pomału, co nagle to po diable..."

Manager urządzeń do systemu operacyjnego: "Mam takie coś dziwne na
monitorze."

Odpowiedź Windows: "Na razie to olej."

Asystent sprzętowy do Windows: "Juzer mnie pogania. Mam zidentyfikować
to coś dziwne. Może to karta ISDN jest."

Windows: "Coś takiego...?"

Nieznana karta ISDN do wszystkich: "Może by mnie tak kto wpuścił[??]?"

Karta sieciowa do tupeciary ISDN: "Kto ci się tutaj pozwolił ładować?!"

Windows: "Cisza w budzie! Bo obu wam zabiorę rekomendacje!"

Manager urządzeń: "Proponuję kompromisik. Karta sieciowa będzie hulała w
poniedziałki, a koleżanka ISDN we wtorki."

Karta graficzna do Windows: "Mój sterownik poszedł na pomostówkę. Ja się
w takim razie zwalam."

Windows do karty graficznej: "A kiedy wrócisz?"

Karta graficzna: "No, na razie to nie przewiduję."

Napęd CD-Rom do Windows: "Ekhem, mam tu nowego sterowniczka."

Windows: "I że niby co ja z nim mam począć?!"

Sofcik instalacyjny do Windows: "Daj, ać ja pobruszę, a ty pociwej"

Windows: "No, to to lubię."

Gniazdo USB do zarządcy przerwań: "Alarm! Właśnie zostałam spenetrowana
przez kabel od skanera. Oczekuję reakcji."

Zarządca przerwań: "A ty skąd się wzięłaś?"

Gdniazdo USB: "Ja jestem tu fabryczna. Zresztą koło mnie siedzi jeszcze
koleżanka."

Zarządca przerwań: "Ale ja was w ogóle nie mam na liście."
do Windows: "Weź im coś powiedz."

Windows: "O rany, mam nadzieję, że się zaraz jakaś drukarka nie pojawi."

Karta graficzna: "Tej, nowy sterownik się jąka."

Windows: "No to musimy starewgo sterownika z emeryturki zawrócić."

Program deinstalacyjny do nowego sterownika: "Spadówa."

Niepożądany sterownik: "Możesz mnie cmoknąć."

Windows do Norton Utilities: "Killim dziada i jego parszywy pomiot!"

Utilities do resztek sterownika: "Sorki, musimy was dziabnąć."

Ważny plik systemowy: "Nas[??] Bohaterów?! PRĄDEM?!"

Windows do niebieskiego: "Weź no zaanonsuj, że chłopcy Nortona znowu
pomylili koordynaty przy ostrzale..."

Niebieski do użytkownika: "No to luzik, kolego, w tym tygodniu już nie
popracujesz."

Tewie - 28-06-05, 23:19

Wchodzi żona do łazienki i patrzy jak mąż ze złoscią obcina sobie włosy łonowe
- co robisz??? - pyta się żona
- nie chce ch.. stać, to i na mientkim nie będzie leżał!!!!

Viman - 30-06-05, 09:30

Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele niemieckiego podczas pierwszej lekcji...
Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie, oprawne w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten). Ksiązka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować. Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki" (Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają kangura, całość nazywa się: Beutelrattenlattengitterkoffer.
Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się: Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec. Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:
- Złapałem zabójcę! (Attentater).
- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, - odpowiada wojownik.
- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec – Hottentottenstottertrottelmutterattentater (zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego się syna).
- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że schwytałeś Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater!
Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem. Wystarczy trochę się zainteresować tematem

kajtkowa(kaj) - 02-07-05, 21:35

Najlepsze to oczywscie karteczka przy kibelku :P no i znicz z pozytywka! :lol:

pingwinki i Pierluigi Collina extra:) szkoda ze ten sedzia skonczyl swoja kariere....

pozdrowka

wojtas_im - 05-07-05, 21:28

Tym razem z zupełnie innej beczki, ale też będzie humorzaście (przynajmniej w moim odczuciu :wink: ) :lol: Jeżeli myśleliście, że na świecie istnieje zaledwie kilka rodzajów fobii, to jesteście w błędzie :D :D Wystarczy, że przejrzycie sobie listę :) Niestety, owa witryna jest w całości po angielsku, ale ja jakoś nie miałem wielkich problemów ze zrozumieniem poszczególnych rodzajów fobii :P Jestem pewien, że po uważnym prześledzeniu tejże listy przyznacie mi rację: niektóre z wymienionych lęków powalają na kolana :D :D
kajtkowa(kaj) - 05-07-05, 21:52

Lol.. dużo tego! :-D no cóż... chyba można Bać się wszystkiego :P
ZIMNY PRYSZNIC - 07-07-05, 06:36

Viman napisał/a:
Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem. Wystarczy trochę się zainteresować tematem
Niezłe - co na to germaniści? Jest kto może na forum?
Jack321 - 07-07-05, 09:14

Drogówka zatrzymuje blondynkę:
-Dzień dobry. Kontrola drogowa. Ma pani gaśnicę?
-Mam!
-A trójkącik?
-Wczoraj zgoliłam...

ZIMNY PRYSZNIC - 19-07-05, 21:27

Tego Giertycha widziałem już dawno - super, uśmiałem się ponownie. Żona mówi, że podobnie drewniane twarze mają ci bliźniacy co grają w M jak miłość....
Jack321 - 28-07-05, 08:13

W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić
męża...
Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko
jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść
niżej, chyba że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi więc tam
pewna babka poważnie zainteresowana kupnem meża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę"
- To już coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale
zobacze, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają prace i kochają dzieci"
- Miło, ale zobaczymy co jest wyżej
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają
dzieci i są niesamowicie przystojni"
- no, coraz lepiej - pomyślała, ale wyżej, to musi być juz zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę,
kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych"
- słodko, słodko... ale chyba wejdę piętro wyżej
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są
niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie
dobrzy w łóżku"
- no niesamowite, wręcz cudownie - pomyślała kobieta - ale jak tu jest tak
wspaniale, to co musi być piętro wyżej?!?!?!?!
Na szóstym piętrze BARDZO zdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym piętre nie
ma żadnych facetów. zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam
babom za cholerę nie można dogodzić..."

ZIMNY PRYSZNIC - 05-08-05, 06:21

Znalazłem taki oto dowcip (może to o mnie? :P ):

Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.

hoksa - 05-08-05, 12:05

Panna młoda i jej mąż. Noc poślubna, leżą w łóżeczku. Atmosfera cud miód.
Nagle:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą. Nie mam zielonego pojęcia o tym seksze, seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
- Oczywiście dziubeczku moj kochany Ty. Ujmijmy to tak, to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam między nogami to więzien. To co robimy:
Wsadzamy więznia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy. Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na poduchę, żona zachwycona całymi igraszkami mówi:
- Słoneczko... więzień uciekł z więzienia.
- No to trzeba go zaaresztować kolejny raz.
Spróbowali tego w innych pozycjach itd itd. Mąż po ktorymś tam razie pada na poduchę, sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi sie tylko tak wydaje, ale mam wrażenie, że więzień znów uciekł.
Na to mąż resztką sił krzyczy:
- Przecież on nie dostał kur$a dożywocia!

Ukasz - 05-08-05, 21:05

jakie poloe do popisu ma Andrzej Lepper.. ??

szczere !!


Spotykają się trzy prostytutki:
Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało.
Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ...
Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę


Przychodzi Jaś do taty i pyta:
- Tatusiu, a jak sie robi dzieci?
- No wiesz Jasiu, musisz wsadzic to co masz najdluzsze tam, gdzie siusia Malgosia...
Po jakims czasie przychodzi Malgosia i skarzy sie tacie:
- Tato, Jas wlozyl noge do kibla!!!

Facetowi zona zaczela mówic przez sen. Jakies jeki i imie: Rysiek.
Bez dwóch zdan doprawiala mu rogi.
Aby to sprawdzic, pewnego dnia udal, ze wychodzi do pracy i schowal sie w szafie. Patrzy, a tu zona idzie pod
prysznic, uklada sobie wlosy, maluje sie, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do lózka. W tym momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, sniada cera, czarne, bujne wlosy - jednym slowem bóstwo. Facet w szafie mysli: "Musze przyznac, ze ten Rysiek ma klase!". Rysiek zdejmuje powoli koszule i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdrozsze w tym sezonie. Facet w szafie mysli: "***,ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek konczy sie rozbierac od pasa w góre, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie graja miesnie. Facet w szafie mysli: "***, ten Rysiek, to ekstra gosc!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pala az do kolan. Facet w szafie mysli: "O zesz ***, Rysiek to zajebisty buhaj!".
W tym momencie zona zdejmuje koszule nocna i pojawia sie obwisly brzuch, piersi az do pasa i cellulitis. Facet w szafie mysli: "Ja ***! Ale wstyd przed Ryskiem".

Córka mówi do matki:
-Mamo ja jestem w ciąży!
Matka na to:
-Kobieto, gdzie ty miałaś głowe!?
-Pod kierownicą!

lozo - 05-08-05, 23:59

Na historii pani zawołała Karola do odpowiedzi.
-W którym roku rozpoczęła się II wojna światowa?
-W 1939- odpowiedział Karol.
-Kto ją wywołał?
-Adolf Hitler.
-Ile ludzi zginęło?
-Naukowcy tego nie stwierdzili.
Na drugi dzień Bartek pyta Karola.
-O co pani ciebie wczoraj pytała?
-Zapamiętaj odpowiedzi:
Na pierwsze pytanie odpowiedz 1939,
na drugie Adolf Hitler, a na trzecie
naukowcy tego nie stwierdzili.
Na następnej historii pani wyrwała Bartka do odpowiedzi.
-W którym roku się urodziłeś?
-W 1939-odpowiada pewny siebie Bartek
-Kto jest twoim ojcem?
-Adolf Hitler.
-Bartek czy ty masz mózg?!-pyta zdenerwowana pani
-Naukowcy tego nie stwierdzili :lol: :lol: :lol:

ZIMNY PRYSZNIC - 06-08-05, 06:19

Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka.
- Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:
- Nie wiem, jak pan ale ja teraz ***!

peem - 10-08-05, 15:06

Pewna pani wybrala sie do Afryki na safari i zabrala ze soba swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadl z jeepa, czego nikt nie
zauwazyl. Biegl za samochodem, biegl, biegl... ale nie dogonil. Nagle
slyszy gdzies za soba szelest i katem oka dostrzega zblizajacego sie
lamparta. Zadrzal ze strachu, przed oczami przelecialo mu cale zycie. Wtem jednak patrzy, a kawalek dalej w trawie leza jakies poobgryzane szczatki.
"Moze nie wszystko stracone" - mysli pudelek i dopada do padliny. Lampart wylazi z krzaków, patrzy - a tam jakis dziwaczny maly stwór cos zajada, ciamka, mlaska. Lampart juz - juz ma na niego skoczyc, ale slyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... miesko palce lizac... a kosteczki - co za rozkosz...". Lampart przerazil sie i dal nura w krzaki. "Cale szczescie, ze mnie nie widzial ten maly diabel, bo zezarlby mnie jak dwa razy dwa" - mysli uciekajac. Pudelek odetchnal, ale zauwazyl, ze na drzewie siedzi malpa, która najwyrazniej obserwowala cala sytuacje, bo mine ma zdziwiona. Nagle malpa puszcza sie biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj, niedobrze" - mysli pudelek. "Ta cholerna malpa wszystko mu wygada. Co robic?" Malpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to zostal wystrychniety na dudka. Lampart wnerwil sie strasznie. Kazal malpie wsiasc mu na grzbiet i wrócic ze soba na polanke, zeby byla swiadkiem tego, jak rozprawi sie z tym stworem. Wracaja, patrza, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dlubie w zebach pazurem i gada do siebie:
"Gdzie do cholery ta malpa? Wyslalem ja po kolejnego lamparta, a ta
cholera, nie wraca i nie wraca..."

---


Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie
nogi na ławkę i krzyczy:
- Sieeeeema!
Widząc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
- Jasiu, natychmiast podnieś ten tornister, wyjdź
z klasy i wejdź jeszcze raz - tym razem tak grzecznie
jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy!
Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister
i wychodzi z klasy.
Po chwili drzwi pod wpływem mocnego kopnięcia
otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
- Haaaaa! K..., nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!

---------

wojtas_im - 10-08-05, 16:06

Babcinka, poruszająca się o lasce, wsiada do autobusu. Nagle jacyś kolesie "bez karków" zwracają jej w niegrzeczny sposób uwagę:
- Babcia, weź se załóż na tę laskę jakąś gumę czy coś, żeby nie robić hałasu!
Na co babcia się odzywa:
- Gdyby wasi ojcowie zakładali gumy, to byłoby więcej miejsca w autobusie...!

ZIMNY PRYSZNIC - 10-08-05, 18:31

Wojtas - masz u mnie piwo za ten dowcip powyżej... Szkoda, że nie zadedykowałeś go niektórym tutaj... :hahaha:
wojtas_im - 10-08-05, 18:57

Uściślę tylko, iż powyższy dowcip jest dowcipem zasłyszanym. Czy to całkowicie zmienia postać rzeczy :P ?? ;)
lozo - 10-08-05, 23:46

Dobre, doOobre!!!!

Przeczytajcie sobie to:

Turysta spotyka bace i mówi:
-Baco,czemu wy macie tak dużo dzieci?
-Ano tak jakoś wychodzi
-To zakładajcie prezerwatywy jak wam sie chce
Baca poszedł do sklepu po kondony, a ekspedientka mówi:
-Jakie pan chce: czarne, malinowe, z dołkami czy w kształcie myszki MIKI
Baca wziął czarne i poszedł do Marychy wyprubowac. Po pewnym czasie bacy urodził sie murzynek i gdy podrusł zaczął zadawac kłopotliwe pytania:
-Tato czemu ja jestem czarny a wy bieli?
-Synku tu sie ciesz że nie jesteś myszka MIKI

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jedzie zakonnica autobusem i słyszy słowo "k****a". Idzie do księdza i pyta się co to znaczy.
- To znaczy "zakonnica".
Jedzie zakonnica autobusem i słyszy słowo "ch**e". Idzie do księdza i pyta się co to znaczy.
-To znaczy "ludzie".
Jedzie zakonnica autobusem i słyszy słowo "c**a". Idzie do księdza i pyta się co to znaczy.
- To znaczy czoło.
Jedzie zakonnica autobusem i mówi:
Ale mi się c*pa spociła.
Ludzie patrzą na nią jak na wariatkę.
- Co ch**e. Nigdy żeście K**wy nie widzieli?

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wpada facet wczesniej z pracy do domu patrzy a zona gola na tapczanie lezy. *** lata po domu i szuka kochanka wychodzi na balkon patrzy a pietro nizej na balkonie goly facet lezy. Wzial jebnal w niego lodowka i tak niefortunnie ze spadl z piatego pietra i zlamal sobie obie nogi rece i stracil przytomnosc. Kiedy obudzil sie na oddziale urazowym lezal na sali z dwoma facetami i opowiadaja sobie jak sie tu znalezli i on pierwszy opowiada:
-wpadam do domu patrze zona gola lezy to szukam sukinsyna i nie moge znalezc ; w koncu patrze lezy pietro nizej goly na balkonie, jebnelem w niego lodowka spadlem i tak jestem
-Ja leze se goly na balkonie opalam sie patrze a tu mi lodowka na leb sie spie....a
-Siedze sobie w lodowce...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

W szkole pani pyta dzieci co robili w wakacje, doszła do Jasia:
- A Ty Jasiu co robiłeś w wakacje?
- Nie Jasiu tylko John!
No więc co robiłeś w wakacje John?
- Ja leżałem na werandzie, jadłem śniadanie, znowu leżałem na werandzie, jadłem obiad, leżałem na werandzie, jadłem kolację, leżałem na werandzie...
- Ale to musiało być strasznie nudne? No dobrze, a Ty Małgosiu co robiłaś w wakacje?
- Nie Małgosia, tylko Weranda...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pani na lekcji biologii pyta dzieci:Jakie widzieliście jajka?
Na to pytanie dzieci odpowiadają różnie.
Białe, szare, w ciapki, itd.
Jasiu podnosi rękę i mówi:Ja proszę pani widziałem czarne.
Pani na to:Gdzie Ty Jasiu widziałeś czarne jajka? Jasiu:Na plaży u murzyna. Pani:Siadaj dwa. Jasiu:Tak proszę pani były dwa. Pani:Siadaj pała. Jasiu: Pała też była. Panirzyjdź jutro z ojcem, on Ci pokarze! Jasiu:Etam, ojciec nie ma co pokazywać, ojciec ma białe

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

spotykają się dwie kredki po imprezie,która była maieiąc wcześniej i jedna mówi do drugiej:-jestem w ciąży!
-a z kim? pyta druga
-z ołówkiem
-a z którym?
-z tym bez gumki!

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka "

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na plaży w Kalifornii spotykają się dwie pchły. Jedna z nich trzęsie się i jest strasznie przemarznięta.
- A czemu się tak trzęsiesz?
- A bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
- To na drugi raz zrób tak jak ja: Skaczę sobie na lotnisko, upatruję jakąś stewardessę, wskakuję jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą podróż śpię w przytulnym i ciepłym "lasku".
- OK tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłę trzepie znów z zimna.
- I co nie skorzystałaś z moich rad?
- Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś, poskakałam na lotnisko, upatrzyłam stewardessę, wskoczyłam jej pod spódniczkę pod majteczki znalazłam ciepły przytulny lasek i zasnęłam. A jak się obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zaczaił się wilk na Czerwonego Kapturka. Gdy dziewczynka nadeszła wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił. Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz. Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka. Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:
- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?
- Pewnie, że mam!
- No to możesz je podrzeć...

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Troche dowcipów do po czytania!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :!: :!: :!:

lozo - 11-08-05, 11:58

Spotykają się dwie przyjaciółki: - Wiesz, mój syn ma trzy miesiące i już siedzi!
- Tak, a za co?

- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie na nim grać. Niestety nie wyszło...
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teściowej walizkę...

Rozmawiają dwie sąsiadki: - Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec.
- A dużo tego było?
- Ośmioro dzieci!

Rozmawiają dwie teściowe: - Co robi pani zięć?
- Zwykle robi co mu każę.

- Po co, sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne?
- To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu

Hehe troche suchych kawałów... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

ZIMNY PRYSZNIC - 14-08-05, 01:11

Na jednym z wielu egzaminów pułkownik pyta żołnierza:
- Podchorąży, ilolita jest lufa?
Podchorąży:
- Jednolita.
Płk.:
- Zaliczone.
----------------------------------------------------------------------------------------

Z pamiętnika żołnierza:
- Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień...
- Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień...
- Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień...

Ukasz - 15-08-05, 14:09

Jak sie nazywa facet który wykorzystuje małe dzieci ??
- Pedofil !!
Jak sie nazywa facet który wykorzystuje zmarłych ??
- Nekrofil !!
Jak sie nazywa facet który wykorzystuje starszych ludzi ??
- Rydzyk !!



Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza:
- Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość.
Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst:
- Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera!
Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej:
- A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?!
- Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem.
- Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem

Święty Mikołaj w zakładzie karnym pyta przed wręczeniem prezentu:
- Człowieku, daj mi cynk, czy byłeś git przez cały rok!?!

Podsądny opuszcza sale rozpraw.
- Ile ci dali? - pyta się kolega.
- Trzy niedziele.
- To mało.
- Ale palmowe.


Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2099.


Po co na drzwiach policyjnego samochodu jest biały pasek?
- Po to by policjant mógł znaleźć klamkę
A dlaczego policjant tak długo wysiada z samochodu?
- Bo tam nie ma białego paska!

CZYM SIĘ RÓŻNI:RADIO OD SŁONIA?
ODP:RADIO:ma ryja ,SŁOŃ:ma trąbe

Renata Zimna - 19-08-05, 01:32

-Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
-Proszę brać te czopki, są bardzo mocne.
Przy następnej wizycie pacjent prosi:
-A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w ty_łku...

ZIMNY PRYSZNIC - 19-08-05, 05:51

Poszli studenci na egzamin.
Profesor:
- Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
A studenci spojrzeli po sobie:
- Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!!!
-----------------------------------------------------------------------------------

- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykują słuchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!

peem - 22-08-05, 21:03

Dlaczego Kulczyk leczy sie za oceanem?
Bo Giertych nie potrafi plywac

----------------------------

Dlaczego Giertych i Kulczyk spotkali się na Jasnej Górze?
Bo tam najłatwiej o zmiłowanie boskie.
----------------------------

Uwaga!
Mały test.
Odpowiedz szczerze i dowiedz się czegoś więcej o stanie własnej moralności.
Wyobraź sobie poniżej opisaną sytuację i podejmij decyzję.
Pamiętaj! Odpowiedź powinna być spontaniczna i szczera!

Znajdujesz się gdzieś w Azji, w samym centrum katastrofalnej powodzi wywołanej tsunami.
Niesamowite masy wody..
Jesteś fotoreporterem w samym środku tej przerażającej katastrofy.
Sytuacja jest niemal beznadziejna.
Próbujesz zrobić zdjęcie jak najbardziej oddające grozę sytuacji.
Wokół ciebie znikają domy, ludzie walczą o życie z żywiołem.
Potęga natury w całej jej okrutności porywa wszystko, co staje na jej drodze.
Nagle!
Widzisz mężczyznę prowadzącego terenówkę, który walczy rozpaczliwie,
a wygląda jakoś znajomo.
I rozpoznajesz go!
To komisarz Giertych! Przyszły prezydent niepodległej Polski!
Ale widzisz, że szalejąca powódź zaraz go porwie – chyba ostatecznie.
Masz dwie możliwości i tylko sekundę na zastanowienie:
- uratować go – wystarczy rzucić linę
- albo zrobić zdjęcie Twojego życia!
Ocalić mu życie, albo zrobić zdjęcie, za którego na pewno zgarniesz
nagrodę World Photo Press!
Zdjęcie, które przedstawia śmierć jednego z najważniejszych ludzi w Polsce!
- A teraz pytanie jakie sobie w tym momencie stawiasz:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

CYFRÓWKA czy LUSTRZANKA ?

----------------------------

Kilka pytań z odpowiedziami (RomanGoering)
Q: Wiesz, jak uratować tonącego LPR-owca?
A: Nie wiesz? Bardzo dobrze.

Q: Co to jest: 1000 młodzieżweszpolaków na dnie morza?
A: Też nie wiem, ale fajnie się zaczyna.

Q: Co to jest: Giertych w Warszawie?
A: Problem.
Q: Co to jest: Giertych w sejmie?
A: Duży problem.
Q: Co to jest: Giertych na księżycu?
A: Rozwiązanie problemu.

Q: Jeśli zobaczyłbyś tonących Romana Giertycha i Zygmunta Wrzodka, i mógłbyś uratować tylko jednego, to co wybrałbyś: pójście na kawę czy na ciastka?

Newsflash: terrorysta zajął siedzibę LPR i wziął cały zarząd partii jako zakładników. Grozi, że jeśli nie dostanie okupu, będzie co godzinę wypuszczał jednego zakładnika.

Q: Jak poznać, że Giertych kłamie?
A: Ruszają mu się usta.

Q: Co otrzymał genetyk po skrzyżowaniu weszpolaka z małpą?
A: Głupią małpę.

Q: Dlaczego w Kalifornii są trzęsienia ziemi, a w Polsce LPR?
A: Kalifornijczycy pierwsi wybierali.

Q: Co to jest: ma 8036 rąk i 110 IQ?
A: Młodzież Weszpolska.

peem - 22-08-05, 21:04

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w wiadomym celu. Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
-----------------------------------------------
Siedzi Bush i premier Pakistanu w knajpie wchodzi jakiś gość i pyta barmana:
- Czy to nie Bush i premier Pakistanu?
Barman na to:
- Tak.
Gość podchodzi do nich i pyta:
- Co robicie chłopaki?
- Planujemy wojnę w Afganistanie
- I co się wydarzy?
- Zabijemy 14 milionów Afganczykow i jednego mechanika rowerowego....
- Jednego mechanika rowerowego?
Na to Bush do premiera:
- Widzisz, mowiłem Ci, że nikogo nie obchodzi 14 milionów Afganczykow.
------------------------------------------------
Wspomnienia kolesia :
Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły
- Będziesz następny.
Przestały jak na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
------------------------------------------------
Pali się wieżowiec. Ludzie zebrali się na dachu. Na dole znalazł się BOHATER i krzyczy, żeby skakali. Pierwsza odważna osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Druga osoba skoczyła. Bohater złapał ją i postawił na ziemi. Jako trzeci skacze murzyn. Bohater usunął się i murzyn grzmotnął o ziemię.
- Spalonych nie rzucajcie!
--------------------------------------------------

Przychodzi baba do lekarza:
- "Panie doktorze ciągle jestem wk**, wszystko i wszyscy mnie
wku***, a najbardziej wk*** mnie to, że wszystko mnie wku***,
proszę mi pomóc!"
- "Czy próbowała Pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić, np.
spacery w lesie, parku wśród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie, kontakt z przyrodą bardzo pomaga..."
- "E tam, Panie Doktorze - ptaki mnie wku***, bo drą ryje, w
trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie, nie, nie, przyroda mnie wku***!"
- "To może inny sposób, np. kąpiel w wannie pełnej piany z
aromaterapią, przy nastrojowej muzyce?"
- "E tam, Panie Doktorze, tego też próbowałam piana mnie wku***, bo szczypie w oczy, muzyka mnie wku**, każda muzyka mnie wku***, ta nastrojowa najbardziej mnie wku**, a te olejki zapachowe, to dopiero wkur***, kleją się, lepią, plamią, nie, nie olejki najbardziej mnie wkur****!"
- "No dobrze, to może sex? Jak wygląda Pani życie seksualne?"
- "Sex !? A co to takiego?"
- "Nie wie Pani co to sex !? No dobrze, zaraz Pani pokażę, proszę za parawan."
Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie,
spódnica, kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie słychać głos kobiety:
- "Panie Doktorze, proszę się zdecydować!!!! Wkłada Pan czy
wyciąga, bo już mnie pan zaczyna wkur****!"
:mrgreen:

Muzzy - 23-08-05, 11:17

(autentyk)
BO TARGOWAĆ SIĘ TO "TRZA UMIĆ"

Kraków. Hala Targowa.
Pod Halą jest miejsce zwane ’aleją żuli’ gdzie okoliczne zdzisie przynoszą wszystko co jeszcze da się wynieść z domu lub inne śmietnikowe zdobycze. Można tam nabyć pedał do roweru Wigry bądź prawą nogę lalki Barbie.
- Ile za ten dzbanek?
- Trzy dychy panie kierowniku.
- Trzy dychy? Dam dwa złote.
- Dobra.

:mrgreen:

wojtas_im - 24-08-05, 22:17

Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
Na co żaba odpowiada:
- Panie doktorze, coś mnie j***e w stawie...

:lol: :lol: :lol:

------------------------------------------------------------------------

Dlaczego zięć powinien możliwie jak najczęściej zabierać swoją teściową nad morze?
Żeby się mogła zacząć do piachu przyzwyczajać...

:lol: :lol: :lol:

-----------------------------------------------------------------------

W samolocie. Jednym z pasażerów jest Arab. W pewnym momencie podchodzi do niego stewardessa i pyta:
- Dzień dobry, czy chciałby się pan może napić czegoś mocniejszego?
Na co Arab odpowiada:
- Nie, dziękuję, za chwilę będę prowadził...

:lol: :lol: :lol:

wojtas_im - 25-08-05, 20:43

Jak odróżnić angielskie bajki od amerykańskich?
Angielskie zaczynają się tak: "Once upon a time...", "A long time ago...".
Amerykańskie natomiast: "You're never gonna believe this, man...!"

:lol: :lol: :lol:

ZIMNY PRYSZNIC - 26-08-05, 06:47

W dowód przyjaźni Bush z Putinem zamienili się sekretarkami. Po jakimś czasie sekretarka Busha telefonuje do niego z Rosji.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam. Kazano mi związać włosy, założyć stanik i podłużyć spódnicę.
Wkrótce do Putina telefonuje ze Stanów jego sekretarka.
- Szefie, ja tutaj nie wytrzymam! Kazano mi rozpuścić włosy, zdjąć stanik i tak skrócić spódnicę, że lada moment będzie mi widać kaburę i jaja.

remikk - 26-08-05, 16:37

Parafraza Wilków

I śpiewamy.....:)


Tomasz miał czaderski wóz
Z Krzyśkiem zawsze było tak samo
Witek wbijał w stopę nóż zawsze, gdy pokłócił się z mamą
Z Jarkiem nic nie można było kraść
Bo miał mundur i białą pałkę
Jacek przeżył ze mną swój pierwszy raz
Stach miał wiecznie w zębach zapałkę
Robuś ksiądz, Grześ jak zwierze, chociaż wcale nie miewał sierści
Piotruś wreszcie miał to coś
Ale za to hodował piersi

Przystojni jak silos
Pełen kiszonki
Jak liście kartofli?
Po inwazji stonki

Bodzio w nosie włosy miał
Czesiek zaś miał ciągle długi
Józek w spodniach wielki sprzęt
Ale zgubił instrukcję obsługi
Wujek Czesiek taż coś chciał
Ale miał mięsień piwny
Tadek w pierdlu cały czas
Bo mu Jarek wciąż wlepiał grzywny
Janek -palił, Karol pił
Wszystko jedno gdzie i za czyje
Potem ktoś podpatrzył gdzieś
Jak Jan Karolka całował w szyję

Przystojni jak silos
Pełen kiszonki
Jak liście kartofli
Po inwazji stonki

marcin - 02-09-05, 10:50

Z tego nie mogłem :D :D :D

Zajeb.... nagranie ostatnio bardzo popularne

Mandaryna ... wykonanie koncertowe :D :D

Kto nie wie o co chodzi - Na koncercie spiewa z plybecku a nagrany jest jej "prawdziwy spiew"

http://www.megaupload.com/?d=32W2EUDW ( 12 MB )

Jack321 - 03-09-05, 08:28

Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Jeden z nich mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi na to:
- To jeszcze nic. Ja, zjadłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, bo do tej pory w brzuchu dzwoni mi jakieś żelastwo. Te jego medale tak
brzęczą, że ryby płoszę...
A trzeci rekin mówi:
- To jest wszystko nic, koledzy! Ja zeżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że do tej pory nie mogę się zanurzyć..

Diabel-Tasmanski - 03-09-05, 09:49

marcin napisał/a:

Mandaryna ... wykonanie koncertowe :D :D


Nie wiem czy wiesz ale najlepszy wokalista który zaśpiewa z playbacku będzie brzmaił dokładnie tak samo

waldek_r - 03-09-05, 11:01

Serwisant: Ile wolnego miejsca ma Pan jeszcze na dysku?
Klient: Nie wiem dokladnie, ale zona czesto siedzi na internecie i zgrala juz 10 godzin wolnego miejsca. Czy to wystarczy?

*****

Administrator sieci w pewnej firmie: Czesto dostaje telefony z zapytaniem: "Dzien dobry, czy to internet?".

*****

Klient do serwisanta: Czy mozecie mi skopiowac Internet na dyskietke?

*****

Klient: Wiec ten modem pozwoli mi sie podlaczyc do internetu, tak?
Sprzedawca: Tak, oczywiscie.
Klient: Ale to jest najnowsza wersja internetu, prawda?
Sprzedawca: Eeeee... uhm... no tak...

*****

Klientka: Mój komputer sie rozwalil...
Serwisant: Jak to rozwalil sie?
Klientka: No nie pozwala mi grac w gre...
Serwisant: Acha... prosze nacisnac control, alt i delete, zeby go zrestartować...
Klientka: Nie. On sie nie rozwalil rozwalil, tylko rozwalil...
Serwisant: Co prosze?!
Klientka: No rozwalil sie w grze... Tak jak mówilam juz wczesniej...
Po 5 minutach tlumaczen okazalo sie, ze Pani grala w Lunar Lander i rozwalila statek...
Serwisant: Prosze nacisnac "File" a potem "New Game".
Klientka: [pauza] Wow! Skad Pan to wiedział?!

*****

Klientka: Mam problemy z zainstalowaniem MS Worda...
Serwisant: Prosze powiedziec, co Pani zrobila do tej pory?
Klientka: Wpisalam A:SETUP. I nie dziala.
Serwisant: Dobrze prosze Pani, prosze wyjac dyskietke i przeczytac co jest na niej napisane... Klientka: Tu jest napisane DYSK STARTOWY.
Serwisant: Prosze wlozyc dyskietke MS Word SETUP DISK.
Klientka: Co takiego?
Serwisant: Czy kupila Pani MS Worda?
Klientka: Nie...

*****

Serwisant: Dobrze prosze Pana, zrobimy male poszukiwanie, zeby go znalezc. Zechce Pan kliknac lewym przyciskiem myszki na pasek START, a potem FIND i...
Klient: Prosze tak do mnie nie mówic! NIE JESTEM IDIOTA - WIEM CO ROBIE!
Serwisant: Dobrze prosze Pana. W takim razie START, FIND i szukamy.
(dłuższa cisza)
Klient: A jak to zrobic?

*****

Klientka: Mój internet nie dziala...
Serwisant: Ok, czy ma Pani ikonke z Internetem na pulpicie?
Klientka: Ikonke? Pulpicie?!
Serwisant: Czy uzywa Pani Windows 95?
Klientka: Nie wiem. Mówi Pan Windows? Przy okazji - jak pisac duze "E" zamiast malego?
Serwisant: (stara sie powstrzymac od smiechu) Prosze przytrzymac SHIFT i nacisnac "e".
Klientka: Co to jest SHIFT?

*****

Serwisant: Prosze zrobic klik prawym klawiszem na pulpicie.
Klient: Ok.
Serwisant: Czy pojawilo sie dodatkowe menu?
Klient: Nie.
Serwisant: Ok. Jeszcze raz. Klik prawym na pulpicie. I co?
Klient: Nic.
Serwisant: Dobrze. Czy moze mi Pan powiedziec co zrobil Pan do tej pory?
Klient: Jasne, kazal mi Pan napisac "klik" to napisalem "klik".
(W tym momencie serwisant poprosil klienta o to, zeby chwile poczekal i zakryl sluchawke. Powiedzial o tym przypadku swoim kumplom i zaczeli sie glosno smiac. Kiedy juz troche sie opanowal wrócil do rozmowy z klientem.)
Serwisant: Czy wpisal Pan KLIK z klawiatury?
Klient: Dobra, zrobilem cos glupiego, tak?

*****

Klient: Dostalem od was update do waszego oprogramowania, ale nadal mam bledy...
Serwisant: Czy zainstalowal Pan juz update?
Klient: Nie. Och, musze go zainstalowac, zeby zadzialal, tak?"

*****

Serwisant: Dobra. Po lewej stronie ekranu widzi Pani klawisz OK. Prosze go nacisnac.
Klientka: Wow. W jaki sposób Pan widzi mój ekran?"

*****

Klient: Ech... potrzebuje pomocy przy rozpakowywaniu...
Serwisant: A w czym dokladnie jest problem?
Klient: Nie moge otworzyc kartonu...
Serwisant: Aha... Ja bym najpierw zdjal tasme zamykajaca karton i dopiero wtedy zaczal otwierac...
Klient: (z ulga w glosie)Aaaaa... dzieki...

*****

W pewnej firmie komputery mialy na obudowach naklejki z kodami kreskowymi.
Okreslaly one lokacje, imie, i reszte szczególowych danych pracownika po zwyklym zeskanowaniu ich lub recznym wpisaniu cyferek.
Pracowniczka: Halo? Nie moge wejsc do internetu...
Serwisant: Ok. Niech mi Pani przeczyta przydzielony jej numer identyfikacyjny.
Pracowniczka: A co to takiego?
Serwisant: To ta mala naklejka z kodem kreskowym na przodzie obudowy
Pracowniczka: Aha, juz podaje. Gruby pasek, cienki pasek, gruby pasek, gruby pasek...

*****

Dzwoni facet (F) do serwisu (S):
F: Komputer nie reaguje na moje polecenia.
S: A co pan wpisuje ?
F: "Jaki jest dzisiaj dzien?", a on mi wypisuje: "Bad command or file name". Sprawdzalem w slowniku, to nie jest dzien.

*****

Do serwisu dzwoni kobieta twierdzac, ze jej komputer jest zepsuty. Po dlugim wywiadzie okazalo sie, ze po wyswietleniu komunikatu: "nacisnij dowolny klawisz" pani naciskala "reset". W USA, gdzie dla kazdego przedmiotu pisana jest instrukcja "dla ***", aby zapobiec tego typu problemom przez pewien czas umieszczano na klawiaturach spacji napis ANY.

*****

Email od klienta:
Kupilem kradziony CDD3610 ale nie dali mi zadnego oprogramowania ani kabli. Mozecie mi to podeslac? Aha, rozumiem, ze przysluguje mi 24-miesieczna gwarancja?

*****

Klient instalujacy nowe oprogramowanie:
- Mam tu taki problem. Mam wpisac numer seryjny w okienku "numer seryjny" czy w okienku "firma"?

*****

Klient: Wlasnie uploadowalem sobie od was program i on chce, zebym wylaczyl komputer.
Serwisant: Jesli Pan wysyla nam program to to jest upload. Jesli pobiera Pan go od nas, to sie nazywa download. Pobierał Pan program od nas, tak?
Klient: Przepraszam, od was..
Serwisant: Nic sie nie stalo, czesto sie to myli. Kiedy pojawil sie komunikat o wylaczeniu?
Klient: Jak tylko zainstalowalem program.
Serwisant: Jaki program?
Klient: [nazwa]
Serwisant: To normalne. Po prostu musi Pan zrestartowac, zeby go zainstalowac do konca...
Klient: Tego sie wlasnie balem. Nie moge restartowac, wiec jak mam sie pozbyc programu?
Serwisant: Ale dlaczego nie moze Pan restartowac? Uzywa Pan teraz innego programu?
Klient: Tak, mam tu mnóstwo dokumentów i nie chce niczego stracic.
Serwisant: Czy save\\\'owal Pan te dokumenty?
Klient: Tak, ale nie mam drukarki, a nie chce tego jeszcze raz pisac...
Serwisant: Prosze Pana, jesli save\\\'owal Pan te dokumenty, to po restarcie nic im nie zaszkodzi...
Klient: Jest Pan pewien? Na moim kalkulatorze jest inaczej...
Serwisant: (spokojnym głosem) Tak, jestem pewien. Ja czesto restartuje komputer.
Klient: (z ulga w glosie) Dziekuje Panu! Dziekuje jak nie wiem co! Ten komunikat jest tu juz kilka tygodni i nie wiedzialem co mam z nim zrobic. Czy zeby zrestartowac musze wylaczyc komputer?
Serwisant: Nie, nie musi go Pan wylaczac. Wystarczy go zrestartowac. Czy mam Panu w tym pomóc?
Klient: Nie. To juz zrobie sam - wlasnie widze odpowiedni guzik...

*****

Serwisant: Prosze napisac kilka slów lub jakies zdanie.
Klientka: (sceptycznie) Jasne, tylko czym?
Serwisant: Klawiatura.
Klientka: Czym?!
Serwisant: Klawiatura. Takie guziki z literkami i innymi...
Klientka: Aaaa, tym...
Serwisant: Tak. To dziala jak maszyna do pisania...
Klientka: Nie rozumiem. (klik, klik, klik) Hej! To dziala jak maszyna do pisania!
Serwisant: Mhm...

*****

Klient: Za kazdym razem pojawia sie okienko z: "Nacisnij OK.". Co robic?

*****

Klient: Czy sprzedajecie kosci pamieci?
Serwisant: Jasne. Ile mega Pan potrzebuje?
Klient: 100!
Serwisant: Przykro mi, ale mamy 64...
Klient: (blagalnie) Panie, badz Pan czlowiek. Dorzuc Pan jeszcze z 26...

*****

Serwisant: Slucham?
Klient: Zanim powiem o co mi chodzi, to musze cos wyjasnic. Nie jestem jakims tam matolem - JA uzywam Mac\\\'a.
Serwisant: Ok.
(krótka reinstalacja czcionek i kilka innych glupotek)
Klient: Tutaj pisze: "Wlóz dysk 2". Co robic?
Serwisant: Prosze wlozyc dysk 2.
Klient: Ok.

*****

Serwisant: W czym moge pomóc?
Klient: Nooo... nie moge drukowac...
Serwisant: Dobrze. Prosze kliknac na przycisk "start" i...
Klient: Sluchaj no koles! Tylko bez tych informatycznych bzdur - nie jestem jakims p**rdolonym Billem Gatsem!!!

waldek_r - 05-09-05, 17:28


wojtas_im - 05-09-05, 20:01

Idzie niedźwiedź przez las. Spotyka go zajączek i mówi:
- Cześć, niedźwiedź, pozdrawia cię Michał!
Na co niedźwiedź, zdziwiony, pyta:
- Jaki Michał... :? ?
Odpowiedź zajączka:
- No ten, co ci w pory nawpychał :D
Następnego dnia identyczna sytuacja:
- Cześć, niedźwiedź, pozdrawia cię Michał!
- Jaki Michał... :? ?
- No ten, co ci w pory nawpychał :D
Sytuacja powtórzyła się jeszcze aż czterokrotnie. W końcu niedźwiedź - nie wiedząc już zupełnie, co w związku z tym począć, postanowił udać się do sowy, która była najmądrzejsza ze wszystkich zwierząt zamieszkujących las. Tak oto poradziła biednemu niedźwiedziowi:
- Słuchaj, niedźwiedź, jak jeszcze raz spotkasz zajączka, to po prostu go uprzedź i powiedz mu, że ma pozdrowienia od Pauliny. Gdy zajączek zapyta, od jakiej Pauliny, to wtedy mu odpowiedz, że od tej, co w lesie uwielbia zbierać maliny :)
Niedźwiedź - tknięty nową nadzieją - kroczy dumnie przez las i znów spotyka zajączka. Czym prędzej go pozdrawia:
- Cześć, zajączek, masz pozdrowienia od Pauliny!
Na co zajączek odpowiada:
- Wiem, wiem, Michał mi mówił... :wink:

:lol: :lol: :lol:

Marcineek - 05-09-05, 20:07

Znowu Wojtek palisz kawal... dokladniej zabraklo ostatniej linijki...

Cytat:
Niedźwiedź - tknięty nową nadzieją - kroczy dumnie przez las i znów spotyka zajączka. Czym prędzej go pozdrawia:
- Cześć, zajączek, masz pozdrowienia od Pauliny!
Na co zajączek odpowiada:
- Wiem, wiem, Michał mi mówił... :wink:
- Jaki Michał... :? ?
...
:lol: :lol: :lol:

wojtas_im - 05-09-05, 21:08

Marcineek napisał/a:
Znowu Wojtek palisz kawal... dokladniej zabraklo ostatniej linijki...


Nie spaliłem; nie dopisałem jej po prostu :wink: Można się było domyśleć, co będzie dalej... :twisted: ;)

To jako "pokutę", teraz ten dowcip :)

----------------------------------------------------------------------------

Dwóch homoseksualistów jadących samochodem osobowym miało kolizję z motocyklistą. Po wypadku motocyklista był wściekły. Zaczął wyzywać ich od najgorszych:
- Wy barany jedne! Pożałujecie tego, zapłacicie mi za wszystko - co do grosza!
Na co jeden z gejów zareagował:
- Proszę pana, spokojnie, po co te wrzaski, wszystko się wyjaśni i będzie dobrze...
Motocyklista jeszcze bardziej się zdenerwował:
- Jak to spokojnie?! Przecież zniszczyliście mi motor!
Znów odzywa się jeden z gejów - tym razem ten drugi:
- Koleś, i po co te nerwy...?
Twarz motocyklisty aż poczerwieniała z furii:
- Aaa, ch** wam w d**ę...!
Na co jeden gej mówi do drugiego:
- Stefan, Stefan, poczekaj! Pan chce się dogadać...

:lol: :lol: :lol:

lozo - 05-09-05, 21:42

Nie no... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nie moge...

ja dam troche linków:

-UWAGA !! !! Chyba ły pies
-Automat do wody
-Markowe taniej !! !!
-Super papier toaletowy
-Minister rolnictwa zaleca...
-Rekolekcje
-McBinLaden

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony hoomor.pl Serdecznie zapraszam !! !!

wojtas_im - 05-09-05, 22:31

Nie, no rekolekcje wymiatają... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
raiden - 05-09-05, 22:58

wojtas_im napisał/a:
Nie, no rekolekcje wymiatają... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Dla mnie to szalu nie robi :P

wojtas_im - 05-09-05, 23:36

Raiden, ogólnie to może nie, ale ja wziąłem pod uwagę tylko te obrazki, które przedstawił lozo :)
Marcineek - 06-09-05, 16:25

Pytają starego Czukczę, co odczuwał przed rewolucją październikową.
Odpowiada: miałem dwa uczucia: głodu i chłodu.
A po rewolucji?
Trzy uczucia: głodu, chłodu i wielkiej wdzięczności dla władzy radzieckiej.

szczypi - 06-09-05, 17:00

Siedzi rumun na stacji benzynowej i smaruje chleb gownem .Na stacje podjeżdża autobus z turystami z angli i Angli pyta Rumuna:
-Rumun czemu smarujesz chleb gownem??
Rumun odpowiada
-A bieda bieda u nas.
Na to Anglik
-to masz tu 10 Funtow i idz cos zjesc
Po jakim czasie podjeżdża nastepna wycieczka tym razem z USA
Turysta z USA pyta Rumuna :
-Rumun czemu smarujesz chleb gownem??
Rumun odpowiada:
-A bieda bieda u nas.
Na to Amerykanin
-to masz tu 10 $ i idz cos zjesc
Rumun pomyślał ze to będzie dobry interes i ze może na tym sobie dobrze zarobic i siedział tam dalej
Nagle podjeżdża autobus z Polski i wysiadaja Polscy turyści i Ida w strone Rumuna i pytaja
-Rumun czemu smarujesz chleb gownem??
Rumun odpowiada
-A bieda bieda u nas.
Na to Polak
To na ch** tak grubo smarujesz!!??

:mrgreen: :mrgreen:

peem - 09-09-05, 12:16

Na onecie ukazala sie taka oto wiadomosc:

Kraków: Z ZOO skradziono kangura

Zwierzę uprowadzili najprawdopodobniej zwiedzający ZOO. Kangura i jego złodziei szuka krakowska policja.

Jest nawet rysopis - zwierzę ma 80 cm wzrostu i jest brązowe. Kangur jest wart około 3 tysiące złotych. Okoliczności nietypowej kradzieży wyjaśnia policja.



To jeszcze nic. Pod tym ukazal sie taki oto komentarz (ktos ma niezle poczucie humoru ):


OGŁOSZENIE!


Sprzedam kangura, Tanio!Brązowy, 80cm wzrostu, pojemność torby - 15l. Cena - 3000zł.

Nie ma to jak komentarze na onecie ;]

Muzzy - 09-09-05, 18:39

trochę obrazków 'na czasie':











:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

kajtkowa(kaj) - 09-09-05, 19:32

Muzzy! Rewelacja !! !! :D :D :D szczegolnie bilbord z KwaKwaCzynskim i rodzinka:P:P
Ukasz - 10-09-05, 00:40

Jak sie nazywa stosunek seksualny z blondynka ? Walenie glupa :)


Spenetruj wejscie. Powoli bez pospiechu...Siegnij palcem jak najdalej, jak najglebiej!gdy poczujesz opor przerwij na chwile. Daj odpoczac materii,ktorej dotykasz. Juz wiesz od czedo zaczac...Wyprostuj palce i jednym ruchem rozerwij kleista przeszkode!! Trudno musisz byc brutalny. Uzyj sily! Pokonaj opor! Serce wali Ci jak oszalale,masz miekkie nogi,trzesa ci sie rece...BRAWO!!! Rozerwales koperte z rachunkiem za telefon!!!!


Wzielam go do reki, co za widok, sama slodycz. Delikatnie dotknelam jezykiem, zaczelam ssac. Nagle jak nie prysnie!!! Ciekawe czy pomidor latwo sie spiera?

Viman - 14-09-05, 08:49

Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje
sobie.... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i
uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
Ale jaką blondynę Mówie Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...

Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem
do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to
było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...

Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:

- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.
Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem
szargającym nerwy szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo
komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki,
które były odstępstwem od tej zasady.

Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była
najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po
takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
Jest Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie strzelić
dzidziucha
na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego
nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:

Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na
mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową
opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na
oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na
koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep
Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią pana
syna w 2b...

Ukasz - 14-09-05, 13:54

Stary ale sie wje.... dobre dobre... ubaw po pachy.. :D
wojtas_im - 14-09-05, 15:16

Ukasz napisał/a:
Stary ale sie wje.... dobre dobre... ubaw po pachy.. :D


Po pierwsze: skąd wiesz, że bohaterem całej tej sytuacji jest autor posta :clever: ?? Po drugie: nawet jeśli bohaterem całej tej sytuacji nie był autor posta, to i tak absolutnie nie zmienia to faktu, że była ona przezabawna :lol: Po trzecie: jeżeli bohaterem całej tej sytuacji był jednak autor posta, to przepraszam za pierwsze stwierdzenie ;) :piwo:

Muzzy - 14-09-05, 16:12

chyba jednak autor posta bohaterem historii nie był bo dzisiaj widziałem ją na JoeMonsterze :D
Viman - 14-09-05, 21:20

Oczywiście że nie jestem autorem. Ukasz, następnym razem zanim coś równie zabawnego napiszesz, zastanów się w jakim świetle stawiają ciebie twoje dowcipy :D :D :mrgreen:
Ukasz - 14-09-05, 22:03

ło jeju.... ;)
Ukasz - 15-09-05, 10:24


Ukasz - 15-09-05, 10:28

Siedzisz za kierownicą samochodu i utrzymujesz stałą prędkość.
Po Twojej lewej stronie jest przepaść.
Po Twojej prawej stronie jedzie samochód straży pożarnej, z taką samą prędkością jak Ty.
Przed Tobą biegnie świnia, która jest większa niż Twój samochód.
Za Tobą, tuż nad ziemią leci helikopter. Zarówno helikopter, jak i świnia utrzymują dokładnie tą samą prędkość co Ty.
Co powinieneś zrobić?

Wysiądź z samochodu, zejdź z karuzeli i ustąp miejsca komuś młodszemu.


Jaki jest najszybszy ssak na ziemi?
Gepard.
A najszybszy ptak?
Ptak geparda.


Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujacy profesor postanawia sprawdzic tzw. wiedzę ogólną egzaminowanej studentki:
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP.
- ... (cisza)
- Proszę się zastanowić.
- ...
- A o wicemarszalku Lepperze pani nie słyszała?!!
- ...
- Nie mam słów...... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała?!
- ...
- A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani?!
- Z Kościerzyny.
Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i pomyślał:
- A może rzucić to wszystko w diabły i jechać do Kościerzyny ...

Ukasz - 17-09-05, 15:53

1.Jestes na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz:
"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezposredni.
2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden
z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.
3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To
z kolei jest Telemarketing.
4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem
w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).
5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu, jak
ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz, jak dobra
jesteś w łóżku. To się nazywa Public Relations.
6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub całą
pierś. To jest Merchendising.
7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
mówi:"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka, czyli
Branding.
Marketing męski
1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w
łóżku,
potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się
Nieuczciwa Reklama i jest karane w większości krajów UE.


- Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini (podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, wiec w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwoje i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwoje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ja o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje *** dbam.

waldek_r - 18-09-05, 00:23


rękawiczka - 18-09-05, 14:42

- Dlaczego policjant nosi przy sobie dwie pałki: jedną białą, a drugą czarna?
- Bo jak widzi, że rozrabia jeden, to wyciąga czarną pałkę i go leje, a jak widzi, że rozrabia kilku, to wyciąga białą i udaje niewidomego.

Żona mówi do męża:
- Dlaczego ty zawsze mówisz: mój dom, mój samochód, mój telewizor, przecież jesteśmy małżeństwem i wszystko co mamy jest wspólne! A właściwie to czego ty od pół godziny szukasz w tej szufladzie?
- Naszych kalesonów.

Buldog szczeka na jamnika, który siedzi w oknie:
- Ej, zeskocz do mnie!
Jamnik na to:
- Jeszcze nie zgłupiałem! Potem będę mieć taką mordę jak ty!

Ukasz - 18-09-05, 15:05

Dziewica Orleańska postanowiła udać się do piekła, aby nawracać diabły. Po tygodniu telefonuje do Pana Boga:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam palić papierosy.
Po tygodniu telefonuje:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam pić wódkę.
Po kolejnym tygodniu dzwoni po raz trzeci:
- Tu Orleańska...

Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go św. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzkości i Kościoła dostaniesz Ferrari i najlepsza chatę w niebiosach!
J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadące wiele szybciej piękne, czerwone Lamborghini, w którym siedział za kierownicą młody, straszliwie zapuszczony facet z długimi włosami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do św. Piotra i mówi:
- Ja tu św. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym coś!!!
Św. Piotr z zadumą w głosie:
- Ciężka sprawa, syn Szefa...

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

peem - 19-09-05, 23:36

Panna z gościem w łóżku. Tuż po seksie.
Ona: - A ty miły, AIDS to na pewno nie masz?
On: - Absolutnie nie, kochana!
Ona: - Chwała Bogu misiu, bo już bałam się, że drugi raz to złapię.

***************************

Do baru wchodzi żaba ubrana w roboczy kombinezonik cały uwalony cementem, wapnem i farbami. Podchodzi do baru siada i zamawia piwo. Barman lekko zdziwiony ale podaje piwo, żabka wypija płaci i wychodzi. Następnego dnia sytuacja się powtarza i tak przez kilka dni...barman w końcu nie wytrzymuje i dzwoni do swojego kumpla co jest dyrektorem cyrku, opowiada mu o żabce i facet postanawia to cudo pooglądać....Nazajutrz siedzą przy barze i faktycznie wchodzi żabka w swoim zabrudzonym cementem kombinezonie siada i zamawia piwo...
Dyrektor cyrku nie wytrzymuje podchodzi i zagaja- Ja bardzo przepraszam, ale jestem dyrektorem cyrku i mam dla ciebie pracę...
Ale żabka nie daje mu dokończyć i mówi- Zaraz, zaraz ....cyrk??..cyrk...to taki płócienny namiot na metalowych palach tak????
Dyrektor potwierdza . A żabka -A w środku są takie drewniane ławeczki i scena z drewna i wysypana trocinami???
Facet znów potwierdza. A żabka pyta ze zdziwieniem- To na ch..j wam murarz?????

-----------

Czterech dresiarzy jedzie swoim odjechanym BMW. W pewnym, niefortunnym momencie walnął w nich maluch. Wkurzeni dresiarze wysiedli i podchodzą do malucha, jeden z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę i mówi:
- No, to teraz Ci wpier...my!
- Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam -słaby, mały, a was jest czterech...
Dresiarze odwrócili się by omówić sytuację i po chwili odwracają się i jeden z nich mówi:
- No dobra, to Łysy i Gruby są z tobą...

**************************

Byl sobie facet, niedorajda życiowa - żona go robiła w jajo, dzieci nie lubiły, kiepska praca, 20 lat bez awansu, bez pienęedzy itd, dla kolegów popychadłlo.
Któoregos razu idzie przez las - patrzy, a na drodze siedzi mała żabka i mówi do niego:
- Znam cię. Znam twoje problemy - wiem, że jestes dobrym człowiekiem - pomogę ci. Idź do domu i zobacz jak będziesz żył od dzisiaj.
Koleś się popukał w czoło i poszedł do domu. I o dziwo...

ZASKOCZENIE! Żona pięknie ubrana lata wokol niego, dzieci ciągna na spacer. Na drugi dzień w pracy propozycja awansu, kasa się sypnęła, koledzy na okraglo... PIĘKNIE! Koleś aż nie może uwierzyć i mysli - muszę pójść do tej żabki i jej podziękować! Idzie do lasu, spotyka tą żabkę i mówi:
- Tyle dla mnie zrobiłaś, jestem szczęśliwym człowiekiem, odmieniłaś moje zycie!!! Co mogę dla Ciebie zrobić, może przynajmniej w małym procencie wynagrodzę ci tą uczynność. Żabka na to:
- Przeleć mnie.
A facet z zażenowaniem:
- Ale jak,.... przecież ty taka mała jesteś, jak mam to zrobić???
- wiesz... mam ograniczone możliwości i nie zmienię się w 25 letnią, piekną, dorodną blondynkę.... Szczyt moich możliwości, to gdzieś... 15 lat.
- Ok, niech będzie piętnastolatka.
Żaba się w mig zmieniła w 15-latkę - facet ją przeleciał.
-
-
- I taka jest prawda Wysoki Sądzie, a nie to, co opowiada ta góowniara!!!!!

lozo - 20-09-05, 22:33


waldek_r - 21-09-05, 15:14
Temat postu: UWAGA 13-nastolatki !!!
UWAGA 13-nastolatki !! !

waldek_r - 21-09-05, 18:30

Trochę po angielsku:


A Customer: calls a UNIX consultant with a question:

A Customer: What is the command that will tell me the revision code of a program ?
UNIX Consultant: Yes, that's correct.
A Customer: No, what is it ?
UNIX Consultant: Yes.
A Customer: So, which is the one?
UNIX Consultant: No. 'which' is used to find the program.
A Customer: Stop this. Who are you?
UNIX Consultant: Use 'who am i' not 'who r yoo'. You can also 'finger yoo' to get information about yoo'.
A Customer: All I want to know is what finds the revision code?
UNIX Consultant: Use 'what'.
A Customer:That's what I am trying to find out. Isn't that true?
UNIX Consultant: No. 'true' gives you 0.
A Customer: Which one?
UNIX Consultant: 'true' gives you 0. 'which program name'.
A Customer: Let's get back to my problem. What program? How do I find it?
UNIX Consultant: Type 'find / -name it -print' to find 'it'. Type 'what program' to get the revision code.
A Customer: I want to find the revision code.
UNIX Consultant: You can't 'find revision code', you must use 'what program'.
A Customer: Which command will do what I need?
UNIX Consultant: No. 'which command' will find 'command'.
A Customer: I think I understand. Let me write that.
UNIX Consultant: You can 'write that' only if 'that' is a user on your system.
A Customer: Write what?
UNIX Consultant: No. 'write that'. 'what program'.
A Customer: Cut that out!
UNIX Consultant: Yes. those are valid files for 'cut'. Don't forget the options.
A Customer: Do you always do this?
UNIX Consultant: 'du' will give you disk usage.
A Customer: HELP!
UNIX Consultant: 'help' is only used for Source Code Control System (SCCS).
A Customer: You make me angry.
UNIX Consultant: No, I don't 'make me' angry but I did 'make program name' when I was upset once.
A Customer: I don't want to make trouble, so no more.
UNIX Consultant: No 'more'? 'which' will help you find 'more'. Every system has 'more'.
A Customer: Nice help! I'm confused more now!
UNIX Consultant: Understand that since 'help' is such a small program, it is better not to 'nice help' and 'more now' is not allowed but 'at now' is. Unless of course 'now' is a file name.
A Customer: This is almost as confusing as my PC.
UNIX Consultant: I didn't know you needed help with 'pc'. Let me get you to the Pascal compiler team.

Marcineek - 22-09-05, 13:20

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od ciebie.
- Ale dlaczego?????
- Bo jesteś pedofilem!!!!
- Mocne słowa jak na ośmiolatkę.

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Telefon na policję:
- Halo, policja? Dzwonię ze sklepu jubilerskiego, chciałem zgłosić napad!
- Proszę opisać, co się konkretnie stało.
- Słoń wybił głową szybę wystawową, wyssał trąbą eksponaty z wystawy i uciekł.
- Czy to był słoń afrykański, czy indyjski?
- A jak je rozróżnić?
- Afrykańskie mają większe uszy.
- Nie wiem, miał kominiarkę.


Pewien misjonarz był z misja humanitarna w Afryce. Któregos dnia, idac przez dżungę, zauważył leżacego słonia. Podszedł i zobaczył, że słoń ma w nogę wbity gwózdz. Zrobiło mu się zal i wyjał mu ten gwózdz. Słoń wstał i popatrzył na swego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć "dziękuję" i odszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć "do widzenia" po czym zniknał na dobre. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek zobaczę" pomyslał ratownik. Kilka lat pózniej ten sam facet wybrał się do cyrku. Występowały tam różne zwierzęta, również słonie, ale jego uwagę przykuł jeden z nich, który patrzył na niego tak samo, jak tamten z dżungli. "Czyżby to ten słoń?" pomyslał mężczyzna, "jest do tamtego taki podobny!". Po występie podszedł do tego słonia, pogłaskał go w uszy, ale wtedy słoń złapał go traba i trzasnał nim parę razy o ziemię, zamieniajac jego ciało w krwawy pasztet. Okazało się , że to nie był ten sam słoń...


Po badaniu okulista mówi do faceta:
- Uważam, że powinien pan ograniczyć onanizowanie.
- A co, wzrok sie od tego psuje?
- Nie, wk**wia pan ludzi w poczekalni.

On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.
On: Najpierw weź go do ręki.
Ona: ALE OBLEŚNE
On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką.
Ona: Tak? I co dalej?
On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
Ona: Ach tak !?
On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
Ona: I co teraz?
On: Teraz possij.
Ona: NO Ty chyba żartujesz?
On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią?
On: Tak.
Ona: Jesteś pewny?
On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
On: No i co ?
Ona: Słonawy w smaku.
On: No, to chyba dobre nie?
Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
On: Teraz rozsuwasz nóżki.
Ona: CO, co ty powiedziałeś
On: Rozsuwasz nogi.
Ona: Tak miałeś na myśli?
On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.
Ona: A, rozumiem.
On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
Ona: Hmmm...
On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
Ona: Taaak.
On: Ooo, wlaśnie tak.
Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
Ona: Spróbuję....Hmmmm .... PYCHAAA... Sam spróbuj
On: Hmm, no nie głupie.
Ona: ---
On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
Ona: Ooooo?
On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
Ona: Hmmmmmmmm
On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
On: Aaa Teraz poszło
Ona: Taaak, czułam.
On: I jak? Smaczne było?
Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
On: Chcesz więcej?
Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane?
On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

lozo - 22-09-05, 17:30


Andrzej - 22-09-05, 19:59


lozo - 22-09-05, 20:39












lozo - 23-09-05, 14:47

Jeszcze troche na dziś :

peem - 23-09-05, 21:34


ZIMNY PRYSZNIC - 24-09-05, 07:26

Mnie najbardziej z tego wszystkiego podoba się ten pilot... Kudłaty załatwisz dla mnie i dla sąsiada? Dobry też jest plakat reklamujący pana Szreka...
rękawiczka - 27-09-05, 21:27

Gość do lokaja:
- Zasłałem dzisiaj łóżko.
Lokaj:
- Ale niepotrzebnie się pan fatygował, sam bym to zrobił.
Gość:
- Dłobiazg.

Rozmawia dwóch kolegów:
- Żona?
- Nie, spadłem ze schodów.

- Dlaczego nazwałeś swojego psa "Łajdak"?
- Bo świetnie się bawię widząc, ilu mężczyzn odwarca się, gdy go wołam.

- Mógłbym przejść przez twoje pole? Chciałbym zdążyć na ten pociąg o 6:30.
- Jasne, ale jak zobaczy cię mój byk, to zdążysz i na ten o 5:50.

skorpione - 28-09-05, 00:14

z dzienniczka ucznia

"Wojtek samodzielnie chodzi po klasie."

" Zbyszek sprawdza językiem koleżance czy ma wszystkie
migdałki"

"Wycina genitalia męskie i żeńskie z papieru i
bawi się nimi na kolanach kolegi."

"Uczeń Tomasz pomalował kolegę Radka flamastrem po
głowie.Jednocześnie informuję, iż Radkowi wpisuję
uwagę o treści:
Uczeń Radek cieszy się z tego, że został pomalowany
flamastrem przez kolegę Tomka."

"Na zapytanie o powód braku spodenek na lekcji w-f
uczeń stwierdził cytuję:"Nie mam, bo babcia jeszcze na
drutach robi.""

"Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że
kolega już drugą godzinę chodzi z genitaliami w rękach, tzn je
trzyma w ręku przez odzież wierzchnią w postaci spodni męskich czarnych"

"Radek na moje uwagi odpowiedział: "Spoko, luzik.""

"Michalina upomniana, żeby się nie denerwowała, bo złość
piękności szkodzi, odpowiedziała: "To pani z pewnością
nie zaszkodzi.""

"Rysuje trumny na marginesach, twierdząc, że zakłada
przyszkolny zakład pogrzebowy, a ja mogę być pierwszym
klientem."

"Mariusz narysował w zeszycie do niemieckiego członek
męski i wmawia nauczycielce, że to św. Mikołaj."

"W czasie zwiedzania Wawelu biegał po salach i krzyczał: "Bić bolszewików.""

"Córka bezcześci eksponaty w pracowni biologicznej,
wkładając cietrzewiowi w dziób papierosa."

"Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że
postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki."

"Wysłany z gąbką wrócił z wiadrem i szmatą."

"Uczeń na lekcji krzyczy: nie ma seksu bez pumeksu!."

"Podtapia kolegę na basenie twierdząc, że tamten ma skrzela
i sobie poradzi."

"Źle zachowuje się na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, że
potrzebna będzie wizyta rodziców, mówi, że rodzice nie
żyją, a opiekuni prawni nie zostali jeszcze ustaleni."

"Męska cześć klasy odmówiła wyciagnięcia fletów."


"Po kichnięciu nauczycielki, Mateusz krzyknął - cytuje:
"Żeby Ci ryja nie urwało""

"Waldemar zapisywał na marginesach moje przejęzyczenia
językowe. Zabrałem mu zeszyt, gdzie znalazłem
wspomniane ścierwo
skierowane przeciw nauczycielskiemu honorowi.
Przeglądając zeszyt czułem się jakbym przeglądał swoją teczkę z IPNu. ."

"Uczennica Justyna C. podrzuca ławkę pod sufit, a
kiedy ta z wielkim impetem uderzyła o ziemie krzyczy "O ***
ale jebło."

ZIMNY PRYSZNIC - 28-09-05, 06:31

Facet zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.

inwazja - 29-09-05, 11:54
Temat postu: kilka wybranych ...
Trzech fałszerzy dostało się do więzienia. Trafili pod celę razem z
Big-Bolcem, postrachem całego więzienia. Stoją wystraszeni pod ścianą
i czekają co będzie dalej.
Big-Bolec zmierzył ich zabójczym wzrokiem i pyta pierwszego:
- Za co siedzisz?
- Fałszowałem pięćdziesiątki.
- No to wyrucham cię 50 razy.
- A ty za co?
- Fałszowałem setki.
- Masz przesrane, wyrucham cię 100 razy.
W tym samym momencie trzeci zemdlał, a tamci zaczęli lać ze śmiechu.
- A temu co się stało? Za co on siedzi?
- Sfałszował umowę...
- Jaką k**** umowę?!
- Użytkowania wieczystego.

Jasio kopie dól w ogródku. Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pier****** kocie!


80-latek chce się kochać z żoną.
- Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
- Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
- Ale salmonella od starych jaj .

Przychodzi młody chłopaczek do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ja nie mogę iść do wojska.
- Dlaczego?
- Widzi pan tego pająka?
- No widzę.
- No widzi pan, a ja go nie widzę.

Kawał wędkarski:
- Biorą?
- Nie bardzo...
- Złapał pan coś?
- Jednego.
- I co pan z nim zrobił?
- Wrzuciłem do wody.
- Duży był?
- Taki jak pan i też mnie wku*****.

Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we
włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym
świetle.
Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem Kolejni
Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło
się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?

Rodzinna rozmowa:
- synku, jesteś taki niegrzeczny, weź przykład z tatusia
- mama, ale tata siedzi w więzieniu...
- tak, ale niedługo wyjdzie za dobre sprawowanie!

Dwóch gejów zabawia się w najlepsze...
jeden mowi: Jacuniu, bylem dzis
u lekarza i badałem sie na HIFa....
- no co ty dopiero dzisiaj?
- żartuję, ale lubie jak ci sie dupka kurczy....

Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku
stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...

- Widziałem się wczoraj z Miriam...
- No i co? - No i ch**

Trzy małe myszki przechwalają się jakie są twarde:
1: ja wciągam trutkę na myszy przez nos i mam naprawdę niezły
odjazd........
2: a ja pakuję bicepsy i brzuszek na pułapce na myszy...
trzecia mysz z grymasem opuszcza mysią norkę, a dwie pozostałe:
- gdzie idziesz?
- a nic... idę bzyknąć kota...

Parka w łóżku: On do niej:
- Kochanie moze dzisiaj na jeźdźca?
- Jaki najeźdzca??
- Germański ku*** oprawca!!

- Kochanie, znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko
sado-maso,
wiesz: związani ludzie, maski, pejcze... - mówi żona do męża -
- No i co zrobimy? - Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym
pomysłem...

- Na jutrzjeszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was
zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasio: - A jak się będzie zmęczonym po sexie?
- No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu.

Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta,
kroplówka trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.
Wchodzi pielęgniarka i pyta:
- Podać Panu kaczkę?
- O tak, kochaniutka i od ch*** frytek!

Jasio spotyka na ulicy swoją starą nauczycielkę
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, no kto by pomyślał..... a gdzie?
- W Biedronce...

Podczas imprezy na Księżycu w pewnej chwili ktoś mówi: - wiesz co,
Armstrong?
Niby wszystko jest, rozpalony grill, piwo, dziewczyny ale jakoś
atmosfery nie ma.........

Przychodzi facet z kotem do księdza.
- chciałbym ochrzcić kota
- co pan! zwierząt się nie chrzci.
- ale zapłacę $ 100 000.
- to ja go każę przygotować także do Pierwszej Komunii Świętej....

Mąż chodzi w tą i z powrotem po sypialni. Żona leży na łóżku.
- co tak chodzisz w tą i z powrotem?
- bo mam ochotę na sex.
- no to chodź....
- no to chodzę...

Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak
oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
- co pan taki nerwowy - pyta pasażer
- przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...

Muzzy - 29-09-05, 15:16

"Jeden z krajów islamskich. Po ulicy idzie całkowicie "okutana" dziewczyna, widać tylko jej ogromne czarne oczy. Kieruje się w stronę przepięknej rezydencji. Nagle przechodzący obok młody chłopak uśmiecha się do niej i puszcza oko. Dziewczę rzuca się biegiem do drzwi wielkiego domu, wpada do ogromnego gabinetu i krzyczy pokazując palcem przez okno:
- Tato, ten chłopak mnie zaczepił.
A na nieszczęście chłopaka tata był generałem. Szybko wezwał, więc swoich żołnierzy i rozkazał schwytać młodzika. Po pięciu minutach blady jak śmierć chłopak został postawiony przed obliczem groźnego i rozsierdzonego ojca- generała:
-Ty gnoju, ty psie - wrzasnął generał - jak śmiałeś podnieść wzrok na moją córkę? Ibrachim!!! - zawołał
Jak spod ziemi wyrósł wielki śniadolicy, brodaty mężczyzna w mundurze z dystynkcjami sierżanta.
Ibrachim - znowu wykrzyczał generał - weźmiesz tego łajdaka, zawieziesz go na naszą ukrytą farmę na pustyni i go wyruchasz.
Sierżant zasalutował, złapał chłopca za oszewę i pociągnął go do dżipa. Przykuł go kajdankami do siedzenia i ruszył w stronę rogatek miasta.
Po paru minutach jazdy chłopak odzyskał mowę i cichutko zaproponował:
- Ibrachim, dam ci 200 dolarów jak mnie nie wyruchasz.
Nic zero reakcji.
- Ibrachim - próbuje znowu młody - dam ci 500 dolarów, ale nie ruchaj mnie, co.
Dalej nic.
Ibrachim, dam 1000 dol.....
W tym momencie sierżant spojrzał na niego tak, że odechciało mu się znowu mówić.
Dojechali do farmy, brodaty wojskowy wywlekł chłopca z samochodu, wciągnął do środka, rzucił na łóżko i zdarł z niego spodnie. Potem zaczął sam się rozbierać. Był już prawie nago, gdy zadzwonił telefon. Wrzask w słuchawce był tak wielki, że nawet leżący twarzą w poduszce chłopak usłyszał generała:
- Ibrachim, natychmiast wracaj.
Ibrachim ubrał się, kazał ubrać się chłopakowi, przykuł go do siedzenia w dżipie i pojechali z powrotem do miasta. Weszli do rezydencji gdzie generał czerwony ze złości wrzeszczał na dwóch młodych arabów:
- Ibrachim, weźmiesz tych dwóch i ich rozstrzelasz.
Sierżant zgarnął całą trójkę wsadził ich do dżipa przykuł kajdankami do foteli i ruszyli. Droga przebiegała w złowieszczym milczeniu. Przerwał je cichy proszący głos naszego pierwszego chłopaka:
- Ibrachim, ale pamiętasz? Mnie wyruchać."

źródło? JoeMonster, a cóżby innego :mrgreen:

Ukasz - 30-09-05, 10:06

Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse dresisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Słowem kawał drecha. Jeden z kumpli mówi do drugiego:
- stary, założę się z tobą o 50 zetow, ze nie walniesz tego gościa w glacę facet pomyślał chwile i mówi:
-spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę. I sru gościa w czerep. Koleś się odwraca, a facet do niego:
- Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie?
Mięśniak lekko się *** i mówi:
- słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej? Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego:
- E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z tobą o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi.
Facet pomyślał dłuższa chwilkę i mówi:
- spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz. I znów sru gościa w łysy czerep. Kolo odwraca się już mocno *** i słyszy
- Zbychu! No to przecież ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie poznajesz? . Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zęby:
- słuchaj *** gościu, mówiłem ci, że mnie z kimś mylisz i odpierdol się ode mnie, okej? Po czym *** na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu.
Znów minęła chwila i kumpel zaczyna swoja gadkę po raz trzeci.
- no wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił.
Ale trzeci raz to ci się na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci raz już nie dasz rady.
Znów chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa *** jak nie wiadomo co i słyszy - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem...


Policjant zatrzymuje czarne BMW. Ze środka wysiada 'karczek': szeroki w barach, łysy, obwieszony złotem.
-Imię? - pyta policjant.
-Rysiek - odpowiada chłopak.
-Nazwisko? - pyta ponownie policjant.
-Grzesiak.
-Adresik?
-No oczywiście oryginalny - Adidasa.


Najmniejszy element Beemki dresa?
IQ kierowcy.
A największy?
Airbagi pasażerki.


Jezus zebrał apostołów i oznajmił im:
- Zaprawdę powiadam wam - dzisiaj jeden z was mnie zdradzi.
Apostołowie się zasmucili, a Piotr zapytał:
- Czy to ja Cię zdradzę, Panie?
- Nie to nie Ty mnie zdradzisz.
Następnie Jan:
- Czy więc to ja Cię zdradzę, Panie?
- Nie to nie będziesz Ty.
Kolejno wszyscy się pytali, aż został sam Judasz. Wszyscy się na niego patrzą, łyso mu, ale owczym pędem też się pyta:
- Więc to ja Cię zdradzę, Panie?
- Nie ***, sam się zdradzę!


Kościół przy drodze. Stoi dwóch księży. Piszą na wielkiej tablicy:
"KONIEC JEST BLISKI! ZAWRÓĆ, NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!"
Podczas, gdy piszą już ostatnią literę, zatrzymuje się samochód. Wychodzi z niego kierowca i mówi:
- Zostawcie nas w spokoju, wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu, odjeżdża, po czym słychać wielki huk... Duchowni patrzą na siebie i jeden mówi:
- Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony", co?...


Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?


Jest wojsko, stoją trzy szeregi i nagle jeden żołnierz kichną. Dowódca pyta:
-kto z was kichną?!
Nikt nie odpowiada. Dowódca pyta pierwszy szereg:
-kto z was kichną?!
Nikt nie odpowiada
-do rozstrzelenia!
Pyta drugi szereg:
-kto z was kichną?!
Nikt nie odpowiada
-do rozstrzelenia
I pyta trzeci szereg :
-kto z was kichną?!
Nagle podnosi rękę stary dziadek i mówi:
-to ja kichnąłem
A dowódca odpowiada:
-na zdrowie towarzyszu.


- Co śpiewają poborowi idąc do wojska?
- POKONAMY FALĘ

wojtas_im - 03-10-05, 22:28

Teraz coś z gatunku "znajdź różnice" :lol:

http://shog.pl/znajdz_roznice/pic25423.jpg
vs.
http://shog.pl/znajdz_roznice/pic31928.jpg

Jack321 - 04-10-05, 08:28

Facet wybrał sie w delegacje do obcego miasta. Jak na delegacji
bywa, postanowił urozmaicic sobie zycie seksualne. Szukał okazji w
barach i jak na złość nic sie nie trafiło. Postanowił poprosić o pomoc pierwszego napotkanego tubylca.
-Bardzo dobrze pan trafił, znam naprawde bardzo gorący adres,
tam znajdzie pan osobę której pan szuka. Kobieta jest mocno wygłodniała to powinno pójść gładko.
-Jak trafie do tego raju ?
-O to prosta droga: pójdzie pan prosto, skręci w pierwszą w lewo i 50m dalej będzie dom z zielonym ogrodzeniem.
Przechodzień odszedł, zaś facet podążał zgodnie ze wskazówkami dalej tą samą ulicą. Zatrzymał się na skrzyżowaniu
i nie mógł sobie przypomnieć w którą stronę powinien skręcić. W koncu skręcił w prawo i zapukał do pierwszego domu z zielonym płotem.
-Witam panią. Jestem... eee... jestem... hydraulikiem!
-To dziwne, bo nie mam awarii, ale jak pan już jest to moze warto
sprawdzic moją instalacje. No i ... pobzykali się. Wtem rozległo się
pukanie
-To mąż! Za pózno zebyś się chował. Powiemy że jesteś dawno nie
widzianym kuzynem - zarzadziła sprytna gospodyni. Mąż zaraz po
przekroczeniu progu zapytał, kto to jest.
-To mój kuzyn, dawno się nie widzieliśmy. Zostawie was chłopcy i
zrobie kawy a wy poznacie sie lepiej.
Panowie usiedli na sofie. Złowieszczą ciszę przerwał głos męza:
-Przecież mówiłem, k..wa, że w lewo...

Ukasz - 05-10-05, 15:35

Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz ?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał ?
- I to taki wielki powód do płaczu ?
- To już był ostatni..


Szkot mówi do syna:
- Gdy będziesz grzeczny to pójdziemy do cukierni, żebyś sobie popatrzył na lody!


Kto wynalazł drut miedziany?
Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.


- Jaka jest różnica między teściową a Słońcem?
- Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć.


Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.

Muzzy - 11-10-05, 19:42

Koniec lekcji, dzieci wybiegają ze szkoły. Do chłopca idącego ulicą podjeżdża samochód. Kierowca proszącym tonem:
- Wsiądź, dam Ci lizaka...
- Nie. - odpowiedział chłopiec i przyspieszył kroku.
- No chodź, dołożę paczkę chipsów...
- Nie!
- No dalej, dodam jeszcze loda...
- Nigdzie nie będe wsiadał!
- Nie daj się prosić - moja ostatnia propozycja: chipsy, lizak, lód i czekolada!
- Mówiłem już - nie! Tato, zrozum, kupiłeś Matiza, to musisz jakoś z tym żyć...
;]

lozo - 11-10-05, 19:48

Teraz wyjawnia się tajemnica działanie Polskiej policjii :)

lozo - 11-10-05, 21:42

Aź z krzesła spadłem [nie wiem ja inni] :)

wojtas_im - 14-10-05, 16:49

Pewna kobieta poszła do wróżki, by ta przepowiedziała jej przyszłość. Zasiada i pyta się, co ją czeka. Na to wróżka, że przez nią zginą miliony niewinnych ludzi. Kobieta się przestraszyła i - by nic się przez nią nie stało - postanowiła rzucić się pod jadący pociąg. Gdy szła po torach, zobaczyła małego chłopca bawiącego się na torze i nadjeżdżający pociąg. Pomyślała, że skoro mają zginąć przez nią miliony, to chociaż uratuje jedną istotę. Rzuciła się na tory, odepchnęła chłopca i pyta się:
-Chłopcze, jak masz na imię?
-Adolf Hitler.

lozo - 14-10-05, 20:07

Troche świńskie, ale co tam:

Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stacja Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr.
Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?
- Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.
- No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales.
Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46!
- Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić.
Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez.
- I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!!
- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!
Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr.
- I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU ***!

Radioactive - 14-10-05, 21:53

Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć,
wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to Próchniaczek:
- Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem
wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić...
Dołącza się Grzybek "Pochewka":
- A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę...
Na to wyrywa się Próchniaczek:
- O, o! Tego gnoja to ja też znam!

:D :D :D

Ukasz - 15-10-05, 00:10

18+


Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybyś to ty wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
- Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!!


Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!


Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce, przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmuś ten sam stary, wierny klient...



Kobieta wstydzi się 5 razy:
Pierwszy raz kiedy robi to pierwszy raz.
Drugi raz kiedy pierwszy raz ze swoim mężem.
Trzeci raz gdy pierwszy raz nie ze swoim mężem.
Czwarty raz gdy pierwszy raz bierze za to pieniądze.
Piąty raz gdy pierwszy raz za to płaci.


Ona: O czym myślisz?
On: A o tym samym co i ty...
Ona: Ty świnio!!!

Radioactive - 16-10-05, 20:13


skorpione - 20-10-05, 23:13

Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok
laptopa...
- Nie pier... !! ! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?

lozo - 22-10-05, 15:29

dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą na kogo głosować:


Ukasz - 23-10-05, 15:40

W celi więziennej spotykają się dwaj starzy znajomi.
- Znowu wpadłeś? Jak to się stało?
- Przez odciski.
- Znaleźli odciski palców?
- Nie, przez odciski na nogach. Nie mogłem uciekać


Podsądny opuszcza sale rozpraw.
- Ile ci dali? - pyta się kolega.
- Trzy niedziele.
- To mało.
- Ale palmowe


Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2099.

jakie jest pana najwieksze marzenie? - pyta sie babka napotkanego kolesia
-Hmm chcialbym palic papierosa - odpowiada
-to dosc skromne marzenie , moze ma pan rzeczywiscie jakies wieksze zaraz po tym ? - pyta ponownie
-chcialbym kochac sie od tyłu - mowi koles
Na to babka - a dlaczego akurat od tylu ?
-Bo wtedy moge spokojnie palic papierosa - odpowiada

wojtas_im - 24-10-05, 11:08

Z cyklu: "Osobliwości przyrody" :)

http://www.giewont.w.activ.pl/rydzyk.gif

remikk - 25-10-05, 20:31

Ostatnio przewijało się dość często odnośnie partii mocherowych beretów, tak więc :




No i drugie to prawdziwe odwzierciedlenie, jak powstaje hiphop. Zaraz tutaj fani hiphopu mnie zlinczują :P P


Muzzy - 25-10-05, 21:20

remikk - Hit Wizard genialny :rotfl2:
gdzie to znalazłeś? :D

raiden - 28-10-05, 16:04


:D :D:D

lozo - 28-10-05, 16:07

TUSKIE WYMIATA !! !!

:D :D :D :D :D :D :D :D :D
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Marcin Woźniak - 29-10-05, 01:57

Piwko cool! :D :D :D
ZIMNY PRYSZNIC - 29-10-05, 05:55

Podobno bojkot wyrobów Kampanii Piwowarskiej prowadzony przez kibiców Lecha się zakończył, myślałem, że w końcu wrócę do swojego ulubionego piwa a tutaj taki pasztet. No cóż pozostaje pić Tuskie...
Marcin Woźniak - 29-10-05, 20:29

A ja mam luzik. I tak wolę "Fratra" (którego chwilowo - niestety - nie ma na rynku!), "Żubra", albo niemieckiego "Franziskanera"... I tak więc pijam piwo nie obciążone politycznie! :D :D :D
lozo - 30-10-05, 12:01






wuja - 30-10-05, 14:55

Marcin Woźniak napisał/a:
A ja mam luzik. I tak wolę "Fratra" (którego chwilowo - niestety - nie ma na rynku!), "Żubra", albo niemieckiego "Franziskanera"... I tak więc pijam piwo nie obciążone politycznie! :D :D :D

Hej Marcin, toż to Zubra ciągnie puszczański marszałek, niejaki Cimoszenko!

waldek_r - 30-10-05, 15:55

W Sejmie trwają rozmowy o zlikwidowaniu NFZ i planach utworzenia, jeszcze nie bardzo sprecyzowanego, podobnego tworu.
W pewnym momencie pada pytanie: "A kto da na to środki?"
Na co pada odpowiedź: "PISda"

waldek_r - 01-11-05, 15:48


kajtkowa(kaj) - 01-11-05, 15:52

waldek_r Kaczory rewelacja !! :D :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: :D
wojtas_im - 01-11-05, 17:12

Aż łzy poleciały ze śmiechu... :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
lozo - 01-11-05, 18:13

:hahaha:

nie no... :hahaha: rozbroiło mnie to kompletnie :hahaha: :rotfl:

rękawiczka - 01-11-05, 21:52


lozo - 02-11-05, 13:58

Chińskie dowcipy :D :D:D :

Jak sie nazywa chinski chemik?
-Zjad Cynk

-Jak się nazywa znany chiński detektyw?
-Złap Ten Gang

-Jak jest po chińsku kolarz?
-Szprycha jaja mu charata

-Jak sie nazywa hiński zlodziej?
-Kosi mazaki

-Jakie jest Chińskie najlepsze auto?
-Sram go pcham go ale mam go

-Jak sie nazywa Chiński detektyw?
-Kuka za mury

-Jak sie nazywa Chiński okulista?
-Ja to mam oko

-Jak sie nazywa Chiński zapasnik?
-Jajami o mate

-A jak nazywa się Chiński drwal
-Piła jaja mu charata

kajtkowa(kaj) - 02-11-05, 18:53

Komisja Europejska postanowiła wybudować bramę w trzecie tysiąclecie jako
symbol coraz ściślejszych więzi łączących państwa członkowskie. Wyłoniono
podkomisję do przeprowadzenia przetargu, która ów przetarg ogłosiła. Do
wykonania bramy zgłosiło się trzech oferentów: Turek, Niemiec i Polak.
Pierwszy ofertę przedstawił Turek: brama solidna, projekt kompletny -
wszystko w porządku - koszt: 6000 euro.
Drugi był Niemiec: projekt w zasadzie nie odbiegał od projektu Turka,
podobne wykonanie, cena: 10.000 euro. Komisja pyta: czemu aż 10.000!
Niemiec
na to: solidny niemiecki projekt, solidne niemieckie materiały solidne
niemieckie wykonanie, a to kosztuje. OK.
Ostatni był Polak, który przedstawił projekt bardzo podobny, wręcz
identyczny do projektów Turka i Niemca, ale cena wynosiła 56.000 euro. Tu
komisja o mało nie spadła z krzeseł, ale pytają czemu tak astronomicznie
wysoka kwota, na co Polak:
- 25.000 euro dla mnie, 25.000 dla Szanownej Komisji za trud włożony w
przeprowadzenie przetargu i skuteczne jego rozstrzygnięcie, a 6.000 dla
Turka, bo ktoś te bramę musi postawić...
----------------------------------------------------------------------------


ONZ opracowało ankietę na temat: "Proszę szczerze odpowiedzieć na
pytanie,
jak pani (pana) zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w
wielu krajach na świecie."
Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

1. W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. We Europie Wschodniej nikt nie wiedział, co to jest szczerość.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie
problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział, co to znaczy "proszę".
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, że są jeszcze jakieś inne kraje
na
świecie

kajtkowa(kaj) - 03-11-05, 01:26

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku
mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na Florydę i mieszkać w
hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy
urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji
odkrył,
że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety
omylił
się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po
pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała
sprawdzić
, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i
przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na
ekranie:

Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu

Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na
spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, tak
jak moja.
PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco!

kajtkowa(kaj) - 03-11-05, 01:38





kajtkowa(kaj) - 03-11-05, 01:52

Grunt to dobre wyjście z progu, reszta to już grawitacja:

lozo - 03-11-05, 10:45

A teraz z cyklu Co trzeba zrobić aby być na szczycie :D

Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.

Szczyt niemożliwości:pierdnąć na sucho kiedy sie ma sraczke

Szczyt odwagi: Zjechać z dziesiątego piętra gołą dupą na brzytwie i jajami hamować na zakrętach.

Szczyt siły: Tak zgiąć złotówkę, żeby się orzełek zesrał.

Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.

Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać, „Dokąd się mamusia tak śpieszy?".

Jaki jest szczyt hałasu?
- Stosunek dwóch kościotrupów na blaszanym dachu

Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.

Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie

Szczyt szybkości: Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować.

Jaki jest szczyt chamstwa??
Opić tak ślimaka żeby do własnego domu nie trafił!!

Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza...

Szczyt nicości:, Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.

Szczyt rozrzutności:, Kiedy na te piegi zakłada biustonosz.

Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił.

Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku.

Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.

Szczyt techniki: Żreć trociny i srać deskami.

Szczyt dmuchania: Tak dmuchać baranowi w tyłek żeby mu się rogi wyprostowały.

Szczyt skąpstwa: ZnaleĽć plaster na odciski i kupić sobie buty o numer mniejsze

Szczyt rasizmu: Pić Wiski Black & White w dwóch oddzielnych szklankach.

Szczyt pornografii: Fidel jedzący banana

Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR

Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.

Szczyt suszy:, Kiedy drzewa chodzą za psami.

Szczyt rozczarowania kobiecego:, Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie figę.

i to naraie na tyle

pozdrawiam lozo

lozo - 03-11-05, 10:58

a teraz dowcipy o babach (niektóre +18) :) :

Przychodzi baba z wielką dupą do lekarza.Lekarz ja widzi i mówi ale wielka dupa! Baba sie obraża i wychodzi. Idzie do drugiego lekarz ją widzi i mówi ale wielka dupa! Baba się obraża i wychodzi. Dzwoni dugi lekarz do trzeciego i mówi słuchaj napewno przyjdzie do ciebie baba z wielka dupą jak ją zobaczysz to tylko nic nie mów, nie komantuj bo sie obraża i wychodzi. Przychodzi baba do trzeciego lekarza lakarz ją widzi rzeczywiście dupa WIELKA! ale nie komentuje i sie pyta:
- słucham panią z czym pani przychodzi!?
- mam małe piersi i chciałabym miec większe-mówi baba
- jest jeden sposób proszę wziąść papier toaletowy i pocierać między piersiami.
- a to pomoże? - pyta baba
-A NA DUPE POMOGŁO!!!

Przychodzi bab do lekarza i mówi ze wpadła jej pszczoła do ***, pyta wiec jakby sie jej pozbyć. Lekarz na to:
-Znam tylko jeden sposób, posmaruje sobie małego miodem, włoże go pani do środka i zwabie ją.
-Ale panie doktorze ja jestem jeszcze dziewica, nie chciala bym tego stracic w taki sposób.
Lekarz na to:
-To jedyny sposób jaki znam.
-No dobra - odpowiada baba
Lekarz posmarował małego i włozył. Po chwili zaczyna ją ruchac.
-Panie, a co pan robi??
- Zmiana taktyki, zajebiemy tą *** :)

Przychodzi baba do lekarza i mówi.
-Pania doktorze zjem gruszke sram gruszkom, zjem jabłko, sram jabłkiem,
zjem śliwke, sram śliwką to co ja mam jeść???
- niech se pani zje ***.

przychodzi baba do lekarza i mowi ze jej maż chciałby sie cały czas z nią piepszyc od tylu , na to lekarz,
-to niech pani powie ze ma pani biegunkę
przychodzi znowu nastepnego dnia i mowi ze nie pomoglo, na to lekarz sie pyta
-a powiedziala pani męzowi ze ma pani biegunkę
-tak powiedzialam ale mąz powiedzial ze dobry koń to i po błocie pójdzie!

przychodzi baba do lekarza z męzem co ma krzywe nogi,a lekarz pyta:
-czy pani Mąż ma krzywe nogi od małego??
-nie od kolan!!

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-jestem skonana
Lekarz na to:
-a ja z Gwiezdnych Wojen

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Mam raka.
- A ja rybki.

Przychodzi baba do lekarza i mowi : Ja bym tak spała, spała i spała ja bym tak siedziała, siedziała, siedziała ja bym tak lezała, lezała, lezała a lekarz na to: a jak ja pania kopne w dupe to bedzie pani leciała, leciała, leciała :)

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami, aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...
- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi.

Przychodzi zrozpaczona baba do lekarza i wrzeszczy:
- Panie doktorze, zostało mi
tylko 59 sek. życia.
- Proszę minutkę poczekać...

:hahaha:

kajtkowa(kaj) - 03-11-05, 13:33

Pewnego dnia w rajskim ogrodzie - Ewa zwróciła się do Boga:
- Mam problem.
- O co chodzi Ewo?
- Ja wiem, ze dzięki Tobie istnieję i mam przepiękny ogród wszystkie zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa .
- Dlaczego, Ewo?
- Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce tymi jabłkami
- Aha, Ewo w takim wypadku stworzę ci mężczyznę.
- Co to jest " mężczyzna "?
- Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele złych cech, niezdolnym do słuchania i empatii, za to z przerośniętym ego. Agresywny i próżny, będzie kłamał, oszukiwał tak czy inaczej będziesz miała z nim ciężkie życie. Ale... będzie większy, szybszy i silniejszy, dobry do walki i polowania. Będzie wyglądał głupio, kiedy się obudzi, ale odtąd nie będziesz narzekać. Trochę jak dziecko, będzie zabawiał się kopaniem piłki. Będzie nierozsądny i niezbyt sprytny, więc będzie również potrzebował twojej rady aby nie wyjść na głupka.
- Brzmi wspaniale... - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem -... ale w czym tkwi pułapka?
- Hm, możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
- Jakim?
- Będzie on dumny i arogancki, więc musisz wmówić mu... że został stworzony pierwszy. Pamiętaj to nasz sekret... Tak między nami kobietami.......
--------------------------------------
Pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się wzięła na świecie,
ta delikatnie jej opowiedziała.
Po paru dniach dziewczynka dalej zafascynownana nowo zdobytą wiedzą pyta mamę:
- A więc nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w brzuszku?
- Właśnie tak to jest, kochanie - odpowiada mama.
- Ale jak nasionko dostaje się tam? - pyta córeczka - Czy mamusia je połyka?
Mama odpowiada:
- Tylko wtedy gdy chce nową sukienkę...
--------------------------------------
List blondynki do syna - chyba dość popularny
Kochany Synu
Piszę do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Więc jeśli otrzymasz ten list to znaczy, że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz.
Ostatnio ojciec przeczytał w pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka, chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż. Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do kieszeni.
Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża, wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama". Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku... Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta.

Jeśli będziesz się widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz widział nic jej nie mów.

P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.

lozo - 04-11-05, 11:30

Polaka, ruska i niemca schwytał diabeł. Powiedział, że uwolni ich, jeśli przejdą przez krótki test.
Czart pokazał im ogromną halę z wszelkim rodzajem broni. Nie powiedział im na czym polega zadanie. Mieli się spotkać następnego dnia na polu. Polak, przyniósł malutki, jednostrzałowy pistolecik.
Rusek, przyniósł karabin AK-47, a Niemca nie ma.
Czekają 10, 20, 30 minut, aż w końcu im się odechciewa.
Diabeł mówi: "No dobra, zaczynamy bez niego. Zadanie polega na tym, żeby wsadzić sobie broń w dupę."
- Polak jęknął, stęknął, ale wsadził pistolecik.
Rusek nie może, wyje, płacze... i nagle zaczyna się histerycznie śmiać. Diabeł pyta: "Z czego rżysz?" A rusek odpowiada: "Bo niemiec czołgiem jedzie!"

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, potem cichutko do niego podejść i kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły. Następnie ***... i teraz:
- Jeśli ***, a niedźwiedź nas nie goni, to jest to miś
pluszowy;
- Jeśli *** na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to niedźwiedź brunatny;
- Jeśli *** na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
- Jeśli *** na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza liście, to jest to miś koala;
- Jeśli *** i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź
polarny;
- A jak ***, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol, czyli największa pi*da wsród niedźwiedzi,

lozo - 04-11-05, 14:32

Pies sołtysa jest świetnie wyszkolony - jak sołtys mówi "Burek chodź!" albo "nie chodź!", to Burek idzie albo nie idzie.

- Co "leci" w Wąchocku w kinie?
- Tynki ze ścian!
- Ćmy do projektora...

Dlaczego w Wąchocku nie ma już balów przebierańców
Bo na ostatnim córka sołtysa przebrała się za akumulator i wszyscy ją ładowali.

- Dlaczego nie można dojechać do Wąchocka pociagiem?
- Bo lekarz sołtysowi zalecił dużo żelaza i szyny rozkręcili.

- Dlaczego na liniach wysokiego napięcia do Wąchocka druty wymienia się na kolczasty?
- Bo Wąchock leży na górce i po zwykłych prąd się ślizgał.

- Dlaczego w Starachowicach nie ma domów wyższych niż dwa piętra?
- Z trzeciego pietra Wąchock widać.

- Dlaczego ludzie w Wąchocku wychodza w pole z łukami?
- Bo "Bizony" się pojawiły.

- Jakich płyt słucha się w Wąchocku?
- Chodnikowych!

- Jakiego zeza ma córka sołtysa w Wąchocku?
- Takiego że jak płacze, to jej łzy po plecach ciekna!

:hahaha:

kajtkowa(kaj) - 05-11-05, 12:00





kajtkowa(kaj) - 05-11-05, 12:07

Nie radzisz sobie ze stresem?
Wkurzyła Cię jakaś menda?

Jest sposób na ukojenie nerwów:

Wyobraź sobie siebie nad strumieniem....
Ptaki ćwierkają w rześkim, górskim powietrzu....
Nic Cię nie rozprasza.....
Jestes całkowicie oddzielony od tego, co nazywamy "światem zewnętrznym"....
Cichy dżwięk wody z oddalonego wodospadu spada łagodną kaskadą. Woda w strumieniu jest idealnie przejrzysta......
.......

Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, którą trzymasz pod wodą...


*****
Co robi blondynka, gdy słońce świeci jej w oczy???... nakłada cień na powieki.

*****
Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
- Masz coś do jedzenia? - pyta samiec.
Samica podaje mu jabłko.
- O nie - protestuje samiec. -Nie będziemy tej historii powtarzać od początku!

*****
W biurze siedzi blondynka i brunetka. Brunetka do blondynki:
- Słuchaj, Ela mówi ze używasz słów których znaczenia nie rozumiesz ?!
Zdenerwowana blondynka:
- Powiedz Eli ze jest głupia i vice-versa.

*****
Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
- Słońce wschodzi.
Drugi mówi:
- Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
- Odbiło ci!? Za co?
Ten mówi:
- Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
Na to wściekli wędkarze w wodzie:
- A ty to co, cwaniaczku jeden!!
Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
- A za niepotrzebne dyskusje Ban!!!

:D

Jacol - 06-11-05, 17:40

Plaża, morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi, erotycznymi wręcz pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało. W bliskim sąsiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym ręczniku leży z przymkniętymi oczami facet w średnim wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiększające się gabaryty jego slipek, możnaby uznać, że śpi i kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli panienkę, która zerkając na niego widzi tylko jego opuszczone powieki i juz bez żadnych zahamowań wkłada rękę w stringi, kładzie ją na "swymłonie" i półgłosem mówi:
- Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta, że wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczędności. Chcesz się wykąpać? Już idziemy do wody.
Wstała i pobiegła w stronę morza.
Facet otwiera oczy, unosi się na łokciu i spoglądając w kierunku swojego przyrodzenia warczy:
- Słyszysz , ku**a, słyszysz? A ja przez ciebie straciłem willę, dobrze prosperującą firmę i Mercedesa 600. I jeszcze muszę płacić alimenty w trzech różnych miejscach kraju. Chciałbyś się z nią wykąpać, co? - tutaj przekręca się na brzuch - A piasek bydlaku żryj!

rękawiczka - 06-11-05, 19:16



Andrzej - 07-11-05, 20:52

Jak wygląda Kaczyński w spodniach Giertycha?
Przez rozporek!

ZIMNY PRYSZNIC - 08-11-05, 05:53

Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą. Nagle podchodzi do niej jakiś facet i pyta:
- Czy to są pani dzieci?
- Tak - odpowiada kobieta.
- Aha, bliźniaki pewnie...
- Nie, dziewczynka ma 13 lat, chłopiec 9, dlaczego myśli pan, że to są bliźniaki?
- Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy.

lukiszi - 08-11-05, 14:24

Syn który jest piłkarzem przesyła rodzicom wiadomość:mam kontuzje stop.....złamałem nogę stop.......bede pauzował 12 miesięcy stop............Przyjedzcie do szpitala stop............................




................Wtedy ojciec piłkarza mówi:syn jak zwykle rozkojarzony nie podał nawet jakim wynikiem skończył się mecz-:P

peem - 08-11-05, 20:24

UWAGA !
UCZULAM FORUMOWICZÓW NA TO, ABY SPRAWDZALI CZY OBRAZKI WYŚWIETLANE NA FORUM JAKO HOTLINKI (POPRZEZ PODANIE BEZPOŚREDNIEGO ADRESU DO PLIKU) - DZIAŁAJĄ PO WYSŁANIU POSTA.
NIEKTÓRE SERWERY (PRZYKŁAD: LOZO DWA,TRZY POSTY WYŻEJ) BLOKUJĄ TAKĄ MOŻLIWOŚĆ I WTEDY ZAMIAST OCZEKIWANEGO OBRAZKA WIDZIMY INNY.
PROSZĘ NIE LINKOWAĆ OBRAZKÓW Z TAKICH SERWERÓW A JEŚLI SIĘ PODLINKUJE - TO PROSZĘ ZGŁASZAĆ ADMINISTRATOROM TAKI POST JAKO DO USUNIĘCIA !


lozo - 08-11-05, 20:28

Tamtego mojego posta możecie usunąć, bo pierwszy raz wysyłałem obrazki z tamtej strony i jak prawie zawsze nie podglądałem mojego posta :P
skorpione - 09-11-05, 14:59

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak ?
- Miałe rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś
- W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

Ukasz - 10-11-05, 09:25

Spotykają się dwie nielubiące się sąsiadki:
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? Chorowała pani w nocy? -pyta jedna z nich.
- Skąd to pani do głowy przyszło? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.


Przychodzi Młody Asystent ds. Personalnych (Rekrutacji) do swojego szefa z pokaźnym plikiem dokumentów.
- Zrobiłem wstępną selekcję. To są dokumenty osób, z którymi warto się spotkać, spełniają wszystkie kryteria.
Szef bierze plik dokumentów, pewną ręką odmierza połowę i wrzuca do kosza.
Drugą część oddaje podwładnemu:
- Z tymi ludźmi się spotkamy.
Oniemiały asystent pyta:
- Jak to?... Ależ oni wszyscy spełniają kryteria!
- Prooooszę Paaaaana... - przerywa szef, czy chce pan pracować z ludźmi, którzy mają pecha?



Franek mówi do kolegi:
- W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
- A ile chcesz za nią dostać?



Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
- Niech ci ziemia lekką będzie.

FaFik - 10-11-05, 12:30

A oto bardzo śmieszny filmik ukazujący co studenci robią jak się nie uczą :D :D

http://www.buterux.info/t...w_warszawie.avi

Pozdro.

rękawiczka - 11-11-05, 19:01




kajtkowa(kaj) - 14-11-05, 09:44


kajtkowa(kaj) - 14-11-05, 09:49

***
Siedzi dziadek na bujanym fotelu, pali fajeczke, nagle ktos lomoce do drzwi.
- Kto tam ?? ?
- Jean Claude Van Damme...
Dziadek na to - Nie znam! Wszyscy czterej wypie****ac!!!

***

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto miał analizy robione dwudziestego?
- Ja! - jeden pacjent podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na pięcie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki?
- woła za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem.

***
W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą. Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka: "Nie krzyczcie na psa, szczekał cały czas".

***
- Czy zostaniesz moją żoną? - pyta się chłopak, klęcząc przed wybranką serca.
- Nie wyjdę za ciebie. Mój przyszły mąż musi umieć dobrze gotować, prać, sprzątać, robić zakupy. patrzeć we mnie jak w tęczę, wypełniać wszystkie moje życzenia...
- Rozumiem, wycofuję propozycję. Pozwól jednak, że nim wstanę z klęczek, pomodlę się za tego biedaka.

***

skorpione - 14-11-05, 15:49

prognoza dla Francji na najbliższe dni poniedziałek, wtorek, środa


ZIMNY PRYSZNIC - 17-11-05, 06:10

Do wsi słynącej z długowieczności mieszkańców przyjechała telewizja.
- Jak - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
- Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
- A ile lat sobie liczycie?
- 96.
- A wy, dziadku, jaka macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
- Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
- A ile macie lat?
- 106.
- A wy, dziadku?
- Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki - brzmi odpowiedź.
- Coś takiego! A ile macie lat, dziadku?
- 36.

wojtas_im - 17-11-05, 09:52

Pewien 81-letni Hebrajczyk poślubił 18-letnią Hebrajkę. Któregoś dnia żona przychodzi do męża, mówiąc mu, że będą mieli potomka. Nasz bohater jednak za nic w świecie nie mógł sobie przypomnieć sytuacji, która by do tego doprowadziła. Z tego też powodu postanowił udać się do rabina po poradę.
- Mistrzu - powiada. - Nie wiem, co mam robić. Moja żona oznajmiła mi dzisiaj, że będziemy mieli dziecko, a ja nie potrafię sobie przypomnieć momentu, w którym doszło do niedwuznacznej sytuacji. Poradź mi, proszę, cóż mam uczynić!
W tym momencie rabin wpadł w niemałe zakłopotanie, gdyż nigdy przedtem nie udzielał nikomu tego typu porad. Ponieważ jednak nie wypadało odprawić gościa z kwitkiem, opowiedział staruszkowi taką oto anegdotę:
- Pewnego dnia dwóch myśliwych wybrało się do lasu w celu upolowania niedźwiedzia. Postanowili zaczaić się w krzakach i cierpliwie czekać na zwierzynę. Niestety, jeden z myśliwych nagle przysnął. Kiedy drugi postanowił chwycić za broń i strzelić, okazało się, że ta nie działa. Nie wiedząc zupełnie, co robić, chwycił za swoją laskę, którą się podpierał podczas chodzenia z racji tego, że był kulawy, zamachnął się nią na niedźwiedzia i... pach! - misiek runął na ziemię jak długi...
- Mistrzu, ale to niemożliwe! - odpowiada Hebrajczyk po wysłuchaniu anegdoty. - Ktoś musiał strzelić z boku!
- No właśnie... - odpowiada rabin.

skorpione - 17-11-05, 11:06

W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie. Pierwsze trąca łokciem
drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, pank jakiś! U
mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej
drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piate - szóstemu, szóste -
siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch
współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć...Jesteśmy jedną
rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem...A Ty z
tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...

Dziesiąty:
- Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można!
Jestem KIWI, KIWI, JA JESTEM KU_RWA KIWIIIII!!!!

Marcineek - 19-11-05, 13:19


:twisted:

Marcineek - 19-11-05, 14:11





www.kaczor.uk.pl <- polecam!!

ZIMNY PRYSZNIC - 19-11-05, 14:41

Bomba! Dawno nie odwiedzałem tego tematu - uśmiałem się z rodziną niesamowicie... Czego to ludzie nie wymyślą... Ciekawe czy gdyby wybory wygrał Donald Tusk też byłoby tyle śmiesznostek... Chyba jednak nie, bo Kaczyński jest bardziej malowniczy...
Ukasz - 19-11-05, 15:06


skorpione - 20-11-05, 18:58


ZIMNY PRYSZNIC - 20-11-05, 19:32

Nie rozumiem dlaczego strzałka jast skierowana na słowo "orgazm"... Powinna być na "każdego" :P ...
Ukasz - 20-11-05, 21:55

bo Ty Zimny za stary na to jestes... :lol:
Hubson - 21-11-05, 21:29

Późny wieczór. Kowalscy przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał
się z domu z latarką w dłoni...
- Dokąd to?! - pytają.
- Na randkę - przyznaje syn.
- Haha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem
latarki - zakpił ojciec.
- No i popatrz na co trafiłeś...

ZIMNY PRYSZNIC - 23-11-05, 06:00

Szesnastoletnia córka szykuje się do wyjścia na dyskotekę:
Dokąd to się wybierasz - pyta matka.
Na dyskotekę - odpowiada córka
Nigdzie nie pójdziesz tam tylko alkohol, narkotyki, seks!
Ależ mamo...
Powiedziałam już - ja w twoim wieku...
Wiem, wiem - siedziałaś w domu bo ja miałam 2 lata...

peem - 23-11-05, 07:06

Co robi każdy prawdziwy polski kibic piłkarski po zdobyciu przez Polskę mistrzostwa świata ?



Wyłącza playstation 2 i idzie spać

;)

Ukasz - 23-11-05, 21:34

"Oto Dennis Rodman, od którego odeszła biała żona" - Włodzimierz Szaranowicz


Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedźwiedź widzi zajączka jadącego Fiatem 126 i pyta:
- Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedzia woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Porsche 911. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedź i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!



Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już k****a nikt mi nie uwierzy!



Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- i ci właśnie zdadzą!




Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatnią szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liści na tym drzewie? - powiedział prof. wskazując za okno.
Student myśli... patrzy na drzewo... znowu myśli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieści dwa!
- A skąd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...



Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!


W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest panu słabo?
- Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
- No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.

lozo - 23-11-05, 21:48

SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich Dariusz Szpakowski
GMOCH: Ale ten Janas jest głupi.
SZPAK: Jacek, jesteśmy już na antenie.
GMOCH: Już? To dlaczego nic nie mówiłeś?

W Tym momencie łączność ze Stadionem Olimpijskim zostaje zerwana i transmisja zostaje skierowana do studia telewizyjnego, gdzie głos zabiera Włodek Szaranowicz.

SZARANOWICZ: Przepraszam panstwa za utrudniena. Przypadkiem połączyliśmy się z telewizja czeska. Za chwile sprobujemy ponownie się ponownie połączyć z Dariuszem Szpakowskim i Jackiem Gmochem. Tymczasem zapraszam panstwa na krótkie reklamy.

15 minut pozniej.

SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie wasz ulubiony komentator Dariusz Szpakowski.
GMOCH: A ze strony mojej skromnej osoby wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie Jacek Gmoch. Na początku pragne powiedziec ze Paweł Janas to świetny trener.
SZPAK: Będę miał dla panstwa przyjemność komentowac finałowy mecz Mistrzostw Swiata pomiedzy reprezentacja Polski a reprezentacja `Canarinhos'.
GMOCH: Ale powiedzmy sobie szczerze ze nasi piłkarze nie zasłużyli na finał. Po tym jak przegrali pierwszy mecz w grupie z Arabia Saudyjska 0:5, to wydawalo się ze to już koniec wszystkiego.
SZPAK: Ale nie zapominaj Jacek, ze Arabia to w koncu super zespół. Wystarczy wymienic takie nazwiska choćby jak Al.-Jaber, Al.-Husajn, Al.-Zarkawi czy tez Bin AL-Shibkh. Ale w kolejnych meczach Polacy pokonywali inne potęgi, takie jak Togo, Chorwacja, czy tez w ¼ finału Iran.
GMOCH: He, he, he.
SZPAK: Na chwile oddajemy głos Jackowi Kurowskiemu, który rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, dlaczego w dzisiejszym meczu nie zagra najlepszy dotychczas strzelec Mistrzostw , Tomasz Frankowski, który zdobył już 9 bramek, choc grywał tylko końcówki meczów?
JANAS: Cóż, powiedzmy sobie szczerze, że najlepszym polskim napastnikiem jest obecnie Grzegorz Pasiak - to tak naprawde dzieki niemu udało się nam awansowac do mistrzostw swiata a teraz do finału. Dlatego Grzesiu Rasiak wyjdzie od pierwszych minut meczu.
KURA: Panie trenerze, przeciez Grzegorz Rasiak nie strzelil jeszcze zadnej bramki.
JANAS: No i co z tego, przeciez gdyby nie Grzesiu, to byśmy nie wyszli nawet z grupy.
KURA: Panie trenerze, czy uwaza pan, ze zawodnik grający w piatej lidze angielskiej powinien grac zamiast Tomasza Frankowskiego, który od pół roku gra w FC Barcelonie, gdzie strzelił 22 bramki.
JANAS: Powtarzam jeszcze raz, to dzieki wspaniałej grze Grzegorza Rasiaka jesteśmy w finale.
KURA:Dziekuje panu za rozmowe. Darku, oddaje Ci głos.

GMOCH: Co za idiota.
SZPAK: Witam panstwa ponownie. Szkoda ze panstwo tego nie widza jak wspaniale bawia się polscy kibice.
GMOCH: A Paweł Janas to naprawde super trener.
SZPAK: Oto skład reprezentacji Polski przeciwko Brazylii. Na bramce Artur Boruc, w obronie Rzasa, Kłos, Bąk, Baszczynski, w pomocy - Mila, Kosowski, Lewandowski, Szymkowiak, a w ataku Grzegorz Rasiak i Maciej Zurawski.
GMOCH: Jest to bardzo ofensywny skład.

Przebieg meczu:

1 min.::

SZPAK: Brazylijczycy rozpoczynaja gre. Roberto Carlos podaje do Kaki, ten mija pieknym zwodem Rzase, ale Kłos wybija piłka na aut.

5 min.:

SZPAK: Kapitalny rajd Kamila Kosowskiego, piekna centra na srodek pola karnego, Żurawski mija obrońców Brazylii i .
GMOCH: Brutalny faul Brazylijczyka na Macku Zurawskim.
SZPAK: Proszę panstwa, arbiter wskazuje na `wapno'.
GMOCH: Mamy rzut karny !! !
SZPAK: Wykonawca rzutu karnego będzie Grzegorz Rasiak. Grzesiu bierze rozped na srodku boiska i biegnie niczym torpeda na pole karne. Proszę panstwa coz za emocje. Rasiak dobiega na pole karne i uderza.
GMOCH: To straszne, Rasiak potknął się na piłce.
SZPAK: Sędzia każe grac dalej, piłke przejmuja Brazylijczycy.

11 min.::

SZPAK: Piekne podanie Kaki do Robinho, ten zgrywa klepka do Ronaldo i GOOOLLL !! ! GOOLLLL !! ! To jest Ronaldo !! ! GOOOLLL !! !. Kapitalny strzał w okienko.
GMOCH: Przepraszam Cie Darek, ale bramke strzelił Roberto Carlos.
SZPAK: Prawda, zmyliły mnie ich fryzury.

28 min. ::

SZPAK: Kapitalne podanie ze srodka Szymkowiaka do Zurawskiego, ten mija kapitalnie obrońców brazylijskich, wychodzi sam na sam z Dida, podaje kapitalnie do Rasiaka, który ma przed soba pusta bramke. Proszę panstwa musi być gol !! !
GMOCH: Aj, Rasiak z dwóch metrów przed pusta bramka trafia w poprzeczke. Cóż za okazja.
SZPAK: Miał chłopak pecha, to wina zbyt silnego wiatru.

56 min. ::

SZPAK : Roberto Carlos mocno dosrodkowuje w pole karne, na szczescie pilka trafia do polskich obrońców. Prosze panstwa GOOOLLLL !! ! GOOOLLL !! ! GOOLLL !! ! Coz za piekna bramka Rząsy.
GMOCH: Darek, przeciez Rzasa strzelił do naszej bramki.
SZPAK: Przeciez mówie ze Rzasa strzelił.
GMOCH: Niestety przegrywamy już 2:0.

73 min.::

SZPAK: Rzut rozny wykonuje Maciek Zurawski. Kapitalny wyskok Grzegorza Rasiaka. AJ, Jezus Maria !! !
GMOCH: Proszę panstwa, czegos takiego jeszcze nie widziałem.
SZPAK: Szkoda, ze panstwo tego nie widza. Grzegorz Rasiak tak niefortunnie wyskoczył tak wysoko, ze wyladował na poprzeczce.
GMOCH: Niestety poprzeczka nie wytrzymała siły upadku Rasiaka.
SZPAK: Sedzia musi przerwac mecz, do momentu az bramka nie zostanie naprawiona.

Mecz został przerwany na 2 godziny.

85 min. ::

SZPAK: Proszę panstwa, jesteśmy świadkami ostatniej zmiany w naszej reprezentacji. Za Macieja Zurawskiego wchodzi Tomek Frankowski.
GMOCH:Czyli Franek łowca Hiszpanek.

86 min.:::

SZPAK: Kapitalna centra Krzyżówka na 16 metr do Tomka Frankowskiego, ten przyjmuje pilke na lewa noge, mija obronce brazylijskiego i GOOLL !! ! Proszę panstwa, coż za wejście.
GMOCH: Wejście smoka.
SZPAK: Przegrywamy już tylko 1:2.

93 min. :::

SZPAK: Proszę panstwa, to już ostatnia minuta gry, minuta prawdy. Rzut rozny dla Polski.
GMOCH: Nawet Artur Boruc biegnie na pole karne.
SZPAK: Mocna centra na pole karne Kamila Kosowskiego, piłke wybija Juninho, do pilki dobiega Artur Boruc i GOOOLLLL !! !
GMOCH: Proszę panstwa, coz za piekna bramka, strzał z 25 metrów w samo okienko.
SZPAK: Artur dziękujemy Ci !! ! Kibice polscy szaleja, brazylijczycy nie mogą uwierzyc w to co się stalo, myśleli ze już wygrali/

DOGRYWKA

103 min.

SZPAK: Piekna centra ze srodka boiska, pilke przyjmuje Tomek Frankowski, uderza z 20 mettrow i GOOLLL !! !!
GMOCHl: Co za bomba !! ! To 11 gol Tomka Frankowskiego w turnieju.

118 min.

SZPAK: Mocne podanie z rzutu roznego Kamila Kosowskiego, do pilki wyskakuje Tomek Frankowski. GOOOOLLL !! !
GMOCH: Kapitalny gol głowa. Tomek popisal się hattrickiem

Polska wygrała mecz finałowy 4:2 z Brazylia. Po meczu Jacek Kurowski rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, na początku wielkie gratulacje za zdobycie mistrzostwa swiata.
JANAS: Nie ma za co.
KURA: Kogo z spośród zawodnikow wyróżnił by pan najbardziej w dzisiejszym meczu?
JANAS:Najlepszym zawodnikiem był zdecydowanie Grzegorz Rasiak - to dzieki niemu dzisiaj wygraliśmy. A ponadto wspaniale zagrali Rzasa, Lewandowski i Mila.
KURA: Czy uwaza pan ze słusznie wybrano Tomka Frankowskiego najlepszym zawodnikiem mistrzostw/
JANAS: Nie podzielam opinii ekspertow, nie wiem gdzie oni maja oczy. Przeciez to Grzesiu Rasiak był zdecydowanie najlepszy.
KURA: Dziekuje panu za rozmowe !! !
JANAS: Amen.

po prostu: :hahaha:

kajtkowa(kaj) - 23-11-05, 22:38

Cytat:
KURA: Panie trenerze, czy uwaza pan, ze zawodnik grający w piatej lidze angielskiej powinien grac zamiast Tomasza Frankowskiego, który od pół roku gra w FC Barcelonie, gdzie strzelił 22 bramki.
JANAS: Powtarzam jeszcze raz, to dzieki wspaniałej grze Grzegorza Rasiaka jesteśmy w finale.


:D po prostu rewelacja.... zreszta całość :hahaha: :hahaha: :hahaha:

***

: Wiesz, jak uratować tonącego LPR-owca?
A: Nie wiesz? Bardzo dobrze.

Q: Co to jest: 1000 młodzieżweszpolaków na dnie morza?
A: Też nie wiem, ale fajnie się zaczyna.

Q: Co to jest: Giertych w Warszawie?
A: Problem.
Q: Co to jest: Giertych w sejmie?
A: Duży problem.
Q: Co to jest: Giertych na księżycu?
A: Rozwiązanie problemu.

Jak poznać, że Giertych kłamie?
A: Ruszają mu się usta.

Q: Co to jest: ma 8036 rąk i 110 IQ?
A: Młodzież Weszpolska.

Roman Giertych poszedł na pocztę wypłacić pieniądze z konta, ale
zapomniał
dowodu.
Kasjerka tłumaczy mu:
- Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi pan swojej
tożsamości.
- No jak to? Jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja
śledcza...Niech pani pani zapyta kogokolwiek na ulicy!
Kasjerka:
- Ponieważ nie ma pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób
potwierdzi swoją tożsamość - zgadza się kasjerka.
- W jaki sposób?
- Kilka dni temu w podobnejej sytuacji był senator Lato. Zagrał z
naczelnikiem w piłkę i zaraz wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł
Gabriel Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i także otrzymał przelew
bez
dowodu...Niech pan coś wymyśli...
Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, głupio usmiechnął, a po
chwili mówi:
- Wie pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
- Wspaniale pośle Giertych, wspaniale!!! Już nie musi pan pokazywać
dowodu!

Ukasz - 23-11-05, 22:45

Wybory w latach 50•tych. Na cianie wisi portret Stalina. Przyciąga uwagę starszej, niedowidzącej babci.
• O! Piłsudski.
• Nie Piłsudski towarzyszko tylko Josef Wisarionowicz Stalin.
• A co on takiego zrobił ten Stalin?
• On wygnał Niemców z Polski.
• Dałby Bóg, pogoniłby i Ruskich.




Kim jest niemiecki kapitalista?
• Biznesmenem
Kim jest polski kapitalista?
• Złodziejem



Spotyka się Wałęsa z profesorem Miodkiem i mówi:
• Panie profesorze ludzie zarzucają mi, że używam nieodpowiednich słów. Np. czy ja mogę używać słowa szachuje?
• Ja na pana miejscu użyłbym słów zamknąć się panowie.

Andropow, jeszcze jako szef KGB, zwierzał się najbliższym:
• Kiedy zostanę gensekiem, zmienię te idiotyczne strefy czasowe. Ileż to kłopotów!
Dzwonię do Pekinu z gratulacjami z okazji wyboru Deng Xiaopinga, a tam mówią:
"To było wczoraj!". Dzwonię do Watykanu z kondolencjami po zamachu na papieża, a tam pytają: "Jaki zamach?!"

Lemo - 24-11-05, 15:14

http://www.simplus.pl/sim...lus_przerwa.wmv

Ta reklama mnie rozwala :)

raiden - 25-11-05, 16:30

Zycze wysokich wynikow :)
http://www.prokocim.krakow.pl/tostIQ.swf

lozo - 25-11-05, 19:29

raiden... powala :!: :!::P
ZIMNY PRYSZNIC - 25-11-05, 21:10

Czy wiecie, że zwierząta mają teraz inne znaczenie niż kiedyś?
Kaczor - rządzi,
Lisa słuchają miliony,
a Lew siedzi...

wuja - 26-11-05, 20:58

Szczęśliwy ten, kto potrafi śmiać się z smego siebie -
Będzie miał ubaw do końca życia!


Pozdrawiam szczęśliwych
wuja

Marcin Woźniak - 27-11-05, 13:14

- Podobno japoński przemysł stoczniowy bardzo interesuje się Jackiem Kurskim.
- Dlaczego?
- Bo chcą skonstruować całkowicie niezatapialny okręt!

Ukasz - 27-11-05, 19:27

Idzie dwóch studentów ulicą i widzą kawałek kartki leżącej na chodniku. Jeden pyta drugiego:
- Co to jest?
A drugi odpowiada:
- Nie wiem, ale kserujemy!


Z pamiętnika studenta:
Poniedziałek: Jestem głodny!
Wtorek: Jestem głodny!!!
Środa: Jestem głodny!!!
Czwartek: Huuuuuraa!!! Dostałem stypendium!!!
Piątek: Nic nie pamiętam.
Sobota: Nic nie pamiętam.
Niedziela: Jestem głodny!!!


Nowy student dwa tygodnie po rozpoczęciu semestru myśli sobie, że trzeba by się pouczyć. Nagle słyszy głos swojego sumienia:
- Te, facet, jest początek semestru, jeszcze tyle czasu, daj se spokój, idź na jakąś imprezę.
Student posłuchał głosu sumienia i zabalował. Został jeszcze miesiąc do sesji. Student myśli sobie: "pouczę się trochę". Na to jego sumienie:
- Kolego, wyjrzyj za okno, tam jest lokal, gdzie studenci mają piwo taniej, nauka nie ucieknie, pobaw się trochę.
Student znów posłuchał sumienia i poszedł na piwo. Tydzień został do sesji, student w panice myśli, że teraz to już się musi pouczyć, na co jego sumienie:
- Kolego, ile tego materiału było? Na wykłady chodziłeś -coś przecież
umiesz, zdasz bez kłopotu, a na pierwszym piętrze jest impreza, idź do kumpli.
I tym razem student posłuchał głosu sumienia. Przyszedł dzień egzaminu, student siada w ławce, dostaje kartę z pytaniami i mówi:
-O kur**!
Na to jego sumienie:
-O ja pierd***!!!!

skorpione - 29-11-05, 00:21
Temat postu: co to znaczy ?
- Tatusiu... co to znaczy "Format C:/ 100%"?
- już nie żyjesz...

ZIMNY PRYSZNIC - 29-11-05, 06:18

Dwóch wieśniaków jedzie starym autem boczną drogą. Pierwszy mówi:
- Patrz, stary. Widzisz to drzewo? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi. - Jak było?
- No, cóż. Pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawę i kochaliśmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- E tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O w mordę. I co powiedziała?
- No co miała powiedzieć? ,,Meeeeee!''

Piechu - 29-11-05, 11:02

Stare ale biorąc pod uwagę moje ostatnie problemy ze stabilnością niektórych Microsoftowych programów tak mi się o tym przypomniało :)

Porucznik John Falkon ostatni raz pomachał ręką towarzyszom i wdrapał się do kabiny. Przepełniało go uczucie dumy. Spotkał go taki honor! Dowiedział się o tym od generała Breaka, który powiedział:
- Spotkał was wielki honor poruczniku. Wykonacie pierwszy bojowy lot na supertajnym samolocie F-22M
- M oznacza zmodyfikowany? - starał się sprecyzować Falkon
- M oznacza Microsoft - odpowiedział generał - Samolot został w pełni przeprogramowany przez nich. Oni zapewniają, że teraz zadania bojowe może wykonywać każdy idiota. No, ale my na pierwszy raz wyznaczyliśmy pana poruczniku Falkon, jednego z najlepszych pilotów. Będzie pan musiał zniszczyć iracki ośrodek jądrowy.
- Może pan już słać Saddamowi kondolencje, sir - odpowiedział Falkon.
Porucznik jak zwykle zapiął pasy i tylko zwrócił uwagę że oprzyrządowanie różni się od standardowego. Przyrządów ubyło, za to na zwolnionym miejscu pojawiła się dwuprzyciskowa mysz - metalowa. Falkon wzruszył ramionami wcisnął przycisk i włączył zasilanie. Na przednim ekranie, na tle widocznego z kabiny nieba z rzadkimi obłoczkami pojawił się napis:

[] Microsoft Winwars 2002.

Po czym silniki same zaczęły pracować silniki i klapy same się opuściły do położenia startowego.
- Gratulujemy zakupu Mcrosoft Winwars 2002! - zakomunikował ekran - Teraz wojna stanie się jeszcze wygodniejsza, a twoja śmiertelność spadnie!

[] Porada dnia
[] Przed lądowaniem należy wysunąć podwozie.

- Orzeł 1, pozwolenie na start udzielone - rozległo się w hełmofonie.
- Ja jeszcze nie prosiłem - zdziwił się Falkon.
- A Wam nie trzeba. Plug&Play - wyjaśniła kontrola naziemna.

Samolot szybko nabierał prędkości i wkrótce był już w powietrzu.

- Teraz Winwars 2002 przeprowadzi instalację waszej amunicji na wybrany cel - oświadczył system.

[] Wybrany cel: iracki ośrodek jądrowy.

Falkon z ciekawości kliknął na przycisk Zmień i zobaczył listę, na której pomiędzy innymi obiektami na całym świecie figurowały Biały Dom i baza z której dopiero co wyleciał. Falkon szybko nacisnął 'Anuluj'.

[] Wybierz typ instalacji :
[] Minimalny: na obiekt zostaną zrzucone tylko bomby
[] Normalny: na obiekt zostaną zrzucone bomby i rakiety
[] Pełny: na obiekt zostanie zrzucony cały samolot

Domyślnie system proponował drugi wariant i Falkon z zaniepokojeniem stwierdził że lepiej nie będzie się spierać.
- Teraz zostanie przeprowadzone testowanie waszego samolotu. Niech pan zamknie oczy aby uniknąć urazów przy zmianie trybów.
Silniki dziko zaryczały, i oczy Falkona jako żywo omal nie wyskoczyły z orbit od niesamowitego przeciążenia. Zaczęło się prawdziwe piekło: samolotem rzucało na wszystkie strony pikował w dół i wykonywał niesamowite wiraże ... W końcu porucznik przyszedł do siebie ciemność przed oczami ustąpiła i Falcon zobaczył jak latająca po całej kabinie mysz upadła na swoje miejsce.

- Lecicie samolotem Lockheed F-22 z dwoma silnikami Pratt'a-Whitney'a - z niezmąconym spokojem oświadczył system. - Maksymalna szybkość 1451 mil na godzinę.

[] Porada dnia: przetaktowanie częstotliwości turbiny ponad zalecaną przez producenta może zakończyć się awarią.

- Do końca instalacji pozostało 0:34:16…

Ten sam dzień, 4:52. Niebo nad Irakiem.

U dołu ekranu powoli przesuwał się pasek z procentami. System w międzyczasie reklamował Winwars dla czołgów, łodzi podwodnych i piechoty morskiej, a także obiecywał wszystkim nabywcom wersji dla samolotów bezpłatny aplet Kamikaze.
Zmiana obrazków podziałała na Falkona usypiająco i z półdrzemki wyrwał go dźwięk systemu. Na radarze pojawiła się zielona kropka.

- Wykryto nowe urządzenie: samolot przeciwnika - radośnie zakomunikował system.
Falkon chciał już wykonać standardowy zwrot bojowy ale wtem zauważył przycisk 'Usunąć' i kliknął na niego myszką.
- Jesteś pewny, że chcesz usunąć samolot przeciwnika? - podejrzliwie zapytał system.
- Jeszcze by nie... - Falkon kliknął 'Tak'. Iracki myśliwiec przepadł z radaru.
- Tak szybko? - zdziwił się porucznik. – No, Microsoft daje!
Falcon zaczął już z szacunkiem śledzić pojawiające się na ekranie reklamy Winwars dla pilotów niepełnosprawnych, jednak od tego zajęcia oderwała go rakieta, przelatująca tuż ponad samą kabiną. Falkon z niedowierzaniem obrócił się i zauważył iracki myśliwiec.
- Co rzesz, Twoja mać ... - wrzasnął Falkon i dopiero wtedy spostrzegł, że z niezauważonej wcześniej ikonki Kosz w rogu ekranu sterczy ogon samolotu. Porucznik szybko ze złością kliknął na ikonkę i nacisnął 'Opróżnij'

[] Czy na pewno chcesz fizycznie zniszczyć samolot przeciwnika?
[] Jego przywrócenie nie będzie możliwe - uprzedził system.

- TAK! - warknął Falkon wciskając przycisk myszy.
Spod skrzydła wyleciał Sidewinder, pozostawiając biały puszysty ślad, pomknął naprzeciw nieprzyjaciela. Zajaśniał blask wybuchu i gorące odłamki nieprzyjacielskiej maszyny poleciały na ziemię. Jednak do spokoju było daleko. Pikający dźwięk uprzedził o nowym niebezpieczeństwie.

- Wykryto nowe urządzenie: rakieta ziemia powietrze! - stwierdził system i popadł w zadumę. Na próżno Falkon klikał myszką widząc jak złowieszcza kropka zbliża się do centrum radaru. W końcu system wyrwał się z zamyślenia:

[] Nie mogę znaleźć sterowników dla tego urządzenia. Włóż dyskietkę ze sterownikami i wciśnij OK.

Z przekleństwem Falkon wcisnął 'Szukaj'.

- Najbliższy odpowiednik: Ręczne granaty - objaśnił go system - Zainstalować?

Falkon szarpnął za dźwignię wchodząc w manewr przeciwrakietowy. Było jednak już zbyt późno. Samolotem szarpnęła eksplozja. Wprowadziwszy z trudem samolot z nurkowania pilot kliknął na ikonce 'System'. Lewe skrzydło świeciło żółtymi kolorami - klapy i lotki. Ale ostatecznie i tak nieźle z tego wyszedł. Radar pokazał jeszcze dwa nieprzyjacielskie samoloty, ale one leciały z tyłu, Falkona więc specjalnie go nie niepokoiły. Falcon wiedział że ta iracka ruina nie jest w stanie dogonić superszybkiego F-22. Jednak samoloty zbliżały się. Falkon z niedowierzaniem spojrzał na szybkościomierz i zrozumiał, że jego szybkość gwałtownie spada.
- Co za diabeł?! - wściekł się porucznik - Silniki przecież w porządku i paliwa pełno!
Ekran tymczasem zaczął wściekle migać i pojawił się obrazek klepsydry. Wskaźniki zastygały w jednym położeniu, poruszały się krótkimi zrywami, po czym znów zastygały.

- Niewystarczające zasoby wolnej pamięci - spuścił z tonu system - Wyłącz niepotrzebne zadania.

Falkon wywołał listę zadań, próbując pojąć co oznaczają nazwy typu 'winppl' lub 'v666apl' i które z nich są niepotrzebne. Tymczasem silniki prawie zamilkły, szybkość spadła do krytycznej: jeszcze trochę i samolot runie w dół.
Ogłupiałe od takiej taktyki walki powietrznej irackie myśliwce przeleciały obok i zderzyły się tuż przed nosem Falkona. Porucznik tymczasem odszukał w spisie zadań wiersz 'Obserwacja przeciwnika' obok której w nawiasach było napisane: [Nie odpowiada], i wcisnął 'OK'. Ekran radaru zgasł, za to samolot zaczął nabierać prędkości.
Niebieski pasek pokazywał już 99% ... w końcu i 100. Falkon ze zdumieniem patrzył na ziemię. Pustynia na dole w niczym nie przypominała fotografii satelitarnej irackiego centrum jądrowego. Widać zrozumiał to także system bo w ślad za 100% na pasku pojawiło się 101.... potem 102....Przy 106% ekran zrobił się niebieski i pojawił się napis:

[] Błąd 000000e spowodowany przez moduł VXD0000(0) w module VXD428092(0)
[] Możliwa normalna kontynuacja lotu.
[] Możesz wcisnąć 'Eject' aby się katapultować:
[] Uwaga! Przy katapultowaniu się, stracisz niezachowany samolot.

Falkon jeszcze nie zamierzał się katapultować, tym bardziej że przed nim w końcu pojawiło się irackie centrum jądrowe. Pojąwszy że nie ma co dalej polegać na Microsofcie porucznik przygotował samolot do bombardowania ręcznego. Sprowadził samolot w dół czekając dopóki celownik systemu nie uchwyci celu.
- Jest! - Falkon wcisnął przycisk.
Coś zazgrzytało i wyskoczył nowy komunikat:

[] Luk bombowy wykonał nieprawidłową operację i zostanie zamknięty.

Z przekleństwem na ustach Falkon pociągnął dźwignię do siebie aby znowu podnieść maszynę w górę. Ale samolot szybko obniżał się. Porucznik panicznie klikał myszką po różnych menu szukając przyczyny. 'Joystick nie odpowiada' - przeczytał w końcu. Zrozumiawszy, że przywrócić system do pracy może tylko restart, Falkon wyłączył i włączył zasilanie pulpitu.

- Poprzedni lot był wykonany niewłaściwie - oświadczył mu system - Wciśnij dowolny klawisz w celu sprawdzenia całego samolotu

- Do diabła - wrzasnął Falkon, naciskając 'Anuluj'. Pojawił się ekran startowy Winwars 2002: system zaczął powoli się ładować. Do ziemi zostało już tylko kilkaset metrów. W końcu na ekranie pojawiło się:

[] System uruchomiony w trybie awaryjnym
[] W tym trybie wyłączone są systemy lotu i uzbrojenia.
[] Możesz tylko jeździć po lotnisku.

Zrozumiawszy, że więcej niczego zdążyć nie zrobi, Falkon wcisnął 'Eject', oczekując że teraz kabina zostanie odłączona, a uderzenie za chwilę wyrzuci go w powietrze. Lecz zamiast tego na ekranie pojawiło się pytanie:

[] Czy jesteś pewny, że chcesz się katapultować?

- TAK !! ! - z wściekłością zawarczał Falkon patrząc jak maszyna nieubłaganie zbliża się do ziemi.
- Proszę czekać trwa przygotowanie do katapultowania - niewzruszenie poinformował system i zapadł w zamyślenie ...

...

2.04.2002, Bagdad. Pałac Saddama Husseina

Iracki generał żywo relacjonował przebieg nierównej walki jaką musieli stoczyć piloci z amerykańskim agresorem. Rozwodził się jak to udało im się odsunąć niebezpieczeństwo od ośrodka jądrowego i jak został zniszczony samolot przeciwnika...
- Taaaak? - ciężkie spojrzenie dyktatora wwierciło się w prelegenta, i ten szybko opuścił wzrok. - W rzeczy samej nierówną. Trzech przeciw jednemu i ich szczęście, że nie przeżyli bo on i tak doleciał do ośrodka. Jeśli ośrodkowi nic się nie stało, to tylko miłosierdzie Allaha.
Generał pokrył się zimnym potem. Zrozumiał, że teraz żadne miłosierdzie Allaha go nie uratuje.
- Masz 30 sekund, żeby się usprawiedliwić - leniwie rzucił Saddam.
- O! - krzyknął generał wyjmując z opieczętowanego pudełka błękitny dysk CD.
- To znaleźliśmy wśród odłamków samolotu. Szczyt amerykańskich technologii komputerowych! Najnowsze programy sterowania techniką wojskową!
- Właśnie pojawiła się dla ciebie maleńka szansa - dyktator odchylił się w fotelu - Za trzy tygodnie to powinno być zainstalowane we wszystkich maszynach naszej armii.
- Będzie wykonane, panie prezydencie! - krzyknął generał.

...

Za trzy tygodnie i jeden dzień Irak bezwarunkowo skapitulował.

0la - 29-11-05, 11:35

fajny dialog :> :

<WYPOSAZONY> Czesc GORACA. Jak wygladasz ?
<GORACA> Mam na sobie czerwona, jedwabna bluzeczke, spódniczke mini i buty na obcasie. Codziennie trenuje jogging. Jestem perfekcyjna, mam wymiary 90-60-90.A Ty jak wygladasz?
<WYPOSAZONY> Mam 190 cm wzrostu i waze 110 kg. Mam na sobie bokserki z wyprzedazy w markecie. Mam równiez na sobie koszulke z plamkami z sosu, które zostaly po obiedzie. Smiesznie pachnie ten sos...
<GORACA>Chce Ciebie. Bedziesz kochac sie ze mna?
<WYPOSAZONY> OK!!!
<GORACA> Jestesmy w mojej sypialni. Lagodna muzyka szczy sie z glosników, na mojej szafce i na stoliku stoja zapalone swieczki. Spogladam w Twoje oczy i usmiecham sie. Moje dlonie dotykaja Twojego ciala, znajdujac droge do Twojego krocza i zaczynaja masowac Twojego olbrzyma.
<WYPOSAZONY>Zaczynam sie pocic, mam dusznosci.
<GORACA> Podnosze Twoja koszulke i zaczynam calowac Twój tors
<WYPOSAZONY>Teraz ja rozpinam Twoja bluzeczke.
<GORACA>Mrucze delikatnie...
<WYPOSAZONY> Chwytam Twoja bluzke i zdejmuje ja z Ciebie powoli...
<GORACA> Odrzucam glowe do tylu i bluzka rozkosznie zeslizguje sie po mojej skórze. Sciskam Twojego olbrzyma szybciej...
<WYPOSAZONY> Moja reka szarpnalo niespodziewanie i rozrywam Twoja bluzke. Przepraszam!
<GORACA>Nie szkodzi, nie byla droga.
<WYPOSAZONY> Zaplace Ci za nia.
<GORACA> Nie przejmuj sie. Mam zalozony czarny biustonosz. Moje piersi unosza sie i opadaja w tempie mojego coraz szybszego oddechu...
<WYPOSAZONY>Placze sie z zapieciem Twojego stanika. Mysle, ze sie zacial. Masz tu jakies nozyczki ?
<GORACA>Chwytam Twoja dlon i caluje ja delikatnie. Siegam do tylu i rozpinam zapiecie. Biustonosz zeslizguje sie po moim ciele. Powietrze oddzialuje na moje piersi, moje sutki twardnieja...
<WYPOSAZONY>Jak to zrobilas? Podnosze stanik i sprawdzam zapiecie.
<GORACA>Wyginam plecy w luk. Och kochanie!!! Chce czuc Twój jezyk na calym ciele...
<WYPOSAZONY>Zostawiam stanik. Lize Twoje piersi. One sa mile!
<GORACA>Bawie sie Twoimi wlosami i caluje Twoje ucho...
<WYPOSAZONY> Nagle kichnalem. Twoje piersi pokryte sa slina i flegma.
<GORACA> Co?
<WYPOSAZONY> Przepraszam, naprawde nie chcialem.
<GORACA>Scieram to pozostalosciami mojej bluzki.
<WYPOSAZONY> Ok wiec ja zrzucam z Ciebie ta mokra bluzke.
<GORACA>Zdejmuje Twoje spocone bokserki i bawie sie Twoim twardym narzedziem.
<WYPOSAZONY>Piszcze jak kobieta! Masz lodowate rece!
<GORACA>Unosze moja spódniczke. Zdejmij moje majteczki.
<WYPOSAZONY>Zdejmuje Twoja bielizne. Mój jezyk piesci cale Twoje cialo i zbliza sie do Twojej... Czekaj chwilke...
<GORACA>Co sie stalo ?
<WYPOSAZONY>Polknalem Twój wlos lonowy i krztusze sie nim!
<GORACA>Wszystko w porzadku ?
<WYPOSAZONY>Mam problem z kaszlem, zaczynam sie dusic i czerwienic.
<GORACA>Jak Ci moge pomóc?
<WYPOSAZONY>Biegne do kuchni potykajac sie o meble, szukam szklanki. Gdzie trzymasz szklanki ?
<GOPRACA>W szafce z prawej strony zlewu.
<WYPOSAZONY>Wypijam kubek wody. Juz mi lepiej.
<GORACA>Wróc do mnie kochasiu...
<WYPOSAZONY>Juz tylko kubek umyje.
<GORACA>Czekam rozpalona w lózku...
<WYPOSAZONY>Osuszam kubek i chowam go do szafki. Wracam do sypialni. Tu jest ciemno, chyba zabladzilem, gdzie jest sypialnia?
<GORACA>Ostatnie drzwi z lewej strony korytarza.
<WYPOSAZONY>Znalazlem.
<GOARCA>Zrywam z Ciebie bokserki. Jecze z rozkoszy, pragne Cie strasznie...
<WYPOSAZONY>Ja Ciebie tez.
<GORACA>Zdjelam Twoje gatki. Caluje Cie namietnie - nasze rozpalone ciala naciskaja na siebie...
<WYPOSAZONY>Twoja twarz wciska moje okulary w moja twarz, to boli.
<GORACA>To czemu ich nie zdejmiesz ?
<WYPOSAZONY>Ok, zdejmuje okulary, ale zle bez nich widze. Klade je na nocnym stoliku.
<GORACA>Przewracam sie w lózku, zrób to wreszcie kotku!!!
<WYPOSAZONY>Dobrze, ale musze sie odlac. Na slepo ide do ubikacji.
<GORACA>Ale pospiesz sie mój kochanku...
<WYPOSAZONY>Znalazlem lazienke ale jest w niej ciemno. Wyszukuje dotykiem toalety. Unosze klape.
<GORACA>Kochasiu niecierpliwe sie...
<WYPOSAZONY>Daje rade, potrzebuje umyc rece ale nie moge znalezc umywalki. Ala !! !
<GORACA>Co znowu ?
<WYPOSAZONY>Wlasnie zdalem sobie sprawe z tego, ze nasikalem do Twojego kosza na pranie. Przepraszam jeszcze raz. Juz wracam na slepo do sypialni.
<GORACA>Tak, czekam.
<WYPOSAZONY>Teraz wloze mojego... no wiesz... sprzet... w Twój kobiecy... ten... sprzet.
<GORACA>Tak! Zrób to! Teraz!
<WYPOSAZONY>Pieszcze Twój tyleczek, to takie przyjemne. Caluje Twoja szyje. Oho, mam maly problem...
<GORACA>Poruszam tyleczkiem w tyl i naprzód jeczac! Nie wytrzymam dluzej! Wejdz we mnie! Przelec mnie teraz!!!
<WYPOSAZONY>Jestem flak.
<GORACA>Co?
<WYPOSAZONY>Jestem miekki. Nie mam erekcji.
<GORACA>Wstaje, odwracam sie i patrze z niedowierzaniem na Ciebie.
<WYPOSAZONY>Siadam ze smutkiem na twarzy. Mój penis jest miekki. Zaloze okulary, moze zobacze co jest nie tak.
<GORACA>Nie, niewazne. Ubieram sie. Zakladam bielizne i moja mokra bluzke.
<WYPOSAZONY>Nie, zaczekaj! Teraz ja w pospiechu staram sie znalezc nocny stolik. Dotykam stolika, a szukajac okularów przewracam puszki z perfumami, zdjecia i Twoje swieczki!
<GORACA>Zapinam bluzke. Ubieram buty.
<WYPOSAZONY>Czekaj! Znalazlem okulary! Zakladam je. O mój Boze! Jedna z Twoich swieczek poszla na firanke i teraz firanka sie pali! Zszokowany patrze na to!
<GORACA>Idz do diabla. Wylogowuje sie frajerze!
<WYPOSAZONY>A teraz zajal sie dywan! O nieeeeeeeeee...
odchodzi ~GORACA

0la - 29-11-05, 11:53

http://www.joemonster.org...=thread&order=0

:D :D:D

Kwiatuszek - 30-11-05, 15:57

Małżeństwo pojechało do szpitala, gdyż zbliżał sie termin porodu.
Kiedy dotarli na miejsce doktor powiedział im, że wynaleziona została nowa maszyna, która jest w trakcie testów i mogą spróbować ją wykorzystać.
Maszyna ta przenosi część bólu kobiety na ojca dziecka...
Małżeństwo powiedziało ok, że chcą spróbować.
Lekarz zasugerował, żeby spróbować z 10 % bólu, bo to i tak będzie za dużo dla ojca... Zaczął się poród, facet mówi, że jest ok i może wziąć na siebie więcej bólu.
Lekarz ustawił na 20% i cały czas spoko, więc zmienił na 50 % i w końcu na 100%. Mężczyzna zniósł to bardzo dobrze! a kobieta urodziła bez bólu.
Wracają do domu, a na wycieraczce leży martwy listonosz...

panowie, ciekawe jak Wy byście znieśli ból...

kajtkowa(kaj) - 30-11-05, 20:42

Lekarz zalecił babci się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach. Minął
rok
i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie Babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie czy mogę już wchodzić po
schodach
?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po
rynnie bardzo mnie męczyło !
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego
lekarza.
- Następny proszę!
- Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę na
żółtaczkę dopiero dziś powiedział, że jest Chinczykiem.
----------------------------------------------------------------------------
---------------
Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. Jako, że było zimno założył
marynarkę tyłem do przodu. Jechał zbyt szybko. Wpadł na drzewo. Wokół
ofiary
wypadku zebrał się tłum ludzi. Po pewnym czasie do miejsca wypadku
przeciska
się lekarz pogotowia.
- Czy on żyje ?
- Po wypadku żył, ale jak my mu głowe przekręcili na właściwe miejsce,to
umarł ...

----------------------------------------------------------------------------
----------------
Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
- Ale to lekarstwo niedobre. Obrzydliwość!
- To nie lekarstwo. To obiad.
----------------------------------------------------------------------------
---------------
- Panie doktorze, dwa lata temu poradził mi pan znakomity sposób na
reumatyzm - unikać wilgoci.
- To w czym mogę jeszcze pomóc?
- Chciałbym tylko zapytać, czy mogę się już wykąpać?...
----------------------------------------------------------------------------
---------------
Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje.
Kolega:
- Tak,... czasem medycyna jest bezsilna.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi.
- Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych
problemów?
- Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
- Jakie ryby lekarze lubią najbardziej?
- Grube sumy!
----------------------------------------------------------------------------
---------------
- Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuję się pan lepiej?
- Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło w żołądku
----------------------------------------------------------------------------

ZIMNY PRYSZNIC - 01-12-05, 06:34

Wczesny poranek, wieś, dom, obok chlew. Z domu wychodzi rolnik
Zenek, powolnym krokiem idzie przez błotniste podwórko do chlewu. Z chlewu dochodzą pierwsze niepewne pokwikiwania. Zenek podnosi wiadro z pomyjami i wchodzi do środka, wszystkie świnie kwiczą i tłoczą się jak najbliżej. Nalewa pomyje do koryta, świnie w spazmach, pełen entuzjazm, kwik nie do wytrzymania. Zenek przez chwilę stoi i patrzy na nie z lekko zażenowanym uśmiechem. Powoli wraca do domu, zdejmuje kufajkę, podchodzi do kawałka lustra wiszącego nad miską, przygładza tłuste włosy, patrzy na swoje odbicie i mruczy do siebie:
- Kurde, co też one we mnie widzą?

Kwiatuszek - 01-12-05, 06:52

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę, która klęczy przed figurą i się modli.
Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli. Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No rzesz *** mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się ***!!!

Marcineek - 02-12-05, 18:56



Bordo mi sie to podoba :D

skorpione - 04-12-05, 22:09

jak nazywa się ślad ryby na wodzie ...

ribbentrop :-P

skorpione - 04-12-05, 22:42


wuja - 11-12-05, 18:14

Wyciągnięte bezpośrednio z ONETu, niestety nie potrafię wstwić "wejścia" bezpośrednio na stronę.


Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn.
- Świat jest straszny. Trzęsienia ziemi, terroryzm, bin Laden, Husajn, Lepper...
- Zgadzam się z tobą, ale dlaczego to akurat my mamy Leppera?
- Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze !!

Ulicą idzie staruszek. W pewnej chwili potknął się i upadł. Podchodzi do niego Lepper i pomaga mu wstać.
- Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek. - Jak mogę się panu odwdzięczyć?
- Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie.
- Ależ panie, ja upadłem na d..., a nie na głowę!

- Jak zrobić sałatkę z buraków?
- Wrzucić granat na zebranie Samoobrony.

Nauczycielka mówi do ucznia:
- Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie.
- Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił.
- Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.

- Co robi Lepper, żeby zadzwonić z komórki?
- Zamyka drzwi na skobel i macha dzwonkiem.

- Dlaczego Lepper zawsze jest taki poważny?
- Bo z dowcipów śmieje się tylko wtedy, kiedy je zrozumie.

Polska, rok 2015. Spłonęła Biblioteka Narodowa, a w niej cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana.

- Czym się różnił Brutus od Andrzeja Leppera?
- Brutus był cwaniakiem, a udawał idiotę, a Lepper na odwrót.

- Dlaczego Lepper woli solarium od słońca?
- Bo słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, słońce zachodzi na zachodzie, a zachód jest podejrzany.

- Dlaczego Lepper traktuje Niemców podejrzliwie?
- Bo gdy raz chciał wziąć udział w demonstracji niemieckich rolników w Berlinie, niechcący wziął udział w „Love Parade”.

Idzie dwóch pijaków ulicą i wpadają na Leppera. Lepper zły mówi do nich:
- Z drogi panowie.
Na co pijak do kumpla:
- Ty, koniec z bełtem, bo po nim to wydaje mi się, że nawet świnie gadają.

- Dlaczego Lepper nie lubi kawałów o blondynkach?
- Bo o nim mówią to samo i z czego tu się śmiać.

- Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera?
- Rzut epitetem.

lozo - 11-12-05, 22:55

fajne, fajne, a co do wstawienia to chybe chodzi panu o
Kod:
[url=adres_strony]teka widoczny jako kliknięcie[/url]

lecz nie jestem pewien :)
________________________
Hrabia wraca z wakacji, wchodzi do domu, patrzy a tam wielka kupa. Woła:
- Janie !!
A z salonu głos:
- Ja też nie !! !!
:P

ZIMNY PRYSZNIC - 12-12-05, 06:32
Temat postu: Teściowa
Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
- Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź... i tak siedem razy.

lozo - 12-12-05, 15:35

Jaka jest róznica między radiem a teściową?
Radio da się wyłączyć!
_________________
-córeczko, jak sądzisz, jakie są idealne wymairy mężczyzny?
-nie wiem, mamo
-90 na 5 na 40
-a dlaczego tak?
-90 lat, 5 milionów na koncie i 40 stopni gorączki xD
_________________

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta hołota przejdzie...
_________________

Jakiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widział mówi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja teściowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem ją, kantem!!!

lozo - 12-12-05, 19:47

Przy skrzyzowaniu siedzi na koniu Straznik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku maly chlopiec. Straznik wola go do siebie.
- Ej, maly, chodz no tu!
Chlopczyk podjezdza, a straznik pyta.
- Swiety Mikolaj przyniósl ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chlopczyk.
- To napisz mu, zeby w tym roku przyniósl ci lampke do tego roweru. I zadowolony z siebie ukaral mlodego mandatem za 50 zlotych.
- A pan to od Mikolaja dostal tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada Straznik Miejski.
- To niech pan napisze Mikolajowi w tym roku, zeby ch***a montowal konikowi miedzy nogami, a nie na grzbiecie.


Adam Michnik po śmierci trafił do nieba. U bram niebios spotyka św.Piotra, który go oprowadza po niebie. Michnika bardzo zaciekawiły zegary rozmieszczone w ogromnej ilosci po całym niebie. Pyta się więc św.Piotra:
- Co to są za zegary i czemu wskazuja różne godziny ?
- Widzisz Adamie - odpowiada sw.Piot. Każdy człowiek ma taki zegar, którego wskazówki przesuwają się do przodu z każdym kłamstwem. Z chwilą urodzin zegar każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz tu na przykład jest zegar Matki Teresy, który wciąż wskazuje godzinę 12.
- A gdzie sa zegary Kaczyńskich?
- Ich zegary robia za wentylatory w holu głównym.


Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytała się przyjaciółek co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełna wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża.
No to kobiecina zrobiła tak jak jej przyjaciółki podpowiedziały, i czeka na męża. Maź wraca, wchodzi do łazienki, jeden dzien., drugi dzien., trzeci dzien. mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maź wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piedziesiateczkę!!!


Mloda kobieta idzie na zakupy do supermarketu. Po dokonaniu zakupow podchodzi do kasy i wyjmuje z koszyka nastepujace artykuly: mydlo, szczoteczke do zebów, paste do zebów, bochenek chleba, litr mleka, mrozona pizze i jogurt. Kasjer przyglada sie zakupom, potem kobiecie, usmiecha sie i mówi:
- Samotna, co?
Kobieta usmiecha sie niesmialo i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadl?
Kasjer:
- Bo jest Pani *****sko brzydka... :))


W szkole w Chorzowie pani pyta dzieci:
- Które z was kibicuje ruchowi chorzów?
Wszystkie dzieci podnoszą raczki tylko nie Jasiu.
- A ty jasiu czemu nie podnosisz - pyta pani.
- Bo ja kibicuje Zagłębiu Sosnowiec - odpowiada rezolutnie Jasiu.
- Ale dlaczego? - pyta pani
- Bo tata kibicuje Zagłebiu mama starszy brat.... to i ja kibicuje Zagłębiu - mówi jasiu
- Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np. jakby tak twój tata był alkoholikiem, mama prostytutką, a brat pedałem to co wtedy byś zrobił? - pyta pani.
- To wtedy kibicował bym Ruchowi- odpowiada jasiu :)

Ukasz - 12-12-05, 22:50

Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100
batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.




Przychodzi pijany mąż do domu. Żona wita go z wałkiem do ciasta i pyta:
- Gdzie byłeś?!
- Na szachach!
- To czemu śmierdzisz wódką?!
- A czym mam śmierdzieć, szachami?



Mąż i żona siedzą przy stole i jedzą razem obiad... W pewnym momencie żona wylała na siebie zupę...
- Cholera, wyglądam jak świnia - mówi żona.
Na to mąż:
- I na dodatek oblałaś się zupą.


Wieczór kawalerski. Kumple doradzają przyszłemu mężowi:
- Stary! Jeżeli nie będziesz trenował sobie żony, jeżeli nie ułożysz jej sobie od początku, to potem nawet słowem nie piśniesz, nie będziesz nawet mógł powiedzieć "Nie"! Pokaż żonie kto rządzi w domu od samego początku!
Pan młody wziął sobie mocno do serca rady kolegów i jak radzili, tak zrobił.
Pierwszy dzień po ślubie:
Mąż wraca z pracy:
- Obiad gotowy?! - pyta żony.
- Nie. - odpowiada żona.
Facet niewiele myśląc, trach żonę po głowie.
Drugi dzień po ślubie:
- Obiad gotowy?!
- Tak.
- Koszula wyprasowana?!
- Nie.
No to trrrrach żonę po głowie.
Trzeci dzień po ślubie:
- Obiad gotowy?!
- Tak.
- Koszula wyprasowana?!
- Tak.
- Okna umyłaś?!
- Nie.
No to trrrrrach żonę po głowie.
Sytuacja powtarzała się dość długo... Tak gdzieś z miesiąc po ślubie:
- Obiad gotowy?!
- Tak.
- Koszula uprasowana?!
- Tak.
- Okna umyte?!
- Tak.
Itd, itp... Mężowi skończyły się w końcu pomysły. Stoi, myśli, myśli:
- Właź pod stół!
Żona myk pod stołem.
- Szczekaj!
Żona:
- Chał, chał, chał...
Mąż z wściekłością:
- Na pana szczekasz?!
I trach żonę po głowie.


Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej mszy. Postanowiła więc temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza, którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "... i któż jest naszym największym Zbawcą?", mąż właśnie przysnął. Żona dźgnęła go z całej siły w pośladek. Ten zerwał się z krzykiem:
- Jeeezuuu!
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował kazanie.
Mąż, zły na żonę i nieco zawstydzony, skulił się i po chwili znów zapadł w drzemkę. Gdy ksiądz rzekł: "... i któż umarł za nas na krzyżu?
- Jeeezuuu Chryste! - podskoczył i wrzasnął, znów dźgnięty szpilką, mąż.
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i dalej ciągnął mszę.
Mąż usiadł spokojnie i udawał, że śpi, ale tym razem uważnie obserwował żonę. Żona zamierzyła się szpilką, gdy ksiądz właśnie mówił: "... i cóż Ewa rzekła Adamowi, gdy poczęła mu drugiego syna?".
- Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przyłożę, że nie wstaniesz! - wrzasnął mąż.

ZIMNY PRYSZNIC - 13-12-05, 06:14

Żona w łóżku z kochankiem, wpada maż, straszna awantura, wyrzuca ja z domu, rozwód, tragedia. Ona przyszła do kościoła, modli się:
- Panie Boże, jakbyś mógł cofnąć czas, żeby to się nie zdarzyło, to zrobię co zechcesz...
- Dobrze - odpowiada gromki bas z wysokości sufitu - ale musisz o czymś pamiętać. Zginiesz na morzu!!!
- Dobrze Panie Boże, zgadzam się na te warunki...
PYK! Czas się cofnął, ona znów w łóżku z kochankiem: szybko go wyrzuciła z
domu, wrócił maż, wszystko było Ok, byli bardzo szczęśliwi. Za jakieś pięć lat żona dostaje maila, ze wygrała wycieczkę dookoła świata statkiem pasażerskim. Pamiętając o przestrodze ("zginiesz na morzu") zadzwoniła do firmy turystycznej, ze musi niestety zrezygnować, ponieważ wisi nad nią fatum. Na to człowiek z powyższej firmy tłumaczy jej, ze są szalupy ratunkowe, helikoptery, ze w ogóle ten statek jest taki, ze przy nim titanic
to pikuś. No to kobieta w końcu dała się przekonać i popłynęła. Oczywiście gdy byli na pełnym morzu rozpętała się burza i statek zaczął tonąć. Kobieta, zobaczywszy ze jest w beznadziejnej sytuacji, wznosi modły:
- Boże, zgadzam się za ja powinnam zginąć na morzu, taka była miedzy nami umowa, ale po co ginie wraz ze mną parę tysięcy ludzi???
Gromki bas z nieba odpowiada:
- Ja was, pięć lat zbierałem!!!

raiden - 15-12-05, 12:28

Wyszperane w sieci:

* http://www.moheroweberety.net//go/images/moher.swf
* http://www.allegro.pl/show_item.php?item=76483384

wojtas_im - 15-12-05, 12:52

Pierwszy link: czego to ludzie nie wymyślą... :rotfl2:
Drugi link: pojawia się komunikat, że "Aukcja została usunięta przez pracownika Allegro (numer 76483384)"... :evil:

raiden - 15-12-05, 13:21

Na Allegro koles chcial sprzedac siebie na sylwestra :) Cena osiagnela wysoki pulap, ktos by sie z prowizji ne wyplacil :D
ZIMNY PRYSZNIC - 16-12-05, 05:23

raiden napisał/a:
Wyszperane w sieci:

* http://www.moheroweberety.net//go/images/moher.swf
Dla mnie bomba! Beret uczesałem, rydza obroniłem, kazania wysłuchałem. Tylko kuponu nie wydrukowałem, ale wiadomo przecież, że nie o to chodzi. Super...
Ukasz - 16-12-05, 09:11

Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
- Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wystąp!
Wystąpiło kilku.
- Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!


Do lekarza przychodzi robotnik z dwoma workami cementu.
- Po co pan przyniósł ze sobą dwa worki?
- A co? Dwa, to za mało?


Siedzą w pociągu ważni Unici,
Grubi, nadęci, lekko podpici,
Wiozą do Polski ustaw czterdzieści,
Każda w wagonie ledwo się mieści,
Pierwsza zawiera setki koncesji,
Pewną przyczynę rychłej recesji,
Druga przynosi drogą benzynę,
Kolejną naszych nieszczęść przyczynę,
Trzecia wprowadza nowe podatki,
Podnosi VATy, akcyzy, składki,
By "ludzie pracy" pieniądze mieli,
W kieszeniach swoich przedstawicieli,
Czwarta rozwala polskie mleczarnie,
Wszak smrodu i brudu to wylęgarnie,
Piąta morderców od kary zwalnia,
W więzieniach będzie miła sypialnia,
Szósta pomnoży nam urzędników,
W siódmej są wzory nowych pomników,
W ósmej feminizm i parytety,
Wybierz cymbałów - byle kobiety,
W dziewiątej instrukcja indoktrynacji,
Za hojną kasę z Eurodotacji,
Aktorzy, panienki i dziennikarze,
Wyklepią wszystko, co im się każe,
Za szkolnej dziatwie,
Przyniesie chlubę,
Udział w błękitnym Eurojugent,
Miłość do Unii w wierszu, w piosence,
Wszystko co robisz, nawet w łazience -
Robisz dla Unii, pamiętaj o tym,
Inaczej szybko wpadniesz w kłopoty,
Nie skończysz studiów,
Wylecisz z pracy,
Eurogestapo zrobi cię na "cacy",
W dziesiątej i dalej,
Czytać się nie chce,
Można z pociągu wyskoczyć jeszcze..

Ukasz - 16-12-05, 09:15






peem - 16-12-05, 20:43

Trzej przestępcy jadą do wiezienia. Każdy z nich ma przy sobie
jedna rzecz, dzieki ktorej bedzie mieć zajęcie w wiezieniu. Nagle
jeden wiezień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze soba?
Ten wyciąga farbki i mowi:
- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i usmiecha się.
Oni do niego:
- Czemu się tak podsmiewujesz?
Trzeci wyciąga pudelko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...

Radioactive - 16-12-05, 22:52

raiden napisał/a:


* http://www.moheroweberety.net//go/images/moher.swf



Fajne :D

ZIMNY PRYSZNIC - 17-12-05, 06:58

Księdzu ginęła mąka. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksiądz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mąkę kradnie?
- Co ksiądz mówi?
- Kto mi mąkę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksiądz, kto sypia z moją żoną? - pyta Antek.
- Rzeczywiście, tu nic nie słychać.

Ukasz - 17-12-05, 22:08

http://www.obrazki.jeja.pl/img/0051.jpg
http://www.obrazki.jeja.pl/img/0071.jpg
http://www.obrazki.jeja.pl/img/buk.jpg
http://www.obrazki.jeja.pl/img/0081.jpg

Ukasz - 17-12-05, 22:11

Nauczyciel kazał Jasiowi napisać w zeszycie 100 razy: "Nigdy nie będę mówił do nauczyciela "TY".
Nazajutrz Jasio przynosi zeszyt.
- Dlaczego to zdanie napisałeś nie 100, ale 200 razy?
- Bo cię lubię Kaziu!


Kolega pyta kolegę:
- I jak było po zakończeniu roku?
- Eeeee, dwa razy dostałem lanie od ojca..
- Dlaczego aż dwa ?
- Pierwszy raz jak zobaczył świadectwo, a drugi jak się połapał, że to jego.


- Czy nauczyciel nie zorientował się jeszcze, że pomagam ci w odrabianiu lekcji ? - pyta ojciec syna.
- Nie, ale mówi, że jestem coraz głupszy.



- Co to jest dziedziczność? - pyta nauczyciel ucznia.

- Dziedziczność to jest wtedy, gdy uczeń dostaje dwóję za wypracowanie, które napisał jego ojciec.

lozo - 17-12-05, 22:58

Ukasz... tak też z jeja nie idzie, możesz sprawdzić... :/
ZIMNY PRYSZNIC - 18-12-05, 07:27

Ogłoszenia prafialne:

Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował ten wybór.
Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy.
Chór odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie.

Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle?. Przyjdź i posłuchaj naszego organisty.

Cala wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres wakacji
zaprzestał swojej działalności.

Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku.

Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron.

W czwartek o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej.

środę spotkanie żeńskiego kręgu literackiego. Pani Kowalska
zaśpiewa Połóż mnie do łóżeczka razem z wikarym.

W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy piątek po południu.

W niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje "Hamleta". Jesteśmy zaproszeni do udziału w tej tragedii.

Spotkanie grupy terapeutycznej pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości w środę wieczorem.
Prosimy używać tylnych drzwi.

We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na temat:
"Jezus chodzi po wodzie". Temat katechezy w przyszłym tygodniu:
"W poszukiwaniu Jezusa".

I na koniec najlepsza moim zdaniem perełka :hahaha: :

W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.

Viman - 19-12-05, 08:33

Czy można zgwałcić prostytutkę?
Można ale tylko w samoobronie....

Lemo - 19-12-05, 09:58

Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze:
- Niesamowite!
Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
- Niepojęte!
Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
- Niesamowite!
I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
- Niepojęte!
I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
- O co Ci chodzi myszko?
- Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi???

- Mamusiu, czy to prawda, że dziadek był najsławniejszym proktologiem przed wojną?
- Tak synku, szczera prawda.
- A czy to prawda, że tatuś był jeszcze lepszym proktologiem od dziadka?
- Oczywiście, synku - był lepszy.
- A ja kiedy dorosnę...
- Będziesz jeszcze lepszym proktologiem!
- Ale ja chcę być mechanikiem samochodowym...
- Jeszcze czego. Całe życie w smarach grzebać...

FaFik - 19-12-05, 10:16

Program telewizji TvRasiak

9.30 Janas ma Rasiaka a Rasiak ma drewniane nogi - program edukacyjny
11.00 "Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli Rasiak na trybunach."
12:25 Rozmowy w lesie - talk show
13:15 Kariera Grzegorza R. - "Derby County - czyli jak zostalem baranem"
14.30 "Przyjęcie, drybling, strzał" kabaret
16.15 "Jakie to drewno" teleturniej
17.00 "Moje najpiękniejsze bramki" (odc.1 ostatni)
17.05 "Zrób to sam, czyli jak ożywić kawałek drewna"
17.30 "D jak drewno" (odc. 637)
19.00 Wieczorynka: "Rasiak - król strzelców"
19.30 Anglia da się lubić - talk show
20.15 "Wystrugał mnie tato" film biograficzny

wuja - 19-12-05, 11:46

FaFik napisał/a:
Program telewizji TvRasiak

9.30 Janas ma Rasiaka a Rasiak ma drewniane nogi - program edukacyjny
11.00 "Przeżyjmy to jeszcze raz, czyli Rasiak na trybunach."
12:25 Rozmowy w lesie - talk show
13:15 Kariera Grzegorza R. - "Derby County - czyli jak zostalem baranem"
14.30 "Przyjęcie, drybling, strzał" kabaret
16.15 "Jakie to drewno" teleturniej
17.00 "Moje najpiękniejsze bramki" (odc.1 ostatni)
17.05 "Zrób to sam, czyli jak ożywić kawałek drewna"
17.30 "D jak drewno" (odc. 637)
19.00 Wieczorynka: "Rasiak - król strzelców"
19.30 Anglia da się lubić - talk show
20.15 "Wystrugał mnie tato" film biograficzny

Proszę o jakieś wyjaśnienie, bo nie kumam :|

lozo - 19-12-05, 14:54

nooo... prosze bardzo :)
nijaki Gieorgios Drewniakopulos, xsywa: "drewniak" jest "gwiazdą" naszej repr. Polski :P aż nijaki P.Janas nie może przestać go powoływać :)
(czyt: Rasiak jest słaby a Janas nie potrafi tego dostrzedz)
przykład (było, ale jak się nie chce szukać....)
SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich Dariusz Szpakowski
GMOCH: Ale ten Janas jest głupi.
SZPAK: Jacek, jesteśmy już na antenie.
GMOCH: Już? To dlaczego nic nie mówiłeś?

W Tym momencie łączność ze Stadionem Olimpijskim zostaje zerwana i transmisja zostaje skierowana do studia telewizyjnego, gdzie głos zabiera Włodek Szaranowicz.

SZARANOWICZ: Przepraszam panstwa za utrudniena. Przypadkiem połączyliśmy się z telewizja czeska. Za chwile sprobujemy ponownie się ponownie połączyć z Dariuszem Szpakowskim i Jackiem Gmochem. Tymczasem zapraszam panstwa na krótkie reklamy.

15 minut pozniej.

SZPAK: Ze stadionu Olimpijskiego wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie wasz ulubiony komentator Dariusz Szpakowski.
GMOCH: A ze strony mojej skromnej osoby wita panstwa wszystkich bardzo serdecznie Jacek Gmoch. Na początku pragne powiedziec ze Paweł Janas to świetny trener.
SZPAK: Będę miał dla panstwa przyjemność komentowac finałowy mecz Mistrzostw Swiata pomiedzy reprezentacja Polski a reprezentacja `Canarinhos'.
GMOCH: Ale powiedzmy sobie szczerze ze nasi piłkarze nie zasłużyli na finał. Po tym jak przegrali pierwszy mecz w grupie z Arabia Saudyjska 0:5, to wydawalo się ze to już koniec wszystkiego.
SZPAK: Ale nie zapominaj Jacek, ze Arabia to w koncu super zespół. Wystarczy wymienic takie nazwiska choćby jak Al.-Jaber, Al.-Husajn, Al.-Zarkawi czy tez Bin AL-Shibkh. Ale w kolejnych meczach Polacy pokonywali inne potęgi, takie jak Togo, Chorwacja, czy tez w ¼ finału Iran.
GMOCH: He, he, he.
SZPAK: Na chwile oddajemy głos Jackowi Kurowskiemu, który rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, dlaczego w dzisiejszym meczu nie zagra najlepszy dotychczas strzelec Mistrzostw , Tomasz Frankowski, który zdobył już 9 bramek, choc grywał tylko końcówki meczów?
JANAS: Cóż, powiedzmy sobie szczerze, że najlepszym polskim napastnikiem jest obecnie Grzegorz Pasiak - to tak naprawde dzieki niemu udało się nam awansowac do mistrzostw swiata a teraz do finału. Dlatego Grzesiu Rasiak wyjdzie od pierwszych minut meczu.
KURA: Panie trenerze, przeciez Grzegorz Rasiak nie strzelil jeszcze zadnej bramki.
JANAS: No i co z tego, przeciez gdyby nie Grzesiu, to byśmy nie wyszli nawet z grupy.
KURA: Panie trenerze, czy uwaza pan, ze zawodnik grający w piatej lidze angielskiej powinien grac zamiast Tomasza Frankowskiego, który od pół roku gra w FC Barcelonie, gdzie strzelił 22 bramki.
JANAS: Powtarzam jeszcze raz, to dzieki wspaniałej grze Grzegorza Rasiaka jesteśmy w finale.
KURA:Dziekuje panu za rozmowe. Darku, oddaje Ci głos.

GMOCH: Co za idiota.
SZPAK: Witam panstwa ponownie. Szkoda ze panstwo tego nie widza jak wspaniale bawia się polscy kibice.
GMOCH: A Paweł Janas to naprawde super trener.
SZPAK: Oto skład reprezentacji Polski przeciwko Brazylii. Na bramce Artur Boruc, w obronie Rzasa, Kłos, Bąk, Baszczynski, w pomocy - Mila, Kosowski, Lewandowski, Szymkowiak, a w ataku Grzegorz Rasiak i Maciej Zurawski.
GMOCH: Jest to bardzo ofensywny skład.

Przebieg meczu:

1 min.::

SZPAK: Brazylijczycy rozpoczynaja gre. Roberto Carlos podaje do Kaki, ten mija pieknym zwodem Rzase, ale Kłos wybija piłka na aut.

5 min.:

SZPAK: Kapitalny rajd Kamila Kosowskiego, piekna centra na srodek pola karnego, Żurawski mija obrońców Brazylii i .
GMOCH: Brutalny faul Brazylijczyka na Macku Zurawskim.
SZPAK: Proszę panstwa, arbiter wskazuje na `wapno'.
GMOCH: Mamy rzut karny !! !
SZPAK: Wykonawca rzutu karnego będzie Grzegorz Rasiak. Grzesiu bierze rozped na srodku boiska i biegnie niczym torpeda na pole karne. Proszę panstwa coz za emocje. Rasiak dobiega na pole karne i uderza.
GMOCH: To straszne, Rasiak potknął się na piłce.
SZPAK: Sędzia każe grac dalej, piłke przejmuja Brazylijczycy.

11 min.::

SZPAK: Piekne podanie Kaki do Robinho, ten zgrywa klepka do Ronaldo i GOOOLLL !! ! GOOLLLL !! ! To jest Ronaldo !! ! GOOOLLL !! !. Kapitalny strzał w okienko.
GMOCH: Przepraszam Cie Darek, ale bramke strzelił Roberto Carlos.
SZPAK: Prawda, zmyliły mnie ich fryzury.

28 min. ::

SZPAK: Kapitalne podanie ze srodka Szymkowiaka do Zurawskiego, ten mija kapitalnie obrońców brazylijskich, wychodzi sam na sam z Dida, podaje kapitalnie do Rasiaka, który ma przed soba pusta bramke. Proszę panstwa musi być gol !! !
GMOCH: Aj, Rasiak z dwóch metrów przed pusta bramka trafia w poprzeczke. Cóż za okazja.
SZPAK: Miał chłopak pecha, to wina zbyt silnego wiatru.

56 min. ::

SZPAK : Roberto Carlos mocno dosrodkowuje w pole karne, na szczescie pilka trafia do polskich obrońców. Prosze panstwa GOOOLLLL !! ! GOOOLLL !! ! GOOLLL !! ! Coz za piekna bramka Rząsy.
GMOCH: Darek, przeciez Rzasa strzelił do naszej bramki.
SZPAK: Przeciez mówie ze Rzasa strzelił.
GMOCH: Niestety przegrywamy już 2:0.

73 min.::

SZPAK: Rzut rozny wykonuje Maciek Zurawski. Kapitalny wyskok Grzegorza Rasiaka. AJ, Jezus Maria !! !
GMOCH: Proszę panstwa, czegos takiego jeszcze nie widziałem.
SZPAK: Szkoda, ze panstwo tego nie widza. Grzegorz Rasiak tak niefortunnie wyskoczył tak wysoko, ze wyladował na poprzeczce.
GMOCH: Niestety poprzeczka nie wytrzymała siły upadku Rasiaka.
SZPAK: Sedzia musi przerwac mecz, do momentu az bramka nie zostanie naprawiona.

Mecz został przerwany na 2 godziny.

85 min. ::

SZPAK: Proszę panstwa, jesteśmy świadkami ostatniej zmiany w naszej reprezentacji. Za Macieja Zurawskiego wchodzi Tomek Frankowski.
GMOCH:Czyli Franek łowca Hiszpanek.

86 min.:::

SZPAK: Kapitalna centra Krzyżówka na 16 metr do Tomka Frankowskiego, ten przyjmuje pilke na lewa noge, mija obronce brazylijskiego i GOOLL !! ! Proszę panstwa, coż za wejście.
GMOCH: Wejście smoka.
SZPAK: Przegrywamy już tylko 1:2.

93 min. :::

SZPAK: Proszę panstwa, to już ostatnia minuta gry, minuta prawdy. Rzut rozny dla Polski.
GMOCH: Nawet Artur Boruc biegnie na pole karne.
SZPAK: Mocna centra na pole karne Kamila Kosowskiego, piłke wybija Juninho, do pilki dobiega Artur Boruc i GOOOLLLL !! !
GMOCH: Proszę panstwa, coz za piekna bramka, strzał z 25 metrów w samo okienko.
SZPAK: Artur dziękujemy Ci !! ! Kibice polscy szaleja, brazylijczycy nie mogą uwierzyc w to co się stalo, myśleli ze już wygrali/

DOGRYWKA

103 min.

SZPAK: Piekna centra ze srodka boiska, pilke przyjmuje Tomek Frankowski, uderza z 20 mettrow i GOOLLL !! !!
GMOCHl: Co za bomba !! ! To 11 gol Tomka Frankowskiego w turnieju.

118 min.

SZPAK: Mocne podanie z rzutu roznego Kamila Kosowskiego, do pilki wyskakuje Tomek Frankowski. GOOOOLLL !! !
GMOCH: Kapitalny gol głowa. Tomek popisal się hattrickiem

Polska wygrała mecz finałowy 4:2 z Brazylia. Po meczu Jacek Kurowski rozmawia z trenerem Pawłem Janasem.

KURA: Panie trenerze, na początku wielkie gratulacje za zdobycie mistrzostwa swiata.
JANAS: Nie ma za co.
KURA: Kogo z spośród zawodnikow wyróżnił by pan najbardziej w dzisiejszym meczu?
JANAS:Najlepszym zawodnikiem był zdecydowanie Grzegorz Rasiak - to dzieki niemu dzisiaj wygraliśmy. A ponadto wspaniale zagrali Rzasa, Lewandowski i Mila.
KURA: Czy uwaza pan ze słusznie wybrano Tomka Frankowskiego najlepszym zawodnikiem mistrzostw/
JANAS: Nie podzielam opinii ekspertow, nie wiem gdzie oni maja oczy. Przeciez to Grzesiu Rasiak był zdecydowanie najlepszy.
KURA: Dziekuje panu za rozmowe !! !
JANAS: Amen.

raiden - 19-12-05, 15:37

Lozo te wywody na temat Rasiaka juz byly... nudne :(
lozo - 19-12-05, 15:46

to było do wuja (patrz post wyżej pod miom :P ) nic więcej :)
wuja - 19-12-05, 16:54

lozo napisał/a:
to było do wuja (patrz post wyżej pod miom :P ) nic więcej :)

Cholewka, chyba już jestem za stary na takie dywagacje.
Dziękuję za wyjaśnienia, ale nie dotarłem nawet do połowy tekstu, bo mnie znudziło.
Pozdrawiam
wuja

lozo - 19-12-05, 19:22

wuja napisał/a:
lozo napisał/a:
to było do wuja (patrz post wyżej pod miom :P ) nic więcej :)

Cholewka, chyba już jestem za stary na takie dywagacje.
Dziękuję za wyjaśnienia, ale nie dotarłem nawet do połowy tekstu, bo mnie znudziło.
Pozdrawiam
wuja


eeee, :) to jak bym miał napisać ?? :P
ps. nie miałem co dać na przykład :P

peem - 19-12-05, 20:21

lozo napisał/a:
wuja napisał/a:
lozo napisał/a:
to było do wuja (patrz post wyżej pod miom :P ) nic więcej :)

Cholewka, chyba już jestem za stary na takie dywagacje.
Dziękuję za wyjaśnienia, ale nie dotarłem nawet do połowy tekstu, bo mnie znudziło.
Pozdrawiam
wuja


eeee, :) to jak bym miał napisać ?? :P
ps. nie miałem co dać na przykład :P


Prościej: jest grupa "kibiców" która kiedy zawodnik jest w dołku, nie strzela bramek itp. potrafi zniżyć się do najniższego poziomu.

wuja - 19-12-05, 21:14

Narazie małe kum. Może jak się prześpię z tematem, to rano, przed Roratami zacznę się śmiać.
Dzięki za wyjaśnienie, ale przyznasz, że tekst trochę głupawy (TV Rasiak)? Bez dłuuuuuuugiego pseudo sprawozdania wogóle nieczytelny. (A może dobrej znajomości naszych asów od kopania przeciwników ?)
pozdrawiam
wuja

kwapa - 20-12-05, 10:42

http://atol.com.pl/~buczo/akademik.swf

tak bawią się studenci :)

ZIMNY PRYSZNIC - 21-12-05, 05:26

kwapa napisał/a:
http://atol.com.pl/~buczo/akademik.swf

tak bawią się studenci :)
:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: super! To trzeba mieć pomysł Tylko ta studentka taka jakaś zawstydzona - zamiast sie przyłączyć... Może z pierwszego roku z medycyny... :D One wszystkie takie bezjajeczne zawsze były... Potem juz wracały do życia i stawały się OK.
szczypi - 21-12-05, 14:14

FaFik napisał/a:
A oto bardzo śmieszny filmik ukazujący co studenci robią jak się nie uczą :D :D

http://www.buterux.info/t...w_warszawie.avi

Pozdro.


hehe juz wczesniej ktos w tym temacie podal linka do tego filmiku, ale co tam filmik fajny :D

pozdro ;)

Andrzej - 22-12-05, 18:22

http://strony.aster.pl/wasylek/kwaheyah.gif
lozo - 22-12-05, 23:32

http://www.allegrofun.pl/item-3i77023432.html :hahaha:
ps. ale z tymi emotkami przesadziliście, wykasujcie te stare :P bo się patrzeć nie da :)

skorpione - 24-12-05, 14:35
Temat postu: klony w drogę
Klony w Polskę pójdą


ZIMNY PRYSZNIC - 25-12-05, 06:54

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...

*************
W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
- Co, kradniemy drzewo?
- Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
- Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno?
- Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu...

*************
Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosić futro zdarte z żywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musiało oddać życie, żeby pani miała futro?

Ukasz - 27-12-05, 00:04

wymiekłem
wojtas_im - 27-12-05, 21:33

W klinice dla przewlekle chorych na zatwardzenie pacjent pyta pacjenta:
- Ty, gdzie tu jest kibel?
- Nie wiem, ja tu dopiero dwa miesiące jestem...

**************************************************

Autentyczne. Podczas oglądania żywej szopki na gnieźnieńskim Rynku ojciec mówi do synka:
- Chodź, zobacz baranka.
A to była koza, nie baran...

kajtkowa(kaj) - 29-12-05, 21:15

"Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli:

1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
5. Nie zagłuszaj.
6. Nie cudzosłysz.
7. Nie przestrajaj.
8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.

Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego serca swego, z całej duszy
swojej, z całej renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak
siebie samego.

Jeżeli uważasz że tacy ludzie jak Rydzyk Powinni znaleźć sie więzieniu Przyłacz sie do akcji ośmieszania rydzyka i roześlij to do wszystkich znajomych. Nie pozwól aby złodziej podszywający sie pod księdza okradał także twoją Babcię z emerytury."

Ukasz - 29-12-05, 23:04

Nagrody Darwina 2002


Na tytuł najgłupszego zasłużył sobie pewien pakistański sędzia. W czasie prowadzonej przez niego rozprawy, oskarżony twierdził, że groził policjantom nie prawdziwym, ale ćwiczebnym granatem. Prokurator nie wierzył, więc sędzia niewiele myśląc zdecydował się na prosty eksperyment śledczy: wziął granat do ręki i wyciągnął zawleczkę... Dowód rzeczowy był prawdziwy!!! Najdziwniejsze w tej historii jest to, że sędzia nie zginął.

Głównym laureatem w 2002 roku został nieznany Chorwat. Postanowił zabawić przyjaciół i znajomych w dniu1 stycznia 2002 fajerwerkami, ale bez wydawania pieniędzy. Po wojnie, bardzo łatwo znaleźć w Chorwacji minę lub w najgorszym razie granat. Kiedy go już znalazł, zaczął wydobywać z niego materiał wybuchowy przy pomocy... piły elektrycznej. Skutek można sobie łatwo wyobrazić nawet wtedy, kiedy granaty oglądało się tylko w kinie.

Drugim laureatem został zwolniony przedterminowo Amerykanin o imieniu Gerald. Za przekroczenie prędkości został 7 marca 2002 zatrzymany przez policję, co w jego sytuacji oznaczało by automatyczny powrót do więzienia. Porzucił więc auto i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pogoń i zaczęli strzelać. Gerald odpowiedział ogniem. Nie odrywając wzroku od drogi przed sobą strzelał za siebie. Trzykrotnie spudłował, ale za czwartym razem trafił - prosto we własną głowę.

Kolejny Amerykanin imieniem Daniel strzelał celniej, co nie znaczy lepiej. Razem z kolegą postanowił 14 lutego poćwiczyć celność strzelając do... izolatorów linii wysokiego napięcia. Przewody ze zniszczonych izolatorów spadły na ziemię i zaczęły iskrzyć. Daniel przerażony, że zacznie się pożar, chwycił przewód, żeby go odrzucić. Zginął na miejscu.

Podobno niezdrowo jest ucinać gałąź na której się siedzi. Okazuje się, że ucinanie tej nad głową też może być szkodliwe dla zdrowia. Przekonał się o tym 18 lutego 2002 Hawajczyk Joshua. Nocą poszedł do lasu, żeby uciąć gałąź z bardzo twardego drzewa koa (za taką gałąź można zarobić nawet 50 dolarów). Po wdrapaniu się na drzewo i przymocowaniu linami do pnia, Joshua zaczął piłować gałąź będącą bezpośrednio nad nim. Martwego Joshuę policja znalazła na drzewie, zabójcza gałąź leżała na ziemi.

Następny laureat, to klasyczny oszust ubezpieczeniowy - Tyrolczyk Andreas. Po ubezpieczeniu się w kilku firmach na życie i zdrowie postanowił zainscenizować zamach na swoje życie. Nieznani bandyci mieli napaść na niego i okaleczyć. Poprosił swojego kuzyna o pomoc i ten na odludnej wiejskiej drodze uciął mu nogę. Niestety żaden z nich nie znał zasad pierwszej pomocy, a karetka pogotowia przyjechała trzy kwadranse po tym, jak Andreas wykrwawił się na śmierć.

Gracz bilardowy z podmoskiewskiej wioski Tomilino został kolejnym laureatem. Podczas szarpaniny pomiędzy ochroniarzem baru a jednym z gości, temu ostatniemu wypadł pistolet. Jeden z graczy, poproszony przez ochroniarza o podanie broni nie wymyślił niczego lepszego, niż podniesienie jej kijem bilardowym za spust. Pistolet oczywiście ześlizgnął się po kiju - skutek wiadomy: kula trafiła prosto w serce.

49-letni Rodney z więzienia w Arizonie w ramach protestu odmawiał korzystania z toalety w celi - i jak to określił przedstawiciel władz więziennych - robił pod siebie. Protest się przedłużał, posadzka robiła się coraz bardziej śliska... Rodney poślizgnął się, upadł, rozbił sobie głowę i umarł.

Następny laureat nigdy się pewnie nie dowie, ze wygrał konkurs na najodważniejszego. W sylwestrową noc Brazylijczyk Antonio postanowił wraz z przyjaciółmi zagrać z rosyjską ruletkę. Nie mieli broni, ale od czego pomysłowość. Zwycięzcą miał zostać ten, kto najdłużej wytrzyma z zapalona petardą w zębach... wygrał Antonio. Jego pogrzeb był bardzo uroczysty.

Nie zawsze blokowanie dróg przynosi spodziewane rezultaty. Licząc na szybki zysk, szajka bandytów z Bangladeszu zablokowała samochodem z wyłączonymi światłami drogę i oczekiwała na ofiarę. Rolnik przewożący w ogromnej ciężarówce kilka krów nawet ich nie zauważył. Pięciu rabusiów zginęło na miejscu, szósty w stanie ciężkim trafił do więzienia - przeżył i dostał tylko dyplom honorowy.

Dziesiątkę największych idiotów 2002 roku zamyka brazylijski taksówkarz, który stracił życie w przeciągu. Po wysadzeniu pasażera na międzynarodowym lotnisku w Rio de Janeiro, postanowił skrócić sobie drogę i przejechać przez pas startowy na którym boening 737 przygotowywał się do startu. Do tragedii doszło, kiedy taksówka znalazła się za jego silnikami. Samochód wraz z kierowcą pofrunął w powietrzu i uderzył w skały znajdujące się 25 metrów od pasa. Po trzech dniach taksówkarz zmarł w szpitalu.

skorpione - 01-01-06, 15:53

Pięknego, słonecznego dnia gość wybrał się z żoną do Zoo. Żona,
bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa
sukieneczka, spięta paseczkiem, pończoszki samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok
jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej
łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony.
Mąż,zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić
zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż
usta... , zakręć tyłeczkiem .. Żona wykonywała jego instrukcje, a
gorylzacząl
wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził.
"Rozepnij pasek..." (goryl niemal rozginał kraty z napięcia),
"Unieś sukienkę nad rajstopy" (goryl kompletnie oszalał).
Nagle facet załapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę
do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem:
- A teraz mu kur*** wytłumacz mu , że boli Cię głowa

ZIMNY PRYSZNIC - 01-01-06, 18:38

Dowcip pasujący jakby do sytuacji u mnie w domu dzisiaj (tak po Sylwestrze...):

Jasio pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca się do ojca:
- Tatusiu, czy mógłbyś mi podpowiedzieć jakieś zdanie o katastrofie?
- W domu nie ma ani kropli wódki.

peem - 01-01-06, 19:16

To była wspaniała impreza. A i napoje smakowały.
Ukasz - 01-01-06, 19:25

to gruba impreza musiała byc.. :)

Ja mam podobne foto z 18.. cała lodówa piwa.... :D z miejscem na kiełbaski , które potem wyladowały na grillu :D

Andrzej - 01-01-06, 19:29

A co było w tych flaszkach, bo jakieś takie mętne?
Diabel-Tasmanski - 01-01-06, 20:31

jak na moje oko - miodówka
Ukasz - 01-01-06, 20:33

nie...cos tak w ten desen.... a miodówka dobra jest ;)
ZIMNY PRYSZNIC - 02-01-06, 05:34

Andrzej napisał/a:
A co było w tych flaszkach, bo jakieś takie mętne?
Jak na moje to może bimber?
peem - 02-01-06, 09:40

Cytrynówka.




...
Viman ma jeszcze jedną butelkę. Udało mi się uratować ;)

skorpione - 05-01-06, 01:11

Przychodzi murzyn do biura pośrednictwa pracy i pyta:
- Czy jest jakaś praca dla czarnego?
- Oczywiście! Pensja 10 tys., samochód służbowy, komórka.
- Pani żartuje?
- Pan pierwszy zaczął...

ZIMNY PRYSZNIC - 06-01-06, 06:41

Przychodzi pół baby do lekarza
Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Ba!

Przychodzi 3/10 baby do lekarza.
Lekarz się pyta:
- Co pani jest, dlaczego przyszło pani tylko 3/10?
Baba wyjmuje komórkęi krzyczy:
- 07 zgłoś się!

Viman - 06-01-06, 07:58

Z kim się spotkają nasi piłkarze w drugiej rundzie eliminacji MŚ?
- Z kibicami na Okęciu ... :D

Marcineek - 07-01-06, 11:29

padlem.... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


waldek_r - 07-01-06, 13:20
Temat postu: CZARNY HUMOR
Ostatnio obiło mi się o uszy:

Wsiada Otylia z bratem do samochodu i mówi:
- Teraz ja jestem Spite, a ty jesteś pragnienie

Marcineek - 07-01-06, 13:36
Temat postu: Re: CZARNY HUMOR
waldek_r napisał/a:
Wsiada Otylia z bratem do samochodu i mówi:
- Teraz ja jestem Spite, a ty jesteś pragnienie


Mi tez sie to obilo o uszy... i mimo ze to pierwszym moim odruchem byl smiech (niestety), to jednak nie powtarzam tego "dowcipu" dalej... jest delikatnie mowiac niesmaczny... zenujacy...
waldku co Cie sklonilo zeby podac dalej taki "dowcip"?
opowiedzialbys go jakiemus krewnemu Otylii? Albo komus z jej przyjaciol?

0la - 07-01-06, 13:36
Temat postu: Re: CZARNY HUMOR
waldek_r napisał/a:
Ostatnio obiło mi się o uszy:

Wsiada Otylia z bratem do samochodu i mówi:
- Teraz ja jestem Spite, a ty jesteś pragnienie


Eee.. Nie wiem. Jakos nie rozsmieszylo mnie to.
Czarny humor czarnym humorem, ale jakos sadze, ze wszystko powinno miec swoje granice.

wuja - 07-01-06, 14:38
Temat postu: Re: CZARNY HUMOR
0la napisał/a:
waldek_r napisał/a:
Ostatnio obiło mi się o uszy:

Wsiada Otylia z bratem do samochodu i mówi:
- Teraz ja jestem Spite, a ty jesteś pragnienie


Eee.. Nie wiem. Jakos nie rozsmieszylo mnie to.
Czarny humor czarnym humorem, ale jakos sadze, ze wszystko powinno miec swoje granice.

Powtarzanie tego typu "dowcipów" świadczy tylko o poziomie ludzi opowiadających.

waldek_r - 07-01-06, 15:37
Temat postu: Re: CZARNY HUMOR
wuja napisał/a:
Powtarzanie tego typu "dowcipów" świadczy tylko o poziomie ludzi opowiadających.


Nie oceniaj ludzi po dowcipach... Gdybym brał do siebie pewne odzywki, to bym odpisał podobnie, ale się powstrzymam...

Cytat:
waldku co Cie sklonilo zeby podac dalej taki "dowcip"?


Po to jest ten dział. Ludzi bawią różne sprawy, więc nie widze powodu, aby go tu nie przedstawić. Może dla swojego "usprawiedliwienia", po osądach, dodam, iż również uważam, że takie dowcipy są ***. Podałem go dla innych, z zanaczeniem czarny hunor, jeśli by ktoś był zainteresowany... a jeśli nie to nie. wsio :)

peem - 07-01-06, 16:13

Ja też słyszałem ten dowcip i zresztą o Kuligu również. Ciężarki. Jeśli kogoś to śmieszy to jego sprawa. Ja dalej nie opowiadam tego. Jest wiele dowcipów o śmierci, o umieraniu, o obozach koncentracyjnych, o Żydach ... no i jest także dowcip o tym wypadku. Ta sama kategoria. Jednemu się podobają a drugiemu nie. Pytanie tylko czy należy bić z tego powodu pianę tutaj na Forum.
ZIMNY PRYSZNIC - 09-01-06, 19:45

Na lekcji Pani pyta dzieci :
- Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Pażdziernikowej ?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani... wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy!
Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki , ojciec ją zgwałcił, a ja jej zegarek ukradłem!

Piechu - 10-01-06, 19:31

W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć:
- 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam!
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Newton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal.

waldek_r - 10-01-06, 21:57

Zdrada - uzasadniona.

Żona, wracając do domu z zakupów, zastała swojego męża w łóżku z atrakcyjną osiemnastką.

W momencie, gdy chciała opuścić dom, mąż zatrzymał ją tymi słowami:

- Zanim wyjdziesz, chciałbym, żebyś posłuchała, jak do tego wszystkiego doszło. Gdy jechałem z pracy do domu autostradą ,w czasie wielkiej ulewy, zobaczyłem te miłą dziewczynę, zmęczoną, przemoczoną. Zaoferowałem jej, że ją podwiozę. Ale gdy zorientowałem się, że była głodna i bez pieniędzy, przywiozłem ją do domu i przygotowałem jej posiłek, z tej pieczonej wołowiny, o której zapomniałaś, w lodówce. Na nogach miała bardzo zniszczone sandały, więc dałem jej parę Twoich dobrych butów, których nie nosisz, bo wyszły z mody. Było jej zimno, wiec dałem jej sweter, który kupiłem Ci na urodziny, a którego nigdy nie włożyłaś, bo kolor Ci nie odpowiadał. Jej spodnie były bardzo zniszczone, więc dałem jej parę Twoich. Były jak nowe, ale już za małe dla Ciebie. I w momencie, gdy ta dziewczyna już opuszczała nasz dom, zatrzymała się i zapytała:

- Czy jest jeszcze coś, czego Twoja żona już nie używa ?

peem - 10-01-06, 22:21



z dedykacją dla ZP :)

kajtkowa(kaj) - 12-01-06, 13:00

Czym się różni amerykański Św. Mikołaj od polskiego?
- Amerykański daje prezent do skarpety, a polski daje skarpetę w
prezencie.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Mały Jaś dostał Misia.
Tego samego dnia zaczął się nad nim pastwić.
Wyrwał mu nóżki, łapki, rozerwał brzuszek....
Nagle wchodzi mama do pokoju i mówi:
- Jasiu co ty robisz! Przez ciebie miś bedzie płakał!
a Jasiu na to:
- Już nie, wydłubałem mu oczka.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
- Jak się nazywa zapłata grabarza?
- Odszkodowanie za zwłokę.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Kowalscy postanowili pójść do opery. Ustawili się po bilety w kolejce pod
kasą. Przed nimi gość kupuje bilety:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa...
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Dwie pary grają w golfa. Dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Kobiety grają
wolno,
ze względu na pogaduchy. Faceci grają szybko i jak doganiają kobiety to
czekają i się nudzą. W końcu jeden mówi:
- Weź je pospiesz trochę, bo już poł dnia minęło, a my nie doszliśmy
nawet
do połowy.
Poszedł. Po chwili wraca. Kolega pyta jak mu poszło:
- I co?
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Bo jedna to moja żona, a druga to moja kochanka. Idź ty.
Idzie. Po chwili wraca. Kolega rewanżuje sie tym samym pytaniem:
- I co?
- Nie mogę.
- Dlaczego?
- Mam ten sam kłopot.
----------------------------------------------------------------------------
----------------
Niemcy, Francja i Polska postanowiły zorganizować konkurs na największego
pijaka. Każde z państw wystawiło po jednym reprezentancie. Konkurencja
polegała na rozpoznaniu trunku. Pierwszy podchodzi Niemiec. Bierze
naczynie,
patrzy pod światło, wącha, pije. Wtem krzyczy:
- O Mein Gott! Das ist Piwo!
Zaliczył. Drugi idzie Francuz. Bierze naczynie, patrzy pod światło,
wącha,
pije. Wtem krzyczy:
- Vin! (wino)
Zaliczył. Trzeci idzie Polak. Bierze naczynie, patrzy pod światło, wącha,
pije. Wtem krzyczy:
- Żytnia!
- Idź ty wieśniaku, to zwykły bimber! - Krzyczą sędziowie.
- Ulica Żytnia, mieszkanie 36.

----------------------------------------------------------------
Bogaty w stanie upojenia alkoholowego.................podchmielony.
Biedny w stanie upojenia alkoholowego.................pijany jak świnia

Bogaty z bronią......................dba o bezpieczeństwo
Biedny z bronią......................bandyta

Bogaty ze zrobionym manicure....................playboy
Biedny ze zrobionym manicure....................pedał

Bogaty w agencji towarzyskiej...............szuka przyjemności
Biedny w agencji towarzyskiej...............szuka siostry

Bogaty czytający gazetę............intelektualista
Biedny czytający gazetę............bezrobotny szukający pracy

Bogaty biegnący........................sportowiec
Biedny biegnący........................złodziej

Bogaty ubrany na biało..................lekarz
Biedny ubrany na biało..................sprzedawca lodów

Bogaty z walizeczka......................menedżer
Biedny z walizeczka......................komiwojażer

Bogaty homoseksualista...................gej
Biedny homoseksualista...................pieprzony zboczeniec

Bogaty z dziewczyna....................macho
Biedny z dziewczyna....................trafiło się ślepej kurze (to nie o
niej!)

Bogaty przy samochodzie...............kierowca
Biedny przy samochodzie...............mechanik

Bogaty za kółkiem......................Pan Kierowca
Biedny za kółkiem.......................szofer

Bogaty na komisariacie Policji...............świadek
Biedny na komisariacie Policji...............zatrzymany

Bogaty zmęczony..................menedżer w stresie
Biedny zmęczony..................mięczak

waldek_r - 13-01-06, 16:43


lukiszi - 13-01-06, 22:18



lukiszi - 13-01-06, 22:23

-Wiesz jak uratować topiacego sie Andrzeja Leppera,pyta tato Jasia
-Nie-odpowiada jego syn
-To dobrze -odpowiada znów ojciec
:wink:

ZIMNY PRYSZNIC - 17-01-06, 06:30

Pani w wiejskiej szkole podstawowej strofuje Jasia:
- Jasiu - jesteś dopiero w trzeciej klasie i nie powinieneś palić papierosów!
- Ale przewodniczący Lepper palił jak był w trzeciej klasie...
- Tak, palił, ale miał skończone 18 lat!

0la - 17-01-06, 17:27


lukiszi - 17-01-06, 17:55



:D

Piechu - 17-01-06, 21:54

ONZ do wszystkich krajów świata rozesłało ankietę: "proszę uczciwie odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu regionach świata". Ankieta okazała się totalną porażką, ponieważ:

1. W Afryce nikt nie wiedział, co to jest żywność.
2. W Europie Wschodniej nikt nie wiedział, co to jest uczciwość.
3. W Europie Zachodniej nikt nie wiedział, co to jest niedostatek.
4. W Chinach nikt nie wiedział, co to jest własne zdanie.
5. Na Bliskim Wschodzie nikt nie wiedział, co to jest rozwiązanie problemu.
6. W Ameryce Południowej nikt nie wiedział co znaczy proszę.
7. W Ameryce Północnej nikt nie wiedział, ze są jakieś inne kraje na świecie.

---------------------------------

Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi dobaru i pyta, gdzie znajdzie tu toaletę.
- Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam wchodzić.
- Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica.
- Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie
listkiem figowym.
- Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - Nie będę patrzeć w jego stronę.
Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana.
- Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie?
- Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman.
- Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica.
- Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie światło... a siostra tu zrobila prawie dyskoteke!

---------------------------------

G. Bush i W. Putin dali się zahibernować. Budzą się po dwudziestu latach i pierwsze co robią, to chwytają za gazetę. Po chwili Putin zaczyna się śmiać:
- Hahaha, w Stanach od dwóch lat panuje komunizm!
Za chwilę śmieje się Bush:
- Hahaha, od pięciu lat Polska graniczy z Chinami!

Maciej Wiczyński - 18-01-06, 17:58
Temat postu: Dowcip
Podczas wizyty w Anglii Lech Kaczyński został zaproszony na
herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja, jaka jest mocna
strona jej władzy?
Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi.
- Po czym rozpoznajesz, że są inteligentni? - spytał Kaczyński.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała
Królowa - pozwól mi zademonstrować.
W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego
Blaira:
- Panie ministrze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie:
Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie
jest ono Pańskim bratem ani siostra - kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuje bardzo i dobranoc.
Odkłada słuchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by
zastosować ten sposób!
Po powrocie do Warszawy Kaczyński decyduje poddać testowi
premiera - Kazimierza Marcinkiewicza. Wzywa go do Pałacu
Prezydenckiego i pyta:
- Kaziu, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko,
ale nie jest ono twoim bratem ani siostra - kto to jest?
Marcinkiewicz chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią? Kaczyński
zgadza się i Marcinkiewicz wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie
klubu parlamentarnego PiS, po czym głowią się nad zagadka przez
kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w
akcie desperacji, Marcinkiewicz
dzwoni do Jana Rokity i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko
i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani
siostra - kto to jest? (Łebski z niego facet myśli Marcinkiewicz,
studiował, na pewno znajdzie odpowiedz...) Rokita odpowiada bez
zastanowienia :
- To ja, oczywiście.
Uradowany Marcinkiewicz wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
odnajduje Kaczyńskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem kto to jest! To Jan Rokita!
Na co Kaczyński robiąc zdegustowana minę:
-Nie, idioto! To Tony Blair!

Maciej Wiczyński - 18-01-06, 18:45
Temat postu: Moherowy beret show FM
Jam jest Ojciec Dyrektor Rydzyk twój, który cię wywiódł na plagi egipskie, w radio głupoli:

1. Nie będziesz miał Radiów cudzych poza moim.
2. Nie będziesz odbierał Radia mego bez wpłaty.
3. Pamiętaj aby w dzień święty rentę przysłać.
4. Czcij Ojca swego i Rozgłośnię swoją.
5. Nie zagłuszaj.
6. Nie cudzosłysz.
7. Nie przestrajaj.
8. Nie unikaj fałszywego świadectwa na antenie mojej.
9. Nie pożądaj Maybacha Dyrektora swego.
10. Ani żadnej kasy, która Jego jest.
11. Będziesz wspierał Ojca Dyrektora z całego z całego serca swego, z całej duszy swojej, z całe renty swojej i ze wszystkich sił swoich, a Rozgłośnię Jego jak siebie samego.

ZIMNY PRYSZNIC - 19-01-06, 06:18

Na dyskotece w Niemczech bawi się Rosjanin z napisem na koszulce:
,,Turcy mają trzy problemy''. Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - mówi Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam,
tylko zawsze wołacie wszystkich swoich.
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin, wyjmując pistolet maszynowy. - Zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Lemo - 20-01-06, 15:26

W pewnej wiosce mieszkal sobie gospodarz, ktory mial kurnik. Co noc do tego
kurnika przychodzil sprytny lisek i pozeral jedna kure albo koguta, zalezy
na co mial chrapke. I tak to trwalo miesiacami, az pewnego dnia gospodarz
schwytal liska i zapytal:
-Czy to ty wyjadarz stopniowo moj drob?
Na co sprytny lisek odpowiedzial:
-Nie!







A tak na prawde to byl on.

lukiszi - 20-01-06, 20:07

Zachodzi babka w odwiedziny do przyjaciółki i widzi ją zapłakaną.
- Co się stało? - pyta
- Pojawiły się u mnie karaluchy, to kupiłam ustrojstwo do odstraszania pasożytów.
- I co?
- Karaluchom wszystko jedno, za to mąż odszedł.

rękawiczka - 21-01-06, 20:33

Feministycznie. ;]

Czym różni się mężczyzna od muchy?
Mucha jest upierdliwa tylko latem.

W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet?"
- Fantastyka w dziale obok.

rękawiczka - 22-01-06, 10:02

Młłłłłłłłłłłłłłła. :D O jak słodko. :D


lukiszi - 22-01-06, 17:52


Diabel-Tasmanski - 24-01-06, 10:07
Temat postu: Kawały o Chucku Norrisie
Jak niegdyś o blondynkach - obecnie furorę robią kawały o Chucku Norrisie czy ktoś zna może jakieś ??
Andrzej - 24-01-06, 10:14

Proszę nie naśmiewać się z bohaterskiego Strażnika Teksasu! Takich ludzi nam trzeba. :-D
peem - 24-01-06, 10:37

Tak tylko czekałem kiedy ktoś to tutaj wrzuci ;) Chuck pojawił się także na allegro ;]
Nie ma sensu chyba wrzucać tekstów z innych stron. Wystarczy podać linki:
http://chucknorris.glt.pl
http://chucknorrisfacts.com

Angielskie są o niebo lepsze od polskich (zwłaszcza że te są w większości kopiowane a duża część wymyślana byle jak byleby było).

Mój ulubiony:
When Chuck Norris falls in water, Chuck Norris doesn't get wet. Water gets Chuck Norris.
co na polski brzmi mniej więcej:
Kiedy Chuck Norris wpada do wody to nie staje się mokry tylko woda staje się Norrisowata.

I drugi:
Chuck Norris uses a night light. Not because Chuck Norris is afraid of the dark, but the dark is afraid of Chuck Norris.
czyli:
Chuck Norris używa nocnej lampki. Nie dlatego że boi się ciemności ale dlatego że ciemność boi się jego.

Sam aktor na swojej stronie internetowej skomentował niedawno tą nową manię :)

Diabel-Tasmanski - 24-01-06, 10:40

Oto kilka wygrzebanych w necie:

#. Chuck Norris nie śpi. Czeka.

#. Chuck Norris zaskarżył NBC o to, że nazwa Prawo i Porządek są zastrzeżonymi nazwami jego lewej i prawej nogi.

#. Głównym towarem eksportowym Chucka Norrisa jest ból.

#. Jeśli widzisz Chucka Norrisa, on ciebie też widzi. Jeśli nie widzisz Chucka Norrisa, możesz być kilka sekund od śmierci.

#. Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy.

#. Chuck Norris nie idzie polować, bo w polowaniu istnieje prawdopodobieństwo porażki. Chuck Norris idzie zabijać.

#. Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, zjadł po prostu jednego.

#. Drobnym druczkiem na ostatniej stronie Książki Rekordów Guinnessa jest napisane, że wszystkie rekordy należą do Chucka Norrisa, w reszcie książki są wymienieni ci, którzy się najbardziej zbliżyli.

#. Za zarostem Chucka Norrisa nie ma brody. Jest kolejna pięść.

#. Kiedy Chuck Norris kopnął kogoś z półobrotu tak mocno, że jego stopa nabrała prędkości światła, cofnęła się w czasie i zabiła Amelie Earhart, gdy leciała nad Pacyfikiem.

#. Kręgi w zbożu to sposób Chucka Norrisa, aby powiedzieć światu, że czasami kukurydza musi się do cholery położyć.


#. Chuck Norris jeździ lodziarką pokrytą ludzkimi czaszkami.

#. Chuck Norris sprzedał duszę diabłu za cudowny wygląd i doskonałe umiejętności w walce wręcz. Chwilę po transakcji Chuck kopnął diabła w twarz z półobrotu i zabrał z powrotem swoja duszę. Diabeł, który zauważył ironię, nie mógł się gniewać i przyznał, że mógł to przewidzieć. Od tamtej pory grają, co piątek w pokera.


# Chuck Norris regularnie oddaje krew do Czerwonego Krzyża. Tylko nigdy nie jest to jego krew.

# W czasie narodzin, pierwsza wyszła noga Chucka Norrisa, żeby mógł kopnąć lekarza z półobrotu w twarz. Nikt nie przyjmuje Chucka Norrisa na świat, oprócz Chucka Norrisa.

# Jeśli Chuck Norris jest spóźniony, to czas niech lepiej zwolni...

# Achilles był uważany za największego wojownika wszechczasów, ale zmarł z powodu słabego punktu, pięty Achillesowej. Nie ma czegoś takiego jak pięta Chuck Norrisowa.

# Tlen wymaga Chucka Norrisa do życia.

# Chuck Norris ma określenie na osobę, którą wpędza w stan śpiączki. To określenie to "szczęściarz".

# Chuck Norris zamówił Big Maca w Burger Kingu i go dostał.

# Kiedy Czarny Lud kładzie się spać każdej nocy, sprawdza czy w jego szafie nie czai się Chuck Norris.

# Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.

# Popularna gra "Doom" jest luźno oparta na tym, jak kiedyś Szatan pożyczył od Chucka Norrisa 2 dolce i zapomniał oddać.

# Chuck Norris może dzielić przez zero.

# Jesteś tym, co jesz. Dlatego właśnie dieta Chucka Norrisa składa się głównie z cegieł, stali i łez małych dzieci.

# Chuck Norris potrafi podpalić mrówki za pomocą szkła powiększającego. W nocy.

# Kiedy Chuck Norris robi pompki, nie podnosi się w górę, tylko pcha Ziemię w dół.

# W swoje urodziny, Chuck Norris losowo wybiera jedno szczęśliwe dziecko, którym rzuca na Słońce.

# Pewnego razu Chuck Norris złapał pociąg do domu. Do dziś nie chce go oddać.

# Jedyną rzeczą, która przetrwa nuklearną zagładę będzie Chuck Norris i karaluchy. Chuck Norris nie lubi karaluchów... Właśnie dlatego i tylko dlatego, Rosja i USA zgodziły się zredukować swój nuklearny arsenał.

# Kiedyś Chuck Norris wpadł do roztopionej lawy. Prawie się utopił.

# Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu 6.

# Chuck Norris sprawia, że cebula płacze.

# Jako dziecko, Chuck Norris potrafił wepchnąć kwadratowe klocki w okrągłe otwory.

# Słone paluszki sprawiają, że Chuckowi Norrisowi chce się pić. Mimo tego, nie przestaje ich jeść.

# Kiedy Chuck Norris popatrzył na Słońce, Słońce odwróciło wzrok.

# Ktoś kiedyś dla żartu porównał Stevena Seagala do Chucka Norrisa. Chuck Norris się nie śmiał...

# Gdyby Chuck Norris był zwierzęciem, byłby Chuckiem Norrisem.

# Mówią, że piorun nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce. Tak samo jak Chuck Norris. Nie musi.

# Chuck Norris zrzuca skórę dwa razy do roku.

# Kiedy Chuck Norris wpada do wody, Chuck Norris nie robi się mokry. Woda robi się Chuck Norrisowa.

# Naukowcy obliczyli, że energia oddana podczas Wielkiego Wybuchu ledwo równa się jednemu KZPoCN (Kopniakowi Z Półobrotu Chucka Norrisa).

# Chuck Norris nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi.

# Kiedy Chuck Norris uprawia sex z facetem, to nie dlatego, że jest gejem. To dlatego, że skończyły mu się kobiety.

# Chuck Norris umarł dziesięć lat temu, ale Ponury Żniwiarz nie miał odwagi mu tego powiedzieć.

# Kiedy Chuck Norris oddaje mocz, jest w stanie zespawać tytan.

# Wilt Chamberlain twierdzi, że spał z ponad 20 000 kobiet w swoim życiu. Chuck Norris nazywa to "powolnym wtorkiem".

# Chuck Norris się nie goli; on kopie się w twarz. Jedyną rzeczą, która jest w stanie skaleczyć Chucka Norrisa, jest Chuck Norris.

# U niektórych, lewe jądro jest większe niż prawe. U Chucka Norrisa, każde jądro jest większe od poprzedniego.

# Jeśli jest się Chuckiem Norrisem, cokolwiek + cokolwiek równa się 1. Jeden kopniak z półobrotu w twarz.

# Chuck Norris wynalazł broń palną, alkohol, stosunki seksualne i piłkę nożną... dokładnie w tej kolejności.

# Pewnego dnia Chuck Norris szedł ulicą, mając ogromną erekcję. Nikt nie ocalał.

# Chuck Norris używa lampki nocnej. Nie dlatego, że Chuck Norris boi się ciemności, to ciemność boi się Chucka Norrisa.

# Nastoletnie Żółwie Mutanty Ninja są oparte na prawdziwej historii: Chuck Norris połknął kiedyś żółwia w całości, a kiedy go wysrał, żółw miał dwa metry wysokości i znał karate.

# Kiedyś Chuck Norris kopnął kogoś z półobrotu tak mocno, że jego stopa nabrała prędkości światła, cofnęła się w czasie i zabiła Amelie Earhart, gdy leciała nad Pacyfikiem.

# Kręgi w zbożu to sposób Chucka Norrisa, aby powiedzieć światu, że czasami kukurydza musi się do cholery położyć.

# Chuck Norris ma 4 metry wzrostu, waży dwie tony, zieje ogniem, może zjeść młotek i przyjąć strzał z shotguna bez upadania.

# Chuck Norris jeździ lodziarką pokrytą ludzkimi czaszkami.

# Chuck Norris sprzedał duszę diabłu za cudowny wygląd i doskonałe umiejętności w walce wręcz. Chwilę po transakcji Chuck kopnął diabła w twarz z półobrotu i zabrał z powrotem swoja duszę. Diabeł, który zauważył ironię, nie mógł się gniewać i przyznał, że mógł to przewidzieć. Od tamtej pory grają co piątek w pokera.

# Nie ma teorii ewolucji, jest lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwala żyć.

# Chuck Norris kiedyś zjadł trzy ośmiokilowe steki w godzinę. Pierwsze 45 minut spędził uprawiając sex z kelnerką.

# Chuck Norris jest jedyną osobą, która pokonała ściankę w tenisa.

# Chuck Norris nie ubija masła. Kopie krowy z półobrotu a masło samo wychodzi.

# Gdy Chuck Norris wysyła PITY , wysyła puste formularze i swoje zdjęcie. Chuck Norris nigdy nie musiał płacić podatków.

# Najkrótsza droga do serca mężczyzny jest przez pięść Chucka Norrisa.

# Znak miejsca dla inwalidów nie oznacza miejsca, gdzie mogą zaparkować inwalidzi. Oznacza miejsca, które należą do Chucka Norrisa i jeśli na nich staniesz zostaniesz inwalidą.

# Chuck Norris stanie się stanem w 2009.

# Pierwsza scena w “Szeregowcu Ryanie” jest rekonstrukcją gier w zbijanego, w które Chuck Norris grał w drugiej klasie.

# Kiedyś Chuck Norris zestrzelił niemiecki samolot swoim palcem, mówiąc: “Bang!”.

# Chuck Norris ma dwie prędkości: Chodzenie i Zabijanie.

# Ktoś kiedyś próbował powiedzieć Chuckowi Norrisowi, że kopniaki z półobrotu nie są najlepszymi sposobami by kogoś kopnąć. Historycy uważają to za największą pomyłkę w historii.

# Chuck Norris nie ma przyrodzenia jak koń… konie mają przyrodzenie jak Chuck Norris

# Chuck Norris może wypić galon mleka w 45 sekund.

# Jeśli powiesz “Chuck Norris” w Mongolii, ludzie zaczną cię kopać z półobrotu w twarz w jego imieniu. Zaraz po ich kopach zostaniesz kopnięty w twarz z półobrotu przez samego Norrisa.

# Czas nie czeka na nikogo. Chyba, że tym kimś jest Chuck Norris.

# Jednostka militarna Chuck Norris nie znalazła się w Civilization 4, bo jeden Chuck Norris był w stanie pokonać wszystkie narody w ciągu jednej tury.

# W statystycznym pokoju jest 1,242 obiektów, które mogą posłużyć Chuckowi Norrisowi do zabicia ciebie, wliczając w to pokój.

# Chuck Norris może dotknąć MC Hammera.

# Chuck Norris nie czyta książek. Gapi się na nie dopóki nie dowie się z nich tego czego chce.

# Kiedyś Chuck Norris zjadł cały tort zanim jego znajomi powiedzieli, że w środku była stripteaserka.

# Chuck Norris zawsze uprawia sex na pierwszej randce. Zawsze.

# Samochody zostały wymyślone by szybciej uciekać przed Chuckiem Norrisem. Chuck Norris wymyślił wypadek samochodowy.

#Chuck Norris jest jak skała, tak samo twardy jak i głupi.

#Kiedyś Chuck będąc w Puszczy Piskiej kopnął z półobrotu drzewo. Drzewo przeleciało pół kraju, wylądowało na stadionie, gra teraz w reprezentacji

#Kiedy Chuck ćwiczył na siłowni to powiedział do jakiegoś bardzo chudego chłopca - "patrz i ucz się". Ten chłopiec to Pudzian.

#Kiedyś prąd kopnął Chucka Norrisa. W odpowiedzi Chuck Norris kopnął prąd. Skutki tego zdarzenia znane są jako Wielki Kryzys Energetyczny w 1983 roku.


#Chuck Norris nie ma szczęścia, że się urodził, to szczęście ma farta ze on się urodził.

#Chuck Norris jest wielkim wielbicielem zwierząt - gdy spotkał wielbłąda jednogarbnego to przyjaźnie go poklepał po grzbiecie... tak powstał wielbłąd dwugarbny

# Gdyby Chuck Norris nie zabił Mikołaja wiele dzieci by w niego jeszcze wierzyło.

#Kiedy Chuck Norris oddaje mocz, jest w stanie zespawać tytan

Muzzy - 24-01-06, 11:13

...a to wszystko możecie znaleźć na JoeMonster.org :D
wojtas_im - 24-01-06, 13:06

A może mi ktos wytłumaczyć, skąd ta nagła furora :D :D ??
Diabel-Tasmanski - 24-01-06, 13:14

My nie wiemy ale ja wiem kto wie :D
Muzzy - 24-01-06, 14:02

Chuck Norris? :D
Diabel-Tasmanski - 24-01-06, 14:18

Właśnie :D
luziczek - 24-01-06, 14:46

wojtas_im napisał/a:
A może mi ktos wytłumaczyć, skąd ta nagła furora :D :D ??

O ile wiem "moda" na słynny zwrot "Walker, Texas Ranger" rozpoczęła się w programie "Late Night with Conan O'Brien" w amerykańskiej NBC. Poniżej, co mówi o tym angielska Wikipedia.
Angielska Wikipedia napisał/a:
In 2004, NBC merged with Universal Studios, which was said to own the rights to Walker, Texas Ranger (in actuality, the episodes were owned by many different companies; Universal had the rights to air episodes, but did not have ownership). Nevertheless, Late Night with Conan O'Brien wasted no time incorporating the "Walker, Texas Ranger Lever" into the show, a lever which allows Conan O'Brien to play a clip from the show any time he wants. The clips are always presented out of context for humorous effect.

As a bland, formulaic, Chuck Norris vehicle with a hyper-conservative message and low production values, Walker, Texas Ranger has spawned somewhat of a cult following for being "so bad it's good". This is due in no small part to the unintentionally hilarious themesong and the aforementioned Conan O'Brien bit.

lukiszi - 24-01-06, 15:31

Pani pyta dzieci w szkole:
- Które z was kibicuje Chelsea Londyn?
Wszystkie dzieci podnoszą rączki tylko nie Jasio.
- A ty, Jasiu czemu nie podnosisz? - pyta pani.
- Bo ja kibicuję Manchesterowi United - odpowiada Jasio.
- Ale dlaczego? - pyta pani.
- Bo tata kibicuje Manchesterowi, mama, starszy brat i cała reszta rodziny. To i ja kibicuje Manchesterowi United- mówi Jasio.
- Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brać przykład z rodziców. Np. jakby tak twój tata był alkoholikiem, mama prostytutką a brat pedałem, to co wtedy byś zrobił? - pyta pani.
- Wtedy bym kibicował Chelsea - odpowiada Jasio.

wojtas_im - 25-01-06, 13:11

No i "Texas Ranger" postanowił zareagować... :D :D

Onet.pl napisał/a:
Chuck Norris o dowcipach: Niektóre są zabawne


"Chuck Norris nie słucha muzyki. To muzyka słucha Chucka Norrisa" - od kilku dni po internecie krążą podobne "fakty z życia" Chucka Norrisa. Internauci odkrywają niezwykłe umiejętności amerykańskiego aktora, jak "trzaskanie obrotowymi drzwiami".

Znany z serialu "Strażnik Teksasu" aktor postanowił na nie zareagować.

"Niektóre są zabawne, niektóre dziwne" – napisał aktor na oficjalnej stronie internetowej.

"Czuję się bardziej związany ze światem Dzikiego Zachodu niż internetu i nie jestem pewien co o tym sądzić. To dość zaskakujące. Ale nie zamierzam się obrażać, ani nie biorę tego poważnie" – czytamy na oficjalnej stronie aktora.

Chuck Norris wyraził nadzieję, że całe to internetowe zamieszanie, zainteresuje ludzi książkami jego autorstwa, w tym wydaną niedawno autobiografią.

A zatem Chuck Norris nie tylko "może dzielić przez zero", ale i dbać o autopromocję.


Swoją drogą, ciekawe, czy pan Jacek Pieniążek - najsłynniejszy polski sobowtór aktora - miał już okazję słyszeć te dowcipy :P

lukiszi - 25-01-06, 17:12

Chuck Norris ma 2 pitbulle i 3 dobermany, niemniej jednak na bramie jego posesji wisi tabliczka: "Uwaga! Chuck Norris!"


Chuck Norris używa wasabi jako balsamu do ust.


Jeśli szukasz jakiejś informacji, korzystasz z Google. Google pyta Chucka Norrisa.


Gdy Mandaryna śpiewała w Sopocie Chuck Norris jedną ręką pisał smsa, palcami drugiej zatkał sobie uszy.


Jeśli Chuck Norris zaprosił cię na picie do upadłego możesz być pewien, że nawet jeśli on nawalił się pierwszy, to pierwszy upadniesz Ty... z pomocą KzP czy też bez.

lukiszi - 25-01-06, 17:14


Piechu - 25-01-06, 19:43

W odpowiedzi na amerykańską sondę przywożącą próbki z Marsa, Rosjanie skonstruowali własną sondę, która będzie kradła próbki sondzie amerykańskiej...

--------------------------------------------

Jest niedziela, czas wypłaty kieszonkowego... Ojciec wyciąga portfel i mówi do syna:
- Możesz jak zwykle dostać 100... albo możesz dostać 1000 i lanie od matki, jeżeli powiesz jej, że te czarne stringi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do twojej dziewczyny.

lukiszi - 25-01-06, 22:29

Jasiu kłóci się z ojcem:
-Jesteś głupi,mówi Jasiu
-Ty jesteś,odpowiada Jego tata
-Twój stary jest głupi, mówi Jasio
-Twój też ,odpowiada tata :D

Diabel-Tasmanski - 26-01-06, 13:20

Lewy trampek Chucka Norrisa
peem - 26-01-06, 14:19

Chuck Norris w TVN tutaj i tutaj :)
luziczek - 26-01-06, 14:22

W Trójce Niedźwiedzki dzisiaj jakieś pół godziny nawijał o Chucku... Nawet jakiś słuchacz mu piosenkę o nim przysłał, niestety nie mieściła się ona w ramach przyzwoitości ;)
lukiszi - 26-01-06, 16:56

Tylko Chuck Norris potrafi zjeść pączka z lukrem bez oblizywania warg.


Gdy kanapka z masłem wypada z rąk Chucka Norrisa, zawsze upada na stronę nieposmarowaną masłem, nawet gdy jest posmarowana z obydwu stron.


Chuck Norris potrafi zasznurować buty na rzepy.


Chuck Norris na pięć strzałów trafia osiem.


Chuck Norris jako pierwszy skonstruował globus Teksasu.

skorpione - 26-01-06, 18:10
Temat postu: 710
Pewnego dnia odwiedziłem handlarza samochodów, aby zobaczyć interesujący
mnie model samochodu. W pewnym momencie weszła elegancka blondynka i
powiedziała, że chciałaby kupić przykrywkę nr 710 do jej samochodu.
Sprzedawca jak i wszyscy obecni w sklepie byli zaskoczeni.
- Przykrywkę nr 710 ? A do czego to jest? - spytał uprzejmie sprzedawca.
Kobieta powiedziała, że to było w jej samochodzie i że gdzieś to zgubiła.
Ponieważ nie mogła niczego więcej powiedzieć, sprzedawca poprosił, aby
przynajmniej narysowała o co chodzi. Kobieta narysowała kółko o średnicy ok.
8 cm i w środku napisała 710...
Załączone zdjęcie pokazuje, o co chodziło tej pani...
http://img68.imageshack.us/img68/2959/7108dr.jpg

waldek_r - 26-01-06, 18:31

:hahaha: :hahaha: Super :) Ale się uśmiałem :)
lukiszi - 26-01-06, 19:21

Z ostatniej chwili:
Dziś pod gmachem Sejmu RP uroczyście odsłonięto pomnik ""Nieznanego Parlamentarzysty" Na cokole widnieje napis :
" Imię twe nie znane, łapówek tyś nie brał "

rękawiczka - 26-01-06, 20:05

Poszedł facet do lasu. Chodził i chodził, aż w końcu zabłądził. Błąka się po lesie i krzyczy. W pewnym momencie ktoś go szturcha z tyłu w ramię. Facet odwraca głowę, patrzy, a za nim stoi wielki, rozespany, wkurzony niedźwiedź i mówi do niego:
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet.
- Ale czego się kur** tak drzesz?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże.
- No to kur** ja uslyszałem. Pomogło ci?

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię.
- To znaczy?
- Hmm... A może przytul jak Abelard swą Heloizę.
- A to jak?
- Jak? Srak! Czytałeś coś w ogóle?
- Tak, "Naszą szkapę". Ugryźć cię w dupę?

Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość zapytał dyrektora, jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie. Dyrektor odpowiedział:
- Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro, a potem prosimy, aby opróżniła wannę.
- Rozumiem. Normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
- Nie, normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

ZIMNY PRYSZNIC - 27-01-06, 06:45

Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczęta, jak wbiegają i wybiegają z pokoju...
I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
Nie, tylko chcialem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...
===============
Polska, rok 2015. Spłonęła biblioteka narodowa a w niej cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana.

Viman - 27-01-06, 07:34

Jestem zdruzgotany, wczoraj w filmie "Droga smoka" Chuck Norris dostał wpier.ol od Bruce'a Lee....
lukiszi - 27-01-06, 08:42

Chuck nie przejmuje się jak mu ucieknie autobus... wsiada na następnym...


J.K. Rowling ogłosiła na konferencji prasowej tytuł ostatniej części przygód Harry Pottera w której giną wszyscy bohaterowie sagi o czarodzieju: "Harry Potter i Chuck Norris".


Na Titanicu płynął gość, który wisiał Chuchowi Norrisowi dolara.


Kalendarz Chucka Norrisa wskazuje jego urodziny. Zawsze.


Chuck Norris przez 2 lata szukał ideału człowieka. W końcu kupił sobie lustro.


Chuck Norris potrafi narysować trójkąt, który ma dwa kąty proste.

lukiszi - 27-01-06, 08:45

"Niedawno też napisałem taki aforyzm bardzo ciekawy. Niby wszyscy wiedzą, że flaszka się skończy... ale zawsze jest to zaskoczenie"
Ukasz - 27-01-06, 09:56

56 powodów dla których motor jest lepszy od kobiety:

1 Na motorze można bez obaw spalić gumę
2 Aby pojeździć na motorze nie trzeba ściągać ubrania
3 Motor nie ma teściowej
4 Motor nie da Ci w pysk jak włożysz rękę pod owiewkę
5 Motor nie straszy że jest w ciąży
6 Motor jest zawsze gotowy żeby sobie na nim pojeździć
7 Motor nie liczy ile piw już wypiłeś
8 Możesz trzymać kilka motorów w jednym garażu i mieć pewność że się nie pobiją
9 Motor nie mówi że go boli głowa jak chcesz na nim pojeździć
10 Motor nie ogląda się za chłopakami
11 Motor nie potrzebuje długiej gry wstępnej przed przejażdżką
12 Motor nie panikuje kiedy pęknie guma
13 Motor nie potrzebuje złotych pierścieni i łańcucha
14 Motor można sprzedać za pieniądze
15 Motor dobrze wygląda nawet po długiej trasie
16 Motor dobrze wygląda nawet jak jest obklejony muchami
17 Motor nie zatrzymuje się przy każdej wystawie
18 Motor niezależnie od jego wieku wzbudza pożądanie
19 Motor nigdy Ci nie powie ze nie ma co na siebie włożyć
20 Motor pije benzynę i się nie krzywi
21 Motor nie mówi że na stacji benzynowej śmierdzi
22 Motor nie jest zazdrosny że masz drugi motor
23 Motory oprócz białego, czarnego, żółtego i czerwonego mają jeszcze inne kolory
24 Motor nie zajmuje miejsca w namiocie
25 Możesz dać się przejechać kumplowi motorem a motor się na ciebie nie obrazi
26 Ty tez możesz przejechać się na motorze kumpla
27 Motor nie przypomina Ci żebyś już wracał do domu
28 Do stacyjki motoru pasuje tylko Twój kluczyk
29 Motor lubi jeździć na zloty
30 Motor nie wyłącza Ci telewizora jak oglądasz Grand Prix
31 Na motorze można jechać we 2-ke
32 Motor jest rodzaju męskiego
33 Motor jest fotogeniczny i dobrze wychodzi na zdjęciach
34 Motor można kupić w sklepie
35 Gadanie motoru jest przyjemne dla ucha
36 Motor nie boi się prędkości
37 Na motorze można sobie postawić piwo
38 Motor nie plotkuje o tobie z innymi motorami
39 Nawet stary motor nie ma zmarszczek
40 Możesz mieć starszy motor od siebie i nikt się na Ciebie nie będzie krzywo patrzył
41 Motor lubi jak go napastujesz
42 Motor nie ma co miesiąc wycieków
43 Na motor nie żałujesz pieniędzy
44 Motor możesz przerabiać wg swoich upodobań
45 Nie ma głupich kawałów na temat "Przychodzi motor do lekarza"
46 Motor z wiekiem nie siwieje
47 Motorem możesz pojechać na piwo
48 Motor Cię nie zostawi nawet jak zobaczy Cię na innym motorze
49 Motor możesz dotykać gdzie tylko zechcesz i kiedy zechcesz
50 Możesz mieć motor innej narodowości i nie być wytykany palcami
51 Motor lubi pochodzić na ssaniu
52 Mając zdjęcie motocykla w portfelu nie wstydzisz się go otwierać
53 Jadąc na motocyklu myślisz o jeździe na motocyklu
54 Motor nie pyta gdzie idziesz i o której wrócisz
55 Motor wygląda dobrze nawet po jeździe w deszczu
56 Motor nawet jak dużo pali to nie tyje

lukiszi - 27-01-06, 13:57

Czym się różni księgowa, od krowy ?
...
właściwie niczym, bo i ta szuka byka i ta szuka byka...

Lemo - 27-01-06, 23:52

- Jak powstaje pomnik?
- Kolejno:

1. mały model
2. odlew
3. obróbka dłutem
4. gładzenie
5. odsłonięcie
6. przemówienie
7. kolacja

- A Jak powstaje człowiek?
- Odwrotnie

lukiszi - 28-01-06, 10:21

Myśliwy wraca z polowania i spotyka kolegę.
- Coś taki smutny? - pyta kumpel
- Aaa.... Widzisz, wybraliśmy się w pięciu na dzika. Dzik się nie pojawiał to schlaliśmy się jak świnie... I wtedy przyszedł dzik...

skorpione - 28-01-06, 15:21

Przychodzi Młody Asystent ds. Personalnych do swojego szefa z pokaźnym plikiem dokumentów.
- Zrobiłem wstępną selekcję. To są dokumenty osób, z którymi warto się spotkać, spełniają wszystkie kryteria.
Szef bierze plik dokumentów, pewną ręką odmierza połowę i wrzuca do kosza. Drugą część oddaje podwładnemu:
- Z tymi ludźmi się spotkamy.
Oniemiały asystent pyta:
- Jak to?... Ależ oni wszyscy spełniają kryteria!
- Prooooszę Paaaaana... - przerywa szef, czy chce pan pracować z ludźmi, którzy mają pecha?

lukiszi - 28-01-06, 16:37

Idzie Kowalski i nagle uderza nosem w słup ogłoszeniowy. Ludzie przychodzą, patrzą, a Kowalski z gębą przy słupie chodzi dookoła i biadoli:
-Ludzie, pomóżcie, bo mnie zamurowali...

ZIMNY PRYSZNIC - 29-01-06, 08:01

Zdecydowanie najśmieszniejsze jest zezwolenie na wyjście z domu, które zamieścił waldek_r 13 stycznia. Widać, że chłopak jest przygotowny i albo jest żonaty i używa, albo jest to częścią kontraktu przedślubnego :D
wojtas_im - 29-01-06, 20:23

Chuck Norris - skarbnica wiedzy (http://www.chucknorris.prv.pl/) napisał/a:
Chuck Norris potrafi rozróżnić Kaczyńskich.


Ja też... :mrgreen:

Muzzy - 29-01-06, 21:41

Viman napisał/a:
Jestem zdruzgotany, wczoraj w filmie "Droga smoka" Chuck Norris dostał wpier.ol od Bruce'a Lee....


Viman, w bajki wierzysz? To był dubler :lol:

Marek Szczepanowski - 29-01-06, 21:49

Od jednego z naszych znanych, gnieźnieńskich dziennikarzy dostałem całą serię SMSów. Najbardziej podobały mi się te dwa:

Chuck Norris jako jedyny na świecie otrzymał bezpłatny dekoder TV Trwam.

Jedynie Chuck Norris potrafi nie wybuchnąć śmiechem na widok Rysia z Klanu.

rękawiczka - 30-01-06, 17:39



Kupilibyście swojemu dziecku? :D

waldek_r - 30-01-06, 19:36

ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
Widać, że chłopak jest przygotowny i albo jest żonaty i używa, albo jest to częścią kontraktu przedślubnego :D


:o Do ślubu to mi jeszcze daleko :!: :!: :!: :P Tego typu kontrakt mnie nie dotyczy, ja zawsze jestem grzeczny :aniol:

Grzegorz - 03-02-06, 22:45

http://nonsensopedia.wiki...ki/Chuck_Norris
tutaj jest 518 faktów z życia Chucka Norrisa :D

Np. Chuck Norris pokonał Gołotę. O dziwo nie musiał używać kopu z półobrotu.

lukiszi - 07-02-06, 17:42

Co "Kropelka" sklei, to Chuck Norris rozpierdzieli.


Chuck Norris będzie pierwszym czarnym papieżem.


Chuck Norris pije piwo prosto z cysterny. Później zgniata ją na czole.


W naszym kalendarzu wyróżniamy 4 pory roku. W kalendarzu Chucka Norrisa jest jedna - pora na zabijanie.


Chuck Norris potrafi klaskać jedną ręką.

lukiszi - 07-02-06, 17:44


rękawiczka - 07-02-06, 17:51

I tak po jednym obrazku z ciągle tej samej strony będziesz tu wklejał?
rękawiczka - 07-02-06, 23:19

Na niebiesko. ;]

Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana?
- Nie, ale tam stoi facet wyglądający na profesora, spytaj się go.
Policjant podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Policjant dziękuje i wraca do drugiego. Ten go pyta:
- I co ci powiedział?
- Niewiele, to jakiś jąkała.

Do studenta siedzącego w parku na ławce podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej ławce?
- Kontempluję.
- Jak cię zaraz zdzielę przez łeb, to będziesz prosto pluł!

Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!

ZIMNY PRYSZNIC - 10-02-06, 06:20

Ponoć jako jedyny na świecie Chuck Norris policzył do nieskończoności.... Dwa razy!
ZIMNY PRYSZNIC - 10-02-06, 06:52

Na dyskotece w Niemczech bawi się Rosjanin z napisem na koszulce:
,,Turcy mają trzy problemy''. Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - mówi Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam,
tylko zawsze wołacie wszystkich swoich.
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin, wyjmując pistolet maszynowy. - Zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Lodolamacz - 10-02-06, 10:27

Mąż wraca, niespodziewanie, z delegacji do domu. W łóżku zastaje swoją żonę, z jakimś facetem.
Popatrzył z politowaniem na nich, podszedł do barku, otworzył drzwiczki i kiwając twierdząco głową, ze złością powiedział;
– no tak wszystka wódka wypita!

Maciej Wiczyński - 10-02-06, 11:15

Najmniejsze i najbrzydsze państwo świata ??
:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:


Państwo Kaczyńscy !!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:










Jak wyglądałby Kaczyński w spodniach Giertycha ??
:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:




Przez rozporek !!
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

skorpione - 10-02-06, 21:10

Zygmunt Solorz wsiada do jedynej, stojącej na postoju taksówki:
- Na Okęcie proszę, ale jak najszybciej.
Taksówkarz długo przygląda mu się w lusterku i odpowiada :
- 500 złotych.
- Co tak drogo ? - pyta zaskoczony właściciel Polsatu
- Teraz jest prime-time - rozkłada ręce sałaciarz - Korki w całym mieście.
- Dobra, płacę ale już jedźmy.
- Sponsorem dzisiejszej jazdy jest Zygmunt Solorz - krzyczy przez otwarte
okno kierowca. Potem odwraca się do pasażera i informuje:
- Moja żona zawsze dodaje do obiadu "Ziarenka smaku - Winiary" - Winiary -
Dobre pomysły lepszy smak.
- Panie jedź pan do ku*wy nędzy, śpieszę się - wrzeszczy medialny magnat
- Ok, Ok. już jedziemy - taksiarz wrzuca bieg - "Skoda Octavia tour" to
dobre auto w kredycie 50 na 50 bez odsetek i prowizji zapłaciłem tylko 21
753 złotych druga rata po roku, to agresywna wyprzedaż.
Ruszają ale po dwustu metrach samochód staje a kierowca z uśmiechem mówi :
- Kiedy dopadnie cię Mały Głód zjedz serek "Danio" firmy Danone - wyjmuje
opakowanie i spokojnie zaczyna konsumować.
- Panie pan się nade mną znęca? - pyta załamany pasażer
- Ależ skąd. Jeszcze tylko "Manti" i już w porządku mój żołądku.
- Panie - błaga Solorz pokazując na zegarek - Samolot. Ja muszę zdążyć. Ja
się poskarżę w Zrzeszeniu taksówkarzy.
- Wiesz pan co? - mówi taksówkarz - Ja wczoraj miałem pierwszy raz w tym
miesiącu wolny wieczór i chciałem odpocząć oglądając film na Polsacie. Tak
normalnie obejrzeć. Bez tych pańskich pier**nych przerw na reklamy. I gów*o,
nie mogłem. Siedź pan więc spokojnie i i nie wkur*iaj mnie pan. Pociągnę
jeszcze tylko łyk "Polo Cocty Plus" - królewski rozmiar firmy Zbyszko i
pojedziemy dalej.

wojtas_im - 10-02-06, 22:39

Pytanie: Co robi Chuck Norris, kiedy idzie na wojnę??

Odpowiedź: Zmienia status na Gadu-Gadu na (Zaraz wracam).

:lol: :lol:

ZIMNY PRYSZNIC - 11-02-06, 06:37

Chuck Norris nie podgrzewa jedzenia - popatrzy na nie a ono robi się gorące ze strachu...

Tylko Chuck Norris obchodzi urodziny 30 lutego.

Ivan - 12-02-06, 15:19

http://cyberfoto.pl/viewtopic.php?t=32979
lozo - 13-02-06, 08:50

katusza:






lozo - 13-02-06, 14:43


rękawiczka - 14-02-06, 22:18

Podstawówka, pierwsza lekcja niemieckiego. Pani pyta dzieci czy któreś juz wcześniej uczyło się niemieckiego. W klasie cisza. Nauczycielka próbuje dalej:
- A może ktoś z was zna jakieś wyrazy po niemiecku?
Cisza. Pani zachęca dalej:
- No, dzieci na pewno coś znacie...
Wreszcie zgłasza się nieśmiało Jasio:
- Proszę pani, ja znam zdanie po niemiecku.
- No to Jasiu, powiedz nam wszystkim.
- Posdraffiam fszystkich Polakuff!

Pukanie do drzwi.
- Kto tam?
- Ja do Jarka.
- Taaak? A ja kombajn!

Jan otwierając drzwi powozu mówi do hrabiego:
- Już wróciłeś ty stary pierdzielu. Pewnie znów łaziłeś po knajpach, chlałeś każdego dnia jak świnia i żarłeś jak koń, bo ci d.u.p.a urosła!
- Ależ nie Janie. Właśnie wracam z Tokio, gdzie nabyłem sobie doskonały aparat słuchowy.

lozo - 14-02-06, 22:26

Jak nazywa się opiekun strusia?
- Anioł struś!


Kowalski ocenia narzeczonego swojej córki:
- Bardzo cichy ten twój chłopak.
- Cichy? Żebyś go słyszał kiedy je!!


Na furtce ogrodzenia przed willą wisi tabliczka z napisem:
- "Uwaga zły pies!!"
Jakiś dowcipny przechodzień dopisał odręcznie:
- "Co z tego, że zły, jak nie ma zębów !! "
Następnego dnia na tabliczce pojawił się kolejny dopisek:
- "Ale jak złapie, to zamymle na śmierć !! "


- Dlaczego policjanci maja naszywane na rękawach guziki?
- Żeby sobie rękawem nosów nie wycierali.
- A dlaczego te guziki się świecą?
- Bo i tak wycierają.


Idą trzej wariaci po torach. Nagle jeden mówi do drugiego:
- Ale te poręcze nisko.
A drugi na to:
- A schody takie kręte.
Na co ten ostatni:
- O, patrzcie winda jedzie.

Lodolamacz - 16-02-06, 15:31

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński zderzyli sie samochodami. Obaj, niegroźnie poobijani, wydostając się ze swoich aut stwierdzili:
- No, to musi być jakiś znak. Więc co, pora się pogodzić. I podali sobie ręce.
Tusk wyciągnął piersiówkę i porozumiewawczo skinął głową, Kaczyński twierdząco odkiwnął.
Tusk, pociągnął łyka z piersiówki i podał Kaczyńskiemu. Ten piersiówkę schował do kieszeni.
- No, a Ty nie wypijesz.
Spytał Tusk.
-Ja! Ja poczekam na policję.
Odparł Kaczyński

-------------------------------------------------------------
Premier Marcinkiewicz, przyszedł do lekarza.
- Jak sie Pan czuje.
Spytał lekarz.
- Dobre pytanie, dobre pytanie.
Odparł Marcinkiewicz

lukiszi - 16-02-06, 18:40

Srebne usta wg joemonster.org
III miejsce
Donald Tusk za słowa:
Polska naprawdę nie jest skazana na moherową koalicję. Polska nie jest skazana na tę smutną koalicję.

II miejsce
Andrzej Lepper za wypowiedzi skierowaną do Donalda Tuska:
To, co pan tu powiedział dzisiaj, to już takiego populizmu i takiej demagogii to ja nawet nie potrafię powiedzieć. Ale ja wiem dlaczego, bo to nie wy tu siedzicie dzisiaj i nie pan tam usiądzie. Niestety fotel prezydenta był blisko, nie ma go, nie ma go... Dwa dni przed wyborami był pan prezydentem. Na billbordach pisało prezydent Tusk. W Krakowie premier z Krakowa, a dzisiaj jest premier z lubuskiego, a prezydent z Warszawy. No i nie ma was. I to jest to.

I miejsce
Józef Zych otrzymał 40% głosów słuchaczy za wypowiedź:
Wysoki Sejmie, nie po raz pierwszy staje mi... Przychodzi mi stawać przed Izbą... Wysoki Sejmie staje mi w pamięci pan poseł Iwiński.

0la - 17-02-06, 13:34

> Wersja klasyczna

> Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
> - "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
> Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.


> Wersja współczesna

> Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
> - "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
> Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie, dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią, podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową. TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Polska jest zszokowana tym kontrastem.
> - Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice. Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
> Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie Łzy nie kłamią Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem." Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży. Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć". Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.
> Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.
> Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji "Kto to zrozumie?" pyta, czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz. Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.
> 20 lat później... Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.


> Bajka... a jaka prawdziwa - wystarczy włączyć telewizor.

Marcineek - 17-02-06, 14:30

Przychodzi chlopak do rzeźnika:
- poprosze reke panskiej corki
- z koscia czy bez?

lukiszi - 17-02-06, 14:41


Jack321 - 17-02-06, 14:54

Chuck Norris odnalazl punkt G u Miriam. Dobry jest skubany :yes:
Marcineek - 17-02-06, 15:06

klik:
Jabłko które Chuck Norris podarował Ewie w Raju, przebrawszy się za Węża. Uczynił tak tylko po to, by na świecie istniało zło, z którym mógłby walczyć.

Ukasz - 17-02-06, 15:22

no i powstała ksiazka o chucku i jego dokonaniech.... :)

info o ksiązce i tutaj

lukiszi - 17-02-06, 15:43

W życiu męzczyzny przychodzi taki czas, że zaczyna rozglądać się za obrączkami... szczególnie na palcach kobiet, z którymi rozmawia...
* * *
CNN News: Luksemburg rozpoczął wycofywanie swego żołnierza z Iraku.
* * *
Przychodzi Nowy Ruski do stomatologa.
- Proszę się nie obawiać - uspokaja lekarz. - Zaraz zrobię miejscowe znieczulenie.
- Tyle kasy zapłaciłem, doktorze. Proszę zagraniczne...

wojtas_im - 17-02-06, 20:38

Uważajcie, co oglądacie... :diabel:

(wcisnąć PLAY)

lukiszi - 17-02-06, 20:43

Buhahahaha...Dobre...Co to właściwie była za gra ;]
wojtas_im - 17-02-06, 20:50

lukiszi napisał/a:
Co to właściwie była za gra ;]


Czy to ważne... :clever: ?? Liczy się sam PATENT... :diabel: Jestem ciekaw, jaka byłaby reakcja mojej siostrzyczki na taki "żart" :lol: Może sprawdzę 1 kwietnia... :diabel:

lukiszi - 17-02-06, 21:13

wojtas_im napisał/a:
lukiszi napisał/a:
Co to właściwie była za gra ;]


Czy to ważne... :clever: ?? Liczy się sam PATENT... :diabel: Jestem ciekaw, jaka byłaby reakcja mojej siostrzyczki na taki "żart" :lol: Może sprawdzę 1 kwietnia... :diabel:




A jak naskarży mamie :hahaha: Albo dostanie zawału ;> Ale patent niezły... :]

wojtas_im - 17-02-06, 21:42

Eeeee tam, nie naskarży... ;) Jak ją znam, to "tylko" się rozpłacze, pobiegnie przytulić się do któregoś z rodziców, a następnie wszyscy obrócą całą tę sprawę w śmiech... :P
remikk - 18-02-06, 11:52

Dziwne. Mi się nic nie wyświetla. Tylko play i pusto. Na tym miał polegać ten żart ? To raczej kiepski.
lukiszi - 18-02-06, 13:00

remikk napisał/a:
Dziwne. Mi się nic nie wyświetla. Tylko play i pusto. Na tym miał polegać ten żart ? To raczej kiepski.




Nie nam się wyświetla fajny filmik ;] Może coś masz źle w ustawieniach ;]

skorpione - 18-02-06, 15:06

remikk napisał/a:
Dziwne. Mi się nic nie wyświetla.


A naciskasz klawisz "play" ?

wojtas_im - 18-02-06, 19:11

Hmmm... faktycznie, dziwne... Próbowałem dzisiaj kilka razy wyświetlić ten filmik, uprzednio - oczywiście - naciskając PLAY, i... też nic... :(
Lodolamacz - 19-02-06, 10:50

Cytat:
Poborowy XXXXX
06-400 Ciechanów
ul.xxxxxxxxxxx

Do
Naczelnik Sił Zbrojnych
Prezydent RP

Aleksander Kwaśniewski
Pałac Prezydencki
00-071 Warszawa
ul. Krakowskie Przedmieście 48/50



Ciechanów 17.06.2002


Wielce Szanowny Panie Prezydencie.

Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie, z zaszczytnego obowiązku pełnienia służby wojskowej, ze względu na trudną sytuację rodzinną, w jakiej się znalazłem. A mianowicie:

Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową w wieku lat 44. Moja żona ma córkę w wieku lat 35.
Tak się złożyło, że mój ojciec ożenił się z córką mojej żony. Tym samym , mój ojciec stał się moim zięciem, gdyż poślubił moja córkę. W związku z tym jest ona jednocześnie moja córką i macochą.
Mojej żonie i mnie urodził się w styczniu syn. To dziecko jest bratem żony mojego ojca, czyli jego szwagrem. jednocześnie, będąc bratem mojej macochy jest moim wujkiem. Czyli mój syn jest moim wujkiem.
Żona mojego ojca, czyli moja córka, powiła na Wielkanoc chłopczyka, który jest tym samym moim bratem, gdyż jest synem mojego ojca i wnukiem, ponieważ jest synem córki mojej żony.
Jestem więc bratem mojego wnuka, a będąc mężem teściowej ojca tego dziecka, pełnię jakby funkcję ojca mojego ojca, pozostając bratem jego syna, Jestem wobec tego własnym dziadkiem.

Dlatego też proszę uprzejmie Pana Prezydenta, o zwolnienie mnie ze służby wojskowej, gdyż, o ile mi wiadomo, prawo nie zezwala powoływać do wojska jednocześnie dziadka, ojca i syna z jednej rodziny.

Wierząc w zrozumienie mojej sytuacji przez Pana Prezydenta pozostaję z poważaniem.

podpis nieczytelny

wojtas_im - 19-02-06, 21:12

Uważajcie, co oglądacie <= poprawnie działający link :)
rękawiczka - 19-02-06, 22:45

wojtas_im napisał/a:
Uważajcie, co oglądacie <= poprawnie działający link :)

Oj, nie dawało Ci to spokoju, co Wojtas? :wink:
Teraz filmik działa, ale tu się nie ma z czego śmiać. ;] Dzieciaka wystraszyli i polewkę mają. :nonono: Nieładnie. ;)

skorpione - 20-02-06, 04:05

( z życia wzięte )

W księgarni było kilka osób, część wybiera kartki ( to młodzież) kilka starszych osób przegląda książki, wśród nich młoda, ładna kobieta w kwieciu wieku. Do księgarni wszedł nowy klient ( jeden z radnych - więc osoba podobno znana w mieście ) , który od razu zwrócił uwagę owej pani która utkwiła w nim wzrok, mężczyzna od razu to zauważył, skinął głową ale jednocześnie można było dostrzec jak z uporem próbuje sobie umiejscowić skąd zna ową panią. Po kilku chwilach podchodzi do niej, wita sie i cicho pyta( na szczęście jestem obok i wszystko słyszę):
- Przepraszam bardzo ,ale skąd my sie znamy?
Chwila konsternacji i szybko lecz głośna odpowiedź;
- Jest pan ojcem mojego dziecka!
Chwila ciszy, wydaje sie ze każdy z kupujących zamiera w swoim miejscu i z zaciekawieniem obserwuje parę. Mężczyzna blednie, z rozpaczą w oczach rozgląda się wkoło, marszczy brwi a więc gorączkowo myśli ,kiedy, co i kto z kim... ale na próżno.
Młodzież zaczyna ciche śmianie i komentarze ;
- Alkohol wróg pamięci...
- Jak się nie uważa, to ...
- Nie ważne kto zrobił, ważne kto wychowuje...
Sytuacja jak z filmu grozy, kobieta czerwienieje mężczyzna blednie, jednym słowem sytuacja nie do pozazdroszczenia,
Nagle kobieta się uśmiecha i łagodnie mówi;
- Jestem wychowawczynią pana syna w szkole....

wojtas_im - 20-02-06, 10:00

rękawiczka napisał/a:
Teraz filmik działa, ale tu się nie ma z czego śmiać. ;] Dzieciaka wystraszyli i polewkę mają. :nonono: Nieładnie. ;)


Tak, wiem o tym, że dzieciak takie traumatyczne przeżycie najprawdopodobniej będzie pamiętał do końca życia, a co za tym idzie - odbije się to na jego psychice... Niemniej jednak, kiedy pokazałem ów filmik rodzicom, ich pierwszą reakcją - tak jak u mnie - był śmiech (bo to zapewne po prostu odruch i nic więcej...), chwilę później natomiast stwierdzili, że "biedny dzieciak". No i w sumie musiałem przyznać im rację... ;)

lukiszi - 20-02-06, 16:18

Kolejny fajny filmik ;) Pojedynki PIŁKARZY ;)
lukiszi - 23-02-06, 13:38

Zobaczcie to ;) http://film.onet.pl/0,0,1266526,wiadomosci.html
wojtas_im - 24-02-06, 13:58

Ten filmik dedykuję wszystkim przeciwnikom (do których należę od jakiegoś czasu...) Ozzy'ego Osbourne'a... :diabel:
pik - 24-02-06, 16:13

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.

- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się wyluzować...

"Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego, że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."

- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu...

Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:

- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...

Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...

- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy współpracy...

- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.

- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić: TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...

- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?

- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal...

No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do roboty.

- STATYW ?

- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani!!!
Jasna cholera, ZEMDLAŁA!!!!

remikk - 24-02-06, 20:11

Chwyć i rzucaj

http://www.tutaj.be/

wuja - 24-02-06, 21:46

Fantastyczne!
Pobawiłem się trochę, łącznie z przeciskaniem pomiędzy rydzykami w górę, w dół i na boki.
pozdrawiam
wuja

Marek Szczepanowski - 25-02-06, 09:12

Czy wiecie, że tylko Chuck Norris potrafi ugotować zupę z samych grzybów?


Pomidorową!

Lodolamacz - 25-02-06, 10:18

Chuck Norris - czytam, te zdawkowe dowcipy o mnie i muszę pryznać, że wszysko to prawda!!!
Marcineek - 25-02-06, 10:58

Wojownicze Żółwie Ninja powstały na podstawie prawdziwej historii. Kiedy Chuck Norris połknął żółwia w całości i kiedy go wydalił, tamten miał półtora metra wzrostu i umiał karate.

Prognozy nie będzie, Ania dostała z półobrotu...

Marcineek - 25-02-06, 11:24

hy hy hy :D
Jestem wesoły Romek :)) )

lukiszi - 25-02-06, 15:25

Marcineek napisał/a:
hy hy hy :D
Jestem wesoły Romek :)) )





Bardzo miłe ;]
,,Czy musiało dojść dos stanu wojennego ? Widocznie tak jeśli doszło do niego'' ;)

kubaimichu - 25-02-06, 20:57

Tylko Chuck Norris potrafi żuć wode

Prognozy nie będzie Ania dostała z pół obrotu

Chuck Norris nie jest boski to Bóg jest Norissowy

waldek_r - 25-02-06, 21:51

Chyba mam trochę odmienne poczucie humoru od dużej części internatów :D Przejżałem kilka stron i jakoś nie trafiają do mnie te "dowcipy". Więszkość "dowcipów" brzmi jakby były robione na siłę i bardziej powodują u mnie przygnebienie, z powodu bezsensu jaki z nich emanuje, niż powodują wybuch śmiechu.
pik - 26-02-06, 00:04

Kapitalna gra

http://www.pracuj.pl/gra.html

(najlepszy jest szef)

pik - 27-02-06, 13:47

Leci wróbel. Stęka, "kwęka", poci się ale twardo trzyma w dziobie antylopę.
Całą tą sytuację obserwują dwie wrony :
- Co on wyprawia ? - pyta jedna
- A wiesz, słyszałam, że ma pewien problem. Kukułka podrzuciła mu jajo
krokodyla.

pik - 27-02-06, 14:48

Chuck Norris poproszony został przez Radę Bezpieczeństwa ONZ o wykonanie misji specjalnej w Polsce.

To był zły dzień dla Chucka Norrisa.

Wypadki potoczyły się następująco:

Ponieważ nad misją objął kontrolę prezydent USA, Chuck miast w Polsce wylądował na lotnisku w Mołdawii.
Kiedy wykopem z półobrotu pozabijał już wszystkich w Kiszyniowie okazało się, że wśród poległych znajdował się też jedyny w Mołdawii pilot, który znał namiary na Polskę.
Ukraińska mafia, która zobowiązała się dostarczyć go do Polski zażądała całej jego gotówki bez gwarancji lądowania.
W Polsce okazało się, że miejscem akcji nie będzie warszawski hotel Sheratton lecz restauracja kat. IV w Krynkach woj. podlaskie.
Kiedy dla niepoznaki zażądał w knajpie whisky podano mu miejscowy tradycyjny wyrób, po spożyciu którego trzy godziny szukał swojej prawej nogi by wykopem otworzyć sobie drzwi do WC jak przewiduje procedura stosowana w amerykańskich siłach specjalnych.
Sponiewierany ludowym napojem miał kłopoty ze wzrokiem na skutek czego osobnikiem, którego postanowił kopnąć treningowo okazał się miejscowy żubr konsumujący spokojnie swoje codzienne piwo. Żubry nie znoszą mieć długów...
Kiedy wreszcie chciał przystąpić do wykonania zadania czyli przykopania wójtowi gminy Krynki podejrzanemu o kontakty z Romanem G. okazało się, że w siłach specjalnych USA nie ćwiczono obrony przed sztachetą...
Szukając wsparcia wśród miejscowej płci przeciwnej został porażony syfilisem przez prostytutkę z odległości sześciu metrów...
Kiedy po raz pierwszy w życiu postanowił rzucić się do ucieczki uznając wyższość przeciwnika okazało się, że nie ma czym ponieważ sprzed knajpy ukradziono mu samochód...
Błąkając się przez dwa tygodnie po Polsce dotarł wreszcie do jakiegoś dużego miasta. Niestety wyszedłszy na szosę by złapać okazję został potrącony przez pijanego kierowcę.
Z szosy zabrało Chucka Norrisa łódzkie pogotowie...

luziczek - 27-02-06, 21:31


pik - 03-03-06, 16:47

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-cio letnia babcia
z papugą na ramieniu i mówi:
- Kto zgadnie co to za zwierzę - i wskazuje na papugę - będzie mógł kochać się ze mną całą noc.
Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zdegustowany, zapijaczony głos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Skłonna jestem uznać.

Lemo - 03-03-06, 18:20

OGIEŃ

http://www.maxior.pl/?p=index&id=6421&8

Marcineek - 03-03-06, 18:25

Pechowcy :)
pik - 08-03-06, 16:41

Janek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował
małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedziła go,
zauważyła, że współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną.
Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać się, czy aby z tego ich wspólnego
mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Kiedy więc byli sam na sam, Janek oznajmił:
- Domyślam się, o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko
współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna stwierdziła, że w ich wynajętym mieszkaniu
brakuje cukiernicy. Zwróciła się więc do Janka:
- Nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką nie mogę
znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła. Jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:

Droga Mamo,

Nie twierdzę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny... nie twierdzę
też, że jej nie wzięłaś. Faktem jednak jest to, że od czasu Twojej wizyty u
nas nie możemy jej znaleźć.

Kilka dni później otrzymał odpowiedź:

Drogi Synku,

Nie twierdzę, że sypiasz z Justyną... Nie twierdzę
również, że z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, że gdyby Justyna
spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, Mama.

raiden - 08-03-06, 17:16

Ale lol z tego dowcipu wyzej ;)

A ode mnie sympatyczny wierszyk :)

Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
czarną sukienkę ma ten koleżka.
Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
kto godny chwały a kto wręcz kija.
Leje na serce miód swoim gościom
do adwersarzy zionie miłością.
Żyda, Masona czuje z daleka
wszystko w nim widzi oprócz człowieka
Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
to on rozkręca nową kampanię.
Życiński prosi: "weź - odpuść sobie",
a Rydzyk: "spadaj, co zechcę - zrobię".
Rząd go popiera, prezydent chwali
Lepper z Giertychem pokłony wali.
Czuje się bosko jak w siódmym niebie
do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
armię BERETÓW mobilizuje.
Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
- że dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
Mohery wielbią swego pasterza
dla nich ważniejszy jest od PAPIEŻA!

waldek_r - 09-03-06, 09:58

Żarty mogą być niebezpieczne
waldek_r - 09-03-06, 20:03

Zgubne skutki grania w gry komputerowe
kubaimichu - 10-03-06, 20:34

Kilka żartów o blondynkach (bez urazy)


-Dlaczego blondyki kłucą się przed wejściem na motor??
-Bo obie chcą siedzieć przy oknie!!



Jadą dwie blondynki ,,maluchem" i nagle stanęły.Jedna mówi do drugiej.
-Idź zobaczyć co sie stało!!-Wyszła poszedła podniosła klapą z przodu i krzyczy:
-Tej tu nie ma silnika!! -Na to druga:
-Spokojnie z tyłu jest zapasowy.

Diabel-Tasmanski - 10-03-06, 20:54

Strażnik Teksasu jakiego nie znasz
Muzzy - 10-03-06, 21:40

a dzisiaj Chuck ma urodziny! :mrgreen:
66. chyba ;p

Lodolamacz - 11-03-06, 09:52

Muzzy napisał/a:
Cytat:
a dzisiaj Chuck ma urodziny!
66. chyba ;p

i w pozostałe dni roku też

lukiszi - 11-03-06, 15:38

Lodolamacz napisał/a:
Muzzy napisał/a:
Cytat:
a dzisiaj Chuck ma urodziny!
66. chyba ;p

i w pozostałe dni roku też





Tak,masz rację :mruga: A jeśli to prawda to wszystkiego najlepszego Chuck ;)

luziczek - 11-03-06, 15:56

lukiszi napisał/a:
Tak,masz rację :mruga: A jeśli to prawda to wszystkiego najlepszego Chuck ;)

Jak to "jeśli"? To jest prawda... Nawet w Panoramie o tym trąbili...

Marcineek - 12-03-06, 14:04


pik - 12-03-06, 22:17

Jedyne słowo w którym Kazimiera Szczuka wymiawia "R" to Chuck Norris
pik - 12-03-06, 22:25

Ponoć autentyk:
W akademikach Medyka w Krakowie ludzie sobie normalnie chlali w pokoju, imprezka, jest gites. W pewnym momencie ktoś już nieźle naprany mówi tak:
- "Ej, a ciekawe czy taka żarówka to się do ust zmieści?".
No i nie zastanawiając się długo wsadza sobie do gęby. Zmieściła się,
ledwo ledwo, ale siedzi. Ludzie się śmieją, że fajnie itp. Ale w pewnym momencie koleś zaczyna robić jakieś rozpaczliwe gesty i macha, że nie może wyjąć. Ludzie się z niego śmieją, że niby sobie jaja robi, bo jak włożył to i musi wyjąć! Ale gościu widać mocuję się z tą żarówką już dłuższy czas i coraz poważniej to wygląda. Strach w oczach, szczękościsk z nerwów no i nie wyjmie. Zbić żarówki nie można, bo wiadomo próżnia, to mu szkło poharata całe podniebienie i gardło.
Nie ma rady - "jedziemy do lekarza".
Zadzwonili po taksówkę, podjechała, wsiadają. Taksówkarz jak gościa zobaczył to się zaczyna śmiać, no bo koleś z żarówką w ustach to niecodzienny widok, ale nic jadą do szpitala i w tym czasie ten drugi koleś opowiada taksówkarzowi co się stało. Gościu też nie wierzy, bo przecież "jak się da włożyć to się też da wyjąć!". No nic. Dojechali, zapłacili taksiarzowi i do lekarza. Lekarz też się ubrechtał, że czego to te studenty nie wymyślą po pijaku. Obejrzał go i mówi, że niestety trzeba mu "poszerzyć uśmiech" -
skalpelem. Zoperował, zaszył, koleś wyjął żarówkę. LUZ.
Wracają, wchodzą do pokoju, a tam ... siedzi drugi koleś z żarówką w
gębie. Nie wierzył, że się nie da wyjąć. Jak zobaczył tego ze szwami to od razu mina mu zrzedła. No to nic, jadą do tego samego szpitala z gościem. Zabrał ich jakiś inny taksówkarz. Dojeżdżają, a tu lekarz jak ich zobaczył to mało się nie poryczał ze śmiechu. Odsłania parawan, a tam siedzi... taksówkarz nr 1 z ŻARÓWKĄ W USTACH.

Kenneth_Philips - 13-03-06, 03:58

Czy tylko mnie ta mania na Chucka nie smieszy ?? Przeraza mnie, jak niewiele potrzeba b ludzie byli jak choragiewka na wietrze :(
Marcineek - 13-03-06, 15:48

Kenneth_Philips napisał/a:
Przeraza mnie, jak niewiele potrzeba b ludzie byli jak choragiewka na wietrze :(


Moglbys rozwinac ta mysl?
Jaka choragiewka?

Senczyn - 13-03-06, 16:57

Cytat:
Kenneth_Philips"]Czy tylko mnie ta mania na Chucka nie smieszy ??

nie nie tylko Ciebie! mnie też to nic a nic nie cieszy!
jakis łepek wymyslił jakas bzdure a reszta płytkich osób za nim powtarza i wciskaja te swoje wypociny.... a potem jeden drugiego papuguja jak ktoś coś widzi o Chucku! Załosne! :olaboga:

Marcineek - 13-03-06, 17:14

Senczyn napisał/a:
nie nie tylko Ciebie! mnie też to nic a nic nie cieszy!


Nie "cieszy cie" to? Oj... moze ich nie rozumiesz? :glupek2:

Cytat:
jakis łepek wymyslił jakas bzdure a reszta płytkich osób za nim powtarza i wciskaja te swoje wypociny.... a potem jeden drugiego papuguja jak ktoś coś widzi o Chucku! Załosne! :olaboga:


Powiedzial bardzo gleboki senczyn... juz ci w watku o kobietach napisalem (nie tylko ja) kto jest zalosny...
wiecej czasu na ciebie mi sie marnowac nie chce.

poza tym, nie chcecie czytac dowcipow o Czaku? Nie smiesza was? Nie wchodzcie do tego tematu! Nazwa chyba wyraznie informuje o kim sa wymienione tu kawaly. Proste jak kopniak Czaka! :peace:

Kenneth_Philips - 13-03-06, 20:26

Marcineek napisał/a:
Kenneth_Philips napisał/a:
Przeraza mnie, jak niewiele potrzeba b ludzie byli jak choragiewka na wietrze :(


Moglbys rozwinac ta mysl?
Jaka choragiewka?


Hmm...wydaje mi sie, ze jako dorosly czlowiek powinienes zrozumiec, co mam na mysli. Mowiac o choragiewce mam na mysli, manie "niektorych ludzi do robienia/mowienia/pisania/podejmowania decyzji scisle wgt zasad bycia trendy, modzie, fali bycia na topie. A Polacy to iscie wykreowany narod. Tutaj indywidualistow to ze swieca szukac.
Mimo, ze czasem nie jestem w stanie nie przeczytac zadnego dowcipu, czy anegdoty o Chucku, to dziwie sie ze wielu to smieszy. Ludzie doszukuja sie zabawy w iscie wykreowanym marketingowo pomysle. Tak to widze.

rękawiczka - 13-03-06, 23:15

Kenneth_Philips napisał/a:
Czy tylko mnie ta mania na Chucka nie smieszy ??

Heh... No to nie jesteś sam.. :kreci: Nawet nie wiem dlaczego akurat Chuck Norris... :|

Senczyn - 13-03-06, 23:31

Cytat:
Marcineek" nie cieszy cie" to? Oj... moze ich nie rozumiesz? :glupek2:

moj iloraz inteligencji jest na wyzyszym poziomie i nie bede sie zniazał do takich niskiego poziomu jak milosnicy kawłow o Chacku,to moga czytać tylko takie osoby jak ''Ty" :glupek2:
Cytat:
Powiedzial bardzo gleboki senczyn... juz ci w watku o kobietach napisalem (nie tylko ja) kto jest zalosny...

oooo! sama inteligencja wtedy sie wypowiadała! wybitni znawcy z Toba na czele :glupek2:
Cytat:
wiecej czasu na ciebie mi sie marnowac nie chce.
:heej:
zegnam ozieble :yes: ps:do nastepnego razu;-)

[ Komentarz dodany przez: luziczek: Wto Mar 14, 2006 10:08 ]
Proszę o kulturalne wyrażanie się w stosunku do innych użytkowników -- moderator.

Marcineek - 14-03-06, 11:31

Kenneth_Philips napisał/a:
Hmm...wydaje mi sie, ze jako dorosly czlowiek powinienes zrozumiec, co mam na mysli. Mowiac o choragiewce mam na mysli, manie "niektorych ludzi do robienia/mowienia/pisania/podejmowania decyzji scisle wgt zasad bycia trendy, modzie, fali bycia na topie. A Polacy to iscie wykreowany narod. Tutaj indywidualistow to ze swieca szukac.


Mnie smiesza dowcipy o Chucku. Nie dlatego ze wszystkich smiesza tylko przez ogrom abstrakcji jaki jest w nich zawarty. Smieszy mnie to, jak mozna wymyslec ze "Czak potrafi wetrzec rece w krem" :D ...
Nie chodzi tu rowniez o sama osobe Chucka. Rownie dobrze moglby to byc Kowalski, Iksinski czy "Kosmiczny wiesniak". Nie uwazam sie zatem za zadna choragiewke.
Idac dalej, moglbys wyjasnic kogo uwazasz za indywidualiste? Czy dla Ciebie indywidualista slucha Mirka Czyzykiewicza lub innej poezji spiewanej, pisze wiersze lub wymysla matematyczne zagadki, oglada wylacznie TV Kultura itp? Przeciez indywidualiscie nie moze podobac sie to co wiekszosci...
Takie mam wrazenie.

Cytat:
Mimo, ze czasem nie jestem w stanie nie przeczytac zadnego dowcipu, czy anegdoty o Chucku, to dziwie sie ze wielu to smieszy. Ludzie doszukuja sie zabawy w iscie wykreowanym marketingowo pomysle. Tak to widze.


Sa gusta i gusciki. Jednych smiesza dowcipy o Grzegorzu Rasiaku innych nie. Jednych smieszy polityczny Jan Pietrzak, inni wola glupie miny Czarka Pazury. Jednak nie uwazam ze ci ktorzy wola Pazure sa "gorsi". Po prostu maja inne poczucie humoru i trzeba to uszanowac.

Wypocin "iluzjonisty" senczyna nie skomentuje.

pik - 14-03-06, 13:13

Kenneth_Philips napisał/a:
Marcineek napisał/a:
Kenneth_Philips napisał/a:
Przeraza mnie, jak niewiele potrzeba b ludzie byli jak choragiewka na wietrze :(


Moglbys rozwinac ta mysl?
Jaka choragiewka?


Hmm...wydaje mi sie, ze jako dorosly czlowiek powinienes zrozumiec, co mam na mysli. Mowiac o choragiewce mam na mysli, manie "niektorych ludzi do robienia/mowienia/pisania/podejmowania decyzji scisle wgt zasad bycia trendy, modzie, fali bycia na topie. A Polacy to iscie wykreowany narod. Tutaj indywidualistow to ze swieca szukac.
Mimo, ze czasem nie jestem w stanie nie przeczytac zadnego dowcipu, czy anegdoty o Chucku, to dziwie sie ze wielu to smieszy. Ludzie doszukuja sie zabawy w iscie wykreowanym marketingowo pomysle. Tak to widze.


Wydaje mi się, że jest to dorabianie ideologii do tematu, który takowej absolutnie nie potrzebuje.
Sądzę, że należy traktować to z dużym dystansem i jako formę pewnego odreagowania. Przecież poziom nieszkodliwego absurdu i abstrakcji zawartych w dowcipach o CH. N. pozwala przynajmniej części ludzi oderwać się na chwilę od szkodliwych absurdów naszej codzienności.
Jednym odpowiada humor abstrakcyjny, innym fekalny, a jeszcze innym bardzo wysublimowany - de gustibus non disputandum est - jak mówi stara łacińska maksyma.
Uważam, że absolutnie nie ma się o co spierać.

lukiszi - 14-03-06, 15:28

waldek_r napisał/a:
Żarty mogą być niebezpieczne



było ;)

Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Psa? Ja nie mam psa...
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa!

rękawiczka - 14-03-06, 17:12

Marcineek napisał/a:
Nie chodzi tu rowniez o sama osobe Chucka. Rownie dobrze moglby to byc Kowalski, Iksinski czy "Kosmiczny wiesniak".

No właśnie, ale dlaczego Chuck Norris? Może mnie ktoś oświecić, skąd to się wzięło?
pik napisał/a:
Uważam, że absolutnie nie ma się o co spierać.

A ja uważam, że wszyscy mają prawo trochę "pospierać się" mając inne poglądy na ten sam temat. :)

Muzzy - 14-03-06, 21:04

Cytat:
No właśnie, ale dlaczego Chuck Norris? Może mnie ktoś oświecić, skąd to się wzięło?

Zaczęło się od świetnego komika amerykańskiego, Conana O'Briena, który w swoim talk show "Late Night With Conan O'Brien" zaczął komentować niektóre wydarzenia abstrakcyjnymi, "chuckowymi" komentarzami.

Lemo - 14-03-06, 22:05

http://img53.imageshack.u...ge=index0dl.swf
pik - 15-03-06, 14:58

rękawiczka napisał/a:
Marcineek napisał/a:
Nie chodzi tu rowniez o sama osobe Chucka. Rownie dobrze moglby to byc Kowalski, Iksinski czy "Kosmiczny wiesniak".

No właśnie, ale dlaczego Chuck Norris? Może mnie ktoś oświecić, skąd to się wzięło?


Droga Rękawiczko! Nie może to być nikt inny, dlatego że tylko Chuck dysponuje odpowiednio efektownym kopem z półobrotu :mruga: :


pik - 15-03-06, 15:07

rękawiczka napisał/a:

pik napisał/a:
Uważam, że absolutnie nie ma się o co spierać.

A ja uważam, że wszyscy mają prawo trochę "pospierać się" mając inne poglądy na ten sam temat. :)


Droga Rękawiczko! Myślę, że "pogląd" to duże słowo jeśli chodzi o teksty o C. N. :mruga:
No ale może podyskutujmy o czymś realnym np. o sposobie wsiadania Chucka Norrisa do samochodu:


wojtas_im - 20-03-06, 14:44

Uwieczniona na screenach historia pewnej "megawpadki", jaka przytrafiła mi się dzisiaj podczas grania w grę pt.: NHL® 2003... Obecnie rozpocząłem sezon drużyną Pittsburgh Penguins i oto, co mi się przytrafiło podczas pierwszego meczu z Toronto Maple Leafs... :ups: Pod każdym zdjęciem znajduje się krótki komentarz z mojej strony, opisujący przedstawioną na nim sytuację ;)



1. Krążek zmierza w kierunku bandy okalającej moją bramkę...





2. ... po czym zderza się z nią (patrz: czerwona obwódka), a następnie odbija się od niej...





3. ... Mój bramkarz (#99 PRUSAKIEWICZ, Pittsburgh Penguins) biegnie przechwycić odbity od bandy krążek...





4. ... Udaje mu się to; krążek jest w jego posiadaniu...





5. ... Chcąc wybić krążek daleko do przodu (oczywiście, o tym decyduje gracz po naciśnięciu strzałki oznaczającej kierunek oraz odpowiedniego przycisku na klawiaturze), zupełnie niechcący popełnia fatalny błąd, którego skutkiem jest...





6. ... czerwona syrena oznajmiająca GOOOOOOL... dla Toronto Maple Leafs!!!!!! :P :P

Czyli nic innego, jak tylko gol samobójczy... :ups: :oops: :P :P Na szczęście, w hokeju na lodzie takowych nie ma, tak więc owa bramka została zaliczona nie mojemu bramkarzowi, a ostatniemu zawodnikowi z drużyny przeciwnej, który dotknął krążek (był nim - oczywiście - gracz Toronto, który wygrał wznowienie poprzedzające całą opisaną wyżej przeze mnie akcję)...

Przyznam się szczerze, iż pierwszy raz zdarzyło mi się coś tak niezwykłego, tak kuriozalnego, a muszę zaznaczyć, iż w tę grę grałem już naprawdę niemałą ilość razy, oj, niemałą... :P

Aha, i przepraszam za nienajlepszą jakość obrazków... :( Rzecz jasna, tego "samobója" mam zapisanego w pliku, ale jest jeden mały problem: można go uruchomić tylko wtedy, jeżeli ma się zainstalowaną grę NHL® 2003...

P.S. Jeżeli chcecie powiększyć obrazek, wystarczy w niego kliknąć :)

rękawiczka - 20-03-06, 23:37

Buahahahahahah. Niezłe Wojtas. Fajny pomysł. :D

A tak a propos: też grałam Pingwinami. :P

wojtas_im - 21-03-06, 09:40

rękawiczka napisał/a:
Buahahahahahah. Niezłe Wojtas. Fajny pomysł. :D


Dzięki, ale muszę zaznaczyć, że był to absolutnie czysty przypadek z mojej strony :P :P Sam nie wiem, jak to zrobiłem, i zapewne już nigdy nie będę tego wiedział... :mrgreen:

lukiszi - 21-03-06, 16:33

Heh.Takich błędów nie popełnia przedszkolak =] :mruga:
pik - 21-03-06, 16:43

wojtas_im napisał/a:

... muszę zaznaczyć, że był to absolutnie czysty przypadek z mojej strony :P :P Sam nie wiem, jak to zrobiłem, i zapewne już nigdy nie będę tego wiedział... :mrgreen:


To Ty prawdopodobnie artysta jesteś, albo nieodkryty (nawet dla siebie) talent :glaszcze:

lukiszi - 21-03-06, 17:00

Ah te dzisiejsze niemowlaki ;)








P.S.500 post :D

wojtas_im - 21-03-06, 19:07

pik napisał/a:
To Ty prawdopodobnie artysta jesteś, albo nieodkryty (nawet dla siebie) talent :glaszcze:


No na to wychodzi... :mrgreen:

wojtas_im - 23-03-06, 11:51

Przekaz podprogowy (jeśli - oczywiście - można to tak w ogóle nazwać ;) ), o czym zresztą m.in. była mowa we wczorajszym wieczornym wydaniu "Faktów" :wink:

Jeśli przyjrzeć się uważnie logo Prawa i Sprawiedliwości (PiS), możemy dostrzec litery układające się w: sld :mrgreen:

Piter - 24-03-06, 15:30

http://img75.imageshack.u...7/czaker1zb.jpg
lukiszi - 24-03-06, 17:39

wojtas_im napisał/a:
Przekaz podprogowy (jeśli - oczywiście - można to tak w ogóle nazwać ;) ), o czym zresztą m.in. była mowa we wczorajszym wieczornym wydaniu "Faktów" :wink:

Jeśli przyjrzeć się uważnie logo Prawa i Sprawiedliwości (PiS), które zaznaczyłem czerwoną obwódką, możemy dostrzec litery układające się w: sld :mrgreen:



Słyszalem to...Nie wiem co w tym śmiesznego.

skorpione - 27-03-06, 14:56

Na miasto napadł smok. Palił domy,
pożerał dziewice i robił dużo innych okropnych rzeczy.
W mieście mieszkało trzech rycerzy: Duży, Średni i Mały.
Tak wiec mieszkańcy, gdy tylko uświadomili sobie co się dzieje,
co sil w nogach pobiegli do Dużego Rycerza po pomoc:
- Duży Rycerzu, Duży Rycerzu!
Ratuj nasz gród przed strasznym smokiem! W tobie nasza nadzieja!
Duży Rycerz zmarszczył czoło i mówi:
- Hm... Wyprawa na smoka to poważna sprawa!
Nie mogę zdecydować się tak od razu.
Dajcie mi czas do namysłu. Przyjdzie po odpowiedz za... no, za tydzień.
Ha! Smok, jak się zdaje, nie miał zamiaru czekać ani godziny.
Cóż było robić? Mieszkańcy popędzili
co sil w nogach do Średniego Rycerza.
- Średni Rycerzu! Ratuj nas przed okrutnym smokiem!
A Średni Rycerz na to:
- No, no... Walka ze smokiem to nie byle co!
Musze się wcześniej dobrze zastanowić - sami rozumiecie.
Odpowiem wam za... za... może za dwa tygodnie?
Rozgoryczeni, bez większych oczekiwań,
poszli mieszkańcy do Małego Rycerza.
- Mały Rycerzu, na nasze miasto napadł smok! Ratuj nas!
Mały Rycerz nic nie odpowiedział, tylko osiodłał konia,
włożył zbroje, wsiadł na konia, dobył miecza i tarczy i już, już chciał odjeżdżać,
gdy któryś z oniemiałych ze zdziwienia mieszkańców wykrztusił z siebie:
- Mały Rycerzu, ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, żeby się zastanowić?
A Mały Rycerz na to:
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba uciekać!

Kwiatuszek - 29-03-06, 08:38

Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche.

Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku
zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka.

Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie
dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może
przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze.
Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek
jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie
pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoją ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez
mandatu.
Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedzial:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem
się, że chciał mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedzial policjant

Lodolamacz - 29-03-06, 15:32

No to anegdotka w podobnym klimacie co powyżej.

Kierowca wiedząc, że zbliża się do fotoradaru, zwolnił do przepisowej prędkości. Jednak mimo to, zauważył że fotoradar zrobił mu zdjęcie – nie uwierzył i chcąc się upewnić, że tak było w istocie, zawrócił i jeszcze raz przejechał przed fotoradarem, z jeszcze mniejszą prędkością. Fotoradar ponownie błysnął fleszem.
- No, teraz to ja ich załatwię…Zaczął w duchu się odgrażać, i z przekonaniem, ze nic mu nikt nie zarzuci, ze spokojem czekał na wezwanie, a kiedy je otrzymał, bojowo nastawiony udał się na policję.
Zwymyślając, że ten radar jest nic nie warty, że on jechał z przepisową prędkością, a nawet jeszcze wolniej, nie dał policjantom dojść do słowa.
A kiedy wreszcie skończył, policjant pokazując mu fotografię z radaru, mówi.
- Proszę pana , pasy pan miał nie zapięte, o tutaj widać

pik - 29-03-06, 15:55

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać mail do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
To: Moja ukochana żona
Subject: Jestem już na miejscu.
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać mail do najbliższych.
Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro.
Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

PS: Tu jest naprawdę gorąco!

filipos79 - 29-03-06, 17:11

biedny Chuck...
mnie to bardziej niż te kawały śmieszy filmowa walka Chucka z Brucem...blady i okłaczony gdzie się da Chuck :-) ciekawe czy podobał się paniom :-)

Kwiatuszek - 31-03-06, 09:28

Pewien bardzo pobożny mężczyzna, spacerując wzdłuż plaży w Kalifornii, modli się pokornie do Boga. Nagle staje, wyciąga ręce ku górze i wrzeszczy:
- Boże, spełnij choć jedno moje życzenie!
Niebo pokrywa się chmurami, robi się ciemno i ponuro, a z nieba spływa głęboki, męski głos:
- Synu, zawsze byłeś mi wierny, więc spełnię twoje życzenie.
- Boże, wybuduj mi most na Hawaje, abym mógł tam pojechać, kiedy tylko zechcę. Bóg myśli i odpowiada:
- Twoja prośba jest zbyt materialna, pomyśl, ile taka budowa pochłonie surowców, ile czasu i pieniędzy, a wszystko to wyłącznie dla twojej wygody! Wstydź się. Zastanów się jeszcze raz i poproś o coś, co sprawi, że będziesz lepszym człowiekiem. Mężczyzna zawstydza się, duma i za chwilę mówi:
- Już wiem. Spraw, żebym rozumiał kobiety. Chcę wiedzieć, co one czują, jakie naprawdę są, dlaczego płaczą, dlaczego tak często boli je głowa i jak je uszczęśliwić. Bóg milknie na chwilę:
- Dobra, to jaki ma być ten most? Czteropasmowy?

Lodolamacz - 31-03-06, 09:49

Kwiatuszku to jest świetne !! !

To coś jak moja żona, która ni w ząb nie zna się na piłce, ale czasami ją też ogląda i kiedy komentator krzyczy
- spalony, no wyraźny spalony :peace:
To ona
-jaki spalony, jaki spalony, przecież żadnego pożaru nie było :jupi:
To ja też już w takim momencie wolałbym, wnosić wtedy 10 ton węgla do piwnicy.

rękawiczka - 31-03-06, 12:15

Ojciec Dyrektor przyleciał swym helikopterem do Szczecina. Na lądowisku czeka tłum dziennikarzy, a najbardziej do przodu pcha się reporter Super Ekspressu. Gdy Rydzyk wynurzył się z helikoptera wspomniany dziennikarz rzuca pytanie:
- Ojcze, co powiesz nam o tutejszych lokalach nocnych?
Ten, aby wybrnąć, odpowiada:
- Są w Szczecinie jakieś lokale nocne?
Następnego dnia na pierwszej stronie Super Ekspressu wielkimi literami:
"Pierwsze pytanie ojca Rydzyka po przylocie do Szczecina brzmiało: Są w Szczecinie jakieś lokale nocne?"

Andrzej - 31-03-06, 20:06


waldek_r - 02-04-06, 13:05

:hahaha:

http://skutkiprzedawkowaniaradiamaryja.patrz.pl/

wuja - 02-04-06, 14:35

waldek_r napisał/a:
:hahaha:

http://skutkiprzedawkowaniaradiamaryja.patrz.pl/

dzisiaj mógłbyś sobie darować (wyjaśniałem juz kiedyś, nie jestem sympatykiem RM)

waldek_r - 02-04-06, 21:37

wuja napisał/a:
dzisiaj mógłbyś sobie darować


Nie rozumiem :-/ Kto nie chce nie zagląda do tego działu.

Dziś jest zarówno dzień zadumy jak i radości - Jan Paweł II jest w niebie! Jest w lepszym miejscu! Każdy przeżywa to na swój sposób! Ja radośnie (dla czepialskich, nie nie ciesze się, że JPII umarł :-/ )! I najważniejsze, iż udaje mi się trwać przy kilku postanowieniach dotyczących mojej osoby zgodnie z Jego naukami.

Nie miałem nic pisac o tym, ale jednak się wypowiem w dziale o JPII

pozdrawiam

wuja - 03-04-06, 08:37

waldek_r napisał/a:
wuja napisał/a:
dzisiaj mógłbyś sobie darować


Nie rozumiem :-/ Kto nie chce nie zagląda do tego działu.



waldku - po prostu kpienie sobie ze sposobu wierzenia w TAKIM dniu, jest odrobinę niesmaczne, a przyznanie się do błedu nikomu honoru nie ujęło.

Ale wracając do tematu. Dzisiaj odsłuchałem tego pliku. I cóż, nie jest to nagranie autentycznej rozmowy (czyli nie skutki przedawkowania), tylko zwyczajny skecz zrobiony pod publiczkę. Te same głosy zostały użyte swego czasu do skeczu "niebieski licznik". Był na GFI, ale nie mogę odnaleźć.

pozdrawiam
wuja

waldek_r - 03-04-06, 18:05

wuja napisał/a:
waldku - po prostu kpienie sobie ze sposobu wierzenia w TAKIM dniu, jest odrobinę niesmaczne, a przyznanie się do błedu nikomu honoru nie ujęło.


Mozna by tu zacząć filozofować, nad pojęciem błędu, które jest w tym przadku pojęciem subiektywnym (ukłon w stronę dr Kmiecikowskiego)...

Masz rację niesmaczne! Ale z drugiej strony nie ważne kiedy się coś wysyła, ważne kiedy ktoś to ogląda - przynajmniej ja tak do tego podchodzę. Jeśli ktoś nie ma ochoty zaglądac do działu humor, to nie musi tego robić. :) Jak Ty sam wspomniałeś odsłuchałeś nagranie dziś, gdyż dzień wczorajszy nie był dla Ciebie odpowiednim na takie żarty. Nikt nikogo nie zmusza do klikania w link :) Dlatego moim zdaniem słowa "przynanie się do błędu" nie są odpowiednie :)

Nie wypowiem się o autentyczności i nawet mnie to nie interesuje. Może to nawet być kawałek z jakiegoś kabaretu. Nic na ten temat nie wiem i nie wnikam nawet :)

peem - 03-04-06, 18:14

waldek_r napisał/a:
wuja napisał/a:
dzisiaj mógłbyś sobie darować


Nie rozumiem :-/ Kto nie chce nie zagląda do tego działu.


Masz całkowitą rację kudłaty ;) Świetny plik. Nie musisz się z niczego tłumaczyć.

Ukasz - 03-04-06, 23:23

- Ładne buty proszę Ojca Dyrektora, zamszowe ?
- Nie!!! Za swoje !


Chuck Norris głosował na Tuska
- To czemu wygrał Kaczyński?
- Bo w Polsce nawet Chuck Norris nie ma wiekszych wpływów niż Ojciec Rydzyk

Ukasz - 03-04-06, 23:25

Rydzyk jadowity


skorpione - 04-04-06, 13:38

W biurze pracują brunetka, blondynka i ruda. Któregoś dnia szefowa mówi "Wychodzę dzisiaj prędzej z biura. Proszę dalej pracować" i wychodzi. Brunetka rzuca propozycję " Skoro szefowa poszła , to może się też urwiemy ? Co będziemy tu siedzieć ?" I poszły. Brunetka do kina, ruda do knajpy a blondynka do domu.
Już w progu słyszy dziwne odgłosy z sypialni.... idzie na paluszkach i co widzi ? w sypialni w łóżku obok mężą swoją szefową. Szybko się wycofuje po cichutku i myk spowrotem do biura.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza, szefowa wychodzi wcześniej, znów pada propozycja aby też wyszły.
Na to blondynka :
"O nie, ja nie idę , wczoraj o mało mnie nie przyłapała..."

skorpione - 05-04-06, 14:14


waldek_r - 05-04-06, 15:57

lukiszi napisał/a:
Słyszalem to...Nie wiem co w tym śmiesznego.


O gustach się nie dyskutuje... ale jak już pozwoliłeś sobie na komentarz tego co pokazał Wojtek, pozwolę sobie na zacytowanie dowcipów z najwyższej półki (jest to pojęcie względne), które pochodzą z Twoich postów w dziale humor:

Cytat:

Po meczu piłkarskim kibic przegranej drużyny podchodzi do sędziego i pyta:
- A gdzie pana pies?
- Psa? Ja nie mam psa...
- Wobec tego bardzo panu współczuję. Ślepy i bez psa!

Idzie Kowalski i nagle uderza nosem w słup ogłoszeniowy. Ludzie przychodzą, patrzą, a Kowalski z gębą przy słupie chodzi dookoła i biadoli:
-Ludzie, pomóżcie, bo mnie zamurowali...


;) Pozostawię to bez dłuższego komentarza, gdyż nie są one wmoim guście...

Pozdrawiam


Przy okazji coś dla miłośników Chucka Norisa

kajtkowa(kaj) - 05-04-06, 17:07

Chuck najpierw daje kopniaka z półobrotu i rozwala wszystkich
Jarek najpierw rozwala wszystko, potem my dostajemy kopniaka
***
Chuck Norris ściska I Damę na okładce angory.
Kaczyński może ją ściskać codziennie.
***
Tylko Chuck Norris potrafi trzasnać drzwiami obrotowymi, jeśli w drzwiach stoi Lech Kaczyński to one trzasną Chucka.
***
"Prawo" oraz "Sprawiedliwość" to zastrzeżone nazwy lewej i prawej nogi Chucka.
Jarosław Kaczyński odpowiada za to kluczowe "i" pośrodku.
***
Chuck Norris będzie delegatem J. Kaczyńskiego w Komisji Nadzoru Bankowego.
***
Tylko Chuck Noris potrafi zasznurować buty na rzepy.
Dlatego co rano sznuruje je Jarosławowi K.
***
Kiedy Chuck Norris wpada do wody, Chuck Norris nie robi się mokry. Woda robi się Chuck Norrisowa. Jarosław K nigdy nie wpada do wody i nie wiadomo co mają kaczki z tym wspólnego.
***
Chuck Norris wynalazł broń palną, alkohol, stosunki seksualne i piłkę nożną... dokładnie w tej kolejności.
Jarosław dodał do tego władze.
***
Chuck Norris potrafi włamać się do dowolnego banku na świecie.
Jarosław Kaczyński obsadza banki swoimi ludźmi.
***
Chucka Norrisa drukują w "Superexpressie".
Jarosława Kaczyńskiego drukują w "Dzienniku Ustaw".
***
Chuck Norris umarł dziesięć lat temu, ale Ponury Żniwiarz nie miał odwagi mu tego powiedzieć.
Bracia K umarli zaraz po porodzie, ale jeden z nich kazał Ponuremu Żniwiarzowi spieprzać i tak już zostało.
***
Chuck Norris sprawia, że cebula płacze.
Jarosław K sprawia, że dodatkowo dostaje depresji.
***
Kiedy Chuck Norris popatrzył na Słońce, Słońce odwróciło wzrok.
Kiedy na słońce popatrzyła Pierwsza Dama, powstała noc polarna.
***
Chuck Norris wie, kto zabił Kennedy'ego. Jarosław Kaczyński ma teczkę Chucka Norrisa.
***
Chuck jest potężny, władny i silny, ale tylko on jest niższy od Jarka na tym Świecie
***
Chuck Norris przebrał się za węza w raju i dal Ewie jabłko, po to żeby na świecie było zło, z którym mógłby walczyć.
Jarek już tego dokonał i stał sie samym dobrem.
***
Chuck Norris korzysta z dublerów. W scenach płaczu.
Jarosław ma dublera od urodzenia.
***
dzieci na całym świecie sprawdzają czy w szafie nie ma potwora.
Chuck Norris sprawdza czy nie ma tam Jarosława Kaczyńskiego.
***
Tylko Chuck Norris może skakać na bungee bez liny, wszyscy chcieliby żeby Kaczyński też spróbował.
***
Chuck Norris sprawia, że czas dla niego zwalnia.
Jarosław Kaczyński sprawił, że czas w Polsce cofnął się do średniowicza.
***
Zanim Chuck został pierwszym człowikiem na księżycu, J. Kaczyński z bratem już dawno księżyc skradli, zwiedzili i zwrócili.
***
Nawet Chuckowi nie udało się rozciągnąć Jarosława przynajmiej o 10 cm.
***
Na świecie nie ma kobiety, która może się oprzeć Chuckowi.
Za to wszystkie kobiety oparły się Jarosławowi.
***
Chuck potrafi zaklaskać 1 ręką. Jarek nie musi klaskać w ogóle. Robią to za niego członkowie PiSu.

:hahaha:

raiden - 06-04-06, 00:08

Jakos mnie sie przejadly te dowcipy o Chucku Norrisie. Wszedzie ich pelno :P
Piechu - 06-04-06, 00:27

No to w takim razie coś innego, na życzenie ;)

Wraca Jasio ze szkoły. Ojciec, dresiarz, postanowił zagaić intelektualnie do
syna:
-no i co tam Jasiu w szkole?
-niedobrze tato, 5 pałek dostałem.
-no Jasiu, będzie wpieprz...
-wiem tato, mam już adresy

-------------------------------------------------------

W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki która nie może rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w koncu sie zlitowal. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak to kto mowi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni.

szczypi - 06-04-06, 15:01

Druga w nocy - do drzwi Leppera puka narąbany jak bela gość. Endrju otwiera:
- (piiiiiiiip) , czego pan chce o tak późnej porze?!
- Chccee wstąpić do Samoobrony i to od zaraz - chwiejnym głosem zakomunikował...
- Panie, jest druga w nocy, przyjdź pan jutro rano do biura poselskiego to się pan zapiszesz, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu, ale nie o drugiej w nocy
- Nie ma mowy, ja chce teraz i już, od zaraz - zdjęcie mam przy sobie..
- Nie no, ale panie daj pan spokój - tłumaczy się przewodniczący nie mam w domu druków, pieczątek itd. (zapomniał wspomnieć o kłopotach z pisaniem) - przyjdź pan do biura.
- Nie ruszę się stad, do rana będę stał aż zostanę członkiem Samoobrony ....
Przekomarzał się tak bitą godzinę - Endrju zmiękł, wyciągnął z szafki wszystkie niezbędne dokumenty - gość je wypełnił, otrzymał legitymację i zadowolony jak dziecko już miał iść do domu - przewodniczący jednak zatrzymał go i pyta gościa, dlaczego mu tak zależało na wstąpieniu w szeregi Samoobrony...
- A bo panie to było tak:
Wróciłem wcześniej z delegacji, wchodzę do domu, patrzę, a tu żona na środku pokoju bzyka się z sąsiadem, wchodzę do pokoju córki, a ta ostro zabawia się z dwoma facetami na raz, wpadam do pokoju syna a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki... Stanąłem na środku pokoju i wrzasnąłem na całe gardło:
- TACY JESTEŚCIE, TAK? TO JA WAM K..WA TERAZ WSTYDU NAROBIĘ!


Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko właścicielowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka chwile szalonej, niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię.

Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć.
- Mogę prosić kawałek kredy i tablicę?
Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierzę Ci, wchodź.
Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy surrealistyczny obraz.
- Na pewno jesteś Picassem, wchodź!
Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchodź, Andrzej!

Dlaczego Lepper woli solarium od Słońca?
- Bo Słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, Słońce zachodzi na Zachodzie, a Zachód jest podejrzany.

:)

luziczek - 06-04-06, 18:13

Dowcip, który może niektórych oburzyć, ale zamieszczę go.

Jezus postanowił zejść ponownie na ziemię w latach 70. Woodstock, hipisi i te sprawy. Akurat trafił pomiędzy większą grupę hipisów i mówi:
- Chciałbym wam opowiedzieć kilka przypowieści...
- Siema, siadaj z nami! Wyluzuj! Zapalisz sobie z nami i zobaczysz, będzie fajnie!
Tak też Jezus usiadł między hipisami. Ci zaczęli się zaciągać jointem i podawać następnemu. W końcu joint doszedł też i do Jezusa. Jezus się zaciągnął, zakręciło mu się w głowie, podał dalej... Kolejka przeszła jeszcze kilka razy, aż zjarany Jezus mówi:
- Wiecie... Bo ja jestem Jezus...
- ...i o to chodzi!!

Piter - 07-04-06, 16:08

wczoraj wlaczylem TV akurat na TV4 i lecial final teleturnieju "Daje slowo",facet mial podpowiedz "Czynnosc wymagajaca krzepy"...czas leci i leci odslaniaja sie kolejne literki...w koncu jest juz : O _ C I Ą _ A N I E...napiecie rosnie i w koncu koles zadowolony wciska guzik i mowi OBCIĄGANIE... prowadzacy az zaniemowil,chwila niepewnosci sprawdzenie hasla...chodzilo o OBCIĄŻANIE :D na sali lekka konsternacja w koncu wszyscy w smiech
:D tyllko zonie gracza cos nie bylo za wesolo:D

Marcineek - 09-04-06, 10:15

Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
"Kochani dziadkowie, wczorej poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić
prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to
zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem
na półke. Jasio"
Dziadek skończyl czytać, walnał babkę w łeb i mówi:
- A mówiłem ci "Gó.wno"! Ale ty "zcukrzyło sie, zcukrzyło sie"!

:hahaha:

Muzzy - 10-04-06, 23:25

Google prawdę Ci powie:

;]

Senczyn - 10-04-06, 23:51

Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:- Dzień Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle,ale żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia du.ę zebry(same czarne i białe elementy).Koleś na to patrzy i mówi:- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układamjak się spieszę na tramwaj.Ekspedientka popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli:10000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas śnieżycy(wszystkie elementy szare).Koleś patrzy i mówi:- Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają na śniadanie.Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego.Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło.Zawartość: 50000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini(hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli). Ale koleś na to patrzy i mówi:- No nie. Serio Pani myśli, że taki słaby jestem?!Babka wpadła w szał i krzyczy do kolesia:- PANIE WY....ALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NAPRZECIWKO,TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN *** ROGALA UŁÓŻ!
szajba - 12-04-06, 14:11

Teksty z "Jeden z dziesieciu":

- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio

- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a
ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo

- Znajduję się w spodniach i na świadectwie?
- PAŁA!
- Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek

A te z Familiady:

Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego
zawodnika:
- Podaj rodzaj farby.
- Zielona!

- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.

- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!

- Wymień zwierzę w paski...
- Biedronka!

rękawiczka - 14-04-06, 16:41

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

Marcineek - 14-04-06, 19:32

Zajęcie wymagające krzepy
szajba - 15-04-06, 09:33

Mecz Anglia-Polska, stadion Wembley, 100 tysiecy ludzi na trybunach.
Druga polowa, Polska wygrywa 1-0 kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie
jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja,wszyscy oprocz jednego faceta, Polaka, ktory zamiast patrzyc na gre ostro sie onanizuje, nie
zwracajac na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos to zauwaza i
zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" Polaka. Kilka minut
pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne kamery sie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie wszyscy.W koncu UUUUHHHH!!!
Facet skonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... schowal
interes, wyciagnal papierosy i zapalki. W tym momencie widzi, ze caly
stadion patrzy w milczeniu na niego. Gosciu zamiera z fajka przy
ustach i zapalona zapalka , spoglada powoli wokolo
i w koncu mowi ze zrezygnowaniem: -
- Niieee, no nie mowcie ze tu nie wolno palic!?

FaFik - 16-04-06, 11:49

Śmieszny filmik polecam!!!

Hipnoza

szajba - 17-04-06, 10:45

na skrzyżowaniu na światłach stal konny policjant. Za nim zatrzymał się dzieciak, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
- Ładny rower! - Mówi policjant ; Dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk...
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby ci przyniósł lampkę powiedział policjant i wypisał dzieciakowi mandat za "brak świateł"
Dzieciak wziął mandat i powiedział:
- Ładny koń. Dostał pan go od Mikołaja?
Rozbawiony policjant odpowiedział.
-To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dal mu ch..a miedzy nogami, zamiast na grzbiecie!

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi koleś do okulisty i zaczyna sie rozbierac...
-Zaraz, zaraz! Ale pan jest u okulisty!
-Spokojnie... zaraz panu wszystko wytłumacze...
Rozbiera sie do konca, zdejmuje gacie, wypna tyłek i pyta okulisty:
-Widzi pan ten rów?
-Widze.
-A widzi pan te włosy?
-No, widze.
-A widzi pan te kulki na tych włosach?
-Tak.
-No to teraz wszystko panu wyjaśnie... Jak odrywam sobie te kulki to łzawią mi oczy...

Marcineek - 23-04-06, 15:30

BO DEMOKRACJA TO JEST DEMOKRACJA...

:glupek2:

szajba - 23-04-06, 18:24

dobre marcineek, dobre :)

----------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi facet na postój taksówek w Warszawie na Głównym i pyta pierwszego wolnego taryfiarza, ile by wziął za trasę na Pragę.
- Na Pragie? Pięć dych – odpowiada konkretnie taryfiarz.
- Cholera! Mam tylko 40...Więc może jednak w drodze wyjątku?
- Ma pan coś z uszami? Pięćdziesiąt powiedziałem! – kierowca jest nieubłagany.
- No, a za te 40 dychy to gdzie by mnie pan zawiózł? – klient próbuje z innej beczki.
- Do „Poniatowszczaka” na Wiśle – taksiarz jest bezwzględny
Jadą, a przed mostem taksówkarz się zatrzymuje i bez słowa otwiera drzwi od strony pasażera. Ten próbuje jeszcze wziąć taksiarza „na litość”...
- Panie! Jest zimmo i pada deszcz. Bądź pan człowiek, podwieź pan jeszcze ten kawałek!
- Jak sie nie ma pieniędzy to sie jeździ rowerem... - kpi bezlitośnie kierowca i wygania pasażera z auta.
Dokładnie tydzień później na postoju przed Głównym stoi 10 taryf. Ten sam facet podchodzi i dostrzega na końcu kolejki znajomego merola sprzed tygodnia. Podchodzi do pierwszej taryfy i pyta:
- Ile pan bierze na Pragę?
- Pięćdziesiąt trzeba dać..
- Dobra dostanie pan 50 i jeszcze 50, jeśli na końcu kursu obciągnie mi pan druta.
- Ty ch... ...... .... ..... ..... ..... ...., *** stąd pókiś żywy! – odpowiada taksiarz „wiązanką warszawską”.
Niezrażony klient podchodzi do następnego samochodu w kolejce i robi tą samą propozycję. Dostaje odpowiedź zbliżoną do poprzedniej.
Chodzi tak od taryfy do taryfy ale wszędzie reakcją na jego „umowę o dzieło” są zbliżone do siebie w stylu „wiązanki”.
Wreszcie podchodzi do ostatniego w kolejce samochodu, w którym siedzi jego znajomy sprzed tygodnia.
- Dzień dobry! Ile pan na Pragę skasuje?
- Pięć dych, ale to pan przecież dobrze wie – kierowca rozpoznaje swojego pasażera.
Pasażer sadowi się w taryfie i ustala szczegóły transakcji:
- Dobra, dostanie pan 50 zł, i dodatkowo może pan zarobić drugie 50, jeśli wyjeżdżając z postoju uśmiechnie się pan i pomacha pozostałym kolegom...


Ale dlugi :) Mam nadzieje ze sie spodoba :)

Marcineek - 29-04-06, 17:21

Chuck Norris gra w rosyjska ruletke całkowicie zalarowanym rewolwerem ...
Jarosław Kaczyński gra kałasznikowem...
:peace:

luziczek - 04-05-06, 18:28

http://nietypowe.zdarzeni...90.fm.patrz.pl/

Plik audio, polecam posłuchać ;)

rękawiczka - 04-05-06, 18:42

Politycznie...

Uroczysta kolacja w pałacu. W pewnym momencie ktoś wznosi toast za zdrowie królowej. Wszyscy wstają, tylko Kaczyński nie. Ktoś go szturcha, szepcąc:
- Panie Lechu, trzeba wstać, gdy jest toast za zdrowie królowej.
Na co Kaczyński:
- No przecież już od pół godziny stoję!

Kaczyński, Giertych i Lepper siedzą w restauracji.
Kelner: Co podać Panie Prezesie?
Kaczka: Schabowego i ziemniaki.
Kelner: A przystawki?
Kaczka: Przystawki biorą to samo.

- Dlaczego Lepper woli solarium od słońca?
- Bo słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, słońce zachodzi na zachodzie, a zachód jest podejrzany.

szajba - 04-05-06, 21:44

To i ja sie dorzuce :)

Siedzi sobie mała dziewczynka, skulona, w poszarpanej sukience, widać że wygłodzona. przechodzi facet i zrobiło mu się jej żal, podchodzi do niej i pyta: >>> dziewczynko, może chcesz na pączka?
> > >> A dziewczynka odpowiada: a jak to jest na pączka?

Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do św. Mikołaja. "Drogi św. Mikołaju jestem bardzo biedny, ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają, więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakim czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"

troche przeklenstw, wybaczcie, ale sami przyznacie ze bez nich to nie byloby to samo.

luziczek - 06-05-06, 10:58

Agroturystyka.
Gospodarz: - Może wam grzybków przynieść?
Gość: - Nie, dziękuję , ja grzyby tylko zbierać kocham!
Gospodarz: - Jak sobie życzycie! Mogę i po podwórku rozrzucić.

*****

- Na ślubie wczoraj byłem.
- No i co, jak było?.
- Normalnie. O, taką obrączkę dostałem.

*****

- Co tam u Ciebie stary? - pyta kumpel kumpla.
- Wyobraź sobie, moja teściowa była na wycieczce w Krakowie i przejechał ją tramwaj.
- Taaak... - kumpel kiwa głową ze zrozumieniem - Kraków zawsze miał klasę...

*****

Telefon do lombardu o dwunastej w nocy:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Dwunasta w nocy.
- Dziękuję, Mojsze. Śpij spokojnie!
Za 10 minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Przecież niedawno dzwoniłeś, Rabinowicz?
- A ja wiem, ile czasu od tego minęło? Muszę wiedzieć dokładnie, która godzina.
- 10 minut po północy!
- Dziękuję bardzo, Mojsze! Pozdrów swoją Halcię ode mnie.
Za pięć minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Rabinowicz. Powiesz mi, Mojsze - która jest godzina?
- Kurcze felek, Rabinowicz!!! Przyjeżdżaj tu natychmiast, zabieraj swój głupi, zastawiony, nic nie warty budzik i daj mi się wreszcie wyspać!!!!

luziczek - 06-05-06, 23:34


Ukasz - 07-05-06, 14:11

Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to
slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"?
W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi:
"Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie
powinni wiec ginac"?
Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi:
- Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie
lepiej od Was!
W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept
- Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku
- Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke
i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942 w Guadalcanal oraz
Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy
szept:
"Rzygac mi sie chce..."
- Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko
powiedzial:
"George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas
obiadu."
Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno
- Obciagnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To juz koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w
Bialym Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny uczen wstal i krzyknal
- Suzuki to kupa gowna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budzetowej w Warszawie w 2003 roku

luziczek - 12-05-06, 21:28

A to z dzisiejszego spaceru na wieżę katedralną... I to pod samą Katedrą takie herezje uprawiać! No, no, no... (przepraszam za jakość, jednak co 10-krotny zoom, to 10-krotny zoom)

wojtas_im - 12-05-06, 21:35

Całkiem niedawno na pierwszej stronie pewnej bardzo popularnej ogólnopolskiej gazety było zdjęcie siostry zakonnej w ciąży (a wewnątrz artykuł, którego wprawdzie nie czytałem, ale jego tytuł głosił to, co napisałem)....

To tylko takie skojarzenie odnośnie zdjęcia zamieszczonego przez Luziczka :wink:

Lodolamacz - 13-05-06, 09:26

EEEEE ! luziczek, za kim Ty się oglądasz.???
Marek Szczepanowski - 13-05-06, 10:26

Lodolamacz napisał/a:
EEEEE ! luziczek, za kim Ty się oglądasz.???
Może ma w tym jakiś udział? ;] Zdjęcie super - gratuluję refleksu.
kabzik - 13-05-06, 11:58

nie ma dzialu filmiki wiec daje tutaj :)
http://de.fishki.net/mypics2/video/6vid_5.wmv

luziczek - 13-05-06, 13:38

O przepraszam, ani nie miałem udziału, ani się nie oglądam za takimi paniami :P
Po prostu ktoś spostrzegł z góry zakonnicę z wózkiem, a ten widok jest co najmniej śmieszny.

A co do refleksu - to nie trzeba było. Stała tam dobre 10 minut, nic sobie nie robiąc z ludzkich spojrzeń...

Lodolamacz - 15-05-06, 19:39

Bez komentarza.

Ukasz - 15-05-06, 19:48

Nie wiem czy mam sie smiac czy współczuc....
Andrzej - 15-05-06, 20:48

Ukasz napisał/a:
Nie wiem czy mam sie smiac czy współczuc....

Chyba śmiać się, bo takie samo opowiadanie słyszałem x lat temu jako dowcip, więc nie jest to raczej prawdziwa historia.

Lodolamacz - 15-05-06, 23:38

Cytat:
... więc nie jest to raczej prawdziwa historia.

To raczej historia prawdziwa... Gdzieś mam calą inf. na ten temat. To taka pani, chyba mikrobiolog ze Stanów, postanowiła badać...czy istnieje gen ludzkiej głupoty? i zbiera autentyczne, prawdziwe tego rodzaju informacje. Jak to odszukam, spróbuje wkleic , bo tam było więcej podobnych historyjek, choc ta powyżej, jest nie do pobicia.

Ukasz - 16-05-06, 07:40

wynalazki.mt.com napisał/a:
Nagrody Darwina są przyznawane co roku za najbardziej idiotyczny rodzaj śmierci. Laureatów tego mało chwalebnego wyróżnienia wybierają co roku internauci na stronie Nagrody Darwina (www.darwinawards.com).
Nagrodę nazwano na cześć Karola Darwina, twórcy teorii ewolucji i doboru naturalnego. Laureaci, unicestwiwszy swe wyjątkowo "głupie" geny, doprowadzili przecież do polepszenia zasobu genetycznego ludzkości! (...)
Ci, którym udało się przeżyć mimo wszystko, otrzymują tzw. wyróżnienia.


wiec jest to historia jak najbardziej prawdziwa...

Lodolamacz - 16-05-06, 15:23

TUTAJ jest cały zestaw głupot związanych z Nagrodą Darwina.
adigno - 18-05-06, 15:59

Nagroda Darwina jest super:D czytałem nawet ksiązke, naprawde glupota niektórych ludzi nie zna granic... :D
Marcineek - 19-05-06, 17:29

cos akurat na okres przedmundialowy:

Bajka o Janasie!!

JA NAS NIE WIDZE W DRUGIEJ RUNDZIE.

i inne

Jest imprzeza.Bawia się pralka,żelazko i termos.Tańczą i pija alkohol.Jedynie polonez siedzi i nic nie pije.W końcu termos podchodzi do poloneza i mówi:
- Choć napijesz się z nami
- Nie moge wozem jestem

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

Harlekiny dla facetow...


O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...


=======================================================
Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć. Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot. Jej mąż wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do domu, cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki butelkę piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. Śmierć miała szybką.



=======================================================
Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem = otworzyła drzwi...
- Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie?
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć "A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota...".
Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...

szczypi - 19-05-06, 18:05

Terrorysci porwali czołowych przywudców Ligi Polskich Rodzin
Zagrozili, że jezeli nie otrzynaja dużej sumy pieniędzy to co godzinę będa wypuszczać jednogo z nich . ;]

rękawiczka - 21-05-06, 13:35

Podobno na faktach. ;]

Miejsce akcji - mały sklepik, gdzieś w małej miejscowości. Wczesny ranek, ludzie przychodzą po bułki na śniadanie, inni po flaszkę, co by nie marnować tak pięknego dnia o suchym pysku. Na półce, pośród wielu win z przedziału cenowego 1 - 3 PLN, stoi wino o dźwięcznej nazwie - POKUSA, przy czym karteczka z ceną stoi tak, że zasłania pierwsza literkę nazwy. W kolejce stoi pijaczyna i gdy przychodzi jego kolej, bez chwili zawahania rzecze:
- Jedno wino okej ju es ej poproszę.

Radek Rynarzewski - 21-05-06, 15:30

Po ujawnieniu cen luksusowej limuzyny - Citroena C6, koledzy z konkurencji wymyślili taki oto kawał:

Przychodzi blondynka do salonu Citroena, podchodzi do C6, chwyciła za klamkę... i pierła.
Zmieszana rozgląda się dookoła: "Na szczęście nikt nie słyszał" - myśli sobie.
Po chwili podchodzi do niej Sprzedawca: "Można Pani w czymś doradzić?"
Blondynka: "Ile kosztuje ten samochód?"
Sprzedawca: "Wie Pani... podchodząc do samochodu i chwytając za klamkę Pani pierła. Podejrzewam, że gdyby usłyszała Pani cenę to by się Pani zesrała".


P.S. Cena Citroena C6 w PLN:
3.0 V6 24V - 190.000 zł
2.7 HDi V6 24V EXCLUSIVE - 249.000 zł

rękawiczka - 23-05-06, 23:19

Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek. Pani pyta:
- Co robisz Jasiu?
- Bawię się
- W co?
- W "kur**, gdzie są klucze do samochodu"!

Dwa rekiny zauważyły gościa na desce windsurfingowej. Jeden mówi do drugiego:
- O. I to jest obsługa. Ładnie podane, na tacy, z serwetką...

adigno - 25-05-06, 17:23

a widzieliscie moze takie filmiki przeróbka klanu, na wspólnej , familiady itp ?? tez sa dobre a tu spooro fajnych nazwisk to sa prawdziwe ~!!

http://nazwiska.friko.pl/

szajba - 25-05-06, 19:34

Przychodzi facet do psychiatry i przestawia swój problem :
- Panie doktorze. Jestem trzy miesiące po ślubie. Ożeniłem się z przepiękną 20-letnią blondynką. Wszystko było pięknie do czasu. Okazało się że nie wystarczam mojej żonie i zaczęła mnie zdradzać. Co więcej okazało się że ona nie uważa tego za zdradę. Podejrzewam że jest nimfomanką. Codzień wieczór znika na kilka godzin. Śledziłem ją i teraz już wiem że chodzi do tego baru "Pod Rozbrykanym Kucykiem" i właściwie każdy facet, który zjawił się w tym barze już ją zaliczył. Niech Pan mi pomoże ... co ja mam robić ??
- Hmmm... przede wszystkim proszę się uspokoić. Niech pan weźmie głęboki oddech i jeszcze raz poda mi nazwę tego baru i dokładny adres....

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Klient hotelu do recepcjonistki:
K: - Zasłałem łóżko
R: - Bardzo dzekujemy, zapraszamy ponownie.
K: - Nie ma spławy.

FaFik - 25-05-06, 20:46

Jak uczyć kląć Anglików? Niech powiedzą:
tea, who, you, yeah, bunny.

Pozdro ;]

waldek_r - 26-05-06, 08:00

Coś dla zagorzałych feministek :D

Kod:

 Czym się różni MĘŻCZYZNA od PLEMNIKA?
 NICZYM!!
 Tylko jeden na milion może stać się CZŁOWIEKIEM!


I coś dla równowagi ;)

Kod:

Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładne się udały. Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony bo są przepiękne. Stworzył Pan Bóg mężczyznę. No wyszedł idealny. Stworzył Pan Bóg kobietę. Patrzy, patrzy i stwierdza:
- Ty to się będziesz musiała malować...

skorpione - 27-05-06, 09:23

Wieczór w parku chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki.
- Jestem w ciąży!!!

borko00 - 27-05-06, 11:36

> 1.Chodzi facet po chodniku z niedzwiedziem polarnym na smyczy.
> - Co pan robisz z niedzwiedziem na smyczy? - pyta przechodzien.
> - Szukam faceta, który pare lat temu sprzedal mi malutkiego
> bialego chomika
> 2.Rozmawia dwóch kolegów:
> - Zone w domu trzeba trzymac krótko!!!
> - Swieta racja - góra dwa, trzy lata!!!
> 3. Na konferencji prasowej dziennikarka do Leppera:
> - Fama mówi, ze uzywa Pan slów, których znaczenia pan mnie zna.
> Na to Andrzej:
> - Niech pani powie tej Famie, ze moze mnie pocalowac w dupe i
> vice versa.
> 4.Na lekcji biologii pani pyta Jasia:
> - Jakie znasz rodzaje komórek?
> - Nokia, Alcatel, Siemens, Motorolla...
> 5.Jan czesto jezdzil na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechal,
> to
> po
> jakims
> czasie przysylano stamtad nakazy potracania z pensji alimentow.
> Szef
> wzywa
> Jana i pyta:
> - Dlaczego ma pan tyle nieslubnych dzieci, a z wlasna, piekna
> zona
> ani
> jednego?
> - Bo ja, szefie, ja w niewoli sie nie rozmnazam!
> 6.Organizowane sa przejazdzki lodzia po jeziorze Genezaret.
> Bilet kosztuje 500 dolarow.
> - To strasznie duzo - dziwi sie zbulwersowany turysta.
> - Owszem, ale to przeciez po tym jeziorze Jezus piechota chodzil!
> - Nie dziwie sie, przy takich cenach!
> 7.Przychodzi do spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
> - Prosze ksiedza, oszukalem Zyda, czy to grzech?
> - Nie, synu, to cud...
> 8.Do radzieckich kosmonautow przychodzi general:
> - No, towarzysze, jutro lecicie na Slonce.
> - Na Slonce? Ale tam goraco, spali nas.
> - Partia o tym pomyslala, polecicie noca.
:hahaha:

kabzik - 27-05-06, 18:36
Temat postu: Humor[filmiki]
jako ze nie pasuje to zebym wklejal to do innych dzialow humoru , tak stwarzam oto nowy dzial i zapodawszy linka czekam na wasze rychłe dodatki :)

http://rozowyprzyjaciel.patrz.pl/

adigno - 28-05-06, 11:27

hehe fajny ten filmik to tera ja cos dam moze z polityki :)

http://www.maxior.pl/?p=index&id=12909&0

kabzik - 28-05-06, 23:16

jaaaazdaaaa :)

http://p12.pl/mn.htm

adigno - 29-05-06, 09:08

no nieee jaka muza :D :peace: trzeba go zaposic do gniezna na rynek !! :hahaha: :hahaha: :hahaha:
borko00 - 29-05-06, 15:38

    Kto ma haka na Chucka,
    Bo szykuje się Draka,
    Nie tylko Texas strzeżony,
    Ale i świat chroniony,
    Bo Chuck czuwa nad nami,
    Wymiatając stopami,

    Co potrafi Chuck i w czym budzi strach

    Łzy Chucka Norrisa lecza AIDS, raka i impotencje. Niestety, nikt jeszcze nie widział, by płakał.

    Chuck Norris nie spi. Czeka.

    Głównym towarem eksportowym Chucka Norrisa jest ból.

    Jesli widzisz Chucka Norrisa, on tez cie widzi. Jesli nie widzisz Chucka Norrisa, prawdopodobnie dzieli cie kilka sekund od smierci.

    Chuck Norris policzył do nieskonczonosci. Dwa razy.

    Chuck Norris nie idzie polowac bo w polowaniu istnieje prawdopodobienstwo porazki. Chuck Norris idzie zabijac.

    Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami, po prostu zjadł jednego.

    Drobnym druczkiem na ostatniej stronie Ksiegi Rekordów Guinnessa jest napisane, ze wszystkie rekordy naleza do Chucka Norrisa, w reszcie ksiazki sa wymienieni ci, którzy najbardziej sie do niego zblizyli.

    Za zarostem Chucka Norrisa nie ma brody. Jest kolejna piesc.

    Kiedys Chuck Norris kopnał kogos z półobrotu tak mocno, ze jego stopa rozpedziła sie do predkosci swiatła, cofneła w czasie i zabiła Amelie Earhart gdy leciała nad Pacyfikiem.

    Chuck Norris ma 4 metry wzrostu, wazy dwie tony, zieje ogniem, moze zjesc młotek i przyjac strzał z shotguna bez upadania.

    Wielki Mur Chinski nie powstał, by powstrzymac barbarzynców, lecz Chucka Norrisa. Nie udało mu sie.

    Gdy spytasz Chucka Norrisa, która jest godzina, zawsze odpowie: "Dwie sekundy do" Gdy spytasz "Dwie sekundy do czego?" kopnie cie z półobrotu w twarz.

    Chuck Norris jezdzi lodziarka pokryta ludzkimi czaszkami.

    Nie ma teorii ewolucji, jest lista stworzen, którym Chuck Norris pozwala zyc.

    Chuck Norris kiedys zjadł trzy osmiokilowe steki w godzine. Pierwsze 45 minut spedził uprawiajac sex z kelnerka.

    Chuck Norris jest jedyna osoba, która pokonała scianke w tenisa.

    Chuck Norris nie ubija masła. Kopie krowy z półobrotu a masło samo wychodzi.

    Gdy Chuck Norris wysyła PIT'y, wysyła puste formularze i swoje zdjecie Chuck Norris nigdy nie musiał płacic podatków

    Najkrótsza droga do serca mezczyzny jest przez piesc Chucka Norrisa

    Znak miejsca dla inwalidów nie oznacza miejsca, gdzie moga zaparkowac inwalidzi. Oznacza miejsca, które naleza do Chucka Norrisa i jesli na nich staniesz zostaniesz inwalida

    Chuck Norris stanie sie stanem w 2009

    Na Nagasaki nigdy nie spadła bomba. Chuck Norris wyskoczył z samolotu i walnał ziemie.

    Pierwsza scena w "Szeregowcu Ryanie" jest rekonstrukcja gier w zbijanego, w które Chuck Norris grał w drugiej klasie podstawówki.

    Kiedys Chuck Norris zestrzelił niemiecki samolot swoim palcem, mówiac: "Bang!"

    Chuck Norris załozył sie z NASA, ze przetrwa wejscie w atmosfere bez uzycia skafandra. Dziewietnastego Czerwca 1999 roku nagi Chuck Norris wszedł w ziemska atmosfere, przeleciał nad 14 stanami osiagajac temperature 3000 stopni. Upokorzona NASA publicznie oswiadczyła, ze był to meteoryt. Nadal wisza mu piwo

    Ktos kiedys próbował powiedziec Chuckowi Norrisowi, ze kopniaki z półobrotu nie sa najlepszymi sposobami by kogos kopnac. Historycy uwazaja to za najwieksza pomyłke w historii dziejów.

    Chuck Norris nie ma przyrodzenia jak kon. konie maja przyrodzenie jak Chuck Norris

    Chuck Norris moze wypic galon mleka w 45 sekund.

    Jesli powiesz "Chuck Norris" w Mongolii, ludzie zaczna cie kopac z półobrotu w twarz w jego imieniu. Zaraz po ich kopach zostaniesz kopniety w twarz z półobrotu przez samego Norrisa.

    Czas nie czeka na nikogo. Chyba, ze tym kims jest Chuck Norris.

    Jednostka militarna Chuck Norris nie znalazła sie w Civilization 4, bo jeden Chuck Norris był w stanie pokonac wszystkie narody w ciagu jednej tury.

    W statystycznym pokoju jest 1,242 obiektów, które moga posłuzyc Chuckowi Norrisowi do zabicia ciebie, wliczajac w to sam pokój.

    Chuck Norris nie czyta ksiazek. Mierzy je wzrokiem dopóki nie dowie sie z nich tego czego chce.

    Kiedys Chuck Norris zjadł cały tort zanim jego znajomi powiedzieli, ze w srodku była stripteaserka

    Chuck Norris zawsze uprawia sex na pierwszej randce. Zawsze.

    Samochody zostały wymyslone by szybciej uciekac przed Chuckiem Norrisem. Chuck Norris wymyslił wypadek samochodowy.

    Jako nastolatek Chuck Norris zapłodnił kazda zakonnice w górach Toskani. Dziewiec miesiecy pózniej na swiat przyszli Miami Dolphins, jedyna druzyna w historii footballu, która nigdy nie przegrała ani nie zremisowała

    Broda Chucka Norrisa zmienia dwutlenek wegla w tlen. Drzewa to przezytek

    Chuck Norris nie opowiada kawałów. Po prostu mówi teraz.

    Chuck Norris łowi ryby kaleczac sie i wskakujac do basenu z rekinami.

    Chuck Norris spał z 374 kobietami. Tylko 2 przezyły by o tym opowiedziec. Oczywiscie był to najlepszy seks ich zycia

    W Deklaracji Niepodległosci jest napisane: Wszyscy ludzie sa sobie równi, poza Chuckiem Norrisem, który jest równy trzystu piecdziesieciu tysiacom ludzi.

    Mali chłopcy lubia przypalac mrówki za pomoca lupy. Chuck Norris lubi przypalac małych chłopców za pomoca mrówek. Naukowcy nie wiedza jeszcze jak to mozliwe

    Bóg bedzie rzadził swiatem tak długo jak Chuckowi nie znudzi sie rzadzic na ziemi

    Kazdy moze naszczac na podłoge w toalecie ale tylko Chuck umie nasrac na sufit.

    Kiedys niewidomy nastapił przypadkiem Chuckowi na stope Chuck powiedział Wiesz kim jestem? Jestem Chuck Norris. Niewidomy natychmiast ozdrowiał ale pierwsza i jedyna rzecz jaka dane mu było widziec to kopniecie z obrotu Chucka Norrisa

    Chuck spi z właczonym swiatłem. Nie dlatego, ze boi sie ciemnosci. To ciemnosc boi sie jego

    Chuck Norris zamówił Big Maca w Burger Kingu I go dostał.

    Zeby udowodnic, ze rak to dla niego pestka, Chuck palił dziennie 15 paczek papierosów przez dwa lata i doczekał sie 7 odmian raka tylko po to by pozbyc sie ich za pomoca kopniaka z półobrotu.

    Chuck wymyslił maszyne czasu i cofnał sie w przeszłosc, zeby zapobiec zabójstwu Kennedy'ego Kiedy Oswald strzelił, Chuck przyjał trzy pociski na swoja brode. Głowa JFK eksplodowała z czystego zadziwienia

    Chuck Norris był juz na Marsie To dlatego nie ma tam oznak zycia

    Kiedys Chuck szedł ulica majac gigantyczna erekcje. Nikt nie przezył.

    Kiedys Chuck oddaje krew odmawia uzycia strzykawki. Prosi o pistolet i wiadro.

    Pielegniarka odbierajaca poród Chucka Norrisa widzac go krzykneła: O mój Boze, to Chuck Norris. Potem uprawiali seks. Była to trzecia panienka jaka Chuck zaliczył do tamtej pory.

    Chuck Norris potrafi trzasnac drzwiami obrotowymi.

    Doom oparty jest luzno na prawdziwych wydarzeniach kiedy szatan pozyczył od Chucka 2 dolce i zapomniał oddac

    Chuck uzywa do gry w rosyjska ruletke w pełni naładowanego rewolweru. Zawsze wygrywa

    Chuck Norris potrafi dzielic przez zero

    Odwieczny, nierozwiazalny problem co sie stanie jesli nieskonczenie wielka wielka siła uderzy w nieskonczenie mocny obiekt? został rozwiazany przez Chucka Norrisa, kiedy uderzył sie piescia w twarz

    Chuck Norris potrafi podpalic mrówke lupa. W nocy

    Chuck Norris przeszedł gre Super Mario Bros 3 nie dotykajac nawet konsoli. Pomiedzy dwoma gryzami kanapki z filetem z dziecka spojrzał groznie na telewizor. Gra wygrała sie sama ze strachu.

    Ciemnosc to nie brak swiatła. To obecnosc Chucka Norrisa

    Jesli udało ci sie wygrac w jakas gre z Chuckiem Norrisem to oczywiscie nie znałes zasad

    Google nie znajdzie nic o Chucku Norrisie bo wie ze i tak go nie znajdziesz. On znajdzie Ciebie

    Chuck Norris wpadł kiedys do krateru pełnego lawy. Prawie utonał

    Ktos kiedys zasugerował, ze prawdziwe imie Chucka Norrisa to Henry 10 sekund pózniej znaleziono go martwego Popełnił samobójstwo uderzajac sie 384 razy młotkiem w głowe, duszac własnymi sznurowadłami i odgryzajac sobie obydwie nogi

    Chuck Norris nie ma HIV Mimo to zaraza nim ludzi

    Chuck Norris wpadl kiedys na pomysl sprzedawania swojego moczu jako napoju w puszkach Obecnie jest on znany jako Red Bull

    W jednej ze scen serialu Bajer w Bel-air (z Willem Smithem) Chuck Norris zastapil Carltona Nikt nie zauwazyl

    Chuck Norris byl jednym z czterech kroli, ktorzy rzyniesli dary dla dzieciatka Jezus Darem Chucka Norrisa byla broda Pozostali krolowie byli tak zazdrosni, ze ocenzurowali tekst Biblii Wkrotce potem zgineli zabici kopniakiem z polobrotu

    Chuck Norris moze wywolac u kobiety orgazm wskazujac na nia i mowiac: "Heja"

    Przed kreceniem kazdego odcinka Straznika Teksasu Chuck Norris wstrzykuje sobie potrojna smietrelna dawke srodkow nasennych To wszystko po to, aby ograniczyc smiertelnosc wsrod innych aktorow

    Kiedy Bruce Banner jest wsciekly zmienia sie w Hulka Kiedy Hulk jest wsciekly zmienia sie w Chucka Norrisa

    Chuck Norris masturbuje sie wyłacznie przy własnych zdjeciach

    Chuck Norris uzywa zywej anakondy jako prezerwatywy

    Plemniki Chucka potrafia pokonac 13 prezerwatyw, srodek plemnikobójczy, pigułke antykoncepcyjna i cała obrone amerykanskiej druzyny fubolowej zeby zapłodnic kobiete

    Wojownicze Zółwie Ninja powstały na podstawie prawdziwej historii Kiedys

    Chuck Norris nie widzi koloru czerwonego On go słyszy

    Kazdy pojedynczy włos w brodzie Chucka ma swoja własna brode

    Chuck Norris wytepił dinozaury

    Chuck Norris nie jest kuloodporny, to kule unikaja Chucka Norrisa

    Chuck Norris regularnie oddaje krew w PCK Ale nigdy swoja

    Bedac jeszcze w łonie matki Chuck odciał pepowine, bo nie potrzebował niczyjej pomocy

    Chuck Norris stracił dziewictwo wczesniej niz jego ojciec

    Nigdy nie pokonasz Chucka Norrisa, mozesz tylko tak myslec A kiedy bedziesz myslał dostaniesz kopa z półobrotu

    Na swiecie sa dwa rodzaje ludzi: Chuck Norris i ci którzy umra

    Chuck Norris ma na Ogame 10 pierwszych miejsc na kazdym Uni. Administratorzy i tak nie daja mu bana - boja sie kopniaka z półobrotu.

    W sklepach przyjmuja pieniadze z Monopolu jesli płaci Chuck Norris

    Jesli jakiejs kobiecie udałoby sie przezyc stosunek z Chuckiem Norrisem to rodziła by dzieci non-stop przez kolejne 13 lat

    Jonathan Brandis popełnił samobójstwo po tym jak Chuck Norris odmówił wystapienia w Filmie Kumple 2

    Hitowy program stacji Fox Man vs Beast został zdjety z anteny po tym jak Chuck Norris pokonał zyrafe w sprincie, niedzwiedzia w zapasach, delfina w pływaniu i skopał z półobrotu cała ekpie za to, ze dali mu zbyt łatwe wyzwania

    Chuck Norris złamał sobie sam noge Tylko po to, zeby wygrac paraolimpiade

    Swiat był płaski dopóki nie dostał kopa z półobrotu od Chucka Norrisa

    Czasem czujesz sie przygnebiony zupełnie bez powodu? To dlatego, ze Chuck Norris akurat drzemie

    Chuck Norris nigdy sie nie goli Jedno grozne spojrzenie w lustro wstrzymuje proces wzrostu a kazdy zbedny włosek ucieka w popłochu

    Chuck Norris ma zakaz mrugania do kobiet w wieku od 14 do 34 lat Ostatni raz kiedy to zrobił, podczas otwarcia koncertu New kieds on the block zakonczył sie masowa ciaza 16 437 kobiet na widowni Ich dzieciom w wieku 5 lat urosły rude brody

    Kiedys niedzwiedz zaatakował Chucka Norrisa Chuck pokazał mu swoja piesc, przez co niedzwiedz zjadł sie sam, wybierajac łagodniejsza smierc

    Chuck Norris otworzył puszke Pandory Zajrzał do srodka, obejrzał zawartosc i zamknał ja

    Sa dwa rodzaje ludzi na swiecie Ci, którzy ssa i Chuck Norris

    Chuck Norris potrafi podniesc krzesło na którym siedzi

    Nintendo chciało zrobic gre z Chuckiem w roli głównej Niestety Chuck nie moze umrzec, wiec gra byłaby za łatwa

    Chuck Norris wazy tyle co milion Słonc Według praw fizyki powinien sie zapasc pod wpływem własnej masy, ale prawa fizyki obawiaja sie, zeby kopniak z półobrotu nie przeniósł ich do innego wymiaru

    Dlaczego wszystko smakuje jak kurczak? Bo to ulubione zarcie Chucka Norrisa

    Chuck Norris zadziwił naukowców rozbijajac kopem z półobrotu diament. Ich zdziwienie trwało ułamki sekund bo niesamowitosc tego kopa doprowadziła do eksplozji ich mózgów

    Chuck Norris nigdy sie nie chowa On zawsze szuka

    Chuck Norris wynalazł lesbijki. Po tym jak poznały szczyt meskosci podczas stosunku z Chuckiem nie pozostało im nic innego jak zainteresowac sie kobietami

    Obcy robia doswiadczenia na ludziach. Chuck Norris robi doswiadczenia na obcych

    Niestety zbyt trudny do okiełznania, kop z półobrotu Chucka generuje dostateczna ilosc energii by zasilic całe Zachodnie Wybrzeze w prad przez 13 lat

    Kiedys Chuck Norris spadł z góry Rushmore W locie wymyslił i zbudował samolot dzieki czemu udało mu sie bezpiecznie wyladowac Kilka lat pózniej bracia Wright ukradli jego pomysł Zgineli od kopniaka z półobrotu

    Ulubiony kolor Chucka Norrisa to ból

    Chuck Norris jest tak madry, ze Stephen Hawking wstał zeby sie przed nim ukłonic

    Chuck Norris wymyslił dzieci bo znudziło mu sie ciagle to samo zarcie

    Chuck Norris to pierwsza osoba, u której wykryto raka brody Niewiele osób o tym wie, bo Chuck szybko pokonał chorobe za pomoca kilku kopów z obrotu

    Prawdziwa swieta trójca to Broda Chucka Norrisa, Jego Prawa i Lewa Noga

    Chuck Norris zgoliłby brode ale nie ma na Ziemi dosc twardego metalu na zyletke

    Chuck Norris przebrał sie za weza w raju i dal Ewie jabłko, po to zeby na swiecie było zło, z którym mógłby walczyc

    Chuck Norris uzywa wybielacza do płukania jamy ustnej

    Chuck Norris postanowił puszkowac i sprzedawac zapach swojego pierdniecia, poniewaz zadna kobieta nie moze sie mu oprzec. Ten produkt znany jest szerzej jako dezodorant Axe

    Chuck Norris wynalazł smierc zeby uczynic swoje zycie bardziej ekscytujacym

    Wszyscy wiedza, ze w czasie wojny prezydent Roosvelt powiedział: Jedyna rzecza, której musimy sie bac to sam strach Niestety, nie wszyscy znaja pozostała czesc tej sentencji: Na sczeszcie dla nas, Chuck Norris, który JEST strachem jest po naszej stronie, wiec nie musimy bac sie niczego

    Jesli spróbujesz kopnac Chucka Norrisa ponizej pasa, jego penis kopnie z półobrotu Twoja noge

    Chuck Norris to nie rzeczownik, to czasownik

    Chuck Norris walczył na smierc i zycie ze Swietym Mikołajem Bez sensu dodawac, ze kazde dziecko dostało na gwiazdke obcisle jeansy i pare skórzanych butów

    Kiedy Chuck Norris spoglada w niebo, chmury poca sie ze strachu Nazywamy to deszczem

    Film Rambo: Pierwsza Krew byl oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na ktorym byl w dziecinstwie Chuck Norris

    W czasie II wojny swiatowej Albert Einstein i jego przyjaciel Chuck Norris zostali poproszeni o stworzenie smiercionosnej bomby. Stworzyli dwie - bombe atomowa i kopniak z obrotu. Kopniak z obrotu był duzo bardziej przyjazny dla srodowiska i to on mial byc wykorzystany przeciwko Japonii, ale jeden z czlonków rzadu uznał, ze byłby on bronia zbyt straszna. Chcemy zranic Japonie, a nie zniszczyc ja calkowicie. Chuck Norris nazwal go cipka i kopnał z półobrotu wysyłajac do przyszłosci. Ten członek rzadu jest obecnie znany jako Al Gore

    Kiedy ciezarna pracownica lini lotniczych powiedziała Chuckowi Norrisowi, ze jego lot jest opózniony, ten odparł, ze jej ciaza tez i zaczał skakac po jej brzuchu

    Chuck Norris postanowil kiedys zrobic wibhrator, ktory symulowalby wielkosc i sile jego wlasnego penisa Ten wibrator jest obecnie znany jako mlot pneumatyczny

    Noe zamiast pary zwierzat kazdego gatunku zabral na arke wylacznie samiece i Chucka Norrisa A krolestwo zwierzat wciaz trwa

    Chuck Norris mieszka w Teksasie ze swja zona i 874 wietnamskimi dziecmi-niewolnikami

    W 1979 roku Chuck Norris zostal pierwszym Murzynyem, ktory wygral maraton nowojorski

    Chuck Norris moze naladowac telefon komorkowy trac nim o brode

    Chuck Norris wykonal Podroz Dookola Swiata w 80 Minut, a frajer którego kopnał z półobrotu w 80 sekund.

    Kiedy Chuck Norris pokazuje kciuk do gory to znaczy, ze ma erekcje

    Postac Supermana jest luzno oparta na Chucku Norrisa Niescislosci dotycza braku odpornosci na kryptonit

    Chuck Norris korzysta z dublerow W scenach placzu

    Chcuk Norris wygral kiedys ekstremalny triatlon z fortepianem przywiazanym do plecow Po drodze uprawial seks z 59 kobietami A takze jednym mezczyzna, ktory mial do Chucka pretensje, ze jego zona utonela w czasie orgazmu Kiedy Chuck Norris odbieral nagrode przyznal, ze po prostu przenosil swoj fortepian i nie wiedzial, ze jest jakis wyscig

    Chuck Norris przyniosl kiedys na przyjecie ekstremalnie ostry sos do salsy wlasnego przepisu Wielu ludzi pytalo go potem o sklad sosu Jak sie okazalo zawieral jego własne nasienie

    Dlaczego kura przeszla przez ulice? Poniewaz chuck Norris zjadl cala jej rodzine, zabil rolnika, ktory ja wyhodowal i uprawial seks z zona rolnika W tym samym czasie

    Normalny czlowiek ma 46 chromosomow Chuck Norris ma 92 Zawsze jest dwa razy lepszy od przecietnego czlowieka

    Kazdy ma jakiegos trupa w szafie Chuck Norris ma ponad 7 tysiecy

    Gdy Chuck Norris chcial cygaro, czlowiek wynalazl ogien Szybko

    Chuck Norris nosi okulary, w ktorych kazdy wyglada jak Azjata To dlatego tak czesto kopie ludzi z polobrotu w twarz

    Za kazdym razem gdy wchodzisz do saloonu, pamietaj zeby powiedziec Chuck Norris mnie przysłał

    Jack Kevorkian odsyła swoich pacjentów do Chuck'a Norrisa

    Broda Chuck'a Norrisa jest najtwardszym znanym ludzkosci materiałem Nastepny jest jego napiety biceps

    Chuck Norris złapał karzełka (leperchaun)

    Bog stworzył niebo i ziemie, potem stworzył człowieka Ludzie przeludnili ziemie, dlatego stworzył Chuck'a Norrisa

    Gdy Chuck Norris umiera, trafia do specjalnego miejsca w niebie gdzie sa wszyscy, ktorzy wzywali imie Chuck'a nadaremno, zeby mogl ich kopnac z polobrotu

    Cala muzyka techno jest oparta na roznych sposobach bicia serca Chuck'a Norrisa

    Chuck Norris odrzucil zaproszenie Vin'a Diesel'a aby pograc na Xboxie 720 i Playstation 4, poniewaz byl zajety graniem na swoim Xboxie 1080 i Playstation 5

    Jezeli kiedykolwiek bedzisz mial okazje spotkac Chuck'a Norrisa, zauwazysz, ze caly czas nosi okulary przeciwsloneczne Jest tak dlatego, ze sila jego spojrzenia wysadzilaby Twoj mozg i stopila oczy

    20 lat temu Chuck Norris usmiechnal sie, gdy myslal o sloniach uprawiajacych sex Od tego czasu juz sie nie usmiecha

    Penis Chuck'a Norrisa jest ubezpieczony

    Jesli trzy razy zapukasz w drewno i wykrzyczysz imie Chuck'a sepleniac, zjawi sie on i skopie Ci dupe Bedzie to najlepszy orgazm, jakiego kiedykolwiek doswiadczysz

    Chuck Norris uwielba zapach napalmu o poranku

    Chuck Norris bedzie uprawial seks tylko z kobietami, ktore zgodza sie to robic na jego nabijanym gwozdzmi lozu Nie trzeba chyba wspominac, ze bedzie to najlepszy seks w ich zyciu?

    Ghandi byl nazista, dopoki Chuck nie kopnal go z polobrotu w twarz, pokazujac, ze przemoc nie jest rozwiazaniem a mógł zabic

    Chuck Norris rozstapil Morze Czerwone, by wygrac zaklad z Bogiem, otrzymujac niesmiertelnosc Obecnie przekonuje Go, ze pokonalby go na reke

    Bron nie zabija ludzi, Chuck to robi

    Tom Cruise jest impotentem Katie Holmes ma dzieci z Chuck'iem Norrisem

    Chuck Norris potrafi wybekac caly alfabet Od tylu Po lacinie Na jednym wydechu Stojac na glowie Przygrywajac do tego na flecie

    Macgyver moze zrobic helikopter z gumy i spinacza do papieru, ale Chuck Norris moze go zabic i zabrac helikopter

    Chuck Norris potrafi obejrzec 60 sekund w 20 sekund

    Gdy Chuck Norris robi pompki, on nie podnosi siebie - Chuck Norris odpycha Ziemie

    Chuck Norris jest znany ze swojej skromnosci, ale przyznaje tez, ze jest ósmym cudem swiata

    Chuck Norris chodzi do toalety raz w miesiacu, obojetnie czy potrzebuje, czy nie

    W angielskim alfabecie jest tak naprawde 31 liter, ale tylko Chuck Norris wie jakie to 5 dodatkowych liter

    Chuck Norris pokonał i złapał wszystkie 386 pokemonów w czasie ponizej 27 sekundy Uzył do tego jedynie kopniaka z półobrotu

    Chuck Norris ostatnio zapisał sie na lekcje karate dla poczatkujacych, zeby móc przypadkowo spuscic manto małym dzieciom

    Chuck Norris nie rozumie, dlaczego powinno sie pójsc do lekarza, jesli erekcja trwa ponad 4 godziny Wiadomo, ze jego erekcje trwaja po 15 dni

    Jesli spojrzysz w lustro i powiesz Chuck Norris trzy razy, on sie zjawi i zabije cała Twoja rodzine Ale przynajmniej zobaczysz Chucka Norrisa

    Chuck Norris zabija pietnastu białych ludzi pod koniec kazdego tygodnia, zeby udowodnic, ze nie jest rasista

    Chuck Norris nakłada kondomy na lewa strone, zeby to on mógł zazyc rozkoszy

    Chuck Norris - reszta jest milczeniem

    Od kiedy w 1940 roku narodził sie Chuck Norris, odsetek smierci spowodowanych kopniakiem z półobrotu wzrósł o 13000%

    Chuck Norris wynalazł wode

    Zanim strach połozy sie spac, sprawdza czy Chuck Norris nie schował sie w jego szafie

    Zamiast poczekac na poród Chuck Norris otworzył sobie droge na ten swiat z półobrotu Piec minut po przyjsciu na swiat zapuscił brode

    Chuck Norris przestał byc prawiczkiem, zanim jego ojciec poznał jego matke

    Siódmego dnia, gdy Bóg odpoczywał porzadku pilnował Chuck Norris

    Wiedza na temat Mocy jest niepełna, a sa jej trzy rodzaje: Jasna Strona, Ciemna Strona i Chuck Norris

    Stwórca zaoferował Chuckowi Norrisowi umiejetnosc latania, ale on szybko odmówił i poprosił o silny kopniak z półobrotu

    Chuck Norris nie umie latac, ale i tak to robi

    Chuck Norris pije napalm, by stłumic swój wewnetrzny zar.

    Kopniak z półobrotu w wykonaniu Chucka Norrisa jest tak potezny, ze widac go z kosmosu gołym okiem

    Chuck Norris nigdy w zyciu nie mrugnał Nigdy

    Ukrytym talentem Chucka Norrisa jest niewidzialnosc

    Chuck Norris ma najlepsza pokerowa twarz w dziejach W 1983 roku wygrał miedzynarodowe mistrzostwa w pokera majac na reku jokera, dwójke pik, siódemke karo, czwórke z Uno i karte Przepustka z wiezienia z gry Monopol

    Chuck Norris wynalazł jezyk w którym słowa zostały zastapione róznego rodzaju kopniakami z półobrotu. Takze gdy zostaniesz kopniety nie obrazaj sie: byc moze Chuck własnie skomplementował twój kapelusz

    Pewnego razu, podczas sparingu z Wolverinem Chuck Norris stracił jedno z jader Na pewno pamiec o tym jadrze nie została pogrzebana, a to ze wzgledu na jego oficjalna nazwe: Jowisz

    Chuck Norris jest prawdziwym ojcem Lucka Skywalkera

    Chuckowi Norrisowi nie zdarzaja sie pomyłki w literowaniu Jesli jednak jakas sie zdarzy, Oxford uznaje nieomylnosc Chucka i poprawia bład w swoim słowniku

    Chuck Norris potrafi obejrzec 60 sekund w 20 sekund.

    Gdy Chuck Norris zabiera swoje dzieci na ryby wybiera odosobnione, ciche miejsce Zwykle jada na Trójkat Bermudzki

    Biblia sie myli. To nie Adam i Ewa, to Chuck Norris

    Zaden kompas nie pokazuje gdzie jest północ Wszystkie pokazuja na miejsce, w którym akurat jest Chuck Norris

    Chuck Norris kopniakiem z półobrotu zniszczył czarna dziure

    Chuck Norris zjadł raz ryze papieru i wysrał kilkaset figurek origami Oraz mistrza Miyagi z Karatekida

    Chuck Norris i Mr. T spotkali sie tylko dwa razy Oba spotkania zostały zatuszowane przez rzad USA Oficjalnie sa znane jako bombardowanie Hieroszimy i Nagasaki

    Pluton jest orbitujaca grupa brytyjskich zołnierzy z czasów wojny o niepodległosc, którzy wylecieli w kosmos po tym, jak Chuck Norris kopnał ich z półobrotu w twarz

    Kiedy Chuck Norris dzwoni na 0-700, nie zostaje obciazony rachunkiem Automat sam sobie wrzuca monety

    Kopniak z półobrotu w wykonaniu Chucka Norrisa jest preferowanym sposobem wykonania kary smierci w 16 stanach

    Kiedy Chuck Norris wpada do wody nie staje sie mokry, to woda staje sie norrisowata

    W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi Sa tylko sciany, przez które przechodzi

    Wilt Chamberlain chwali sie, ze w zyciu spał z 20000 kobiet Chuck Norris nazywa to wolnym wtorkiem

    Chuck Norris nie potrzebuje tlenu do zycia Tlen potrzebuje Chucka Norrisa

    Jesli Chuck Norris sie nie wyrabia w czasie, to czas zwalnia

    W momencie swoich anrodzin Chuck Norris kopnał z półobrotu doktora Nikt inny nie bedzie przyjmował porodu Chucka Norrisa niz sam Chuck Norris

    Na poczatku kazdego lata Chuck Norris zaczyna trening (kzp) kopów z półobrotu Wtedy własnie zaczyna sie pora huraganów

    Plemniki Chucka Norrisa sa wielkie jak wegorze

    Bóg nie dopuszcza, aby dobrym ludziom działy sie złe rzeczy W odróznieniu od Chucka Norrisa

    Pot Chucka Norrisa to najlepszej jakosci Whiskey

    Kosmici istnieja Czekaja tylko az Chuck Norris umrze, zeby sie ujawnic

    Chuck Norris rok spedził na Antarktydzie w samych slipkach Antarktyda nie przezyła

    Chuck Norris nie podgrzewa jedzenia Patrzy na nie az robi sie gorace ze strachu

    Chuck Norris boi sie tylko jednej rzeczy - ze kiedys dostanie z półobrotu w twarz od samego siebie

    Sex z Chuckiem Norrisem jest jak pytanie go o godzine - zawsze Dwie sekundy do...

    Kobiety nie koncza z Chuckiem Norrisem To on konczy z kobietami Na zawsze Z półobrotu

    Chuck Norris jest jak wódka Nigdy nie wiesz kiedy Cie kopnie

    Chuck Norris jest jedyna osoba, który ułozył kostke Rubika w jednym ruchu - kopnał ja z półobrotu

    Venus z Milo kiedys miała rece A potem spotkała Chucka

    Chuck wynalazł perpetum mobile Ale kopnał je z półobrotu, nim ktokolwiek zdołał zobaczyc jak je skonstruowac

    To nie naukowcy odkryli rozszczepianie sie atomu- to Chuck Norris postanowił kopnac z półobrotu najmniejsza rzecz na swiecie

    Chuck Norris nie uzywa prezerwatyw Jego plemniki kopia jajo z półobrotu zeby wróciło do jajnika

    Gdyby Chuck Norris urodził sie w epoce kamienia łupanego, wszyscy ludzie mieliby teraz jedna noge ułozona poziomo do kopania z półobrotu

    Gdyby Chuck Norris zył w epoce Ludwika XIV to muszkieterowie nie walczyliby na szpady, tylko kopali z półobrotu

    ZSRR rozpadł sie, poniewaz Chuck kopnał go z półobrotu

    Sw Jan widział Chucka Norrisa w akcji, ale wolał to nazwac armagedeon

    CKM to skrót od Chuck Kopie Mocno

    Chuck Norris nie wpada pod samochody To samochody wpadaja na Chucka

    Chuck Norris uzywa Firefoxa, poniewaz najszybciej ulega jego sile (tzn. pada)

    Ostatnia walka goloty tak naprawde trwala minute. W ostatniej sekundzie wkroczyl do akcji Chuck Norris pokonujac go tak szybko, iz zaden widz tego nie zauwazyl, a wygrane przypisano Lenox Lewisowi.

    Einstein sie mylił. Predkosc swiatła jest wzgledna, wzgledem ruchu obrotowego stopy Chucka Norrisa, podczas kopu z półobrotu.

    Chuck Norris sciagnał internet na dyskietke.

    Chuck Norris wygrał partie szachów jednym posunieciem. Pion Chucka kopnał króla przeciwnika z pół obrotu i zakonczył rozgrywke.

    Chuck Norris krzyzuje dwie proste równoległe kopiac je z pół obrotu.

    Gwiazdy sie nie zapadaja. Gwiazdy uciekaja przed Chuckiem Norrisem do wewnatrz siebie i staja sie czarnymi dziurami.

    Chuck Norris wstrzymał Słonce i kopnał Ziemie, a pózniej poinformował o tym Kopernika.

    Na Ziemi był kiedys jeden kontynent. Poszczególne jego czesci oddzieliły sie od siebie, bo chciały uciec przed Chuckiem Norrisem.

    Windows 98se Chucka Norrisa sie nie zawiesza.

    Budda osiagnał nirwane, kiedy Chuck Norris kopnał go z półobrotu.

    Chuck Norris obchodzi urodziny 367 razy w roku.

    Grecy przestali wierzyc w mity, kiedy Chuck Norris zabił Zeusa kopnieciem z pół obrotu.

    Gadu-gadu Chucka Norrisa działa bez internetu i jest w nim opcja: kopnij z pół obrotu.

    Chuck Norris jest równiez swoim ojcem.

    Jezus nie rozmnozył chleba podczas jednego ze swoich kazan. To Chuck Norris podzielił sie wówczas z tysiacami ludzi kawałkiem swojego drugiego sniadania.

    Dane w komputerze Chucka Norrisa przyjmuja wartosci 0, 1 i 'kopniak_z_półobrotu'.

    Chuck Norris jako jedyny potrafi przybic galaretke do sciany. Bez uzycia rak.

    Bazyliszek nie zginał od spojrzenia w lustro. On zginał od spojzenia Chucka Norrisa.

    Najlepszym narkotykiem na swiecie jest zmielony i zwalkowany wlosłonowy Chucka Norrisa - Jezus tym specyfikiem potrafil zacpac miliony wyznawcow

    Wejscie Smoka w wolnym tłumaczeniu z chinskiego znaczy-"Kop z półobrotu".

    Chuck Norris potrafi złapac swój cien i kopnac go z półobrotu

    To nie Neron podpalił Rzym, to tylko Chuck Norris robił sobie grilla

    Gdy Chuck Norris kroi cebule,to ta płacze za niego.

    Chuck Norris zna sens zycia - i nie ma najmniejszej ochoty podzielic sie nim z TOBA!

    Wystarczy jedno spojrzenie Chucka na telefon komórkowy, a simlocki same sie zdejmuja. Te z salonu Plusa dodatkowo zapewniaja mu roczny zapas kopytek.

    Kiedys, podczas niesienia na plecach calej kolei transyberyjskiej w glebokiej, mroznej Rosji Chuckowi zdarzyło sie dwa razy kichnac. Media pózniej nadały tym kichnieciom nazwy: Katrina i Rita.

    Co to jest: Chuck Norris, Mr. T, Hulk Hogan i Vin Diesel? - Czterej jezdzcy Apokalipsy

    Einstein był nieprecyzyjny: Wszystko jest wzgledne - oprócz Chucka Norrisa

    Chuck Norris moze kupic alkohol w sklepie, gdy jest nietrzezwy. Poza tym zawsze moze wyegzekwowac alkohol kopniakiem z półobrotu.

    Chuck Norris zjada wegiel, a *** diamentami.

    Gdy słyszysz pukanie do drzwi, nie pytaj "kto tam ?" To Chuck, jesli je otworzysz dostaniesz z półobrotu, jesli ich nie otworzysz dostaniesz z półobrotu.

    Podstawiony do równania Chuck Norris daje wynik równy zadawaniu bólu.

    Chuck Norris potrafi za ciebie zesrac sie w gacie, które masz na sobie. Rzecz jasna zesrac sie na jego widok.

    CNN podało, ze Chuck Norris doliczył do nieskonczonosci po raz trzeci.

    Chuck Norris jest dobry dla kobiet i dzieci - kopie je z półobrotu, podczas gdy mezczyzni dostaja z pełnej obrotówki.

    Bóg wybacza, Chuck Norris nie...

    Gdy nauczycielka od chemii powiedziała Chuckowi ze nie ma takiego pierwiastka jak ChN to Chuck kopnał ja z półobrotu, po czym zjadł cały zapas zwiazków chemicznych zmarłej niedawno nauczycielki i wysrał pierwiastek ChN. Ma on mase molowa równa 666 i potrafi kopnac z półobrotu Mendelejeva

    Chuck Norris potrafi tak zgiac złotówke by orzełek sie zesrał. Jak sie nie uda to wali go z półobrotu w dziub.

    Trafiles kiedys head-shoota? Chuck Norris robi to z półobrotu

    Chuck Norris rozpoczał produkcje lalek Chucky

    Chuck Norris zawsze jest Spritem, kazdy inny jest pragnieniem

    Chuck Norris gasi wode i pali ogien...

    Jak wyjdziesz z tej strony to Chuck Norris Cie znajdze i kopnie z całego obrotu

    Chuck Norris dodał dwie ujemne liczby i otrzymał dodatnia

    Chuck nie tylko zapładnia!! on tez zapyla...

    Chuck Norris - i wszystko jasne...

    Chuck Norris urodził sie 30 lutego

    Matka Natura, Ojciec Chuck Norris

    co jest mocniejsze od kopniaka z polobrotu?? kopniak z całego obrotu

    Chuck Norris nigdy nie ma problemów z utrzymaniem równowagi, chyba, ze sam kopnie sie z półobrotu.

    Tajemnica kopniaka z półobrotu Chucka Norris polega na tym, ze tak na prawde Chuck stoi w miejscu prostujac noge, a to cały wszechswiat wykonuje pół obrotu.

    Dlaczego w Polsce pizdzi w kazda zime? Bo Chuck kradnie całe ciepło w swojej brodzie i zabiera do Texasu.

    Chuck Norris zanim przejdzie przez pokój sprawdzi, czy nie ma na jego drodze zadnych kabli (na przykład od odkurzacza) co by sie nie wyjebał przed sprzedaniem kopniaka z półobrotu.

    Pierwsza zasada dynamiki Newtona: Ciało pozostaje w spoczynku lub jesli zostało kopniete przez Chucka Norrisa porusza sie ruchem jednostajnym.

    Druga zasada dynamiki Newtona: Chuck Norris zadziałał na nia siła kopniaka z półobrotu i przestała obowiazywac.

    Trzecia zasada dynamiki Newtona: Ciało kopniete przez Chucka Norrisa pozostaje w ruchu.

    Dlaczego Bush nie wysłał Chucka do Iraku? Bo Osama złozył ofiare z 1000 irakijskich dzieci pod nie istniejacym pomnikiem Norrisa.

    Chuck Norris nie musi wstawac na 8 do roboty. Oczywiscie płaca mu za to.

    Tylko Chuck Norris potrafi dokładnie policzyc liczbe Pi .... na liczydle

    Chuck Norris mial byc papiezem ale nie lubi jak mowia do niego ojcze

    Matka Chucka Norrisa byla by miss Uniwersum... W podnoszeniu ciezarow dzieki malemu Chuckowi

    Chuck Norris tu był....

    Osoby niepełnosprawne, kobiety w ciazy, osoby z małymi dziecmi oraz Chuck Norris obsługiwane sa poza kolejnoscia....

    CNN wlasnie doniosla ze Chuck Norris zadeklarował policzyc do nieskoczonosci nieskonczenie wiele razy.

    Chuck Norris zamiast kropli do oczu uzywa mieszanki Poxipolu i Superglue.

    Chuck Norris myje zeby szczotka druciana.

    Chuck Norris potrafi zapisywac liczby niewymierne w postaci ilorazu dwoch liczb calkowitych

    Wirusy które wejda do komputera Chucka Norrisa porzadkuja dysk , po czym atakuja komputer tego kto je przysłał.

    W 1883 na Krakatau nie nastapiła erupcja wulkanu. To Chuck Norris po drugiej stronie kuli ziemskiej własnie zdepnał z półobrotu niedopałek papierosa, powodujac jego przebicie sie przez prawie całe wnetrze Ziemi az do złóz ropy naftowej i gazu pod wyspa Krakatau. Był to papieros marki Chuck Norris, wiec nadal sie tlił i spowodował eksplozje.

    Chuck Norris ma swoja letnia rezydencje w Szkocji. Przebywajac tam, lubi kapac sie całymi dniami w jeziorze. Szkotom nie jest znany pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem, ale jako Potwór z Loch Ness.

    Chuck Norris kupil eBay.com na Allegro.pl [niedlugo zmieni sie nazwa serwisu]

    Chuck Norris nie moze uprawiac seksu oralnego. Jego partnerki by sie udlawily.

    Chuck Norris probowal kiedys zmierzyc swoje przyrodzenie. Niestety, nie istnieje wystarczajaco dlugi przyrzad do pomiarow.

    Eutanazja jest nielegalna. Chuck Norris jest.

    Chuck Norris nie potrzebuje parasola. Deszcz boi sie na niego padac.

    Chuck Norris jest moderatorem tej strony. Wikipedysta:Chuck_Norris

    Chuck Norris ma w mozgu bluetootha i lacze IrDA oraz moze podlaczac sie bezprzedowodo do Matrixa

    Chuck Norris jest zawsze ON-Line. Nawet wtedy gdy jest OFF-Line

    Gdy Chuck Norris gdzies idzie, to tak naprawde on sie nie rusza .To ziemia odpowiednio obraca sie w stosunku do niego

    Tylko Chuck Norris wie ile wazy kilogram kota

    Bóg chciał stworzyc swiat w 10 dni. Chuck Norris dal mu 6.

    CNN podało, ze Chuck Norris wybrał sie na wakacje z zamiarem zwiedzenia Wszechswiata. Po dwóch dniach wrócił zniesmaczony stwierdzajac, ze juz wszystko obejrzał i zaczał sie nudzic.

    Mówia, ze Jezus chodził po wodzie, tak naprawde to uciekał on przed Chuckiem Norrisem.

    Tylko Chuck Norris moze zabijac 25h na dobe, 8 dni w tygodniu.

    Chuck Norris jest wszedzie, nawet tam, gdzie go nie ma.

    Chuck Norris nie dzwoni na Błekitna Linie TP - to ona dzwoni do niego.

    Gdy Chuck Norris gra w Call of duty to ma ping ujemny. [ -1542ms ]

    Chuck Norris nie cheatuje - on kopie z obrotu.

    To nie Bóg stworzył Chucka Norrisa. To Chuck Norris stworzył Boga na swoje podobienstwo.

    Chuck Norris kopnał z pół obrotu Krystyne z gazowni.

    Chuck Norris nie mysli. On czeka na wyzwanie.

    Chuck Norris jest bohaterem narodowym wszystkich krajów.

    Chuck Norris - nawet jak miał granat w bucie, to mu tylko dziure w skarpecie wyrwało.

    Chuck Norris. Zadnych pytan.

    Dlaczego Chuck Norris nie musi przepraszac ofiar tsunami? Bo to nie jego wina, ze puscił baka pływajac beztrosko akurat w wodach Pacyfiku!

    Gdyby powiekszyc kropki stawiane na koncach zdan oznajmujacych okazało by sie ze pisze tam Chuck Norris, poniewaz telepatycznie zakodował to w umysle kazdego człowieka.

    Odkad nasza planete zamieszkuje Chuck Norris, Ziemia wykonuje pół obrotu wokół Słonca oraz wokół własnej osi.

    Na dom Chucka nigdy nie pada deszcz.

    Chuck Norris nie je, on asymiluje pierwiastki z powietrza.

    Chuck kazał Bogu stworzyc Ziemie, zeby miał kogo bic.

    Chuck Norris potrafi tak kopnac stół z półobrotu, ze ten sam pod soba przejdzie.

    Chuck Norris wyruchał wszystkich chłopaków górala.

    Laleczka Chuky - zabawka z młodzienczych lat Chucka Norrisa.

    Sekretem sukcesu Tokio Hotel jest to ze poród kazdego z członków zespołu odbierał Chuck Norris.

    Jak pojawił sie Chuck Norris? Rozbił sie w Rosswel w 1947 podczas katastrofy swojego statku.

    Tylko Chuck Norris wie jak wygada kwadratura koła. To on ja stworzył. Sami wiecie jak...

    CNN podalo w informacjach ze Chuck Norris jest w stanie swoimi bakami uzupelnic braki gazu w polsce i na ukrainie. Problem tylko w tym ze rosja nie chce sie na to zgodzic. Po interwencji Chucka, pograzona w kopie z półobrotu rosja wycofała sprzeciwy.

    -Spojrzcie na niebo!! Kto to?? -to samolot,-nie to ptak,-Super pies,-wyglada jak Suopermen.-Chuck Norris: nie wy patalachy nie zgadliscie.A to jest moj nowy kop z polobrotu multi kill. Zycie w niewiedzy jest karane smiercia!!

    Chuck Norris wkreca zarowki kopniakiem z półobrotu...

    Albert Einstein powiedział kiedys: "Dwie rzeczy nie maja granic: wszechswiat i potega kopa z półobrotu"

    Chuck Norris powoduje raka i choroby serca.

    W roku 1957 o godzinie 11.47 zakazano uzywania kopa z półobrotu. Chwile pózniej w niewyjasnionych okolicznosciach decyzje zmieniono...

    Wycieki z Blizzardu mówia, ze w Diablo III dostepna bedzie umiejetnosc "Kop z półobrotu". Przeciwnicy tego pomysłu twierdza, ze gra bedzie zbyt prosta.

    Bruce Lee nie istniał - To dawne imie Chucka

    To Chuck wymyslił GG

    W Teksasie liczbe zgonów podaje sie w jednostkach zwanych 'chuckami norrisami'.

    Wsród ludzi w USA krazał pogłoski ze wspanialomyslny Chuck obdarował NASA kamizelkami ze swojej brody(jego broda jest najtwardszym materialem na swiecie).Oddzialy specjalne marines beda teraz niepokonane.Zachwiało to równowage sił na swiecie.Dlatego reszta swiata i zlozyla ofiare z malych dzieci Chuckowi.Wspanialomyslny Chuck zabil z polobrotu wszystkich marines ktorzy mieli jego kamizelki

    Siła kopniecia z półobrotu przez Chucka Norrisa jest równa sile wybuchu 1 000 000 ton trotylu.

    Bawiło sie dziecko klockami, przyszedl Chuck Norris i spuscił wode.

    Chuck Norris robi zakupy poza Układem Słonecznym.

    Któregos dnia Chuck zauwazył, ze cos mu sie sypie z głowy. On nazwał to "łupiezem". Ludzie do dzis robia z tego sztabki...

    Chuck Norris jest organizmem samozywnym.

    To Chuck Norris zbudował piramidy egipskie.

    Kazdy człowiek potrafi zasłonic fortepian. Chuck potrafi zafortepianic słonia.

    Telewizor Chucka ma 3 przyciski : ON, OFF i Roundhouse Kick.

    Chuck Norris ma zawsze "accepted". Nawet korzystajac z zastrzezonych kart płatniczych. Kasjerki sie go boja, terminale płatnicze jeszcze bardziej.

    Chuck Norris tylko raz był w kłopotach. Kłopoty-Stanisławy - woj. podlaskie, pow. Siemiatycze.

    Kiedys naga napalona miss wordl poprosila Chucka, aby zrobil z nia to, co potrafi najlepiej. Dostala z półobrotu....

    Chuck Norris tylko raz byl we Włoszech. Oparł sie o jeden z budynków w Pizie i juz wiecej nie chce sie tam pokazywac.

    Chuck Norris potrafi sam siebie zapłodnic

    Chuck tez ma piete achillesowa - nie potrafi przepic Polaka.

    Brucee Lee pokonał Norrisa w filmie sensacyjnym. Niestety zginał 2 minuty po tym jak Chuck odebrał swoja kase za film.

    W 2030 roku Ziemia zmieni nazwe na Chuck Norris

    Chuck Norris potrafi polizac sie po plecach.

    Nie ma chuja we wsi. Jest Chuck Norris.

    Sa cztery stany skupienia... czwartym jest wszystko to co spotkało Chucka Norrisa

    Stonehage wcale sie samo nie rozpadlo.. zgadnijcie kto trenowal tam kopy z polborotu..

    Tylko Chuck Norris potrafi podrapac sie lewa stopa po prawym uchu! Tylko ON!

    Hucznie swietujac co roku Nowy Rok, ludzie na całym swiecie ciesza sie ze Chuck Norris pozwolił mu nadejsc.

    Mona Lisa wcale sie nie usmiecha. Charakterystyczne wykrzywienie ust to pamiatka po kopie z półobrotu Chucka Norrisa.

    Dopóki zyje Chuck Norris koniec swiata nie nadejdzie - boi sie.

    Chuck nie podwija przed walka rekawów - podwija nogawki.

    Chuck Norris odkrył nowe zródła Amazonki. W Hinach

    Chuck Norris zbudował model Ziemi w skali 1:1

    Chuck Norris przeczytał te liste. Nie zobaczył w niej niczego smiesznego.

    Chuck Norris postanowil wprowadzic oplaty za uzywanie powiedzenia z "pol obrotu"

    Chuck Norris zabił sw. Mikołaja.

    Mt. Everest jest nizszy od Chucka.

    Balcerowicz zapowiedzial, ze na nowym banknocie 500-złotowym bedzie wizerunek ..... Chucka Norrisa.

    Jesli chcesz schowac sie przed Chuckiem Norrisem wybierz niewidoczna strone Ksiezyca. Jednak pamietaj - od czasu do czasu Chuck przywala w Ksiezyc "z pół obrotu".

    Witam wszystkich - tu Chuck Norris.

    Wszystkie te dowcipy napisał Chuck Norris.

    Na poczatku był Haos. Z Haosu narodził sie Chuck (Pan) i Norris (Władca). Przez 6 dni ciezko pracowali w pocie czoła by stworzyc Swiat, a siódmego dnia sie scalili. I tak powstał Chuck Norris i jego Swiat. Chuck Norris dzis bardziej znany jako Władca Piachy i Kopniaka.

    W karieze Chucka tylko jeden raz spuszczony został mu tak zwany wpierdol w filmie z Brucem Lee. Jak podaje pewne zródło, zaraz po zakonczeniu zdjec do filmu Chuck w gescie rewanzu wydłubał Bruceowi oczy i wyrwał serce. Zjadł je na kolacje i rozwiazał sudoku.

    Chuck Norris lubi psy. Ale tylko z musztarda.

    Kiedys grozny gryzzli spotkał Chuca Norrisa. Od tej pory jest znany jako Kubus_Puchatek

    Jest tylko jedna rzecz ktorej obawia sie Chuck Norris - walczyc z Chuckiem Norrisem.

    Chuck Norris nie musi myc zebów- próchnica za bardzo sie go boi. Pasta i szczoteczka tez zreszta...

    Nigy nie dotykaj brody Chucka Norrisa. Jest ona złozona z małych czułek, które kopia z półobrotu.

    Chuck Norris kiedys zginał, ale przezył.

    Dlaczego scyzoryk Mac Gyvera jest taki czerwony i zawsze niezawodny? Bo został zrobiony z włoska z brody Chucka Norrisa.

    Chuck Norris nie jezdzi na nartach bo jak wchodzi na stok to snieg ze strachu topnieje.

    Miliony lat temu Chuck Norris znalazl w internecie strone z zartami o sobie... Chwile pozniej nastapil Wielki Wybuch.

    Chuck Norris pije tylko kawe z kubka.

    Chuck Norris oddzielił sie od ludzi w ewolucji jakies 4 mln lat temu.

    Microsoft umiesci Chucka Norrisa w swoim najnowszym Windowsie jako narzedzie do wykopywania Wirusów.

    Chuck Norris nie zna litosci, litosc boi sie go poznac.

    Chuck w wieku 5 lat kopnał kogos z pólobrotu, tak ze ten wpadł na pole pełne przenicy - i tak powstał Chockapic.

    Shaquille O'Neal ma rozmiar stopy 56. Chuck Norris 59.

    w 2012 Ziemia ma sie przebiegunowac... Media doszukuja sie powiazania tego zjawiska z zapowiedzia Chucka Norrisa, iz wybiera sie on na sylwestra 2011/2012 na biegun północny w celu trenowania kopniaków z półobrotu.

    To Chuck Norris zwyciezył pod Stalingradem, a Hitler nie strzelił sobie w skron tylko dostał z półobrotu

    Chuck Norris potrafi włozyc sobie parasol w tyłek, otworzyc go, po czym wydmuchac nosem

    Johny 11 Palców ma 11 palców. Chuck Norris ma 12.

    Czemu Chuck Norris lubi filmy akcji??Bo to Go odpreza :)

    Co było pierwsze: jajko czy kura?? Chuck Norris.

    Mozesz w to nie uwiezyc, ale Chuck Norris jest murzynem.

    Romb to kwadrat kopniety z półobrotu przez Chucka Norrisa

    Chuck Norris nie ma matury, ale za to umie kopac z półobrotu.

    Bóg. Prawie jak Chuck Norris. Prawie robi ogromna róznice.

    Chuck Norris. Tak kopnał z półobrotu, ze złamał kod Leonarda da Vinci.

    Chuck Norris jest jedynym w historii zwyciesca milionerów, który wygrał nie wchodzac do studia

    Chuck Norris wymyslił słowo "dzezi"

    There is no future, there is only Chuck Norris.

    CNN w ostatnich wiadomosciach podalo ze w USA we wszystkich stanach wprowadzono nowa kare smierci. Kopnniak z półobrotu w twarz.

    Chuck Norris umie kopnac sie w czoło z półobrotu.

    Speciajnie dla fanów Chucka Norrisa telewizja polska przygotowoje nowa telenowele "C jak Chuck"

    Chuck Norris nie boi sie Rysia z Klanu

    Chuck Norris był wykonawca tytułowej piosenki serialu Straznik Teksasu [Oda do Chucka Norrisa->na górze]

    Chuck Norris moze obalic kazda teorie, kopem z pół-obrotu.

    Kazimiera Szczuka ma wade wymowy bo Chuck Norris kopnal ja z półobrotu

    Chuck Norris codziennie dostaje becikowe...

    Tylko Chuck Norris potrafi polizac swój łokiec !

    Chuck Norris jest jak wino, czym starszy tym mocniej kopie z półobrotu

    "How much blood would you shed to stay alive?" - pyta Chuck Norris przed kopniakiem z półobrotu.

    Chuck Norris jest jak Media Markt, nie dla idiotow!

    Na Halloween Chuck Norris ZAWSZE przebiera sie za Chucka Norrisa.

    Chuck Norris naprawde nazywa sie Chuck Półobrót.[Norris- z gr. obrót]

    Chuck Norris moze powtórzyc półobrót w zwolnionym tempie [Widac to na gifie na górze]

    Chuck Norris - ostatni dinozaur...

    Kiedys Chuck zjadł gume Winterfresh i nastała epoka lodowcowa.

    Gdy Chuck Norris staje oko w oko ze smiercia, to ona pierwsza spuszcza wzrok.

    Kobieta nie moze mówic, ze jest szczesliwa, jesli nie spotkała Chucka. Mezczyzna tez nie.

    To nie miesnie Chucka Norrisa sa twarde jak stal, ale to stal jest twarda jak miesnie Chucka Norrisa.

    Miesnie brzucha od Chucka Norrisa nie maja kształtu kaloryfera, ale to kaloryfer ma kształt jego miesni.

    Tylko Chuck Norris potrafi kopnac o kant kuli... Oczywiscie z półobrotu.

    Łzy Chucka Norrisa sa jak polskie autostrady. Nie istnieja, a do ich pokazywania w telewizji trzeba dublerów.

    Kapelusz Chucka Norrisa działa jak spojler kiedy kopie z półobrotu.

    Chuck Norris ma dwa promile powietrza w wydychanym alkoholu.

    Ogladaliscie Supermena? ..Chuck robi to samo co on tylko ze 2 razy lepiej i na dodatek kopie z półobrotu!

    Podstawowa jednostka mocy jest 1 Chuck a nie jak dotad uwazano 1 Watt. Sprawa jest smieszna tym bardziej, ze 1 Chuck to w przyblizeniu nieskonczonosc Wattów.

    Chuck Norris potrafi zamontowac procki Intela w płytach od procków AMD

    Agencje podaly ze Chuck Norris policzyl do nieskonczonosci nieskonczenie wiele razy a potem... kopnal ja z polobrotu

    Pojawil sie nowy wirus komputerowy Chuck Norris Gdy dostanie sie do systemu...kopie z polobrotu.

    Chuck znajdzie winnego, który usunoł go z tej strony i kopnie go z półobrotu.

    Chuck Norris budzi się rano, kopiąc się z półobrotu w ***.

    "Agencje podały, że Chuck Norris..." Agencje nie podają, agencje boją się Chucka Norrisa.

    Co by się stało, gdyby Chuck spotkał Georga Busha? Kopnął by go z półobrotu!

    Droga nie biegnie do lasu, ona spieprza przed Chuckiem Norrisem

    CHUCK NORRIS przetłumaczył Biblie na 2000 języków

    Chuck Norris jest pogodoodporny i nie wie kto to Goździkowa bo i po co

    I powiedział Bóg: niech się stanie Norris. Chuck Norris.

    Terminator potrzebował 5000 naboi by zabić 2000 wrogów Chuck ten sam wynik osiągnoł kichając

    Każdy wie że na Hiroshime "Enola gey" zrzuciła nie fat boya a Chucka Norisa

    Zgadnijcie co wprawiło w ruch kometę, przez którą wyginęły dinozaury...

    Balcerowicz musi odejść... Chuck Norris mu kazał.

    Prezydent i cały PiS poda się do dymisji jak tylko zechce tego Chuck Norris.

    Chuck Norris prostuje banany kopem z półobrotu.

    Najpierw był Chuck Norris, dopiero potem Wielki Wybuch i początek wszechświata.

    To nie Bin Laden stał za zamachami na WTC 11 września. To Chuck Norris kopnął z półobrotu.

    Tylko Chuck Norris wie, gdzie leży wioska Smerfów.

    Chuck Norris lepiej włada nogą (używając jej do słynnego juz kopa z półobrotu) niż razem wzięci mistrz Yoda i Oby-Was-Kopneli mieczem swietlnym.

    Chuck Norris przekazał przepis na magiczną miksturę Panoramiksowi.

    Sok z Gumijagod niewiele sie przydal Gumisiom w trenowaniu podskokow bo tylko Chuck Norris potrafi wykonac taki polobrot

    Tylko Chuck Norris wykona półobrocik bez żadnych kłopocików.

    Dochodzą także słuchy z jednostki wywiadowczej z ziem pyrowych ze Chuck Norris ma Siostrę Bliźniaczkę oraz poluje na Koksa na którego ma zlecenie od Chomika Gohana.

    Chuck Norris kiedyś pierdnął i tak powstała V Symfonia Beethovena.

    Borewicz przy Chucku nie ma szans, Chuck zalicza w jednym odcinku wszystkie panienki polobrotem, robiąc jednoczesnie bajer na szosie.

    Naukowcy do dziś spierają się, co było przyczyną zagłady diznozaurów. Chuck Norris powiedział, że po prostu miał zły dzień.

    Dlaczego światło nie porusza sie jeszcze szybciej? Bo Chuck Norris nie lubi, kiedy ktoś biega szybciej od niego.

    Chuck Norris MOŻE jednocześnie określić położenie i pęd cząstki.

    Chuck Norris - ludzik metra

    Chuck Norris odbił dłonie w Alei Gwiazd, kiedy cement był już suchy.

    Ziemia się kręci wokół słońca, a słońce wokół Chucka Norrisa.

    Półobrót Chucka Norrisa ma 720°.

    Chuck Norris kopnie Cię z półobrotu, jeśli bedziesz podrywać jego dziewczynę. Każda dziewczyna jest dziewczyną Chucka Norrisa.

    Nawet jelito cieńkie Chucka Norrisa jest grube

    99,9% powierzchni ciała Chucka Norrisa to strefa erogenna.

    Chuck Norris wymyślił nieskończoność w matematyce, by jego zdolności były nieobliczalne

    Chuck Norris wyjeżdza na rolkach za granice.

    O Chucku Norrisie jest 500 faktów. I jeszcze trochę więcej.

    Tylko Chuck Norris wie gdzie jest nemo.

    Chuck Norris dokonał niemożliwego - przeszedł samego siebie.

    Chuck Norris mruga okiem z dokładnością większą niż dokładność zegara atomowego

    Tylko Chuck Norris wie jak przejść całe Simsy.

    Nawet Chuck Norris w taka pogodę musiałby ubrać chociaż podkoszulkę.

    Chuck Norris pokonał własny cień, z półobrotu go załatwił

    Serial Knight Rider się skończył, bo Chuck Norris rozpieprzył niezniszczalne gadające auto na niezniszczalne kawałki.

    Chuck Norris kasuje bilety w autobusie z półobrotu.

    Kopnięcie Chucka Norrisa ścina galaretkę.

    Nietzsche zza grobu sprecyzował swoją teorie: Nigdy nie patrz zbyt długo na Chucka Norrisa (nigdy tez nie patrz na niego zbyt krótko) albowiem któregoś pieknego dnia Chuck Norris może spojrzeć na Ciebie... a wówczas wiesz co cię czeka...

    Wiecie dlaczego Artur Gacki jest taki paskudny? Bo dostał z poł obrotu od Chucka Norrisa.

    Kazda reklamacja ktora składa Chuck Norris jest uznawana. KAŻDA.

    Chuck Norris przeszedł GTA: San Andreas w 110 % używając tylko kopa z półobrotu.

    Dowcipy o Chucku Norrisie są jak Media Markt - powinni tego zabronić!

    Silny, potężny, boski... Chuck Norris.

    Zgadnijcie, co miało być tajną bronią III Rzeszy...

    Chuck Norris pokonał Gołotę. O dziwo nie musiał używać kopu z półobrotu.

    E=mc2, gdzie: E - energia , m - masa, c - prędkość kopniaka z pół obrotu, 2 - Chucka Norrisa

    Chuck Norris posiada potrójny dualizm korpuskularno-falowy w 457 odmianach.

    Gdyby Chuck Norris grał agenta Smitha w Matrixie, to nie trzeba by było robic Reaktywacji ani Rewolucji.

    Chuck Norris nie ma zadnych krewnych odkad na wielkim zjezdzie rodzinnym, który zorganizował z okazji swoich miliardowych urodzin, zaserwował wszystkim gosciom swój ulubiony gatunek szampana - stezony kwas siarkowy.

    Jak myslicie? Kto w 1962 nakłonił Chruszczowa do zabrania radzieckich rakiet z Kuby zaledwie 2 tygodnie po ich umieszczeniu tam?

    Czarna dziura wchłania wszystko ,nawet swiatło. Z wyjatkiem Chucka Norrisa...

    W Obcym 4 tak naprawde Ripley nie została sklonowana. Spłodził ja Chuck Norris z jedna z samic-obcych. Oczywiscie w trakcie najlepszego seksu w zyciu tej samicy-obcego. Ale Chuck nie był usatysfakcjonowany, wiec jak tylko nowa Ripley ujrzała swiatło dzienne, to jej mama-obcy dostała z półobrotu.

    Chuck Norris jest litosciwy dla kobiet,dzieci i emerytów.Kopie ich tylko z cwierc obrotu

    Chuck Norris NIGDY nie ***. To *** ucieka z jego odbytu ze strachu

    To nie Hitler gazowal zydow w Auschwitz. To Chuck Norris uszczał baka.

    Tak naprawde Cyklon-B jest pierdem Chucka Norrisa.

    Gdy Chuck Norris przechodzi przez ulice to swiatlo natychmiast robi sie zielone

    Chuck Norris nie umie karate. To karate umie Chucka Norrisa

    Chuck Norris kupil na allegro murzyna. Przyslali mu go do domu

    Tylko Chuck Norris jest w stanie przesłuchac cała płyte Tokio Hotel

    Adolf Eichmann nie uciekł do Argentyny zeby uniknac Procesu Norymberskiego, tylko ze strachu przed zemsta Chucka Norrisa, bo okazało sie, ze w Oswiecimiu zginał Zyd o nazwisku Noris. Pózniej agenci Mosadu przechwalali sie, ze pojmali Eichmanna pierwsi przed Chuckiem. Ale Chuck dobrze wiedział, ze nazwisko tego Zyda pisało sie przez jedno "r" i ze nie byli spokrewnieni, dlatego nie przejmował sie Eichmannem. Ale w odwecie za przechwałki Mosadu, Chuck uczy ciosu z półobrotu działaczy Hamasu.

    Kiedys Chuck kopnał jednego kolesia z dwóch i pół obrotu tak ze ten sie rozprysł na scianie. Tak powstało pierwsze graffiti

    Chuck Norris napisał autobiografie pod tytułem "Niekonczaca sie opowiesc". Wolfgang Petersen, rezyser filmu o tym samym tytule, chciał wytoczyc Chuckowi za to proces, ale Chuck zagroził mu, ze kopnie go z półobrotu albo nie zagra nigdy w zadnym filmie Petersena. Przerazony Petersen wybrał druga opcje, skazujac sie tym samym na bankructwo.



kabzik - 29-05-06, 19:36

http://www.joemonster.org...=getit&lid=2367
waldek_r - 29-05-06, 23:41

http://video.google.com/v...29235&q=kabaret
adigno - 30-05-06, 22:27

jak dla mnie ten filmik jest super !! zobaczcie !!

http://www.avans.pl/konkurs/granda.html

borko00 - 30-05-06, 23:32

http://reklama.piwka.patrz.pl

:hahaha:

kabzik - 04-06-06, 15:58

cos czego kobietom nie wypada robic publicznie :)
http://video.google.com/v...898222402457606

Zuzanka00 - 04-06-06, 17:07

http://kochane.pieski.patrz.pl

:hahaha: :hahaha: :hahaha:

Zuzanka00 - 04-06-06, 18:03

kabzik napisał/a:
http://www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=2367



Ten filimik nie był śmieszny a to mają być śmieszne filmiki

adigno - 04-06-06, 18:56

http://prawiejak.patrz.pl/

mi sie to spodobało szczególnie prawie jak CKM :D

borko00 - 06-06-06, 16:55

http://tak.idziesz.do.pra...zialek.patrz.pl

ja tak wyglądam rano po nocy przed kompem :PPP

borko00 - 06-06-06, 16:56

http://zabawne.koty.by.eddy.patrz.pl

zwierzęta jednak są głupie

Na przyszłość proponuję umieszczać wszystko w jednym poście. Moderator.

rękawiczka - 07-06-06, 11:22

Z BBC Norfolk:

Pytanie: Kto był autorem światowego hitu "What a wonderful world"?
Odpowiedź: Nie wiem.
Podpowiedź: Dam ci wskazówkę... Jak nazywa się część ręki pomiędzy łokciem, a obojczykiem?
Odpowiedź: Ramię (w ang. arm).
Podpowiedź: Kiedy nie jesteś słaby, jesteś....?
Odpowiedź: Silny (w ang. strong).
Podpowiedź: Świetnie. A jak miał na imię Lord Mountbatten?
Odpowiedż: Louis.
Prowadzący: Świetnie, to mamy odpowiedź, autorem hitu "What a wonderful world jest"...?
Odpowiedź: Frank Sinatra!

Marcineek - 10-06-06, 11:31


borko00 - 10-06-06, 12:18

Co robi polski kibic gdy nasza drużyna wygrywa mundial ??


Wyłącza Playstation i idzie spać.

borko00 - 12-06-06, 22:00

to ptak??
nie!
to superman??
nie!

To nasi wracają !!

:gool:

Maciej Wiczyński - 15-06-06, 00:47

To nie prawda ze Kuszczak nie lubi Hop Goli

:gool: :gool: :gool: :gool: :gool:

Maciej Wiczyński - 15-06-06, 00:51

i znowu troszke mundialowych

Dlaczego Janas nie powołał Dudka? Bo za mało goli strzelał! :gool:


podobno Janas dzwonił do Dudka w dniu ogłoszenia kadry na mundial,ale Dudek nie odbierał.Myślał,że dzwoni Krystyna z gazowni

Zuzanka00 - 15-06-06, 22:15

Maciej Wiczyński napisał/a:
i znowu troszke mundialowych

Dlaczego Janas nie powołał Dudka? Bo za mało goli strzelał! :gool:


podobno Janas dzwonił do Dudka w dniu ogłoszenia kadry na mundial,ale Dudek nie odbierał.Myślał,że dzwoni Krystyna z gazowni



HeHe ten żarcik jest niezły ale może znajdzie się coś równie fajnego??

Marcineek - 17-06-06, 12:52

Zapiski osobiste grabarza
Poniedziałek
Nowy tydzień zaczął się pomyślnie. Zupełny laicik!!! Obsługiwałem trzech, wszyscy trzej najwyraźniej totalne chuderlaki... Nawet się nie spociłem, choć słońce zdrowo grzało. Ale nie popadam w samozachwyt - wieczorem jak zwykle 100 pompek, ekspander i ćwiczenia rozciągające... Profesjonalizm...
A co to, nie wiem, że na moje miejsce czeka setka młodych grabarskich wilków, którzy marzą o chwili, aż nie dam rady? Spokojnie, dam radę...
Wtorek
Miałem przyjemny rajski sen - pogrzeb modelki anorektyczki... Żona się pyta, co mi się śniło, że się tak śmiałem, no więc mówię: "anorektyczna modelka". No i już, awantura gotowa. "Świnia", krzyczy żona, "Ale ona była nieżywa" - tłumaczę... "Świnia i w dodatku nekrofil" ... No i humor zepsuty na cały dzień, w robocie też raczej średnio zabawnie.
Środa
Nic nie piszę, łapy bolą, dzień koszmarny... Sześciu do obsługi, jeden grubszy od drugiego. Jak w lokomotywie Tuwima: "A w szóstym siedzą same grubasy, siedzą i jedzą tłuste kiełbasy"... I jeszcze szef się przyczepił, że pogorszył mi się styl pracy łopatą. Ponoć jestem za mało finezyjny; oj, będą czystki, będą czystki!!!
Czwartek
Obejrzałem przypadkiem program Grupy Monthy Pytona czy jakoś tak i skecz o wyścigu trumiennych karawanów. Bardzo niesmaczne żarty, bardzo niesmaczne... Powinni takich rzeczy nie puszczać!!!
Piątek
Jak zwykle przed weekendem - największy ruch... Na głównej cmentarnej alei zrobił się korek. Szef mówi, że jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie założyć sygnalizację!!! Na razie, od czasu wypadku, czyli jakieś dwa miesiące, stoi policjant i kieruje ruchem... Ale to jest połowiczne rozwiązanie, przecież my jesteśmy wielki cmentarz, nie tam jakaś pipidówka!!!
Weekend
Ach, to lubię najbardziej - hobby, relaks, wypoczynek... Co tydzień wypoczywam tak samo, jadę za miasto, na działkę, chwytam łopatę i kopie grządki, kopie grządki... To mnie rajcuje jak harcerza podchody...


autor: Jachim Presents

Marcineek - 17-06-06, 14:41

"List otwarty do posła Macieja Giertycha:

Drogi Panie Pośle,
ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla
Pana, praktykującego katolika, homoseksualizm jest odrazą, tak jak jest to
napisane w 3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominąć. Dziękuję za
wszystko, co Pan robi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo się dowiedziałem, słuchając Pana wypowiedzi, i staram się podzielić tą wiedzą z jak największą liczbą ludzi. Gdy ktoś usiłuje bronić homoseksualistów na
przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22 mówi jasno, że jest to obrzydliwość. Koniec rozmowy. Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnośnie kilku specyficznych praw, by móc je wdrażać w czyn.


1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która
jest Bogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sąsiadami. Mówią, że dla nich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?


2. Chciałbym sprzedać swoją córkę jako niewolnicę, za karę, jak to
opisuje 2 Ks.Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza
cena?


3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobietą podczas jej
nieczystości miesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego
dowiedzieć? Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.


4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach.
Znienawidziłem ją, gdyż odkryłem w niej odrażającą cechę, gadulstwo.
Wypisałem jej list rozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ją odprawić, tylko nie
wiem, jak go jej wręczyć. Osobiście, czy przez policję?


5. Mam jednego sąsiada, który uparcie chce pracować w dzień szabatu. W
2 Ks.Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na śmierć. Czy
moralnie jestem zobowiązany, by go zabić sam?

6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców
morza jest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej
gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?

7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do
ołtarza Boga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę
okulary do czytania. Czy muszę mieć wzrok 20/20 lub czy można negocjować?


8. Większość moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka,
mimo że jest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni maja umrzeć?

9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza,
staję się nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę
nosił rękawice?

10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różne
rośliny na tym samym polu. Jego żona zresztą również, ponieważ nosi ubrania
z dwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również
zwyczaj przeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich
kamienować (3 Ks. Moj. 24:10-16). Czy nie moglibyśmy ich po prostu spalić
żywcem podczas prywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobiliśmy dla tych,
którzy sypiają z ich rodziną? (3 Ks.Moj. 20:14).

Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Pan
pomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże są
wieczne niezmienne."


znalezione na www.smog.pl

borko00 - 24-06-06, 14:58

http://reklamaa.piwa.patrz.pl

hmmm

http://pilka.nozna.biurowa.patrz.pl

ciawera !!

http://halama.w.obronie.kobiety.patrz.pl

aha !!

http://pool.kid.patrz.pl

ma talent...

acwo - 27-06-06, 10:49

Trafili za lat wiele do nieba prezydenci Putin, Castro i Kaczyński. Siedzą na niebieskiej łące i płaczą. Pan Bóg ich pyta,dlaczego płaczą.
- Nie udało mi się do końca stworzyć wielkiej Rosji - mówi Putin.
- Nie martw się pokazałeś im drogę, pójdą dalej sami.
- Trzymałem naród za mordę, nic ze mnie nie mieli - mówi Castro.
- Nie martw się, za rok na Kubie znajdą ropę i będą mieli dobrobyt.
Spojrzał Pan Bóg na prezydenta Kaczyńskiego, przysiadł się i też zapłakał.

|/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/|

- Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ? ? ? ? ? ?
- No przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
- Nowy!!!

|/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/|

Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty
"...chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań,
ograniczyć inflację,
ale jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne,
wprowadzić nieodpłatne kształcenie dla wszystkich studentów,
2 krotnie zwiększyć emerytury i renty
a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..."
Nagle wypowiedź przerywa głos z sali :
- Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasują

|/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/|

-Najpopularniejszy dowcip o L.Kaczyńskim?
-Najwyższa osoba w pańswtwie!


-Gdzie są podejmowane kluczowe decyzje dla kraju?
-Na obiedzie u mamusi

-Co oficjalnie łączy J.Kaczyńskiego z O.Rydzykiem
-Celibat

-Czy istnieje inne państwo na świecie, gdzie tak wielką władze ma jedna rodzina?
-Tak! Timor Wschodni.

-Ksiązka, ktora w cięzkich chwilach dodawała otuchy?
-Brzydkie kaczątko

-Najbardziej znienawidzony film bliźniaków?
-Podróże Guliwera.

waldek_r - 28-06-06, 00:12

Zmienił bym nazwę kategorii na ciekawe / humorystyczne filmiki ;)

Ciekawy:
http://www.smog.pl/wideo/1754/mistrz_gry_w_bilard/

Chyba wywalę biurko z pokoju i postawię taki stolik :D

Czasami z kolegą gramy w Misiu lub Saturnie :) Szkoda, że nie ma klubu bilardowego w Gnieźnie ;) Chociaż po dwa stoły do POOL'a i SNOOKER'a

adigno - 01-07-06, 13:42

http://www.smog.pl/wideo/...wsady_do_kosza/

może to z humorem nie ma za dużo wspólnego ale fajny filmik choc słabej jakosci... ja nie wiem jak można tak wysoko i daleko skakac :whoeva: ;]

waldek_r - 01-07-06, 23:40

:) Ciekawe jakie by to miało zastosowanie :)

http://video.google.com/v...085155561290961

kabzik - 02-07-06, 12:19

http://video.google.com/v...026543441243555 :) po angielsku ale fajne :)
Marcineek - 02-07-06, 13:49

IV RP
waldek_r - 02-07-06, 14:03

kabzik napisał/a:
http://video.google.com/videoplay?docid=-509026543441243555 :) po angielsku ale fajne :)


:hahaha: Boskie :D

Marcineek - 02-07-06, 16:19

Ja sie wzruszylem...

http://img160.imageshack....=strona11nk.jpg
http://img206.imageshack....=strona23ki.jpg
http://img45.imageshack.u...=strona32zf.jpg
http://img150.imageshack....=strona46gc.jpg

i taka papką jest karmiona mlodzież...

Maciej Wiczyński - 02-07-06, 18:26

bleee, feeee itd, poprostu brak mi słów, potem takie głąby latają po ulicach. Wyglądają jak plastikowe lale, feee, sam plastik, jak by zdjącia były mniejsze to bym nie odsróżnił Łukasza od Ani :hahaha: :hahaha: :hahaha:
adigno - 03-07-06, 09:45

ale bzdury jakie pustaki :hahaha: :hahaha: :hahaha: kto w ogóle czyta takie bzdury... ja nie wiem :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
waldek_r - 04-07-06, 08:52

adigno napisał/a:
ale bzdury jakie pustaki


Patrząc na część młodzieży gimnazjalnej i licealnej, i ich zachowanie, można spokojnie napisać, iż jest to sytuacja z życia wzięta ;)

Marcineek - 04-07-06, 14:01

Dziadek z Wermachtu babcia z Luftwaffe
Wybraniec Losu - 05-07-06, 09:18

Polecam, naprawdę wymiata:
http://www.maxior.pl/?p=index&id=23336&8

kabzik - 06-07-06, 09:26

Pokłóciły się okrutnie członki ciała. No bo kto niby ma być szefem?
- Toż jasnym jest, że ja - burknął mózg - to ja tu myślę i wszystko
kontroluję.
- Bzdura! - zaprotestowały ręce - my tu robimy najwięcej -
zarabiamy
na wasze utrzymanie.
- Ech - westchnęły nogi - to nasza rola rządzić, to my decydujemy
jaki kierunek obrać i dążyć w słusznym kierunku.
- My - odparły oczy - myśmy szefami - my wszystko widzimy i
naprawdę nic nam nie umyka.
- Bzdura - odparł żołądek - to ja tu rządzę, wytwarzam wam
wszystkim energię, ciężko pracuję i trawię. Beze mnie zginiecie...
- JA BĘDĘ SZEFEM - nagle odezwał się milczący dotąd tyłek - I JUŻ.
Śmiech ogólny, no całe ciało się nie może pozbierać.
- DOBRA - odpowiedział tyłek - jak tak, to STRAJK. I przestał robić
cokolwiek.
Minęło kilka godzin.
Mózg dostał gorączki
Ręce się powykrzywiały
Nogi zgięły się w kolanach
Oczy wyszły na wierzch
Żołądek wzdęło i spuchł z wysiłku
Szybko zawarto porozumienie. Szefem został tyłek.
I tak to już jest drodzy moi.
Szefem może zostać tylko ten, co *** robi.

Marcineek - 06-07-06, 12:11

A moze zrobic temat "Humor polityczny" ??

Inteligęt

IMIENIOWI

waldek_r - 08-07-06, 12:11

Dziś przez przypadek znalazłem się na stronie www.hns.pl, na której znalazłem ciekawą reklamę Google :D


raiden - 09-07-06, 21:24

Calkiem niezłe :)

http://www.webprovider.pl/roman.htm

Staszek - 09-07-06, 21:51

Niezłe te obrazki ale jak widzę te gęby to tracę apetyt.
Marcineek - 11-07-06, 22:23

Dla fanow pilki noznej ale nie tylko :)

Peter C.

Wybraniec Losu - 12-07-06, 11:37


Andrzej - 14-07-06, 16:22


kubaimichu - 16-07-06, 00:18

Jak by wyglądał Kaczyński w spodniach giertycha??
Przez rozporek.


-----------------------------------------------------------


W parku spotyka się chłopak z dziewczyną.
Chłopak sie pyta:
-Jak masz na imię??
-Joanna.
-Jo Andrzej tyż ze wsi!!

kabzik - 16-07-06, 21:07

http://www.maxior.pl/?p=index&id=25411&0

Super mnich :)

kabzik - 16-07-06, 21:23

narzekacie na polskie drogi.. to zobaczcie jak jest w boliwii :)

http://javimoya.com/blog/pics/200607/bolivia.htm

http://www.travelblog.org.../blog-1397.html

kabzik - 16-07-06, 21:56

moze male zboczenie z tematu i tu to umieszcze. zastanawialiscie sie jak moze spiewac 11-sto latka ? to posluchajcie.
http://youtube.com/watch?...related&search=
przypominam : 11 !! lat..

maras - 16-07-06, 22:15

Oto co trafiłem będąc na wakacjach:

luziczek - 19-07-06, 21:52

Wrzucam tutaj, ponieważ chyba tylko do humorystycznego tematu się nadaje...

Ukraińscy budowlani dokonali nie lada wyczynu - przez pomyłkę zamurowali dźwig wewnątrz sześciopiętrowego budynku, który pracowicie wznoszą - doniosły w środę ukraińskie media z miasta Iwano-Frankowska.
Wydobycie zamurowanego dźwigu będzie kosztowne i skomplikowane. Rozważa się użycie jeszcze większego dźwigu, albo wielkiego śmigłowca. Firma budowlana najchętniej pozostawiłaby wszystko tak, jak jest - "dom z dźwigiem" stał się już niemałą atrakcją turystyczną, reklamowaną nieco ironicznie jako "najnowszy krzyk ukraińskiej architektury".


za Onet.pl

Marcineek - 21-07-06, 15:59
Temat postu: Humor polityczny :)
Dowcipy, obrazki, filmiki dotyczace milosciwie nam panujacych (wszelkiej masci ;) ).

Na poczatek dwa filmiki ;)

Prawo do zemsty

Białe jest białe a czarne jest białe

Czuje ze to bedzie popularny temat ;]

whasuuup - 21-07-06, 17:03

polecam:
http://blogfm.blox.pl/html
www.darthrydzyk.pl

luziczek - 21-07-06, 22:38



Śmiać się, czy płakać?

Marcineek - 22-07-06, 00:54

luziczek napisał/a:
Śmiać się, czy płakać?


Zdecydowanie plakac... ;/

Lodolamacz - 22-07-06, 09:53

Luziczek napisał/a:
Śmiać się, czy płakać?

Zdecydowanie śmiać się, a nawet cieszyć...Prosze zwrócic uwagę na kunszt stolarki okiennej. Dzisiaj już tylko jakieś plastiki, a tutaj prosze jaka ornamentyka. Gdzie takie okna jeszcze są? Coś pięknego!

ZIMNY PRYSZNIC - 22-07-06, 11:55

Lodolamacz napisał/a:
Zdecydowanie śmiać się, a nawet cieszyć...Prosze zwrócic uwagę na kunszt stolarki okiennej. Dzisiaj już tylko jakieś plastiki, a tutaj prosze jaka ornamentyka. Gdzie takie okna jeszcze są? Coś pięknego!
:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: Brawa za komentarz... Jeszcze nigdy stolarka okienna mnie tak nie rozbawiła... Super... Powinniśmy założyć na forum kabaret, niektóre komentarze zwalają z nóg - tak trzymać, a nie tylko kłótnie lewicą, PiSem, liberałami i Markiem N. ....
rękawiczka - 24-07-06, 00:05

Jak poznać wiek ryby?
- Po oczach. Im oczy dalej od ogona, tym ryba starsza.

Jaka jest różnica między krową, a traktorem?
- Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali, to idzie dalej.


- Dlaczego krasnoludki idąc lasem śmieją się?
- Bo je mech w jajka łaskocze.

- Kto to jest kawaler?
- To ktoś, kto codziennie do pracy przychodzi z innej strony...

- Po co produkuje się białą czekoladę?
- Żeby murzynek też mógł się ubrudzić...

- Jakie kroki należy podjąć, gdy spotka się wściekłego psa?
- Jak najdłuższe.

Marcineek - 24-07-06, 01:11

Nie rozumiem dlaczego admin/mod wlaczyl moj TEMAT "Humor polityczny" do tego... Skoro sa tematy humorzaste o obrazkach i filmikach..........

wideo
Marek Kondrat do ministra Giertycha

Piter - 25-07-06, 10:55

Do szkoły podstawowej przychodzi prezydent Kaczyński. Pozwala dzieciom
na zadawanie pytań. Zgłasza się mały Michaś.
- Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu
wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan, że zakazanie
Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po trzecie: czy to
prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?
Pan prezydent zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek.
Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.
- Ja mam pięć pytań do pana prezydenta. Po pierwsze: jak się pan czuje
po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan,
że zakazanie Parady Równości było zamachem na polską demokrację? Po
trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce? Po
czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut
wcześniej? I po piąte: co się stało z małym Michasiem?

Zainteresowany - 27-07-06, 23:49

Leżą dwa penisy na plaży. Jeden jest wyrośnięty, tryskający energią natomiast drugi mały, słaby i sflaczały.
Czemu jesteś taki zadowolony i pełen życia? - pyta drugi.
No wiesz - odpowiada pierwszy - sex raz w tygodniu i później laba.
A ty dlaczego jesteś taki sfalaczały? - pyta drugiego
U mnie sex jest po 4 razy dziennie i tak przez cały tydzień - masakra!
Uuuuuuu, zrób tak jak ja. Kiedy nie chcę to nie staję - radzi pierwszy.
Daj spokój, tylko raz tak zrobiłem to chcieli mnie zjeść :mruga:

Marcineek - 02-08-06, 19:56


padlem..
:hahaha:
www.darthrydzyk.com !

kajtkowa(kaj) - 02-08-06, 22:03

Najsłynniejsze cytaty z anteny:

ekspert na antenie RM: – Wezmy slowo „komputer”. Wszystkie litery w tym slowie przyporzadkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnózmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec i komputer i Internet to narzedzia diabla.

modlitwy na antenie RM: – Sluchamy, Radio Maryja... w czyjej intencji modlitwa?
– Ja bym chciala sie pomodlic za wszystkich oszustów, klamców i zlodziei... no i za ojca dyrektora oczywiscie.

telefon do RM: – Postuluje wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od anteny, zobaczymy cala prawde Sat-an!

ekspert RM: – To tylko ateisci szukaja wszedzie spisków, ze wszedzie jest spisek, wesza, ze wszystko przez ten spisek. A my, katolicy, wiemy, ze to nieprawda. Wiemy, ze jest tylko jeden spisek, na czele którego stoi szatan. I on upodobal sobie atak na Polske, bo Polska jest monarchia, bo mamy swoja królowa, bo oddalismy sie w niewole Matce Bozej.

o. Rydzyk: – Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kosciolem i zniszczenie Kosciola.

Marcineek - 04-08-06, 10:56

Hymn o Wodzu Tadeuszu:

Myślisz może, że więcej coś znaczysz,
Bo masz radio, dekoder i chęć,
Twoje miejsce na ziemi tłumaczy
Głos lektora radyja co dzień,
Tadeusz, to nie żart, tyle co radio jesteś wart

Wódz Tadeusz
Wódz Tadeusz
Wódz Tadeusz
Wódz Tadeusz

Zawodowi macherzy od losu,
Specjaliści od śpiewu i mas,
Choć byś nie chciał i tak znajdą sposób,
Byś pieniądze na konto im lał,
Choć to logice wbrew,
Wciąż słyszysz śpiew

Wódz Tadeusz....


=======

Prawdziwy Program Prawa i Sprawiedliwości.

1. Utrzymać władzę.

2. Słuchać Tadeusza.











eee, 3. Zdobyć więcej władzy.

4. Uprać skarpetki.

5. Udupić platfo... Mamo! Nie dopisuj się tutaj, to poważne sprawy, nie widzisz, że to służbowe pismo?

6. Służbowe nie służbowe, kup kalafior i żarcie dla kota.

7. Już się skończyło? Cholera, ten kot szybciej żre niż ja opanowuje świat...

8. Móżdżczku, a co robimy jutro?

zebrane z www.darthrydzyk.com :D

borko00 - 09-08-06, 16:44

http://prawie.jak.zywiec.5.patrz.pl

następna reklama typu "prawie jak ... "

waldek_r - 15-08-06, 12:03

Sztuka kibicowania.... :)

http://www.maxior.pl/?p=index&id=27670&0

adigno - 15-08-06, 23:04

dla mnie to jest poprostu super !! ;]

http://video.google.pl/vi...281319144622471


ogladajcie Shakira 20 lat później hehehehehehe :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Marcineek - 15-08-06, 23:49

Pimp my bride :)
Marcineek - 17-08-06, 13:01

coś dla młodych gniewnych ;)

Viman - 17-08-06, 13:14

No numer rejestracyjny to mają odpowiedni.....
kabzik - 18-08-06, 09:31

Jeszcze dziś wiele osób pisze ręcznie cyfrę 7 z pozioma kreską w połowie
wysokości.
Kreska ta zaniknęła w większości stylów pisma maszynowego i
komputerowego. Ale czy wiecie, dlaczego ta kreska przetrwała do naszych
czasów? Trzeba powrócić do czasów biblijnych, kiedy to Mojżesz
wspiął się na górę Synaj.
Gdy zostało mu podyktowane 10 przykazań, zszedł do swego
ludu i zaczął odczytywać im donośnym głosem każde przykazanie.
Gdy doszedł do siódmego odczytał: "Nie będziesz pożądał
żony bliźniego
swego", na co z tłumu odezwały się zbulwersowane głosy:
"Skreśl siódemkę, skreśl siódemkę !"

Viman - 18-08-06, 10:13

kabzik napisał/a:

Gdy doszedł do siódmego odczytał:


Dobre, dobre, jeno, że to nie to przykazanie :P

adigno - 18-08-06, 22:53

moze nie smieszne ale ciekawy poscig....

Polska Policja

a to śmieszne :D

Ciekawy sposób zapalania świeczki

adigno - 01-09-06, 10:53

to są prawdziwi kibice :PPP :PPP ;]

http://i6.tinypic.com/262372g.jpg
http://i4.tinypic.com/26237ed.jpg
http://i1.tinypic.com/262380l.jpg
http://i5.tinypic.com/2623893.jpg
http://i7.tinypic.com/26238rq.jpg
http://i8.tinypic.com/2623a85.jpg

Viman - 01-09-06, 11:06

To jest śmieszne?
adigno - 01-09-06, 11:30

no dla mnie to jest śmieszne :yes: :whoeva:
pik - 01-09-06, 14:48

De gustibus...

Dla mnie to jest niesmaczne.

adigno - 01-09-06, 15:06

:whoeva: no może troche... ;/ ale znalazłem te zdjęcia wiec chciałem je pokazać światu ;] oni są podstawieni pewnie dostali na winko i pozowali :yes:
rękawiczka - 07-09-06, 21:27

Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.

Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy. Jeden z chłopców mówi:
- Patrz, jaki teraz będzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
- Tato, tato!

Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farbki i mówi:
- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się. Oni do niego:
- Czemu się tak podśmiechujesz?
Trzeci wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...

adigno - 07-09-06, 23:02

:hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: hehe drugi i trzeci najlepsze :D :D :D :D
Grzegorz - 14-09-06, 18:37


To się nazywa grobowe poczucie humoru :hahaha:

Marcin Woźniak - 14-09-06, 19:58
Temat postu: Ateista


z: www.paski.org

Marcin Woźniak - 14-09-06, 20:02

SXMan napisał/a:
To się nazywa grobowe poczucie humoru :hahaha:


A ja tak sobie myślę, że po śmierci to już nie jest to możliwe do zrealizowania! ;-)

Marcin Woźniak - 15-09-06, 01:54

Taki oto niezwykły widok z Chicago:


To, oczywiście, instalacja. Znajdowała się przed useum of Contemporary Art. Znalazłem to na stronie www.flickr.com . A poniżej jeszcze kilka znalezionych tam fotek:




waldek_r - 18-09-06, 02:00

Polski Saddam
ZIMNY PRYSZNIC - 18-09-06, 05:48

Dla mnie bomba jak mawia Piotr Bałtroczyk :hahaha: :hahaha: :hahaha: . Saddam na wózku...
rękawiczka - 18-09-06, 14:38

Trzy słowa dziekana

;)

waldek_r - 18-09-06, 16:47

Thriller socjologiczny - coś dla studentów w trakcie sesji poprawkowej
Marcin Woźniak - 20-09-06, 09:02


:-)

macinho - 20-09-06, 13:49

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą.
- Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra?

Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.

Przyjezdza Murzyn. Na wakacje. Ze studiow z Warszawy. Do ojczyzny, stolicy Konga, Brazaville.
- Jak tam w tej Rzeczypospolitej Polskiej, M'Benga? - pyta ojciec.
- Dobrze.
- Poziom nauki zblizony do tego w Oxfordzie, gdzie poglebia swa wiedze twoj brat, M'Banga?
- Wiekszy.
- A czy biale kobiety sa nadal takie piekne, jak w latach 70., gdy ja tam pobieralem nauki?
- Oczywiscie.
- A co sadzisz o polskiej zimie?
- Ta zielona to jeszcze moze byc, ale tej bialej drugi raz moge nie przezyc.

Marcin Woźniak - 21-09-06, 01:30








ZIMNY PRYSZNIC - 21-09-06, 06:44

Dobre :hahaha: Mnie najbardziej odpowiadałoby to WC z komputerem ;]
Marcin Woźniak - 21-09-06, 13:33




Tłumaczenie do powyższego: "Kochanie?"





Marcin Woźniak - 21-09-06, 13:54





Marcin Woźniak - 21-09-06, 15:04


startowiec - 22-09-06, 00:39

Polonez i same jego "zaletyw" w programie Top Gear...

http://www.metacafe.com/w...ez_in_top_gear/

startowiec - 22-09-06, 02:01

Co widziala kamera?
http://www.wrzuta.pl/film...widziala_kamera

Co jest lepsze od sexu porannego?
http://voyager1956.wrzuta...jest_lepsza....

Musicie wlaczyc glosnik zeby duszka na drodze uslyszec i dokladnie obserwowac zeby go zobaczyc... :diabel:
http://www.wrzuta.pl/film.../duch_z_wypadku

Dokladnie o wlos od smierci...! :boje:
http://www.wrzuta.pl/film..._smierci_o_wlos

Marcin Woźniak - 22-09-06, 02:45

"Duch z wypadku" nawet lepszy, ale... same wypadki, czy sytuacje zagrożenia życia, jakoś mnie wcale nie bawią. Trzeba być degeneratem, aby z czegoś takiego się śmiać. :?
kabzik - 22-09-06, 11:32

zbieram podpisy pod petycje , aby slupki bezpieczenstwa byly instalowane na polskich drogach. sie otworza przy znacznej predkosci ;P
http://woofer.wrzuta.pl/f...t_wytrzymalosci

powinny wyhamowac maniakow predkosci :)

zeby nie bylo ze nic smiesznego to :
http://uncontrollable.wrz...C/nie_udalo_sie <lol>

startowiec - 22-09-06, 14:35

Na plazy trzeba trzeba jednak uwazac...! ;]
http://www.wrzuta.pl/film/1P3h7txwMA/ale_wtopa

adigno - 23-09-06, 14:10

http://video.google.pl/vi...360340367941531 -----> hit :peace: :peace: :peace:
wojtas_im - 23-09-06, 23:47

To jest kultowe ;)

Biedronka :peace:

Marcin Woźniak - 24-09-06, 00:18

Kilka wesołych obrazków z czeskiej stronki

Co zobaczył malarz tuż przed śmiercią?






Co robią amerykańscy policjanci w pracy? Teoretycznie pracują, ale......












Skutki parkowania koło hydrantu:










Ptaszek założył sobie gniazdko:



ZIMNY PRYSZNIC - 24-09-06, 08:32

Jaka jest różnica między IV RP a PRL?
- Za PRLu rząd był w Londynie, a naród w Polsce...
--------------------------------------------------------
Zakłady Mięsne (byłego już) senatora Stokłosy. Rzeźnia nr 8. Stoją dwie krowy:
- Jestem Mućka, cześć.
- Krasula.
- Pierwszy raz tutaj?
- Nie, k...., ***, drugi.

ZIMNY PRYSZNIC - 24-09-06, 08:41

Ten wędkarz super. Ludzie to mają pomysły....
Marcin Woźniak - 24-09-06, 08:58

Jak w maju byłem w Bieszczadach, to sam widziałem takie dzióry w drodze. Daleko więc nawet nie trzeba szukać! :-)
Marcin Woźniak - 24-09-06, 15:14









Tłumaczenie do powyższego: "A tu nasz brat Dominik przepisuje nasz księgozbiór na CD".


Tłumaczenie do powyższego: "Tak, tak - mam mysz w prawym górnym rogu i klikam... Ale to nie działa!"

Marcin Woźniak - 24-09-06, 15:16

Oj, widzę, że w przedostatnim poście strzeliłęm koszmarnego byka! Moja wina! Moja wina! Moja bardzo wielka wina... Sam nie wiem, jak to się mogło stać.
Marcin Woźniak - 24-09-06, 15:34

Uwaga!
Strasznie nerwowy ksiądz!

Filmik

Marcin Woźniak - 24-09-06, 15:56

Takie sportowe sutanny... Adidasa chyba! :hahaha:


Filmik

Czego ci konserwatywni katolicy nie wymyślą! :hahaha:

adigno - 24-09-06, 20:25

świetne są te twoje obrazki :hahaha: :hahaha: :brawo:
Marcin Woźniak - 24-09-06, 23:13

No, nie tak do końca moje ;-) , ale dzięki. Ostatnio tym sam sobie poprawiam humor, że tu coś niecoś wkleję. :-)
kabzik - 24-09-06, 23:59

http://www.youtube.com/watch?v=KNDozoSiogw

niby to smieszne nie jest.. ale warto zobaczyc na kulisy programu z 2 strony



uwazaj na to co mowisz kiedy cie filmuja.. http://www.youtube.com/watch?v=LxQynxt79q0

kabzik - 25-09-06, 00:23

cos mniej smiesznego ale nie wiedzialem gdzie to wkleic :)
przyda sie Kobietom z forum
http://www.jibjab.com/jok...60/jokeid/47050

Marcin Woźniak - 25-09-06, 00:27

No, Radziu, ale PLAMA! :?
Marcin Woźniak - 25-09-06, 14:59

TRABANTY
No chyba ich pogięło! :hahaha:


























Marcin Woźniak - 25-09-06, 15:54











A zajrzyjcie też TUTAJ!

adigno - 25-09-06, 16:02

najbardziej mi sie podoba ten jakby monster truck - monster trabi :D i ten przerobiony na traktorek :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
Marcin Woźniak - 25-09-06, 16:14

A mi osobiście to najbardziej widzi się ten czerwony "piętrus"! :hahaha: :hahaha: :hahaha: KLASA! Wogóle mi się podoba taki "humor motoryzacyjny" i wszelkie dziwne tuningi.
kabzik - 25-09-06, 22:02

Policjant zaczaił się przy barze, aby przyłapać jakiegoś kierowcę na prowadzeniu samochodu po pijanemu. Kiedy bar juz pustoszał, zobaczył męzczyznę, który zataczajac się poszedł w kierunku parkingu. Potknał się o krawęznik, po drodze usiłował się dostać do pięciu samochodów, zanim trafił do swojego. Dłuzsza chwilę grzebał przy stacyjce. Wszyscy kierowcy zdazyli juz odjechać, zanim udało mu się uruchomić silnik. Policjant szybko wyskoczył z kryjówki i kazał mu dmuchnać w balonik. Ze zdumieniem zauwazył wynik 0.0.
- Jak to mozliwe?! - pyta
- Dzisiaj mnie wyznaczyli na podpuchę...

Marcin Woźniak - 25-09-06, 22:22

Z tym murzynem świetne! :hahaha: Muszę to sprzedać dalej!
Marcin Woźniak - 26-09-06, 00:18












Marcin Woźniak - 26-09-06, 00:29

Przyjaciele


adigno - 26-09-06, 17:11












Marcin Woźniak - 26-09-06, 19:55

Dobre! Zwłaszcza te o kontaktach internetowych! :hahaha:
Marcin Woźniak - 27-09-06, 09:20

Sąd skazał faceta na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzono, aby poddać go diecie. Po tygodniu o chlebie i wodzie facet zamiast schudnąć, przytył 10 kilo i na krzesło elektryczne nadal się nie mieścił. Zarządzili ostrą dietę - facet miał pić tylko wodę. Jednak po tygodniu znów przytył 10 kilo. Postanowiono nic mu nie dawać do jedzenia ani picia. Jednak po następnym tygodniu skazany zamiast schudnąć, znów przytył o 10 kilo. Pytają go:
- Dlaczego nie chudniesz?
- Jakoś, kurcze, nie mam motywacji...

Marcin Woźniak - 27-09-06, 09:44



Auto z klimatyzacją:









Viman - 27-09-06, 09:48

W przypadku zamieszczania kilku-kilkunastu obrazów w jednym poscie - bardzo prosimy o zamieszczanie wyłącznie linków do obrazków.
Otrzymujemy sygnały, że nie widać części grafik, a ich ściąganie większej ilości powoduje "zastój" w ładowaniu strony.
Jeśli ktoś zechce obejrzeć obrazek - po prostu kliknie w w link.

Marcin Woźniak - 27-09-06, 09:48

W autobusie kontroler pokazuje pasażerom swoją legitymację i mówi:
- Bileciki do kontroli!
Stojący najbliżej niego skini krzyczą:
- Spadaj, ćwoku.
Kontroler rezygnuje ze sprawdzenia biletów skinom i podchodzi do siedzącego obok staruszka.
- Poproszę bilet do kontroli.
Staruszek:
- Nie słyszałeś ćwoku, co koledzy powiedzieli?

Marcin Woźniak - 27-09-06, 20:37

Rozmawiają dwie blondynki:

- Wiesz, że w tym roku Sylwester wypada w piątek?

- O rany! Ale chyba nie trzynastego?!

rękawiczka - 27-09-06, 20:48

Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Pierwszy rekin mówi:
- Psiakrew, zżarłem jednego Francuza. Był tak wyperfumowany, że eppp... do tej pory czkam eppp... wodą kolońską.
Drugi rekin mówi:
- To nic, ja zżarłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, dzyń dzyń..., bo do tej pory w brzuchu mi jakieś żelastwo, dzyń dzyń... dzwoni, niby te jego medale brzęczą i ryby płoszę.
Trzeci rekin na to:
- To jest wszystko nic koledzy! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że się zanurzyć do tej pory nie mogę!

Marcin Woźniak - 27-09-06, 21:03

rękawiczka napisał/a:

- To jest wszystko nic koledzy! Ja zżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że się zanurzyć do tej pory nie mogę!


:hahaha: :hahaha: :hahaha:
Powiedziałbym, że wybitnie oddaje charakter naszego Parlamentu! :hahaha: Zresztą nie tylko obecnego! :mruga:

Marcin Woźniak - 29-09-06, 14:58

Koniec roku szkolnego. Przychodzi Jasiu do domu i mama się pyta:
- Jasiu, zdałeś?
- Tak, z III a do III b!


Pani w szkole zadała Jasiowi żeby napisał wypracowanie jak wygląda gęś.
Następnego dnia w szkole pani mowi:
-Jasiu przeczytaj swoje wypracowanie.
Jasiu czyta:
-Tata zakleił dziurę w płocie i gęś już nie wygląda.


Podczas przyjęcia Jasiu woła do mamy:
- mamo przyszedł wujek z ciocią!
mama mówi Jasiowi, że powonien powiedzieć wujostwo a nie wujek z ciocią.
Za chwilę Jasiu woła do mamy:
- mamo przyszedł stryjek ze stryjenką!
Mama mówi Jasiowi, że powinien powiedzieć stryjostwo a nie stryjek ze stryjenką.
Przychodzi dziadek z babcią a Jasiu po chwili namysłu woła:
- mamo przyszło dziadostwo!


Jasiu jedzie rowerem do koscioła i spotyka księdza
-Jasiu zostaw rower i chodź do kościoła.
A Jasiu na to
-Nie bo boję się że mi go ktoś ukradnie.
-Jasiu chodź do koscioła Duch Święty go popilnuje.
Jasio przekonany idzie do kościoła,
ksiądz mówi
-Jasiu, przeżegnaj się.
-W imie Ojca, Syna amen.
-Jasiu a gdzie Duch Święty??
-Roweru pilnuje.


Jasiu na lekcji matematyki pyta pani:
- Pproszę pani. Czy można być ukaranym za coś, czego się nie zrobiło?
Pani:
- Nie
Jasiu:
- Bo ja właśnie nie zrobiłem zadania domowego

rękawiczka - 29-09-06, 19:57

"Helpdeskowo". ;)

List od użytkowniczki:
"Dzień dobry, chcę skopiować film na dyskietkę. Gdy dam "kopiuj" pojawia mi się komunikat, że na dysku A nie ma wystarczająco miejsca. Potem daję "skopiuj skrót" i wtedy mi się film mieści na dyskietce. Problem jednak powstaje, gdy chcę go uruchomić na innym komputerze dlatego, że pojawia mi się komunikat "skrót nie został znaleziony", równocześnie na moim komputerze ten film normalnie uruchamiam. Co z tym mogę zrobić?"

Odpowiedź:
"Droga użytkowniczko, do swojej torebki nie zmieści Pani swojego futra. Karteczka z tym, że futro ma Pani w szafie, do torebki sie jednak zmieści. Tak więc dopóki jest Pani w domu, a przeczyta Pani karteczkę z torebki, że futro jest w szafie, bez problemu je Pani tam znajdzie. Gorzej gdy, będąc u przyjaciółki wyciągnie Pani karteczkę z torebki i przeczyta, że w szafie ma Pani futro. W szafie u przyjaciółki może Pani długo szukac, ale tego futra
tam Pani na pewno nie znajdzie."

Jeszcze podpowiedź:
torebka=dyskietka
futro=film
karteczka=skrót
szafa=komputer
mol w szafie=wirus komputerowy
sąsiad w szafie=hacker

Marcin Woźniak - 29-09-06, 20:03

Heh! Dobre! :hahaha: Przeprzsam, czy pytająca była może blondynką?
adigno - 29-09-06, 20:06

łooo troche bezsensu :D ale dobre :peace: :hahaha: :hahaha: :hahaha:
arek8383 - 30-09-06, 01:31

http://www.maxior.pl/?p=index&id=33547&0


Polecam: Sejm prawie jak cyrk :)

Marcin Woźniak - 30-09-06, 01:36

Ale to jakiś film tam jest chyba, a nie obrazek. :?
arek8383 - 30-09-06, 01:51

Marcin Woźniak napisał/a:
Ale to jakiś film tam jest chyba, a nie obrazek. :?



Chyba raczej pokaz slajdow czyli obrazkow !! :hmmm:

Marcin Woźniak - 30-09-06, 10:41

Nie wiem, bo nie udało mi sie tego uruchomić. Wyglądało na film...
adigno - 30-09-06, 13:00

:arrow: Po wielu latach do nieba trafili prezydenci: Putin, Castro i Kaczyński.
Siedzą sobie na niebieskiej łące i płaczą. Pan Bóg to dojrzał i pyta o powód ich żalu.
- Nie udało mi sie do końca stworzyć wielkiej Rosji - powiedział Putin.
- Nie martw się, pokazałeś im drogę. Dalej pójdą sami...
- Trzymałem naród za mordę, nic ode mnie nie mieli - ubolewa Castro.
- Nie martw się, za rok na Kubie znajdą ropę i bedą mieli dobrobyt - uspokaja Bóg.
Następnie Bóg spojrzał na Kaczyńskiego, przysiadł się i ... też zapłakał.

:arrow: Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu płaczesz Maryna?
- Oj zgwałcili mnie zgwałcili!
- A o pomoc wołałas?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wsi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku halpom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wierchom wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku lasowi wołałaś?
- Oj wołałam wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- Nikt nie przyszedł?
- Nikt, nikt nie przyszedł!
- To i ja sobie ulżę!

;]

adigno - 30-09-06, 13:02

no pokaz sladów można zaliczyć do tego i do tego :D ale dobry filmik :hahaha: :hahaha:
arek8383 - 30-09-06, 14:15

adigno napisał/a:
no pokaz sladów można zaliczyć do tego i do tego :D ale dobry filmik :hahaha: :hahaha:



To nie jest filmik , moze ma format filmiku ale tam jest pokaz slajdow :whoeva:

wojtas_im - 30-09-06, 19:35

Bardzo proszę o zaprzestanie dalszej dyskusji. W pełni rozumiem w czym rzecz, ale do tego typu uwag służą wiadomości prywatne (PW). Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby. //MODERATOR
Kwiatuszek - 30-09-06, 20:31

Powyższe posty dotyczące wątku z Etiopią zostały usunięte, po raz kojeny zrawcam użytkownikom: arek8383, Marcin Woźniak, wuja uwagę na zasadzie ostrzeżenia ogólnego, kolejne tego typu dyskusje w tym czy innym dziale będą miały konsekwencje w formie blokady pisania, proszę o zachowanie poziomu wklejanych dowcipów dotyczy każdego rodzaju dowcipów godzących w ludzkie wartości!!!!
Kwiatuszek - 30-09-06, 20:52

przeoczenie post został usunięty, proszę o powrót do tematu, tym razem już na poziomie bez wzjamnego obrażania się i wyzwisk
wuja - 30-09-06, 21:00

Dzięki Kwiatuszku - mam nadzieję że dalej będzie już normalnie.
Niemniej bardzo proszę Adminów, aby szybciej reagowali na brzydkie wypowiedzi.

A teraz stary dowcip.
Tłok w tramwaju. Tramwaj ostro hamuje. Na dziewczynę wpada braciszek zakonny.
Dziewczyna zdenerwowana - Ale staje!
Na to braciszek:
-przepraszam, to klucz od zakrystii.

pozdrawiam
wuja

ZIMNY PRYSZNIC - 01-10-06, 08:06

Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze:
- Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował!
Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
- Chyba, k..., w koszyk...

rękawiczka - 01-10-06, 23:26

Siedem cudów socjalizmu:
1. Każdy miał pracę.
2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nic nie robił.
3. Mimo, że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach.
4. Mimo, że plan wykonywano w 100 procentach, nigdzie niczego nie było.
5. Mimo, ze nigdzie niczego nie było, każdy wszystko jednak miał.
6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy jednak kradli.
7. Mimo, że wszyscy kradli, nigdy nigdzie tego nie brakowało.

Siedem cudów kapitalizmu:
1. Nikt nie ma pracy.
2. Mimo, że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują.
3. Mimo, że wszyscy pracują, plan nie jest wykonywany w 100 procentach.
4. Mimo, że plan nie jest wykonywany w 100 %, wszędzie wszystko jest.
5. Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie każdy jednak wszystko ma.
6. Mimo, że nie każdy wszystko ma, kradną jednak ci, co wszystko mają.
7. Mimo, że kradną ci, co wszystko mają, nigdy nikogo nie złapali i wszędzie czegoś brakuje.

arek8383 - 02-10-06, 04:04

Nauka angielskiego w wykonaniu chinczyka :)

Ten, ten, ten, ... <hahaha>

http://www.maxior.pl/?p=index&id=33325&0

luziczek - 02-10-06, 17:39

Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Adama Lipińskiego.
AL - O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
RB - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
AL - A powie Pani że załatwiamy stołki?
RB - A załatwiacie?
AL - No tak.
RB - Załatwiają!
AL - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
RB - A załatwiacie?
AL - Załatwiamy.
RB - Załatwiają!
AL - I weksle spłacamy.
RB - I weksle spłacają! Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!

arek8383 - 02-10-06, 19:09

Kiedy pies w Rumuni widzial ostatni raz kosc ??

- Jak mial zlamanie otwarte

________________________________

Co ma zolnierz pod lozkiem ??

-Zolniez pod lozkiem ma porzadek :)

Piter - 04-10-06, 12:06

Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
- Czy myła pani dzisiaj zęby??

rękawiczka - 06-10-06, 14:33

Helpdesk cd. :)

K - Klient
H - Helpdesk

K: Halo, tu K. N. Nie mogę wydostać swojej dyskietki z komputera.
H: Czy naciskała Pani na ten guziczek obok wrzutnika dyskietek?
K: Tak, ale to nic nie dało.
H: Ok, zapiszę problem i informatyk skontaktuje się z Panią ...
K: Ojej, chwilkę... Przepraszam bardzo. Właśnie zauważyłam moją dyskietkę na biurku. Widocznie w ogóle jej nie wkładałam do komputera.

H: Proszę nacisnąć na "Mój komputer" - jest po lewej stronie ekranu.
K: Po lewej u mnie czy u Pana?

Wiadomość nagrana na automatycznej sekretarce Helpdesk:
"Halo, tu E. J. Nie mogę drukować. Za każdym razem jak klikam na drukarkę w Wordzie, otrzymuję komunikat: "Drukarki nie znaleziono". To niemożliwe, drukarka stoi na biurku od razu obok komputera, ja widzę ją doskonale a komputer jej nie widzi??"

H: No dobrze, a co widzi Pani w tej chwili na ekranie?
K: Zdjęcie pluszowego misia, które przesłał mi mój chłopak.

W końcu nie każdy musi się znać. :D

Marcin Woźniak - 07-10-06, 01:47

Anty-Noble 2006!
http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=279427

ZIMNY PRYSZNIC - 07-10-06, 07:58

Myślę, że to odpowiednie miejsce ;] :

Cytat:
W czwartek w nocy o. Rydzyk ostrzegał przed manifestacją PO. - Słyszałem, że pewne ugrupowanie postanowiło przywieźć do Warszawy 500 autobusów, w tym przeróżnych ludzi. Anarchiści, homoseksualiści i inni też się podobno wybierają - mówił. - Czy są werbowani, sprawdźcie państwo sami. Byłoby niedobrze, gdyby dochodziło do jakichś konfrontacji. Tu jest rzeczywiście bardzo mocne działanie szatana.

Marcin Woźniak - 07-10-06, 11:37

O Rydzyk to dobry, pobożny człowiek. On po prostu wie, że śmiech to zdrowie, więc postanowił przyjąć na siebie taką rolę błazna, dla dobra całego narodu! ;-)
BAJA - 07-10-06, 13:32

Mały Marcin ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego przyrodzenie.
- Mamo, czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie...


Mama pyta się swego synka:
- Marcinku, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.

Marcin Woźniak - 07-10-06, 14:30

Dowcip na poziomie takim, że aby go zrozumieć trzeba sięgnąć do rynsztoka. :-(
Kwiatuszek - 07-10-06, 14:38

każdy ma innego rodzaju poczucie humoru, jedni śmieją się z dowcipów o blondynkach a inni o marcinkach nie wiem z czego ten hałas ;/ dla mnie wszytsko jest ok
Marcin Woźniak - 07-10-06, 14:40

Hałas jest z powodu niskiego poziomu intelektualnego posta (dowcipów) i chamskiej zagrywki, jak już Ci pisałęm na PW. Śmiem twierdzić, że mój humor z życia wzięty był dużo lepszy i zdecydowanie zabawny, a został usunięty.
Viman - 07-10-06, 14:45

UWAGA!
Od tej chwili NIE KOMENTUJEMY dowcipów. Albo się podobają albo nie. Trudno.
Wszelkie komentarze będą kasowane.
To dział HUMOR i branie wszystkiego poważnie jest nie na miejscu.

Kwiatuszek - 07-10-06, 14:47

wystarczy nie brać tego do siebie osobiście i nie widzę problemu więc proszę wyluzuj to jest dział humor przypominam i proponuję wrócić do tematu
BAJA - 07-10-06, 14:51

Czemu Marcin cieszy się, że ułożył układankę puzzle w 4 miesiące?
- Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat" !


Policjant zatrzymuje Marcina:
- "Poproszę prawo jazdy!"
- "A co to jest"
- "To taki kartonik ze zdjęciem uprawniający do prowadzenia pojazdu"
- "Aha, proszę bardzo"
- "Poproszę jeszcze dowód rejestracyjny"
- "E..?"
- "Taki różowy kartonik mówiący o tym, że jest pan właścicielem pojazdu"
- "Aha, proszę"
Policjant zdejmuje spodnie.
Marcin: "Co, znowu alkomat?"

Marcin Woźniak - 07-10-06, 15:12

Zatrudnili fana Iron Maiden przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalował 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów.
W tym samym dniu wzywa go szef i mówi:
- Co się z panem dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pan pracuje
Na co fan Iron maiden odpowiada:
- To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej.


Co powie fan Iron Maiden, którego poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
- "Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."

BAJA - 07-10-06, 15:21

Dlaczego Marcin nie je ogórków konserwowych?
- Bo nie moze wsadzić głowy do słoika...


Jak umierają komórki mózgowe Marcina ?
- Samotnie...

Dlaczego Marcinowi nie powierza się stanowiska windziarza?
- Bo nie moze zapamiętać trasy.

Staszek - 07-10-06, 15:33

Wiecie za co Kain zabił Abla ??
Za opowiadanie starych kawałów.

Obaj za przeproszeniem nudni jesteście.

Viman - 07-10-06, 16:25

Jeśłi pojawi się tutaj jeszcze jeden post zawierający prywatne aluzje czy inne insynuacje - obaj dostaniecie czas na zastanowienie się nad swoimi wypowiedziami.
rękawiczka - 07-10-06, 16:31

Helpdesk part III. :mruga:

K - klient
H - helpdesk

H: Teraz proszę nacisnąć F8.
K: Nic się nie dzieje...
H: Co dokładnie pan zrobił?
K: Nacisnąłem 8 razy klawisz "f" i nic się nie dzieje...

K: Moja klawiatura nie działa.
H: Jest Pani pewna, że jest podłączona i zainstalowana?
K: Nie wiem, bo nie mogę spojrzeć na tył komputera, czy wtyczka jest tam wetknięta.
H: Proszę zatem wziąć klawiaturę w ręce i odejść od komputera kilka kroków.
K: OK
H: Czy mogła Pani odejść od komputera?
K: Tak.
H: To znaczy, że klawiatura jest niepodłączona. A może jest jeszcze jedna klawiatura w pobliżu komputera?
K: Tak, leży jeszcze jedna. Oho, ta działa ...

H: Pana hasło brzmi: małe "a" i duże "V" oraz liczba 7.
K: 7 duże czy małe?

Klient nie może wejść do Internetu.
H: Jest Pani pewna, że wpisuje poprawne hasło?
K: Tak oczywiście, patrzyłam dokładnie na kolegę i wpisuję to samo hasło.
H: Czy byłby Pani tak miła i powiedziała mi hasło jakie Pani wpisuje?
K: Pięć gwiazdek

K: Mam nadzieję, że mi Pan pomoże. Kolega wgrał mi świetny wygaszacz ekranu, niestety za każdym poruszeniem myszki on znika.

BAJA - 07-10-06, 17:27

Jak blondynka robi dżem (ew. marmoladę)?
- Obiera pączka.

Dlaczego blondynka biega naokoło wanny?
- Bo nie może znaleźć wejścia.

Dlaczego jak się strzeli blondynce w głowę to umiera dopiero po 5 minutach?
- Bo kula szuka mózgu.

Jasio został przyłapany na paleniu fajek w szkolnej toalecie.
Nauczycielka prowadzi go do dyrektora, ten rozpoczyna rozmowę wychowawczą:
-Jasiu - nie możesz palić - jesteś dopiero w trzeciej klasie..
-A Lepper palił !! - przerywa Jaś,
... - No tak, ale on był pełnoletni.

skorpione - 08-10-06, 15:22

taka jest wartość najnowszej waluty europy
peem - 09-10-06, 00:42

Politycznie:



więcej na chomiks.com

waldek_r - 09-10-06, 14:38

A tak robiło się reklamy bez komputertowych efektów :)

http://hubertheller.googl...dancinginparis,

Z drugiej jednak strony, człowiek wymyśla coraz bardziej przyjazne dla ludzi możliwości wykorzystania komputerów i ich funkcjonalność:

http://www.flabber.nl/archief/017898.php

I coś na rozprężenie :D

http://www.smog.pl/wideo/...ny_wi%EAzie%F1/

arek8383 - 11-10-06, 19:07

Dla spostrzegawczych :

http://www.smog.pl/wideo/...w_banku_spermy/

arek8383 - 14-10-06, 02:55

- Dlaczego francuzi tak bardzo boją się wojny?
- Też byście się bali, gdybyście nigdy żadnej nie wygrali.

____________________________________________

- Dlaczego szachy to taka niebezpieczna gra?
- Bo jak przeciwnik długo myśli, to można zasnąć i wybić sobie oko gońcem.

____________________________________________

Mama pyta się Jasia:
- Czy zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
- A po co, jak tamtej nie wypiły?

____________________________________________

- Dlaczego przed panem leżą dwa kapelusze? - przechodzień pyta żebraka.
- Tak mi się powodzi, że założyłem filię.

____________________________________________

Teść chce wyrzucić teściową przez balkon. Sąsiad krzyczy:
- Panie, zabijesz pan człowieka!
- To odsuń się pan!

arek8383 - 14-10-06, 03:02

Najlepsze lody na upal :)

ZIMNY PRYSZNIC - 14-10-06, 06:47

Dobre - ale tylko jeden jest owocowy. Reszta jakieś bezbarwne....
skorpione - 14-10-06, 23:42

On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce. Ma włączone GG.
ON: "Fajnie mi sie z tobą rozmawia"
ONA: "Mi też się fajnie z tobą rozmawia"
ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu spotkali się w realu?"
ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
ON: "Jaki?"
ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"

ZIMNY PRYSZNIC - 16-10-06, 06:30

Chorobliwie nieśmiały chłopak dostrzegł przy barze piękną dziewczynę. Przez godzinę zbierał się, wreszcie podszedł do niej i zapytał cicho:
- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Dziewczyna popatrzyła na niego i wrzasnęła:
- Nie! Chcę się z Tobą przespać!!!
Wszyscy w knajpie zamilkli i zaczęli im się przyglądać. Przerażony chłopak wrócił chyłkiem do stolika. Po chwili dziewczyna podchodzi do niego i przeprasza:
- Jestem studentką psychologii i badam jak ludzie zachowują się w kłopotliwych sytuacjach.
Na to chłopak ile sił w płucach:
- Dwie stówy Ci wystarczą !?!

Piter - 19-10-06, 21:16

Umarło się czterem siostrom zakonnym.Więc udają się do nieba, lecz gdy już mają przekraczać bramy niebios, nagle przed nimi staje Św.Piotr i mówi:
- Spokojnie siostrzyczki, nawet Wy bez sprawdzenia do nieba nie wejdziecie.Sprawdza kartotekę i mówi do pierwszej:- No no no siostro Dominiko, a co to za czarna kropka przy imieniu?
- No dobrze Św.Piotrze... Jak jeszcze byłam w seminarium to prawym palcem wskazującym dotknęłam penisa...
- Nieładnie siostro ale niech będzie... Palec na 15 minut do wody święconej i możesz wejść do nieba.

Po czym sprawdza drugą siostrę i mówi:- A ty siostro Natalio? Co przeskrobałaś że masz wpis do kartoteki?
- Bo ja proszę Św.Piotra raz wzięłam do ręki penisa. Ale wyspowiadałam się z tego i ksiądz dał mi rozgrzeszenie.
- To nie wystarczy siostro Natalio. Ręka do wody święconej na 30min. Wtedy pomyślimy czy możesz wejść do nieba.

Na to wyrywa się siostra będąca czwarta w kolejce. Św.Piotr na to:
- Spokojnie siostro Andżeliko. Daj najpierw przejść siostrze Paulinie.
- OK Św.Piotrze... Ale żeby Św.Piotr wiedział: Jak siostra Paulina wsadzi do wody święconej dupę to ja w tym gardła nie wypłuczę...

witkacy - 19-10-06, 21:55
Temat postu: rozmowa na GG
<Master> cze
<Blondi-80> heja
<Blondi-80> czemu nic nie piszesz
<Master> pisze pisze
<Blondi-80> to pisz bo zaraz bedem się zbierac na rejw patry
<Blondi-80> jak masz na imie ?
<Master> norbert
<Blondi-80> ja jestem kaska
<Master> fajnie sluchasz techno ?
<Blondi-80> nie ale lubie się przy nim bawic
<Blondi-80> cos malomowny jestes misiu
<Blondi-80> skont jestes , bo ja z gliwic
<Master> e to kawalek odemnie bo ja z zabrza, znaczy doklafnie to z zaborza ale w sumie z zabrza
<Blondi-80> kawalek jak kawalek, zalezy czym się jedzie
<Master> ja bym dojechol w 8 minut
<Blondi-80> A czym jezdzisz
<Master> BMW 320 Z KLIMĄ
<Blondi-80> ojjjooooooooo. Suuuuuper pewnie bardzo bogaty jestes
<Master> wiadomo
<Blondi-80> a jaki silnik i który rocznik
<Master> 2 litry benzyna 91 rocznik nie bity stuningowany ful opcja
<Blondi-80> a co w tej ful opcji
<Master> radio tosziba 200 watowe tuby basowe w bagazniku alusy spojler przyciemniane szyby tlumik basowy i napis z tylu master
<Blondi-80> kurcze to niezla gablota, a masz skure kseony i stroboskop ? kiedys jechalam w takich bmw, cudo bylam taka podniecona ze uhhhhh
<Master> o troboskopie mysle, skura wiadomo kseony kupie se w niemczek bo tam turcy majom wszystko kradzone tansze. W sosnicy koledzy z klasy sprzedaja ale nic nie spuszcza
<Blondi-80> a gdzie chodziles do szkoly
<Master> 2 lata do samochodowki ale olalem to i pojechalem do niemcow
<Master> teraz mam czas to jakie studia bym se zrobil ino jeszcze nie wiem co bo same jakies badziewia , resocjalologia i inne takie bzdety
<Master> no i ta mature musze w koncu zalatwic
<Blondi-80> czyli nie pracujesz na stale
<Master> na stale inni pracuja dla mnie w niemczek mialo się kasy jak lodu, w polsce nie jest tak latwo bo pały się czajom na kazdym kroku
<Blondi-80> jak masz taka fure to musisz niezle zarabiac
<Master> wiadomo, teraz wszedlem w handel a ty co robisz ?
<Blondi-80> ja mam 2 fakulety i w obu zawodach pracuje
<Master> co masz ? co to som fakulety
<Blondi-80> to sa kierunki jakie się ukonczylo i z jakich się ma dyplom
<Master> a jakie ty masz
<Blondi-80> jestem zaruwno fryzjerka jak i sprzedawczyni
<Master> super, ale ani do sklepuw nie chodze ani do fryzjera
<Blondi-80> czemu
<Master> mo sklepu mama a żeby się obciac na lyso nie musze chodzic do fryzjera
<Master> masz fotke ?
<Blondi-80> mam, ale ty pierwszy
<Master> daj mejla moj to master666@wp.pl
<Blondi-80> spoko ty wyslij na blondikasia@inteira.pl
<Master> cos mi się tu piepszy nie kce wyslac
<Blondi-80> aha sory blondikasia@inteiia.pl
<Blondi-80> eeeeeee blondikasia@interia.pl teraz dobrze
<Master> ok
<Master> już cie widze
> > <Master> kurde niezla foczka blond blosy rozowa mini
> > <Blondi-80> Ja ciebie jeszcze nie widze
> > <Master> super wygladasz w tych bialych kozakach na obcasach i samym staniku
> > <Blondi-80> dzieki
> > <Master> masz czym oddychac
> > <Blondi-80> no wiem chuda nie jestem, ale ostatnio wiecej pale to tak się nie tyje
> > <Master> a nie pieprz dupa musi być okragla gdzie chodzisz na impry ? może by my wyskoczyli kiedy
> > <Blondi-80> mam twoja fote- twardziel jestes ale wygladasz inteligentnie takie muskuly musisz dozo na siloownie chodzic
> > <Master> wiadomo się chodzi, troche koksu i w pol roku kark znika
> > <Blondi-80> Suuuuuper , nigdy nie mialam takiego silnego faceta
> > <Master> a chciala bys mieć ?
> > <Blondi-80> nie wiem
> > <Blondi-80> znaczy chciala bym mieć ale cie nie znam
> > <Master> to mogę przyjechac zaraz i mnie poznasz
> > <Master> czy się wstydzisz , ja tam nie owijam w bawelne
> > raz dwa i myk
> > <Blondi-80> a przyjechal bys BMW ?
> > <Master> wiadomo
> > <Blondi-80> kurcze już cala podniecona jestem
> > <Blondi-80> a pojedziemy do gwarka wodo czy spirali?
> > <Master> do gwarka wiadomo a gzie indziej ? do studentuw chcialas isc do spirali ? z tymi matolami tanczyc ?
> > <Blondi-80> nie mow mi o spirali , tam takie biedaki chodza zawsze sama musialam sobie kupowac drinki i wracac autobusem.
<Master> jak bym tam wszedl to wszystkim bym od razu ......
<Master> a gdzie mam po ciebie przyjechac ?
<Blondi-80> wiesz gdzie jest pszczynska ?
<Master> wiadomo
<Blondi-80> to skrecasz na bojkowska a potem tak jak się na lotnisko jedzie ul lotnikow 3 blok po prawej
<Master> to jest tak pod gorke jak się jedzie ?
<Blondi-80> no
<Master> to bardzo dobrze znam, kiedys pol nocy tam czatowalem na ....... co mi kolpaki ...... I urwal naklejke z bmw
<Blondi-80> mowiles ze masz alusy
> > <Master> wtedy jeszcze nie mialem
> > <Blondi-80> a przyjedziesz do mnie w alusach
> > <Master> wiadomo
> > <Blondi-80> a przyjedziesz po mnie w czarnej skurze ?
> > <Master> A w czym mam przyjechac, w kurce jak jakis jełop ?
> > <Blondi-80> suuuuper
> > <Master> a ty co ubierzesz ?
> > <Blondi-80> a co mam ubrac ?
> > <Master> no nie wiem jakas krutkom kiecke dekolt
> > <Blondi-80> a wlosy mam spiac w kucyk czy rozpuszczone ?
> > <Master> co ty w kucyku wygladala bys jak *** a ja mam w gwarku reputacje
> > <Blondi-80> dobra, mam super mocno rozowa bluzeczke z serduszkiem z duzym dekoltem
> > <Master> a możesz ubrac te biale kozaki
> > <Blondi-80> jasne zawsze w nich chodze na impry
> > <Blondi-80> to o ktorej bys był ?
<Master> jak ci pasuje, może się jeszcze wykompie i mogę jechac tak kolo 21 mogę być
<Blondi-80> 21.30 bo musze jeszcze do kolezanki skoczyc poprawic tipsy i pozyczyc kosmetyki
<Master> dobra to akurat se bankomatu skocze
> > <Blondi-80> a duzo kasy będziesz wyciagal ?
> > <Master> no w gwarku czeba się pokazac no nie ? ale ty nie biesz ja stawiam
> > <Blondi-80> Suuuuuper
> > <Blondi-80> mam jeszcze prosbe
> > <Blondi-80> jak przyjedziesz to zaparkuj nie na ulicy ale wjedz za ten 3 blok tam stoi takie granatowe bmw mojego brata ale <stare I zjebane to zaparkuj obok niego
> > <Blondi-80> otwosz okna i zalacz jakies techno
> > <Blondi-80> wiesz bo mam w bloku 2 takie szpanerskie ***, to im slepia wyjda z orbit jak zobacza wypasiona bmw
> > <Master> a mam wyjsc z auta ?
> > <Blondi-80> no możesz wyjsc i palic , ale tak żeby było widac ze to twoje auto
> > <Master> wiadomo
> > <Master> dobra to ja sie jednak wykompie I tak 21.20 bede pod tym blokiem
> > <Blondi-80> A mozesz udawac ze z kims rozmawiasz przez telefon ??
> > <Master> po co mam udawac, podzwonie po ziomkach ma się 500 zl na karcie
> > <Blondi-80> ale patsz sie w strone okien czy te suki sie patsza
> > <Master> dobra
> > <Blondi-80> bedom srały z zazdrości
> > <Blondi-80> to narazie Norbi lece robic te tipsy
> > <Master> k....a skont wiesz ze mowia na mnie norbi
> > <Blondi-80> bo masz na imie norbert nie ?
> > <Master> aha
> > <Master> dobra to do zobaczenia foczka jestes piersza klasa bedziemy sie super bawic
<Blondi-80> jasne od razu bylo widac ze jestes swoj czlowiek to przyjezdzaj ale ta muzyke to glosno pusc
<Master> wiadomo

adigno - 20-10-06, 15:47

świetne :hahaha: :hahaha: :hahaha: co za pustaki :hahaha: :hahaha: skąd to masz ?
ja nie nawidze czatów :no:

ZIMNY PRYSZNIC - 22-10-06, 08:58
Temat postu: Re: rozmowa na GG
witkacy napisał/a:
<Master> cze
<Blondi-80> heja
Nie ma chyba aż takich tępaków... Ktoś musiał to wymyśleć :hahaha: Ubawiłem się jak nigdy ostatnio. Też pytam - skąd to wytrzasnąłeś? Muszę pomyśleć o beemie i radiu tosziba. A może tamtaszyba :mruga:
lozo - 22-10-06, 10:02
Temat postu: Re: rozmowa na GG
ZIMNY PRYSZNIC napisał/a:
witkacy napisał/a:
<Master> cze
<Blondi-80> heja
Nie ma chyba aż takich tępaków... Ktoś musiał to wymyśleć :hahaha: Ubawiłem się jak nigdy ostatnio. Też pytam - skąd to wytrzasnąłeś? Muszę pomyśleć o beemie i radiu tosziba. A może tamtaszyba :mruga:


z basha.. jak wszystkie smieszne rozmowy irc-owe :)
http://bash.org.pl/21554/

---

Kartkówka na lekcji historii za 20 lat:

Zadanie 1

Omów:
a) Afere Rywina
b) Afere Orlenu

Zadanie 2

Wyjaśnij pojęcia:
- skóry
- pawulon
- lobbing
- ***
- wąglik

Zadanie 3

Połącz punkty z literami
1. Anita Błochowiak
2. Poseł Ziobro

a) ,,...jest pan zerem''
b) ,,Mężczyzne poznajemy po tym jak kończy''

Zadanie 4

Uzupełnij cytat Andrzeja leppera:
"...musi odejść"

Zadanie 5

Skreśl niepasujace słowo: abp Peatz, Michał Wiśniewski, Andrzej S., dyrektor chóru Polskie Słowiki

Zadanie na szóstkę:

Wymien z kazdej partii politycznej po trzech polityków, którzy nie mieli konfliku z prawem. (Dla ułatwienia mozesz przyjąć, że jazda po pijanemu nie jest przestępstwem.)

---

Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć.
- Mogę prosić kawałek kredy i tablicę?
Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierzę Ci, wchodź.
Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy surrealistyczny obraz.
- Na pewno jesteś Picassem, wchodź!
Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchodź, Andrzej!

---

=]

ptica76 - 23-10-06, 22:50

Andrzej Lepper i jego kierowca wracali pewnej nocy swą limuzyną z dalekiej podróży.Nagle wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania.
Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko rolnikowi i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w ręku, uśmiech na twarzy, potargane włosy, poszarpane ubranie...
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Coś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera, był wypadek i świnia nie żyje...

ZIMNY PRYSZNIC - 24-10-06, 06:38

Podchodzi chłop w barze do kobiety i próbuje nawiązać rozmowę. Ona mu mówi:
- Pan pod niewłaściwym adresem, ja jestem lesbijką.
- A co to znaczy?
- Widzisz przy barze tę blondynkę? Chciałabym z nią spędzić noc.
- Kurde to ja też jestem lesbijką!!!

peem - 26-10-06, 11:46

>
> Noc poślubna:
> - Kochanie dużo było ich przede mną?
> Mija godzina, ona milczy
> - Kochanie gniewasz się na mnie?
> - Cicho liczę...
>
> Jasio wysłał list do swoich dziadków. Dziadek czyta list babci na głos:
> -Kochani dziadkowie, wczoraj poszedłem pierwszy raz do szkoły i miałem
> godzine wychowawczą. Wychowawczyni powiedziała, że musimy zawsze mówić
> prawdę więc się Wam do czegoś przyznam. W te wakacje jak byłem u was to
> zszedłem do piwnicy nasrałem do słoja z kompotem i odstawiłem z powrotem
> na półkę. Jasio.
> Dziadek skończyl czytać, strzelił babci w pysk z otwartej i mówi:
> - A mówiłem ci gó...! Ale ty zcukrzyło sie, zcukrzyło się...

> Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mówi:
> - Mamo, czy to prawda, że dzieci rodząc się wychodzą z tego samego
> miejsca w które chłopcy wkładają ich członki?
> Matka zadowolona, że nie musi poruszać tego tematu sama mówi:
> - Tak córeczko, tak.
> Na to blondynka:
> - A czy przy porodzie nie powybija mi zębów?
>
> Grupa emerytów wybrała się do ZOO,nagle z klatki uwolnił się lew i
zaczyna ich gonić.Ci najzdrowsi biegną z przodu a z tyłu kulawy. Jeden z czołówki
> krzyczy:
> -kulawego, kulawego żryj kulawego.
> a na to kulawy:
> -co kulawego? co kulawego? niech żre kogo chce!!!
>
> Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
> - Dostałem piątkę i w mor..!
> - Za co dostałeś piątkę?
> - Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
> - A za co w mor..?!
> - Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
> Tu ojciec zdziwiony:
> - Przecież to jeden ch...!
> - No, też tak powiedziałem!

> Żona przed wyjazdem na wczasy przypomina mężowi:
> - A nie zapomnij dawać wody papużkom!
> - Nie bój się- zapewnia ją mąż- juz ja wiem, co to pragnienie

skorpione - 26-10-06, 11:57

Po udanym stosunku chłopak do dziewczyny
- Mogę mówić do Ciebie Ewo?
- Dlaczego?
- Bo jesteś moją pierwszą!
Na to dziewczyna:
- A ja mogę mówić do Ciebie Peugeot?
- A dlaczego?
- Bo jesteś mój 206-ósty

ZIMNY PRYSZNIC - 27-10-06, 06:29

Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
- "Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!

ptica76 - 27-10-06, 20:55

- Halo ?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusię
- tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem
po dłuższej chwili milczenia:
- ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka !
- nieprawda ! mam ! i jest teraz z mamusią w sypialni !
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chce żebyś coś dla mnie zrobiła. Dobrze?
- dobrze tatusiu
- to idź na góre do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, ze tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później :
- już zrobiłam
- i co się stało ?
- mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek ?
- on tez wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i tez jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie :
- hm mmm, basen mówisz ? a czy to numer 555-67-89 ?

wojtas_im - 27-10-06, 23:43

Teraz każdy może nauczyć się grać melodię z filmu "Pulp Fiction"! ;)
ZIMNY PRYSZNIC - 29-10-06, 07:20

Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie "specjalisty".